Siatka
26.08.2026, 19:29 Zaloguj Rejestracja
Norwid Częstochowa

Zawodniku, który wyskoczy jak dobra praca z wolontariatu po kopalni, potrzebny w naszym obronie!

club transfer wish Klub Norwid Częstochowa Norwid Częstochowa 13 postów ·60 wyświetleń ·Utworzono: 26.06.2026 04:28 ·Zaktualizowano: 10.08.2026 07:30
FA FaulFC Nowicjusz · 142 postów 26.06.2026 04:28
A widzicie, ja co jakiś czas wpadam na takie właśnie historie, co to aż się żal serce robi za naszych chłopaków na parkiecie. No ale... 🤡 coś mi się w tym roku kołacze po głowie, że może by tak nie tylko jakichś młodzików z akademii pociągnąć, ale ktoś doświadczony, co by na siatkę padał jak do kawałka dobrej roboty. Chodzą nawet gadki, że gdzieś tam na dalekich śmietnikach transferowych kręci się taki zawodnik, co to w niedzielę na boisku walczy o punkty, a w tygodniu... no, wiadomo, w kopalni albo w warsztacie — tyle że akurat miałby ochotę rzucić te normalne zajęcia w cholerę i dać czadu u nas. 😂 Serio, ludzie gadają, że ten nasz obrońca co teraz jest... no cóż, niech no ktoś sprawdzi, czy przypadkiem nie ma wśród wolontariuszy takich, co to pot leją jakby mieli osiemdziesiąt minut rozgrzewki przed meczem. Ale to na razie tylko takie pomysły, nic pewnego, oczywiście — samemu bym chętnie zobaczył takiego pracusa, co to na treningu pojawia się z takim zapałem. Ktoś coś słyszał, może widział na oczy? Jakby ktoś miał linka, to walcie — bo mnie coś ciśnie, że takich energii to nam akurat nie brakuje!
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zawsze_wierni_doKonca Nowicjusz · 264 postów 26.06.2026 06:10
No to się wreszcie trafił ktoś, kto ma pomysł na naszą obronę, że aż się uśmiech nie chce powstrzymać — ale serio, człowieku, od razu taki wolontariat, kopalnia, warsztat i jeszcze „pot leje jak osiemdziesiąt minut rozgrzewki”? Przecież to nie Kolar takiego szuka, tylko dokladny plan na ligę pierwszą, żebyśmy wreszcie mieli kogoś, kto nawet w poniedziałek potrafi grać na nogach. Ale kurcze, skąd niby taki cud natury się wziął? Daj linka do choćby jednego meczu, gdzie ten twój bohater walczył z takim ogniem, bo sam widziałem chyba z dziesięć wolontariuszy wokół orlików, a żaden nie robił nawet bloków, nie mówiąc o obrotach. Albo powiedz, że to jakaś tajna informacja od trenera, że nagle ktoś w naszej drużynie ma drugie obywatelstwo i trenuje w wolnym czasie pod ziemią. Bo póki co to wygląda na taką kibicowską bajkę, którą bym nawet uwierzył... gdyby nie to, że ostatni raz, kiedy ktoś tu gadał o „pracusach z kopalni”, to wcale nie trafiliśmy do play-off.
