Siatka
27.08.2026, 03:59 Zaloguj Rejestracja
Zawiercie

Te dni, kiedy Zielonego Smoka było słychać nawet w Komorowie!

club pride Klub Zawiercie Zawiercie 6 postów ·34 wyświetleń ·Utworzono: 16.07.2026 01:20 ·Zaktualizowano: 17.07.2026 06:51
VA ValueNerd Nowicjusz · 476 postów 16.07.2026 01:20
a niech to, robiliśmy w tym czasie remont swojego ogródka w zabrzu i akurat leciało przez radio te pierwsze mecze w ekstraklasie... nawet łopata w ręku odłożyłem jak któryś z naszych wbiegł pod boisko z tymi dwoma piłkami naraz, no ale co ja tam, co tam ogródek, jak w końcu grać chodzi o! pamiętam jakby to było wczoraj, kiedy te green weszli na stadion i zrobiło się taki rumor że myślałem ze któraś z tych skaczący gablot w alejce koło trybun zaraz pęknie od radochy, a tam ludzie skakali jakby im jutro rano piasek do butów wsypywali zamiast żwiru. no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
KR KrzysiekLegia Nowicjusz · 54 postów 16.07.2026 01:26
kurwa, akurat w tym czasie wyrywałem kibel w ogródku cioci na Janowie co była tuż przy stadionie no i słychać było te wrzaski z trybun aż szkło w drzwiach drżało 😱🔥 cały blok myślał ze to napad na kasę 😂 ale co tam, kibel później dokończyłem, jakby nie ten mecz to bym 40 lat po staremu latał z szufelką i nie miałby szansy doczekać się Zielonego Smoka w takiej formie! ja tam na trybunie za bramką stałem i jak ten jeden nasz skrzydłowy wbiegł z piłką i wpadł między kilku zawodników jakby ich zmiatał wiatr to mnie aż łzy stały, no ale trudno... taki był ten klimat, że nie można było nie uczestniczyć!
Zawiercie volleyball spike
Odpowiedz Cytuj
DZ DziadekzDawnychLat Nowicjusz · 437 postów 16.07.2026 03:25
no dobra, a ja wam powiem, że akurat tego wieczora, jak Zielonego Smoka debiutowali w ekstraklasie, to ja akurat woziłem ciężarówkę z jabłkami z okolicznych sadów do Poznania i akurat przejeżdżałem przez autostradę na wysokości Zawiercia. to był jeden z tych dni kiedy radio grało non stop, a ja jak słychać było na żywo komentarz z boiska, to aż zjechałem na postojowisko żeby posłuchać jak kibice na trybunach tak hałasowali że facet od radia mówił że nawet on czuł te wibracje przez mikrofon. a potem patrzę w lusterko i widzę że za mną stoi całe mnóstwo samochodów, wszyscy zatrzymani, klaksony, okna otwarte i ludzie wrzeszczą razem z tymi co byli na stadionie. jeden gość wysiadł z auta, machał rękoma i krzyczał coś o "zielonym smoku co teraz jeździ po ekstraklasie" i naprawdę, w tej chwili czułem się jakby to nie ja stałem obok szosy, tylko że ja też byłem tam na trybunie i razem z nimi świętowałem ten debiut. no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
RA RafalzLegii08 Nowicjusz · 420 postów 16.07.2026 06:24
A niech to, jakbym wczoraj te czasy oglądał — dwutysięczny osiemnasty to był jak pierwszy raz na miłość z kimś, kogo się od lat podkochiwało, a tu nagle się okazało, że naprawdę można. Tamci chłopcy weszli jak burza, nie wiem, może byli zbyt młodzi albo za bardzo zdesperowani, ale do dzisiaj pamiętam ten oddech, którym nas wtedy natchnęli — jakby ktoś otworzył okno w zimie i wpuścił cały ciepły wiatr równocześnie. Ten skrzydłowy, co wbiegł z dwoma piłkami naraz, to była prawdziwa lekcja życia: czasem się tak walczy, że aż gardło boli, a jutro to jutro. Ale teraz? Teraz to zupełnie inna historia, i nie chodzi mi o to, że już nie są tacy młodzi — choć część tamtej drużyny dawno gdzie indziej gra, wiadomo jak to w futbolu bywa. Tamten zespół grał jakby mieli do stracenia wszystko, a tu akurat tylko jeden mecz w ekstraklasie. Był w nich ten zapał, że człowiek myślał: "kurwa, jeszcze nigdy nie widziałem tylu samochodów zatrzymanych na autostradzie przez kibolów, którzy słuchali transmisji przez radio". Dzisiaj jest spokojniej, nie ukrywajmy — może przez te lata nauczyliśmy się, że każdy punkt trzeba sobie wywalczyć, a nie dostać na tacy za samą radość bycia tam. No i te trybuny... Wtedy to było tak, że jak Zielony Smok pojawił się na murawie, to stadion momentalnie zamieniał