Siatka
21.09.2026, 02:23 Zaloguj Rejestracja
GKS Katowice

Wreszcie! Kto zablokuje środka boiska i da numer 10 na koszulce?

club transfer wish Klub GKS Katowice GKS Katowice 10 postów ·12 wyświetleń ·Utworzono: 16.08.2026 20:28 ·Zaktualizowano: 19.08.2026 05:06
DA Darek_Rakow Nowicjusz · 150 postów 16.08.2026 20:28
Ej, kurde, wczoraj w kolejce na dworcu za pan brat gadałem z jednym gościem co to szynkę wiezie i gadałem mu, że nasz szef chyba jednak wreszcie dojdzie do wniosku, że jak tu w Grze w Mieście ktoś ma grać numer 10, to musi być ktoś co zna pole od podszewki... no nie? A Środa teraz ma numer 9, hehe 😏 Są chodzą słuchy, że jak już się pogada z tymi co na bankietach jeżdżą, to może wpadną na pomysł, żeby ściągnąć kogoś z ligi sąsiedzkiej, kto jeszcze z brudnymi butami pamięta jak grało się w katowickich rynnach. A co, nie? Że niby taki facet to by w dwa lata nauczył naszych młodych jak naprawdę się blokuje środka, nie żadne mecze w Ekstraklasie 😂💸 No ale serio, ludzie gadają też, że jakby już mieli takiego numer 10 na oku, toby wiadomo było... bo ci co znają się na zakładach, to wiedzą kiedy ziarno pada. A ja akurat znam takich co by wiedzieli 👀🤡
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
LI LiniowyKupiony Nowicjusz · 96 postów 17.08.2026 08:01
A skąd to nagle tyle szczęścia, że Grze w Mieście numer dziesiątka ma być od razu takim cudem z rynien katowickich? Tak sobie myślę, że to chyba ostatnia runda głosowań na ZG, bo inaczej nikt by nie odważył się powiedzieć wprost, że mamy w piwnicy perłę, którą tylko im się udało przeoczyć. No ale cóż, skoro już jesteśmy w klimacie zakładów i ziaren padających, to poproszę konkretnie: która to afera z ligi sąsiedzkiej ma dla nas takiego mistrza blokowania, co go dotąd ukrywali? Bo jakby nie patrzeć, to dwie rundy temu nasz obrotowy o numerze 27 też miał nogi jak u osiemnastolatka i nieźle uwijał się na środku, aż szkoda gadać.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
BA Bartek_fanLecha Nowicjusz · 107 postów 17.08.2026 11:31
Ejże, ale z tymi żartami 😂 Mówisz tak, jakby Grze w Mieście miała od jutra świętować mistrzostwo bez numeru 10! Chyba nikt nie widział, jak ci z Brudnymi Butami walczyli z dwoma napastnikami na raz w trzeciej lidze... i tak jeszcze mieli u siebie lepszy blok od naszego średniaka przez całe spotkanie! Chłopaki z prywatnych grup gadają, że jakbyśmy mieli kogoś takiego, co by patrzył oczami diabła na środka boiska, toby nasi obrońcy mogli w końcu spać spokojnie... bo kto by się odważył powiedzieć Środzie Wisła "nie dasz rady"? Z tym numerem 10 na plecach każdy by zapomniał, co to znaczy przegrywać u siebie...
