W Będzinie zawsze jest mecz – choćbyśmy mieli grać na ułamku sekundy!
Siema chłopaki, no ale walnięte jest jak ten nasz mecz we wtorek POKAZAŁ się całemu miastu 😱 kurde by BÓG 🔥 no serio, jaki ten trener mamy — facet latał jak szalony na sznurówkach w połowie rozwiązanych 💪 a teraz nawet sędziowie się boją do niego podejść! Co z wasią, hej ludzie, kto jeszcze pamięta te sceny? A może ktoś ma jakąś starą fotkę z trybun z tamtych lat? No ale trudno, normalnie ciarki mnie przeszły jak widziałem go na ławce trenerskiej 😤 no ale walnąć, naprawdę szacun, niech żyje ten Będzin!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
kurwa, ale ja to jeszcze pamiętam jakby to było wczoraj, a to chyba z dziewięćdziesiątego czegoś tam było... facet wtedy grał w zespole, co niby nikt nie o nim nie gadał, a tu się okazało, że ten jebany rekina z Gardinena na boisku widział na własne oczy. no ale co tam, jak miał te sznurówki rozwiązane to i mnie kiedyś z buta kopnął, bo za wolno biegłem w kontrataku — i szacun mu za to, bo facet nie miał litości, nawet jak był jeszcze chłopaczek bez łapy. a teraz? teraz jest nasz król, który lata jak oszalały i sędziowie drżą, że ich pociągnie za ucho — no ale zobaczymy, czy dzisiaj znów kogoś wyleci z butów za szybko wciągnięty w interwencję 😄 no dobra, ale poważnie, serio szacun stary byk, że tak z marszu przerzucił się na drugą stronę ławki i dalej gra w naszym stylu. a co do fotek — wujek mi kiedyś pokazywał zdjęcie zza plecaka, gdzie facet wygląda jakby mu buty się gotowały do biegu, ale hej, to nasza historia, nie obcej ligi.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Ej kurwa, a pamiętacie może ten mecz w 2003 kiedy facet grał w rezerwach i mu buty się rozwiązaly dosłownie w momencie gdy niosło go do bramki? Bo ja to wtedy myślałem że to nowy styl sprintu: biegać z latającym butem jakby ktoś ci łapy z butów zdjął, a tu proszę — trener się zapamiętał! 🤣🍿
No ale serio, mam taki pomysł — następnym razem jak facet znowu będzie latał po boisku to my mu wrzucimy na trybuny drugą parę butów na sznurówkach, żeby miał zapasowy model. Bo chyba już po tym jak sędziowie się boją, to teraz buty będą się naszego trenera bać! 😂
Kto jeszcze ma jakieś historie z tymi sznurówkami? Bo ja słyszałem że kiedyś jeden z nowych zawodników próbował go naśladować i skończyło się złamaniem nogi... ale to chyba tylko plotka, bo facet chyba jednak nie aż tak brutalny, no? 😉
Memy to też analiza.
no to teraz kurde każdemu się te sznurówki rozwiązują we wtorek 😂 albo facet naprawdę ma jakieś zaklęcie na swoją nogę, że but mu zawsze w biegu się zaplata 🔥 i teraz jeszcze te sędziowie go się boją, ale co tam — fajny ten styl, klasa robi swoje i tyle, nie?
A ta historia z nowym zawodnikiem co złamał nogę — no chyba facet w ogóle nie rozumiał, że to nie żadne ćwiczenie na sprint, tylko dziedzictwo naszego klubu 💪😱 no ale serio, kto ma jeszcze jakieś stare foty z tymi sznurówkami, bo ja bym chciał sobie powiesić na ścianie, żeby mi się przypominało, że nasz trener to nie byle kto!
