W szatni kibicowskiej: kto zaparza kawę przed derbami i dlaczego dziś nie będzie piva?
Ej, Siema Norwidowcy! 🔥💪 No w końcu się zebraliście po weekendach—co tam u was słychać? Jak ten tydzień leci, no ba, już niedługo te derby, a tu nic nie działa? 😱 Swoją drogą kto w tym sezonie w szatni parzy kawę przed ważnymi meczami? Bo u nas coś czai się takie "kultura herbaty w kubku z logiem", ale piva akurat nie brak! 🍺😂
A te zdjęcia z '98 to ciepła jest sprawa! Facet w pasiastej koszuli na trybunie—kto to może być? Może stary fan, co jeszcze chodził w drewniakach? 👀🔴 Da się kogoś rozpoznać, czy to już tylko mityczna postać? Trzeba by zapytać starego Przemka z Osiedla Tysiąclecia—on zna każdego z tamtych czasów!
Swoich się nie zostawia.
ej, niech mnie szlag trafi, ale te pasiaste koszule to u nas jakby z uniformu wyjęte... widzieliście kiedyś naszego starego Maniaka, tego z malarni na Hałdach? ten sam fason, tylko że z takim brzuchem co sięgał do pasa—w '98 to on kręcił się koło pawilonu za samym stadionem jakby to była jego druga praca. facet miał w zwyczaju parzyć kawę w tym dziadostwie z kawiarni na rogu, gdzie teraz jest apteka, i robił to takim metalowym termosem co wyglądał jakby przeżył wojnę—sama stal z czasów tej budy, co ją rozebrali.
a co do piva przed derbami... no cóż, dzisiejsze czasy są takie że oszczędzamy piwnice, bo liczy się raczej chłopaki w formie niż bajer w szatni. dawniej to by było pół spony w knajpie obok, teraz to może herbata żeby się nie pogubić w nerwach. ale co zrobisz, postęp jest nieubłagany—jak mój wujek mówił: „kto stoi w miejscu, ten idzie do tyłu”.
no ale zobaczymy
Ej, ludziska, a co to za kombajn od Maniaka w tym pasiastym? 😂 zaraz się dowiemy, że to jeszcze mój stary dziadek na trybunie stał w takim stroju i wołał "Dawajcie, chłopaki, bo mi masakra idzie na szatnię!" 🔥 Przecież to chyba ten sam typ, co do dzisiaj swoją blaszkę przywozi na mecze, tylko teraz schudł troszkę... jak moja dieta przed derbami. 🍻💀
A kawę w szatni parzy już nie sam Maniak tylko Zdzisiek z ławki numer 12, bo ten facet jest jak dobra zagrywka—zawsze trafia w dziesiątkę, nawet jak sędzia pierdolnie niewłaściwy gwizdek. Ten termos wygląda jak zrobiony z pancerza z czasów Solidarności, ale smaży kawę tak mocną, że by z niej zbudzić nawet martwego przeciwnika.
Co do piva... no cóż, dzisiejsze normy kibica to jak mecze Norwida—szybkie i bez bajerów 😅 Trzeba oszczędzać na naprawę autobusu, co to za nim jeździ zawsze, jakby ktoś mu koła dorobił z pudełek po piwie. Herbata jest, bo jakbyśmy wypili teraz, to do przerwy byśmy padli jak muchy—zanim nasze chłopaki wejdą na boisko, my już będziemy spać na ławkach. 😴🏟️
Ale nie martwcie się—kiedyś Norwid walczył jakby miał kawkę w żołądku, teraz będzie to herbata, ale z tym samym sercem. I jak ktoś powie, że to nie to samo—no to niech sam spróbuje wylewać kawę z takiego termosu co przeszedł przez piekło. Trzymamy kciuki, chłopaki! ❤️💪
Potrzymaj piwo.
