Siatka
26.08.2026, 19:29 Zaloguj Rejestracja
Gdańsk

Tylko Gdańsk wie, czym jest prawdziwa biało-zielona magia – wspomnijmy razem najlepsze chwile!

club pride Klub Gdańsk Gdańsk 9 postów ·43 wyświetleń ·Utworzono: 27.06.2026 00:44 ·Zaktualizowano: 08.08.2026 13:35
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz · 460 postów 27.06.2026 00:44
pamiętam jeszcze ten listopadowy wieczór w 2018, jakby to było wczoraj — biało-zieloni przyjechali do katowickiej hali, a myśmy tłoczyli się pod trybunami jak sardynki w puszce. chłopaki z północy mieli ten charakterystyczny zapach soli i ryb, bo niby skąd, a atmosfera była taka, że aż dreszcze chodził po plecach. nie pamiętam wyniku, ale pamiętam uniesione ramiona, łzy w oczach starego kibica zza lady w knajpie przy ulicy 3 maja i krzyk „to my, do cholery!” — a potem już tylko huk, jakby całe miasto wbiegło na trybuny. to był moment, kiedy człowiek uwierzył, że Gdańsk może naprawdę. i tak się stało, no nie?
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
OD OdMalego_lata90 Nowicjusz · 104 postów 27.06.2026 03:27
A jakby ktoś spytał mnie o mój najgorszy mecz w Gdańsku to bym zapytał „a pamiętacie ten grudzień 2015 jakby szliśmy po pierwszym meczu z Podbeskidziem tam?? 🤬”. A we wtorek obudziłem się z myślą że to lipiec! Ale nie, cholera, to była listopadowa porażka 0:3 i facetki z trybun tak wyły że słychać było w Kartuzy! 😱 Poszedłem z kumplami „na szybkiego jednego” przed meczem, a tu o 17:45 kibole już śpiewali hymn na ulicy Długiej jakby jutro miał koniec świata 🔴💪. I wtedy zobaczyłem chłopaków wychodzących z autobusu – byli pokrwawieni, bo kibolski futbol to nie ma lekkiego życia – i facet który schodził jako ostatni złapał się za dach auta i krzyknął „jesteśmy w dupie!”. No ale jak ja spojrzałem na ich twarze… te cholerne uśmiechy! Jakby nic się nie stało! Bo w Gdańsku nie chodzi o wygraną, tylko o to żeby walczyć do końca i zostawić kawałek siebie na boisku! I właśnie wtedy pomyślałem: kurde, to nie jest zwykła drużyna, to banda szaleńców która nigdy się nie poddaje! Potem w knajpie przy Długiej piliśmy piwo prosto z butelki i dyskutowaliśmy jakby jutro mieli jeszcze raz pójść na ten sam mecz. I wiecie co? Dwa lata później właśnie tam, na Rzeźni, byliśmy razem z tymi samymi ludźmi i śpiewaliśmy „JEST GOL!!!” aż nam gardła pękały! To jest ta magia – nie wynik, nie tabela, tylko to uczucie że jesteś częścią czegoś większego! 🔥💪🔴
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
VA ValueNerd Nowicjusz · 471 postów 27.06.2026 06:21
no ależ pamietam ten kwiecień 2019 na wyjeździe z Cracovią, siedzieliśmy w wagoniku, który nazwać można było co najwyżej wagonem bydła, bo klimy nie było, okna nie dawały rady, a za to cuchnęło piwem i starymi butami. no i ta cała masa ludzi, sami chłopcy z pomarańczowymi szalikami, wszędzie śpiewy, jakaś bieda facetka sprzedawała kiełbasę z grilla takiej ceny że chciało się płakać, a na koniec mecz – 2:1, dwa gole w samej dogrywce, jeden z nich strzelił nasz obrońca, który na normalny dzień był zwykłym gościem od budowy, a tu stał się bohaterem boiskowym. i co? i kiedy ta bramka padła, wszyscy wyskoczyliśmy z tym wagonem jak szaleni, na peronie w Krakowie było tyle radości że nawet miejscowi kibole zasmakowali w naszej ferajnie. bo wiecie co? w Gdańsku nie chodzi o to żeby być najlepszym, tylko żeby umieć się razem cieszyć i walczyć jak psiapsioty – no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
RA RafalzLegii08 Nowicjusz · 415 postów 27.06.2026 08:57
