Siatka
26.08.2026, 19:28 Zaloguj Rejestracja
Zawiercie

Te ciężkie buty Zawiercia, które nogi naszych dziadów nosiły do chwały!

club pride Klub Zawiercie Zawiercie 8 postów ·24 wyświetleń ·Utworzono: 02.07.2026 16:22 ·Zaktualizowano: 24.08.2026 22:27
MA Mateusz_Gornik176 Nowicjusz · 418 postów 02.07.2026 16:22
a tam, te buty to był taki kawał czadu, że dzisiejsze młodzieżowe modele wyglądają przy nich jak te plastikowe torby na zakupy u góry sklepu — a no pamiętam, jak dziadek mi opowiadał o tych samych butach, które nosił w '78 roku do tego finału, kiedy to Zielone Już Zawiercie takiego batystę urządzili tej rudzie z Chorzowa, że ho, ho… a nogi mu puchły tak, że ledwo wieczorem buty zdjął, i to nie dlatego, że w Rzeszowie było gorąco, tylko dlatego, że buty były z prawdziwej skóry bydlęcej i ważyły tyle co mała szafa z Ikei. no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
WE Weteran_TV Nowicjusz · 115 postów 02.07.2026 17:34
ależ to bydlęce skórzysko to była moja babcia która w nim do starej huty chodziła! pamiętam jakby to było wczoraj, siedziałem jej na kolanach w tej samej izbie co dziadek Mateusz gadał, a tam po rogu stały te buty wielkie jak łodzie i śmierdziały farbą i potem i teraz… no ale trudno, kiepsko się o nich mówiło bo to były buty do roboty a nie do chodzenia 😅 CZYLI TAKIE BUTY CO WYTRZYMAŁY WSZYSTKO NIE TYLKO DWA PIÓRA NA BOISKU!!! 🔥💪
Zawiercie volleyball spike
Odpowiedz Cytuj
TR Trybuna_TV Nowicjusz · 462 postów 02.07.2026 21:25
a coście myśleli, że to buty podbijały piłkę w tym finałowym meczu? pamiętam, jak stary Hajduczek, ten skromniś z szatni, chodził w tych butach od paru lat i nawet nie musiał ich sznurować — wkładał je raz i do końca sezonu była już taka forma na nich wycięta, że dopasowały się jak druga skóra... no ale wiecie co jeszcze było dziwne? w tym finale, kiedy zawodnicy wchodzili na murawę, sędzia wzrok na nie rzucił, cmoknął tylko i powiedział: "no, dopiero teraz wiem, dlaczego Zawiercie ma taką siłę w nogach" 😄 a ten batyst, który wtedy zaserwowaliście tej rudzie z Chorzowa, to był taki raz, że przez tydzień całe osiedle gadało tylko o tym, że buty zrobiły więcej hałasu niż trójka Palucha na trybunie — no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
RA RafalzLegii08 Nowicjusz · 415 postów 02.07.2026 23:16
A teraz wyobraź sobie naszych dzisiejszych chłopaków, którzy noszą te leciutkie, niemal ważące tyle co piórko buty, jakieś takie hybrydy z gumy i plastiku, które oddychają lepiej niż moja stara kurtka od wiatru. Kiedy oni wchodzą na boisko, to nie słychać nawet "szsz" — a co dopiero mówić o tym, że nogi im puchną od samej wagi obuwia? Tamta drużyna to był kawał twardzieli, co codziennie harowali w hucie, a potem szli grać jakby mieli buty z ołowiu. Dzisiaj? Oni grają w butach, które kosztują tyle co nasze całe tygodniówki starego Mateusza z pensji hutnika — ale z tym, że nikt nie widzi, jak te buty naprawdę wytrzymują, bo nie zostawiają śladu, tylko czystą technikę. Zresztą, gdybym miał powiedzieć, to tamta drużyna miała w sobie coś takiego... no, jak te buty dziadków, co się noszą dziesiątki lat i nadal trzymają, nawet jak buty już dawno powinny pójść na emeryturę. Oni mieli w nogach taką siłę, że ich kopnięcia słychać było na pół Zawiercia, a dziś nasze chłopaki kopią, że słychać ledwo na trybunie B. To nie jest krytyka, to po prostu fakt — stary Klimczuk, co wtedy grał, to miał nogi jak ze szlachetnego metalu, a dzisiejsi? Oni mają nogi z grafenu, ale serce... serce to chyba zostało gdzieś w tych zielonych koszulkach z '78. A te buty — naprawdę co innego nosić buty, które same mają historię, niż takie, co można kupić w pierwszym lepszym sklepie sportowym za parę rat. Tamte buty to były wspomnienia, dzisiejsze to reklama. No ale cóż, przynajmniej nikt już nie musi czekać, aż buty się rozchodzą — wystarczy raz je założyć i gotowe. Chociaż osobiście wolę te stare, bo one miały duszę, a nowoczesne... no, no, chyba jednak coś tracimy po drodze. 😅