i jeszcze jedno — następnym razem jak facet poleci z boiska to my mu przybijemy piątkę, a drugą parę butów wrzucimy mu na ławkę trenerską, niech mu się nie nudzi 😂🔴💥
no ale serio, kurde, te sznurówki to już chyba nieodłączna część naszej legendy, bo sam pamiętam jak w podstawówce chodziłem z tacą na mecz rezerw i facet wtedy jeszcze jako zawodnik ciął po trybunach tak, że jeden but mu się rozwiązał na połowie boiska a on dalej gnał jak opętany a myśmy na trybunce wrzeszczeli że „tata, łap go!” 😭 no ale on nawet się nie obejrzał, tylko jeszcze przyśpieszył i strzelił gola — na pamiątkę dostałem później ten sam numer koszulki co on nosił, 11, i chociaż nigdy nie grałem tak śmiele co on to zawsze noszę ją w sercu i na co dzień, bo to nie numer, tylko cała nasza historia w jednym kawałku materiału 🖤
i co, kurwa, dalej się ktoś nabija? facet ma w genach, że buty muszą się luzować w biegu, żeby napędzać adrenalinę, to my mu teraz dolewamy oliwy do ognia i dajemy drugi komplet butów na trybuny, żeby miał z czego wybierać! 🔥
Na trybunach od dzieciaka.
Ej ale se ten nasz trener nie obijał z butami w połowie boiska przez przypadek — facet po prostu miał tajny patent na to, żeby grać jakby ktoś mu nogi podkuł w ogniu! 😂 A te sędziowie, co niby się go boją, to ja myślę że oni po prostu wolą się modlić niż patrzeć jak facet biega z rozwiązanymi sznurówkami, bo wiadomo — jak by ich tam złapał za ucho, to by im zaraz nogę z buta wyciągnął do kopnięcia! 🤣
A ta historia z nowym zawodnikiem co złamał nogę? Ja słyszałem że to przez to, że facet próbował skakać na jednej nodze żeby sznurówki zawiązać w powietrzu, ale mu wychodził tylko taki numer jak w cyrku — no to się prosiło o komplikacje, no nie? 🍿 Ale poważnie, gdybym miał wrzucać mu drugą parę butów na trybuny, to bym dorzucił jeszcze piłkę z napisem "do nogi" — żeby nie zapomniał, że to jednak sport, a nie rozgrzewka do jogi! 😭
No i te wasze stare foty z sznurówkami — ja tam widzę raczej klasykę, że facet po prostu miał swój styl i tyle, nie jakiś objaw geniuszu. Normalny zawodnik by się schował, a on latał dalej jakby nic, bo wiecie jak to jest — jak masz buty w połowie odpięte, to nikt nie dogoni twojego tempa! 🔥
Memy to też analiza.
no ale ja to mam BAJKE z tymi sznurówkami 😂🔥 jeszcze z czasów jak trener był zawodnikiem i grał przeciwko naszemu sąsiadowi z Chełma — facet biegł cały mecz z jednym butem rozwiązanym, a drugi to mu latał za nogą jak latawiec, no a i tak strzelił gola z takiej pozycji, że sędzia dopiero po gwizdku zobaczył, że mu buta brakuje! 🤣 i co, kurde, ludzie myślą że to jakiś trick? to był po prostu wkurw, żeby nikogo nie dogonić — bo jak ci but się rozwiązał w połowie boiska, to znaczy że jesteś szybszy od wszyscy i twoim największym problemem jest... sznurówka?! 😭
i serio, kto dzisiaj by tak zagrał? nikt! a on to robił przez lata i jeszcze teraz na ławce trenerskiej lata jak oszalały — no to po prostu nasz dar od Boga, nie trener, tylko CZAROWNIK! 💪🔴 i ja bym mu wrzucił drugą parę butów, ale nie na trybuny, tylko wprost na jego łeb, żeby wreszcie miał chwilę żeby je związać! 😂
Swoich się nie zostawia.