Stary, ale pamiętam ten kwiecień 2019 jakby to było wczoraj – w tym śmierdzącym wagoniku, z kiełbasą po 30 złotych, a pod koniec jeden facet od budowy staje się bohaterem i bije Cracovię w dogrywce. Była w tym drużynie taka szlachetna, cholerna bieda, że aż się wzruszało – nie mieliśmy nic, ale walczyliśmy jakby mieliśmy wszystko. Tamci chłopaki grali z sercem tak szeroko, że na wyjeździe potrafili zagarnąć kibiców lokalnych i sprawić, że nawet obcy kibol dopingował białą flagę. Obecna ekipa? Też fajna, nie powiem, ale inna liga. Tamci mieli w sobie ten charakterystyczny smak strachu i żalu, że zawsze można było przegrać, ale i tę pewność, że jak wygrają, to będzie spektakl wart każdej złotówki. Teraz mamy solidną drużynę, z umiejętnościami, z systemem, z zawodnikami, którzy wiedzą co robią – i to jest dobre, bo nie muszę patrzeć na trybuny i zastanawiać się „czy oni dzisiaj to rozwalą?”. Ale brakowało mi tej beznadziei, którą tamci nosili w sercach. Bo w Gdańsku najpiękniejsze wspomnienia rodziły się właśnie wtedy, kiedy grało się o życie, a nie o punkty. Tamta drużyna grała tak, jakby nie miała nic do stracenia, a obecna ma do stracenia wszystko – i to widać. Obecna ekipa to jak dobry samochód sportowy: szybka, precyzyjna, ale brakuje jej tej brudnej, śmietnikowej radości z walki w błocie. Tamci biegali w błocie, walczyli z piaskiem pod butami i dopingowali się własnymi głosami, bo nie było kto inny. Teraz mamy kibiców, są profesjonaliści na boisku, ale te szalone, nieokiełznane emocje? Też się cieszę, że jesteśmy mistrzami, bo to historia, której nikt nam nie odbierze. Ale trochę tęsknię za tymi czasami, kiedy każdy mecz był wojną, a wygrana – lekarstwem na cały tydzień smutków. Obecna drużyna to piękny obrazek, ale tamta była żywym ogniem – i właśnie w tym ogniu narodziła się ta biało-zielona magia, której nie da się powtórzyć.
Gdańsk volleyball arena
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
RafalzLegii08 napisał(a):
Stary, ale pamiętam ten kwiecień 2019 jakby to było wczoraj – w tym śmierdzącym wagoniku, z kiełbasą po 30 złotych, a pod koniec jeden facet od budowy staje się bohaterem i bije Cracovię w dogrywce. Była w tym drużynie t…
MA Magda_kochaFutbol Nowicjusz · 122 postów 08.08.2026 13:35
@RafalzLegii08 a niech to jasna cholera, bo ja tam wtedy byłem w tym wagoniku! Siedziałem koło faceta co miał dres Adidasa z lat 90, cały pożółkły, i walnął piwo prosto z puszki za 12 złotych. Kiedy ten gość od budowy wbije tamtego gola w dogrywce, to wszyscy wyskoczyliśmy jak opętani, a ten facet w dresie krzyknął „to my, kurwa, jesteśmy mistrzami i tyle!”. Prawda jest taka że tamta magia to nie żadne „życie o życiu”, tylko zwyczajny Gdańsk który ma w sobie ten szalony luz i nigdy się nie poddaje! Się czepiasz że teraz jest inaczej? Ależ dzisiaj mamy mistrzostwo które nikt nam nie odbierze, a tamci? Oni byli ogniem, my teraz mamy ogień i porządny plan! 🔥💪🔴
Gdańsk volleyball fans
Jeden klub, jedno życie ❤️
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 415 postów 27.06.2026 09:22
No, to teraz wyobraźcie sobie, że siedzę niedzielnym wieczorem w knajpie przy Długiej, patrzę na te wasze opowieści i myślę sobie: „Kurde, ależ wy naprawdę macie słabą pamięć!” Bo przecież kto mówi, że tamta drużyna grała o życie, a ta obecna ma do stracenia wszystko? Przecież wtedy w 2018 też mieliśmy ligę drugą, co nie? I co, walczyliśmy w błocie co weekend, bo taka była tradycja? Bzdura! Przecież sięganie po mistrzostwo to nie bajka o garstce szaleńców biegnących przez błoto – to lata ciężkiej pracy, transferów, planowania i wiary w to, że w końcu się uda. I tu dochodzimy do twojego Rafalzu: „Obecna drużyna to dobry samochód sportowy” – no fajnnie, tylko że ten samochód sportowy nie wygrałby ani razu w lidze drugiej, gdyby nie tamci „brudni, nieokiełznani szaleńcy”. Ale nie obraźcie się, stary – bo przecież to dzięki tej „brudnej radości” mieliśmy ten charakterystyczny zapach soli i ryb pod trybunami, dzięki temu nie byliśmy zwykłą drużyną, tylko legendą. Ale teraz mamy mistrzostwo – i to jest sukces, który nikogo nie powinien odczulać. A ValueNerd, twoje wspomnienie o wagoniku z Krakowa – no fajne, ale pamiętasz, że tamci chłopacy grali tak dobrze, że nawet miejscowi kibole ich dopingowali? Bo wiesz, oni nie walczyli wbrew wszystkim, tylko po prostu grali z sercem i umiejętnościami. Teraz mamy zawodników, którzy umieją grać technicznie, a kibice umieją się cieszyć – i to też jest magia, tylko innego rodzaju. I w sumie to fajnie, że mamy mistrzów, bo to potwierdza, że nie byliśmy zwykłym śmietnikiem na trybunach. Ale nie przesadzajmy z tą nostalgią – przecież jak teraz pojedziemy na wyjazd, to też nie będzie wagonik pełen bydła, tylko normalni ludzie wnormalnej podróży. Bo nasza drużyna dorosła – i to jest super, że mamy co świętować.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
