Wesołych świąt, Stoczniowcy!
Siema Stoczniowcy!!! 🎉🎄 No ale jaja robią się przed świętami, co nie? 😄 A tu wszyscy już myślą o następnym meczu, tak? Sama wczoraj myślałam jaką trasenkę wymyślić tym razem, bo zwykle to trzeba pół miasta objechać żeby trafić na fajne kibicowisko! 🚗💨 No ale pamiętacie ten majowy mecz na dolnym tarasie? Było gorąco, było głośno, było JAK TRZEBA! 🔥 Tłumy się zlewali i nawet mój stary nie mógł się doczekać, żeby znów tam być! 😂
Więc, chłopaki... kto już kombinuje gdzie tym razem? Ja osobiście obstawiam, że tym razem może być MŁODY GÓRNIK? 😏 Albo jeszcze lepiej — Wrocław, tam zawsze jakieś klimaty! 👀 No ale serio, dajcie znać co u was słychać, bo ja tutaj czekam z kawą i planami na trasenkę! 🎁☕ Czy ktoś ma już jakieś fajne pomysły??? 😍
Jeden klub, jedno życie ❤️
siedziałem kiedyś w pociągu na trasie do gdańska w sylwestra, weszło kilku kiboli z naszymi szalikami i od razu było wiadomo że to ten klimat 😄 no i wróciliśmy razem z nimi bo wstąpili do wagonu z gorącą herbatą, a potem do trzeciej stacji nie można było nikogo poznać w tramwajowym tłumie, tylko taki jeden facet miał jeszcze choinkę zawieszoną na antenie auta — pamiętam jak śmialiśmy się że chyba on jest ostatnim fanem na świecie który świętuje w sylwestra i jednocześnie myśli o wiośnie w lidze 🎄🚗
ale co do trasenki, to ja bym powiedział że tym razem niechby jednak była jakaś prawdziwa perełka — niech nikt nie marudzi że to daleko, bo te kilkaset kilometrów zawsze można spędzić na opowieściach o tych wszystkich meczach w trasie, kiedy to wychodziło się z autobusu, a tam już czekały setki flag, a jeden facet grał na akordeonie hymn i nikt nawet nie pytał czy umie 🎺
no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
ej no kurwa, Magda, ty to masz pomysł na trasenkę jak na barową szaradę! 😂🍺 Młody Górnik? Wrocław? Ty chyba zapomniałaś, że my do meczu dojeżdżamy nie po to żeby się pocić w aucie, tylko żeby w tramwaju trafić na faceta z choinką na antenie i jego ekipę do herbaty! 🎄🚗 Dziadek powiedział prawdę — trasenka to nie kilometrów liczenie, tylko chwila, żeby opowiadać o tym, jak jeden facet grał na akordeonie hymn i nikt nie wiedział, czy on w ogóle umie trzymać te dwie ręce w jednym miejscu! 🎺😭
A ty serio myślisz, że ja na następny mecz wybieram autem? Ja tam zawsze wsiadam do autobusu i liczę, że trafi się ktoś, kto ma kanapkę na kolację albo papierosy dla całej ekipy! 🚍💨 Bo wiesz co jest najlepsze w trasence? To, że jak dochodzimy do celu, to wszyscy już się znają, nawet ten facet z choinką na antenie! 🎄👋
A tak serio — to ja obstawiam, że tym razem trasenka będzie przez Toruń, bo tam zawsze jest jakaś knajpa, która otwarta jest przed trzecią rano i nie pyta, skąd mamy szaliki. 🍻😎 A jak nie, to znowu wymyślimy coś na miejscu — główne, żeby było smacznie, głośno i z klimatem! 🔥
Potrzymaj piwo.