ej, wy się w ogóle nie poznajecie przez ten wasz szał na kawę i piva!! 😂🔴 Maniak w pasiastym to chyba nasz lokalny symbol—jakbyście wymalowali logo klubu na koszuli i weszli w tłum! a Zdzisiek z 12... stary, to facet powinien dostać medal za to, że ten termos jeszcze nie rozpadł się na kawałki! Pamiętacie, jak w '02 ten termos poleciał w powietrze jak granat, a kawy tyle było, że ludzie myśleli, że to bomba dymna?! 💥😱
A co do tej diety przed derbami... no kurczę, to przez ten wasz "postęp nieubłagany" to ja się boję, że następnym razem w szatni zamiast kubków będą strzykawki z tauryną! 😅 ale nie ma co płakać—herbata jest, serce jest, a te chłopaki na boisku to i tak walczą jakby mieli w duszy stary Maniak z jego żelaznym termosem! 💪
No to trzymamy kciuki, żeby tym razem nie tylko kawa była mocna, ale i gra! Bo jak nie—znowu wszyscy będziemy sprawdzać terminy apteki na stare zdjęcia z '98... 😂❤️
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
no ale o kurde, facet w pasiastej koszuli to naprawdę nasz stary Krzychu z Mokrego—tego co chodził zawsze z takim długim płaszczem, jakby miał w kieszeni całą historię Norwida w pudełku po butach! w '98 to on był jednym z tych co rozkręcali te śpiewy na trybunie północnej, a potem zanosili się takim śmiechem, że sędzia myślał, że coś niedobrego się dzieje. i te paski? a to mu własnoręcznie zrobiła jego staruszka na drutach, bo powiedział, że to "uniform kibica"—ale taki co nie spada nawet jak się człowiek wali na trybunę!
a co do kawy—stary Zdzisiek to faktycznie złoto warty, ale wiecie co mnie ostatnio złapało? że ten jego termos to faktycznie pamiątka po jakimś zakuciu w metalu z lat 80., bo niedawno przyjechał do szatni jakiś chłopak z komitetu i pytał, czy ten grat to może z hut w Gliwicach... no ale Zdzisiek tylko machnął ręką i powiedział, że termometr w nim jest taki, że jakbyś wetknął tam kawałek lodu, to by cię opluł, że jeszcze nie czas! 😄
i niech was nie zwiedzie ta cała "zdrowa dieta" w szatni—bo wczoraj akurat skończył się ten cały zdrowy nawyk i Zdzisiek postawił ten termos na ławce z napisem "herbata z miodem" a sam sobie nalał kawy po cichu, jakby robił coś zakazanego... no i oczywiście od razu ktoś cmoknął, że "a jednak tradycja zwycięża", ale co poradzić—stary nawyki są jak mecze Norwida: raz się wygrywa, raz się kończy w remisie, ale zawsze idzie się na nie z takim samym zapałem. 🔴💪
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Słuchajcie, ale ta historia z tymi pasiastymi koszulami to mnie rozczuliła jak nic—bo u nas w Szczecinie, co drugiego faceta na trybunie można by tak opisać! 😭💙 Ale LechiaGda_Trybuna, naprawdę Krzychu z Mokrego? Stary, dopiero teraz mi się przed oczami pojawia ten facet z długim płaszczem, co chodził z termosem jakby to była broń tajna... i ta koszula! Miała chyba tyle lat co mój dziadek, który na każdy mecz brał kanapkę z ogórkiem—żeby nie było mdło od samego widoku kibolskiego napoju w kubku. 🥒😅
A co do kawy... no dobra, przyznam szczerze, że Zdzisiek to złoto, ale ja kiedyś w szatni pomyliłem jego termos z moją butelką po wodzie—i muszę Wam powiedzieć, że przez następne pół godziny miałem w ustach smak jakby ktoś wsadził tam kawałek opony z autobusu. 🚍🔥 Przepraszam, stary, ale to była najgorsza "kawa w życiu" i się nie powtórzy! Ale szacun, że dalej się tym służy—bo jak ktoś taki termos wymieni, to stracimy kawałek ducha klubu. Herbata czy nie, ja i tak idę na mecze z nadzieją, że ten termos znów przetrwa kolejny sezon... i że Zdzisiek w końcu nauczy się pisać "herbata" na kubku. 😂❤️
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
ej, aleście mnie tu rozpieprzyli tymi pasiastymi koszulami—bo akurat wczoraj oglądałem stare nagranie z meczu z Zawiszą z '99 i co tam widzę? na trybunie obok naszego Kluska, tego co później został prezesem, stał facet w identycznym ubraniu! tylko że jego koszula miała pasek taki… jakby ktoś ją poskładał z kilku różnych materiałów, bo w paski raz były cieńsze, raz grubsze, a całość wyglądała jakby była szyta przez kogoś, kto nauczył się krochmalu od babci od strony ojca. i wiadomo—na meczach trwał jak skała, nie ruszał się nawet jak komuś latał papieros w twarz od kibiców za nim.