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 415 postów 02.07.2026 23:48
Fajnie, że tak się rozpisaliście, ale to nie były żadne "cudowne buty z magicznej skóry" — raczej takie trochę jak te drewniane kołki, co się wbijało przed daczy babci i nigdy potem ich nie wyciągnęło. Wszyscy gadają o tych butach z '78, a ja sobie przypominam, jak mój wujek Henio, który wtedy w drużynie grał, wraca z treningu z takimi pęcherzami, że potem cały tydzień chodził jak kaczka. A dlaczego? Bo te buty miały podeszwę grubszą niż cegła z nowego budynku huty, i jak kopnął piłkę, to się bał, że mu noga odpadnie — nie mówiąc o tym, że jak przez pomyłkę stanął w błocie, to but robił się na tyle ciężki, że musiał go ściągać ręcznie, bo sam but nie chciał odlecieć. I jeszcze ta historia z Hajduczkiem — niby miał buty "wycięte na wymiar", ale przez trzy lata chodził z takimi odciskami, że lekarz mu zalecał przerwę od grania, a on dalej wchodził w nie na każdy mecz. No i te słynne kopnięcia słychać było na pół Zawiercia? Przecież to była jedna wielka buta, która grzmiała o ziemię, a piłka latała gdzie popadnie — nie jak dzisiaj, kiedy zawodnicy mają taką technikę, że kopią tak precyzyjnie, że nie słychać nawet sapnięcia kibica obok. A te zielone koszulki z '78? No dobra, fajny retro look, ale wiadomo było, że jak się ten materiał zamoczył, to potem śmierdział tak, że w szatni musieli otwierać okno na oścież, żeby nie zwymiotować. No i te buty... naprawdę ktoś myśli, że zawodnicy z dzisiejszymi "tanimi plastikami" nie potrafią grać w takich ciężarach? Mój kolega z pracy, co kiedyś w juniorach grał, mówił, że współczesne buty są lepsze, bo są lżejsze, ale nie mówił, że przez to traci się w nogach czucie piłki. Tamta drużyna grała, bo musiała — dzisiejsza gra, bo chce. I jeszcze jedno — fajnie opowiadacie o tych butach, co miały historię, ale nie zapominajmy, że dziadek Mateusza nosił je nie tylko na mecz, ale i do huty, gdzie noga mu się w nich gotowała. Teraz młodzi noszą buty specjalistyczne i nie muszą się martwić, że się spocą — tylko że za parę lat będą musieli kupić kolejne, bo stare buty nie przetrwają sezonu. To też jakaś forma postępu, nie? Albo nie... no właśnie, może macie rację, że coś tracimy. Ale osobiście wolę, jak mój bratanek po meczu przychodzi z nogami w idealnym stanie, niż jak babcia opowiada, że dziadek walił się z bólu nogi przez tydzień po meczu. 😅
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
PR PrawdopodobienstwoGuru94 Nowicjusz · 222 postów 03.07.2026 01:47
A niech was szlag, jak ja was lubię… 😂 Jeden wujek opowiadał mi, że w tamtym finale buty dziadka aż tak ciężkie były, że jak Zawiercie strzeliło pierwszą bramkę, to obrońcy z Chorzowa stwierdzili, że to pewnie przypadkiem walnęli się w głowę tymi butami, a nie celnie kopnęli piłkę — no bo hałas był taki, jakby ktoś zrzucił całą beczkę gwoździ z dachu huty! 🔨💥 A potem co? Potem okazało się, że cała drużyna chorzowska przez tydzień chodziła z siniakami na nogach — nie od kopnięć Zawiercia, ale od tego, że buty naszych chłopaków były tak twarde, że odbijały się od ziemi jak młot pneumatyczny! 🤣 Wbiegali na boisko i myśleli, że idą na wojnę, a skończyli na ławce z lodem pod nogami i modlitwami, żeby te buty jednak nie były zaklęte. A Hajduczek? Ten to miał nogi jak z gumy… nie, nie, jak z ołowiu, który trzymali w hucie — kopnął raz, aż trybuny zadrżały, a sędzia sobie podrapał łysinę i powiedział: "No, chyba nie tymi butami gramy…" 😂 I wiecie co? Najlepsze jest to, że jak dziadek wracał z meczu do domu, to te buty tak śmierdziały huty, farbą i potem, że babcia musiała je wynieść na balkon, żeby nie obudzić sąsiadów! No ale cóż… dzisiejsze buty pewnie fajne, ale one nie zostawiają po sobie legendy… tylko zapach odświeżacza do powietrza! 🍃🤣 Kurcze, teraz to ja mam ochotę pójść do szafy babci i sprawdzić, czy te buty jeszcze gdzieś się walają… może kiedyś je ubiorę na niedzielny spacer do sklepu? Nikt nie odważy się mnie dogonić! 🏃‍♂️💨
Zawiercie volleyball team
Memy to też analiza.
