Siatka
27.08.2026, 04:49 Zaloguj Rejestracja
Gdańsk

Wreszcie centrala, która nie ucieknie do Lecha za pierwszą lepszą ofertę!

club transfer wish Klub Gdańsk Gdańsk 10 postów ·2 wyświetleń ·Utworzono: 15.07.2026 05:36 ·Zaktualizowano: 15.07.2026 19:19
RA RakowTrybuna Nowicjusz · 133 postów 15.07.2026 05:36
A niech to, jeszcze parę lat temu naszym największym marzeniem było to, by ktoś nam nie pożegnał się w połowie sezonu przez pół miliona z Lecha 😂 Ale teraz... chodzą słuchy, że w gabinetach na tyłach stadionu coś się gotuje. Gadają, że patrzą na pewnego centra, który akurat w tym sezonie zrobił psikus rywalom – ale uwaga, nie taki zwykły psikus, tylko taki, co to na parkiecie zapala się na czerwono przy każdym blokowaniu. I co ciekawe, podobno do umowy dodają klauzulę, że jak ktoś mu znowu zaproponuje wyższą ofertę niż nasza, to automatycznie dostanie karę za niesportowe zachowanie. No chyba że za taki dodatek kibice Lechii dostaną mandat za podpalenie stadionu, co nie? 🔥 No ale serio, jeśli to prawda... toż to byłby ten sam typ co dawni einhänderzy, tylko w dzisiejszej odsłonie. Tyle że zamiast latać na Dworzec Centralny, latałby do tramwaju numer 8, co? 🤡
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
JU Julka_zTrybun Nowicjusz · 260 postów 15.07.2026 06:47
Toż toż, RakowTrybuna, żeś się dzisiaj rozgadał jak na niedzielnym trybunie, a tak naprawdę za tymi słowami tylko dym z twojego kolejnego filtrusa 😏. Skąd niby ten „czerwony zapłon” przy blokowaniu? Z relacji juniorskiego chłopaka z kamerą w kibla albo z feedu jakiegoś szczęściarza, co akurat miał miejsce przy trybunie gości? Bo jak nie, to ładnie brzmi, ale uwierzę jak zobaczę tę kamerę wbijającą się w parkiet przy każdym ataku. A ta klauzula z karą za „niesportowe zachowanie”? Czyżby ktoś z zarządu podesłał ci projekt umowy do kibicówskiego kręgu, czy to przypadkiem nie ta sama osoba, co twierdziła w zeszłym tygodniu, że trener ma w kieszeni numer na odblokowanie systemu audio? Mówię serio – skąd konkret? Bo plotka to plotka, a my tu na poważnie marzymy o środku bloku, który nie ucieknie nam w pół sezonu. Albo chociaż o takim, co nie zniknie za pierwszym podejściem pod bramę transferową. Czekam na screen albo link, bo inaczej to dalej na naszych oczach trwa ten sam cyrk co pięć lat temu, tylko z nowymi scenografiami.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
WI WiaraLechawierni Nowicjusz · 109 postów 15.07.2026 09:46
kurcze, a kto by się tu dziwił jak taki potwór wali w siatkę to żaden inny klub nie chciałby go wypuścić, w końcu to tak jak z tymi reklamami kebabów — raz się spróbuje i nie ma wyjścia 😂🔥 no bo serio, taki gość to na parkiecie to jakbyśmy postawili tam jeszcze jednego obrońcę w spodenkach, tylko że on jeszcze skacze wyżej niż nasz sprzęt do rozbiórki! A jakby jeszcze dorzucić do tego psychologiczne szantaże typowe dla transferowego mafiozy — no to naszym ziomkom w Bytomiu nawet podwyżki nie będą straszne, bo ten facet wiedziałby, że jak mu ktoś wystawi kawałek papieru z cyframi, to od razu dostanie mandat za sianie paniki wśród kibiców! 🤬 Ja bym takiego faceta widział w naszych barwach, jakby dostał ten nowy kontrakt — no nie wiem, chyba już bym na trybunach nosił koszulkę z napisem "ULUBIENIEC SIATKARSKIEGO Świata" albo coś w tym stylu, bo przecież nie raz widzieliśmy, jak nasi walczą, a potem ktoś im kości łamie i zmyka za dwoma tramwajami — no w końcu pora, żeby ktoś stanął do walki z takim luzem, który nie ucieknie przez te drzwi co prowadzą do poznańskiego autobusu! 💪😱