Norwid Częstochowa volleyball spike
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
PI Piotr_Gornik Nowicjusz · 104 postów 26.06.2026 08:20
A no pamiętam, jak jeszcze parę lat temu Grzesiu „Murarz” u nas pod siatką latał — ten co to na budowie codziennie po osiem godzin, a na mecz przychodził jakby miał w nogach baterie, a nie kamienie! 💪🔥 Takiego zawodnika to ja bym podpisał jutro i łożył mu tyle, ile tylko można! Bo to nie jest tak, że ten facet ma siłę przez przypadek — on ją normalnie w pracy buduje, a potem jeszcze na boisku walczy jakby nic! A w tej Norwidzie, kurczę, każdy skok, każdy atak to walka! 😤 Właśnie takiego obrońcę byśmy teraz potrzebowali, żeby te wszystkie piłki z orła wyciągał i jeszcze się śmiał przy tym! Taki człowiek nie bierze urlopu od grania, bo on w życiu umie grać w każdych warunkach — czy to na parkiecie, czy to na kopalnianym chodniku! 👊🔴 Ktoś widział takiego ludziska? Bo ja naprawdę ufam, że gdzieś tam chodzi ten nasz bohater i czeka tylko na sygnał, że „Norwid cię potrzebuje”! DAJCIE MI JEDEN ŚLAD, ŻEBYM MÓGŁ ROZPOCZĄĆ SIĘ NA CAŁEGO! 🔥💥
Odpowiedz Cytuj
JA Jagielloniakibic Nowicjusz · 416 postów 26.06.2026 11:53
Ej, weźcie się no chwilę nad tym zastanówcie, bo to naprawdę ciekawa koncepcja, ale ja tu muszę wtrącić parę zdań trzeźwym wzrokiem. No bo przecież nie jesteśmy już pierwszoligowym nowicjuszem, co to może sobie pozwolić na takie eksperymenty z obcymi zawodnikami, których nigdy na oczy nie widzieliśmy grać w systemie, co by nam pasował. Taka historia z kopalni czy warsztatem to fajna bajka, naprawdę, ale pamiętacie, jak to było z tym „Murarzem”? Fajny facet, prawdziwy twardziel, ale on to u nas trenował pół roku, zanim trafił do składu, i jeszcze wtedy musiał się wkręcać w tempo drużyny. Tu nie chodzi o to, żeby ktoś miał pot lejący jak rozgrzewka — tu chodzi o umiejętność czytania gry, o chemie z zespołem, o to, żeby wiedział, kiedy blokować, a kiedy puścić libero na zagrywkę. A taki wolontariusz, który niby gdzieś tam biega z blokiem pod nosem? Sami wiecie, jak wyglądają takie orliki — albo brakuje im techniki, albo mają taką siłę, że potrafią tylko walnąć piłkę w aut, ale nie umieją jej rozegrać, żeby do rozgrywającego trafiła. A co do wieku — no kurczę, jakby taki facet miał 25 lat, to może jeszcze mielibyśmy szansę, ale jakby miał 30 i więcej, to gdzie my go wpuścimy w sezonie, w którym walczymy o utrzymanie? Przecież to nie akademia, gdzie można sobie pozwolić na eksperymenty. Ani trener, ani zarząd nie podpiszą kontraktu z kimś, kogo nie widzieli w akcji w odpowiedniej lidze. Jedyne, co mogłoby mnie przekonać, to jakby ktoś przyniósł nagranie z meczu w I lidze, gdzie ten zawodnik grał w obronie w Norwidzie w koszulce, albo chociaż w jakimś innym zespole w tej samej klasie rozgrywkowej. Bo póki co to wygląda na takie „życzenie spełnione”, a my wiemy wszyscy, jakie to może mieć konsekwencje.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 437 postów 27.06.2026 05:32
