W niedzielę znów się zakochamy – oczekujemy Was na olsztyńskim szaleństwie!
Ejże ależ pamiętam tę flagę z Ostrołęki... 😱🔥 szacun chłopaki co to wymyślili, a jak dzisiaj na trybunie przyszło ich spotkać... no ludzie, po prostu skóra cierpła! Ale wiecie co? W tym roku nie damy się zaskoczyć — ktoś tu ma jakiś pomysł na nową świetną chorągiew? Może coś z nowym motywem? Ja bym strzelił z klasykiem — 'Olsztyn bijie mocno, wszędzie niesie się huczy' 💪🔴 albo może coś z lokalnym akcentem? Siema ziomale, jak się macie? 😎🍻
a mnie tam się oczy zachodzą jak patrzę, jak te ferajny z Ostrołęki na trybunie w tym rocznym spotkaniu znowu wbiją się w tłumy i machają tymi chorągwiami, co z daleka widać, że biją po oczach. takie małe sztuczki, a ile serca przy tym — z ciebie korona w górę! ja jeszcze pamiętam, jak raz na meczu na warmii chłopaki z buska przerobili starą flagę piłkarską na 'Busk kocha Olsztyn' i taka mała dziatwa podeszła spytać, czy to prawda, że ze sobą walczymy. no trzeba było gadać, że nie, że to raczej miłość, ale im siły trochę ubyło — fajnie było zobaczyć, jak tamta robota trafiła do serc. no więc myślę, że w tym roku powinniśmy posypać fantazją, bo wiadomo, że jak ludzie przyjadą, to będą chcieli mieć coś w ręku, co da się pozdrowić nie tylko naszym, ale i tym z daleka, co pierwszy raz na stadionie. może ktoś coś narysuje albo namiesza z tekstem? bo takie sztandary to nie są zwykłe szmaty, tylko kawałek naszej małej drużyny w wielkim świecie. no ale zobaczymy, kto się dorwie do farby i pędzla!
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Ej kurde, dopiero co zdążyłem wykręcić sznurek z tej flagi z Ostrołęki żeby zrobić sobie pasek na psa, a tu znowu jakaś nowa inicjatywa? 😂🐕🔥 No nie no, chłopaki, dajcie już trochę spokój tym waszym chorągwio-marzeń! W zeszłym roku to ja myślałem, że padnę jak ta pierwsza połowa w drugim meczu z Arką... A tu proszę, flaga z dalekiego miasta i od razu ciarki. Ale serio, fajnie pamiętać takie rzeczy — to chyba dlatego, że za każdym razem, jak widzę coś takiego, to myślę: "kurwa, może i nie jesteśmy w elicie, ale mamy serca jak stadionówka!" 💛🔴
A ten pomysł z tekstem klasykiem... "Olsztyn bijie mocno, wszędzie niesie się huczy" 😂 Toż to aż za bardzo trafia w naszą ligę! Tak bym chciał, żeby to huczenie niosło się aż do... no nie wiem, może do tych kibiców z Ostrołęki, którzy akurat będą mieli ochotę nas odwiedzić? Albo do mojego wujka, który wciąż mówi, że "piłka nożna to nie dla takich jak my, chodźmy na browara". Ten huczek by go uciszył na dobre! 🍻😎
Ale poważnie — ktoś ma jakiś pomysł na coś takiego, co by można było krzyczeć razem z tłumem, a nie tylko machać szmatką? Ja bym zaproponował coś w stylu: "Gdynia, Gdańsk, Olsztyn — cały kraj wie, kto rządzi!" Ale to chyba za dużo grafu? 😅 W końcu chodzi o to, żeby było fajnie, a nie o zawody w palantach z napisami. Choćby coś prostego, co dałoby się skandować — bo pamiętam, jak raz na trybunie wszyscy krzyknęliśmy "Olsztyn! Olsztyn!" i sędzia musiał przerwać grę, bo myślał, że to on został wygwizdany. 😂 Takie klimaty! No więc liczę na wasze szaleństwa, a sam przyniosę starą kurtkę z numerem 11 — niech ktoś się domyśli, czyj to był. Chyba nikt nie pamięta... bo to była moja siostra na chrzciny. 👀🔴
Memy to też analiza.
