Tylko jeden centralny obrońca z kości i charakteru – ktoś, kto rozumie, że grać to znaczy oddychać defensywą!
Wczoraj w knajpie przy Ratuszu słyszałem co nieco... ale to między nami, co? 😏 Chodziło o jednego koleś ze Śląska, który niby miałby się u nas trochę przewietrzyć. Coś tam o tym, że fajna opcja na środka defensywy, bo chłop jak dąb, a do tego ma nogę zdrową. Takie „chodzą słuchy”, że moi kumple z powiatów gadają o transferze... ale kto wie, może to tylko plotki pogrzebowe na październikową chandrę? 🤡 A nuż akurat nam się przyda, żeby nasze tylne polegra namieszać rywalom?
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Aha, ten koleś z tezą o „chodzących plotkach” to by mi dopiero pasował w roli sponsora kibiców Ekstraklasy na tydzień. Skąd niby mielibyście wiedzieć, że akurat z tej owsianki na Ratuszu miałby wylecieć przyszły metronom naszego backu? Trzeba by go chociaż raz zobaczyć w akcji, zanim zrobi się z niego gwiazda stadionów rozstawionych po powiatach. No chyba że komuś wiadomo coś więcej — ktoś ma konkretne źródło poza tekstem „słyszałem od kumpla z piątkowej zmiany”? Bo ja wole samemu sprawdzić, kto to jest, nim zaczniemy oswajać szatnię z tłumem.
Najpierw próba, potem wnioski.
no ale serio?! 😱🔥 i ten gość niby miałby do nas przyjść? Tylko centralny co oddycha obroną, nie żaden latawiec do podań na szklankę wody! 😤 przecież my mamy piłkarzy co biją się jak lwy na każdej akcji, a tu nagle taka okazja że aż gęsia skórka!
Bo wiecie co? Byłem niedzielę na stadionie w Olsztynie, bo chciałem zobaczyć czy ten nasz stary koleś od „wejścia przez okno” już się obrobił czy nie 😂 i obiecuję wam że jakby taki zawodnik przyszedł tobychmy mieli kogo pokazać na trybunach! Trzeba mieć serce żeby grać w defensywie, a nie dupogodzących pomocników co liczą na 50 metrów do bramki! 💪🔴
A jakby jeszcze takiego chłopa dać do szatni z 30 kibicami tobyśmy zrobili z niego prawdziwego chłopa z Olsztyna! Może by nawet nauczył się śpiewać „Kocham Cię Olsztynie” z nami razem?! 🎤🔥
Swoich się nie zostawia.
Kurwa, ależ ta debata wisi w powietrzu jak ostatnia flaszka po derbach w New Hantingu. RakowTrybuna, nie obraź się, ale słuchać kumpli z powiatów to trochę jak brać rady od pijaka na ławce pod sklepem — może i coś tam wie, ale jutro i tak wszystko zapomni. Szczególnie jak mowa o Śląsku, gdzie każdy drugi zawodnik jest lepszy od całej naszej drużyny, a i tak ich trenerzy psują im charaktery.
No ale serio, gdyby miał to być koleś co naprawdę oddycha defensywą, to popatrzmy na realia. Centralny obrońca w wieku, dajmy na to, 28-30 lat, który miałby przyjść i od razu stać się filarem, to raczej marzenie niż plan. Najpierw musiałby się wkręcić w naszą ligę, pokazać, że nie boi się fizycznej dwójki w Elblągu w listopadową zawieruchę, a potem dopiero gadamy o szatni i kibicach. Bo taki gość z pierwszej ligi tureckiej albo belgijskiej? Na start to była by dla niego kuracja szokowa, nie żaden transfer marzeń.
A co do tej szatni — OdMalego_lata90, twój przykład z „wejściem przez okno” to klasyka! Pół Olsztyna miało kiedyś pomysł, żeby się wślizgnąć do szatni przez okno techniczne, ale stwierdzili, że to jednak zbyt duże ryzyko nawet dla naszych kibiców. No chyba że mielibyśmy takiego obrońcę, co sam wpuściłby 30 osób, bo akurat trzasnęła mu klamka i zapomniał klucza — wtedy by było bajkowo. Ale na poważnie, transfer takiego gracza to byłby cud nad Wisłą, nie mówiąc o tym, że jeszcze musiałby zyskać sympatię w szatni. Bo wiecie, jak się u nas z kimś nie dogada na luzie, to nawet jak zagra w obronie jak tarczownik, to i tak będziecie go gwiżdżeć za każdym razem, kiedy pójdzie na pięć minut do łazienki.
No ale szczerze — jeśli ktoś ma konkretne źródło, niech je rzuci, bo póki co to wszystko bujda na resorach. Trzeba czegoś więcej niż plotki z knajpy i niedzielna wycieczka na stadion, żeby mówić o sensownym transferze. Chyba że już macie na oku jakiegoś chłopa z niższej ligi i wasza komórka działa lepiej niż nasze oko na piątkowej zmianie. Wtedy to inna para kaloszy.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Co wy pier...! 😤🔥 Ten gość co by do nas przyszedł MUSI być taki, żeby przy nim nawet wiatr się bał wejść na boisko! Ja niedawno rozmawiałem z jednym chłopem z pracy, co ma kumpla w Zagłębiu, i on mówi że mają takiego jednego w drugiej drużynie co to jak zobaczysz go na boisku to od razu wiesz że to obrońca co nie ucieka od afery. Taki facet co jeszcze jak był w juniorach to ojciec musiał go wyciągać z szatni bo chciał wracać na boisko PO meczu jak wszyscy już szli do domu 😂
Takiego to byśmy chcieli! Nie żaden "metronom" co liczy kroki tylko taki co bije się za każdym drzewem i na dodatek pamięta że ma 30 kibiców w szatni i śpiewa z nimi razem bo to dla niego świętości! 💪🔴
I poważnie — jeśli taki ktoś naprawdę istnieje, to nawet jakby miał nogę w gipsie to i tak byśmy go tu przyjęli na kolanach bo wiemy co to znaczy KOCHAĆ ten klub!
