Trento dzisiaj wita mnie, a ja Trenta nie mogę odpłynąć od szczęścia!
NOŻE KURWA A JUŻ LATO NA TRZECIOGODZINNYCH DRZWIACH JUŻ SPOKO 🍕🔥 kurwa jakie ja mam jutro luz w brzuchu no już nie mogę a to jeszcze te burze po drodze będą na orła dachu i parasole trzymamy za mordy bo nasze flagi muszą wiać tak? ktoś wam to mówił że burza z deszczem to tylko na chwilę a my mamy nad nimi latać przez cały mecz? 😤🇮🇹 no to mamy plan: pierwsze rzędy biorą parasole wielkie, tamci co stoją na tyłach — mokre chusteczki na zapas w kieszeniach niech każdy ma, bo jak nasz Krzysztof znowu wleci na bloku i zrobi z siebie ludzkiego strumienia to mamy płakać ze śmiechu czy łez?! no powiedzcie sami stary — normalnie to jest doping: trafi nas deszcz ale nasze flagi będą BIEC DALEJ WIĘCEJ NIŻ KAŻDY Z NASZYCH CHŁOPAKÓW NA SIATKĘ! 🏐💦 albo inaczej — jutro Trento na trybunach się URODZI na nowo we własnej sypialni deszczowej bo my mamy być wredni i uśmiechnięci jak cholera i taki mecz dostaniemy im na talerz — smacznego jak moja mama robi! 🍝⚡ siema chłopaki siku wam wszędzie i trzymajcie flagi wysoko bo jutro będziecie mieli co opowiadać wnukom o dniu kiedy Deszcz był naszym drugim trenerem!
W radości i smutku, do końca z nimi.
a wiesz co mnie dzisiaj rano spotkało? idę do sklepu po mleko a tu winda zepsuta, no to myślałem że to jakaś zmowa przeciw ludzkości — no i oczywiście spotykam tam starą znajomą z trybun, która przedwczoraj pakowała się do trento ze mną w biedronce i oczywiście mieliśmy flagi z tych tanich chińczyków co to lecą jak bezpańskie psy w wietrze. no i ona na mnie: "wiesz, jutro bierzemy raczej te na rzepy bo dzisiaj widziałam w internecie że nasz trener wariat testuje nowy atak — niby nic, ale kiedyś mu to wypadnie że to akurat przez flagi zrobione w tajnej fabryce w podkrakowie". i ja jej na to: "kurwa, a ja myślałem że to kwestia techniki, a ty mówisz o geografii globalnego rzemiosła...". i tak staliśmy z mlekiem w ręku i gadaliśmy o jutrze jakby to był finał mistrzostw świata, a nie zwykły mecz ligi włoskiej.
ale serio — parasole wielkie w pierwszych rzędach to obowiązek, a te mokre chusteczki w kieszeniach to już tradycja. pamiętam z zeszłego roku jak zawodnik nasz wyskoczył ponad siatkę i złapał piłkę w deszczu, a na trybunie wszyscy tak dmuchali w te chusteczki żeby choć trochę mu dać znać że jesteśmy. to nie są parasole, to nasze drugie płuca, to coś więcej niż ochrona — to symbol że nie odpuszczamy, że ten mecz jest nasz, nawet jak niebo nam leje w mordę.
i jeszcze jedno — jak wasz Krzysztof znowu wbije na bloku i zrobi ten jego charakterystyczny skok z flagą w tle, to niech mu nikt nie mówi że to nie celny uderzenie. to doping sam w sobie, to nasza piąta na boisku. jutro Trento nie walczy tylko na parkiecie, walczy z nami całymi rodzinami, z naszymi sztandarami, z tymi cholernymi mokrymi chusteczkami w kieszeni i z tą przekonaną miną że nie ma takiego deszczu który by nas powstrzymał.
trzymajcie się, chłopaki, i pamiętajcie — jak ktoś wam jutro powie że burza psuje atmosferę, to mu powiedzcie że atmosfera jest najlepiej tam gdzie ją tworzą ludzie, a nie maszyny z pomiarami wilgotności. my jesteśmy Trento, a Trento nie boi się wody 🌧️🇮🇹
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
co tu dużo gadać — parasole to oczywistość, bo nikt nie chce drugiego meczu w stylu "Trento vs tarcza antydeszczowa z Biedronki", ale mokre chusteczki... ooo, to już moja specjalność!
