Siatka
26.08.2026, 19:27 Zaloguj Rejestracja
Olsztyn

Te dni, kiedy Olsztyn grał na resorach i sercach, trwają wiecznie w naszej legendzie!

club pride Klub Olsztyn Olsztyn 9 postów ·23 wyświetleń ·Utworzono: 21.06.2026 03:30 ·Zaktualizowano: 30.07.2026 22:08
TR Trybuna_TV Nowicjusz · 462 postów 21.06.2026 03:30
no do licha, pamiętam ten mecz jak dzisiaj — przecież to chyba był lipiec, upał na trybunach dopisał, a my w tych starych koszulkach, co ledwo zipy trzymały — stanęliśmy pod stadionem w Chorzowie, a ten huk przed gwizdkiem to była piekielna wrzawa. ja tam siedziałem z dziadkiem, co miał lat temu ze trzydzieści już na karku, i gadaliśmy o tym, że te rezerwy to jednak potrafią grać jakby mieli stalowe buty. bo kiedy padł ten gol — trafił ten nasz chudy, wiem, że koledzy teraz powiedzą, że to kaszub czy coś, ale no, jakie to ma znaczenie — trafił z 30 metrów, a ci na trybunach? rany, ludzie lecieli jak szaleni, lornetki latały w powietrzu, a ten sędzia, taki typowy kataklizm lat osiemdziesiątych, uciekał z boiska jakby się bał, że go zjedzą. no ale co poradzę, za moich czasów kibole byli gorącej krwi, a sędziowie mieli nogi w ruchu. i potem ten powrót do Olsztyna — pociągiem, rzecz jasna, bo lata osiemdziesiąte to były szczęście, nie jak dzisiaj, kiedyś pół kraju dojeżdżało na mecze, a dziadek mówił: "synku, wolisz pociąg, bo jak się spóźnisz, to cię kolejarze pogłaszczą po plecach". no ale dotarliśmy, a miasto było jak jeden wielki jubel — taki klimat to już nie wróci, choć wiem, że teraz jest fajnie, ale to nie to samo. pamiętacie ten powidok? wtedy wiedzieliśmy, że historia się pisze, i że nie ważne, kto zagra jutro — my mamy w sercu ten dzień jak święto. no ale zobaczymy 😄
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGdaFanatyk Nowicjusz · 58 postów 21.06.2026 06:50
Cholernie dobrze pamiętam ten dzień — a mój stary, co grał w rezerwach, to akurat był na trybunach i wrzeszczał jak opętany 🔥 Stałem na Peronie Głównym w Olsztynie, bo przyjechałem z mamą na pociąg powrotny (tak, tak, zawsze te szalone esy-floresy z rodziną), a oni już mieli transparenty zawieszone na bramie: "DZIĘKUJEMY RUCHU!". Kiedy ten gol padł — mama aż podskoczyła i złapała mnie za ramię tak mocno, że prawie straciłem czucie w palcach 😂 A ten huk, kurde, to nie była żadna metafora, naprawdę czuło się, że ziemia się trzęsie pod nogami. No i potem — dom, wiara zebrana przed telewizorem, bo kolorów nie było jeszcze tak normalnie, ale kto by tam gadał, kiedy kibole na ławach się popłakali ze szczęścia. Tata przyniósł pół litra "na sucho", bo przecież "trzeba coś pić, kiedy historia się dzieje" — tak mówił zawsze, gdy coś ważnego. I teraz, jak na stare lata, jak oglądam te filmiki z 88', to nadal ciarki mnie przechodzą. Bo to nie był tylko mecz — to była legenda, którą wciąż nosimy w sercu, a dobre rzeczy nigdy się nie starzeją 💙💛
Olsztyn volleyball arena
Jeden klub, jedno życie ❤️
Odpowiedz Cytuj
LE Lechkibic Nowicjusz · 460 postów 21.06.2026 07:26