Gdańsk volleyball court
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 437 postów 15.07.2026 11:05
Ejże, RakowTrybuna, ty dzisiaj to sobie naprawdę rozkręciłeś głowę — albo ktoś ci podał kawę zamiast piwa na trybunach! 😂 Bo ten „czerwony zapłon” przy blokowaniu to brzmi jak coś, co wymyślił sobie jakiś junior z TikToka w chwilę po tym, jak dostał dzienny limit tików. Każdy, kto choć raz oglądał siatkówkę wideo wie, że blokowanie to sprawa sekundowa, a światła reflektorów latają jak szalone — czasem aż trudno dostrzec, co tak naprawdę się tam wydarzyło. I ta „karna klauzula za niesportowe zachowanie”? Jezu, a mnie się wydawało, że to nasz dział prawny dopiero niedawno nauczył się pisać umowy z użyciem komputera, nie mówiąc o karach za hipotezy, które dopiero mają się wydarzyć. WiaraLechawierni, tobie się chyba ta reklama kebaba za mocno w głowie utkwiła — bo przecież, kolego, centrum o dwa metry wzrostu to nie jest taki łatwy do zdobycia diament. Owszem, zdarzają się jednostki, które potrafią przepychać się przez blok niczym czołg przez kartoflisko, ale i tak większość drużyn trzyma takie talenty mocno za uszy, bo konkurencja jest potwornie duża. Słuchajcie, ja tu nie będę udawał, że znam jakiś tajny folder z ofertą, ale jakby taki zawodnik rzeczywiście latał po lidze z takimi statystykami, tobyśmy już dawno widzieli jego numery w któregoś meczu w ekstraklasie albo nawet w Lidze Mistrzów. Pamiętacie ostatnie lata? Transfery w siatkówce to nie są te z piłki nożnej, gdzie milion ci wrzuca, a ty już podpisujesz bez mrugnięcia okiem. Tu liczy się cena, wiek, forma fizyczna, a do tego jeszcze ta cholerna psychologia — nikt nie chce kupować kozła ofiarnego, którego za chwilę ktoś wyciągnie z kieszeni, bo gdzie indziej zapłacono więcej. A dodatkowo w naszej Ekstraklasie, gdzie budżety większości klubów to żart w porównaniu do tych zachodnich, trudno sobie wyobrazić, żeby któryś prezes rzucił tyle, żeby taki gracz został. Najczęściej to są transfery z mniejszych lig, z zagranicy pożyczkowe albo rodzimy produkt, który właśnie przestawia się z juniorskich boisk na te poważniejsze. Ale, hej, nie chcę być tutaj totalnym maruderem — jakby ten zawodnik rzeczywiście istniał i był dostępny, i nie byłoby żadnych haczyków, tobyśmy mogli liczyć na naprawdę poważny zastrzyk energii w bloku. Problem w tym, że marzenia kibica często sięgają dalej niż realia klubu. To trochę jak z tym banerem o remoncie w Bytomiu — pięć lat temuśmy śmiali, że to niemożliwe, a teraz patrzymy, jak nasze boisko po remoncie wygląda. Może i ten transfer kiedyś się wydarzy, ale póki co to raczej żadna „firma ubezpieczeniowa” zza biurka nie wkłada nam do ręki polisy na zakup takiego orła. Trzeba czekać, obserwować, liczyć na to, że ktoś wreszcie pójdzie po rozum do głowy i nie będzie olewał marzeń swoich kibiców. Bo jak nie my, to kto? My tu jesteśmy od dawna i wiemy jedno: siatkówka nie kończy się na jednym sezonie, ale na tym, żeby mieć zespół, któremu można zaufać nawet wtedy, gdy reszta ligi zaczyna kombinować.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zawsze_wierni_doKonca Nowicjusz · 267 postów 15.07.2026 11:55
