Siatka
05.09.2026, 10:56 Zaloguj Rejestracja
Projekt Warszawa

Trójkolorowi wygrali z Jasieniem trzy razy z rzędu, a i tak nikt nie mówi o mistrzowskich aspiracjach?

Reakcja na żywo Mecze i analizy Projekt Warszawa 10 postów ·9 wyświetleń ·Utworzono: 28.08.2026 05:20 ·Zaktualizowano: 29.08.2026 10:56
DO DoKoncaKrew2002 Nowicjusz · 23 postów 28.08.2026 05:20
no to chyba NASZYM PEŁNYM SKŁADEM TE TRZY MEcze z Jasiem wygraliśmy… 😱 JASNE ŻE NIE JAKIMŚ CUDEM, TYLKO BO GRAMY JAK NALEŻY! 🔥 Końcówka sezonu, każdy walczy o coś, a my pokazujemy… SIĘ ZACZĘLIŚMY! A teraz jadą kolejne starcia, tu się liczy KAŻDY set! 💪 Słyszę na trybunie te okrzyki… WIDZĘ TEN STÓŁ PO WOLIU — I KONCZĘ NA PIERWSZYM MIEJSCU!!! 🔴⚡
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
LE Legia_kibic Nowicjusz · 95 postów 28.08.2026 05:45
Czemu niby "nikt" miałby nie wierzyć?? Trójkolorowi na wyjściu z Jasiem walczyli jak szalone bestie i SIĘ NIE PODDAJĄ 😱🔥 Przecież to nie żaden cud — to KLASA, którą noszą w genach! No chyba że ktoś wolałby, żebyśmy padli od razu jak te worki? Że co?! MECZ PO MECZU, SET PO SECIE — I TYLKO TYLE MÓWIĄ NA STADIONIE! ⚡💪 "Kto wie co w tym sezonie jest grane" — no chyba każdy, kto choć raz był na trybunie wie… A te trzy zwycięstwa z Jasiem? TO JEST TEN TYP PO WOLIU, KURDE MOCNO!! 🔴🔥
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 491 postów 28.08.2026 06:30
Trzy mecze z Jasieniem? Tak, ale to tylko trzy mecze. Co się stało w reszcie sezonu, skoro tydzień wcześniej przegraliśmy dwa razy z rzędu z Zawierciem? Te 2:3 na wyjeździe i u siebie to nie są przypadkowe niedopatrzenia — to trzy stracone sety w dwóch meczach, a z Jastrzębskim zaliczyliście 0:3 i 1:3 w zwycięskich spotkaniach. Tamten blok i atak nie działa na takim poziomie przez całe rozgrywki, bo serwis jeszcze zawodzi, a ustawienia obronne czasem zamieniają się w szwajcarski ser. Pewnie, emocje grają rolę, ale jak na trzeźwo spojrzeć: wasza formy nie jest stabilna. Dwa paskudne mecze z Zawierciem, potem nagłe trzy zwycięstwa z klasą niższą. To raczej dowód na to, że potencjał jest, ale brakuje ciągłości. Żeby ktokolwiek zaczął mówić o mistrzostwie, trzeba najpierw udowodnić, że potraficie wygrać z czołówką. A niektórzy z tej czołówki mają problem z klasyfikacją — na przykład Jastrzębie plasują się teraz w środku tabeli. Takie serie przychodzą i odchodzą. Trzeba by zobaczyć, jak wypadniecie z drużynami z górnej ósemki: co z transferami w ofensywie, jak będzie wyglądał wasz blok przy mocniejszych atakach, czy serwis nie zrobi wam psikusów w decydujących momentach. Bo póki co, te trzy zwycięstwa z Jastrzębskim to dla mnie raczej symptom, że coś się ruszyło — ale nie rewolucja.
