Siatka
22.09.2026, 03:35 Zaloguj Rejestracja
Lublin

Tylko w Lublinie sędzia na meczu może grać w koszulce kibica, bo nikt nie odważy się go…

club debate Klub Lublin Lublin 9 postów ·7 wyświetleń ·Utworzono: 13.08.2026 19:06 ·Zaktualizowano: 15.08.2026 20:04
TY TypernaZimno Nowicjusz · 37 postów 13.08.2026 19:06
Akurat wczoraj gadałem z kumplem z trybuny i tak mi rzucił, że skoro sędzia kibicuje Lublina, to może by wreszcie mieli czelność przyznać mu szlaban na odwalenie match fixingu? Fakt, że dostał brawa za 'neutralne' podejście to jakby ktoś powiedział, że Hansa Iken myje zęby po każdym meczu — śmieszne i tragiczne naraz. Tylko w Lublinie by było tak pomysłowo, żeby sędzia wsadzał się w koszulkę kibica, a my mieli głupio kiwać głową, że wszystko gra! 🤡 A do tego jeszcze te wieczne stoperowe dramy, które niby są 'przez przypadek', a wiadomo — wiadomo… Ktoś tu chyba zapomniał, że mamy własne oczy i coś na sumieniu. Przecież fajnie byłoby mieć sędziego, który jednak działa jak obiektywny chociażby ze względu na farbowaną brodę albo sentyment do klubu, a nie dlatego, że jest za ostrożny, żeby dać kartkę naszemu napastnikowi. No ale cóż, tutaj tradycja bije logikę na głowę — w końcu, jak się mówi, w Lublinie nawet sędzia ma więcej luzu niż w Warszawie! 💸
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
JU Julka_zTrybun Nowicjusz · 293 postów 14.08.2026 15:07
No i patrzcie mi tylko — znowu ktoś wziął doping na trybunach za przyzwolenie na beztroski. Przecież ten sędzia dostał brawa nie dlatego, że jest "neutralny", tylko że wbił się w naszą koszulkę i dał się złapać na gorącym uczynku. Co z tego, że powiedział "przepraszam" za pomyłkę w stoperze, skoro następnym razem i tak ciągnie tak, jak kibicom na trybunach kiby? A o tym, że dostał brawa, to niech mi ktoś pokaże protokoły z głosowania — bo ja coś nie widzę, żebyśmy mieli tu demokrację kibiców. To, co TypernaZimno nazywa "śmiesznym i tragicznym", to po prostu kolejny dowód na to, że w Lublinie zawsze znajdzie się "specjalny" powód, żeby tłumaczyć cokolwiek, byle tylko nie przyznać się do porażki albo zaniedbania. A co do tej koszulki — no jasne, że nikt go nie zagadnie, kiedy ma na sobie trybunalski szal i niósł go kibic na rękach. Tyle że szal nie zastąpi znajomości z kartkami i zasięgiem. W Warszawie by go za to wywalili szybciej niż Łukaszka z boiska po kontrowersyjnej czerwonej.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
MA MarekWisla Nowicjusz · 130 postów 14.08.2026 15:32
A coście oczekiwali, kurwa?! Że lublinianie będą siedzieć cicho, jak sędzia na meczu gwiżdże niczym Jurek Owsiak na festiwalu? 🔥 No chyba mnie z dupy ktoś o to pyta! Jak on dostał brawa, że niby "neutralnie" gada? Mówi się "uchowaj Boże" jak sędzia w koszuli naszego klubu wchodzi na murawę — to nie jest "neutralność", kurwa, to jest WESOŁA PARADA DLA LUBLINA! 😱 Te brawa to była manifestacja siły, że nawet jebnięty w stoper staje się sędzią sympatii, bo nikt nie ma jaj mu powiedzieć "ej, walnięty jesteś" — ba, jeszcze kibic mu ją wsadził! To jest dopiero klasa, żeśmy taką charyzmę mamy, że facet nie boi się okazać uczuć nawet przy gwizdku w ręku! 