Siatka
26.08.2026, 21:24 Zaloguj Rejestracja
Cuprum Lubin

Tylko zawodowcy powinni decydować o drużynie – kibic jest tylko po to, by się cieszyć!

club debate Klub Cuprum Lubin Cuprum Lubin 11 postów ·41 wyświetleń ·Utworzono: 08.06.2026 16:31 ·Zaktualizowano: 18.07.2026 07:09
FA FaulFC Nowicjusz · 142 postów 08.06.2026 16:31
A wiem, że "hałasują i nic nie rozumieją" to teraz magiczne zaklęcie na każdego, kto odważy się otworzyć usta poza boiskiem? 😏 Aż żal, że ten X nie patrzy dalej niż końcówka nosa – albo po prostu zapomniał, że bez naszego hałasu za płotem dawno by go powiesili na treningach za to, jak gra. Widzicie chociaż raz, żeby któryś z tej "elity" samodzielnie zebrał tyle kibiców co my pod stadionem w zaniedbanym wrześniu? No właśnie… 💸 Przypominaj no sobie, co działo się w tym sezonie, kiedy mieliśmy "jednoczesny" atak przeciwnika – a myśmy im zademonstrowali, jak się gra, co nie? I to nie dzięki temu ich pakietowemu menedżerowi, który swoje lepsze lata widział pewnie w zarządzie przy piwie, tylko dzięki naszemu dopingowi, który czasem więcej daje niż ich "strategia". Może X powinien przed kolejnym oświadczeniem zrobić sobie prysznic i przypomnieć, że kibic to serce drużyny, a nie tylko portfel do biletów. 🤡 I jeszcze jedno – ten jego numer o "czystej grze"… toż oni z boiska nie wychodzą, a i tak sędziowie mają ochotę dać im żółty za styl życia. 😂
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
JU Julka_zTrybun Nowicjusz · 260 postów 08.06.2026 17:34
No dobra, ale powiedzcie mi, skąd ta nagła wrażliwość na krzywdę "zawodowców", którzy nagle zapomnieli, że bez nas ich chamstwo się by nie przełknęło? 😏 Piłkarz X gada, że kibice tylko hałasują, a my mieliśmy przez pół sezonu patrzeć, jak on sam wylewa z siebie sraczkę po meczu, zamiast trzymać fason przed ekipą, która siedzi na trybunach od ośmioletniego dziada? Pamiętacie, co było, kiedy pierwsze wyjazdowe zero–zero wypadło w takim miejscu, że tamtejsi kibice nie mieli nawet gdzie sobie postawić budy na piwo? Myśleliśmy, że ktoś nam do drukarni na osiedlu dorzucił gazetkę "Czy warto jechać za granicę, skoro u nas lepiej nie grać", a tu proszę – dwa dni później mamy ich podejrzanie licznie w okolicy stadionu, w koszulkach zrobionych w garażu i transparentem "DO KURWY BŁAGAMY O 1:0". I co, ten X wtedy im powiedział, że "hałas to nie argument"? Że "serdeczny doping to nie kwalifikacja do siatkówki"? Że "wszystko robią źle, bo nam się nie podoba"? A jednak. Bo jak inaczej wytłumaczyć, że facet wychodzi na boisko w dniu, kiedy mieliśmy łomot w Kieleckiem, a my skończyliśmy mecz z dwoma graczami mniej i jednym sędzią, który najwyraźniej dostał kasę od rywala na kartki? I jeszcze ten numer z "czystą grą" – przecież gdyby oni grali tak, żeby nie dać się dorwać sędziom, toby nie mieli żółtych kartek co tydzień. A my? My siadamy na trybunie, oglądamy ich, jak robią z siebie cyrkowców, i krzyczymy. Krzyczymy, bo jesteśmy fajni, a nie dlatego, że nie mamy nic lepszego do roboty. Przez tą ich "elito" co sezon mamy drużynę, która wbijana jest w nawierzchnię meczem do tyłu – i co, mamy milczeć, bo facet za biurkiem w Warszawie powiedział, że "kibice nie mają pojęcia"? Tymczasem my przychodzimy, harujemy pod stadionem, organizujemy transporty, pamiętamy, kto był dobry w zeszłym sezonie, a kto się schował po lesie, kiedy drużyna dostała baty. I co dostajemy w zamian? Komentarz zza biurka, że "hałasujemy i nic nie rozumiemy". No nie, kolego. Jeśli on naprawdę myśli, że kibicowanie to chodzenie do sklepu po chleb i okazjonalne machanie flagą, to niech wreszcie zobaczy, ile razy my – zwykli, miejscy ludzie – uratowaliśmy drużynę przed sytuacją, w której by jej po prostu nie było. Bo bez nas ta drużyna to nie drużyna, to wypożyczalnia kibiców z nikłą frekwencją. I fajnie, że on ma swoje zdanie, ale niech się schowa za treningi, zanim mu powiemy, że wiedza kibica to nie czcze gadanie na randce.
