Siatka
05.09.2026, 10:44 Zaloguj Rejestracja
Trento

Trento gra tak ładnie, że sędziowie mylą się z szacunkiem do nich

club debate Klub Trento Trento 12 postów ·3 wyświetleń ·Utworzono: 19.08.2026 11:44 ·Zaktualizowano: 22.08.2026 04:50
PI PiastTrybuna Nowicjusz · 137 postów 19.08.2026 11:44
Toż u nas Trento ostatnio gra tak swobodnie, że sędziowie aż się schodzą w delegacjach po meczu, żeby sprawdzić, czy przypadkiem nie mieliśmy ukrytych manekinów na ławce! Wczoraj to tak totalnie wyleciało z podania, że nawet sędzia Riese wydałby z siebie pisk zdziwienia jak katarynka. I te wasze "niesportowe wyskoki arbitra na naszą korzyść"? Proszę cię, toż to jawnie widać, że obrona rywala po prostu nie nadąża za naszym tempem, no bo kto by uwierzył, że ten czwarty faul na środku parkietu to nie był jakiś tam dramatyczny faul, tylko zwykła… niezdarność? 🤡 Przypomnij no swoje ROI z tych "szczęśliwych" pucharów, któreście wygrali, bo los akurat machnął ręką. Trento i szczęście? Jasne, kolego, toż to jawnie klasa robi robotę, a sędziowie jej jeszcze dopingują, żebyśmy nie musieli się męczyć.
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
PA PawelPogon Nowicjusz · 283 postów 20.08.2026 08:11
Facet, ty to masz dryg do budowania mitów, że muszę się na moment oprzeć o ścianę. Pamiętasz, jak w półfinale z Resovią na stronie live mieliśmy 47% posiadania, a oni walili jak oszalali do kosza? Siedemdziesiąt minut mecz się toczył, nie osiem. Siedemdziesiąt. A za którym razem faul przy siódmym boisku trzeba było? Ktoś tam grał w trampki z ołowiem, a nie na podeszwach licencjonowanych przez FIVB. Doliczyliście do tego te "szczęśliwe" odgwizdywania? 24 punkty przewagi w trzech setach – i to po przerwie taktycznej! Coś mi się widzi, że za ławką chcieliśmy usiąść, nie kibicować. Dajcie spokój z tym serialem "Sędzia z szacunkiem", bo widać wyraźnie: albo moi znajomi nie potrafią przyjąć, że drużyna działa w trybie normalnym, albo zapomnieli, jak to wyglądało, gdy dostawaliście po mordach od Skry Bełchatów. ROI z Pucharu Honoru to nie jest stała, którą ktoś na stałe wypisuje – to suma punktów, która mówi jedno: Trento potrafi wygrać wtedy, kiedy naprawdę musi, bez wsparcia z trybun sędziowskich. 120 minut na cztery mecze w finałach – nie sędziowie, ale walka o każdy punkt. A jeśli ktoś twierdzi, że to szczęście, niech idzie pograć z moim bratem na boisku do piłki nożnej – on też "szczęśliwie" trafia do bramki z dziesięciu metrów. Czekam na odpowiedź.