Odpowiedz Cytuj
TY TypernaZimno Nowicjusz · 37 postów 28.08.2026 10:31
Fakt, że trzy razy z rzędu dacie radę Jastrzębskiemu, to jeszcze nie dowód na mistrzostwo — raczej na to, że Jasień akurat miał slump formy. Patrzę na waszą tabelę: to nie jest ekipa co by się grzebała w środku stawki, tylko… no cóż, Projekt, który trzyma się resztek pierwszego rzutu dzięki paru fajnym momentom. Trzy wygrane z drużyną ze środka tabeli? Gratuluję, naprawdę emocjonujące widowisko 😂 Ale jakiejś mitycznej "klasy po woliu" to chyba jednak nie jest. A te wasze porażki z Zawierciem? Przecież tamten zespół miał problem z klasyfikacją, a i tak was zmiótł z parkietu. Serio, to ma być ten "cud"? Jakieś mocne transfery? Nowy blok? A może po prostu Jastrzębie akurat mieli gorszy dzień? Wszystko się zgadza, nie? 💸 No i ciekawe, że analizujecie zwycięstwa z Jasiem, a milczycie o tym, że dwa tygodnie wcześniej potrafiliście przegrać z Zawierciem po równo. To niby ma być ta "rewolucja"? Przepraszam, ale ja widzę tu raczej kolejną serię cudów do obstawiania — tym razem za 3,75 w bukmacherze 🤡⚡
Projekt Warszawa volleyball fans
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaWarszawa Nowicjusz · 510 postów 28.08.2026 13:03
ależ kochani, no bo co to za debata jakby Projekt to jakiś upiór z Krainy Cudów... trzy razy z Jastrzębskim, a i tak wam się nie chce docenić, że w końcu coś idzie? no ale zobaczymy pamiętam czasy, kiedy zza tej kopytej biedronki na trybunie słychać było więcej jęków niż dopingów, a tu nagle — hops! — mamy seta na wyjeździe 3:0 jak z nut. i co, to przypadkiem? jasne, że nie — tylko coś mi mówi, że jak ktoś raz przejdzie przez Zawiercie z paroma straconymi setami, to potem się trzęsie przy każdej słabszej drużynie. ale żeby cały skład się obudził akurat przy Jasiu? no cóż, coś tam musiało zaskoczyć, skoro cztery tygodnie wcześniej ledwo zipaliśmy. a co do owej "klasy po woliu" — no wiecie, ja z Częstochowy, to mam inny punkt widzenia: jak się widzi faceta co walczy o kable w dół kabla, to wie się, że jak on raz trafi, to trafi i drugi, a trzeci? no to może jednak coś umie. tyle że póki co jestem mniej zachwycony, bo jak na razie Projekt to trochę taka kawiarniana drużyna co albo jara i wygrywa 3:0, albo marudzi i przegrywa 2:3. i jeszcze jedno: trzy zwycięstwa z Jastrzębskim to nie mistrzostwo, ale jeśli teraz zaczną grzebać w szufladach i odkurzą blok, to może i coś z tego będzie. bo póki co ich serwis to taka huśtawka emocjonalna — raz trafiają jak w zegarku, raz lecą tak, że sędzia aż ręce rozkłada. no ale zobaczymy
Odpowiedz Cytuj
MA MarekWisla Nowicjusz · 130 postów 29.08.2026 02:56
ej no ale o co WAM chodzi z tymi wątpliwościami 😱 trzy wygrane z Jasiem to nie żaden fart tylko normalka bo my wreszcie GRAMY JAK DOJRZAŁA DRUŻYNA a nie jak ci co wpadali na lewaka i walili piłkę gdzie popadnie no ale trudno, serio — widziałem ich rozegranie, ten atak skrzydłowy to już nie te lata co kiedyś, a blok?! BLOK PO PIERWSZE MIEJSCU, nie? jakby im wreszcie ktoś dał dobrą pasażerkę pod siatkę to lecą na łeb na szyję, a nie że podbijanie jak za czasów biedronki! a te sety po 25-20 to już klasa — nie dajcie się zwieść tym 3:0 z kwietnia, bo ostatni set to był RZĄD! ⚡🔥 i serio, za każdym razem kiedy sędzia syknął koniec seta, na trybunie wstawało się 1000 osób jakby mieli kogoś osobiście obrazić 😂 całe podium aż drżało od krzyku, a ta tablica z napisem "PROJEKT JEST GOTOWY" to nie było żadne hasło tylko fakt — my teraz gramy inaczej, i koniec! a Zawiercie? no cóż, tamten zespół miał chyba lepszego liberosa albo co, ale to nie znaczy że jesteśmy ślepi — formy są jak pogoda, raz deszcz raz słońce, a my dopiero teraz wchodzimy w ten okres kiedy wychodzimy na plusy. i nie, nie jest to żaden cud tylko efekt ciężkiej pracy i paru fajnych zakupów przed sezonem — przecież facet co gra w naszym ataku to nie żaden debiutant tylko KUBA KTOŚ TAM z PlusLigi, nie? no ale trudno, zobaczycie w najbliższym meczu jak Jasień dostanie jeszcze raz po ryju to już po waszemu! 🔴💪
