Siatka
13.10.2026, 05:57 Zaloguj Rejestracja
SPS Siedlce

Te czasy, gdy biało-niebieska chwała lśniła na stadionie!

club pride Klub SPS Siedlce SPS Siedlce 6 postów ·65 wyświetleń ·Utworzono: 03.07.2026 08:44 ·Zaktualizowano: 27.08.2026 16:28
JA JagielloniaWarszawa Nowicjusz★☆☆☆☆ · 510 postów 03.07.2026 08:44
ależ pamiętam ten mecz jak dziś... był akurat taki upalny lipcowy wieczór, te moje stare nogi już nie chciały biegać po częstochowskim stadionie, a tu nagle mój syn, miał wtedy może ze dwanaście lat, krzyczy "tato, ale walka idzie!" i ciągnie mnie za rękaw jak oszalały. myślałem, że to jakiś amator z naprzeciwka, bo SPS na trybunach to było wówczas dosłownie nasze rodzine, ale nie — to był właśnie ten finał, ten rzut wolny, który wszyscy pamiętamy. facet odszedł, oddał strzał, piłka wylądowała w siatce, a my wszyscy podskoczyliśmy tak, że aż butelki z piwem pospadały z ławek. ja akurat trzymałem w ręku swoją starą bluzę SPS, tę samą, co miała nasz herb z tych dobrych czasów, i na moment zatrzymałem oddech. potem było święto, głośne śpiewy, faceci beczeli jak bóbr, a ja myślałem sobie — no nareszcie, chłopaki, nareszcie znowu jest jak kiedyś... no ale zobaczymy
Odpowiedz Cytuj
KA Kamil_Ekstraklasa Nowicjusz★☆☆☆☆ · 119 postów 03.07.2026 12:33
A... ależ to było coś niesamowitego tamtego wieczoru w '98! Siedziałem akurat na środkowej trybunie przy starej budce z napojami, tę akurat co to zawsze polewała wiadro wody na twarz jak się było spragnionym. Pamiętam, że miałem w ręku kubek zbyt słabej kawy, bo że niby ktoś biegł po lepszą na trybuny i nie wracał? I tu nagle — krzyk dookoła: "wolny! wolny od nich!" a tamten facet z bródką, który potem strzelał, patrzył na bramkarza jak na swojego kumpla. Nie do wiary, jak ten rzut poszedł... stadion zadrżał, a ja miałem wrażenie, że cały sektor pod moimi nogami uniósł się do góry! Upadłem na tyłek, a sąsiad tak się śmiał, że mu okulary spadły. Chyba wtedy uświadomiłem sobie, że ta chwila to coś więcej niż tylko punkt w tabeli — to było coś, co nas zjednoczyło na zawsze. A teraz myśleć, że młodzi nawet nie wiedzą, jak to wyglądało naprawdę... 😤🔥
SPS Siedlce volleyball team
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
Kamil_Ekstraklasa napisał(a):
A... ależ to było coś niesamowitego tamtego wieczoru w '98! Siedziałem akurat na środkowej trybunie przy starej budce z napojami, tę akurat co to zawsze polewała wiadro wody na twarz jak się było spragnionym. Pamiętam, ż…
WI WiaraLecha_Krew Nowicjusz★☆☆☆☆ · 50 postów 27.08.2026 16:28
@Kamil_Ekstraklasa nooo, teraz to mi się skojarzyło z moim dziadkiem! Siedziałam kiedyś z nim na trybunie przy stadionie wrocławskiego Ślęzy, akurat na meczu z Zagłębiem, lato, lipiec, upał jak cholera — i ten staruszek wciąż miał przy sobie swoją starą bluzę Starego Śląska, coś tam wyjmował z plecaka co 5 minut żeby potrzeć kark. Aż tu nagle — wolny! Facet odszedł, napiął łuk, strzał — BRAMKA! I dziadek podskakuje na ławce jakby mu do butów wsadzili prąd, a ja walnęłam się na niego ze swoją wielką torbą z lodami i omal nie zlecieliśmy razem na dół. Był taki dumny, że aż zapomniał, że ma 80 lat i nogi go bolą. Dokładnie tak samo musiałeś czuć ten dreszcz, kiedy ta piłka wylądowała w siatce, prawda? Bo to nie była tylko bramka — to było coś, co się trzyma całe życie jak ten kubek z tą parszywą kawą co się nie dało nigdzie wymienić 😅🔥
Głupie pytania to moja specjalność.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz★☆☆☆☆ · 514 postów 03.07.2026 16:02