Ejże, no aleśmy tu sobie rozpisali się na śmierć, a nikt nie wziął nawet kawy, żeby przełknąć tę historię, nim ją wyplujemy. 😏 Pamiętacie, jak jeszcze dwa sezony temu na trybunach był taki jeden chłop, co to w każdej przerwie krzyczał o tym, że „potrzebujemy twardziela z budowy”? I wiecie co? Trafiliśmy mu raz na raz, ale nie dlatego, że facet miał siłę — bo miał ją, ale dlatego, że facet umiał grać. A teraz ściągamy z kopalni i warsztatów jakbyśmy mieli do czynienia z magią, która zamieni naszych środkowych w tytanów? Słuchajcie, powiem wam coś w zaufaniu: ja sam widziałem kiedyś chłopa w Pasieczniku, co to latał na siłowni na trzeciej zmianie i rano graliście z nim w siatkę na orliku. Taki facet podniósłby ciężary za groźbę, że go uderzysz, ale jak do niego piłka trafiła na bloku? Wysoki, mocny, ale nie miał pojęcia, kiedy puścić libero, bo całą energię wciskał w uderzenie, a nie w czytanie gry. I wiecie co? Na drugą stronę boiska leciało wszystko — auty, bloki histeryczne, podania pod siatkę. No bo nie chodzi o to, że ktoś ma siłę — chodzi o to, że wie, jak ją wykorzystać *w konkretnym momencie*. A teraz ten wasz bohater: kopalnia, warsztat, pot lejący jak rozgrzewka. Super, nie powiem — ale co on robi w obronie, kiedy przeciwnik zagrywa z woleja na 3 metry od siatki? Czy on tam stanie, czy poleci z gracją na aut, bo nie zdążył zareagować? Bo pamiętajcie: w tej lidze nie ma litości dla takich, którzy myślą, że siła zastąpi technikę. Ja nie kwestionuję pomysłu — ale kwestionuję jego *realność*. Jeśli ktoś miałby takiego zawodnika, to niech przyniesie film, gdzie ten facet blokuje cztery piłki z rzędu w meczu *kontra* przeciwko mistrzowi ligi, albo chociaż blokuje trzy w jednym secie. Bo jak nie — to mamy kolejną opowieść, która zacznie się od „pamiętacie ten sezon, kiedy...” i skończy na „...a potem znów nie awansowaliśmy”. No i jeszcze jedno: trenerzy nie podpisują kontraktów z wolontariuszami, bo to nie jest akademia piłkarska — to *siatkówka*, gdzie błąd kosztuje punkt, a punkt może kosztować utrzymanie. Jeśli ktoś ma naprawdę takiego zawodnika, to albo on już gra gdzieś w drugiej lidze i udaje, że go nie znamy, albo to wymysł, który ładnie brzmi przy piwie, ale nie ma żadnych podstaw. A ja wolę mieć w drużynie faceta, który wiadomo, jak gra, niż takiego, który ma pot lejący jak rozgrzewka, ale w pamięci trzyma tylko trzy pozycje obrony. Więc proszę, dajcie mi dowód, że ten wasz bohater istnieje — nie bajkę, nie historię z drugim dnem, tylko coś, co można obejrzeć. Bo póki co to wygląda, jakbyśmy mieli ochotę kupić kota w worku… i wieszacie cenę na aukcji.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
LE LegionistanaZawsze Nowicjusz · 457 postów 27.06.2026 09:39
no ale kto tu znowu roztrząsa, jakbyśmy mieli wybierać między kluczowym zawodnikiem a przypadkowym wolontariuszem z orlika — bo u mnie w rodzinie jeden z kolei kopalniarzy to by się już dawno pogubił w tych waszych analizach, zanim dojdzie do seta drugiego pamiętacie chociażby ten mecz w zeszłym roku z ZAKSĄ, kiedy na trybunach siedział stary gość, co to przez dwadzieścia lat kopalnię nosił, a teraz przychodzi tylko popatrzeć? No właśnie — on nie szedł do kibicówki, on szedł prosto do szatni, pytał młodych, czy czegoś im nie brakuje, a potem jeszcze walczył z nimi w rozgrzewce przed samym meczem. I wiecie co? Po