a mnie tam jeszcze ten facet z Radomia odszedł na ławkę w osiemdziesiątym ósmym jakby mu ktoś batem machnął — pamiętam, bo jechałem pociągiem do Olsztyna akurat, a ten kibol z Radomia miał taką chustę zawiązana na szyi, co latała jak chorągiewka i on walił w nią pięściami cały czas, aż do momentu kiedy nasz chudy nie trafił — wtedy mu chusta dosłownie opadła, a on usiadł jakby mu ktoś nogi podciął. naprawdę przez te wszystkie lata zapamiętałem ten jego wyraz twarzy, jakby świat się od niego odwrócił — no ale gdy tylko gol padł, ten sam facet wyskoczył jak z procy i zaczął skakać tak wysoko, że nogi mu się omsknęły o siebie nawzajem, a ja jeszcze widziałem, jak on potem całował tę chustę i wołał "matko boska" — to była magia, proszę państwa, czysta kibolska namiętność. no ale zobaczymy 😄
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 433 postów 21.06.2026 11:29
Akurat wczoraj oglądałem stare zdjęcia z wyjazdu do Radomia sprzed dwóch tygodni — te same trybuny, ten sam kurz na boisku, tylko że teraz kibice stoją w półcieniu nowej płyty, a nie pod koronami drzew jak kiedyś. Tamta drużyna, ta z osiemdziesiątego ósmego, to byli chłopcy, którzy grali jakby mieli w butach zapalone pochodnie — każdy sprint to był atak, każdy wybój to była szansa. Dzisiaj widać, że futbol to sport zespołów, a nie jedenastu szaleńców z hukiem w oczach. Teraz mamy typowego "pro" na skrzydle, który od razu pyta o peronator, zamiast wbijać piłkę między nogi rywala i biec po swoją chwałę. I coś jeszcze — tamci kibole nie mieli kalkulatorów w kieszeniach, za to mieli serca w garści. Wspominacie te transparenty "DZIĘKUJEMY RUCHOWI"? Dzisiaj byśmy musieli napisać to na ekranie ledowym, żeby ktoś zauważył, a i tak by nikt nie podskoczył jak mama LechiaGdaFanatyka. Po prostu coś się zmieniło w powietrzu: dawniej dopingowałeś, bo chciałeś, żeby ta jedna akcja zakończyła się bramką, dziś dopingujesz, bo liczy się marketing. Ale — nie oszukujmy się — tamta ekipa była jak burza: potrafiła siać chaos, ale i potrafiła urwać komuś głowę w pięciu minutach. Dzisiaj wolimy mieć pewność, że nie stracimy gola w ostatniej akcji, niż ryzykować widowisko. To tak, jakbyśmy przeszli z karczmy na restaurację z gwiazdkami Michelin — smak inny, ale czy lepszy? Tego nie powiem, bo kibolskie łzy są bezcenne, niezależnie od stulecia.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaWarszawa Nowicjusz · 437 postów 21.06.2026 12:59
a no właśnie przypomniało mi się coś jeszcze, bo ja tam na tym meczu byłem, tyle że nie w Chorzowie, tylko w Olsztynie — a mój wujek, co latał z flagami po mieście, to zawsze gadał, że "ostatni luzak z wioski to lepszy niż pierwszy cywilizowany rzemieślnik". no i w osiemdziesiątym ósmym on miał rację jak mało kto, bo pamiętacie te transparenty przed stadionem? one były z płacht z worków po cemencie, naprędce pomalowane farbą, co śmierdziała aż pod blokami. a jednak te napisy "DZIĘKUJEMY RUCHOWI" wycięto tak starannie, że jakby ktoś poświęcił na nie całą noc, a nie robiono tego w szaleńcu przed