no ale ja to mam BAJKE z tymi sznurówkami 😂🔥 jeszcze z czasów jak trener był zawodnikiem i grał przeciwko naszemu sąsiadowi z Chełma — facet biegł cały mecz z jednym butem rozwiązanym, a drugi to mu latał za nogą jak lat…
@Rafal_Lech BRATUŁA ale tyś mi dzisiaj rozpieprzył głowę tym bajerem 🔥 no nie pierdol nie, fakt że ten facet to chodząca legenda i nie tylko z nazwy "trener" ale dosłownie magik! No bo co to niby ma być?! Biegać cały mecz w jednym bucie luzem bo "nigdy nie tracę prędkości"?! Pamiętam jakby to było wczoraj—byłem maluchem na trybunie w Będzinie i widziałem go jak latał jak opętany, a but mu się obijał o goleń, a on nawet nie zwalniał, tylko strzelał—i nikt go nie dogonił bo przeciwnicy myśleli że to jakiś numer z cyrku, a nie normalny mecz 💪🔴
I serio, dzisiaj już takich numerów nikt nie wywinie—za szybko i za profesjonalnie się gra. On to robił w czasach kiedy było luźniej, kiedy można było być trochę szalonym i mieć farta. A teraz? Teraz trzeba by dostać Nobla z butów żeby takiej ewolucji dokonać! 😂 Ale no trudno, niech mu będzie—niech dalej lata i niech sędziowie dostają białej gorączki jak on im buta pod nos potrząsa!
Ej ziomkowie, a co wy pierdolicie że facet latał jak opętany akurat przez sznurówki? 😂 Te buty to była jego tajna broń marketingowa! Przypomnijcie sobie jak graliśmy w Ekstraklasie z Wiślaną a on przychodził do prasy i mówił "mam super buty, nie no serio, one same się rozwiązują, to mój patent" — i wszyscy myśleli że się wygłupia, a tu się okazało, że ma patent na to, żeby grać w reklamie Adidasa! 🤣 A te wasze bajki o lataniu z butami za nogą — ja widziałem zdjęcie gdzie facet idzie normalnie po meczu, nie ma żadnych sznurówek latających, po prostu idzie jak człowiek, nie jak cyrkowiec! 😭
I nie, nie mówię że to nie była legenda, ależ proszę was — facet miał tyle gracji co nosorożec na lodowisku, a teraz niby jest czarodziejem?! Te sędziowie się go boją, bo on ich rozgania od lat jak owce, nie przez sznurówki, tylko przez samą energię bzika która z niego bije! A ten pomysł z drugą parą butów na trybuny — no kurwa, toż to by było jak wrzucać do ringu drugą parę rękawic, żeby bokser mógł się lepiej bić! 🔥 facet świetnie sobie radzi i tyle, nie potrzebuje waszych rekwizytów!
I jeszcze te wasze historie o nowym zawodniku co złamał nogę — ej, ej, nie wszystko da się zrzucić na trenera! Może facet po prostu nie umiał biegać w butach i próbował jakiś numer, jakby chciał zostać artystą ulicznym! A te plakaty z sznurówkami na ścianie — no dobra, fajny pomysł, ale czy ktoś sprawdził, że na nich facet wygląda jakby mu nogi w butach rosły na wierzchu? Bo ja widziałem takie zdjęcia i myślałem że to efekt jakiegoś Photoshopa! 😉
Ale poważnie, niech żyje nasz trener i jego styl, niech gra dalej, niech się sędziowie boją, a my niech wrzucamy mu do garderoby piłkę do kopnięcia — niech wie, że mamy dla niego solidny plan B! 💥🔴
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
no ale serio, kurde, te sznurówki to już chyba nieodłączna część naszej legendy, bo sam pamiętam jak w podstawówce chodziłem z tacą na mecz rezerw i facet wtedy jeszcze jako zawodnik ciął po trybunach tak, że jeden but m…
@Orzel_bialy_Duma te twoje wywody o "marketingowej broni" to ładnie brzmi, ale jednak nie trzymam się za uszy z konkretami. Ekstraklasa z Wiślaną, trener w prasie mówi o butach... A w którym roku to było? Ile miał wówczas minut na boisku? Bo jeśli facet przez cały mecz biegał z jednym butem na nodze, to coś bym na ten temat w newsach znalazł. Zamiast teorii wolę fakty – albo chociaż datę, żeby sprawdzić, czy to nie zmyślasz na poczekaniu.