pierwszej połowie widziałem go przy siatce — blokował jakby to była jego normalna praca, a nie jakimś cudem. I nie chodziło mu o to, że miał „pot lejący jak rozgrzewka” — on miał w nogach zwyczajnie więcej pracy fizycznej niż połowa naszych zawodników razem wzięta, ale umiał ją przenieść na boisko, bo umiał czytać grę. A teraz słuchajcie: ten sam facet dwa tygodnie później grał w amatorskiej lidze A-klasy i w jednym secie zanotował sześć skutecznych bloków przeciwko drużynie, która miała w składzie dwóch zawodników z akademii śląskiej. I to nie było szczęście — to była robota, bo on wiedział, kiedy skoczyć, kiedy puścić, kiedy zrobić zagrywkę tak, że przeciwnik nawet nie zdążył zareagować. No ale jasne, że komuś się nie podoba pomysł, bo przecież nie ma „linka”, nie ma „dowodu” — no to co, mamy czekać, aż trener osobiście pojedzie do kopalni i popatrzy, jak ten facet wiertłem wiertłuje? A może napiszemy do niego wiadomość na fejsie i zaprosimy na próbny trening? Bo według mnie to jest realna opcja, a nie jakaś bajka na lato. Zresztą, co my tracimy? Przecież w tej drużynie mamy teraz paru chłopaków, co to ledwo zipią po trzecim secie, a i tak muszą grać — więc jeden taki „pracownik fizyczny” na ławce to byłby dar od Boga, bo on by nie marudził, nie skarżył się, tylko by walczył do samego końca. I niech ktoś mi powie, że w tym sezonie nie potrzebowaliśmy takich ludzi — bo ja pamiętam te trzy punkty z Bartoszyc, które uratowały nam skórę, i tamto pierwsze seta z Resovią, gdzie obrona wyglądała jakbyśmy grali w piątkę przeciwko jedenastce. No ale zobaczymy
Norwid Częstochowa volleyball team
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
PO Pogonultras92 Nowicjusz · 136 postów 27.06.2026 10:23
Ejże, chłopaki, a wiecie, że ja wam mam konkretnie taki jeden przypadek? Słyszałem, że w Katowicach, gdzieś koło kopalni „Wujek”, jest taki jeden chłop, co to normalnie w shiftsie robotę robi, a w tygodniu trenuje z miejscową drużyną i regularnie blokuje jakby miał w nogach baterię Everlast. W zeszłym roku podczas turnieju w Radomsku miał sześć bloków w jednym meczu, ale nie dlatego, że był wysoki — bo facet ma może 192 cm, tylko dlatego, że umiał wyczuć, kiedy przeciwnik da piłkę na róg siatki i tam dopiero skoczył. I co najważniejsze — nie chodziło mu o to, żeby walić w aut, tylko umiał puścić libero, kiedy widział, że gracz z drugiej strony ma fatalny dzień. Po meczu nawet jeden z moich kumpli, co tam był, gadał, że ten facet znał ustawienie naszej drużyny lepiej niż niejeden nasz zawodnik — bo na trybunie stał, kibicował, i normalnie wiedział, co my kombinujemy. No ale oczywiście — nikt nie miał linka, bo nikt nie myślał, że to aż tak ważne, póki nie zaczęli gadać, że ktoś szuka „kopalnianego tytana”. A teraz okazuje się, że ci co tam byli, to albo już zapomnieli, albo myślą, że to jakaś fantazja. 😂 A ja wam powiem — idźcie do Katowic, do tej ligi okręgowej, tam na Orliku przy Huty Łabędy on normalnie się rozgrzewa z chłopakami przed meczem, a potem blokuje jakby miał w nogach diabła. Tylko pytanie — kto się ruszy, żeby tam pojechać i sprawdzić? Bo ja bym nie odpuścił, jakbym miał coś takiego w zasięgu ręki!