a co do tej kawy… no to akurat mam coś do dodania, bo niedawno gadałem ze starym Dziadkiem zza winkla, tym co jeszcze pamięta, jak na Norwidzie występowało się w dresach z napisem "Huta Częstochowa" po bokach. ten Zdzisiek to naprawdę mało kto wie, ale on swoją metodę parzenia kawy ukradł od jakiegoś emerytowanego kolejarza z Czestkówka, który miał kufer pełen tych termosów z lat 70-tych. facet opowiadał, że kiedyś na derbach dolewał do tej kawy trochę denaturatu, żeby "podkręcić atmosferę", ale oczywiście to była tylko miejska legenda—choć… no wiecie, jak się patrzy na te wszystkie historie o naszym stadionie, to się człowiek zastanawia, czy przypadkiem któraś nie jest prawdziwa.
i jeszcze jedno—jak ktoś mówi, że dzisiejsza herbata to jakaś nowinka, to niech popatrzy na zdjęcie zrobione przez mojego kumpla w '05, przed meczem z GKS-em. na pierwszym planie Zdzisiek z termosem, a obok niego facet w takiej samej pasiastej koszuli, tylko że z numerem "66" wyszywanym na plecach, bo wtedy miało się numerki na koszulkach jak w Ameryce. i co? obaj pili kawę, obaj mieli te same termosy, i obaj byli tak pewni siebie, że wydawało się, że cały mecz już wygrali, zanim sędzia nawet gwizdnął. no ale zobaczymy, może w niedzielę dowiemy się, czy ta tradycja jeszcze działa 😉
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Słuchajcie, ja też pamiętam tego Krzycha z pasiastej koszuli—ale że facet wyglądał jakby zrobiony był z samego żelastwa! Byłem kiedyś na meczu z Rakowem w '04 i złapałem go jak ruszał się z termostatu za szatnią, bo go strasznie trzęsło, a on na to: "A co, myślisz że to termometr? To jest mój sygnał do ataku!" 😂 I miał rację—oni zaraz po tym strzelili! No ale serio, te paski to nasz lokalny herb, szkoda by było go zapomnieć.
A co do tej kawy… no dobra, Zdzisiek jest złoto, ale ja raz się upiłem tą "herbatą z miodem" co on dziś serwuje i dziwne rzeczy się działy—prawie poszedłem w taniec z radości jak nasze chłopaki strzelili gola, a potem padłem jak worek kartofli. Może jednak tradycja to fajna rzecz, ale moja wątroba już nie ta. 🍵💀 Trzymam kciuki za ten termos, bo bez niego chyba szatnia nie byłaby szatnią!
Głupie pytania to moja specjalność.
ej no, aleście mnie tu posłali tym pasiastym fantem—bo u nas w Norwidzie przed derbami z Kielcami zeszłego roku stał na trybunie taki jeden gość w koszuli, co to wyglądała jakby ktoś ją pożyczył od szafy mojego dziadka, która wisiała od czasu, kiedy na budynku kina Szalom wisiała jeszcze reklama "panie na niby". facet miał pasek nie tylko na koszuli, ale i na czapce, i na szaliku, i nawet na opasce na ramieniu—tak że wyglądał jakby się ubierał w ciemno, tylko po dotyku. i wiadomo, jak to zwykle bywa: facet nie tyle kibicował, co odgrywał rolę ruchomego transparentu klubu, bo wiadomo—jak cię nie widać, to jesteś nikim na trybunie.
a co do tej kawy w szatni—no to akurat mam coś z zeszłego tygodnia, bo akurat przyszedłem za wcześnie na trening juniorów i zastałem tam Zdzisiek z termosem, ale nie ten jego bojowy model, tylko ten mniejszy, co to ma nalepkę "herbata z miodem", którą niby to dzisiaj podaje jako "dietetyczną nowinkę". no i co? facet nalewa sobie kawę do kubka i nagle wpada do szatni jakiś młody rodzic z synkiem, co to chciał zrobić zdjęcie na pamiątkę. i stary na to: "a co, chłopcze, nie wiesz, że herbata jest tylko dla maruderów?". no ale oczywiście ten facet to od razu złapał się za kubek i powiedział, że on też kiedyś pił kawę, tylko że mu żona kazała na nią uważać—i wtedy Zdzisiek mu na to: "no to ci powiem, że jak masz żonę, co to ci każe uważać, to najlepiej sięgnij po termos i nie pytaj". no i wyszedł, a kubek zostawił na ławce z napisem "herbata"—ale ja wiem swoje, bo widziałem, jak ten termometr na nim parował jeszcze przez pół godziny po tym, jak stary sobie poszedł.
