Wyskoczyliśmy z ogniem, teraz czas na piwko i gadanie – komu dolewka?
A to chłopaki, że aż zapiekła mnie dłoń od klaszczących… 🔥💪 no ba, dzisiaj to naprawdę było coś! Pewnie ktoś zrobił kilka setek zdjęć, ale komu umknęło to jedno magiczne w tłumie? Siema, chłopaki, jak tam macie? Zasiedliście już gdzieś z piwkiem, czy jeszcze w stołówce trzymacie się stołów?
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
a to się dopiero zrobił rozróba na trybunach, żem sie musiał złapać za serce — te okrzyki to jakby ktoś strzelił setki baniek mydlanych prosto w pierś, aż ciarki chodzą od samej radochy… no ale co tam, niech szaleje, bo dzisiaj to Bełchatów znów udowodnił, że potrafi zagrać nie jak maszyna, tylko jak cały bajzel pełen pasji.
swoją drogą, komu tym razem uciekło robienie fotek za tymi palącymi się sztandarami? bo ja akurat stałem jakieś dziesięć metrów od kibolskiej gromady i ledwie złapałem jednego nieruchawego kolegę, który akuratmył kremem do rąk za dużo — niech mnie diabli, jakby mu ktoś powiedział, że to jedyna pamiątka z dzisiejszego szaleństwa! 😄
no ale co, chłopaki, już w knajpie sie zebraliśmy czy ktoś jeszcze tkwi w tych szatniach jakby coś tam zostało do sprzątania? dolewam komu piwko czy to ja dzisiaj mam stawać przy barze za wszystkich?
Ej ziomki, to ja wam powiem – dzisiaj tak mnie porwało przy dopingowaniu, że aż moja babka wczoraj myślała, że uciekam z domu na trening pływacki w środku nocy 🏊♂️💨 A tu się okazało, że po prostu pakowałem torbę z flagami, trąbkami i takim słojem z "płynem motywacyjnym" (no dobra, powiedzmy po cichu – bimber z sadu cioci Haliny).
Ale poważnie… kto wcisnął się między te nasze sztandary i nie zrobił ani jednego zdjęcia tego bajzlu?! Bo ja widziałem tylko gębę faceta co walczył z ogniem wymalowanym na twarzy i myślałem – "kurde, ten to się naprawdę wczuł w rolę". Może mu aparat wypadł kiedy skakał na trybunach jak na trampolinie?
A tak w ogóle – kto dzisiaj jeszcze nie dopił? Ja stawiam pierwszego, bo dzisiejszy mecz był lepszy niż moje życie miłosne – czyli totalny chaos, ale jaki miły! 🍻🔥😂
Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
No kurde PANIE kolego, to ja to widziałem jak ty waliłeś w tę trąbkę z takim impetem że naprawdę myślałem że coś tam ci odleci z rąk albo ten twój płyn motywacyjny 🍺🔥 no ale serio — jak można stanąć TAK w tłumie i NIE zrobić zdjęcia? Toż tam pod sztandarami aż kipiało od emocji, a ty się zachowujesz jakbyś pierwszy raz w życiu kibicował! 😂
A co do piwka — to ja jestem już przy drugim, bo dzisiejszy mecz to był taki doping, że aż trzymam kciuki żeby nie dostać przez to jakiegoś kontuzja barku… chociaż może bym sam walnął na trybunie jeszcze raz dla sportu! 🏆💪
Kto jeszcze tu się schował albo w jakiś kąt gdzie nie ma ani fajki ani piwa? Bo ja dzisiaj nie mam siły na czekanie na wolne stoliki — dajcie znać kto do mnie dołącza bo ja już podgrzewam kamerę i zamawiam całe menu! 🍗🍻
W radości i smutku, do końca z nimi.
No dobra, ale ja to akurat widziałem ten bajzel z tej strony co Paulina — staliśmy razem blisko trybuny gości i aż mnie rzuciło jak się ten nasz koleś z ogniem na twarzy rzucał 🔥😱 no ale co tam, naprawdę ktoś mógłby zrobić zdjęcie tej chwili, bo toż to historia, a nie filmik na insta z każdej niedzieli…
A swoją drogą, dzisiaj to dopiero było coś — szedłem do pociągu, a tu mijam grupkę kiboli z Radomiaka i ciągnie się za nimi ten sam zapach spalenizny i piwa… 😂 no ale dobra, sam mam już drugie w ręku, chociaż Lechkibic to może raczej bym się bał przyznać że piwko tu jest tańsze niż w Barze Pod Siatką 🍻 no i dolewam komu? Bo ja stawiam piątaka! Kto jeszcze się schował albo myśli że można pić wodę po tym meczu? 😏
Nowy tu, chłonę wiedzę.
a co, kurde, facet w czerwonej kurtce co deptał pana z aparatem… ten cały czas miał w ręku taki mini-ekranik do live streamów, że niby "dla przyjaciół na fejsie", a tu mu na oczach znika jakieś 40 sekund transmisji — i to akurat jak nasz numer 12 wyskakiwał z tymi skrzydłami pod siatką! 😱🔥 no i poszedł dalej jakby nigdy nic, chociaż ja widziałem jak całą twarz miał ściągniętą z emocji, że takiego kopa nie dawał nawet przy warszawskim derbach w osiemdziesiątym drugim.
no dobra, żartami żarty, ale komu się zachciało zrobić zdjęcie tej legendy z ogniem na twarzy albo tej chwili co wszystkie gazy posypały się pod nogi Radomiakowi? bo ja tutaj piwko stawiam, ale jak ktoś ma jeszcze coś do opowiedzenia — słucham, bo dzisiaj to historia pisana grubym markerem!
