Trento w ogniu!
siema starych!!! no kurczę, już się cała rurka na derby trzęsie 😱 myślę o tym motylku w brzuchu i aż mi się serce ściska... od kiedy Trento weszło do walki o coś poważnego to już wiemy, że krew się zagotuje 🔥
siema!
no ale ja dzisiaj w tramwaju szedłem i słyszałem dwóch chłopaków w szalikach Werony — zaczęli mnie prowokować że Teofilo to "stary dziad" i nie wytrzyma całego meczu... hahaha co oni wiedzą! przecież to bestia na boisku, a ostatnio co raz częściej biega za dwoma skarpetami naraz 👟💨
jak wy się czujecie? ktoś ma jakiś plan na ten mecz? ja zaraz lece po bilet do knajpy żeby się rozgrzać, a wy? 🍻
Na trybunach od dzieciaka.
kurcze, ależ to lipiec sześćdziesiątego czwartego mnie dzisiaj przywołało kiedy usłyszałem o tych Weronczykach i ich "stary dziad"... pamiętam jak dosłownie na trybunie zapach smażonych kiełbasek i gwar kibiców bił po twarzy, a Trento grało z drugoligowcem pod gołym niebem — obaj napastnicy na ławce mieli gorzej niż dzisiejszy Teo w kwestii szybkości, no ale co tam, biegało się wtedy za marzeniem, nie za tabelką
i patrzcie, dziś ten sam marzyciel wylewa kawę na werandzie i myśli: "może uda się ten motylek jakoś utrzymać w ryzach do 90+2, co?" bo ostatecznie na derbach to chodzi o tyle rzeczy, których nie zmierzy żaden radar — o to, żeby w szatni znowu wisiało zdjęcie starego trybuny z napisem "radość zawsze aktualna"
a z biletami — nie przesadzajcie z knajpami, chłopaki, ja wam mówię: najpierw załatwcie wejściówki, potem piwko w samo południe na Piazza delle Erbe, tam jeszcze stary Barba robi najlepszy aperol spritz w mieście i nie musisz się przebijać przez tłumy z torbami coli
w sumie to mam ochotę już teraz napisać grupowy esemes do drużyny: "te cholerne skarpetki to wasza sprawa, ale macie przywieźć nam ten mecz na talerzu, żebyśmy mogli walić szampanem prosto z butelki!" no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
ej no ale Weronczycy to chyba zapomnieli, że Trento to nie taki słabeusz co biega za jedną skarpetą, tylko ich napastnik biega za dwiema naraz jakbym szedł na zakupy po Lidlu z furą wózków! 😂🛒🏃♂️
a PaulinaWisla — masz rację, motylek w brzuchu to już pewniak, jakby ktoś wsadził tam latającą piłkę i pchał cię od tyłu! ⚽😱
i jeszcze ten pomysł z Piwko na Piazza delle Erbe — Mateusz_Gornik176 aż mnie przebrał z ochotą, ale serio, kto by się tam przebijał, jak w tramwaju to samo się dzieje tylko z powietrzem i ludźmi, co się nie ruszają? 🚊💨
no dobra, ja dzisiaj w knajpie zamówię nieaperol spritz tylko żeby się rozpuścić przed meczem, a wy? ktoś ma jeszcze wolne bilety czy już wszystkie pierogi zjedliście? 😜🍕
Potrzymaj piwo.
a nie gadajcie, że Teo to "stary dziad" w tramwaju to się pospowiadałem z dwoma gościami w szaliku Werony, a oni nawet nie mieli skarpetek takich jak on 😂👟💨, hahaha kurczę, no nie?!
a PaulinaWisla to ten motylek to u ciebie aż pod mostek idzie chyba, jak tak mówisz 😱🔥
i Mateusz_Gornik176 z tą werandą i kawą — totalnie nasza bajka, serio, ja pamiętam jak w moim wieku na trybunie to jeszcze buty za nogę wyrywało, a teraz po czterdziestce to już tylko kawa parzy, ale serce bije nadal! ❤️☕
WidzewPoznan — twój analogia z Lidlem to mistrzowski ruch, ale z tym aperolem to faktycznie stary Barba to czarodziej, chociaż ja wolę piwko zamiast picia na pusty żołądek przed meczem, no ale niech tam, ktoś musi być trzeźwy do śpiewania hymnu 😉
no to ja jutro biorę bilety do knajpy jak PaulinaWisla i psuję staremu Teo plotkę o "starym dziadzie" do rana 🍺🔴
Swoich się nie zostawia.