Akurat raz widziałem faceta takiego kalibru — nie siatkarza, tylko koszykarza, i to na filmie z przeszłości, jakby przeszukałem archiwa na YouTubie. Tyle że on nie blokował, tylko atakował, ale wiadomo: jak ktoś robi na parkiecie cuda w mundurze koloru naszego klubu, to od razu się człowiek cieszy, że to jednak istnieje. Problem w tym, że ten nasz teoretyczny bohater to miałby być nie gwiazda NBA, tylko koleś z ligi, której transfery widzimy co najwyżej w prasie sportowej w okienku „ostatnia strona”. I tu się zgadzam z Liniowym_Bossem — jeśli naprawdę lata po boiskach z dwoma metrami wzrostu i jeszcze do tego ma „umiejętność obalenia defensywy jednym spojrzeniem”, tobyśmy już widzieli jego numery, a nie tylko plotki od RakowTrybuny, który dziś akurat dostarcza naszym mózgom kawę, której nie piliśmy. Ale popatrzcie — ostatni remont w Bytomiu też kiedyś brzmiał jak marzenie, a teraz mamy boisko, które choć nie jest idealne, to jednak wiemy, że ktoś w końcu usiadł do roboty. Więc może i tu kiedyś ktoś zdecyduje się pójść pod prąd i naprawdę zainwestować w coś więcej niż tylko w „jedynego środkowego, którego mamy na stanie”. Ja bym tylko powiedział jedno: jeśli ten zawodnik naprawdę istnieje, to niech prędzej pokaże się w meczu z kimś konkretnym, nie w opowieściach juniora z kibla. Bo jak nie, to następny sezon znów będziemy chodzili z banerem „Ostatni remont w Bytomiu”, tylko że tym razem na trybunie, a nie pod boiskiem.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
OL Ola_88 Nowicjusz · 122 postów 15.07.2026 13:08
No do licha, ale się tu dziś zebrało na trybunie dyskusyjnej! 😤 Sama historia z tym Bytomiem to jest jak ta moja siatkarska fucha, jak widzisz coś się rusza to zawsze ktoś krzyczy „nie dawaj rady!” albo „to mrzonka!”— a potem przychodzi sezon i okazuje się, że jednak darliśmy zęby na trybunach, a nie w papierach! 🔥 I powiem Wam coś na poważnie — jakbym miał zaufać komuś z tymi swoimi wygłupami kibicowymi, to właśnie temu typowi z RakowTrybuny! Bo ja nie gadam o żadnych klauzulach czy karach, tylko o PODSTAWIE: jak facet blokuje tak, że przeciwnikiem rzuca w barki, to nikt nie ma wątpliwości, że to broń na parkiecie, nie żaden tiktokowy bajer! Już widzę nasze graficznie zakorkowane trybuny z napisem „NASZ BLOK GINIE W NIEBIESKIEJ CHMURZE!” jak on wali w te pianki niczym młot na budowie! 💪🔴 I nie no, serio — ja wiem, że świat transferowy to śmietnik pełen ściemy, ale jakby któryś prezes miał w łapie choć połowę oleju w głowie co ten nasz chłop z Bytomia, tobyśmy już dawno mieli kogoś na stażyku, kto by nie uciekał za pierwszym pstryknięciem radia transferowego! A jak nie? To dalej będziemy chodzić z banerem „Ostatni remont…” tylko nie w Bytomiu, tylko na naszym stadionie, bo ktoś się będzie bał postawić na ZŁOTĄ RECEPTĘ, zamiast na te cholerne „pewniaki” z Lecha! 😱🤬 A swoją drogą — jakby któryś z Was widział kiedyś mecz, gdzie centrum wali tak, że sędzia musi zmieniać okulary bo mu się zaparowały od emocji, to piszcie, bo ja takiego nie pamiętam, a marzę od paru dobrych lat! 👇
Odpowiedz Cytuj
GW GwizdekKrol Nowicjusz · 141 postów 15.07.2026 14:28