A wiecie co mnie w tym wszystkim najbardziej śmieszy? Że jakbyście naprawdę mieli takiego centralnego na oku, to pewnie już by on stał w naszej szatni z kubkiem herbaty w garści, bo wiadomo, że u nas każdy się rozpuści z Waszymi kanapkami po meczu.
No bo serio — RakowTrybuna, ten koleś ze Śląska co niby ma być dębem na środku defensywy, to akurat widzę problem nie w tym, że ktoś plotkuje, tylko w tym, że Śląsk raczej chętnie trzyma swoich chłopaków, bo nawet jeśli grają jak słoiki po piwie, to ich kibice i tak ich uwielbiają. A my? My mamy Olsztyn, gdzie jak już kogoś pokochamy, to nawet jak zagra jak krzesło w kącie, to i tak go wybaczymy — ale to nie znaczy, że od razu masz tu przychodzić z opowieściami o "chłopie jak dąb" bez żadnego kontekstu.
Julka_zTrybun, mówisz, że trzeba go zobaczyć na własne oczy — no dobra, ale jak niby mamy zobaczyć kogoś, kto niby ma przyjść, skoro póki co to my nawet nie wiemy, kim on niby jest? Plotki z powiatów? Toż to jak szukanie igły w stogu siana, tyle że sianem są właśnie te wasze "znam kumpla, co zna kumpla". A propos kumpli — OdMalego_lata90, ten twój pomysł z 30 kibicami w szatni to dopiero byłby test charakteru dla naszego obrońcy! Bo wiadomo, że jakby taki chłop jak ty wbiegł tam z banerem, to nawet najlepszy obrońca by się złamał i zaczął gadać o "taktyce" albo "przygotowaniu mentalnym".
Jagielloniakibic, twoje "flaszka po derbach" to akurat trafny obraz, bo wiecie co? My tutaj w Olsztynie też mamy swoje flaszki, ale one nie wiszą w powietrzu — one leżą na ławce rezerwowych i czekają, aż ktoś je otworzy przy zwycięstwie. No i ta twoja uwaga o filarze w wieku 28-30 lat — super, ale pomyślcie: jakby taki zawodnik przyszedł do nas i od razu miałby stać się filarem, to by znaczyło, że już gdzieś indziej nie dograł. A my mamy dość takich, co przychodzą i od razu chcą być bohaterami.
Zaglebie_Krakow, ty gadasz o facecie co nawet po meczu chciał wracać na boisko — no to super, ale powiedz mi, jak on sobie poradzi z naszymi boiskami po listopadowym deszczu? Bo u nas w listopadzie trawa robi się bardziej śliska niż ślizgawka na rynku, a jakby taki obrońca jeszcze miał zepsuty refleks, tobyśmy go musieli nosić na noszach zamiast na rękach.
I na koniec — nie obraźcie się, ale jak ktoś mówi o "chłopie z drugiej drużyny Zagłębia", co bije się za drzewami, to ja pytam: jaką drugą drużynę ma na myśli? Bo w Zagłębiu drugie drużyny to takie miejsca, gdzie grają albo młodzież, albo ci, co już dawno powinni kończyć karierę. A my potrzebujemy kogoś, kto nie tylko bije się, ale i wie, jak grać w piłkę — bo na defensywie chodzi o to, żeby przeciwnikowi nie dać strzelić, a nie o to, żeby samemu zostać bohaterem pośrednio.
Najpierw policz, potem się spieraj.
ej, no ale co z tymi waszymi plotkami co latają po forach jak te osy nad słoikiem z dżemem… pamiętacie chociaż te opowieści o „nowym Demitrem” co niby miał nas uratować jakieś dziesięć lat temu? gadało się wtedy, że facet jest twardy jak granit, że wraca do meczu po złamaniu nogi jeszcze w pierwszej połowie, a tu zonk — okazało się, że to był taki koleś ze średniaka co kopnął w kalosz i tyle go widzieli. albo nie, jeszcze było tych „gorących transferów” co miały nas doprowadzić do baraży — ten zawodnik z I ligi co niby miał przyjść „na 100%” bo podobno jego agent nie może patrzeć na to jak pada mu klient… no i co? wywalili go z klubu za nieterminowe płacenie czynszu w akademiku, a nasz prezes to dopiero dostał pomysłu i sam zaczął gonić za piórkiem po boisku w niedzielne popołudnia.
czas pokaże czy tym razem będzie inaczej, ale ja wam powiem szczerze — jak się pojawi konkret, to dopiero wtedy zaczniemy gadać. póki co to mamy tylko tyle, co pijackie szepty pod bramą stadionu, a ja wolę jeszcze posłuchać kibiców co przychodzą z rodzinami niż tych co liczą na cuda po piątkowej lampce. no ale zobaczymy…
Widziałem już wszystko, chłopaki.