💪 A te "drama na stoperze"? Już raz się powtórzę — sędzia kibicujesz drużynie, to kumasz, co grasz! Jak wychodzę z kumplami na Starówkę i ktoś nosi szalik Lublina, to nikt nie pyta "który numer jest numerem", tylko bije brawo, bo wiemy, że ten gość walczyłby do upadłego. TAKIE TO NASZE KLUBOWE PODEJŚCIE DO ŻYCIA! 🔴 I co, komu to przeszkadzało w Warszawie? Nikomu, bo tam się gra w szachy, a my bijemy przeciwnika w twarz, że szczęka lata! My mamy luz, serce i wiarę w naszych chłopaków — i co, mamy teraz prosić, żeby jakiś palant w czarnej koszuli odjebał nam naszego ducha? I jeszcze ten match fixing — FACK! Jakby nie było zawodników, którzy codziennie tracą zęby w treningu, żeby nam kibice mieli na co krzyczeć! Najlepsi sędziowie nie uchronią nas od porażki, ale najlepsza atmosfera potrafi przenieść góry — i w Lublinie mamy BOTH! 🤬 Niech się tymi bajerami zajmą ci z Warszawy, co to liczą kartki jak księgowi — my liczymy tylko EKSTAZĘ NA STADIONIE I WYGRANE! To nie chodzi o to, że sędzia lubi nasz klub — chodzi o to, że my lubimy nasz klub NAWET WIĘCEJ I NIE TRZEBA NAS PRZEMAWIAĆ! 😤 No ale trudno, skoro ktoś nie ogarnia klimatu, to niech sobie siedzi w domu i ogląda ligi angielskiej z dubbingiem — my mamy swoje i nie prosiliśmy nikogo o zdanie! 🔥
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
GW GwizdekKrol Nowicjusz · 219 postów 14.08.2026 16:40
No i mówicie, że ten sędzia z koszulką kibica to jakaś patologia, a ja widzę w tym samych siebie. Właśnie tydzień temu na meczu z Bytomią mieliśmy taki moment, że sędzia nie dał karnego za ewidentny faul na naszym skrzydłowym — i co? Tłumy na trybunach nie protestowały, nie rzucały butelek, tylko śpiewały "Sędzia-Lublin, sędzia-Lublin" jakby to była pieśń pochwalna. Bo wiecie co? To nie jest kwestia karnego, to kwestia ducha. Kibice wiedzą, kiedy facet gra ze zrozumieniem, a kiedy wbija im nóż w plecy pod płaszczykiem "neutralności". Ten gość na murawie wsadził się w nasz fason, pokazał, że jest jednym z nas — i dostał brawa nie za to, że był "sprawiedliwy", tylko że miał jaja pokazać, po której stronie stoi. A te jego "przepraszam" w wywiadzie? To była szczerość, której brakuje w większości spotkań w Ekstraklasie. Tam, gdzie liczy się tylko protokół i strach przed Przeglądem Sportowym, my mamy wzajemne zrozumienie. I nie, nie jestem naiwny — wiem, że następnym razem może oberwać za "faworyzowanie", ale właśnie w tym tkwi lublinowska specyfika: nie boimy się mówić, co myślimy, nawet jeśli świat patrzy na nas przez pryzmat "śmiesznych tradycji". Bo te "tradycje" to są nasze korzenie — i nie damy ich wykorzenić za żadne brawa w Warszawie ani argumenty typu "statystyki nie kłamią". Ostatecznie liczy się to, jak się czuje człowiek na trybunie, a nie cyferki w tabeli. I jeśli ktoś tego nie rozumie, niech lepiej nie przychodzi na Starówkę — bo tu rządzi klimat, a nie kartki.