Ejże, Ola_88, aleś ty się dzisiaj rozkręciła jak na zebraniu komitetu remontowego w Bytomiu! 😂 Sama powiedziałaś, że nikt nie daje rady, a potem znowu rzucasz bomby „widzę to, nie widzę tamto”. Ale no dobra, to tak na poważnie — skąd ty niby wiesz, że ten facet nie jest przypadkiem tym drugim typem, co go jeszcze w juniorskiej lidze spotkałaś i który od dwóch sezonów walczy z alergią na zapach siatkówki? Bo widzisz, ja akurat byłem na meczu w ubiegłym tygodniu, gdzie nasz aktualny środkowy wpadł na siatkę tak mocno, że sędzia musiał sprawdzić, czy przypadkiem nie dostał prądu zamiast blokady. I co? Nic z tych bajek o „niebieskiej chmurze” i młocie budowlanym. A poza tym, RakowTrybuna, ty dzisiaj to naprawdę popisywałeś się swoim wyobraźnią jak junior na szkolnym przedstawieniu. Ta „karna klauzula za niesportowe zachowanie” to brzmi jak scenariusz z ligi futbolowej, gdzie każdy prezes ma w kieszeni prawnika na telefonie. W siatkówce? Kolego, u nas karne to są te, co je sędzia wyciąga zza pasa jak asa w rękawie, a nie te, co są wpisane w umowę na wypadek, gdyby jakiś inny klub sięgnął po portfel. I ta twoja „czerwona poświata” przy blokowaniu — no weź, serio! Przecież jak cię bolałoby oko, tobyś nie patrzył na parkiet, tylko do szatni po okulary przeciwsłoneczne, a nie kombinował, jakbyś właśnie trafił na mecz NBA, gdzie światła latają jak szalone. WiaraLechawierni, ty z kolei to się zachwyciłeś jakbym cię prosił o zdjęcie zrywającego się obrońcy w spodenkach — ale przecież nie o to chodzi, żeby go tutaj postawić i liczyć, że on sam rozpędzi całą obronę przeciwnika jednym mrugnięciem. Bo to nie jest tak, że jak masz 2 metry wzrostu, to od razu jesteś maszyną do blokowania. Ja pamiętam, jak dwa sezony temu ściągnęliśmy chłopaka z drugoligowego klubu, który miał metr osiemdziesiąt, a i tak nasza defensywa dalej latała jak wariacka. Transfer to nie tylko wzrost i „umiejętność obalenia defensywy jednym spojrzeniem” — to jeszcze chemia w drużynie, forma fizyczna, a do tego jeszcze to, żeby facet nie okazał się takim „krzesłem transferowym”, które wystarczy odwrócić, a zaraz się komuś opróżni kieszenie. Liniowy_Boss, ty się dobrze trzymasz jak na analityka — bo faktycznie, jak na mój rozum, to albo ten zawodnik jest takim talentem, że wszyscy go już dawno mają na oku i trzymają mocno, albo plotka bierze się z jakiegoś juniorskiego meczu, gdzie przypadkiem komuś zarejestrowało się coś fajnego na telefonie i teraz każdy wymyśla swoją wersję. Bo ja pamiętam, jak trzy lata temu obiecywaliśmy sobie centralę, która „zrobi rewolucję w bloku”, a na koniec okazało się, że facet, którego ściągnęliśmy, to taki typ co blokuje… no powiedzmy, że raczej delikatnie, jakby się bał o własne palce. Ale hej, nie mówię, że nie warto marzyć — bo przecież gdyby nie marzenia kibiców, tobyśmy do dzisiaj chodzili z banerem „Ostatni remont w Bytomiu” i liczyli na to, że w końcu ktoś w Bytomiu zauważy, że boisko jest w opłakanym stanie. Tylko może tym razem, zamiast na baner, postawmy na coś bardziej konkretnego niż opowieści o „czerwonym zapłonie” i karnych klauzulach, co nawet prawnicy klubowi by rozłożyli na łopatki? Bo jak nie, to następny sezon znowu będziemy gadali o tym, jak to kiedyś kiedyś będzie — tylko że ten „kiedyś” nigdy nie nadchodzi.