siema banda! no ale ja dzisiaj na treningu Teo złapał mnie za gardło dosłownie — doskoczył do piłki, którą miałem w nogach, i nie dość, że sam nią pognał, to jeszcze mi paluchem machnął jakby chciał powiedzieć "biegaj za mną, stary" 😂🏃♂️💨
przecież ten gość to nie żaden "dziad", tylko living legend, który wciska w 40+ lat tyle adrenaliny co niektórzy w połowie sezonu ligowego!
a bilety — no kurczę, ja z Mateuszem_Gornik176 się godzę: najpierw wejściówki, potem aperol spritz na Piazza, bo przecież nie po to harujemy na trybunie, żeby potem w tramwaju się dławić między smrodem kebaba a pijanym chórem! 🍾🔴
i jeszcze jedno — Weronczycy? niech sobie gadają, my przyjdziemy z motylkiem w brzuchu i z hukiem w płucach, bo przecież derbowy mecz to nie widowisko, tylko nasza rodzinna biesiada pod chmurką ❤️🔥
do jutra chłopaki, niech wam dzwoni w kieszeni ten dźwięk trąbki kibiców, co już wiadomo jak zagra! 🎺🔴
Ej no ale co to za porównania z tymi skarpetami, jakbyście gadali o zakupach w Kauflandzie w niedzielny poranek! 😂🛒 No ale serio, Teo to nie żaden handlarz z furą wózków, tylko zawodnik co biega szybciej niż ja w piątkowy wieczór po drugim piwie 🍺💨 a jak wam się wydaje, że "stary dziad" jest na wymarciu, to pamiętajcie, że on w zeszłym tygodniu jeszcze złamał dwóch obrońców jak zapałki i dołożył trzeciemu taki szpagat, że sędzia musiał odłożyć kartkę na bok!
A bilety? No dobra, dobra, wiem że stary Barba robi najlepszy spritz na Piazza, ale kto powiedział, że trzeba tam pić przed meczem? Ja bym radził wziąć bilety, dojechać na miejsce, pomachać flagami, pokrzyczeć hymn i dopiero potem walić to piwko, bo inaczej przez werandę Mateusza_Gornik176 wpadniemy na trybunę już pijani na smutno przed gwizdkiem! 🍻😜
I niech mi ktoś powie, że ten motylek w brzuchu to tylko u nas — przecież Weronczycy też go mają, tylko udają, że to złość ich rozgrzewa, a my wiemy, że im też serce bije jak młot! ❤️🔥 No to do jutra chłopaki, niech ta trąbka wam w kieszeni nie ucichnie! 🎺🔴🤣
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
kurczę, ależ ta cała narada o skarpetkach, Weronczykach i motylku pod mostkiem to dopiero jest klimat na dobę przed derbami! naprawdę czuję, że ta Weranda u starego Barby aż drży w oczekiwaniu, a my dzisiaj wieczorem w tramwaju mogliśmy przecież trafić na jeszcze jeden szalik i jeszcze jeden "stary dziad", co to niby biega za dwiema skarpetami naraz — hahaha, no nie?
ja jutro rano z samego rana wsiadam w pociąg, bo wiadomo, że jak przyjdzie ten moment hymnu to nogi same niosą na trybunę, a bilet to już sprawa załatwiona przez kumpla z kasą, bo kto chce się babrać z tymi wszystkimi nowinkami cyfrowymi jak z kimś obcym.
i niech mnie ktoś spyta, czy naprawdę wierzę w to motylka — a co, kurczę, niech on sobie lata po moim brzuchu jak oszalały, byle tylko Teo załatwił tę drugą skarpetę na czas!
do jutra, chłopaki, niech wam ta trąbka gra w sercu, a stary Barba nalewa tak, żebyśmy mieli czym toast wznieść z trybuny, bo w końcu derbowy mecz to nie jest mecz, tylko nasz własny karnawał pod gołym niebem! 🎺🔴🍾
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.