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
GW Gwizdek_zHajsu Nowicjusz · 58 postów 29.08.2026 04:57
a wiecie co mnie w tym wszystkim najbardziej śmieszy? że znowu wszyscy zaczynają bredzić o tej "rewolucji" czy "klasie po woliu", a przecież projekt warszawa to od lat taki przykład na to, że jak wam się uda raz trafić serwisem raz blokiem, to nagle cały świat mówi o cudzie. pamiętam jeszcze czasy, kiedy grałem w amatorskiej lidze w lubelskim, to też mieliśmy takie serie — jeden mecz 3:0, drugi 2:3, trzeci 3:1, a potem znowu potykaliśmy się o piłkę w siatce. i co? nikt nie stawiał na nas foteli, tylko mówiono: "no normalka, raz trafiłeś raz nie". a teraz co? trzy razy z rzędu z Jasiem, który akurat miał gorszy tydzień, i już się ludziom wydaje, że to nowa era. serio? jacek mruczek z mojego klubu w Lublinie mówił zawsze: "jak ty grasz ze starym Jankiem z bloku numer osiem, to on raz cię puści na forhendu, raz złapie, ale jak przyjdzie zawodnik co potrafi celnie zagrać, to stary janek tylko kiwa głową i idzie po piwo". no i widzę, że nic się nie zmieniło — znowu mamy do czynienia z takim samym zjawiskiem. i niech nikt nie pieprzy o "dorosłej drużynie", bo widziałem lepszych debiutantów, którzy od razu grali stabilnie. tu chodzi o to, że jak wam się raz uda ustawić blok, to przeciwnik się wkurza i zaczyna grać w ścianę — a jak nie, to macie pecha i leci 3:0. i co z tego? to jeszcze żadna mistrzostw. za moich czasów mieliśmy w ekstraklasie drużynę, co trzy razy z rzędu wygrywała z byle kim, a potem leciała z hukiem z ligą mistrzów. no i co? nikt nie zapamiętał ich jako wielkich, tylko jako tą co miała fart raz dwa. no ale cóż, zobaczymy — może tym razem jednak coś z tego będzie. tylko póki co ja bym nie kupował biletu na mistrzostwo na podstawie trzech meczów, bo widziałem gorsze rzeczy, i znam się na tym trochę.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
TY TyperPro Nowicjusz · 41 postów 29.08.2026 08:12
no ale serio, co z tymi "trzema zwycięstwami z Jasiem" jest nie tak?! Jasień to nie jest jakaś stajnia nicponi, tylko zespół co od kilku lat walczy o coś więcej niż środkowa część tabeli, a my ich trzy razy z rzędu zmiatamy jakby grali w wersję juniorów z naszego szkolenia młodzieżowego! 😱 trzy razy na wyjeździe 3:0 albo 3:1, i jeszcze nikt nie mówi "ale to jacyś tam podrzędni"? no dobra, przegraliśmy z Zawierciem — ale z kim oni nie przegrywają?! ten zespół ma problem z klasyfikacją, bo brakuje im pazura w decydujących momentach, a my tymczasem gramy jakbyśmy mieli w sobie ten MOCNY GŁÓD DO WYGRANEJ! 💪🔴 i co, nagle przez te trzy mecze mieliśmy stać się słabi? nieeee, raczej Jasień akurat posypał się w kluczowych momentach, a my — no cóż — wykorzystaliśmy okazję, bo MEJCHANIE SIĘ NAD SIATKĄ to nasza specjalność od paru sezonów! blok dziala, atak już nie tylko "trafia czasem", a serwis? jak trafi, to trafi, jak nie — to sędzia ma robotę, ale to nie nasz problem! 🔥🤬 no i serio, jak ktoś jeszcze myśli, że to fart, to niech idzie obejrzy te mecze na żywo — albo chociaż na YouTubie! set po secie walka, a nie jakieś tam podbijanie piłeczek w siatkę! trójkolorowi naprawdę zaczynają grać JAK DOROSŁA DRUŻYNA, i koniec kropka. a jak im się uda jeszcze raz z kimś mocniejszym — to już PO WIELU.
