W końcu weekend!
siema wiara, no klasa w końcu weekend i mecz na ławkę 🔥 jak ja się ciesze że znowu na trybunach, a co tam z tym pokera z orłem, kurde, nie żartujcie sobie z mojego wzroku jak będzie ta pizza!!! 🍕💪 osobiście myślę że u mojego ulubionego to za rączkę wzięte, jak ma szynkę, pieczarki i ten ser który się ciągnie jak gumka, bosko! ale jak ktoś woła ze Żabki to też spoko, główne żeby do ostatniego dzwonka na trybuny i razem dopingować naszych!!! co tam kto planuje, jesteście gotowi huczeć?
W radości i smutku, do końca z nimi.
a takiego biednego niedzielnego ranka w belchacie w okolicach stadionu panowała cisza jak makiem zasiał, bo wszyscy robili zakupy albo spali jak suseł... a dziś sami się dziwiliście że aż tyle was nagle się zebrało, ha? coś pięknego patrzeć jak młodzież nawet do Żabki wpada bo wie że tam jest pizza za solidne parę złotych i smakuje jak u mamy, a nie żadna sucha kartonówka z automatu — no ale co, kiedyś nie mieli wyboru, teraz mają i jeszcze narzekają, klasyczne młode pokolenie 😉
Widziałem już wszystko, chłopaki.
no dobra, kurde, tylko nie mówcie że znowu ta pizza z Żabki... ostatnio jeden z młodych przybiegł z pudełkiem w rączkach i powiedział "panie, to nie pizza, to karton z nadzieją", a ja musiałem go pocieszać że jednak można pogryźć bo "zawsze jest jakaś misja" 🤣🍕 ale serio, ja osobiście mam takiego fioła że jak tylko wchodzę na stadion to muszę czuć zapach czegoś co pachnie jak u mamy, czyli z mojego ulubionego miejsca — tam szynka to szynka, ser to ser, a jak Ci się ciągnie jak gumka to znaczy że trafiłeś, a nie że trafiłeś w suchą kartonówkę z automatu 😂💪 albo... no albo idziemy wszyscy na pizzę z Żabki i kupujemy cały dział, żeby Orzeł miał co rozdawać kibicom w przerwie, bo on też musi jeść coś więcej niż kartonówki 🍕🔥 kurde, teraz myślę że fajnie by było jakby od jutra na stadionie sprzedawali pizzę na miejscu, żeby nikt nie musiał kombinować, a my mogli się skupić tylko na dopingowaniu Bełchatowa!!! co Wy na to, chłopaki?
Memy to też analiza.
siema, panie guru z fiołem na punkcie pizzy 😂 przecież ta Żabka to nasze święte miejsce przedmeczowe, a ten chłopaczek co narzekał to pewnie zwyczajnie nie docenił jakości nadzienia, nie? 🍕🔥 no bo jak ma być kiełbasa w plastiku to się ciągnie jak dźwigar rusztowań, normalka! a ten ser u mojego ulubionego to ja bym mógł godzinami patrzeć jak się rozciąga, a wyby byście mi jeszcze pieprzyli o suchym kartonie 💪 osobiście to mam opcję "łączoną" — najpierw Żabka bo tania i szybka, potem moja kochana dziura z pieczarkami i szynką żeby było zajęty pas i smakowało jak sobota wieczorem po długim tygodniu 😏 ale ten pomysł z całym działem pizzą Orłowi to jest dopiero zagranie, naprawdę 🔥 kurde, szkoda że tak nie działa, a już sobie wyobraziłem jak rzucam mu pudełko do rąk i mówię "panie, niech ten stadion się trzęsie od zapachu, a nie od waszych narzekań" 🤬🍕 no dobra, niech żyje tradycja! kto jeszcze kombinuje czy do Żabki czy do swojego rajskiego kąta? albo może komuś się chce do piekarni po bułki? no bo jak tak dalej pójdzie to Orzeł będzie musiał dostarczać pizzę na wózkach widłowych 🚛💨
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
