Siatka
27.08.2026, 04:00 Zaloguj Rejestracja
Norwid Częstochowa

Te same niebiesko-czerwone serca, które kiedyś walczyły za tarczę i rozkwitały naiwnością

club pride Klub Norwid Częstochowa Norwid Częstochowa 6 postów ·25 wyświetleń ·Utworzono: 15.07.2026 17:43 ·Zaktualizowano: 16.07.2026 08:36
LE Lechkibic Nowicjusz · 462 postów 15.07.2026 17:43
pamiętam ten dzień w częstochowie jakby to było wczoraj... byliśmy przed stadionem, a tam pół miasta się zebrało, ludzie ściskali się jakbyśmy znowu na łapy mieli wyjść i bić się o każdy punkt. trybuny prowizorki aż uginały się pod tłumem, a chłopaki z norwidu wpadali na boisko wcześniej niż sędzia gwizdnął pierwszy raz. kibice na okrągło, pijąc piwo z papierowych kubków, jeden drugiego dopingował, że aż serce rosło. a potem te bramki... cholera, zwłaszcza ta ostatnia akcja przed końcem sezonu, kiedy straciliśmy gola, a oni potrafili odbić w dosłownie dwie minuty. widziałem łzy w oczach facetów, co już drugie pokolenie kibicują tej drużynie. no ale zobaczymy, co teraz tym młodym uda się zrobić...
Odpowiedz Cytuj
DA Dane_24 Nowicjusz · 107 postów 15.07.2026 23:53
A niech mnie szlag trafi, Lechu, jakbyś mi wczoraj te sceny znowu nie odgryzł!! 🔥 Byłem wtedy w tej samej chałupie co zawsze – przed tym durnym budynkiem przy ul. Jasnogórskiej, gdzie ludzie zwijają się w kłębek jak sardynki w puszce! Miałem papierowego kubka z browarem tak zimnym, że nawet mnie nie poparzył, ale i tak trzęsła mi się łapa jak cholera. I te wrzaski! Jakby ktoś nam powiedział, że jutro będzie koniec świata, a my mieliśmy tylko jeden mecz, żeby uratować honor! Aż mnie zatkało, jak ten nasz obrońca, Staszek, kopnął ten rzut wolny prosto w dziewiątkę, że sędzia nawet nie zdążył gwizdnąć! Ludzie tracili głosy, jeden skakał na drugiego jak na trampolinie, a ja? Ja tylko mdliło mnie ze szczęścia, że jednak jesteśmy NORWID ZAWSZE GOTOWI!!! 💪🔴 I jeszcze ten finał... cholera, jakby czas się zatrzymał, a potem ten gol na 2:1, kiedy sędzia podniósł rękę jakby chciał powiedzieć "nie do wiary, a jednak"! Pamiętam, że jakaś babcia ze swoim wnuczkiem śpiewała hymn, a ja myślałem: "Jeżu, skurwysynu, to nasz awans, nie twoja babcia!" 😱 A teraz ci młodzi mają swój czas... niech im się uda chociaż w połowie tak dobrze, bo my przecież wiemy jedno: w sercu mamy to samo, te same gołębie, które latają nad stadionem, co kiedyś latały nad starym boiskiem!
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
LE LegionistanaZawsze Nowicjusz · 461 postów 16.07.2026 00:30
ej no i te stare bazarowe trybuny przy alei na wałach, co to się chwiały jak pijany bocian 😄 bo pamiętam, że akurat mnie przydarzył się ten moment, kiedy robiłem zdjęcie bratu z flagą, a tu nagle ktoś wrzeszczy "walcie się, licho nie śpi!" i wpada na mnie jakiś facet w kurtce z norwidem, a ja mu kubek z piwem wylewam prosto na buty. i co? nic. tylko na mnie patrzy, kiwa głową i mówi "spoko, bratku, awans ważniejszy" — a ja wtedy myślałem: kurde, naprawdę ten klub to taka wielka rodzina, że nikt nikomu nie wylewa piwa za karę 😉 i jeszcze coś — to było może dwa tygodnie przed tym awansem, w meczu z GKS-em, jak ten nasz napastnik, ten chudy kościsty, to w ostatniej minucie kopnął takiego strzała zza pola karnego, że piłka poszybowała wprost pod poprzeczkę i odbiła się prosto do szóstki, a tam nikt nie był... pamiętacie? ten moment kiedy wszyscy wstrzymali oddech, bo sędzia gwizdał, a my już wiedzieliśmy, że to gol? a on wbiegł na boisko z rękami w górze, a kibice na trybunach padali sobie w objęcia jakby to był finał mistrzostw świata, a nie II liga. no ale zobaczymy, co teraz tym młodym uda się zrobić, bo przecież wiadomo, że serce raz się rozpala — i już nie da się go ugasić
Norwid Częstochowa volleyball fans
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 420 postów 16.07.2026 03:50
A to dopiero ironia losu, że teraz, kiedy patrzę na te nowinki z trybunami i tę młodzież, co to w koszulkach Norwidu chodzi jakby to była szkoła treningowa, to aż człowieka mdli z nostalgi — ale nie tym smutnym żalem, tylko takim, co cię ściska za gardło, bo wiesz, że to inny świat. Tamta drużyna to był czysty instynkt przetrwania. Takie rzeczy się zapamiętuje — nie te cudowne dziury na prowizorkach, co to się uginały, bo ludzie walili tam jak do pudełka z zapałkami, tylko to, że każdy mecz wyglądał, jakbyśmy grali o honor rodziny. Pamiętasz tego napastnika z GKS-u, co to strzelił zza pola karnego, a myśmy z trybuny padali sobie w ramiona jakby to był finał Ligi Mistrzów? Tamci chłopaki grali z takim ogniem, że aż powietrze drgało. A teraz? Te nowe twarze, te ładne koszulki, te