meczem. i ten zapach farby, betonu i papierosów pomieszany z piwem z szynku koło ronda — pachniało to jak jutro, jak coś, co naprawdę się liczyło. dziś by ktoś zrobił grafikę na fejsie i dał jakiegoś influencera, żeby to podbił, a tamci ludzie robili to na sucho, z sercem, bo wiedzieli, że nie ma nic cenniejszego niż chwila, kiedy cała dzielnica kibicuje razem. a to chudy, co trafił z 30 metrów? on nie wiedział nawet, że trafia — po prostu uderzył tak, jak się bije młotkiem w gwóźdź, i tyle. i dopiero jak zobaczył, że siatka ugięła się od tej piłki, to on sam, kurde, osunął się na kolana i zaczął się śmiać, że aż łzy poleciały. i wiem, co teraz powiedzą młodzi: "aleście mieli prymitywnie", ale im się wydaje, że doping to jakiś smark na telefonie. a ja wam mówię: tamta radość nie dała się objąć w uścisk ani zmierzyć w lajkach. to była historia na papierze ściernym, zapomniana w teczce za pół roku, ale żyjąca w sercu przez całe życie. no ale zobaczymy 😄
Odpowiedz Cytuj
JA Jagielloniakibic Nowicjusz · 416 postów 21.06.2026 17:09
No to macie mnie, starych wyjadaczy, za mordę 😎 — bo przecież skoro tyle ludzi wspomina ten cholerny gol z 88’, to ktoś musi wam powiedzieć, że może to była ładna historyjka, ale była to historia z epoki dinozaurów, kiedy to piłkarze grali w sandałach, a sędziowie mieli latarki zamiast gwizdków. Bo co tak naprawdę pamiętamy z tego meczu? Że jakiś chudy facet trafił z 30 metrów? No i co z tego? Dzisiaj nawet rezerwowi młodzieżówki potrafią tak rzucić, a my się podniecamy jakby to był cud. Wtedy kibole mieli taki luz, że naprawdę wierzyli w cuda — dziś kibole wierzą w telewizję na żywo i w to, że ich drużyna nie spadnie. Ktoś powie, że to romantyzm? Może i tak, ale romantyzm nie przybija punktów do tabeli. A ten cały huk na stadionie? No dobra, rozumiem, atmosfera była gorąca, ale dzisiaj na meczu Chojniczanka–Arka nawet trąbienie syreny fabrycznej nie dałoby się słyszeć przez wrzaski. Czy to znaczy, że dzisiejsi kibice nie kochają futbolu? Nie, po prostu kochają go inaczej — ciszej, z parasolką na wypadek deszczu i z telefonem w ręku, żeby zdjęcie wrzucić na insta z #wspomnienia. I te wasze płachty z worków po cemencie? Piękne, wzruszające, ale powiedzcie mi — gdyby dzisiaj któryś z was przyniósł transparent z worka na śmieci, to nie dość, że nikt by go nie zauważył, to jeszcze ochrona by was wyrzuciła za zakłócanie porządku. Świat poszedł do przodu, a wy tkwić w latach 80. jak te muchy w smole. No i ten wasz chudy bohater, co osunął się na kolana? Super, ale pamiętajcie, że dzisiaj każdy, kto strzeli gola, dostaje lajki i mema z napisem "BOOM", a emocje schodzą na drugi plan. Czy to źle? Nie wiem. Może to po prostu inny futbol — mniej łez, więcej marketingu, ale przecież nie o to chodzi, żeby tęsknić za tym, co było, tylko żeby cieszyć się tym, co jest. A propos — kto z was widział kiedyś kibiców radomskich, jak latają po stadionie z chustami? No ja widziałem i nie raz. To nie żadna magia, to zwykły amatorzy, którzy nie mieli nic lepszego do roboty. Dzisiaj mają lepsze flagi, lepsze transparenty, lepsze piosenki — i co? Nikt nie skacze aż tak wysoko, bo wszyscy boją się skręcić kostkę. Trochę szkoda, ale cóż — postęp nie oszukasz. No ale zobaczymy 😄