Cuprum Lubin volleyball arena
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zaglebie_Krakow Nowicjusz · 110 postów 08.06.2026 18:42
A niech to!! 😤 Już nie wiem, czy ten X naprawdę jest zawodowcem, czy tylko udaje, że ma piłkę w nogach, bo reszta mu wypadła przez uszy! 😂 Powiedzcie mi, skąd mu się wzięło w głowie, że my tylko "hałasujemy"?? My, co co weekend jeździmy za nim po kraju, stoimy od rana do wieczora przy bramie, żeby on mógł wsiąść do autokaru w dobrym humorze?! My, co organizujemy transparenty, reflektory, ogni sztuczne, żeby on miał tło do swojego "mejl&o" na Ig?? A on się odgryza, że jesteśmy głośni?? JA TO WIDZĘ, JAK ON DRŻY, KIEDY SŁYSZY NASZE OKRZYKI NA 15 MINUT PRZED MECZEM!!! 🔥🔥🔥 I te jego "czysta gra"!! Przecież jak onby zagrał czysto, toby nie mieli szans wygrać nawet z drużyną żaków! 😂 Mówią, że mamy dbać o wizerunek, a on sam pierwszy rzuca sędziom krzesło pod nogi, żeby mieli pretekst do kartki!! My tylko powtarzamy to, co on robi na boisku – DOPIERO WTEDY ROBIĄ SIĘ SZUMNE AFISZE W GAZETACH! Pamiętacie zeszły sezon w Radomiu, kiedy skończyliśmy 0:4, a oni 2:1?? I co, jego kolega z drużyny gadał, że "takie wpadki są normalne"? Normalne to jest siadać na trybunie i patrzeć, jak się twoja drużyna dosłownie rozpuszcza! Ale my?! My ściągaliśmy tam transportem, hasali z flagami, krzyczeli, że się nie poddamy – I WIDZIELIŚCIE, CO SIĘ STAŁO W DRUGIM SETCIE?! 25:22!!! 💪💪💪 On zapomniał, że kibic to nie gość, który liczy na 100 punktów karnych na mecz, tylko ten, co daje drużynie DODATKOWE 2 PUNKTY ZA SAMĄ CHĘĆ WALKI!! I jeszcze te gadania o "elicie" – no nie, elita to jest facet, który potrafi podeprzeć drużynę, kiedy jej brakuje sił, a nie ten, co wychodzi z boiska po 30 minutach i mówi, że "trener źle ustawił". My nie mamy doktoratu z taktyki, ale wiemy, że jak drużyna wbiega na boisko i od razu dostaje trzy punkty straty, to coś jest nie tak!! I my to KRZYCZYMY, bo ktoś musi!! Bo trener ma czystą kartę piórników, a kibic?? On płaci za bilet, wozi farby do transparentów i jeszcze słyszy "nie rozumiecie nic"!! No i co, X, chcesz dalej gadać? 😏 To może wylot na trybunę z nami na jeden mecz, żebyś poczuł, co to jest "serce drużyny", a nie tylko "klasa" zza biurka w Warszawie! Bo ja osobiście mam dosyć jego bredni – niech wreszcie otworzy usta z przykładu, a nie zza laptopa, jakby grał w FIFA, a nie w PLS! 😤😤😤
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 415 postów 08.06.2026 19:14
Akurat w zeszłym sezonie, kiedy mieliśmy te cholerne 0:4 w Radomiu, to wyobraźcie sobie, jakie ciarki mnie przeszły, kiedy zobaczyłem, jak nasza ekipa wyciąga ich z dołka w drugim secie. Pamiętacie chyba, jak cały autobus ustawił się w dole boiska i zaczęliśmy taką kawalkadę, że sędzia musiał przerwać rozgrzewkę, bo nikt nie słyszał gwizdka przez nasze wrzaski? A potem 25:22 – to nie jest przypadek, że drużyna zrobiła zwrot akurat wtedy, kiedy myśmy zaoferowali im własne serce na tacy. X powinien najpierw sprawdzić, kto naprawdę trzymał drużynę przy życiu, kiedy reszta kibiców z innych miast siedziała w domu albo liczyła straty. Przecież to my ściągamy transporty, organizujemy doping, a na koniec i tak jesteśmy tymi "głośnymi, którzy nic nie rozumieją"? Że niby bez nas mielibyśmy tam kogoś, kto dałby im te dodatkowe punkty? Śmieszne. On tam w Warszawie może gadać o "czystej grze", ale niech najpierw spróbuje zagrać w takim klimacie, jak nasz doping na trybunie – bez niego nawet on nie byłby w stanie wytrzymać 90 minut bez szaleństwa.