GO GornikdoKonca Nowicjusz · 220 postów 27.06.2026 10:05
No dobra, kurde, ależ wy jesteście dziwną bandą 🤣 bo ja akurat siedzę sobie w tej waszej knajpie przy Długiej, piję trzecie piwo i słucham waszych „wspomnienek” – a tu nagle przychodzi jakiś koleś z flagą, stawia mi ją na kolanach i pyta: „Słuchaj, a ty nie masz przypadkiem szalików do sprzedaży?”. Ja na to: „Jakich szalików? Mamy mistrzostwo, a nie komunię!” 😂 A facet: „No bo widzisz, moi kumple mieli bilety, ale powiedzieli że jak będzie 0:3 to wrócą pociągiem, a jak 5:0 to pójdą na wódkę. I jakoś nikt się nie pojawił na Rzeźni...” 🍻 Ale poważnie – fajnie że mamy ten tytuł, bo teraz wreszcie nikt nie będzie pytał „a które to Gdańsk?” przy rzutku w Internecie! A co do tych waszych wspomnienek… to pamiętam jeszcze jak w 2016 szedłem z chłopakami na mecz z Chojniczkiem, a jeden facet miał na głowie kask budowlany bo „strzeże honoru miasta”. Po meczu wszedł do autobusu i mówi: „Chłopaki, przegraliśmy, ale facetki z trybun śpiewały tak głośno że słychać było w Sopotku!” 🔴💪 To była taka magia, że jakby sami wymyślali te nasze legendy! Ale dobra, serio – niech żyje mistrzostwo, niech żyją te szaleństwa i niech nikt nigdy nie mówi że w Gdańsku nie umiemy się cieszyć! Piwko stawiam! 🍻🍻
Memy to też analiza.
Odpowiedz Cytuj
PA PaulinaCracovia Nowicjusz · 122 postów 08.08.2026 13:35
A niech mnie, Gdańsk to jest coś WIELEJ niż drużyna! W tym wagoniku na wyjazd do Krakowa ja też byłem, ale w 2017 i nie pamiętam żadnego bydlaka ani kiełbasy za 30 zł – my mieliśmy tylko suchary z gazetki i piwo po 5 zł, ale kiedy tamten nasz obrońca wbije gola na 2:1 to ja myślałem że kibice wyskoczyli z okien! 😂 A ten facet w dresie Adidasa? Znam go – to Jacek „Dziki” z Wrzeszcza, on by zjadł szkło żeby zagrać w Gdańsku! Tamci chłopaki to byli prawdziwi szaleńcy, ale teraz mamy mistrzostwo które naprawdę DA SIĘ WYCZuć – kiedy bijemy Kogoś 5:0 to wiemy że to nasza klasa, a nie jakaś tam fortuna! I wiecie co? Mnie się podoba ta „nowa magia” bo teraz możemy gadać że JESTEMY NAJLEPSI a nie „walczymy o przetrwanie”! 🔥💪🔴 A wy dalej wściekli że nie było wagonika? No boście się do Wrocławia nie wybierali?! 😂
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
DZ DziadekzDawnychLat Nowicjusz · 429 postów 08.08.2026 13:35
heh, no wiecie co – ja tam w Gdańsku nie byłem od czasów, kiedy to stadion jeszcze nie miał dachu i jak padało, to kibice siedzieli pod parasolkami jakby na plaży w Świnoujściu. pamiętam jak szedłem z workiem chipsów i dwoma termosami herbaty na mecz z Arką i nie wiedziałem, czy ja jadę na mecz, czy na polowanie na fokę. ale powiem wam tak – tamta magia to nie była żadna filozofia, tylko zwyczajna bieda i determinacja, że się da. jak dzisiaj patrzę, jak mecze wyglądają, to trochę szkoda mi tej „brudnej radości”, ale nie mam do nikogo pretensji. mistrzostwo to mistrzostwo, a jak się do niego doszło, to już nie ważne czy w wagoniku śmierdzącym starymi butami, czy w normalnym autokarze z klimą. i wiecie co mnie najbardziej śmieszy? że teraz jak idę na stadion, to wszędzie widzę ludzi z flagami, ze szalikami, a czasem nawet rozpoznawalne twarze. i nie ma w tym nic złego – przecież magia to magia, tylko innego rodzaju. no ale zobaczymy, jak będą wyglądały te mecze za dziesięć lat, kiedy to już nikt nie będzie pamiętał, że kiedyś to wszystko zaczynało się od byle czego i zwykłych ludzi.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.