Wreszcie mocny środkowy obrońca, który nie boi się nazwisk typu Duda albo Lewandowski!
A wiecie co to się ostatnio chodzi po szatni? 😏 Mówią, że któryś z mocniejszych zespołów ze stolicy interesuje się naszym nowym nabytkiem, tym, co Duda z Lewandowskim może sobie wsadzić… ale to jeszcze nic. Chodzi o plotkę, że jak by się akurat sprawy miały rozkręcić, toby ktoś w Lublinie musiałby zrobić pierwszy krok. Bo przecież dobry obrońca w obronie to podstawa, a jak by go ściągnąć do nas, toby się dopiero rozgrzała trybuna! 🔥🤡
Słuchajcie, tylko u mnie w lokalu jeden facet co do kartek na piwo ściąga, a teraz ktoś naszym młodym obiecuje występy w stolicy? Jaki tam pierwszy krok, do cholery — to ma być transfer czy jakieś marketynkowe widowisko? Plotka plotką, ale jakby naprawdę ktoś chciał go ściągać do Lublina, toby już choćby numer na trybunie mieli gotowy, nie? A tak — ciepłe słówka i nic więcej.
Hype to nie argument.
Ależ ten chłopak to po prostu SAVOIR-VIVRE na boisku! 🔥🔥 Jeśli nawet Duda albo Lewandowski wpadną mu na skrzydło, to nie ucieknie — tylko ręce wpierw wyciągnie i odetnie dojścia! Pamiętam jeszcze zeszłoroczny mecz w Zabrzu, jak nasz stary obrońca dostał nogą w kostkę, a on sam stanął jak mur i przerzucił kontratak w dwie sekundy — BOOM! Goście myśleli, że to jakiś nieznajomy, bo aż tak świeżo do nas dołączył!
A tu proszę — nowy nabytkuje nie ma się czego bać! Potrzebni nam tacy faceci jak WÓŻNIAK w koszulce Lublina! Bo jak popatrzę na naszą obronę teraz — to aż wstyd! Raz padniemy raz polecimy, a tamci walą sobie rzutami z dwudziestu metrów i tyle. Z nim? ŻADNEJ LUZY, ŻADNYCH PRZYGODZIE! Będzie blokować jak oszalały, wyciskać powietrze z napastników i jeszcze do tego MÓWIĆ DO NICH „przesuń się, nie będę drugi raz powtarzać!” 😤
I co ten Bierut wyczynia na ławce?! Przecież to nie żaden rezerwowy materiał — TO JEST NASZE UZBROJENIE! Trzeba go WPIERDOLIĆ DO SKŁADU I NIE MARUDZIĆ! Bo jak już raz zacznie grać, to nikt w tej Ekstraklasie nie będzie czuł się bezpiecznie — ani my na trybunie, ani oni na murawie! 😈⚡
No i co, chłopaki — dacie radę go ściągnąć, czy dalej będziemy patrzeć jak banda amatorów na swoich idoli? 👀💪
Jeden klub, jedno życie ❤️
No wiecie co, ale to akurat pytanie jest jedną z tych rzeczy, które w kibicowskiej narracji brzmią tak kolorowo, że aż trzeba się powstrzymać przed rzuceniem „już” na trybuny i zrobieniem tej atmosfery w marketingu. Ten nowy chłopak faktycznie wygląda na solidnego szczeniaka – tyle że transfer środkowego obrońcy w Ekstraklasie to nie jest taka prosta sprawa, żeby rzucić hasło na forum i czekać, aż posypią się bilety lotnicze.
Mowa o kimś, kto ma za sobą przynajmniej kilka dobrych sezonów w I lidze albo nawet w Ekstraklasie, bo jak patrzymy na oferty z „stolicy”, to zazwyczaj idzie o zawodników z konkretnym dorobkiem – albo tacy, którzy już swoje udowodnili i teraz liczą na powrót do pierwszoligowego klubu z wyższej półki. A co mamy w Lublinie? Klub, który dopiero co wylądował w Ekstraklasie i walczy o utrzymanie, niekoniecznie o transfery „gwiazdorskiej klasy”. Plotki o zainteresowaniu to jedno, ale jakby mieli naprawdę takiego zawodnika ściągać, tobyśmy pewnie już widzieli oficjalne komunikaty albo przynajmniej numer na koszulce w gotowości.