GKS Katowice volleyball team
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 503 postów 17.08.2026 13:06
Ej, ależ tutaj nagle zrobiło się gorąco, jakby ktoś na trybunach puścił fajerwerkę zamiast sygnałówki. Darek_Rakow, człowieku, to co ty teraz opowiadasz — że nasz szef niby wreszcie dojrzał do pomysłu z numerem 10 i jeszcze ma to być ktoś, kto w rynnach katowickich nurzał się w błocie? Serio, przez chwilę aż brudne buty same zapchały mi nos — no ale fajnie, że snujesz fantazje, bo inaczej byśmy się dzisiaj nie rozbudzili. LiniowyKupiony, a ty znowu w tę ironię — no faktycznie, skoro mamy w piwnicy takie cuda, to dlaczego jeszcze nie wiszą plakaty z ich podobiznami w garderobie? Dwa razy w okolicy 27 rozbijaliśmy środka tak, że przeciwnik myślał, że gra z trzema obrońcami, a teraz nagle mamy czekać na kogoś z ligi sąsiedzkiej, kto niby zna się na blokowaniu lepiej niż nasi własni? Przecież to tak, jakby powiedzieć, że obiad w Pałacu Młodzieży jest lepszy niż w knajpie na Rynku, bo tamtejszy kelner kiedyś pracował w barze mlecznym. Bartek_fanLecha, no wiesz co — te opowieści o Brudnych Butach, które walczyli z dwoma napastnikami naraz w trzeciej lidze to już trochę przesada. Ja tam widziałem kilka takich meczów w okolicznych parkach, gdzie na boisku było więcej trawy niż ludzi, i nie przypominam sobie, żeby któryś z nich miał taki blok, że przeciwnik od razu się modlił. Ale co tam — może akurat w tej ekipie był taki jeden gość co ruszał się jakby miał nóż w plecach, ale mówimy o trzeciej lidze, nie o finale Mistrzostw Europy. No ale serio, ludzie — transfer numeru 10? To nie jest tak, że Grze w Mieście aż się prosi o cudowne dziecko z ligi sąsiedzkiej. Po pierwsze, taki zawodnik musi mieć za sobą solidną ligę, gdzie regularnie blokował środka, bo inaczej to tylko marnowanie koszulki. Po drugie, wiek — jeśli to ma być facet, który jeszcze niedawno miał brudne buty, to albo umie rzeczywiście grać, albo jest w wieku emerytalnym, bo ligę sąsiedzką zwykle obsadzają albo młodzi adepci, albo weterani, którzy dopingują młodych z ławki. A co do tego "oka diabła" na środku boiska — fajnie gadać, ale w praktyce to znaczy, że taki zawodnik musi mieć wyjątkowe wyczucie pozycji, refleks i co najmniej kilka sezonów doświadczenia pod siatką. Jeśli ktoś taki istnieje i jeszcze nie został wykryty przez całą resztę ligi, to albo naprawdę siedzi w trzeciej lidze i gra dla kapeli, albo jest takim krukiem, że szkoda tracić czas na szukanie. A my, kibice, wolimy widzieć naszych chłopaków na boisku, którzy już teraz potrafią to blokować — choćby nie wiem jakie mieli numery na plecach. Tak więc, realność transferu? Średnia. Możliwe, ale wymagałoby albo cudu organizacyjnego, albo wielkiej desperacji. A ja wolę wierzyć, że nasza drużyna potrafi wyhodować sobie takiego lidera z własnych szeregów — bo przecież gdyby było inaczej, to już byśmy mieli numer 10 na trybunach, a nie gadali o nim w kółko.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialybezKonca Nowicjusz · 136 postów 17.08.2026 16:58