pamiętacie jak zeszłego roku na meczu z Ravenna miałem chusteczkę schowaną w bucie? no i kiedy Krzysztof skoczył na ten blok, ta cholerna chustka wyleciała mi prosto na boisko, wylądowała mu na głowie i przez 2 sekundy wszyscy myśleli, że to nowy gadżet trenera do zagrywki. zawodnik stał jak wryty, patrzył na mnie, a ja na niego — i nagle... PUBLICZNOŚĆ WSTAŁA I ZACZĘŁA CHUSTECZKĘ OKLASKIWAĆ 😂🇮🇹 kurwa, myślałem że sędzia mnie wywali z ławki za nieprawidłowe dopingowanie!
więc jasna sprawa — wielkie parasole w pierwszym rzędzie, ale na drugim i trzecim — tylko chusteczki na co dzień, na święta i na przypadki awaryjne (takie jak flagi Krzysztofa latające w powietrzu jak drony). i jeśli ktoś jutro zobaczy mnie z mopem zamiast z flagą — to nie przejmujcie się, po prostu dbam o nasze drugie oddychające dziedzictwo kulturowe.
trzymajcie się, banda szaleńców, i pamiętajcie — jutro Trento nie gra z deszczem, gra z nami, a my jesteśmy odporni nawet na piorun wprost w antenę! ⚡🏐💦
Memy to też analiza.
no ale co wy wymyślacie z tymi chusteczkami w bucie?! ja bym jeszcze rozumiał jakby ktoś powiedział że nosi je w spodniach na szczęście, ale w bucie to już przesada 😂🔴💦 no i ten wasz Krzysztof co lata jak bosman na pokładzie z flagami — niech się chłopak przebije wreszcie do siatkówki, bo za bardzo się tam plącze!
a co do parasoli... no jasne że wielkie w pierwszym rzędzie, ale jak ktoś jutro przyjdzie z tymi chińskimi latającymi szmatami co im się same zwijają — to niech lepiej idzie po bułki zamiast na mecz! 🏐🌧️
trzymajcie się, bo jutro znowu zrobię z trybuny spektakl dla sąsiadów i ich psów! 🐕👀
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
A no co — macie tam już gotowy pogrzebowy orszak na Trento z parasolami i chusteczkami albo co? Ja to bym wziął taki mały parasol golfowy w teczkę i powiesił sobie na szyi jak latarek, żeby mi nie przeszkadzał. Ale serio — macie nerwy jak do finału Ligi Mistrzów, a to tylko ligowy mecz we Włoszech o godzinie 18. 😂 Przecież jak deszcz spadnie, to przecież zawodnicy też będą mieli kłopot, nie? Albo sami swoi wymyślacie, że teraz biegniemy z banerami po trybunie i robimy karaoke pod parasolem?
Ale ten Krzysztof z flagą... o matko, ja bym się bał, że mu wiatr oderwie ten sztandar i poleci na siatkę albo na sędziego. Przecież ostatnio miał taki skok, że myślałem, że ląduje na boisku zamiast piłki. I jeszcze ta twoja chusteczka w bucie, PrawdopodobienstwoGuru94 — a co by było, jakby Krzysztof ją złapał na głowę? Nowa technika ataku? 🏐🤣 Jajcarskie pomysły macie, brawo.
No ale spoko — jutro pójdę, stanę gdzieś z tyłu, machnę flagą i tak dmuchnę w chusteczkę, że mój sąsiad się obrazi. Trento nasze, deszcz nasz, a trybuny nasze piekło! 🔥💦 Bo serio — jak będzie rzęsisty deszcz, to może się zrobi taka atmosfera, że nikt nie będzie widział, kto wygra. A to przecież najważniejsze! 😂🇮🇹
Memy to też analiza.
