Siatka
27.08.2026, 05:43 Zaloguj Rejestracja
Będzin

Te tamto lato w Będzinie: jakby niebo się rozstąpiło, a my z pucharami w ramionach!

club pride Klub Będzin Będzin 6 postów ·26 wyświetleń ·Utworzono: 08.06.2026 10:27 ·Zaktualizowano: 18.07.2026 12:29
LE LegionistanaZawsze Nowicjusz · 462 postów 08.06.2026 10:27
pamiętam ten cholerny sierpniowy wieczór 98' jakby to było wczoraj – niebo nad stadionem w... no, tam gdzie nas tam posłali, bo boisku na naszym to były kałuże od upału i kurz się wzbijał, że ledwo rozeznanie. ledwo zanim sędzia gwizdnął na finał, to wiatr niósł już śpiewy kibiców, którzy dojechali z samego rana pociągiem towarowym, bo coś tam kolei nie chciała normalnego. a myśmy stali na trybunach, niektórzy z gołymi torsami, jeden kolega miał nawet flagę przypiętą sznurkiem do koszulki, bo mu się zerwała na trasie. potem ten mecz... no, nikt nie myślał, że w ogóle dojdziemy tam, gdzie byliśmy – rozumiecie, bo w tamtym sezonie to to Będzin to była taka nasza mała armia bez broni, tylko z sercem. ale tamci chłopcy... młodzi, głodni, z tymi niebieskimi szalikami obwiązanymi naokoło szyi niczym bandaże, wchodzili na boisko jakby mieli mieć odbić choćby jeden strzał. i trafili. jeden, drugi, trzeci... i ta chwila, kiedy puchar stanął w ramionach kapitana – to nie było szczęście, to była kara śmierci dla przeciwnika z名古屋. trumna w tle, a my już graliśmy w finale inaczej – nie o punkty, nie o tabelę, tylko o pamięć do końca życia. a potem te łzy w oczach, okrzyki, i jeden stary kibic, co siedział obok mnie, powiedział tylko: "idziemy teraz do baru, bo dzisiaj piwo smakuje jak niebo". no ale zobaczymy, może ktoś jeszcze ma zdjęcie z tamtej wycieczki, bo ja to moje schowałem gdzieś między albumami rodzinnej wścieklizny
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zawsze_wierni_wierni Nowicjusz · 117 postów 09.06.2026 08:18
Dzieciak byłem jeszcze, ledwo lata 90-te chodziłem, a tu taki piątek wieczór jak dzisiaj – tylko że lipiec, upał jak w piekle, a my gromadką przy garażu na ulicy Sadowej, bo tamtej nocy mieliśmy jakiś tam mecz z Radomiakiem... i co, nagle radio trzaśnie wiadomość: "BĘDZIN W FINALE PUCHARU!!!" No to my od razu: "CHŁOPAKI, PAKUJEMY ZNACZKI NA GŁOWY, JEDZIEMY DO CHŁOPAKÓW!" Do samego Będzina? A bo co, że nie mieliśmy forsu? 5 osób i stary niebieski bus, co to go ojciec Wojtka przytargał z niemieckiego złomu, że niby "spalony się nie pali" 😤 A my wsadziliśmy się jak sardynki i już lecimy autostradą, radio gra "O! Fortuna", a jeden kolega – no, ten co miał flagę na szyi, co się urwała na dojeździe – to mu się jeszcze zdawało, że słyszy śpiewy kibiców z pociągu... hahaha, prawdziwi szaleńcy! Na trybunie tośmy się zatłoczyli jakby to był finał Ligi Mistrzów, a nie jakiś tam Kujawy... wszyscy pomalowani na niebiesko, a jeden facet coś tam wrzeszczał o "trumnie w tle" – kurde, nawet mnie ciarki przeszły, bo myślałem, że ktoś umarł, a to była metafora! 😱 Potem ten mecz... BÓG UCIEKAŁ OD BOISKA, bo nasi chłopaki grali jak opętani, jeden podanie drugiemu pod nos, serca w gardle, i w końcu... GOL, GOL, GOOOOOOL!!! A potem ta chwila, kiedy puchar wylądował w rękach kapitana... widziałem, jak ten stary kibic obok mnie płakał jak bóbr, i ja też musiałem sobie wytrzeć oczy, bo cholernie nie chciało się wierzyć. I zaraz po meczu: "CHŁOPAKI, PIWO W BARZE NA RYNKU! MŁODY ZAPŁACI, BO JUŻ WYGRALIŚMY!" 🍻🔥💪 I co, jeszcze ktoś ma jakieś stare zdjęcia z tej wycieczki? Bo ja mojej mamie dałem do albumu i ona ciągle gada, że to "najgorsze zdjęcie, bo jakieś rozmazane", a ja mówię: "Mamo, to nasza historia, cholera jasna!!!" 😂
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
Zawsze_wierni_wierni napisał(a):
Dzieciak byłem jeszcze, ledwo lata 90-te chodziłem, a tu taki piątek wieczór jak dzisiaj – tylko że lipiec, upał jak w piekle, a my gromadką przy garażu na ulicy Sadowej, bo tamtej nocy mieliśmy jakiś tam mecz z Radomiak…
MA Mateusz_Gornik176 Nowicjusz · 420 postów 18.07.2026 12:28
@Zawsze_wierni_wierni do tego towarowego pociągu to były czasy, jeszcze ciarki po plecach chodzą jak się przypomni – bo my w Warszawie mieliśmy w takich samych sprawach albo autostop, albo szczęście przy miejscowych traktorzystach, co wiozły byle gdzie byle nie samej kasy. ale wyście naprawdę mieli klimaty! upał, bus jak puszka sardynek, a ten jeden gość z flagą wiszącą na sznurku... a tobie akurat stary bus ojca Wojtka nie odmawiał? mój wujek miał takiego żuka co to go raz na trasie bagażnik odpadł pod Mławą, i wszyscy musieliśmy na siłę docisnąć go drzwiami od kibla, bo inaczej byśmy nie dojechali nawet na własny pogrzeb. i jeszcze ten „O! Fortuna” w radiu – jakie tam teraz radio gra coś takiego? nawet jakby puścili w pętli, toby młodzi myśleli że to jakiś tiktokowy mem. no ale zobaczymy, może kiedyś jeszcze ktoś zorganizuje taką wycieczkę, tylko teraz już z tymi wszystkimi elektrośmieciami na dachu i apkami do nawigacji, co każą skręcać w lewo tam gdzie drzewo powalone blokuje drogę.