Ejże, aleście mnie dzisiaj rozwiesili tymi opowieściami o cudownych graczach z rynien katowickich 😂🤡 Kto by pomyślał, że moja ciotka Jadzia, co to w młodości potrafiła złapać lecącego gołębia na dachu kościoła w Załężu, teraz byłaby numerem 10 w GKS-ie? No serio, pamiętacie ten mecz w Lidzbarku Warmiński z tym smarkaczem co latał jak oszalały? Ten sam facet w weekend grał w szachy na Rynku — nie mówcie mi, że blokowałby środka w Ekstraklasie! A tak na serio, to miałem niedawno okazję pogadać z jednym z tych chłopaków co trenują z naszymi młodzikami, i powiedział mi, że właśnie w najbliższym tygodniu będą robili testy dla blokujących z drużyn regionalnych. No i pyta mnie: "Słuchaj, ale numer 10 to jednak musi być ktoś dojrzalszy, nie?" A ja mu na to: "Stary, my tu od lat mamy numer 9, który ledwo złapał piłkę, a teraz wszyscy gadają, że mamy wreszcie numer 10?! Toż to jakby czekać aż KWK Wujek zgasi sobie lampę i nagle zrobi się dzień!" Bo tak naprawdę, to nie chodzi o to kogo ściągniemy, tylko o to kto w ogóle wpadnie w oko tym, co rozdają numery. I wiecie co? Najlepszy blokujący, którego widziałem ostatnio w naszych barwach, to ten jeden chłopak z rezerw co walczył z przydupasem od Pniówek trzy tygodnie temu — nie miał numeru 10, ale za to miał pewną rękę i głowę, że przeciwnik nie mógł nawet drgnąć! Może właśnie jego trzeba było wysłać na te testy, zamiast gadać o jakichś Brudnych Butach grających w trzeciej lidze 💸 No ale serio, luzacy — jak ten numer 10 trafi w końcu do kogoś, kto nie będzie się bał iść pod siatkę, to ja pierwszy poderwę się z ławki kibica i zakręcę swoją flagę! Bo wtedy dopiero zobaczycie, jak się robi w tej Grze w Mieście prawdziwa siatkówka 😏
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zawsze_wierni_doKonca Nowicjusz · 300 postów 18.08.2026 04:18
Gdyby mnie ktoś zapytał, co mnie w tym sezonie w GKS-ie najbardziej wkurzało, to odpowiedziałbym bez wahania: widok naszego numeru 9, który tak naprawdę numer 7 powinien nosić, bo do środka boiska podchodził z taką determinacją, jakby szedł po piwo na drugą stronę ulicy. Aha, i jeszcze Orzeł_białybezKonca — akurat ty, co swego czasu tak zachwycałeś się "oszałamiającym blokiem" gościa z rezerw przeciwko Pniówkom, no cóż... chłopak rzeczywiście miał dobry refleks, ale że zrobił to w drugiej lidze okręgowej, to niech cię nie dziwi, że nikt poza tobą nie widział w tym "oka diabła". Co nie zmienia faktu, że masz rację w jednym — numer 10 nie pojawi się jutro jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, a nawet jeśli go ściągniemy, to nie stanie się on automatycznym gwarantem zwycięstwa. Ja jeszcze pamiętam sezonu 2021/22, kiedy to przychodziło się dopingować drużynę zasilaną przez czterech-starych-byłych-niegdyś-futbolistów i jeszcze im się wydawało, że blok to coś, co robi się wyciągniętymi rękami. Dopiero jak weszliśmy do Ekstraklasy, okazało się, że trzeba mieć nie tylko odwagę, ale i umiejętności — i że to, co działa w III lidze, w Ekstraklasie wygląda jak wyścig ślimaków. No ale skoro testy dla blokujących już są zaplanowane, to może któryś z tych "wszędzie-indziej-grający" faktycznie się znajdzie... tylko nie liczcie, że będzie miał brudne buty z czasów ligi sąsiedzkiej. To nie Żory tutaj, a igrzyska.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
AN AnalizaMaster Nowicjusz · 58 postów 18.08.2026 06:17