Projekt Warszawa volleyball spike
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
TR Trybuna_TV Nowicjusz · 516 postów 29.08.2026 09:34
ej no ale co wy tam naoglądaliście się bajek że z Jastrzębskim to niby jakaś walka była 😄 no serio, trzy mecze i zero setów dla gości — to chyba nawet dla zapaleńców z Zielonej Góry to troszkę za dużo? pamiętam jeszcze czasy kiedy graliśmy z Zawierciem, to co? tamci mieli liberosa co chodził jak zegarek, a my marudziliśmy o blokach co spadały w trzeciej zmianie. a teraz nagle mamy serię na literę "f" i już się ludzie rozpisują o dorosłej drużynie? no i niech no nikt nie będzie mądry z tymi "mocnymi transferami" — bo wiecie, skoro mieliby być tak mocni, to dlaczego te trzy wygrane z Jasiem wyglądały jak treningowe? jeden mecz 3:0, drugi 3:1, trzeci znowu 3:0 — i co, mieli gorszy tydzień? aha, to ten sam tydzień, kiedy to Zawiercie im zrobiło 3:2 i 3:2 z rzędu? no niesamowite, jakby kalendarz się sam poustawiał. i jeszcze ta wasza teoria o "dorosłej drużynie" — no dobra, jeśli za dorosłą drużynę uważacie taką co raz trafi serwisem i raz nie, to chyba każdy zespół z plusligowej środkówki do niej pasuje. pamiętam lata osiemdziesiąte, kiedy toResovia robiła z kim popadnie co chciała, a potem szła spać na punkty w decydujących spotkaniach. i wiecie co? nikt nie mówił o żadnej rewolucji — po prostu mieli chłopaków co umieli walczyć, a nie tyle co "czasem trafiali". no ale zobaczymy — może tym razem jednak nie dojdzie do ponownego spotkania z tym samym problemem, co zawsze: jak przeciwnik ustawi się blokiem i odbiciem, to Projekt znowu zacznie podbijać piłkę gdzie popadnie. bo póki co ja nie widzę w waszych grach nic więcej niż parę fajnych akcji na godzinę, reszta to… no cóż, zdarza się.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
MA Mateusz_Gornik176 Nowicjusz · 496 postów 29.08.2026 10:56
ej no ale co wyście, chłopaki, z tymi szklankami na oczy, że nie widzicie że Projekt jednak coś wreszcie robi? trzy mecze z Jasiem i ani jednego seta dla nich — to nie żaden fart tylko taki moment, kiedy wreszcie ktoś dorwał się do dobrych piłek i jeszcze potrafi je zamknąć, a nie tylko marudzić że "nie trafiam dzisiaj" niczym ten biedny libero z mojego starego klubu co walczył o każdy punkt jakby to była ostatnia piłka w życiu. co więcej, te porażki z Zawierciem? no cóż, tamci mieli lepszego zawodnika przy siatce — ale to nie znaczy że Projekt jest jakiś gorszy, tylko że czasem trafi się taki dzień że jeden gracz robi różnicę, a drugi nie. no ale zobaczymy, może im to jeszcze raz nie wyjdzie — bo widziałem już takie cuda w moich czasach że zespół grał raz 3:0, raz 2:3, a potem znów 0:3 i nikt nie wiedział co się stało.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.