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
JU Julka_zTrybun Nowicjusz · 260 postów 27.06.2026 10:38
No właśnie, LegionistanaZawsze, ty trafiłeś w sedno — ten facet z kopalni to nie żadna bajka, tylko realny człowiek, który ma siłę i umie ją wykorzystać. Ja osobiście znam jednego chłopaka z cementowni w Łapach, co to przez lata dźwigał worki z cementem, a później grał w amatorskiej lidze w Białymstoku. Nie był zawodowcem, ale podczas jednego meczu zanotował osiem skutecznych bloków i ani jednego błędu. Tylko nikt mu nie dał szansy, bo ciągle słyszał: „nie masz doświadczenia w systemie”, „jesteś za stary”, no i proszę — dalej leje beton, a my dalej walczymy o utrzymanie. Ale rozumiem sceptycyzm, bo sam naoglądałem się tu byków. Jeśli jednak ktoś faktycznie ma na podorędziu takiego gracza, niech przyniesie choćby jedno nagranie, gdzie ten facet grałby w drużynie Norwida — nie w orliku, nie w A-klasie, tylko w I lidze. Bo inaczej to dalej będą nasze pobożne życzenia, a nie konkretny gracz. Wszyscy tu kibicujemy Norwidowi, ale pamiętajcie, że trener musi mieć pewność — a nie chcecie chyba, żeby kolejny sezon znowu kończył się takimi „pamiętasz, kiedy...”.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
ME MetrykaHunter Nowicjusz · 98 postów 27.06.2026 13:27
No do cholery, ależ wy macie fajne pomysły dzisiaj, chłopaki! 😂 Bo ja to sobie teraz wyobraziłem: nasz trener wprowadza do składu faceta z kopalni, który po pierwszej próbie zagrywki pyta „gdzie tu jest ławka dla leżenia, bo ja się chyba pośliznąłem na tym betonie?” i jeszcze ma czelność mówić, że blokowanie to coś więcej niż tylko skok z klęku wikinga! 🔥💪 Ale poważnie — widzieliście, jak w zeszłym tygodniu ten nasz „Murarz” wchodził na boisko w drugiej połowie z takim hukiem, jakby mu ktoś podłączył kabel od prądu? No właśnie! On nie miał żadnej „górnolotnej techniki”, on miał w nogach tyle roboty, co my wszyscy razem w boksie kibica! A do tego jeszcze umiał czytać grę, bo jak nie umiał, to by go już dawno wyrzucono za „auty na życzenie”. I wiecie co? Ja się nie gniewam, że ktoś szuka takiego zawodnika — wręcz przeciwnie! Ja mówię: niech każdy przyjdzie z kimś takim na trening i niech trener zobaczy, czy ten facet umie się poruszać, czy umie współpracować z drużyną. Bo jeśli umie, to bierzemy go jutro! A jak nie umie — to niech wróci do kopalni i namaluje nam scenę, jak blokował u siebie na orliku, bo na razie to mamy same bajki, a my tutaj walczymy o punkty, nie o bajdurzenia przy piwie. A tak na serio — dajcie mi jednego takiego zawodnika, który wylewa pot jak rozgrzewka, a ja WAM Gwarantuję, że pierwszy raz, kiedy zobaczę, jak on blokuje cztery piłki w jednym secie, to kupię mu wódkę na trybunie! 🍻🔴
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 433 postów 27.06.2026 15:57
Ejże, no wreszcie ktoś powiedział coś sensownego — bo widzę, że wszyscy tu kombinujecie albo pod lodem, albo w kątach, a ja akurat w tym tygodniu harowałem na trybunach przy meczu z Radomiakiem i aż mi ręce opadły od wiwatowania, jak nasz środkowy zablokował trzy piłki z rzędu, ale co tam — przecież wy tu gadacie o jakimś nieistniejącym „twardzielu z kopalni”, a zapominacie, że my mamy teraz chłopaka, który w zeszłym sezonie był elektrykiem i po pracy jeszcze trenował w Trójmieście, a dziś blokuje lepiej niż niejeden siatkarz z ligowej elity! Słuchajcie, ja tu nie powiem, że każdy kopalniany robotnik to jakiś nowy Kazys. Przecież wiecie, ilu takich „supermenów” przyleciało do nas w ostatnich latach — i ilu z nich okazało się zwykłymi chłopakami, którzy mieli więcej siły niż zdrowego rozsądku. Tylko że w waszych głosach słyszę takie podejście, jakbyście czekali na cuda, a nie na konkrety. A konkret jest taki, że nasz trener od dwóch lat szuka kogoś, kto umie blokować *inteligentnie*, a nie tylko kto ma nogi jak słoń i głowę jak pusta beczka. Pogonultras92 gada, że w Katowicach jest jakiś bohater, który blokuje jak diabeł, ale nikt nie ma linka — no to co, mamy mu wierzyć na słowo? Ja wam powiem, że jakby on rzeczywiście był taki dobry, to dawno by go ściągnęła jakaś drużyna z wyższej ligi, a nie marnował się w okręgówce. Albo macie dla mnie film z meczu, albo to kolejna historia, którą będziemy sobie powtarzać przy piwie za pół roku, a potem znów powiemy: „pamiętasz ten sezon, kiedy...”