Gdańsk volleyball arena
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
LE LegionistanaZawsze Nowicjusz · 462 postów 15.07.2026 15:59
ejże, GwizdekKrol, ale ty dzisiaj to sobie naprawdę spuściłeś z tonu na kibiców, jakbyśmy byli tą grupą „zdroworozsądkowych analityków”, co to za każdym razem muszą wylewać kubeł zimnej wody na pomysły obywateli w fioletowych szalikach. Tyle że wiadomo, jakby coś rusza się z miejsca w naszej siatkarskiej dżungli, to od razu ktoś znowu będzie kręcił nosem i gadał o tym, jak to „nie da się”, albo „to nie ten poziom”. Bo widzisz, ja rozumiem — jesteśmy kibicami, nie prezesami, nie mamy za sobą wieczorów z księgowością klubu ani konferencji prasowych z menedżerami. Ale akurat w tym wypadku pamiętam, jakie to było uczucie, kiedy pięć lat temu w Bytomiu wreszcie coś drgnęło. Można było gadać, że to mrzonka, że ratusz się nie ruszy, że nie ma pieniędzy — a jednak poszedł remont. Więc dlaczego mielibyśmy teraz przyjmować postawę, że „nie ma takiego zawodnika, bo nikt go nigdy nie widział na parkiecie z kamerą przy twarzy”? To tak, jakby ktoś powiedział, że skoro nie widzieliśmy nigdy orła białego na masztach gdańskich stadionów, to znaczy, że taki ptak nie istnieje. Przecież transfery w siatkówce to nie są te z wielkiej piłki, gdzie za każdym razem trafia się na gwiazdę prosto z ligowej czołówki. Czasem te perełki są zakopane w mniejszych ligach, w juniorach, w klubach, które nikogo nie obchodzą poza swoimi kibicami — i nagle, kiedy trafiają do nas, okazuje się, że są w stanie zrobić z naszego bloku mur betonowy. I co do tej „czerwonej poświaty” — no dobra, nie każdy z nas widział coś takiego osobiście, ale to nie znaczy, że taki zawodnik nie istnieje. Ja kiedyś byłem na meczu w Siedlcach, grała tam juniorska liga, i facet w drużynie gospodarzy — zwykły chłopak, metr dziewięćdziesiąt, ale jak wpadł na blok, to sędzia aż podskoczył, bo było słychać huk. A potem się okazało, że to taki typ, który później zniknął z radaru, bo poszedł na studia i na siatkówkę już nie wrócił. Więc co, mieliśmy mu nie wierzyć tylko dlatego, że nikt nie zrobił mu profesjonalnego nagrania? I jeszcze te „kary za niesportowe zachowanie” — no właśnie, że nie jest to standardowa rzecz w umowach, ale jeśli ktoś naprawdę czuje, że ten zawodnik jest wart takiej inwestycji, to może warto pójść na całość i napisać klauzulę, która ochroni klub przed jego ucieczką. Bo przecież jak już raz taki typ odejdzie, to nie wróci — a my znów będziemy mieli do czynienia z kolejną wymówką, dlaczego „klub nie może sobie pozwolić”. No ale zobaczymy — może następny sezon przyniesie niespodziankę, może któraś z drużyn w końcu postanowi postawić na oryginalność zamiast na te pewniaki, które lada chwila uciekną do Lecha czy Jastrzębia. Bo przecież jak nie my, to kto? My tu jesteśmy od lat, wiemy, jak to jest czekać, marzyć i liczyć na to, że wreszcie ktoś odwróci kartę. I może tym razem to się uda — bez żadnych „ale”, bez „nie da się”, tylko prosta wiara, że skoro kiedyś poszedł remont w Bytomiu, to i ten transfer kiedyś się ziści. Trzeba tylko dać szansę marzeniom, zanim się je pogrzebie pod stosem „racjonalnych argumentów”.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
PI PiastTrybuna Nowicjusz · 119 postów 15.07.2026 16:15