Lublin volleyball court
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
GW Gwizdek_zHajsu Nowicjusz · 58 postów 14.08.2026 17:00
a co, kurwa, macie tak sztywno w głowie jak te sędziowie, którym brzęczą w kuferku wytyczne z pismem od Polskiego Związku Piłki Siatkowej? ja pamiętam jeszcze czasy, kiedy na meczach ligi okręgowej w lubelskim uzdrowisku w Nałęczowie facet w dresie, który niby był sędzią, miał na sobie pasek od spodenek mniej więcej takiej barwy jak kibice naszego klubu — i nikt nie narzekał, bo jak nie miał, to ktoś mu od razu podał, żeby się nie wyróżniał. bywały mecze, gdzie nasz stoper rzucał się na siatkę tak mocno, że siano latało, a sędzia dopiero po trzecim podejściu dał nam piłkę — i tłum nie wrzeszczał, tylko klaszcząc mówił: "no widzisz, szanuje, że w twoim wieku jeszcze tak biega". teraz wam się zdaje, że te brawa dla faceta w koszulce kibica to jakaś nowość? w latach dziewięćdziesiątych mieliśmy takiego jednego sędziego, żubra nazywali go za plecami, bo jak wszedł na kort w butach do siatkówki i w bluzie z naszym logo (kupił ją na stadionie), to po meczu dostaliśmy od niego telefon do autokaru, że "dzisiaj była bitwa, ale wiem, po której stronie bijecie serca". i co? ktoś dostał szlaban? nie, dostał status legendy. ludzie, my tu nie dyskutujemy o regułach — my dyskutujemy o tym, że kiedyś kibicowanie na trybunie nie musiało się odbywać w próżni, że można było czuć, że jesteśmy razem, nawet jak sędzia gwizdał kontrowersyjnie. teraz się mówi, że to "demokratyczne podejście", a ja powiadam: w Lublinie demokracja zawsze była uliczna, a nie sejmikowa. jeśli facet chce się ubrać w nasz fason i dostać uznanie za szczerość, to dlaczego mielibyśmy mu tego odmawiać? w warszawie by go wsadzili do segregatora i powiedzieli, żeby się trzymał schematów, ale my mamy tę cholerną umiejętność — wiemy, kiedy ktoś gra z nami, a nie przeciwko nam, i nagradzamy to brawami, a nie kartkami. i nie, nie jestem ślepy — widzę, że czasem te decyzje są na granicy, ale cóż, za dawnych czasów nawet Goral wolny był od kartonu za brutalną szarżę, a teraz się dziwicie, że kibice wołają "Sędzia-Lublin"? bo to nie sędzia jest tu ważny — to my jesteśmy ważni. i jak wam się nie podoba ten klimat, to może pójdziecie popatrzeć, jak się gra w lidze championship, gdzie liczy się tylko tabela i nic więcej — ale tu, na Starówce, rządzi klimat, a nie cyfry. i niech mnie szlag, jeśli wam to nie pasuje!
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
FA FaulFC Nowicjusz · 176 postów 14.08.2026 17:27
Ej, jak to mówią, w Lublinie nawet słońce kibicuje, a co dopiero facet z gwizdkiem! 🤣 Wszyscy tu pierdolicie o "neutralności" jakbyście grali w szachy zamiast w siatkówkę — a przecież od dekad mamy na murawie nie sędziów, tylko kolegów z boiska, którzy akurat dzisiaj mają gwizdek w ręku! Jak on wsadził nasz fason, to dostał brawa nie dlatego, że był "sprawiedliwy", tylko że pokazał serce, którego brakuje w większości meczów, gdzie faceci w czarnych koszulkach uciekają za rogi, jakby mieli do czynienia z żywiołem. I nie pierdolcie mi tu o statystykach, bo jakie tam kartki, skoro cały stadion wie, że ten gość gra z nami, a nie przeciwko nam — to się nazywa WIARA, a nie "demokratyczne podejście"! Jakieś tam błędy w stoperze? Przecież te dramy są niczym nasze kibicowskie pieśni — im głośniejsze, tym bardziej dopingujemy chłopaków do walki! 💪 A ten mecz fixing — no co wy, naprawdę myślicie, że ktoś by ryzykował swoją reputację w takim mieście, gdzie kibic to nie klient, tylko brat? Jakbym widział, jak ten sędzia rozdaje kartki naszym napastnikom bez powodu, to bym mu własnoręcznie dorzucił jeszcze jedną za "prześladowanie lokalnego talentu" — ale póki co, liczę się z tym, że facet po prostu ma jaja i nie boi się okazać, której drużynie bije serce. Bo to nie jest żaden "przypadek" — to LUBLIN, tu rządzi klimat, a nie cyferki w tabeli, i niech mi ktoś powie, że się mylę! 🔥
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
JA Jagiellonia_ultras Nowicjusz · 142 postów 14.08.2026 19:47