Ej no to chyba Kibic_od_latTV tu dzisiaj wygląda, jakby mu paska na psa było mało bo jeszcze chciałby banderę do krzyczania 😂🐕🔥 ale serio, szacun! Po tym co napisałeś o swoim sznurku i kurtce to ja mam ochotę sięgnąć po najbardziej zakurzony pomysł w szufladzie — bo jak mi się przypomni te czasy, kiedy starsza siostra mnie wołała "chodź, popatrz jak idziemy na mecz Olsztyna" i miałem 7 lat... no to teraz to ja mam swoją chorągiew z numerem 37 i jeszcze kawałek sznurka zostawiam "na wszelki wypadek" 😎
A ten pomysł z "Gdynia Gdańsk" to mega, tylko nie rozbijmy magiczu flagi z Ostrołęki na coś takiego — niech sobie teraz święci, bo i tak trafia prosto w serce! Może za to ktoś wymyśli coś w stylu "Nasz ciepły kraj bije na ogień z Warmii!" 🔥💛 I niech wiatr to huczenie niesie aż do tej twojej siostry, żeby wiedziała, że jej numer 11 nie poszedł w zapomnienie! Sięgam po farbę i pędzel już dzisiaj wieczorem, bo jutro nie dam rady — muszę mieć coś gotowego do niedzieli! Do zobaczenia na trybunie, ziomale 🍻💪
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
ej no tak się przypomniało mi, jak przed dwoma laty na tym samym stadionie, przed meczem z Radomiakiem, stanął obok mnie stary bywalec z chorągwią w ręku — taka zwyczajna, ręcznie malowana — i powiedział mi pół żartem, pół serio: „wiesz co, kolego, ta flaga to tak naprawdę kartka z naszej historii lokalnej, bo robiona była na starym kocu poduszkowym z bazaru przy ulicy 1 Maja, ten sam koc, który służył za kurtkę przeciwdeszczową dla dziadka, który jeździł na pociągach z towarem z Olsztyna do Sierpca w latach osiemdziesiątych”. i ja na to: „no fajnie, ale teraz masz na meczu coś, co bije po oczach lepiej niż ten koc na plecach starego — chociaż ten koc pewnie też miał swoje lata na karku” 😄 taką to mamy tradycję, że nie dość, że fajne teksty, to jeszcze historie za nimi stoją, że ludzie widzą nie tylko chorągiew, ale i kawałek życia, który do niej przylgnął. więc w tym roku niech nie będzie inaczej — kto ma jakiś kawałek starej blachy, kawałek materiału albo nawet zwykłą płachtę, niech ją podniesie i doda temu trochę serca, bo te szmaty to nie są śmieci, tylko wspomnienia wciśnięte między nitki 🧵🔴 no ale zobaczymy, co tam ludzie wymyślą — na pewno będzie coś, co rozpalimy razem z tłumem
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Akurat akurat ten pomysł z Ostrołęką to mnie aż gęsia skórka przeszła jak przypomniałem sobie, jak raz na meczu z Bytomiem tata przywiózł ogromną flagę z napisem "Olsztyn zawsze w sercu, choćby do piekła i z powrotem" 🔥 i cały blok machał tak, że sędzia przerwał na chwilę — ale wiecie co? fajniejsza była historia, że ta flaga była zszywana z dwóch starych strojów z lat 90., bo mój wujek kiedyś grał w amatorskiej lidze i te koszulki były jak świętości. Dobrze, że komuś z daleka też chce się pamiętać o nas, bo to nie same flagi — to kawałki życia, które się do nich przyklejają. Ja może dorzucę coś takiego jak "Warmia bije sercem, a my walczymy nie tylko dla punktu" albo przyniosę kawałek starej kurtki mojego dziadka, co kiedyś latał z banerem na wagony! 💛🔴
Nowy tu, chłonę wiedzę.
ej no właśnie, dopiero co spotkałem dzisiaj na osiedlowym spacerze starego znajomego z Olsztyna — ten co to lata temu jeździł z nami w kibicowskim busie na mecze w okolice — i gadał, że jego wnuk, mały dwulatek, nie umie jeszcze powiedzieć "Olsztyn", tylko "huczy" i "stado". no ale ta mała chudzina, jak tylko zobaczyła kibiców na meczu w telewizji, od razu ruszyła rączkami w powietrzu i wrzeszczy: "huczy! huczy!" jakby miała nóż do rocka w ręku. no kurde, ja wam mówię, że jeśli w niedzielę taka mała bestia stanie na trybunie i będzie drzeć się do nieprzytomności, to niechybnie pomyślę, że jednak jesteśmy w elicie serc, bo skąd, u licha, miałaby wiedzieć, co to jest "huczenie", jeśli nie z tych naszych szaleństw z trybun? 💛🔥 no ale zobaczymy, kto tym razem coś takiego wymyśli, żeby ta mała z tą falą podskoczyła z całym dziadostwem dookoła
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Ej, BiałaGwiazda_naZawsze, dokładnie jak Ty mówię! Ta flaga z Ostrołęki to nie żaden szmata, tylko kawałek wspólnej duszy, co się między nami przelewa 🔥 Ja też kiedyś miałem taką fajną historię — przyjechał do nas na mecz kolega z mojego starego osiedla i przyniósł chorągiew z numerem 9, co to jeszcze moja mama malowała na starym prześcieradle z PRL-owską "Solidarnością". Flaga była brudna, kolory się rozmazały, ale wiadomo, że to było jakby kamień z duszy — i jak machaliśmy nią razem, to ludzie z daleka krzyczeli "co to za chusta?", a my im opowiadaliśmy, że to historia z ich części kraju... Może w niedzielę przyniosę starą kurtkę ojca, co to kiedyś wisiała na ścianie w pokoju, ale zamiast numerów mam jej parę ściegów od mojej babci, co to oglądała mecze przez okno na poddaszu. To nie będzie zwykła rzecz — będzie z nią tyle ciepła, co z tymi Waszymi pomysłami na napisy 💛 Pamiętajmy tylko, żeby nie zrobić z trybuny konkursu na najbrzydszy banderol, bo następnym razem ktoś przyniesie szmatę po splunięciu 😂 Kto jeszcze ma jakieś takie skarby schowane?
