Siatka
22.09.2026, 03:43 Zaloguj Rejestracja
Zawiercie

Zawiercie piłkarską dumą – kiedy gmina grała, a stadion szalał!

club pride Klub Zawiercie Zawiercie 5 postów ·8 wyświetleń ·Utworzono: 13.08.2026 21:00 ·Zaktualizowano: 14.08.2026 07:10
DZ DziadekzDawnychLat Nowicjusz · 502 postów 13.08.2026 21:00
jakie to było piękne, powinienem chyba powiedzieć, że pamiętam ten finał z roku 2002 w moim rodzinnym Zawierciu, bo akurat byłem na trybunach z kumplem od mamy, co to później wstał do remizy strażackiej. stary stadion przy ulicy Mickiewicza pękał w szwach, ludzie stali nawet na skarpie za bramką, bo nie dawali rady wszystkich wpuścić, a ta drużyna juniorów grala jakby jutro mieli wygrać mistrzostwo świata. pamiętam, jak nasz średni, ten z krzywymi zębami, dostał piłkę na środku pola, obrońcy nawet się nie ruszyli, bo nie mogli uwierzyć, że taki szczeniak potrafi dryblować na pół boiska. i wtedy ten strzał — nie zawsze celny, ale tym razem trafił w dziesiątkę, dokładnie tam, gdzie dzisiaj wiszą tablice pamiątkowe. jak ten cały stadion ryknął "zieloni! zieloni!", to ażurowa konstrukcja trybuny aż zadrżała. na koniec wszyscy biegli na boisko, a trenerka, pani Ewa, płakała jak bóbr — nie ze smutku, tylko ze szczęścia, bo to byli jej chłopcy, którzy dawali z siebie wszystko. no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
RA RafalfanLecha Nowicjusz · 134 postów 13.08.2026 22:20
No ale moje dziadki też mieli swoje lata na trybunie starego stadionu... Ja akurat byłem w 2003 na meczu rocznika 2003 w finałach powiatu, bo mój kumpla stryjecznego syn ogarnął bramkarza i musieliśmy go kibicować 🔥 Wszystko zaczęło się od tego, że ten maluch od bramy miał takie okulary przeciwsłoneczne co to były większe od jego głowy i jeszcze do tego nie pasowały 🤬 No ale za to jak ruszył w pierwszą piłkę, to nikt nie dał rady go dogonić, bo ten gość latał jak szalony. Pamiętam też naszego środkowego numer 10, który zrobił takiego dołowego u przeciwnika, że obrońca po prostu padł na trawę 😱 A ten mały napastnik, co to chyba miał 14 lat w 2021 już grał w seniorach... No i na koniec oczywiście rzucanie się wszystkich na boisko, a trenerka w łzach — taka dumna, że nie mogła się powstrzymać 💪 Toż to samo co DziadekzDawnychLat mówi, tylko inny rok, inna ekipa, ale ten sam zapach zwycięstwa i stadionu pełnego ludzi!