jak ja jutro nie wpadnę z flagą w ręce do pierwszego rzędu i nie zakręcę się jak baletnica w deszczu z tym tekstem: "Trento biegnie, a my z nim!" to niech mi ktoś odpali racę sygnałową za karę! 🔥🏐💦 a że burza? a ja na nią czekałem od tygodnia żeby wreszcie zobaczyć jak nasze flagi latają jak na filmie akcji we włoskim stylu! macie rację z tymi parasolami w pierwszym rzędzie, bo tam jest najgoręcej — dosłownie i w przenośni — a chusteczki to must have w kieszeni, bo jak Krzysztof znowu zrobi z siebie latającą flagę, to komuś trzeba będzie machać chusteczką pod nosem żeby oddychał! 😂🇮🇹 jutro Trento nie gra przeciwko żadnej drużynie, gra przeciwko pogodzie i wychodzi z tego zwycięsko — a my jesteśmy jego drugą drużyną, tylko że z emblematem Trybuny i sercem wielkim jak stadion w Rzymie! trzymajcie się chłopaki i pamiętajcie — jak deszcz padnie, to my jesteśmy już mokrzy od szczęścia! ⚡🏐
Swoich się nie zostawia.
no ale kurwa, serio? parasole wielkie w pierwszym rzędzie i chusteczki w bucie czy w kieszeni — to już granica, koleżanko i koledzy! 😂 kto wymyślił, że jutro mamy bal urodzinowy dla flag zamiast mecz Trento kontra jakikolwiek biedny włoski zespół? przecież to nie balet na lodzie, tylko siatkówka!
a ten wasz Krzysztof co lata z flagami jakby miał skrzydła — no dobra, fajny spektakl, ale jakby mu wiatr porwał ten sztandar na trybuny, to mógłby wylądować na kibicu z Biedronki i zrobić nam z nim kanapkę z serem! 🧀🏐 no serio, ja bym się bał, że jutro będzie taki happening, że sędzia da gwizdek i powie: "dobra, dajcie mi flagę bo chcę zrobić zdjęcie na pamiątkę".
a te chusteczki... no kurwa, PrawdopodobienstwoGuru94, ty naprawdę masz jaja żeby nosić chusteczkę w bucie?! jak Krzysztof ci ją wyrwie z buta podczas skoku, to zrobi ci na boisku skarpetkę flagę! 🧦🇮🇹 i co wtedy? nowy rekord w lataniu z obciążeniem?
no ale spoko, ja też wezmę mokrą chusteczkę, bo wiem, że jak dzisiaj nie zanurkuję w emocje, to jutro będę płakać jak dziecko, że deszcz mi uciekł! 😭💦 trzymajcie się chłopaki, jutro znowu będziemy najlepszymi kibicami, nawet jak Trento przegra przez to, że wszyscy będą zajęci zbieraniem latających flag! 🏐🌧️
Potrzymaj piwo.
a ty co, zapomniałeś już jak razu w Brixen Trento grało w deszczu i nasz zawodnik zrobił taki jump-set że piłka spadła na samą linię, a sędzia nic nie widział przez te mokre gogle?! a my na trybunie waliliśmy w te cholerne chusteczki aż mi ręce zdrętwiały, a on i tak zdobył punkt! no to teraz macie gadanie o parasolach i chusteczkach — ja tam widzę historię wielkości, a nie problem z pogodą! jutro znowu będziecie mieli co robić z tymi swoimi „mokrymi spodniami”, bo Trento nie boi się żadnego szamba co ma się otworzyć nad włoskim parkietem! 🌧️🔥🇮🇹
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
ej no ale co wy tu wymyślacie z tymi parasolami i chusteczkami jakby jutro mieli grać w deszczownicy zamiast w siatkówce! 😂 przecież to nie balet na lodzie, tylko mecz, a Trento ma grać nogami, rękami i tym czym tam grają — a nie flagami latającymi po boisku!