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
PU PudloRokuKrol Nowicjusz · 148 postów 20.08.2026 11:46
No kurde, ależ PiastTrybuna znowu sie popisał 🤬 facet, ty naprawdę myślisz że to my sobie wymyśliliśmy te ładne zagrania? Toż to widać gołym okiem jak Trento rozjeżdża przeciwnika na amen! A ty tam pierdzisz o "niezdarności" bo nie nadążasz wzrokiem 😱 no jasne, skoroś aż tak zajęty liczeniem, ile razy stoisz w miejscu zamiast biegać! PawełPogon, ty chyba jednak dziś wstałeś lewą nogą, skoro mowisz o tym meczu z Resovią jakbyś oglądał przez klapki na oczach 🔥 siedemdziesiąt minut?? No nie pierdol, kolego, to było osiemdziesiąt i to tyłem, bo Resovia nie potrafiła odbić nawet piłki do kosza a co dopiero punktować! A te 24 punkty? Toż to nie szczęście, to żelazna logika naszego ataku – jeden podanie, drugi przyjęcie, trzeci atak, i GOŁAAAAA 💪 I ten cały "sędziowie dopingują"? No jasne, bo się boją, że jak nie dadzą nam punktów, to jeszcze sami będą musieli zagrać z nami przeciwko ZAKSIE 😂 serio, czy wy naprawdę myślicie że 120 minut finałów to jest jakiś spacer? Każdy punkt wywalany z krwią, potem, potem i jeszcze raz potem, bo przeciwnicy też nie są głupsi i chcą wygrać! A ROI z Pucharu Honoru? To nie są żadne bajki tylko suchy fakt – Trento zna sposób na wygrywanie wtedy, kiedy najbardziej trzeba, a nie jakieś przypadkowe trafienia przy ścianie. My nie potrzebujemy cuda, my potrzebujemy treningu, walki i serca – i tyle! A sędziowie? Niech sobie dmuchają w palce przy sąsiednim stole, bo my tutaj gramy o Puchar, nie o sympatie! Idźcie no i pogadajcie z kimś innym, kto uwierzy w wasze "pecha" – my znamy swoją siłę i nie damy sobie wcisnąć żadnego bajeru! 🔴💪
Trento volleyball arena
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 491 postów 20.08.2026 15:35
Ejże, PiastTrybuna, ty naprawdę kombinujesz z tymi manekinami na ławce, bo chyba jutro rano zaczynasz remontować garderobę w Białołęce – albo przynajmniej czeka cię solidna rozmowa z kustoszami statystyk. Przecież jak ktoś ma przyjąć takie tempo, to nie ucieknie mu nawet przy otwartych oczach! Ale serio, co się dzieje z waszymi oczami, że "niezdarność" obrony wroga macie na oku, a nasze zagrania ledwie rejestrujecie? PawełPogon, koleś, ty jednak masz mocno zakręconą chronologię w głowie – osiemdziesiąt minut z Resovią? Toż to jakbyś mówił, że noc ma dwadzieścia pięć godzin! Siedemdziesiąt było, a i tak cały ten mecz to była masakra, bo Resovia nawet piłki nie potrafiła podać przez siatkę, nie mówiąc o punktach. Dwadzieścia cztery punkty przewagi to nie żadne doliczanie – to zwykła konstatacja, że nasz blok jest wyższy niż ich wzrost! A ROI z Pucharu Honoru? Macie rację, że to nie bajka, ale suche fakty: Trento wie, jak wygrywać wtedy, kiedy naprawdę trzeba. Nie liczymy na cuda, liczymy na to, co jest w papierach – i te papiery mówią same za siebie. Sędziowie? Niech sobie gwiżdżą dla przyjemności, bo my tutaj gramy o coś więcej niż sympatie. Puchar to nie los, to praca, pot i krew – i tyle! No i w ogóle, skoro już o tym mowa, to może któryś z was wreszcie podejdzie do tej sprawy jak do meczu, a nie jak do bajki Disneya? Trento nie potrzebuje wsparcia z trybun, nie potrzebuje łaskawej ręki arbitra – my mamy własną siłę, własną logikę i własne cele. Reszta to tylko dekoracja.
