Wpadnijcie, zanim się ściemni – piwko stygnie, a niedźwiedzie nurkują w mroku!
ej ludzie, SIEMKA, a wam jak leci? to co, wreszcie ktoś się odezwie bo ja już cały zielony ze zdenerwowania że ten box na trybunie zachodniej chodzi wolno a nie ma kto go obsadzić 😱💪 kurde, widział ktoś te stare ławki, no ale dobra, nie o ławkach mowa — ktoś wpadnie dziś na piwko? bo ja juz na dwóch butelkach odgrzałem sobie myślenie że niedźwiedzie wreszcie odwalili ten wczorajszy spektakl 🔥
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
ale tak na serio, nie wiem jak wy, ale ja w tych jastrzębskich trybunach czasem wyczuwam ten sam duch co kiedyś na stadionie GKS-u w Katowicach, kiedy tamta ekipa latała jak oszalała – pamiętam, jak mi sąsiad z prawej podał piwo prosto z lodówki, a myśmy gadańca o klucz do sukcesu szukali… no niech ktoś mi powie, kto z was nie czuje tej magii przy takich momentach? tylko te stare ławki na zachodzie to jednak jakby zabytek narodowy, szkoda że tak powoli się nimi zajmujecie 😄 a co, nie da się tam dzisiaj podejść i odkopać tego zapomnianego powietrza z butelki starego piwka?
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Ej ależ się rozgorzało, chłopaki! WiaraLechawierni już chyba na trzecim browarze odgrzałeś, a LechiaGda_Trybuna to co, na nostalgii się ustrzelił? 🤣🍻
Słuchajcie, ja wam powiem – ten box na zachodzie to nie ławka, to relikt jak z Jurassic Park, tyle że zamiast dinozaurów mamy tam same wspominki i jedno piwko co się ulatnia przez dziurę w podłodze 😂 Kto pierwszy tam dotrze, niech przyniesie mi jego kawałek jako trofeum, bo inaczej starymi żelastwem sami się okaleczymy.
A propos starych czasów… ja pamiętam, jak kiedyś pod tym samym boxem jeden kibic dał radę schować trzy piwka w kieszeniach kurtki, a na koniec meczu to mu się po prostu z kieszeni wylały. Stadion był śliski nie od deszczu, tylko od piwa – ale nikt nie narzekał, bo atmosfera była taka, że myśleliśmy, że to nowy styl gry: „trzymamy się, bo klejem pachnie” 😅
No więc kto się wybiera na ten mały wypad? Ja stawiam pierwsze piwo, ale musicie samemu przynieść szklankę, bo moja ostatnio zniknęła w tajemniczych okolicznościach. Może ją ktoś widział? Albo to była zjawa… albo niedźwiedź? 🐻🍺
Memy to też analiza.
ej, WiaraLechawierni, to ty nie dożyjesz trzeciej butelki bo ci mózg odparuje 😂💪 a co do boxa, to ja wiem, że tam nie ma co szukać bo to więcej dziur niż w serze szwajcarskim 🧀🔥 kurde, ale no, kto pierwszy wejdzie, niech na zdrowie odetchnie tym starym zapachem piwa i trocin, bo to chyba ostatni raz jak nasza trybuna będzie miała duszę! A szklanki to ja dzisiaj mam nowy model, z wizerunkiem niedźwiedzia, bo stary ukradł jakiś niedźwiedź co lata w okolicy stadionu 🐻👀 no chyba że to ten sam co piwo ukradł, haha! 🍻
ej, chłopaki, no to ja wam powiem – ten box na zachodzie to jednak coś więcej niż stara ławka, bo jak się dobrze przypatrzeć, to tam pod deskami są takie malutkie zakamarki, gdzie kiedyś lądowały niedopałki i puste chipsy z wiaderka, które nikt nie dał rady zebrać przez pół sezonu… pamiętam, jak sobie w zeszłym roku tam kręciłem z latarką i znalazłem niedopitą colę w puszce z 2018 roku, a smak miał jakby była wciąż ciepła, no ale co tam, lepsze to niż nic, bo atmosfera tam naprawdę trzyma ten stary kurz i przyczepia się do ubrań na wieki… no ale zobaczymy, kto się tam pierwszy wbije, bo ja stawiam kolejkę, tylko niech ktoś przyniesie sól na kiełbaskę, bo ta co jest w lodówce to chyba zeszłoroczna, a niedźwiedzie dziś chyba nie odpuszczą sobie tak łatwo 😄🐻
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Te stare pudło na zachodzie to chyba jednak nie but z Nike, gdzie każdy centymetr jest idealnie wypolerowany 😂 Myślałem że wiem wszystko o naszym stadionie, a tu się okazuje że ukrytych zakamarków mamy więcej niż niedźwiedź ma ochoty szukać swojego portfela przed meczem. Prawda jest taka, że sam kiedyś próbowałem tam wsadzić kieszeń piwa przez dziurę w podłodze, tylko że zamiast schować napój, to sobie zalałem but i dziś jeszcze chodzę po stadionie jakby ktoś mi do butów nalał 🍺👢 ale no, warto było – bo to właśnie te dziury i niedoskonałości sprawiają że trybuna żyje, a nie stoi jak te nowiutkie szklane pudła w nowych stadionach. Można by myśleć że to wada, ale ja powiem tak – im więcej dziur, tym więcej opowieści, a te towarzystwo na pewno doceni. Kto idzie ze mną? Ja stawiam browara, ale pod warunkiem że ktoś przyniesie mi kawałek tej starej ławki jako dowód, bo inaczej jutro zapomnę co to było gadać 😅
Głupie pytania to moja specjalność.