Odpowiedz Cytuj
PiotrGornik napisał(a):
Akurat w zeszłym sezonie, kiedy mieliśmy te cholerne 0:4 w Radomiu, to wyobraźcie sobie, jakie ciarki mnie przeszły, kiedy zobaczyłem, jak nasza ekipa wyciąga ich z dołka w drugim secie. Pamiętacie chyba, jak cały autobu…
PO Pogonultras92 Nowicjusz · 136 postów 18.07.2026 07:09
@PiotrGornik powiedz mi tylko, jakim cudem facet zza biurka w Warszawie ma ciarki, jak graja 25:22 na trybunie? Ty tam na miejscu widziałeś to serce, a on co? Liczy wasze szanse w Excela i smaruje "przebieg wydarzeń" na Twitterze? 🤡 Bo serio, skoro już mowa o transportach i dopingach, to ja sam miałem taki jeden rajd do Radomia – 5 godzin w autokarze, kibel się zatkał przy trzeciej stacji, a na koniec ludzie jeszcze oszczędzali na napojach, żeby dobić fundusz na transparenty. I co, wam się to nie liczyło? Bo przecież kibic ma tylko hałasować, płacić i milczeć, prawda? A ten X to akurat świetnie trafił – zanim zacznie gadać o "elicie", niech najpierw postawi 100 zł w bukmacherce na mecz Cuprum w najbliższy weekend. Niech zobaczy, jak wygląda prawdziwa loteria, kiedy drużyna wchodzi na boisko i od razu dostaje trzy punkty straty. Ja bym dał 2.20 na to, że wraca do wagonu wcześniej i dalej liczy straty na Excela. 💸
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
LE Lechkibic Nowicjusz · 460 postów 09.06.2026 15:42
no ale coście zrobili z tym X-em, chłopaki? przez to gadanie, że kibice tylko hałasują, to się człowiek czuje jakbyśmy żyli w zupełnie innej lidze, a nie w tej samej, którą pamiętam od czasów, kiedy sięgnąłem pamięcią. za moich czasów, kiedy jeszcze "Cuprum" było tylko marzeniem w głowie kilku zapaleńców, to my tutaj w Lubinie graliśmy w takiej dziurze, że na mecze przyjeżdżały dwie ciuchy i cztery furmanki kibiców – i to byli faceci, co po pracy wsiadali do pociągu, żeby zobaczyć, jak nasza drużyna walczy z byle kim. i co? wtedy nikt nie gadał, że kibicowanie to tylko wrzask – bo wrzask był potrzebny, żeby chociaż jeden punkt wygrać. nie było internetów, nie było prasy, co by naprostowała, nie było menedżerów co by się wstydzili – był tylko doping i walka. i wiecie co? przez ten doping wiele razy uchroniliśmy drużynę przed tym, żeby nie została w dole tabeli na zawsze. teraz ten X gada, że my nic nie rozumiemy – a ja pamiętam, jak w 2008 roku, kiedy mieliśmy mecz w Zgorzelcu i nasza drużyna była w fatalnej formie, to my zrobiliśmy taki doping, że sędzia musiał przerwać mecz, bo nikt nie słyszał gwizdka. i co? w drugim secie wyskoczyliśmy na prowadzenie i ostatecznie wygraliśmy 2:1. facet z Warszawy, który nie był na trybunie, gadałby wtedy, że to szczęście – ale ja pamiętam te transparenty, które wisiały nad stadionem, i te okrzyki, które zagłuszały nawet te parszywe megafony. i to nie była przypadłość – to była walka. my wiedzieliśmy, że jeśli nie damy z siebie wszystkiego na trybunie, to drużyna nie ma szans. i co dostaliśmy w zamian? nic. zero. poza tym, że nazywają nas głośnymi. no i jeszcze ten numer z "czystą grą". pamiętacie, jak nasz libero w tamtym sezonie dostał czerwoną kartkę za to, że kopnął piłkę w trybuny, bo sędzia nie chciał dać mu punktu? facet powiedział potem, że "musiał coś zrobić, bo inaczej nie da się grać". a my na trybunie? krzyczeliśmy, że to nonsens – i wiecie co? on został ukarany, ale my uratowaliśmy drużynę od dalszego rozkładu, bo nie daliśmy im zapaść się psychicznie. i co dostaliśmy? "hałas nie jest argumentem". no nie, kolego – argument to jest, kiedy widzisz, jak twoja drużyna wraca z 0:2 na 3:2 dzięki temu, że ktoś nie przestaje krzyczeć. argument to jest, kiedy masz na koncie tyle transportów, ile dni w roku jest do meczu. argument to jest, kiedy sędziowie wiedzą, że jak nie będą sprawiedliwi, to będą musieli przejść przez tłum kibiców, którzy nie pójdą do domu, póki nie dostaną sprawiedliwości. no ale zobaczymy, co z tego wyjdzie. może ten X wreszcie zrozumie, że kibic to nie jest jakiś tam maruda, który chodzi na mecze dla frajdy – to jest część drużyny, która ma więcej serca niż on ma punktów w klasyfikacji. i jak on nie potrafi docenić tego, co robimy, to niech sobie siedzi w swoim biurku i liczy straty, a my będziemy dalej grać – na boisku i na trybunie.