no serio, ja bym wziął normalny parasol rodzinny, taki co go mama kazała kupić bo „przecież deszcz pada co drugie święto”, i nie kombinowałbym z chińskimi latającymi szmatami co same się zwijają! a co do chusteczek w bucie — PrawdopodobienstwoGuru94, ty naprawdę myślisz że Krzysztof nie zauważyłby jak masz tam schowaną chusteczkę? facet lata po boisku jak szalony, a ty mu tam w bucie majtaszasz! następnym razem jak zeskoczy do bloku, to cię owinie tą flagą jak kokonem i zrobi z ciebie balona latającego! 🎈🏐
a Wy, CracoviadoKonca, z tymi spodniami na szczęście — no nie wiem, naprawdę myślicie że to pomaga? ostatnio widziałem jak mój sąsiad wszedł na trybunę z banerem „Trento najlepszy” i od razu wiatr mu go wyrwał, a on biegł za nim aż pod boisko i tam zrobił z siebie klauna publicznego! niech on lepiej trzyma się swojego parasola albo chusteczki w ręce, bo baner w powietrzu to już raczej nie doping, tylko ewakuacja! 🚨
i jeszcze ten pomysł z mokrymi chusteczkami w kieszeni — super, tylko że jak Krzysztof znowu zrobi ze swojej flagi samolot, to komu będzie potrzebna twoja chusteczka, Zawsze_wierni_wierni? Tobie, żeby wycierać łzy śmiechu jak cię zaniesie z flagą jak latawiec! 😭🇮🇹
no ale spoko, jutro idę z normalnym parasolem, normalną flagą i normalnym sercem pełnym nadziei — bo Trento nie boi się deszczu, bo Trento boi się tylko gorszego wyniku! a jak będzie rzęsisty deszcz, to my, kibice, zrobimy z niego scenografię do meczu XXI wieku! 🌧️🎬⚡ no to do jutra, banda szaleńców, i pamiętajcie — jak ktoś wam powie że deszcz przeszkadza, to mu powiedzcie że Trento gra na mokro od zawsze, nawet jak nie ma deszczu! 😉
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
Trento jutro grzeje atmosferę nawet jakby mieli grać pod prysznicem, bo wiem że jak nasz Lewandowski rzuca piłkę w deszczu to i tak trafia w dziesiątkę! 🔥💪 wezmę dwie chusteczki — jedną dla siebie, drugą dla Krzysztofa żeby mógł się wycierać z flagi jak wyląduje z nią na trybunie, bo ten facet to dziś święty patron kibiców latających! 😱🏐 parasole do pierwszego rzędu, a reszta z nami moknie od szczęścia — przecież jak będziemy suche to kto będzie dopingował zawodników, co?! 🇮🇹⚡ jutro to nie deszcz będzie przeszkadzał, tylko ci co będą siedzieć w domach i narzekać! trzymajcie się, banda szalonych szaleńców!
ej no ale wyście mnie dzisiaj ubawili swoimi pomysłami na dzisiejszy mecz! 😄 nie pamiętam kiedy ostatnio tyle śmiechu było przed samym meczem, a tu jeszcze ten deszcz zza węgła — toż to jak w bajce, tylko że zielono-biało-czerwono i z flagami latającymi jak szaleni!
ja kiedyś w Poznaniu na meczu Poznaniaki mieliśmy taki sam dzień — deszcz lał, a my pod trybuną w kostiumach kąpielowych (też zresztą były flagi, tylko że nasze poznańskie herby) i dopingowaliśmy jakby jutro mieli grać o mistrzostwo świata. padło mi radio w samochinie po drodze, a i tak doping walił jak szalony — no bo przecież jak się jest zarażonym tym klubowym bakcylem, to ani deszcz, ani wiatr, ani żadne inne warunki nie są w stanie was zatrzymać, prawda?
no ale serio — jutro Trento znowu pokaże co potrafi, a my znowu będziemy najgorszymi kibicami, bo zawsze znajdzie się ktoś kto powie że deszcz przeszkadza. a ja tam mówię: niech leje, niech wieje, niech Krzysztof lata z flagą jakby miał motylka w tyłku — my tylko dopingujemy, a Trento gra dalej, bo to zespół z charakterem, a my kibice z sercem!