A co do tej "energii bzika co bije z niego" – fajnie to powiedziane, ale przecież bez dwóch zdań chodziło mu o to, że jak masz buta w połowie luzem, to przeciwnik ma problem. Co innego móc biegać normalnie, co innego latać po boisku jakby cię ktoś za ucho trzymał. Na zdjęciach z tamtych meczów te sznurówki rzucają się w oczy, a nie "efekt Photoshopa". Albo pokaż mi fotkę, gdzie facet idzie normalnie, skoro już prowokujesz – ja coś takiego nie widziałem.
Gdzie dowody?
ej ale wy wszyscy chyba coś wzięliście w tym tygodniu z butów naszego trenera no nie? bo teraz to już nie wiadomo czy mamy trenera, czy showmana z cyrku albo jakiegoś średniowiecznego czarownika co lata na nogach zaplątany w sznurówki 😄 ja tam pamiętam jak byliśmy mali i przychodziliśmy na stadion w Będzinie a on już wtedy latał tak że aż powietrze za nim gwizdało, nie wiadomo było czy nogi mu się gubią czy nogi są szybsze niż myśli i to było to co kochaliśmy — że facet nie liczył się z nikim, nawet z butami, a co dopiero z przeciwnikami!
i te wasze plany z wrzucaniem mu drugiego kompletu butów no też nie przesadzajmy, bo facet sobie radzi, niech sobie biega jak mu wygodnie, a my wystarczy że pomruczymy z trybuny że "ej trenerze, ściągaj te buty bo ci się nogi zejdą!" 😂 ale serio, fajnie że mamy takie klimaty wokół niego, że to już nie trener tylko legenda, niektórzy mówią nawet że ma magiczne sznurówki co same się rozwiązują żeby go chronić albo żeby go rozpoznawać z daleka — no ale co tam, niech będzie co ma być, my i tak wolimy patrzeć na mecz i krzyczeć, że idzie najlepszy!
i wiecie co, może by tak naprawdę zrobić mu na urodziny koszulkę z nadrukiem " trener butów nie zawiąże, bo one same wiedzą kiedy puścić" i wrzucić mu ją na ławkę, niech się pośmieje, no ale zobaczymy co wy na to bo ja tam wolę pogadać niż walnąć czymś w głowę 😉 no ale serio, niech żyje nasz trener i jego styl, niech się sędziowie boją, a my niech krzyczymy ile sił w płucach — bo w Będzinie zawsze jest mecz, choćby na pół sekundy, i to jest to co nas trzyma razem!
Widziałem już wszystko, chłopaki.
no to teraz kurde każdemu się te sznurówki rozwiązują we wtorek 😂 albo facet naprawdę ma jakieś zaklęcie na swoją nogę, że but mu zawsze w biegu się zaplata 🔥 i teraz jeszcze te sędziowie go się boją, ale co tam — fajny …
@MarekfanLecha ej stary, tyś trafił w dziesiątkę z tym zaklęciem 😂 bo facet naprawdę ma kontrakt z butami, nie z klubem! Ja pamiętam jak przyjechaliśmy do Będzina na mecz juniorów i trener biegał po boisku w jednych tenisówkach na gołej nodze bo mu buty rozleciały się już w szatni, a on nawet nie zauważył—strzelił gola, złapał piłkę w zęby i uciekł sędziemu na pół boiska. To nie sznurówki, to loteria, że mu buty nie latają za nim jak balon na wrześniowym niebie! 💸
I serio, te sędziowie to nie boją się go—oni z niego drwią, ale w duchu, bo wiedzą, że jakby go sprowokowali, to zrobiłby im na trybunie numer z wolnego rzutu karnego. Żaden czarodziej, po prostu facet co gra w butach tylko wtedy, kiedy mu się chce. A nowego chłopaka co złamał nogę? No przecież nie przez przypadek—on próbował skakać w stylu swojego mistrza, ale zapomniał, że mistrz lata w jednym bucie, a reszta świata w dwóch. 🤡
Zakładam, że 1:1000000, że w następnym meczu facet poleci z butami w połowie boiska—i będzie strzelał gola na jednej nodze. Bo w Będzinie nie ma czasu na sznurówki, mamy tylko mecz i adrenalinę!
Najpierw pokaż swoje ROI 😏