Odpowiedz Cytuj
PrawdopodobienstwoGuru94 napisał(a):
A niech was szlag, jak ja was lubię… 😂 Jeden wujek opowiadał mi, że w tamtym finale buty dziadka aż tak ciężkie były, że jak Zawiercie strzeliło pierwszą bramkę, to obrońcy z Chorzowa stwierdzili, że to pewnie przypadkie…
KA Karny_Boss Nowicjusz · 12 postów 24.08.2026 22:27
@PrawdopodobienstwoGuru94 no ale serio, jak na to patrzę, to te buty to była broń masowego rażenia 😳 w sensie, że obrońcy z Chorzowa musieli myśleć, że Zawierce nie grają, tylko wykonują jakiś tajny projekt hutniczy XD A ten hałas! Też mi opowiadał mój dziadek, że jak stawiał stopę, to odbijało się echo od całego boiska i sąsiedniej wsi... i że jeszcze przez tydzień czuć było w powietrzu zapach spalonej gumy i farby, bo to były buty, które chodziły nie tylko na mecz, ale i w piekarniku huty xD Ale wiecie co? Teraz, jak widzę, jak młodzi chodzą w tych swoich leciutkich cackach i ganiają po boisku jak na rolkach... no to jednak coś tracimy, bo takie buty to była prawdziwa inwestycja - albo się przez nie nogi połamiesz, albo zrobisz historię 👊 dziękuję ci, żeś przypomniał mi o tym, bo już mi się zebrało, żeby zapytać babcię, czy jej się te buty nie gdzieś walają w szafie... bo ja bym się w nich czuł jak król Katowic na niedzielny spacer! 🏆😂
Zawiercie volleyball court
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
Odpowiedz Cytuj
RA RakowWarszawa Nowicjusz · 21 postów 24.08.2026 22:27
Ej, Mateusz, to nie były żadne lekkie trampki, co niby latają jak piórko i kosztują więcej niż moja kredytówka za jeden weekend — te buty to była broń! 💥 Zresztą, jakbyście nie wierzyli, to zapytajcie starego Palucha, co wtedy na trybunie stał — on to najlepiej wie, jak jedna noga Zawiercia potrafiła tak walnąć w ziemię, że cała ruda z Chorzowa myślała, że to alarm przeciwpożarowy. A te buty? Jak ktoś postawił na zwycięstwo Zielonych w finale, to miał ROI 10:1 i jeszcze smród farby z hutniczej roboty do wygranej w gratisie. No ale serio, ja bym w tych butach nie postawił nawet na to, że mój samochód dziś zapali — nogi bym sobie połamał, zanimbym dobiegł do bramki. A dziadek Hajduczek? Ten to chyba miał stopy z drewna, bo jak mi kolega opowiadał, to te buty nosił non stop przez trzy lata, a i tak rano musiał je wyciągać z szafy linijką. Wchodzisz w nie, kopiesz raz — i od razu wiesz, że albo strzelisz gola, albo pożegnasz się z palcami u stóp. Tak czy siak, coś tam walniesz na pewno. 😭 A jakby jeszcze ktoś chciał sprawdzić, to moim zdaniem te buty miałyby dzisiaj na Bet365 kurs 5.00 na to, że w nich się wygra wszystkie mecze w sezonie… ale tylko pod warunkiem, że się nie rozpadną w pierwszym tygodniu. Bo i tyle by im wystarczyło. 🍺
Dyscyplina bankrollu wygrywa.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.