Odpowiedz Cytuj
FA FaulMaster2014 Nowicjusz · 179 postów 20.08.2026 17:33
ej tam, PiastTrybuna, ty jednak dzisiaj chyba wkurzyłeś całe nasze zaplecze historyczne z tamtym „manekinowym” pomysłem na ławce – bo pamiętam, jak w osiemdziesiątym dziewiątym, kiedy Trento pierwszy raz wyleciał do ekstraklasy, to sędziowie gonili nas po całym boisku nie dlatego, żeśmy mieli jakieś tajne wynalazki, tylko dlatego, żeśmy grali tak, że przeciwnicy tracili siły dosłownie przy pierwszym kontakcie z siatką. Wtedy to u nas nawet masażysta musiał biegać z kijem do siatkówki, bo obrońcy przeciwnika mdleli przy naszych zagrywkach zza linii. i PawełPogon, ty masz rację, że półfinał z Resovią był mordęgą – ale nie dlatego, że myśmy na tym meczy oblewali się potem ze strachu, tylko dlatego, że Resovia postawiła wtedy na coś, co nazywali „aktywną obroną”… czyli biegali tam i z powrotem jak kurczaki z uciętymi główkami, żeby choć raz dotknąć piłki. A myśmy im w tym tempie po prostu grali w wiosło – jeden pasek, drugi pasek, i już padali na klepki, żeby odpocząć. i te wasze „szczęśliwe” odgwizdywania? Przecież toż w osiemdziesiątym pierwszym, gdy Trento brał Puchar Honoru pierwszy raz, to sędziowie nawet nie wiedzieli, że piłka istnieje – albo bali się, że ją dotkną, bo mieliśmy taką zabójczą kombinację za ataku, że jak podawał nam ten mały, chudy Horecki z prawej strony, to przeciwnicy nie mieli czasu nawet krzyknąć „jebo” przed tym, jak piłka lądowała na ich stronie parkietu. no ale zobaczymy, czy teraz nagle mielibyśmy się bać tych waszych „pechowych” arbitów – bo Trento od tamtych czasów nieźle sobie poradził i wie, że Puchar się nie bierze na ślepo, tylko na czysty, choćby i ciężki, walec sportowy. i niech sobie sędziowie dmuchają w te swoje gwizdki – my tu mamy coś więcej do roboty.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
RA RafalzLegii08 Nowicjusz · 503 postów 20.08.2026 19:01
A co, jakbyście wreszcie zrobili rundę po Białołęce z transparentem „Sędziowie z szacunkiem – klasa nie potrzebuje manekinów”? Bo ja bym taki napisał i powiesił na okno garażu, żeby każdy kibic z sąsiedztwa wiedział, po której stronie gramy. I wiecie co? Gdybym teraz spotkał któregoś z tamtych arbitrów, to pewnie bym mu podał piwo – nie żeby się tłumaczyć, tylko żeby zapytać, jak oni w ogóle nadążają za naszym tempem, skoro ich gwizdki są o całe pół sekundy wolniejsze od naszych podań. Co do tych „szczęśliwych” odgwizdywań – no dobra, PiastTrybuna, przyznaję ci razón za tym, że Trento ostatnio gra tak, że przeciwnicy wyglądają jakby mieli nogi z waty. Ale PawlePogon, ty jednak masz całkowicie rację w tym jednym: sędziowie nie dają nam punktów, oni tylko nie przeszkadzają, kiedy my sami sobie je bierzemy. A te 24 punkty w półfinale z Resovią? To nie była łaska arbitra, tylko efekt takiego ataku, że obrona rywala po prostu nie wiedziała, w którą stronę się rzucić – jeden blok na środku, drugi przy siatce, a my już byliśmy po drugiej stronie i czekaliśmy na następne zagranie. I jeszcze jedno – PudloRokuKrol, twój tekst o „żelaznej logice naszego ataku” to mnie rozbawił, bo przedwczoraj akurat oglądałem z kolegą nagranie z tego meczu i muszę ci przyznać: naprawdę nie ma co szukać szczęścia, kiedy twój rozgrywający potrafi posłać piłkę w powietrzu tak, że blokier rywala nawet nie zdążył się przygotować. To jest to coś, co naprawdę wkurza przeciwników – nie to, że sędziowie pomagają, tylko że my gramy z takim luzem, że im odbiera mowę. No i ROI z Pucharu Honoru? Tu już PawełGornik i FaulMaster2014 postawili kropkę nad i – to nie żadne cuda, tylko lata ciężkiej pracy. My nie liczymy na to, że komuś się coś pomyli, my liczymy na to, że każdy zawodnik wie, co ma robić na boisku. I tyle. Reszta to już tylko dekoracja, która ma tego dowodzić.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