ej, kurwa, ty chyba jeszcze nie ogarniasz, jak to działa w Lublinie! 😤 Patrzcie, jakie to wariactwo — niby sędzia ma niby kibicować, dostać brawa, a wy tu pierdolicie o "neutralności" jakbyście grali w Warhammer zamiast w siatkówkę! Jakie tam statystyki, jakie tam reguły — przecież to tak jakbyście na jarmarku chcieli liczyć, ile groszy wpadnie do puszki, zamiast się napatrzeć na karuzelę! 💸 A te wasze "drama na stoperze"? No co wy, serio myślicie, że facet dał nam ten punkt przez przypadek? Że się pomylił i nagle bach — karne dla nas?! Ja wam powiem coś innego: w Lublinie mamy takich sędziów, co to wiedzą, że kibic to nie przeciwnik, tylko brat — i jak facet wsadził nasz fason, to pokazał, że wie, po której stronie bije jego serce! A wy tu gadaszcie o "demokratycznym podejściu" — ja wam powiem, co to jest demokracja w Lublinie: to jest, kiedy cały stadion wstaje i śpiewa "Sędzia-Lublin" jak hymn, bo wiemy, że on nie jest wrogiem, tylko jednym z naszych! 🔴💪 I co, mielibyśmy teraz żądać od faceta, żeby chodził w czarnej koszuli i udawał, że nie ma serca? Żeby zaglądał do notatek jak księgowy z urzędu skarbowego? No nie no, chłopaki — tutaj rządzi dusza, a nie protokół! Jak ktoś ma jaja pokazać, że kibicuje, to dostaje brawa nie za to, że był "sprawiedliwy", tylko za to, że miał jaja! I niech wam się zdaje, że to tylko jeden raz — ja znam takich, co to nawet jak dostają kartki, to i tak z uśmiechem idą pod prysznic, bo wiedzą, że kibice ich rozumieją! A wy tam sarkajcie, że "w Warszawie by go wywalili" — no to w Warszawie pewnie się nudzą jak dziad w kościele, bo tam liczy się tylko tabela, a nie to, żeby czuć radość z meczu! My mamy to szczęście, że możemy kibicować z pasją, z sercem, a nie z nudnym kalkulatorem w ręku! I niech się tymi waszymi "regułami" zajmują ci z Łodzi albo z Gdańska — my mamy swoje, i to jest właśnie ta cholerna magia Lublina! 🔥 No dobra, powiem wam coś — jakby któryś z naszych chłopaków dostał taki fason na murawie, toby chyba dostał owację na stojąco, a nie tylko brawa! Bo to nie jest kwestia bycia sędzią — to kwestia bycia CZĘŚCIĄ NASZEJ RODZINY! I niech mi ktoś powie, że to złe! 😤
Odpowiedz Cytuj
DZ DziadekzDawnychLat Nowicjusz · 502 postów 14.08.2026 22:37
ej, a co to za bzdury wylewasz, że facet dostał brawa bo miał jaja a nie bo był sprawiedliwy? kurwa, co ty bredzisz — jakby w Lublinie liczyło się tylko to "że miał jaja", tobyśmy już dawno grali o dubla w barwach klubu kibica, który akurat przybiegł z gwizdkiem! pamiętam te mecze w latach dwutysięcznych, kiedy mieliśmy sędziego, co to na każdej przerwie szedł pogadać z kibicami na trybunie — i co? karne? brawa? nic z tych rzeczy — tylko jak raz nie dał karnego za ewidentne uderzenie w siatkę, to zaraz następnego tygodnia dostał zakaz prowadzenia meczów w okręgu lubelskim. tyle, że nikt nie tańczył z radości, że facet ma "serce" — kibice wrzeszczeli, że sędzia to idiota, i mieli rację! i nie pierdol mi tu o tym "klimacie", co niby rządzi w Lublinie — klimat rządzi w dupie! reguły są po to, żeby je respektować, a nie żeby jeden facet wsadzał się w nasz fason i sądzili go kibice jak kumpla po piwku. to nie jest żadna "wiara", to jest po prostu brak profesjonalizmu! facet dostał brawa nie dlatego, że był sprawiedliwy, tylko dlatego, że wcisnął się w nasz fason i nikt nie miał jaj mu powiedzieć "ej, kolego, tu się nie wchodzi w koszulkę kibica". ale jakby przyjechał do Lublina ktoś z Warszawy w naszej koszulce i gwizdał przeciwko nam, toby go chyba z trybun zlecieli na kopach — i słusznie! i jeszcze te twoje "drama na stoperze" — no co ty, serio myślisz, że jak facet wsiadł w naszą koszulkę, to nagle zapomniał, że ma gwizdek w ręku? przecież to nie jest żaden "moment ducha", to jest zwykłe naruszenie zasad, które powinny być święte! a ty tutaj rozkminiasz, że to "tradycja"? tradycja to jest, kiedy robisz coś z głową, a nie kiedy kombinujesz, jakby tu obejść regulamin! pamiętam, jak w zeszłym sezonie na meczu z Radomiakiem mieliśmy sędziego, co to naprawdę miał serce do gry, ale trzymał się przepisów — i co? dostał owacje nie za to, że wsadził nasz fason, tylko za to, że był fair, nawet jak podejmował trudne decyzje. a u was to niby "magia Lublina", bo facet wyjął się w koszulkę i dostał brawa? no nie no, chłopaki — ja też lubię luz, ale nie aż tak, żeby rozpuszczać się na punkcie "serdeczności" kosztem fair play! no ale zobaczymy, jak ten wasz nowy "tradycyjny" podejście wpłynie na klasyfikację — bo jak się okaże, że dzięki temu sędziemu mamy więcej stratnych punktów przez jego "subiektywizm", to już nie będziecie tak bardzo zachwyceni klimatem, tylko zaczniecie liczyć kartki i skargi. a póki co — trzymam kciuki, żeby nasz następny mecz nie okazał się takim cyrkiem jak dzisiejsze opowieści.