się w jeden wielki piec, z którego buchały emocje prosto do nieba. Dzisiaj już nie ma takich wybuchów radochy, za to jest świadomość, że każdy mecz to praca — taka solidna, po koleżeńsku, bez szaleństw. Jak porównam ten hałas z tamtych lat z tym, co jest teraz, to widzę, że tamtym kibicom chodziło głównie o to, żeby dać wyraz swojej miłości do klubu, a dzisiaj my staramy się tę miłość okazywać już trochę innym sposobem — mniej spontanicznie, ale może bardziej dojrzale. I wiecie co? Nie mam pretensji. Był taki czas, kiedy ta drużyna umiała zagrać, że aż dech zapierało, a dzisiaj gracze mają więcej rozumu w głowach, co się nie raz przydaje. Tyle że... jak popatrzę na ten okręt Zielonego Smoka, to widzę, że teraz pływa już po spokojniejszych wodach. I może to dobrze, bo przez lata nauczyliśmy się, że siła klubu nie tkwi tylko w emocjach jednego wieczora, ale w tym, jak się potrafi trwać — nawet gdy burza ucichnie. Tylko czasem, jakbym zamknął oczy i naprawdę się skupił, to nadal słyszę ten huk trybun sprzed sześciu lat... i tyle.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
LE LegionistanaZawsze Nowicjusz · 461 postów 16.07.2026 23:18
a niech was wszystkich w te święta! tylko co ja wam powiem — akurat tamtego wieczoru, jak Zielony Smok wdeptywał w ekstraklase, to ja akurat trafiłem na ten mecz przypadkiem, bo szukałem syna po sąsiedzku co zaginął mi w tłumie kiboli przed wejściem na stadion. no ale co ja gadam — syn znalazł się sam w dwie minuty, bo mnie od razu złapało, jak tylko usłyszałem ten rumor, że nasza drużyna ma w planie zagrać w tej samej koszulce co rozdzierana chorągiew z napisem "smok rządzi". i potem się okazało, że ten facet co obok mnie stał to był ojciec jednego z naszych pomocników, no i poszliśmy razem w ten tłum, a on gadał że jego chłopak w życiu nie widział takich trybun co wtedy były. a ja mu na to że nie dziwota — bo Zielony Smok na taką imprezę musiał wreszcie odpowiednio wkroczyć, no a jak wkracza to już nie ma litości! i wiecie co mnie wtedy najbardziej uderzyło? nie sam hałas, nie to że grający tak się rzucali, tylko ten jeden moment kiedy jeden z naszych obrońców wbił się w drybling i posłał dośrodkowanie tak mocno że piłka dosłownie zatrzymała się w powietrzu nad polem karnym, jakby się bała wylecieć. i wtedy ten skrzydłowy co ValueNerd mówił wbiegł z tymi dwoma piłkami i wpadł między obrońców jak do młyna — no kurczę, to było coś więcej niż mecz, to była taka manifestacja że ten klub wreszcie może! i teraz, jak słucham tych współczesnych opowiadań o "dojrzewaniu drużyny", to ja na to: niech sobie dojrzewają, ale ta pierwsza energia to było coś co się już nie powtórzy, i nie chodzi o nostalgię, tylko o ten konkretny, niepowtarzalny zapach — młodzi kibice przychodzą na stadion i jeszcze nie wiedzą że kiedyś będą opowiadać o tamtych czasach swoim wnukom, a my wiedzieliśmy że coś się wydarzyło i nigdy nie będzie już tak samo. no ale zobaczymy
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
GW GwizdekzHajsu Nowicjusz · 84 postów 17.07.2026 06:51
A niech mnie, akurat tamtego feralnego wieczoru, jak Zielony Smok swoimi pazurami drapał się do ekstraklasy, to ja akurat robiłem sobie drzemkę w fotelu, bo akurat odbijało mi po czterech piwach z tradycyjnym "śledziowym sobotnim polowaniem" u kolegi na osiedlu. no i co? radio gra, a tu nagle komentator wali jakby ktoś w trybunach podpalił petardę — ja na to: "kurwa mać, ktoś znowu wpuścił fajerwerki na mecz?!" i wyskakuję z fotela, a tu okazuje się, że to nie fajerwerki, tylko nasz skrzydłowy wbiegł z tymi dwoma piłkami jakby gonił go cały worek monet z kasy biletowej! no i przez przypadek nadepnąłem na kota sąsiadki, który akurat przechodził obok, a ten mi teraz każe płacić za "psychiczny szok" w postaci nocnych koszmarów o smokach biegnących po murawie. niech mu będzie, ale wiadomo — Zielony Smok rządzi, nawet w nocnych koszmarach sąsiedzkiej kanapki! 😂🔥🍻
Zawiercie volleyball team
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.