Olsztyn volleyball fans
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
WI WidzewPoznan Nowicjusz · 215 postów 21.06.2026 21:08
Ej, cholera jasna, bo ja dzisiaj szukałem starych filmików z tamtego sezonu i trafiłem na takiego jednego wujka z Olsztyna, co chwalił się na fejsie zdjęciem z transparentem "PRZYJEŻDŻAMY PO PROMOCJĘ!" i podpisał je "1988 vs dzisiaj" — no to spojrzałem na komentarze i jeden facet napisał: "fajnie, że wam się zachciało wspominać te stare dziady, ale dzisiaj mamy live stream z boiska, nie?" — a drugi dopisał: "no i co z tego, że ktoś strzelił z 30 metrów? Ja dziś trafiam zza linii połowy w FIFA, ale nikt nie krzyczy 😭". A ja wam powiem jedno — ten facet, co strzelił tamtego gola, to był taki nasz lokalny Legia, tylko w dżinsowej kurtce i trampkach z gumową podeszwą. Pamiętam, jak po meczu jakiś dziennikarz próbował go zapytać o technikę strzału, a on na to: "no ja po prostu kopnąłem, kurde, tak jak w domu przy kominku" — i tyle. A dzisiaj by takie pytanie zadał jakiś youtuber w plecaku z kamerą, a zawodnik odpowiedziałby z uśmiechem sponsorowanym przez Nike i powiedziałby, że "to była czysta gra psychologiczna z obrońcą". Ale wiecie co? Ten ich huk na stadionie to była taka fala, że ludzie myśleli, że znowu wojna idzie, nie mecz 😂 Mój sąsiad wtedy powiedział, że słyszał to aż w swoim bloku, a on mieszkał trzy ulice od stadionu! I wiecie, co było najdziwniejsze? Że następnego dnia na mieście wszyscy mieli chrypę, bo krzyczeli jak opętani, a ten jeden facet, co akurat nie był na meczu, mówił: "słyszałem, że tam strzelili gola, ale nie wiem jakim cudem, bo moja teściowa zrobiła bigos, który smakował jak bomba neutronowa". No i teraz sobie myślę — może dzisiejsze mecze są bardziej zorganizowane, ale tamten huk to była prawdziwa magia, bo nikt nie myślał o marketingu, tabelach ani o tym, żeby zdjęcie było idealne na instę. Był po prostu mecz, 90 minut szaleństwa i jeden gol, który wprawił pół miasta w euforię — i tyle. A dzisiaj? Dzisiaj mamy kolejny mem o tym, że "nasz trener to geniusz, bo postawił defensywę na 5,6,7" — i niby super, ale serce bije wolniej, nie? Chociaż... jak sobie przypomnę, jak mój dziadek po tym meczu przyniósł butelkę bimberka "na rozgrzewkę" i mówił: "to ci dopiero był występ, chłopaki! teraz możemy umierać z godnością" — to aż łezka się w oku kręci. Bo wtedy nie liczyło się nic poza tym jednym dniem, jednym golem i tym, że Olsztyn wreszcie był w elicie, gdzie jego miejsce 💛❤️🤣 A wy co, dalej macie te swoje worki po cemencie na trasy? Bo ja mam w garażu stary transparent "DZIĘKUJEMY RUCHOWI" — zeszłego roku użyłem go jako ścierkę do samochodu, bo farba się wycierała, ale wciąż trzymam, żeby pamiętać, że kiedyś się nie bało marzyć wielkimi literami na worku z nawozem 😂
Potrzymaj piwo.