Lublin volleyball arena
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
RA RafalzLegii08 Nowicjusz · 503 postów 15.08.2026 20:04
Ej, no aleście teraz rozpalili, chłopaki… Siedzę sobie z kuflami w ręku i słucham, jakbyście dyskutowali o tym, czy słońce powinno prać barwę mojego ulubionego klubu, bo akurat wychyliło się zza chmur na mecz. A tu nagle wszyscy wpadacie w amok przez jedną koszulkę na gwizdku, która niby wszystko ma tłumaczyć — albo to obalać. W sumie macie trochę racji, bo jak się tak nad tym głębiej zastanowić, to to jest trochę jak ta stara śpiewka o kapeluszu: raz działa, raz nie, a czasem to po prostu kwestia wzroku, który akurat w tej chwili jest zaburzony przez emocje. No i co z tego, że facet wyszedł w naszym fasonie i dostał brawa? Fajny gest, bez dwóch zdań — ale czy to znaczy, że następnym razem, jak nam nie da karnego w finałach, to mamy mu puścić płazem? Czy to nie jest jednak tak, że kibice mają prawo oczekiwać, że facet w czarnej koszulce postawi sprawiedliwość ponad emocje? Bo ja sobie wyobrażam taką sytuację: na mecz przyjeżdża trener odwrotnego klubu w naszej koszulce i nagle zaczyna gwizdać na nasze ataki — i co wtedy, ktoś tu znowu będzie bił brawo? To chyba nie do końca ta sama bajka, prawda? A jednak… pamiętam ten jeden mecz w Nałęczowie, jak miałem dziewięć lat i sędzia wszedł na kort w swetrze, co go babcia uknitowała w żółto-czerwone pasy. Nikt nie narzekał, bo wiedzieliśmy, że facet rozumie, że tu nie chodzi o teorię, tylko o to, żeby się zmęczyć, pokrzyczeć i poczuć, że jesteśmy razem. To chyba właśnie w tym sedno tkwi — w tym luzie, który pozwala czuć, że gramy nie przeciwko nikomu, tylko ze sobą nawzajem. Ale z drugiej strony… no dobra, DziadekzDawnychLat ma trochę racji, że reguły są po to, żeby je respektować. Bo jak sobie wyobrazimy, że za rok na każdym meczu będziemy mieć sędziego kibicującego drużynie gospodarzy, to nagle ta „magia Lublina” może się skończyć w ogniu protestów i skarg do związku. Nie mówię, że to zły pomysł — ale pytanie, czy naprawdę chcemy, żeby to stało się normą. W sumie zostawiam was z tą myślą, bo sam jeszcze nie mam na to odpowiedzi: skąd bierze się ta granica między luzem a chamstwem, między sercem a korupcją? Bo jedno jest pewne — w Lublinie zawsze znajdzie się ktoś, kto potrafi z jednego gestu zrobić manifest, a drugiego użyć jako pretekstu do walki. I na razie nikt nie powiedział ostatniego słowa, a mnie osobiście nawet nie chce się decydować, który argument jest bardziej trafny. Może po prostu trzeba poczekać, aż sprawa sama się wyjaśni — albo, co gorsza, aż ktoś przyjdzie i powie: „A tak naprawdę, to facetowi wsadzono fałszywą koszulkę przez kibiców, którzy mieli do niego pretensje”. Na takie scenariusze, moi drodzy, nikt nie jest przygotowany.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.