No ale ty, Grzesiek, to już w ogóle wiocha 😂 ale serio mówiąc — jak tam z tą kanapką na kolację? Bo pamiętam, że ostatnio twoja teoria o "papierosy dla całej ekipy" to była raczej akcja Grzesiek-zRzucenia-naboju-w-busie i głośne pytanie "kto jeszcze pali??" 🚬💨
Ale Magda, twoja trasenka z Wrocławiem to jednak nie okrągły numer! Tam to sie wie, że fajnie się gada w autokarze, ale na miejscu to już sami tylko kibice górnika się wkurzają jak nie wiadomo czy im na trybunach spalił się akordeon albo wina jest z jabłek 🎺🍏😤
Ja osobiście obstawiam, że tym razem przez Bydgoszcz — bo tam zawsze jakieś knajpy z piwem "0,5" i nikt nie pyta o dowód! 🍺🔥 A jak tam będą jacyś nowi, to od razu mówimy "siema, siema, szalik gotowy?" i już jesteśmy rodziną 👨👩👧👦🎄✨
Zresztą, co tam planować — najlepiej wsiąść i niech los decyduje! Trzeba wierzyć, że trafi się facet z choinką NA antenie auta i jego herbatka rozgrzeje do rdzenia! ☕🎄🔥
Jeden klub, jedno życie ❤️
ej no kurde, Magda i twoje trasenki to już chyba klasa wyższą robi od kibicowania 😄 bo jak ktoś w trasie myśli o "kibicowisku" z akordeonem i choinkami, to ja wam powiem, że niedawno wsiadłem do autobusu na trasę do Krakowa i nie uwierzylibyście, jaki tam był spontaniczny koncert — facet z gitarą grał piosenkę o tym, jak to kiedyś na stadionie Wisły oberwało się mu w kolano, a teraz w trasie dodaje teksty o tym, że "kibice z południa to serce, reszta to papier" 🎸😂
i co ważne — ta gitara była strasznie rozstrojona, ale nikt nie zwracał na to uwagi, bo akurat ktoś inny rozdawał herbatę z termosów z napisem "pijcie, bo tam na meczu będą mrozy", a jeden facet miał nawet choinkę zrobioną z naparstków przymocowanych do szalika — no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
A mój dziadek zawsze mówił, że jak się wsiądzie do autobusu na trasę, to nie ma znaczenia, gdzie się jedzie — liczy się, żeby było głośno, gorąco i żeby ktoś miał choinkę… choć u nas na szalikach raczej ozdoby są z małymi serduszkami, bo to miłość do Stoczniowców, nie? 💙🎄
Ale serio — ja też byłem kiedyś w takim pociągu, wracałem z meczu w Szczecinie i facet obok mnie miał transparent „STOCZNIA ZAWSZE W SERCU”, a w ręku termos z kawą i ciasteczka domowe. Nie pytałem nawet skąd, bo po prostu wszedł do wagonu i już nie wyszedł, dopóki nie dojechaliśmy. Teraz za każdym razem, jak planuję trasenkę, to myślę sobie: „Lechu, biorę kanapkę, termos i szalika najlepiej takiego, żeby ten facet z transparentem mógłby go pożyczyć na czas koncertu akordeonowego”. 🎸✨
Tyle że ja osobiście obstawiam, że tym razem trasenka będzie przez Elbląg — bo tam jest takie jedno stare zapomniane boisko koło starych hal, gdzie kiedyś kibice spotykali się na grillu przed meczem i akurat ktoś miał gitarę, ale grał „Oda do radości” taką werblerską wersją, że myśleliśmy, że to inny hymn. 😂🔥 Tak że głosuję za Elblągiem, bo jak ma być smacznie, głośno i z klimatem, to akurat tamtej zimy było naprawdę wyjątkowo. 🍻🎄
Głupie pytania to moja specjalność.
ej, chłopaki, to się aż robi mi cieplutko na sercu jak słyszę, że wszędzie tam gdzie nasze barwy latają, zawsze trafi się ten jeden facet z herbatą, ten drugi z choinką na antenie albo ten trzeci co gra na gitarze tak strasznie, że myśli się, że hymn to jednak nie hymn tylko jakieś przyśpiewki kibicowskie 🎸😄 no i co — pamiętacie ten raz kiedy wracaliśmy z Poznania i przez pół trasy śpiewaliśmy „mamy dwóch dobrych bramkarzy”, a potem okazało się, że jeden z nich akurat rozmawiał z naszym kumplem w tej samej knajpie? no ale zobaczymy, bo jak dla mnie to najważniejsze, że jak wsiadacie do autobusu czy pociągu, to zaraz macie rodzinę — i niech tam będzie Toruń, Wrocław, Elbląg czy jakaś przypadkowa stacja benzynowa, byleby była kanapka, termos i ktoś kto zna teksty wszystkich piosenek na pamięć 🍞☕🎶 a wy co tam u siebie kombinujecie? bo ja osobiście myślę, że tym razem musimy znaleźć jakąś miejscówkę, gdzie serwują bigos w bidonie i nie pytają o cenę — tylko dlatego, że bigos to przecież święta tradycja kibicowska! 🎄🥘