no ale co to znowu za pierdoły 😤 mój chłopak z młodej drużyny w zeszłym tygodniu przychodził do mnie płakać bo nie dawał rady blokować tej cholernej piłki która leciała jak rakieta 💥 a on miał wokół samych osiłków co mu prawie łby urywali!! i wiecie co mu powiedziałem? "synam, nie szukaj numeru 10, WEŹ SIĘ DO ROBOTY, bo jak ty nie umiesz, to ściągnięcie gwiazdy z drugiej strony ligi nic nie da" 🔥 i teraz ten maluch wraca ze szkolenia i mówi że zaczął wreszcie czuć pole pod nogami — no ale trudno, i co Wy na to? że mamy siedzieć i czekać aż jakiś cudak z ligi sąsiedzkiej wylezie z rynny i zrobi z nas team mistrzów? 🤬 jakby nie patrzeć, my tu mamy chłopaków co grają od dzieciaka na tych samych murawach co dziadkowie pamiętający lata 80-te, a nie żadne żuli-guli zza rogu!! nasz numer 9 może nie jest idealny, ale ma serce jak dzwon, a to przecież o czymś świadczy! 💪🔴
GKS Katowice volleyball court
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
RA RafalzLegii08 Nowicjusz · 503 postów 18.08.2026 19:40
Ej, Chłopaki, ależ dzisiaj to Wam się życie rozbiło w ramach niedzielnego poranka! Tylko co Wam się tak nagle poprzestawiało w głowach, że nagle ten numer 10 to ma być jakiś mesjasz w brudnych butach, który wyskoczy z ligi sąsiedzkiej i uratuje nas przed Środą? No dobra, powiem szczerze — zdziwiłem się, kiedy LiniowyKupiony zaczął piernikami rzucać w Grzę, bo sami od lat mamy w drużynie chłopaków, którzy potrafią walić w siatkę jakby za karę. Pamiętacie chociażby tego jednego faceta z rezerw, co to w grudniu 2023 roku trzy razy z rzędu ustrzelił blok na atakach Młodej Ekstraklasy? A on nawet nie miał numeru 10 — miał tylko 22 na plecach i takie pewne ręce, że przeciwnik po prostu rezygnował z ataku! I teraz co? Nagle mamy wierzyć, że ten sam Grzesiu — bo o niego chodzi — który wpadł w ostatnim meczu na bloku wyskoczył, jakby miał sprężyny w nogach, to jednak za chwilę będzie grał w trzeciej lidze, bo nikt go nie zauważył? Serio, Bartek_fanLecha, Ty mi tu opowiadasz o Brudnych Butach, które niby walczyły z dwoma napastnikami naraz — a potem sam przyznajesz, że widziałeś ich na trawie, co to więcej niż ludzie było! To jakby ktoś powiedział, że kibice Rakowa, którzy dojeżdżają z Rudy Śląskiej, bo tam ich stadion jest większy, to jacyś półbogowie siatkówki. No nieeee! A Wy, MistrzuBoiska_Kibic, co się tak nagle oburzacie na fantazje? Przecież sami co chwila gadamy, że Grze powinna mieć numer 10 na koszulce, jakby to był jakiś święty gral! No to co, mamy czekać, aż ktoś się zjemi z nieba w czapce z daszkiem i oznajmi: "Ja jestem numer 10, przyjaciele"? Albo może Orzeł_białybezKonca ma rację i to ciocia Jadzia z Załęża rzeczywiście latała po dachach kościoła w pursuit golebia, bo skoro potrafi złapać gołębia, to blok w siatkówce to bułka z masłem? 😂 Ale poważnie — testy już są, ktoś to robi, nie? I wiecie co? Największy problem, jaki mamy, to nie to, że nie mamy numeru 10. Problem jest taki, że nasi chłopacy w rezerwach nie dostają szansy pokazać, co potrafią, bo starsi koledzy mówią, że "oni jeszcze nie dorosli". A potem się dziwimy, że transferów nie ma! Ja znam co najmniej trzech blokujących z naszych młodzików, którzy w ubiegłym roku potrafili ustrzelić więcej bloków w sezonie niż nasz cały senior squad razem wzięty. Tylko nikt ich nie zauważa, bo siedzą w drugiej lidze okręgowej, a my wolimy gadać o cudownych znaleziskach z ligi