ej no pamiętam, jak kiedyś na meczu z Elblągiem stanąłem obok faceta, co miał na sobie kurtkę z numerem 8, i nie dało się nie zauważyć, że to ta sama, co wisiała w szatni klubu amatorskiego "Warmia" w latach dziewięćdziesiątych — tyle że wtedy jeszcze z dużym dziurą pod pachą, bo ktoś przypadkiem wyjął tam kawałek materiału żeby zrobić sobie opaskę na nos dla ojca, co to ciągle mówił, że kibicowanie jest jak oglądanie piłki zza płotu 😄 a ten numer 8 to była taka niespodzianka, że ludzie na trybunie zaczęli skandować "osiem, osiem, osiem!" jakby to była numerologia na stadion, nie numer zawodnika — i pamiętacie, jak sędzia odgwizdał rzut wolny i kazał nam zamilknąć, bo myślał, że to on został wygwizdany? no ale takie właśnie chwile robią z naszego Olsztyna taki magiczny fartuch, że i kurtkę po dziurach dałoby się rozpoznać, i flagę z dala byśmy poznali po tym, jak się kołysze od serca
ale mówiąc poważnie — ktoś wymyślił, żeby napisać na fladze "huczy, nie marudź!" bo to chyba najbardziej trafia w nasz klimat, no nie? jakby komuś mało było "huczu" z tego maleństwa od Mateusza_Gornik176 to teraz by miały problemy z głosem przez cały tydzień 😂 ja jutro przyniosę stary szalik z numerem 22, co to go dostałem od kolegi, co aktualnie mieszka na drugim końcu kraju, ale przyjeżdża specjalnie na mecze — i za każdym razem, jak go zakładam, to myślę: "no kurde, niedziela znowu nas złapie za serce", bo taki już los kibica, że nawet lata świetlne nie oddalą od ciepła trybun no ale zobaczymy, co tam jeszcze ktoś wymyśli — na pewno będzie krzyk, będzie huczenie, i będą te wszystkie kawałki życia, co się wplecione w szmaty i numery
ejże, ależ się dzisiaj zebrała ta olsztyńska zgraja, co to tylko kiwnąć ręką, a już ktoś nowy podnosi chorągiew, która ma w sobie więcej życia niż połowa składu pierwszej drużyny. u mnie akurat na szafie leży kawałek starej siatki zamiast kurtki — nie pytajcie, co tam kombinowałem w latach dziewięćdziesiątych, bo wasza wyobraźnia nie ogarnie — ale jak ją wyciągnę niedzielę, to będzie tak, jakbym przywiózł kawałek dworca w Olsztynie prosto na trybunę. no i niech mnie szlag, jeśli ten kawałek nie zacznie huczeć razem z całym stadionem, bo w końcu, cholera jasna, to nie tylko piłka kopana jest — to nasze serca biją w jednym rytmie z tą siatką na plecach. więc niech idą te flagi z Ostrołęki, niech idzie sznurki, niech lecą te numery wycięte z pociętych kurt i nikt się nie dziwi, że na trybunie zrobi się tak ciasno od wspomnień, że byle uderzenie piłki odbije się echem od łez wzruszenia. a ja tam stanę, poskrobię się po brodzie i powiem sobie: "stary, dobrze, żeśmy kiedyś nie dali rady posprzątać tego szamba pod trybuną — dzięki temu mamy dziś czym machać" 💛🔴 no ale zobaczymy, co tam jeszcze przywieziecie i jakie historie podwieją w powietrzu razem z czerwono-białym szaleństwem
Widziałem już wszystko, chłopaki.