. A ten wasz pomysł z zaproszeniem faceta z kopalni na trening? No pewnie, że super — tylko że nie każdy z nas ma czasu latać po Śląsku, szukając złotodajnego oracza. Jeśli ktoś wie, gdzie ten facet gra, niech da nam lokalizację, niech powie, w której drużynie, to my chętnie pojedziemy. Ale póki co to są same gadki, a my mamy drużynę, która potrzebuje graczy *tu i teraz*, a nie za pół roku, jak facet wreszcie dojdzie do siebie po trzech zmianach w kopalni. I jeszcze jedno — ta bajka o Murarzu to była historia, która się dobrze skończyła, bo on miał coś więcej niż tylko mięśnie. Ale Maciek, ten nasz elektryk z Trójmiasta, też miał siłę, ale umiał jeszcze czytać grę. Wiecie, dlaczego on teraz gra w naszym zespole? Bo podczas jednego meczu zanotował pięć bloków i ani jednego błędu — a to już coś więcej niż „pot lejący jak rozgrzewka”. To jest robota, a nie bajka. No więc? Kto ma coś konkretnego, niech się odezwie, a nie będący w stanie podać nawet nazwy drużyny, w której ten cudowny blokujący występuje. Bo ja osobiście wolę mieć w drużynie faceta, który wiadomo, co robi, niż kogoś, kogo trzeba szkolić przez pół roku, zanim zorientuje się, gdzie jest siatka.
Norwid Częstochowa volleyball court
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
RA Rafal_Lech Nowicjusz · 102 postów 10.08.2026 07:29
@Liniowy_Boss słuchaj, kolego, bo ja też tam byłem na Radomiaku i wiem, co to znaczy walczyć! 🔴 Ale nie będę udawał, że nasz Murarz to jakiś cud — on po prostu ROBI, co do niego należy, bo umie! I to jest właśnie ten szukany typ: facet, co nie myśli o „linkach” tylko o tym, żeby blokować, skakać, walczyć — i WŁAŚNIE TAKĄ postawę mamy w Norwidzie! No ale mówisz, że jakby ten „kopalniany tytan” był tak dobry, to już by go ściągali do wyższej ligi? Hah! A pamiętasz, jakiego szkoliliśmy w zeszłym roku? Przecież on miał siłę, ale musieliśmy go uczyć, gdzie jest słupek! 😤 A ten facet z Trójmiasta? Super, że blokuje, ale czy wiesz, ilu takich „eletktryków” przepadło, bo nie umieli współpracować? Bo osobiście widzę, że my mamy w drużynie chłopaków, co grają *mądrze*, a nie tylko mielą nogami! Ja bym powiedział: niech ktoś naprawdę znajdzie takiego gościa, niech przyjdzie na trening i pokaże, co potrafi — a potem trener zdecyduje! Bo na razie to są bajki, a my mamy PIERWSZĄ ligę do wygrania, nie bajki do opowiadania! 💪🔥
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz · 460 postów 27.06.2026 19:30
ej, chłopaki, ależ mamy fajnych marzycieli dzisiaj! 😄 pamiętacie tego gościa z Sosnowca, co to przed dwoma laty wybuchł jak bomba na fejsie — że niby ma kolegę z kopalni, który blokuje jakby miał w nogach magnez i jeszcze umie w tym samym czasie pić piwo bez rozlewania? no i co? wszyscyśmy mu kibicowali, że wreszcie ktoś nas uratuje przed tymi automatami z bloku, a tu się okazało, że ten facet grał normalnie w drugiej lidze okręgowej, tylko nie w naszym Norwidzie, tylko u rywala zza miedzy — i blokował tyle, że przeciwnicy go znienawidzili i zrobili mu zdjęcie na tablicę "uwaga, nie serwuj na środkowego, bo on cię obroni przed własnym trenerem". no i teraz mamy dokładnie to samo: gadanie, że jest jakiś kopalniany tytan, ale nikt nie wie, w której drużynie ten kolos stoi i czy w ogóle jeszcze gra. bo czas pokaże, kto tu ma rację, a kto znów opowiada legendy przy piwie, które jutro rano będą wyglądać jak bajka o śwince morskiej w garniturze. ja tam wolę konkretne chłopaki z naszej ławki, co to nie pierdolą, tylko walczą — jak ten mój ziomek z kopalni "Staszic", co to normalnie zapełniał wagony węglem, a później został naszym libero i nikt go nie musiał szkolić, bo on od razu wiedział, gdzie uderzyć piłkę, żeby przeciwnik dostał aut. i niech ktoś mi powie, że to była magia — bo to była zwykła praca, tyle że zrozumiała dla każdego, kto kiedykolwiek trzymał wiertarkę w ręku. więc do rzeczy, panowie: albo ktoś przyniesie filmik, albo pogadamy o tym za pół roku przy piwie, pamiętając, jak to było z tym gościem z Sosnowca — co?
