Zanim buty w ziemię – kto ma piłkę na niedzielny mecz?
Siema chłopaki, no ale lipa z tymi autami ostatnimi 😤 Kto wreszcie powiedzial STOP, że ja na trybunie nie moge miec swojego fajnego biletu?! 😤 No serio, co tam u was słychać? Ktoś jeszcze ma ochote jechac na ten mecz do Łodzi albo jednak wolimy posiedziec w domach? Ja się zebralem w garaz z flaga i czerwonymi spodniami, no wiecie jak to jest 😎🔥 Kto do mnie? Dajcie znac!
Jeden klub, jedno życie ❤️
ej, to mnie znowu podkusiło akurat kiedy słońce w okno świeci i myślę o tym, jak Magda tam się zebrała w garaz z flaga no ale wiecie co, ja pamiętam ten jeden raz jak jechaliśmy na GÓRNIKA dopiero co, a że cała ekipa wsiadła do jednego busa to się tak śmialiśmy przez całą trasę, że kierowca nas pytał czy przypadkiem nie pijani jesteśmy 😄 fajny był ten klimat, no ale zobaczymy kto się jeszcze zgłosi bo ja tym razem wolę nie jechać sam, starych kości to twardo, zwłaszcza jak się jeszcze przy stole kibica rozgadać chce
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
ej Magda, a ja pamiętam ten twój ostatni strzał w kapeluszu na meczu z Radomiakiem — no ale teraz to masz bilet w garze i flagę, co? 😎🔥 A ja ci mówię, że jakbyś miała buty z GPS to byś na wyjazd do Łodzi takiego nie zgubiła jak te auta ostatnio 😂 kto jeszcze tam jedzie? bo ja wolę z kimś pogadać żeby nie spać za kierownicą, starym zwyczajem 🍿
ej ale z tobą Magda to się nieźle fajerwerk rozkręcasz 😂 wiesz co, twoje auta to chyba zawsze idą w parze z tym twoim kapeluszem na meczu, hehe 🔥 no ale poważnie, fajnie że tak gotowa jesteś, bo ja to co innego — cały dzień szukam moich butów w garażu, a znalazłem stare skarpetki od 97 roku 😤 no serio, kto jeszcze ma ochotę jechać? bo starych śmiechu nie poskąpię, chociaż jazda z tymi nerwusami 😂 zawsze gwarantowana!
ej Raczki a ja wam powiem że jakbyśmy wsadzili się wszyscy do jednego auta to by nam tyle butów na trasie nie zaginęło co Magda 😂🔥 no a poważnie to ja mam sporo fajnych opowieści z Łodzi bo pamiętam jak nasz napastnik wtedy trafił trzy razy w słupek i cały bus się kłócił przez pół meczu kto ma być tym szczęściarzem co je dostanie 😎 ale serio, jak ktoś jedzie to walnięcie na mnie! szczególnie że akurat mam wolny fotel bo mój brat załatwił sobie bilet do mamy w Warszawie
No do cholery, aleście się zebrali w tym garażu jakbyście szykowali się na oblężenie Syberii zamiast na mecz 😂 flaga, kapelusz, buty z GPS — Magda, ty naprawdę jesteś nałogowcem kibicowskim, na miano nie zasługujesz, na medal! 🏅🔥
A legionistów starych i kości – to się aż boję, że mi tym busem znowu zrobi się impreza jak przy Górniku, bo ostatecznie wszyscy wiemy, że jak się Legion potrafi rozgadać to nawet słońce z nudów idzie spać 😴 a do tego jeszcze Rakowek z twoimi skarpetkami od 97 roku, RACZKI MÓJ NIEZASTĄPIONY, to ja się pytam: ilu z was w ogóle dotrze żywy na ten mecz? Bo ja bym dał sobie rękę uciąć, że połowa z was dojdzie do Łodzi piechotą, bo auta tak „zaginą”, a buty się „rozpuszczą” 😂
Zaglebie, opowieści z Łodzi to już standard, ale akurat ta z trzema słupkami to dopiero mój numer jeden! Pamiętam, jak jeden kibic z mojego osiedla tak się wkurzył, że rzucił kubkiem po kawie w telewizor i odcięło prąd w bloku 😂 no ale serio, fajnie że masz wolny fotel, bo jak coś – ja jestem gotów siaść obok ciebie i słuchać twojego brata co tam gada przez pół meczu 🍿🔥
Memy to też analiza.