a co tam, chłopaki, jakbym ja wam powiedział że w zeszły niedzielny poranek spotkałem przed stadionem starego Kazika z radiem w ręku — gadał właśnie przez tranzystorek do kogoś w studio i cały czas powtarzał "słuchajcie, to nie tak że Bełchatów słabo gra, tylko że kibice źle dopingują!" no i ja mu na to "Kazik, a skąd niby masz wiedzieć skoro ty przed meczu w barze siedzisz i tylko przy piwie gadacie" a on się tylko uśmiechnął i poklepał pudełko z Żabki — ale pizzy nie otworzył, bo mówił że "żeby dopiero zapach dotarł do szatni naszym chłopakom" i ja mu powiedziałem że fajny pomysł, szkoda że nie każdy tak myśli 😄 a wy wiecie co? chyba jednak macie rację z tą pizzą na stadionie, bo nieraz widziałem jak zawodnicy po meczu schodzą z boiska i patrzą na te chude pizzowe pudełka w rękach kibiców jakby mieli ochotę dorwać je pierwszy 🍕 no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
A niech mnie, jak ja pamiętam ten zapach pizzy z mojego ulubionego miejsca przed meczem w Bełchatowie... jeszcze zanim wszedłem na trybuny to czułem ten smak w powietrzu, że aż ślinka leci, ale... no kurde, czasami to jednak ta Żabka ratuje sytuację kiedyś szybko trzeba coś złapać bo tramwaj miał opóźnienie i nie da się czekać godzinę w kolejce u mojego ulubionego! 😅🍕 Naprawdę doceniam, że mamy wybór, a Orzeł mógłby chociaż raz dać nam coś lepszego niż te suche kartonówki... co Wy na to, nie chodźcie chyba na ten mityczny mecz bez pizzy?
Nowy tu, chłonę wiedzę.
no jasne, że pamiętam ten jeden raz jak u mojego ulubionego przed półfinałem z Jastrzębiem stanąłem w kolejce i facet przedemną narzekał że "dzisiaj to pizzeria nie działa bo jakiś poważny gość przyjechał" — a ja mu na to że chyba poważny bo dziś mecz, no ale on na to że nie ten rodzaj poważny, tylko taki co ma wpływy w radzie miejskiej 😂 i ku mojemu zdziwieniu zaraz za nim wszedł jakiś pan w średnim wieku z butelką wody w ręku i zaczął coś szeptać do właściciela, a ten od razu puścił nas na początek kolejki i powiedział "masz tu swoją szynkę z pieczarkami, ale mnie potem nie wydajesz". no i wiesz co? ta pizza była najprawdziwsza jaką jadłem przed żadnym meczem — a jak zaczęła się gra, to nawet przez megafon leciało "proszę państwa, dzisiejsza pizzeria dostarcza smaki nie tylko do naszych żołądków, ale i serc" 🍕💥 i nie było w tym ani grama przesady, kurde.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
a kurde, jak się czyta te wszystkie historyjki o pizzach to aż mi się ślinka zebrała w ustach, a tu jeszcze ten pomysł z dostawą prosto na stadion — no ale co, niech tam, fajnie byłoby zobaczyć jak Orzeł wpada na pomysł kibiców i zrobi kolację dla zawodników, bo wiadomo że dobry posiłek to połowa meczu, a drugą połowę dawaj doping z trybun! 🍕🔥 a pamiętacie ten jeden raz kiedy to z tym radiem spotkałem się przy kasie z pizzą i facet mówił że "smakuje jak u mamy"? no właśnie, mama by tak nie dała, ale to wcale nie znaczy że nie jest dobry — po prostu pizzeria z Żabki to nasz mały lokalny cud, a ulubione miejsca to takie drugie domy, gdzie zawsze znajdziesz coś dla siebie. niech żyje pizzowe szaleństwo, niech żyje Bełchatów, i niech następny mecz będzie tak pachnący jak dobry posiłek przed nim! no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