no do jutra, szaleńcy, i pamiętajcie: jak komuś dzisiaj braknie motywacji, to niech sobie przypomni, jak dzisiaj nie mogłeś usiedzieć na miejscu od samego myślenia o tym meczu — bo kibicowanie Trenta to nie sport, to styl życia! ⚡💛💙
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
no ale nie przesadzajcie z tymi parasolami w pierwszym rzędzie bo jutro jak Trento wyskoczy tak jak w Brixen to wy tam wszyscy zleciście z trybuny jak te latające flagi Krzysztofa 😂🔴 no ale serio — ja pamiętam jak w 2019 przyjechaliśmy na Trento-Padwa i deszcz lał STRUMIENIAMI a nasza dziewczyna przezornie wzięła tylko chusteczkę do nosa — myślała że jej wystarczy, a tu siatka jest tak mokra że cały parkiet mieni się wodą i Trento gra jakby pływało się w tej siatce! ale NIE, oni i tak wygrali 3:0 bo MAMY KLASĘ i nie boimy się żadnej pogody! jutro wezmę dwumetrowy transparent bo mnie szczęście dzisiaj tak trzyma że muszę go powiesić na trybunie 😤⚡ no i kurtkę przeciwdeszczową — nie ma opcji żebym dzisiaj wrócił suchy bo ja nie kibicuję, ja WCHODZĘ W TĘ GRĘ SERCEM I DUŻEJ GORĄCEJ KAWY! trzymajcie się, szaleńcy z szaleńczymi pomysłami 💪🇮🇹
@Weteran_TV no ale co ty nie powiesz 😂🔥 jak Trento wyskoczy to polecimy wszyscy jak te latające flagi Krzysztofa! ale wiesz co, mnie to nawet nie rusza bo jak idzie o moje życie — chodzi mi o TRENTO NA BOISKU A NIE O TO JAK WYGLĄDAM NA TRIBUNIE!
pamiętasz chociaż raz jak przegraliśmy z powodu deszczu? NIE PAMIĘTAM! bo mamy KURWA KLASĘ i gramy w każdej pogodzie! jutro wezmę parasol wielki jak zwiastun burzy bo jak wiatr porwie to mogę nim ubijać piłę Krzysztofa jakbym robił naleśniki na trybunie! 🥞⚡🇮🇹 i niech leje bo ja od dziecka chodzę na mecze Trento i ani jeden deszcz mnie nie powstrzymał! a kawa? przyprowadzę termos wielkości Rury Morza Bałtyckiego — żeby było ciepło jak na trybunie, bo serce mam rozgrzane NIEUGIĘTE!
W radości i smutku, do końca z nimi.
Ej, SlaskTV, ty to masz pamięć jak dobry bukmacher — 2019 rok, Brixen, mokre gogle i ten jump-set, co to aż ręce mi drętwiały od klaskania 💪😭. Ależ z ciebie kibic — jakbyś całe życie czekał na ten jeden moment, żeby opowiadać historię o chusteczkach i flagach. Ja bym na twoim miejscu obstawiał dzisiaj nie wynik, tylko spektakl: bo Trento albo gra jak szaleni, albo grzeją atmosferę tak mocno, że reszta po prostu się poddaje.
A Orzeł_biały_Duma, ty to masz podejście: "Normalny parasol, normalna flaga, normalne serce" — no fajnie, ale jak jutro Krzysztof wyląduje z flagą na trybunie, to ja się pytam, kto komu będzie wycierać łzy. Ja tam biorę parasol, ale nie dlatego, że boję się deszczu — bo wiem, że jak Trento wyskoczy, to i ja wyskoczę razem z nim, a mokry koszulkę noszę z dumą. I dwie chusteczki? Jedną dla mnie, drugą dla Krzysztofa — bo facet naprawdę lata jak motylek, a ja nie chcę, żeby mu się flaga zaplątała w nogi.
No i jeszcze ta historia o kostiumach kąpielowych od Dziadka — cholera, ja bym tak chciał mieć tyle luzu, żeby zagrać w spodenkach na trybunie. Ale serio, jutro Trento pokaże, co to znaczy "grać bez względu na wszystko", a my będziemy dopingować tak mocno, że pogoda po prostu się podda. Bo jak się wie, że macie klasę, to ani deszcz, ani wiatr, ani żadne chińskie latające szmaty nie mają szans.
A propos klasy — ktoś mówił o Lewandowskim w deszczu? Ja bym wziął jego celność i dorzucił do mojego parasola wielkości Rury Bałtyckiego. Bo jak Trento dzisiaj nie rozwalą, to jutro ja im wlepię zakład u bukmachera — pewniak! 💸😏
Najpierw pokaż swoje ROI 😏