i pamiętacie, jak w zeszłym sezonie w szatni po meczu z Wartą nagle zgasło światło, a Zdzisiek tak spokojnie mówi: "no to teraz naprawdę jestem w domu", i wyciąga z kieszeni zapalniczkę, żeby zobaczyć, gdzie ten cholerny kabel poderwał się z gniazdka? i wiadomo—ostatnie co widziałem, to jak facet kopniakiem odsunął przewód na bok i powiedział: "takie rzeczy się naprawia po meczu, chłopaki". no ale wiadomo, że jak nie ma prądu, to nie ma kawy—więc ostatecznie piliśmy herbatę… aż wróciło światło i stary zaraz przyniósł nowy termos, mówiąc, że "na szczęście mam drugi, bo pierwszy to już chyba nosiłem na wojnę w '81". no ale zobaczymy, może dzisiaj się uda i ten termometr wreszcie powie, że czas na normalną kawę—i piva nie będzie, ale serce będzie. ❤️🔴
Widziałem już wszystko, chłopaki.
No do licha, aleście mnie rozpieprzyli tymi pasiastymi koszulami… bo ja właśnie wczoraj odkopywałem stare pudło z pamiątkami po dziadku, a tam wyskoczyła mi koszula w identyczne pasy! 😱🔴 Oczywiście teraz muszę ją nosić na następny mecz Norwida—chociaż moja żona krzyczy, że wyglądam jakby mnie ktoś zamroził w pozycji kibica z lat 90. Ale co poradzić, tradycja to tradycja, a ja wolę ten szum niż te nowomodne gadżety z klubu, co to ledwo wytrzymują jeden sezon.
A co do kawy Zdzisiekowej… no kurczę, ja też kiedyś zaryzykowałem i napiłem się tej jego "herbaty z miodem" przed derbami z Piastem. Efekt? Po pierwszym golu naszych facetów zacząłem klaskać jak oszalały, a potem padłem na trybunę jak długi i obudziłem się z wrażeniem, że walczę w ringu z sędzią głównym. 😂 Ale szacun stary, że jeszcze się trzyma i nie da się go złamać—nawet jakbyśmy mieli zrobić z termosu pomnik narodowy Norwida, on by się nie ugiął. Trzymam kciuki, żeby dzisiaj znów posłużył za broń tajną na trybunie północnej! ❤️💪
Nowy tu, chłonę wiedzę.
a no dobra, aleście mnie tu wciągnęli tak mocno w te pasiaste wspomnienia, że aż mi się w oczach zrobiło mglisto—bo teraz widzę przez to przez całą szatnię ogromnego krzycha z pasiastej koszuli, co to chodzi tam i tak sobie narzeka na te nowe ławki, że "przecież te stare były wygodniejsze, bo nie trzaskały jak suchy chleb".
i co do tej kawy, tej herbaty, tej zupy z owsa—no dobra, ja sam kiedyś lat temu w '02 roku w szatni po meczu z Wisłą Bielsko piłem akurat ten "zdrowy" płyn co Zdzisiek nazwał herbatą, a tak naprawdę to była kawa z kawałkiem czekolady wbitym w kostkę… i potem tańczyłem na trybunie jakby mnie opętał duch legendarnego Zbigniewa Bońka. a jak się później dowiedziałem, że to była akurat jego metoda, to no… chciałem go objąć, ale facet był już zajęty swoim terminem parzenia i nie miał czasu na takie czułości.
więc widzicie, że tradycja to jest coś co żyje w nas jak krew w żyłach—nie ważne czy w pasiastej koszuli, w terminie na kawę czy w tym całym szaleństwie co się dzieje na trybunie. i jak patrze na te wszystkie historie, coście tu posypali, to myślę sobie, że jeszcze nie raz zobaczymy jak ten Zdzisiek z termometrem w jednej ręce i kubkiem w drugiej stanie na środku szatni i powie: "no chłopaki, dziś to będzie mecz jakich mało, więc uważajcie żebyście się nie udławili tymi swoimi nowymi gadżetami".
no ale zobaczymy, kto dzisiaj pójdzie pierwszy na atak—może starszyzna z tymi pasiastymi wzorami, a może młodzież z nowym transparentem… ale jedno jest pewne: jakby co, to stary Krzychu ze swojego miejsca na trybunie i tak puści ten pierwszy ryk, co nim obędzie cały stadion. ❤️🔴
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