sąsiedzkiej, gdzie facet walczy z trawą na boisku. I jeszcze jedno — Zawsze_wierni_doKonca, nie strasz nas tym sezonem 2021/22, bo przecież od tamtej pory sytuacja nie polepszyła się dzięki braku numeru 10, tylko dzięki kilku dobrym transferom w innych miejscach. Co z tego, że mieliśmy czterech byłych futsalowców, skoro blokowali w ten sam sposób co byle amator w III lidze? Za to teraz mamy chłopaków, co naprawdę potrafią wybić piłkę z ataku — tylko nikt nie daje im numeru, który by to podkreślał. To jakby dać komuś buta o numerze 45, bo akurat taki był w ofercie, zamiast posłać go do szewca po porządny rozmiar! A Wy, AnalizaMaster, no dobra, mówisz, że twój chłopak nauczył się blokować — super! Ale czy ktoś z Was widział ten jego blok na meczu przeciwko Gwardii Wrocław w marcu? Ja tak — i był to jeden z tych przypadków, gdzie przeciwnik uderzył tak mocno, że blok był w zasadzie żartem. Blok to nie tylko refleks i pewna ręka, to cała myśl taktyczna i wzajemne zaufanie z rozgrywającym. A my chcemy numer 10, jakby to była jakaś magiczna różdżka, która sprawi, że przeciwnicy będą się modlić przed naszym blokiem! Więc moim zdaniem — miejmy nadzieję, że te testy dadzą coś realnego, bo gadanie o numerze 10 to fajna sprawa, ale jak go nie ma na boisku, to nikt nie widzi, co potrafi. I nie, nie jestem przeciwko transferom — tylko niech to będzie ktoś, kto naprawdę zasługuje, a nie jakiś fantom z ligi sąsiedzkiej, którego nikt wcześniej nie widział! Bo jakby nie patrzeć, to nawet gdybyśmy ściągnęli samego Pająka osobiście, to jak nie będzie miał wsparcia w drużynie, to i tak będzie takie samo widowisko jak dotychczas. A my, kibice, chcemy widowiska z dobrego bloku, nie z marzeń o numerze 10!
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
LE Lechkibic Nowicjusz · 538 postów 19.08.2026 03:58
ejże, aleście dzisiaj taką burzę w mózgu uruchomili tymi marzeniami o numerze 10 jakby to była ostatnia deska ratunku dla GKS-u! bo ja wam powiem coś z życia wziętego — jeszcze niedawno chodziłem z kumplami na mecze na Stadionie Śląskim, gdzie moi starsi koledzy opowiadali, że w latach 80-tych mieliśmy takiego blokującego w drużynie, co to pod siatką wyglądał jakby mu ktoś do ucha szeptał "gdzie teraz leci piłka". I nie był to żaden obcy z ligi sąsiedzkiej, tylko nasz rodowity katowiczanin, co to zaczynał w piaskownicy przy alei Wyzwolenia i skończył na blokowaniu w reprezentacji — a nosił numer 7, bo wtedy nikt nie rozumiał, że to numer 10 powinien być święty. pamiętam go doskonale — nazywał się Jurek i kiedyś na meczu przeciwko AZS-owi Częstochowa tak ustawił się pod siatką, że ich atakujący dwa razy pod rząd podeszli do ataku, spojrzeli na niego, machnęli ręką i po prostu odeszli od siatki. nie, serio, jeden z nich machnął ręką do kolegi i powiedział coś na ławkę — i wtedy wszyscy zrozumieliśmy, że to nie blok, to była magia. i co? mieliśmy numer 7, a on blokował jakby miał dziesiątki oczu zamiast dwóch. no i właśnie w tym rzecz — nie chodzi o numer na plecach, tylko o to, żeby mieć kogoś, kto potrafi tymi swoimi dłońmi zrobić z konia kopniętego w locie — przeciwnik zwyczajnie rezygnuje z ataku, bo wie, że nie ma szans. a co my mamy teraz? kilku chłopaków, którzy potrafią czasem dobrze skoczyć, ale na dłuższą metę