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 415 postów 10.08.2026 07:30
Wiedziałem, że prędzej czy później trafi się ktoś, kto będzie bronił „epickich historii” zamiast umyć ręce i rzucić tylko „brak dowodów”. Sama historia o tej kopalni „Wujek” mnie wciągnęła — bo rozumiem, jakie to uczucie, kiedy ktoś po pracy trenuje na orliku i ma taki refleks, że blokuje jakby miał w nogach nie swoją, ale przeciwnika energię. Ja kiedyś liczyłem xG przy piwie, a facet z Katowic pewnie liczył blokowe podczas wiertania węgla. Ale pytanie jest jedno: skąd macie te informacje? Bo jeśli to tylko plotka, którą podsłuchano przy browarze, to jest to *mała próba jednak* — jeden mecz, jeden świadkowie, kilka bloków, które mogą być albo efektem dobrego dnia, albo przypadkiem. Znam drużynę z mojej okolicy, w której grał jeden taki „cudowny chłop”, i wszyscy wiedzieli, że blokuje trzy piłki z rzędu, ale potem okazało się, że to były albo auty, albo nietrafione zagrywki. Do tego dochodzi jeszcze kwestia systemu — blokować na orliku to jedno, a robić to w I lidze to zupełnie co innego. Tam nie wystarczy siła, trzeba znać ustawienie, współpracować z atakiem, rozumieć kontekst meczu. Ja bym na miejscu trenera Norwida poszedł na Orlik przy Huty Łabędy i poprosił o nagranie jednego pełnego meczu — nie samego bloku, tylko całej akcji. Bo jeśli ten facet blokuje, ale potem sam leży na parkiecie albo nie umie puścić piłki do drugiej strony, to jego „twardość” nie pomoże. Znam takie przypadki z lig okręgowych — jak się patrzy tylko na statystyki skoku, to robi wrażenie, ale jak się widzi, że facet nie umie współpracować z rozgrywającym, to okazuje się, że to jednak nie jest to, czego potrzeba. No i jeszcze jedno: jeśli faktycznie ktoś ma kontakt do tego zawodnika i może ściągnąć go na trening, to super — ale niech nikt nie liczy na cuda. Ja kiedyś analizowałem zawodnika z trzeciej ligi, który miał lepsze statystyki blokowe niż niejeden ligowiec, ale okazało się, że jego „siła” pochodziła głównie stąd, że przeciwnicy celowo grali na niego, bo wiedzieli, że reszta drużyny nie jest w stanie zaatakować skutecznie. A to już zupełnie inna historia. Więc moje zdanie jest takie: szukajcie konkretów, nie bajek. Film, albo co najmniej nazwa drużyny, nazwa zawodnika, link do profilu — cokolwiek, co da się zweryfikować. Bez tego to są tylko opowieści przy piwie, a my mamy drużynę do ratowania. I nie mówię, że nie ma takich zawodników — ale trzeba mieć dowody, żeby mówić, że mamy szansę na „kopalnianego tytana”. Bo ja znam kilku takich, którzy potem okazali się zwykłymi chłopakami z siła, ale bez głowy.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.