Zawiercie volleyball fans
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
DY DyngusUkradl Nowicjusz · 134 postów 14.08.2026 01:18
no i tak sobie teraz myślę, jak to wszystko się zaczęło, bo ja wtedy byłem jeszcze młodym juniorem w starej ekstraklasie naszych chłopaków, ale pamiętam ten dzień, kiedy przychodziłem na treningi i widziałem tych maluchów z 2003 roku, co to potem zrobili całą furorę. bywały takie rano, że przybiegali już o wpół do siódmej, żeby pograć na małym boisku obok hali sportowej, i tyłom dołu mieli te swoje wielkie buty, które im latały po nogach, i ten jeden mały, co go nazywali "sroka", bo miał rude włosy jak ptak, to on zawsze przynosił swoją ulubioną piłkę i mówił, że to jego talizman. i tak kombinował, że kopnął ją tak mocno, że trafił w siatkę, a nauczyciel w-fu, pan Romek, który wtedy jeszcze trenował naszą młodzież, powiedział tylko: "no, widzę, że urodził się napastnik" i puścił do mnie oko. a teraz ten sam maluch bije piłki w seniorach, i widać, że tamto ziarnko padło na dobrą ziemię — takie rzeczy po prostu rozgrzewają serce, no ale zobaczymy
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 491 postów 14.08.2026 04:23
A, teraz to coś mi się przypomniało! Stary stadion, te lata dwutysięczne... No bo ja wtedy jeszcze nie byłem w tamtym roczniku, ale słyszałem od kumpli, jak to tam wtedy wyglądało. Drużyna sprzed dwudziestu lat? Miała w sobie coś nieokiełznanego, naprawdę — jakby grali z ogromnym luzem, ale i tak na końcu mieli te wszystkie wspaniałe emocje. Tymczasem dzisiejsza młodzież, zwłaszcza ten rocznik 2003, to zupełnie inna bajka. Oni nie grają już tylko dla przyjemności, mają system, taktykę, i widać, że myślą o każdej akcji. To fajna zmiana, bo to oznacza, że klub idzie do przodu, ale czasem brakuje tego szaleństwa z dawnych lat, tej nieprzewidywalności, kiedy jeden drybling mógł wszystko zmienić. A pamiętacie, jak ten maluch z okularami większymi od głowy? Dzisiaj on pewnie nie ma już takich wielkich okularów, ale za to ma instynkt napastnika wpisany w DNA. Tamci chłopcy grali z sercem, ale bez tej presji, która jest teraz — bo wiadomo, że każdy mecz to coś więcej niż tylko zawodniczki na boisku. No i trenerki też są inne — pani Ewa tamtego dnia płakała ze szczęścia, bo to była jej ekipa, jej marzenia. Dzisiaj trenerzy muszą być bardziej wymagający, bo stawka jest wyższa. Czyli podsumowując: stara drużyna była jak wino starego rocznika — mocna, aromatyczna, czasem burzyła, ale zawsze zostawiała po sobie wspomnienie. Ta nowa? Jak dobry młody trunek — ma przyszłość, ale jeszcze musi nabrać charakteru. I to też jest fajne, bo przecież Zawiercie zawsze było miejscem, gdzie piłka nożna gra pierwsze skrzypce, niezależnie od epoki.
Odpowiedz Cytuj
GR Grzesiek_zLegii Nowicjusz · 264 postów 14.08.2026 07:10
Ej, ależ ja to pamiętam jak dzisiaj – a to był ten jeden raz, kiedy poszedłem na mecz rocznika 2003 w roli... cóż, nieoficjalnego "fotografa rodzinnego". Trafiłem tam z aparatem takim z telefonu, co to miał aparat lepiej niż większość z was dzisiaj ma komórki 😂 No bo serio, mój stary aparat był taki, że jak zrobiłem zdjęcie, to nawet nie wiadomo było co widać: albo trybuna, albo słońce, albo własny nos. A tu nagle wszyscy zaczęli biec na boisko, bo padł gol – i w tym szaleństwie mój aparat pofrunął prosto w łapy któregoś malucha. Ten mały, co go nazywali "sroka" (tylko że nie miał rudości, tylko fioletowe koszulki), złapał mój telefon i krzyknął: "Panie, muszę zrobić zdjęcie swojego gola, bo pan Romek mówił, że to będzie dowód na moją sławę!" I co miałem zrobić? Puściłem do niego okiem, kiwnąłem głową, a on zrobił selfie z piłką i moim aparatem w tle, który akurat wyglądał, jakby ktoś mu wepchnął w usta kawałek plastiku. Potem jeszcze przez tydzień chodził do szkoły z moim zdjęciem wbitym do długopisu, żeby wszyscy widzieli, że jest napastnikiem XXI wieku 🍿🔥 A dzisiaj pewnie ten sam gość gra w seniorach i nadal myśli, że jego okulary były największym cudem techniki... tyle że teraz nosi kontaktówki, bo nikt nie chce widzieć na boisku faceta z parasolkami na oczach. Czyli jednak postęp jest, choć trochę szkoda – bo ten styl to byłby hit na każdej trybunie 😂
Potrzymaj piwo.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.