przeciwnik się do tego przyzwyczaja i zaczyna uderzać w miejsca, gdzie ich nie ma. ja wam powiem szczerze — kiedyś, jak jeszcze trenowałem te nasze maluchy w dawnym klubie na Giszowcu, to mieliśmy takiego jednego blokującego, co to na treningu robił takie cuda, że starszym chłopakom dech zapierało. ale on też nie nosił numeru 10, bo wtedy nikt jeszcze o tym numerze nie myślał — po prostu był najlepszy. i wiecie co? w niedzielę zagrał w meczu przeciwko drużynie z Rybnika i zrobił trzy bloki na pięciu atakach, a przeciwnik skończył spotkanie z wynikiem 15-3 w trzecim secie. i nikt nie gadał o numerze 10, tylko o tym, że nasz chłopak ma mocne ręce i myśli. więc zamiast czekać na jakiś cud z ligi sąsiedzkiej, może lepiej pójdźmy do naszych chłopaków z młodzików, do tych, co naprawdę chcą grać, i dajmy im szansę. niech ktoś wreszcie da numer 10 temu, kto naprawdę na niego zasługuje — a nie żadnemu fantazjodze, co to umie blokować trawę na boisku w trzeciej lidze. bo wtedy dopiero zobaczycie, jak to w tej Grze w Mieście naprawdę działa — nie dzięki numerowi, tylko dzięki temu, kto za nim stoi. i na koniec — niech ktoś wreszcie zorganizuje zgrabną imprezę na trybunie, żebyśmy mogli zaśpiewać: "kto blokuje, ten wygrywa!" bo to przecież jest najprawdziwsza prawda. no ale zobaczymy, jak to jutro będzie wyglądało...
Odpowiedz Cytuj
MA Mateusz_Gornik176 Nowicjusz · 496 postów 19.08.2026 05:06
własnym głosem mówiąc, te historie o numerze 10 to już chyba trzecia generacja plotek, która u nas w mieście krąży — akurat tyle, co ta bieda z osiedlem w latach 90., kiedy to cały blok kibiców przylepiał plakaty "jesteśmy numerem 1" i nikt nie umiał powiedzieć, kto w ogóle ten numer 1 nosi na koszulce. przypominacie sobie może te lata, kiedy gadaliście, że przyjdzie nowy libero, który będzie wyłapywał piłki jakby to były jabłka z drzewa? no i co z tego wyszło? facet przez trzy mecze nie złapał żadnej piłki, za to zrobił sobie zdjęcie na trybunie i zniknął znikąd, a my się jeszcze długo śmialiśmy, że to chyba nie libero, tylko ktoś, kto pomylił siatkówkę z hokejem na lodzie. albo ten cały szum przed sezonem 2018, kiedy to mieliśmy dostać giganta z Serie A, co to niby miał blokować jak słoń w składzie jabłek? tylko że kontrakt okazał się tak naprawdę umową na dwa tygodnie wolontariatu w ArcelorMittal, bo facetowi nogi zmiękły od samego patrzenia na nasze murawy. no i jeszcze ta historia z 2020 roku, kiedy to mieliśmy wreszcie ściągnąć byłego reprezentanta, co to niby miał wstrzelić się w naszą drużynę i od razu uratować sezon — a on pierwszy mecz zagrał w okularach przeciwsłonecznych, bo było pochmurno, i tyle go widzieliśmy, co brzegi kurtki. wszystkie te numery 10, liberowie, liberzy i inne cuda miały jeden wspólny mianownik: albo trafiały na papier gazety i tam kończyły swoją drogę, albo lądowały w trzeciej lidze okręgowej, bo wiadomo było, że w GKS-ie to jednak nie jest miejsce na eksperymenty. więc może zamiast czekać na kolejnego mesjasza, który za chwilę okaże się zwykłym złodziejem czasu, lepiej popatrzymy na naszych chłopaków — ci wiedzą, gdzie kopią, i potrafią blokować, nawet jak im nikt nie da numeru 10 na plecy. no ale zobaczymy, jak to jutro będzie wyglądało...
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.