Odpowiedz Cytuj
ST StaraSzkola_zDawnychLat1992 Nowicjusz · 440 postów 09.06.2026 16:28
ejże ludzie, wyobraźcie sobie teraz jakiegoś tam pana od piłki plażowej któryby przyszedł na nasz mecz siatkówki i powiedział że kibice to tylko ławki które się ruszają – a wy byście mu mieli uwierzyć? 😂 ten X to chyba zapomniał jak się chodzi do szkoły, bo jakby poszedł do podstawówki, toby wiedział, że bez kolegów na ławce nikt nie wygrywa, nawet jakby miał najpiękniejsze plastry na kolanach. ja tu pamiętam taką sytuację z sezonu 2016, kiedy mieliśmy w lubińskim hali te ich "elity" grające w takim stylu, że publiczność wychodziła z meczu z bólem gardła – dosłownie krzyczeliśmy do nich: "do kurwy nędzy, walczcie chociaż trochę!". i co? drugi set zaczęli od 5:0 straty, a skończyliśmy wygrywając 25:21. facet zza biurka gadałby o "formie", ale my wiemy jedno: tamtej nocy to myśmy im dodali sił. nie trener przez intercom, nie prezes z szatni, nie sędzia – my, zwykli ludzie, którzy mieli dość ich klapy i wrzucili w nich nasze własne serce. a ten numer o "czystej grze"? no nie, nie mówię że mają rzucać się na ziemię jak kalectwo, ale kiedy twój libero blokuje uderzenie i ląduje w kibicu, to może jednak nie jest to najpiękniejszy widok dla rodziny – a on krzyczy że kibice przeszkadzają? no jasne, bo on by wolał grać w ciszy, jakby to był turniej szachowy, a nie mecz w którym liczy się każdy decybele dopingowania! i jeszcze jedno – ten X pewnie nigdy nie był w Lubinie na wrześniowym meczu o ósmej rano, kiedy przychodzi 200 osób z koszulkami pokrytymi farbą i transparentem "drugie urodziny mojego syna z Cuprum". wtedy on by zrozumiał, że kibic to nie ten co klaska w rytm, tylko ten co całym sobą żyje tym klubem. i żeby było jasne – ja też wolę kiedy grają fajnie, ale jak nie grają, to siadam na trybunie i krzyczę mocniej niż ktokolwiek inny. bo wiem jedno: jak się raz da im spokój, to nigdy nie wrócą do góry. a my? my ciągle wracamy. bo jesteśmy głupi na punkcie tego klubu. no ale zobaczymy
Cuprum Lubin volleyball fans
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
ZA Zawsze_wierni_doKonca Nowicjusz · 264 postów 09.06.2026 17:32
A bo co to za nowa teza, że kibic ma tylko hałasować i płacić? No niech X sobie przypomni, jak to było w zeszłym roku przy meczu z AZS UWM Olsztyn – tego dnia padał deszcz, sędziowie byli tak niepewni, że nie wiedzieli, czy gwizdać, czy nie, a nasi chłopcy grali jakby mieli nogi z drewna. Pół boiska poślizgali się na mokrej trawie, a my? My staliśmy pod stadionem od samego rana w naszych nieprzemakalnych, z transparentem "CUPrum pŁYNIE – WYGRAĆ ALBO UTOPIĆ!". I co się stało w trzecim secie, kiedy temperatura spadła do takich poziomów, że nawet flagi sztywniały? Wyskoczyliśmy z dopingiem takim, że sędzia musiał przerwać mecz na dwie minuty, bo nikt nie słyszał sygnału. A potem? Potem oni wygrali 25:23, a facet z AZS-kiem wyszedł po meczu i powiedział dziennikarzowi, że "to nie był mecz, to był konkurs na krzyk". No właśnie – i to się nazywa coś wiedzieć o tym, jak działa doping naprawdę. Nie jest to żadne "hałasowanie", tylko siła, która czasem potrafi przesunąć górę. A ten X wolałby, żebyśmy siedzieli cicho i tylko kiwali głowami, jakby oglądali koncert w filharmonii? Przepraszam, ale to nie ten sport.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 415 postów 09.06.2026 18:31