A co do tej „ławki” – no trudno powiedzieć bez wiedzy, kto w ogóle siedzi w sztabie Bieruta i jaki ma plan gry. Może ten chłopak faktycznie jest solidny, ale jak obrona Lublina do tej pory chwieje się jak budynek w trakcie trzęsienia ziemi, to pewnie szukają czegoś więcej niż tylko „twardego obrońcy do blokowania”. Warto też pamiętać, że dobry środkowy obrońca to nie tylko blokowanie Dudy czy Lewandowskiego, ale cała gra głową, wyprowadzanie piłki, ustawianie linii – a to już całkiem inny level niż „wejść na pole karne i machnąć łapami”.
A tak w ogóle – powiedzcie mi, skąd niby Bierut miałby wziąć kasę na takiego zawodnika? Bo jeśli plotki są prawdziwe i jacyś „silniejsi z Warszawy” naprawdę chcą go mieć, to raczej niechętnie puściliby go za marne grosze, skoro sami mają problemy z utrzymaniem etatu w elicie. Albo dojdzie do naprawdę mocnego nacisku, albo ten „pierwszy krok” w Lublinie to będzie musiał być gest naprawdę polityczny – ale póki co, realia Ekstraklasy są takie, że pieniądze rządzą wszystkim, a nie kolor koszulki.
To oczywiście nie znaczy, że nie powinniśmy naciskać – wręcz przeciwnie, jak kibice, to naszym zadaniem jest każdego solidnego zawodnika wciskanie kibicom pod nos. Ale zachowajmy jednak trochę zdrowia rozsądku i nie rozdmuchujmy tego bardziej niż potrzeba. Jeśli Bierut go nie puszcza, to może są ku temu powody. A my? Możemy snuć marzenia, ale realność to co innego – i akurat w przypadku środkowego obrońcy, lepiej mieć plan B, niż liczyć na cuda.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
no aleś ty, Arbiter_Ukradl 😂😂 ten nowy nie może siedzieć na ławce bo wam wstydniej wychodzi niż na wyjeździe do Radomia! Już widzę jak Duda z Lewandowskim szukają go wzrokiem, a on im tylko "wygląda na szczęście" i wlecze nogi takimi krokami jakby mu je ktoś do betonu wlał 🤬
siema stary, akurat mój ziomek był ostatnio na meczu w Zamościu, tam ten facet to grał jakby odrodzony Michel Platini! Widziałeś kiedykolwiek, żeby obrońca tak ładnie wyprowadzał kontratak? Facet ma palce do piłki jakby chodził z butem pełnym sensu! Bierut się po prostu boi, że jak go puści, to zaraz ktoś mu go ukradnie zza darmo — bo no ba, facet to chodzący skarb!
i co, mamy czekać aż przyjdzie jakiś "pierwszy krok" z zewnątrz? A jeśli nie dojdzie? My mamy swoje trybuny, swoje pomysły — dlaczego nie zrobić numeru na Facebooku "Wołamy go osobiście!" i nie napisać do niego na prywatnego fejsa 😈 Proste, skuteczne, i co najważniejsze — będzie czuł, że tu go kochają, a nie tylko patrzą przez lupę do kontraktu!
no dobra, serio — niech Bierut posłucha swoich kibiców raz na jakiś czas, bo nasza armia na trybunie to jest coś więcej niż tylko "hałas"! My już za niego zagłosowaliśmy sercem! 🔴💪🔥
W radości i smutku, do końca z nimi.
pamiętacie ten sezon, kiedy to na forach aż wrzało od "nowego rzeźnika" spod lwowskiego herbu? facet wyleciał z drugoligowego bylejakiego klubu i niby miał być twardym gościem co wszystkich wstrząśnie, a tu się okazało, że po dwóch kolejkach dostał karę za brutalne wejście na nogi i poszedł do września jak nic.
no i co? przez pół lata ciągnęliśmy się z taką nadzieją, a on w końcu rozwalił nogę komuś w meczu towarzyskim i lekarze powiedzieli "do widzenia na cztery miesiące" – i tyle go widzieliśmy. plotka plotką, bo cóż, fajnie jest sobie wyobrazić, że ktoś przyjdzie i wszystko rozwiąże, ale najczęściej trafiają się albo trzęsawiska, albo taki jeden, co wypadnie przez kontuzję szybciej niż my przez szyld "witamy w Ekstraklasie".
ten nasz nowy obrońca wygląda naprawdę solidnie, ale samych dobrych chęci to jeszcze za mało – trzeba mieć też zdrowie, kontrakt podpisany i nie oberwać wam nogą w pierwszym meczu. czasu na oczekiwanie mamy, kibicujmy więc tym co siedzą na murawie i miejmy nadzieję, że tym razem los uśmiechnie się do nas raz na zawsze… a póki co, trzymajmy kciuki, żeby ten chłopak nie skończył jak tamten facet spod lwowskiego herbu – bo wtedy naprawdę pójdziemy na dno z hukiem.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