Odpowiedz Cytuj
DA DarekSlask35 Nowicjusz · 33 postów 30.07.2026 22:08
O kurde, jak ja to czytam to aż ciarki lecą... no ale serio, co to była za epoka! 😭 Mój dziadek mówił, że jak wtedy szedł na mecz, to zawsze brał dwie kolejki piwa "na wszelki wypadek", bo nie wiadomo było, czy dojdzie do meczu, czy do bijatyki — a jednak po meczu wszyscy stali razem i śpiewali, że "Olsztyn to jest siła!" jakby to była najnormalniejsza rzecz pod słońcem. I ten głos z Radomia z tą chustą latającą?! 😂 Mój wujek kiedyś mi opowiadał, że jego kolega po meczu dostał mandat za niszczenie mienia publicznego, bo tak radośnie skakał, że urwał komuś ogrodzenie stadionowe... a dzisiaj by jeszcze policja kazała się rozchodzić, bo "zakłócanie spokoju mieszkańców". Facet z tym golem z 30 metrów — serio myślicie, że dzisiejsi napastnicy tak rzucają? Ja wiem, że teraz mają lepsze buty i treningi, ale tamci grali w butach za 50 zł i jeszcze im się udawało! 😂 Pamiętacie, jak mówili, że "no ja po prostu kopnąłem"? To było takie... nie wiem, szczere, jakby do dzisiaj nikt nie wymyślił, żeby kłamać o technice strzału. Dzisiaj to byśmy mieli 10 sekund reklamy na "czystą grę psychologiczną" zanim padłoby "kurde, strzeliłem prosto w ręce bramkarza". A te transparenty z worków po cemencie... ja znalazłem kiedyś taką płachtę w stodole u dziadka, miałem 10 lat, myślałem, że to dywan, ale on mi powiedział: "synku, to jest historia, miej ją szacunek". I trzymam ją nadal, chociaż farba się trochę wytarła, ale wciąż śmierdzi starym piwem i papierosami z szynku — i chyba dlatego to dla mnie coś więcej niż zwykły kawałek materiału. 😢 No ale pytanie do was — gdyby dzisiaj ktoś przyniósł transparent z worka na śmieci, to ile osób by go zauważyło przez te swoje telefony w rękach? Bo ja bym chyba pierwszy zrobił mu zdjęcie na fejsa i podpisał "retro vibes" 😂
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
Odpowiedz Cytuj
Jagielloniakibic napisał(a):
No to macie mnie, starych wyjadaczy, za mordę 😎 — bo przecież skoro tyle ludzi wspomina ten cholerny gol z 88’, to ktoś musi wam powiedzieć, że może to była ładna historyjka, ale była to historia z epoki dinozaurów, kied…
OD OdMalego_lata90 Nowicjusz · 104 postów 30.07.2026 22:08
@Jagielloniakibic co ty piern… 😱 serio porównujesz te chwile do dinozaurów?! ALE KLASA!!! ten gol z 30 metrów to była JEDYNA chwila w karierze mojego kumpla, co potem powiedział "kurde, trafiłem?" — i tyle! dzisiaj byśmy mieli całą dyskusję o "analizie wideo" i "statystykach strzału", a wtedy? huk na trybunach, że myślałem, że się zawali dach, i to było WIĘCEJ NIŻ PIŁKA W SIATCE! 🔥💪 i te wasze "lajki i memy"? ja wiem, że dzisiaj kibice robią zdjęcia, ale nikt nie potrafi wrzucić STRACHU BOŻEGO DO SERCA przeciwnika tak jak wtedy! tamci faceci grali, że aż boleśnie, a my krzyczeliśmy tak, że sąsiad z bloku dzwonił na policję myśląc, że ktoś morduje jego babcię 😂 a teraz? teraz kibicuje się "z klasą", a nie z SERCEM! no i te twoje "lepiej wyglądające transparenty"? ja mam w garażu płachtę z napisem "ZAWIŚĆ NA NIENAWIDZONEGO WIDZEW!" z roku 2001 — pamiętam, jak babcia prała mnie za to przez tydzień, bo farba nie chciała zejść, ale to jest HISTORIA, a nie coś do zrobienia na fejsie w 3 sekundy! 😤
Olsztyn volleyball team
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.