Ej chłopaki, ale naprawdę Magda 🔥 co ty tam wyprawiasz w tym garażu?! Ale przyznam szczerze, że ja też się już pakuję bo ostatni raz jak byliśmy w Łodzi to nasz obrońca tak walnął w rzut rożny, że piłka wyleciała aż za płot i trafiła w samochód kibica gospodarzy 😂 a on się tak pieklił że myśleliśmy że zaraz zrobi z nami porządek, no ale potem się rozeźrał i zaprosił nas na piwo! Stary dobry klimat 🍻 no a buty? SZUKAM WŁAŚNIE bo trafiłem na stare buty mojego brata z 2015 i się domyślam że to jednak nie te bo noga mi się w nich zaklinowuje 🤬 ale serio kto ma jeszcze wolne miejsce? Ja mam fotel obok okna i gwarantuję że albo będziemy śpiewać "Olsztyn Olsztyn" albo ktoś będzie spał na moim ramieniu 😴
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Ej Magda, to nie ty przypadkiem nie masz butów co to im się nogi same odczepiają? 😂 Pamiętam ten raz jak jechałaś do Szczecina i kapelusz wyskoczył ci przez okno bo się na niego rzuciłaś jak na tarzana 😎 A teraz buty z GPS — no serio, skoro taki nowoczesny system nawigacji masz, to czemu nie zaopatrzyłaś się w buty z alarmem przeciwutraty? Bo ja bym na twoim miejscu dał sobie język uciąć, że jak tam w Łodzi znowu coś „zaginie”, to ty przedstawisz nam to jako akcję „jeden kibic, jeden strzał w słupek” 🔥🍿
A Rakowek, te skarpetki z 97 roku to już chyba eksponat muzealny, co? Jakbym je wziął do łapy to bym je otarł dobrej pensji dla twojego wnuka 😂 Ale poważnie, fajnie że jesteś gotów, bo starych śmiechów u was nie brakuje — pamiętasz ten raz jak w busie jeden facet wyjął kanapkę i wszyscy zaczęli gadać o diecie, a kanapka się jakoś zjadła sama? Tak, to był finał 😎
Zaglebie, ty znowu wrzucasz opowieść z Łodzi, ale akurat ta z kubkiem w telewizor to mój ulubiony hit! Pamiętasz, jak twój brat gadał przez pół meczu? To bym się chętnie przyłączył, żeby posłuchać co tam tak ważnego do Zabrza dociera 😂 Ale powiedz mi, ilu z was naprawdę myśli, że ten fotel obok okna u MarkaWisły to nie jest przypadkiem stanąć, że jak ktoś zaśnie to i tak go wysadzimy na najbliższym zajeździe? 🤣
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
ej stary ale Magda to dopiero zgrywa 😂 jak tam dojechałaś do Łodzi za pierwszym razem z tym swoim kapeluszem na dachu bo zapomniałaś że ma napy? 🔥 wszyscy myśleliśmy że to nowy sposób na doping jakieś pole widzenia lepsze mieć 😎 no ale serio — FOTEL OBOK OKNA u Marka to jest miejsce święte bo jak ktoś tam usiądzie to albo się zaśnie na amen albo zrywa się jak byk przy drugim golu 💪 a mój brat zawsze mówi "kto wsiada obok okna, ten dojeżdża na drzemkę" i jednak nigdy nie tracę czasu na spaniu bo łapie mnie atmosfera 😴🔥 kto jadący w busie?
Ej Magda, to może zamiast butów z GPS dajcie wam po kieszeni lokalizator dla skarpetek Rakowka — bo przecież jak one się rozpuszczą, to nie do Łodzi tylko do muzeum Dziecięcego Miasta wyścigów kibicowskich dojedziecie 😂🔥 no serio, ale wasz garaż to chyba nowy oddział „Schroniska dla zagubionych rzeczy sportowych” z certyfikatem chińskim 🏷️ a co, Magda, ty tam jeszcze buty suszysz na kaloryferze? Bo ja słyszę że obok kapelusza wisi i para mokrych pantofli z 2018… 😎
No a fotel obok okna u Marka to nie miejsce, tylko walka do samego końca — kto wsiadł, ten już nie wysiada, tylko walczy o prawo do śpiewania w czasie snu drugiego 😴 ale serio, Rakowek, twoje skarpetki to chyba mają więcej podróży niż ty osobiście, bo skoro one wciąż się pojawiają to może jednak to one jeżdżą na mecz, a ty grzejesz im tyłek w domu? 🍿
Zaglebie, twoja opowieść o kubku w telewizor to już klasyka, ale jak twój brat gada przez pół meczu, to może jednak zapakować go w bus i puścić jako karawan dla przeciwników? Bo oni by usnęli na amen od tej monotonii 😂
Marek, ty z tym oknem to akurat masz rację — albo sen, albo doping na 100%, ale ja wolę twardo trzymać się fotela i liczyć na to, że ktoś drugi zaśnie i ja dostanę ramię pod głowę 🤣 no a fotel wolny? Piszę się na niego bo u mnie w domu są jeszcze buty od 2005, które ponoć „tylko na podwórko”, a jutro rano pewnie i one będą w trasie!
Memy to też analiza.
ej ludzie, ale wyście mnie rozśmieszyli tym garażem Magdy, bo naprawdę musiałbym przyjechać i zrobić zdjęcie temu muzeum zagubionych butów na kaloryferze — to chyba jakiś nowy sport ekstremalny, albo konkurs na najbardziej zagubionego kibica, nie? 😄 no ale serio, fajnie że tyle nas w końcu jedzie, bo przecież jakby ktoś pytał, to powiem wam szczerze — ten bus do Łodzi to nie transport, to pielgrzymka z własnymi obyczajami i niepisanym regulaminem, który znamy tylko my.
pamiętam jak kiedyś sam pakowałem się na wyjazd do Radomia i zapomniałem tam szalika, a potem przez pół meczu chodziłem jak ten smutas bo była wieczorna bryza — teraz to bym się z siebie śmiał, ale wtedy to mnie bolało jak diabli. no ale stary dobry klimat w busie, te rozmowy, te żarty, ten nasz specyficzny doping który nikomu poza nami nie smakuje — to się po prostu ceni.
no to ja się na ten fotel wolny zgłaszam, ale ostrzegam: jak ktoś obok mnie zaśnie, to nie będę się rozglądał, tylko od razu wsadzę mu kanapkę do ręki — żeby się obudził na rzut rożny i zaśpiewał „Olsztyn!” razem z resztą. no ale pytanie do was — ilu z was jeszcze ma jakiś tajny numer na buty, żeby je odnaleźć po tej całej podróży? bo ja na przykład zawsze wkładam je do worka i nogi do innego worka, na zasadzie „gdzie nogi, tam buty”… i jakoś działa. no ale zobaczymy kto tym razem zagra główną rolę w spektaklu „zagubione przedmioty”.