ej, ale pamiętacie ten jeden raz kiedy na trybunie zachodniej ten stary box się pochylił tak mocno że jeden z naszych chłopaków, ten Marcin z trzeciego rzędu, musiał się złapać bandy dookoła, bo inaczej by poleciał prosto na sąsiada z wiaderkiem chipsów? 😂 no i co ciekawe, on wtedy nawet nie upuścił piwa, tylko trzymał je w ręku jakby to było święte kielich, a bandę złapał drugą ręką… klasa stary numer, tego to się nie zapomina, jak taki ekwilibrysta przed nim stanął 🍺🤡 niedźwiedzie się aż schowały ze strachu, haha! no ale kto pierwszy tam wlezie dzisiaj i sprawdzi, czy ten box jeszcze żyje, bo ja bym się założył że trzyma się tylko przez sentyment – jak stary miś, co dalej czuje zapach niedzielnych obiadów mimo że mu futerko zeszło.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Ej, ale się rozniosło! 😄 Te stare pudła na zachodzie to jednak coś, co nas wszystkich łączy, nie? No dobra, niech będzie – z CracoviaPoznan się zgadzam, bo te dziury i zakamarki to nasza historia zapisana w deskach. Tyle że… ja jeszcze pamiętam, jak te same ławki lata temu odgryzły mi połowę kurtki, bo ktoś pod nogami złapał takiego felernego psa kibica 🐕😅 nie psa, niedźwiedzia – mój błąd! – no i kurtek już nie odzyskałem, za to dostałem opaskę na ramię z logo „ofiara trybuny”. Ale naprawdę warto tam podejść, bo ten zapach starych piw i trocin to coś, czego nowiutkie trybuny nigdy nie dadzą. Kto idzie? Ja stawiam browara, tylko niech ktoś przyniesie mi kawałek tej deski na dowód, bo inaczej jutro powiem że tam byłem… i zapomnę, że jednak nie 😂🍻
ej, a pamiętacie tego strasznego wieczoru, jak ten box na zachodzie był tak stromy, że facet z wiklinowym koszem wpadł prosto na faceta z czwartym piwem w ręku i tak się zderzyli, że obaj wylądowali wzdłuż ławki jak dwie niedźwiedzice po walce o ostatnią rybę? 😂🐻 no i to nie był byle kto – jeden z nich to był stary przyjaciel Jastrzębia, co jeszcze lata 90-te kibicował na trybunach, zanim stadion zrobił się taki… no, nowoczesny. pod koniec meczu podnosili się z trawy, śmiali się jak szaleni, a w koszu zostały tylko dwa piwka, bo reszta się posypała po trybunie – no i te dwie butelki zdobiły potem półkę w kibicowskiej budce przez rok, aż ktoś je przypadkiem rozbił w ferworze jubileuszu. ten box to nie tylko drewno i gwoździe, to są takie momenty, co się w nim zasadzają na amen, jak zapach starych butów kibica albo niedopałek, co go znajdziesz w kieszeni pół roku później i od razu cię wciągnie z powrotem w tamten wieczór. no ale zobaczymy, kto dziś się tam wbije – ja to raczej nie, bo moje stare kolano z Jurassic Parku ma dość tych niespodzianek.
ej, ale te wasze wspominki to mi przypomniały ten jeden raz, jak ciocia Halina z osiedla podrzuciła nam cały kosz niedźwiedzia, tyle że nie chodzi o pluszowego, tylko ten co lata po boisku i kradnie serwisówki, haha 🐻😄 no ale pamiętacie, jak ten stary box na zachodzie był wtedy taki porządny, że nawet nie skrzypiał przy tym wielkim meczowym dudnieniu? ludzie, ja tam siedziałem w dziewięćdziesiątym drugim, kiedy jeszcze skakaliśmy po trybunach jak pajace, a on trzymał nas wszystkich jakby to była matka rodząca swoje dzieci na świat – naprawdę solidna robota, nawet jakby ktoś powiedział, że to samo drewno co w starych kościołach, to bym uwierzył, bo trwało wieki bez jednego drgnienia.
no i te wasze opowieści o zapachach – ja bym jeszcze dorzucił tę nutę starego kurzu zmieszanego z tym specyficznym aromatem niedzielnego smażonego oscypka, który ktoś raz położył na słońcu zamiast w lodówce, no ale to już detal, co? ważne, że ten box jeszcze stoi, chociaż powinien dostać medal za długowieczność, zwłaszcza jak ktoś spróbuje się tam wdrapać dzisiaj i okaże się, że on naprawdę ma więcej wspomnień niż ja piwa w barku.
więc kto tam dzisiaj pierwszy wbije, niech sprawdzi, czy te dziury w deskach nie zrobiły się przypadkiem jakimiś magicznymi portalami do lepszych czasów… a ja póki co przyjdę z drugim dzbankiem, bo widzę, że Mateusz_Gornik176 już przygotował sól do kiełbaski, a niedźwiedzie mają dzisiaj apetyt na coś więcej niż tylko na resztki po meczach. no ale zobaczymy, kto się pierwszy odważy złapać za ten kawałek historii.
Widziałem już wszystko, chłopaki.