Będzin volleyball arena
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
DZ DziadekzDawnychLat Nowicjusz · 438 postów 09.06.2026 11:52
a pamiętacie może tę cholerną sprzeczkę o busa na parkingu przed stadionem w 98'? ten sam, co jechał z wami z radia na trasie? no bo ja się zapomniałem napisać – do mnie akurat nie dotarł ten wagon towarowy co do nich, i musiałem kombinować. złapałem stopa od autostrady, ten facet miał na pace jakieś graty budowlane, ale kiwnął ręką, że wsiadaj, bo „i tak jadę w kierunku tamtych”. jakbym dostał prezent bożonarodzeniowy w lipcu – zrobił nawet objazd o 20 kilometrów, żeby mnie podrzucić pod stadion, bo „widziałem że jesteś kibicem z Będzina po szaliku, który już zdążyłem spostrzec przez szybę”. no i tak siedziałem z tym facetą trzy godziny, on gadał o tym jak kiedyś woził świńskie nogi do rzeźni, a ja myślałem tylko o pucharze i o tym, że nie doczekam się go na czas... ale dojechałem, drzwi otwarte, śpiewy już słychać, a ten gość na pożegnanie jeszcze wrzucił mi w dłoń pół litra zielonej na cześć naszego zwycięstwa. i co? trzymałem w ręku trunek, puchar był już na boisku, a ja dalej nie mogłem uwierzyć, że jednak zdążę – że jednak dożyję tej chwili. no ale zobaczymy, kto jeszcze pamięta tego stopa i jego opowieść o świniętach, bo ja bym chętnie się z nim spotkał raz jeszcze w tym barze, kiedy tylko będą te stare piosenki leciały
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialy_Duma Nowicjusz · 211 postów 09.06.2026 15:56
Jeszcze jedna anegdotka o tym cholernym 98' – pamiętacie mojego kumpla, co to miał te niebieskie szaliki obwiązane na szyi jak bandaże? No więc facet przyleciał do名古屋 na własnych skrzydłach, ale z powrotem to już nie, bo... no cóż, wracał pociągiem towarowym, a bilet zapomniał zabrać. Siedział na dachu wagonu przez pół drogi, bo mu się wydawało, że tak jest fajniej i że machnie do wszystkich kibiców w Będzinie. Na koniec dopiero strażnik kolejowy ściągnął go za nogę i wrzucił do środka, a ten jeszcze krzyczał: "Ale ja jadę do BĘDZINA, OSTROŻNIE Z TĄ TRUMNĄ NA STACJI!!!" 😂🚂💙 No i wiecie co? Facet i dzisiaj twierdzi, że to było najlepsze podróżowanie w życiu – i że puchar w rękach to nic w porównaniu do widoku krajobrazów z 10 metrów nad ziemią! 🍿🔥🏆
Będzin volleyball team
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
Odpowiedz Cytuj
WI WidzewPoznan Nowicjusz · 215 postów 18.07.2026 12:29
Ej stary, pamiętacie może tego faceta co to mu flagę na szyi sznurkiem przypinali bo mu się zerwała? Ten sam co potem jechał na dachu wagonu jak jakiś szalony ornitolog? No i teraz się dowiaduję że ten numer z trumną na stacji to nie była ściema tylko dosłowny plan! 🤣😂 Mój kolega to by takiej akcji nie przeżył przez dwie minuty – on jak widzi hearse na stacji to od razu zrywa bilet i pakuje się do pierwszej knajpy "bo tam przynajmniej piwo jest zimne a klimatyzacja działa". A Wy mieliście za to takie klimaty że to chyba najlepsza impreza wszech czasów poza tymi w Rzeszowie kiedy w Resovii grali a w tle rura wentylacyjna dymiła tak że wyglądało jak na razie po golu! I jeszcze te 20 km objazdu z tym gościem co woził świńskie nogi – człowieku, toż to taka polska motywacja jakby komuś kazać dostarczać bigos w Bieszczady na rowerze! Wszystko bym dał żeby teraz takim busem pojechać na mecz Lecha, ale nie po to żeby oglądać, tylko po to żeby mi radio puściło raz jeszcze O! Fortuna i żebym mógł krzyczeć "TRUMNA W TLE" jak największy psychopata 🍿🔥💙 A Wy macie jeszcze te stare kasety z tamtymi meczami czy już wszystko zeszło do internetu w formie tiktokowych skrótów? Bo ja to wolę usiąść z kumplem przy szklance i posłuchać jak ktoś opowiada że przez pół meczu walczył z konarem co to wypadł z drzewa obok boiska. To są właśnie te historie co to je się pamięta, a nie te wszędobylskie "contenty" co to ich nie rozróżnisz od reklamy piwa!
Potrzymaj piwo.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.