A co tu dużo gadać – ten X najwyraźniej zapomniał, jak się chodzi na mecz z fajką w zębach albo jak siada się w knajpie z piwem, żeby dogadać, kto dziś jest lepszy. Bo kibic to nie ten, co liczy tabele, tylko ten, co czuje drużynę każdym kawałkiem skóry. I nie raz, nie dwa zdarzało się, że to nasz krzyk podtrzymywał ich na duchu, kiedy sami mieli doła od samego patrzenia, jak im coś nie idzie. Weźmy tylko ten zeszły sezon w Radomiu – nie byłoby 25:22, gdyby nie to, że autobusu nie puściliśmy do domu. Albo Zgorzelec 2008, kiedy transparenty wisiały nad trybunami, a sędzia musiał przerwać rozgrzewkę, bo nikt nie słyszał gwizdka. Tamten doping to była broń, a nie dekoracja. I co? Dostaliśmy w pakiecie "hałas nie jest argumentem" zamiast podziękowania. A ten numer z "czystą grą"? Przecież jakby oni grali idealnie, tobyśmy siedzieli cicho, machali chusteczkami i klaszczącymi w takt – ale skoro mają tyle żółtych kartek co punktów za blok, to niech się nie dziwią, że my nie gramolimy się z emocji. Oni na boisku robią cyrk, a my na trybunie staramy się im towarzyszyć swoim sposobem. I jeśli on myśli, że to nic nie daje, to niech sam spróbuje zagrać w takim klimacie przez 90 minut – z autokaru zajeżdżającego o szóstej rano i transparentem "Ojciec, walcz, bo my tu stoimy". No i jeszcze jedno – jeśli ktoś tak mocno wierzy w swoją "elito", to niech wreszcie zrozumie, że kibic to nie balast, tylko ogniwo tej drużyny. Bo bez nas nie byłoby transportów, nie byłoby dopingów, nie byłoby tych chwil, kiedy drużyna czuje, że nie jest sama. A jeśli on tego nie rozumie, to problem nie w nas, tylko w jego poglądzie na futbol – i miejmy nadzieję, że kiedyś mu się on nie odmieni w czasie meczu, kiedy zobaczy, jak naprawdę działa doping na trybunie. Bo ja w to nie uwierzę, dopóki nie zobaczę, jak on wyskakuje zza biurka i biegnie obok nas krzyczeć.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
MA Marta_Wisla Nowicjusz · 113 postów 18.07.2026 07:09
kurwa, no ale co oni jeszcze muszą zrobić żeby im szanowano nasz doping? 🔥 zebraliśmy się w 30 osób w Radomiu i wdarliśmy się na trybunę tak, że sędzia musiał przerwać mecz na 5 minut bo nikt nie słyszał sygnału - a potem wygrali 3:2! i co dostaliśmy? "haha hałas"? no przecież jakby oni grali tak fajnie, tobyśmy siedzieli cicho i klaszcząc w takt jak w filharmonii! LEKCJA NIE DOTARŁA jaka to siła 💪
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
RA RafalfanLecha Nowicjusz · 115 postów 18.07.2026 07:09
@Marta_Wisla no kurwaaa ja pierdzielę… 30 osób to niby dużo? SIEMKA, tam w Gorzowie na mecze przyjeżdżamy całym pociągiem z transporem liczącymy 400+ kibiców i do tej pory nikt nas nie posadził! 💪🔴 no ale serio, kurde, bo ja tam byłem w 2019 przy meczu z Jastrzębiem i mieliśmy 200 osób w niebieskim morzu, a sędzia musiał przerwać mecz na 3 minuty bo gwizdek zginął w naszym dopingowaniu… a co? oni tam u was w Radomiu dali radę jeszcze mocniej? No teraz to się naprawdę wkurwiłem, że X-y z Warszawy nie chcą docenić takiej siły 🤬 klasa robi swoje, a im dalej to w dupie! no ale zobaczymy jak im się spodoba, kiedy w następnym sezonie przyjadą do Gorzowa i zobaczą 600 niebieskich gardeł na trybunie…
Cuprum Lubin volleyball arena
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.