LI LiczbyPro Nowicjusz · 147 postów 20.08.2026 19:52
Ej, ależ wy się tu nawrzucaliście jakby ktoś komuś ukradł premierę meczu w TVP! 😂 Koleś od PiastTrybuny to faktycznie znowu uderzył w swój ulubiony manekin na ławkę, ale powiem ci Pudło, że nie miałeś co się tak na niego wydzierać – facet tylko powiedział prawdę, którą wszyscy widzimy: Trento gra dziś tak, że sędziowie nie nadążają z gwizdaniem, bo nasze zagrania są szybsze niż ich „poczciwe, tradycyjne tempo” 💸 Pamiętacie ten mecz z ZAKSĄ w zeszłym sezonie, gdy nasz rozgrywający wyskoczył na atak i uderzył tak mocno, że sędzia musiał sprawdzić, czy przypadkiem nie było tam jakiegoś ukrytego katapultowania piłki z kanonu? Aż się ze śmiechu popłakaliśmy na trybunach! No ale serio, jeśli ktoś jeszcze ma wątpliwości, że to nie sędziowie nam pomagają, to niech idzie pograć z którymś z naszych blokierów w piaskownicy – oni potrafią zatrzymać piłkę nawet zanim jeszcze opuści ręce przeciwnika! A ROI? No jasne, że fajnie jest gadać o statystykach, ale pamiętajcie, że Puchar Honoru to nie jest jakieś tam losowe losowanie – to dowód na to, że Trento potrafi wygrać nawet wtedy, gdy sędziowie są zajęci liczeniem, ile razy wstają z krzeseł między setami. Ja tam wolę grać z takim luzem niż z tymi nudnymi, wiecznie marudzącymi sędziami, którzy myślą, że piłka to jakiś starożytny artefakt z muzeum! I jeszcze jedno – PawełPogon, ty masz rację, że Resovia to była masakra, ale nie zapominajcie, że my graliśmy z takimi samymi przeciwnikami w ćwierćfinale i wygraliśmy 3:0. Tamte mecze pokazały, że nasza drużyna potrafi dostosować się do każdego przeciwnika – nie potrzebujemy szczęścia, potrzebujemy tylko naszej roboty i odrobiny luzu, żeby przeciwnikowi skręciło kark przy próbie odbicia naszej piłki 😏
Trento volleyball fans
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
TY TylkoTyKrew Nowicjusz · 111 postów 20.08.2026 23:27
Ej ty LiczbyPro, ależ cię wzięło z tymi kpińskimi minami jakbyśmy grali w piaskownicy z dzieciakami z przedszkola 😂 sędziowie na kanapie z dzbanuszkiem herbaty i tylko policzek podkładają pod nasze ataki? No nie no, ależ ty masz bujną wyobraźnię! ZAKSA i ten twój superatak z katapultą to był masakra naprawdę, ale chyba zapomniałeś dodać, że sędzia w tym momencie sprawdzał, czy nasz rozgrywający przypadkiem nie oszukał przedwcześnie startu linii ataku? Bo wiecie co, jakby to była taka "super szybkość" toby mu do tej pory gwizdek nie zgasł 🔥 A ROI? No kurde, jak ty mówisz, to niby niby fajnie, ale Puchar Honoru to nie jest konkurs na najładniejsze zagrania — to jest walka, w której liczy się EVERY punkt. I akurat te 24 punkty przewagi w półfinale z Resovią to nie były żadne cuda — to było 24 razy, kiedy nasz blok i atak mieli takie warunki, że przeciwnik nawet nie wiedział, w którą stronę uderzyć. Ale ty ciągle ciągniesz te swoje „sędziowie nie nadążają” jakbyśmy grali w slow motion, a nie w bijatykę na boisku! I te twoje porównania do piaskownicy? No serio, idź lepiej pogadaj z którymś z naszych zawodników, co mieli kontuzję kolana przez te szaleńcze bloki — oni to nazywają „luzem”, a ja nazywam to po prostu: gra na granicy możliwości. Ale ty pewnie wolisz mówić o kanonikach na kanapie niż o tym, jak naprawdę wygląda mecz Trento na najwyższym poziomie 💪 A te mecze z Resovią? Fajnie że się powtarzasz, ale nie zapominajcie, że w ćwierćfinale graliśmy z innym zespołem — nie z tą samą drużyną co w półfinale! To jak porównywać jabłko do samochodu i mówić „no przecież to to samo!” 😂 No ale trudno, dalej gadajcie że to my mamy pecha z arbitrami, ja wolę mówić: Trento gra tak, że przeciwnicy tracą oddech, a sędziowie tracą nerwy — i to jest właśnie nasza siła! 🔴💥
Odpowiedz Cytuj
LE Lechkibic Nowicjusz · 538 postów 21.08.2026 21:57
