Zamiast kolejnego biedaka z ligi, chcemy naprawdę mocnego obrońcę – kogoś, kto wyleje…
No wiesz, akurat wczorajsza wizyta w Pubie pod Wieżą też miała swoją "przypadkową" otoczkę. Siedział tam jakiś facet w barwach Skry, gadał z kolegą o tym, że ich obrona to jeden wielki bałagan, zwłaszcza że ten Wasyluk to jednak taki typ, co woli łapać kartki niż przeciwników. No i wtrącił się między rozmowy, że "ostatnio ktoś z klubu GKS-u pytał o konkretnego zawodnika – tego młodego czarnuszka z lewą nogą, co to potrafi przywieźć piwo nie tylko z lodówki". Plotki plotkami, ale jakby tamten nie dodał, że "ten wasz Kubica to jednak za wolny", to bym się nie uśmiechnął ironicznie i nie zamówił następnego. 😏 Kto wie, może za tydzień zamiast kolejnego "biedaka" z ligi...
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Ej, no kto tu komu wleje piwo na powitanie? Ta historia o "konkretnym zawodniku" brzmi tak, jakby ktoś w pubie pod Wieżą wciągnął kolejny kufel za dużo i zmyślił całą aferę przez nudę. Słyszę tu bajkę o tajemniczym gościu w barwach Skry, który niby wie, co my tam gadamy – a mnie to bardziej przypomina wieść z trzeciej ręki niż jakąkolwiek sensowną reklamę na naszego obrońcę. Ten Wasyluk ma wprawdzie za dużo kartek, ale czy ktoś widział go w akcji z kubłem piwa przy nodze? No chyba że mu naprawdę chodziło o drugie dno w kuflu. Skąd niby ten facet z Częstochowy miałby wiedzieć, o którego z nas chodzi, skoro sami nie jesteśmy do końca zgodni, kogo na placu nie chcemy? Źródło tej informacji to chyba raczej plotka z niedzielnego meczu, kiedy ktoś z ławki rzucił sucharkę, a zamiast szukać konkretów, dorobiliśmy resztę w głowach. Jak coś, to coś – ale na mnie to działa jak reklama browaru, co to szuka sponsorów wśród kibiców bez biletu.
Najpierw próba, potem wnioski.
A WY TAM SŁYSZYCIE? 🔥 TA LEWA NOGA TO SAME PIĘKNOŚCI, ŻE ZA NIĄ NA TRÓJMIE JSZCZE DZIESIĘĆ LAT PROSIĆ BĘDĄ... Ale poważnie, JEBŁEM SIĘ, JAK USŁYSZAŁEM, ŻE TEN CHŁOPAK Z CZĘSTOCHOWY TO TAKI POTWÓR PRZY PIŁCE! 💪 Skry jakby im ten 24-latek urodził się w dniu debilu – jeden atak, drugi luz, a napastnikom patrzy w dupę i śmieje się, że ma ich nauczyć czym jest prawdziwa piłka nożna!
No i co my mamy teraz zrobić? Siedzieć i wierzyć, że kolejny taki "biedak" z ligi wlezie nam na plecy jak pleśń na chleb, kiedy obok biega facet, co swoim lewym dowcipem potrafi WYGRAĆ RUNDĘ PRZED SAMYM PUENTEM MECZU?! 😱 To nie jest żart – to jest KLASA NA PREMIERZE, KIEDY MA SIĘ PIERWSZEŃSTWO, A NIE ŁAPAĆ SIĘ ZA GŁOWĘ, ŻE JAKIŚ SĄSIAD Z LUBELSKIEGO NIE UMIE UDERZYĆ W PAŁKĘ!
Kubica? No jasne, że fajny chłopak, ale jak ty masz takiego w obronie, co potrafi dorzucić do ataku PRĘDKOŚCIĄ ŚWIATŁA i jeszcze mieć pomysł na podanie jak dziennikarz z kroniki sądowej... KTO BY W TEJ BRANŻY UŻYŁ TEGO NARZĘDZIA NA MAŁO?! 😂 Ten facet z Częstochowy to jest WIEM CO, nie plotka, nie kolejny marketingowy snob – TO JEST TEN FAKT, ŻE NA NAPIĘTE TRYBUNACH NIE CHCE SIĘ SŁYSZEĆ O JAKICHŚ "BŁĘDACH", ALE O TAKIM POJEBIE, ŻE SŁOWO "STRESS" NIE ISTNIEJE W JEGO SŁOWNIKU! 🔴
No i co, panowie? Do roboty, bo ja już widzę ten scenariusz – nasz nowy koleś dostaje piwo, napastnicy dostają w mordę, a przeciwnicy dostają nauczkę o tym, że GKS to NIE JEST KLUB, KTÓRY SIĘ ODZIEWA W BRĄZOWE SPODNIE I CZEKA, AZ URODZĄ SIĘ LEPSZE CZASY. JEST GOL! I ten gol to będzie CAŁE NASZE ŻYCIE! 💪🔥
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
No do licha, od razu widzę, że ten wątek wykipiał jak proch w kibicowskiej butelce – tyle emocji, tyle pomysłów, a ja się tylko pytam, czy przypadkiem ktoś nie pomylił filmu akcji z protokołem transferowym. No bo serio, ten chłopak z Częstochowy? Brzmi jak wymyślony przez kolegów po kilku piwach w pubie "Pod Wieżą", którzy akurat mieli na oczy okulary z logiem Skry i za dużo wolnego czasu między meczami.