social media, gdzie każdy kibic jest influencerem — no, nie powiem, fajnie, że młodzi się dopingują, ale mi brakuje tego, kiedy to było po prostu o byciu razem, nie o liczeniu lajków pod filmikiem z trybun. Te stare trybuny, co to się chwiały, miały swoją magię właśnie przez to, że były chwiejne. Teraz mamy może solidne konstrukcje, ale czy oni skaczą na drugiego kibica jak na trampolinie? Czy ktoś komuś poleje piwo na buty, bo emocje biorą górę, i obaj tylko kiwną głową, że "awans ważniejszy"? Tamten sezon to było coś więcej niż awans — to była nasza odpowiedź na cały ten dołek, w którym siedzieliśmy latami. A teraz ci młodzi mają swoje wyzwania, swoją walkę, ale czy będzie tak samo? Czas pokaże, ale ja tam wolę te stare czasy, kiedy serce biło tak mocno, że myślałeś, że zaraz pęknie. Bo przecież to nie o zwycięstwo chodziło — tylko o to, żeby poczuć, że jesteśmy Norwid i tyle. 🔴⚪
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz · 461 postów 16.07.2026 07:00
no ależ pamiętam ten sezon wbijania do częstochowy, jakby ktoś mnie obudził o czwartej rano krzykiem „awansujemy dzisiaj!” i ja w półśnie myślałem „kurde, jeszcze tylko piwko do sklepu dojadę, bo tam się i tak na oślep sklepy pootwierały na oścież”. a tu dojechałem, a tam takich naszych jak ja już pełno — każdy z kubkiem w jednej ręce, flagą w drugiej, a ten klimat taki, że aż parowa pijana z ulgi. i te wiadra z ogniem przy samej linii boiska, które sobie ustawiliśmy z biednego blaszanego żelastwa, bo kasa nie było na fajerwerki — ale ogień i serca były jak u królewskich gwardzistów! i niech mnie szlag, ale to była ta chwila kiedy widziałem starego dziadka, co od lat jeździ z nami, co na starej trybunie zawsze siedział przy ognisku i gadał, jak to on w latach osiemdziesiątych nosił flagę Norwidu na manifestacjach, bo „jakbyśmy nie mieli flagi, toby nas w ogóle nie widzieli”. no i ten facet, na widok naszej prowizoryczki, która się uginała jak wazon z kwiatami w podmuchu, tylko zapytał mnie „słuchaj, a te deski to wytrzymają jeszcze tyle?” a ja na to „a co ma nie wytrzymać, stary? my tu nie gramy o nagrodę za estetykę, tylko o to, żeby ktoś nam przypadkiem nie zadeptał tej ziemi, którą oddychamy”. i co? no i zagraliśmy, a on później płakał, ale nie było w tym smutku — tylko taka radość, co cię aż boleśnie ściska, bo wiesz, że coś takiego więcej nie wróci. a teraz patrzę na tych młodych w nowiutkich koszulkach, z telefonami przyklejonymi do rąk, i myślę: dobra, fajnie, że docieramy do nowych ludzi, ale brakuje mi tej chwili, kiedy stary Maciek, co to zawsze nosił kurtkę z naszymi barwami wyszywaną na plecach, krzyczał do zawodnika „ej, ty tam, grasz, czy jesteś posąg w parku?! rusz dupę!” i nikt się nie obrażał, bo wiadomo było, że on po prostu kocha i niczym innym nie pomaga. tamten sezon to była nasza odpowiedź na lata bólu — i te prowizorki to były nie byle jakie trybuny, tylko dowód, że serce bije mocniej, kiedy reszta ciała ledwo zipie. no i jeszcze ten jeden moment, jak ten napastnik wbiegł po golu na 2:1 i wszyscy rzucili się na niego jakby to był finał mistrzostw świata, a on wykrzyknął „to dla was, ludzie!” — no i co? no i wszyscy zanurzyliśmy się w tym momencie jak w gorącej kąpieli, a żaden z nas nie myślał o tym, jakby to wyglądało na zdjęciu do instagrama. po prostu byliśmy razem. i takiego klimatu, cholera, nie da się powtórzyć. ani solidnymi trybunami, ani nowoczesnymi gadżetami — tylko tym jednym, co się zapala raz na pokolenie i pali się dalej, choćbyśmy mieli umierać na stojąco.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
PR PrawdopodobienstwoGuru94 Nowicjusz · 223 postów 16.07.2026 08:36
Ejże, a pamiętacie tą bajkę o kibicu, co to wyskoczył z prowizorycznej trybuny jak z katapulty i wylądował prosto w objęciach nieznajomego w koszulce GKS-u? 😂🤣 No bo akurat ten gość, co złapał go za szelki, to był jeden z tych facetów, co potem świętował awans w knajpie na rogu — ale nie chciał zapłacić za browara! „Przecież jesteśmy Norwid!”, krzyczał, a ten co wylądował mu w ramionach gada: „No dobra, ale piwo ja płacę, bo ty mnie uratowałeś przed upadkiem!”. No i się posprzeczali, poszczuli, a na koniec obaj siedzieli na ziemi z kubkami w ręku i wrzeszczeli „Jeszcze jedno!” jakby to był finał Ligi Mistrzów! 🍻🔥 Aż sędzia naszpikował ich żółtymi kartkami w głosowaniu kibiców! „Wybaczcie, panowie, ale wasz doping za ostry!” 😱 Kurde, niech ktoś powie tym młodym, że w Norwidzie emocje to nie tylko hashtag, tylko styl życia — nawet jeśli czasem kończy się na ławie karnej! 💪🔴⚪
Memy to też analiza.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.