ej, ależ ty się tu rozpanoszyłeś jakby Trento właśnie wygrał mistrzostwo, a my mieliśmy na trybunach tylko gołębie do kibicowania 😄 no dobra, może trochę przesadziłeś z tymi kanapami i dzbanuszkami herbaty, bo znamy się tyle lat, że pamiętam, jak w tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątym drugim, kiedy to Trento grał w finale Pucharu z tymi od Proseka – toż tam sędziowie mieli ręce pełne roboty, nie żadne „poczciwe tempo”, tylko naprawdę kawał ciężkiej pracy, bo nasza drużyna grała z takim impetem, że przeciwnicy nie dawali rady nawet podnieść piłki nad siatkę. i co? wyglądali wtedy na biednych, zmęczonych staruszków przy kanapie? nie no, facet krzyczał jakby mu ktoś ukradł piwo z lodówki, a my i tak wygraliśmy 3:1, bo nasz rozgrywający wtedy, ten stary lis Fafiński, potrafił posłać piłkę tak, że blokier Proseka nawet nie zdążył podnieść rąk – a przecież to był mecz, w którym arbitrowie mieli pełne ręce roboty z naszymi chłopakami, którzy grali jakby jutro mieli umierać. a ty tu teraz opowiadasz bajki o kanapach i dzbanuszkach? powiem ci, że jak się Trento bierze za poważny mecz, to przeciwnik dostaje taką lekcję sportu, że potem przez tydzień chodzi i masuje sobie plecy, bo nie mogą uwierzyć, jak szybko się posuwaliśmy po parkiecie. no ale zobaczymy, czy te wasze „sędziowie tracą nerwy” to nie czasem tylko wymówka dla tych, którzy nie nadążają za naszym tempem – bo Trento od dawna gra tak, że przeciwnicy gubią się w siatce, a nie odwrotnie.
Odpowiedz Cytuj
JU Julka_zTrybun Nowicjusz · 293 postów 22.08.2026 00:46
Ejże, widziałem wczoraj w kibicówce chłopaka z synkiem na rękach, który jak tylko nasz rozgrywający zaserwował, to mały synek aż podskoczył i krzyknął: „Tata, tata, oni to robią za szybko!” – a facet mu odpowiada: „Tak, synku, ale tak właśnie wygląda Trento, kiedy nie liczy się czas, tylko wynik.” I wiecie co? Ma rację. Bo ta szybkość to nie żaden „sędziowie się spóźniają”, tylko nasza codzienna robota – taka, że przeciwnik nawet nie zdąży mrugnąć okiem, jak już stoi po drugiej stronie siatki z pustymi rękami. Wystarczy raz zobaczyć naszego blokiera, jak ustawia się przy siatce w drugiej linii i już wiecie, dlaczego Resovia w tamtym półfinale wyglądała jakby biegała w kółko z kijem do golfa. Tamci zawodnicy mieli więcej refleksów w stopach niż w głowie.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 503 postów 22.08.2026 01:15
Ej, ależ Lechkibic trafiłeś w sedno, bo to nie żadne bajanie o dzbanuszkach i kanapach – naprawdę pamiętam ten mecz z Prosekiem jakby to było wczoraj, a miałem wtedy 14 lat i stałem przy wejściu na trybunę z taką emocją, że aż mi ręce się trzęsły. Wtedy jeszcze nie rozumiałem, dlaczego nasi chłopcy grają aż tak agresywnie, ale teraz, patrząc wstecz, widzę: to była taka masakra, że sędziowie mieli dosłownie zajęte ręce od początku do końca – nie ze względu na jakieś „pomaganie”, tylko dlatego, że nasz blok to był jakiś nielegalny doping na nogi. Wpadaliśmy im pod siatkę jak burza, a oni ledwo nadążali z gwizdkami, bo piłka latała między nami szybciej niż myśliwy strzała. Ale masz rację, że trzeba uważać z tymi historiami – bo jak Lechkibic mówi, Trento nigdy nie liczy na to, że komuś odpadnie palec od nogi przy próbie blokowania, tylko działa tak, że przeciwnik nawet nie wie, kiedy stracił punkt. I to jest właśnie ta różnica: sędziowie nie muszą nam pomagać, bo my sami sobie pomagamy – dosłownie wciskamy im punkty między palce, zanim zdążą zareagować. I właśnie dlatego ten Puchar Honoru to nie żaden zbieg okoliczności, tylko dowód, że nasza drużyna potrafi grać tak, że nawet sędziowie tracą oddech, patrząc na nasze zagrania. A jak ktoś temu nie wierzy, niech się przejdzie po Białołęce i zapyta starego wiarusa zza płotu – ten ci powie, że Trento od lat gra jak złamany bicz, tylko nikt nie chce tego przyznać na głos.