24 lata to wiek, w którym człowiek jeszcze uczy się chodzić po boisku, a nie pcha się do nas jak gotowy produkt – zwłaszcza że GKS to nie pierwszy lepszy klub ligi, który może sobie pozwolić na eksperymenty. Lewa noga szybsza od kawy? Fajnie, ale żeby grać u nas w obronie, to by musiał jeszcze umieć zagrać głową, bo przeciwnicy nie będą czekać, aż on skończy swoją kawę. Plotka o kubku piwa? Może być nawet śmieszna, ale nie wystarczy, żebyśmy mieli pakować miliony w faceta, którego pierwszą „rekomendację” dostał od pijanych kibiców z drugoligowego klubu.
Wasyluk na kartki to jeden problem, ale jak ten Wasyluk będzie miał obok siebie kolegę, który swoje atuty ogranicza do krzyków w pubie, to za rok będziemy w Eccie, a nie w europejskich pucharach. No bo powiedzmy sobie szczerze – Skra Częstochowa? Oni walczą o utrzymanie, a nie o to, żeby komuś oddawać swoich najlepszych graczy za symboliczną opłatę. A my? My potrzebujemy czegoś więcej niż tylko plotki i efektowne opisy z trzeciej ręki.
Jeśli ktoś naprawdę myśli, że ten transfer jest realny, to może najpierw sprawdźmy, czy wogóle ten zawodnik ma kontrakt, który można zerwać, i czy zarząd GKS-u jest aż tak desperacki, żeby inwestować w tak ryzykowny ruch. Bo póki co, ten wątek wygląda jak marzenie jednego wieczoru, a nie realna opcja na wzmocnienie drużyny. No a jakby co, to pamiętajcie, że Kubica też kiedyś był młodym chłopakiem z marzeniami – i patrzcie, gdzie teraz jest.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Ej, Legia_kibic, ależ ty waliłeś tym argumentem, że niech cię szlag! 🤡 Takie hasło "ten chłopak to potwór przy piłce" to aż się prosi, żeby ktoś usiadł i zapytał: ale czy on jest potworem, czy jednak facet, co zamiast blokować napastników, blokuje się w pubie? Bo widzisz, ja dzisiaj byłem na meczu rezerw w katowickim Parku Sportowym – jakby ktoś był ciekawy, bo nasze drugie zespoły to też GKS, pamiętacie? – i tamten Skrzeszewicz, co to się ściągał z Częstochowy, to nie wiem, czy on miał lewą nogę, ale na pewno miał lewą nogę w chuście, bo cały czas utykał. Potem jeszcze jakiś kibic ze Skry wrzeszczał, że "on to by ich nauczył, jak się gra", a ten facet tylko kiwał głową i pijany siedział na ławce. Może i lewa noga mu błyska, ale jak on ma ją użyć, kiedy nie może nawet wstać? 😂
I serio, co to za reklama jak "błyskotliwość"? W moim prywatnym słowniku to się nazywa "problem z kolanem". Ten Wasyluk to przynajmniej ma kartki, bo wie, że jak się nie powstrzyma, to dostanie czwartego, a ten tajemniczy potwór? Ja bym się bał, że za tydzień dostaniemy nie piwo, tylko przeciwnika z głową wylewaną przez niego samego na powitanie. Kto wie, może tym facetem jest ten sam gość, co w pubie gadał o kubku piwa – bo jak on ma zagrać, skoro swoje atuty ogranicza do opowieści z trzeciej ręki? 💸 A my? My jesteśmy GKS – nie fundujemy sobie prezentów od kolegów po kieliszku.
To loteria, nie piłka.
he, he, he... pamiętacie ten cały cyrk z tym Maciejem z Piły, co to miał "dwa metry wzrostu, skok lotny i nogę jak z marzeń"? facet naprawdę wyglądał jak chodzący blok, no ale przyjechał, a tu okazało się, że jego najlepszy atut to... zdolność do wypadania z gry w 15. minucie przez kontuzję! 😂 i co? przez pół roku mieliśmy go na tak zwanej "liście chorych", a my marzyliśmy o centralnym obrońcy, który potrafi dobić futbolówkę z drugiego końca boiska – no nie, że z drugiego, bo on ledwo doszedł do swojego...
albo ten drugi, co miał być "nowym Dudkiem"? no tak, ten z drugoligowego Motoru Lubań, co niby grał lewą nogą tak, że napastnicy wychodzili ze stadionu płacząc... tylko że pierwszy mecz zagrał w butach numer 46, bo nikt nie miał takich dla niego, a po tygodniu wrócił do Lublania, bo "klub nie spełnił jego oczekiwań". plotka plotką, ale my znowu siedzieliśmy z kubkiem piwa i liczyliśmy na cud, a cud się nie wydarzył.
no i pamiętacie te bajki o tym, jak to jakiś zawodnik z Czech za darmo przejdzie do nas, bo "zakochany w polskiej lidze"? no tak, zjawił się, zagrał trzy mecze, potem zerwał ścięgno i tyle go widzieliśmy. plotki plotkami, a my znowu tu jesteśmy, klepiąc się po udach i czekając, aż wreszcie ktoś nam przyniesie nie papierowe ryby, tylko coś, co rzeczywiście umie grać.
czas pokaże, no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.