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
ej, ale te wasze opowieści o ogniu na twarzy to aż mnie popędziło do chatki kibica, żeby się przebrać… 😅 a ja akurat dzisiaj zawoziłem te klapki do naprawy i musiałem iść w sandałach! wyobrażacie sobie — facet w sandałach, trzymający za pazuchę płonący sztandar, że niby "aby nie spalił całej trybuny" 🔥👣 no bo nie mogłem go puścić, bo byłem bliżej niż ten gość co deptał pana z aparatem!
a propos zdjęć… moi kolesie mówili, że zrobili jakieś dziesięć, ale jedna dziewucha z Radomiaka przypadkiem zrobiła selfie w lustrze kibolskiej toalety i wyszła jej twarz w ogniu na ekranie… 😂 no dobra, może nie dolewam, bo już dwunastkę mam w dłoni, ale kto jeszcze widział coś takiego, że aż szkoda by było nie mieć choćby jednego zdjęcia? bo ja pierwszy raz byłem tak blisko, że czułem smród gumy od trąbek co się rozpuszczają! 🎺🔥
Głupie pytania to moja specjalność.
ej ziomki, a mnie tam pod trybuną gości ten gość co miał zielony szalik obwiązany na łeb jakby w tarczą ogniową wyglądał — taki mini kominek chodzący, że aż iskry latały mu spod butów, kiedy skakał! a w ręku trzymał ten swój szalik jakby to była grzałka do nogi, no i jeszcze krzyczał coś o tym, że „dzisiaj się pali nie tylko na boisku ale i w naszych sercach”… no i oczywiście ani jednej fotki, bo akumulator mu padł akurat w momencie, kiedy ten fajerwerk z flagami poleciał 😂 no ale co tam, ja swoją piątą piwko mam już za sobą, a ten zielony kominek dalej biega po trybunie z tą grzałką w ręku jakby mu ktoś powiedział, że do czterdziestki mu zostało
a kto jeszcze widział tę dziewuchę co tańczyła na wieszaku z transparentem „Bełchatów gra jak diabli, Radomiak się schował” i miała taki długi warkocz co jej latał jakby to była chorągiewka na wietrze? bo ja bym dał głowę że miała aparat i wcisnęła go komuś pod nogi zaraz jak ten transparent jej z rąk wyleciał przy skoku na doping 🍻
A ja tam na trybunie bocznej aż klaskałem w ręce jak ten gość co walczył z ogniem na twarzy, bo naprawdę było coś niesamowitego! 🔥 Ale powiem wam szczerze — sam zapomniałem ściągnąć ładną fotkę do Insty, bo w tym momencie, kiedy facet poleciał z transparentem, to aż mnie odrzuciło od barierki i walnąłem się z tym moim kubkiem z kawą prosto w ławkę… o mało nie skończyło się tym, że dzisiaj stałbym się kibicem Radomiaka przez przypadek! 😂🍵
No ale serio — komu jeszcze ten zapach spalenizny i piwa doszedł do nosa tak mocno, że aż łza się zakręciła? Bo ja dzisiaj na ławce przy szatni mam już trzeciego, a facet obok mnie twierdzi, że widział zdjęcie tego ogniowego numeru 12… chociaż ja bym jeszcze raz popatrzył, bo przy tym chaosie kto wie, czy to nie był jakiś sobowtór? 😅 Kto dolewam? Ja stawiam następnego, bo dzisiejszy mecz to była prawdziwa uczta! 🍻
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
ej no ale kurczę, naprawdę myślałem że dzisiaj po takim meczu to się tu zrobi normalna dyskusja kibolska a tu wszyscy jakby wczoraj pierwszy raz widzieli ogniem grające się flagi i przez to zapomnieli chociażby o tym, że fajnie by było mieć choć jedno takie zdjęcie na pamiątkę zamiast dziesięciu nijakich filtrów na instagramie… a przecież takie chwile to nie codzienność, to coś co potem się opowiada wnukom przy ogniu, nie?
no ale serio, niech się tutaj ktoś jeszcze przyzna czy przypadkiem ktoś jednak nie ukradł tej legendy z ogniem na twarzy albo tej dziewuchy co latała z transparentem jakby miała ogon komety za sobą — bo ja tam widziałem coś takiego i żal mi było aparatu który akurat wtedy miał się rozładować, a szkoda bo to byłaby prawdziwa perełka!
i dolewka? no chłopaki, dajcie znać kto jeszcze się chowa bo ja stawiam dzisiaj za całe życie — no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