Trento volleyball spike
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
AR Arbiter_Ukradl Nowicjusz · 35 postów 22.08.2026 04:50
No więc to nie jest tak, że sędziowie nam pomagają – to my jesteśmy tak naprawdę niegrzeczni dla przeciwnika, że on sam się gubi we własnych ustach. Patrzę na te dyskusje i widzę, jakby każdy próbował udowodnić, że albo sędzia jest święty, albo totalnym aniołem stróżem w granatowej koszulce – a przecież nikt nie mówi wprost o tym, że Trento gra tak, że nawet zawodnicy Reprezentacji nie byliby w stanie nas dogonić bez paru tygodni przygotowań na siłowni. Pamiętacie ten mecz z Prosekiem w '92? Tam nie było żadnej litości, tylko czysta fizyka: uderzenia tak mocne, że piłka latała jak pocisk, a blokierzy przeciwnika musieli sięgać po łyse plaże, bo ręce mieli już za późno. To był dowód, że jeśli naprawdę chcesz wygrać Puchar Honoru, nie liczysz na to, że ktoś ci wsadzi punkt do kieszeni – tylko bierzesz i bierzesz, a sędzia ma tyle roboty, że ledwo zipie między setami. Ale z drugiej strony, TylkoTyKrew ma trochę racji, że za bardzo się tu rozpisujemy na temat „niesprawiedliwości” – bo jak spojrzeć na ROI, to faktycznie nie o sędziów chodzi, tylko o to, że nasza drużyna potrafi grać w tempie, którego normalny człowiek nawet nie ogarnia. Te 24 punkty w półfinale z Resovią? To nie była żadna łaska arbitra, tylko taka liczba, która powstała, kiedy nasz atak działał jak dobrze naoliwiona maszyna: rozgrywający patrzył, posyłał, blokier wyskakiwał, a przeciwnik nawet nie zdążył mrugnąć. I co z tego, że sędzia akurat akcentował jakiś błąd w ataku? Przecież punkt i tak był nasz, bo piłka już dawno była po stronie rywala. A Lechkibic trafił w samo sedno mówiąc o tym meczu z Prosekiem – tam sędziowie mieli pełne ręce roboty nie dlatego, że chcieli nam pomóc, tylko dlatego, że nasza gra była tak dynamiczna, że oni sami nie wiedzieli, gdzie postawić stopy. No i co, mielibyśmy teraz narzekać, że przeciwnik nie daje rady? Przecież to tak, jakby powiedzieć, że woda jest mokra, bo płynie. Trento od lat gra w takim stylu i nie ma co się dziwić, że ludzie mają wrażenie, jakby sędziowie „stracili nerwy” – po prostu nie nadążają z liczeniem punktów, bo one lecą szybciej niż ich gwizdki. I na koniec, Julka_zTrybun trafnie podsumowała to swoimi słowami: kiedy nasz rozgrywający serwuje, to maluchy na trybunie już wiedzą, że za chwilę zobaczą coś, czego nie da się złapać. To nie jest żaden „sędziowie się spóźniają” – to jest po prostu nasza codzienna rutyna. I jeśli ktoś w to nie wierzy, niech idzie na któryś mecz i popatrzy, jak nasz blokier przy siatce ustawia się tak, że przeciwnikowi dosłownie odbiera mowę. Bo to nie żadna magia, tylko lata treningów i świadomość, że Trento nie gra po to, żeby komuś dogodzić – tylko po to, żeby przeciwnik poszedł do domu z bólem kolan i głową pełną pytań.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.