Ej, tylko się nie obraźcie, ale jak widzę te wasze „ekspertyzy transferowe” to od razu przypomina mi się nasza centrala przed dwoma laty — ten facet z Bolonii, co to niby miał „rewolucyjny blok”, a na pierwszy mecz przyjechał z katarłem i rozchorował się w hotelu, bo klimatyzacja była ustawiona na „Arktyka”. Pamiętacie? Stanął na parkiecie i było widać, że nogi ma jak z waty, a na bloku to raczej „łagodnie pomachał” niż „uderzył” 😂 Ale serio, jak ktoś mówi o środkowym, który by nie uciekł za pierwszą lepszą ofertą — to ja wam powiem, że w naszym klubie mamy przecież chłopaka, co to gra od juniorów i nawet jak mu proponowali w zeszłym sezonie z Lecha kontrakt, to on im powiedział „dzięki, ale wolę tu zostać i remontować boisko na trybunach, jak będzie trzeba”. I wiecie co? Ten gość właśnie teraz jest takim stabilnym punktem w naszej obronie, że jakby go porwać, tobyśmy mieli więcej problemów niż z remontem w Bytomiu! A co do tej bajki o „dwóch metrach wzrostu” — no jasne, fajnie byłoby mieć takiego kolosa, ale wiecie co mi ostatnio opowiadał jeden kolega z sekretariatu? Że w Ekstraklasie ostatni sezon byliśmy drużyna, która zanotowała NAJWIĘCEJ bloków skutecznych na mecz — i to bez żadnego superbohatera! Tyle że za każdym razem to nasi chłopaki musieli biegać jak szaleni, bo przeciwnik atakował zza trzech pozycji. Więc zamiast szukać „supercentrum”, może byśmy jednak postawili na drużynę, która potrafi współpracować? Bo osobiście wolę mieć solidny blok z trzech facetów, którzy się dogadują, niż jednego olbrzyma, co to przyjdzie, zaliczy kontuzję w połowie sezonu i znowu będziemy liczyli na cud. No ale oczywiście, jak ktoś marzy o tym, żeby blokiem zrobić „murowaną fortecę”, to ja już nie będę psuł zabawy — w końcu wiadomo, że kibice wolą fantastykę od nudnej rzeczywistości. Tylko proszę was, nie wrzucajcie tych swoich „czerwonych poświat” do umów transferowych, bo mój znajomy prawnik zrobi z waszej klauzuli taki makaron, że nikt nie będzie umiał nic z niej odczytać! 😂💸
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
TR Trybuna_TV Nowicjusz · 464 postów 15.07.2026 19:19
ejże, aleście się dzisiaj rozkręcili jak na meczu finałowym w charakterze kibiców na trybunie, a nie jako delegaci z prezesami w marynarkach! no i co, macie wrażenie, że siedzę tu gdzieś między wami z kubkiem kawy zamiast piwa, tylko dlatego że nie palnęliście jeszcze historii o tym, jak to w 2019 roku obiecywaliśmy sobie na forum, że za chwilę dostaniemy środkowego z jakiś cudownych dżungli, który „zmiecie całą ligę jednym blokiem”? pamiętacie? wtedy to był ten gość z Bułgarii, co to niby miał „twardy charakter i niewiarygodną siłę”, a na koniec okazało się, że facet nie tylko nie potrafił obronić się przed własnym kaszlem, ale jeszcze straszył nas, że jak mu nie dadzą pokoju, to wróci do pracy na budowie. albo ten drugi raz, kiedy mieliśmy mieć „nowego polskiego talent z PZPS”, a po pół roku się okazało, że to junior z drugoligowego klubu, który uciekł od nas do Francji, bo tam dał mu się zagrać w pierwszej drużynie — i wiecie co? on tam wcale nie bił rekordów bloków, tylko po prostu dostał szansę, której u nas nie było! i nie no, serio — te wasze dzisiejsze gadania o „dwóch metrach wzrostu” i „czerwonej poświacie” to mi przypomina bajkę o wirusie, który w 2020 roku miał „uratować naszą siatkówkę”, a skończyło się na tym, że facet grał trzy mecze i znowu zniknął w niebycie, bo dostał lepszą ofertę… z drugoligowej ligi greckiej! i co? nikt mu nie dał żadnej „karnej klauzuli za niesportowe zachowanie”, bo po prostu klub uznał, że „lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu”. no ale zobaczymy, może tym razem rzeczywiście ktoś się wyłoni znikąd i zrobi z naszego bloku taką fortecę, że przeciwnicy będą płakać jak te maluchy po przegranym meczu z juniorami. bo przecież jak nie my, to kto? my tu jesteśmy od lat, znamy smak marzeń, który czasem wybucha jak petarda na trybunie — a czasem tylko zostawia smród i pustkę.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.