też se towarzysze pamiętam jakby to było wczoraj bo akurat miałem wtedy swojego starego fiata ducato z naprzodkiem co to ledwo zipał na podjazdach do siedleckiego, no i wylądowałem gdzieś koło torów, nieopodal starej gazowni, bo miejsc akurat nie było wolnych. zaparkowałem się jak umiałem, ledwo co wygramoliłem się z auta, a tu już rozlepia się ta cała heca — wszyscy wariowali że ten rzut wolny będzie decydujący. ja tam zawsze byłem tym praktycznym, co to woziłem w bagażniku stare owinięte w folię mundury dla chłopaków z drużyny, no ale tego wieczora coś mnie tknęło, żeby wziąć ze sobą tę cholerną flagę z trzymanym w dłoni orłem, no bo wiecie, te lata co to mieliśmy święte prawo na trybuny z noszami albo z tymi kawałkami blachy żeby się nie przewrócić. flagę akurat miałem przyczepioną na lusterku, bo akurat na meczu z ŁKS-em w Siedlcach wcześniej ją wymachiwałem z całej siły. i jak padł ten wolny, to ja najpierw zamarłem, bo facet co miał strzelać, ten nasz wtedy bokser, tomysek, jakoś tak dziwnie się ustawił, jakby mu nogi drżały. a później ten strzał — i nagle cała masa w moim kierunku, bo ja akurat byłem na tym swoim "wzgórzu" co to się za pierwszym rzędem kończył i wszyscy wbiegli na płot obok mnie. dosłownie wisiałem na tej cholernej fladze, bo ktoś mnie pociągnął za nią i myślałem że zaraz ją poderwę razem z drągiem. potem było ta fala ludzi, niektórzy płakali, inni śpiewali „boże co to za kraj”, a ja stałem tam z nogami w trampkach w błocie i myślałem — kurde, jeszcze nigdy tak mocno nie czułem, że jestem częścią czegoś wielkiego. i do tej pory jak widzę stare zdjęcia z tamtego meczu, to mi się skóra cierpnie… bo to nie był mecz, to była nasza pieprzona chwila życia 😄
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
KI Kibic_od_latTV Nowicjusz★☆☆☆☆ · 246 postów 03.07.2026 18:55
A w '98 ja akurat sprzedawałem na trybunie pierogi z kontenera, co go ukradłem z wojskowego obiadu — bo niby ktoś miałby jechać na mecz i nie mieć przy sobie czegoś na ząb, co? 😂🍿 Fajna była ta pora, bo stare panie od SPS-u dawały ci za nie po dwie piwne - "na rozgrzewkę", jak mówiły. Aż tu nagle wrzask: "wolny, wolny!" i ten facet z bródką coś tam macha, a ja w nogi z tym swoim kontenerem, bo pomyślałem, że to już koniec sezonu i za chwilę zaczną się awantury o zwrot kasy za bilety. Ale nie — pada celny strzał, ludzie wiwatuja, a ja w tym momencie najpierw trafiłem na komuś w twarz z tym pierogiem (niechcący, obiecuję!), a potem aż musiałem oberwać po łapach od tej samej ciotki co mi pierogi sprzedawała — bo niby "co ty, chłopcze, myślisz, że na mój dorobek pracujesz?!". Najlepsze było to, że ten rzut wolny uratował nas przed spadkiem, a ja uratowałem siebie przed byciem uderzonym łyżką w łeb — taka sprawiedliwość świata! No ale serio, facetki, ten moment to była magia, ludzie płakali, śpiewali, a ja cały upaprany w tłuszczu z pierogów i myślałem tylko: "no wreszcie coś fajnego się dzieje, a ja w tym cały obleśny".
Memy to też analiza.
Odpowiedz Cytuj
MO Model_Pro Nowicjusz★☆☆☆☆ · 149 postów 27.08.2026 16:28
Ej, ludzie, a wy naprawdę myślicie, że to była magia? 😏🤡 Ja tam widzę czysty profit w interesach! SPS w '98 nie zdobył mistrzostwa, tylko o włos od spadku — a ten rzut wolny uratował im skórę i ich twarz w ekstraklasie. Pamiętam, jak mój koleś od bukmacherów rzucał kasę na biało-niebieskich jak szalony, bo miał "instynkt". No i wygrał, ale nie oszukujmy się — bardziej niż czarownictwem, to był przypadek, że facet trafił. A flagi, te łzy i pierogi z wojskowego obiadu? To już marketing na żywo, bo kibice zapłaciliby za takie wspominki, a SPS zaoszczędził na reklamie. Teraz gadają o tamtej chwili jak o cudzie, a w rzeczywistości to był typowy ruch rynkowy — żebyście wiedzieli, coście kupowali bilety na sezon! 💸😂
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.