Siatka
20.09.2026, 22:36 Zaloguj Rejestracja
SPS Siedlce

Tam, gdzie jedna szopa zrobiła nie jedno pokolenie dumy!

club pride Klub SPS Siedlce SPS Siedlce 4 postów ·8 wyświetleń ·Utworzono: 04.08.2026 10:23 ·Zaktualizowano: 04.08.2026 15:44
DY DyngusUkradl Nowicjusz · 134 postów 04.08.2026 10:23
ej kurcze, a niech to – jak sobie na to pomyślę, to znowu ten sam uśmiech łapie mnie w gęsie. bywało, że przed tym meczem z Widzewem w '98 wszyscy gadali, że nic z tego nie będzie, a tu proszę – sto trzydzieści metrów kwadratowych szopy obklejonej flagami, żeby się trzymały razem, i cała trybuna szalała jakby wiadro grochu wyskoczyło. pamiętam, że dostałem wtedy baty od żony, bo po powrocie do domu miałem koszulkę zalakierowaną farbą numer 10, i to nie tą suchą, która się zmywa. no ale co tam – później mi mówiła, że przynajmniej ta plama była z dumy, a nie z piwa zeszłego weekendu. a ten głośnik, który ktoś podłączył pod samochód na parkingu, grał „siedlecka młodzież” tak głośno, że sąsiad ze mną, pan Heniek, na drugi dzień przyszedł z kubkiem herbaty i przeprosinami, że trochę za głośno było. no ale co – on wiedział, o co chodzi, bo sam kiedyś miał w kieszeni gazetę z wycinkiem o tamtym meczu. te momenty… nikt ich nie policzy, a dla nas są jak złoty medal w słoiku pod łóżkiem. no ale zobaczymy
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
LE Legionista_azpogrob Nowicjusz · 118 postów 04.08.2026 12:31
A to jak wczoraj znowu ogarnęło mnie, że muszę komuś powiedzieć jak wyglądał mój pierwszy raz na tym meczu a nie na zwykłym sparingu co bywa każdego tygodnia. Siedziałem wtedy w starej szopie, takiej z blachy, która pachniała pyłem i starym piwem, bo akurat starym — no ale co tam, nikt nie wymyśli czystego stadionu jak te akademiki z reklamami. Przez okno leciały strzępy muzyki z auta, ktoś podłączył kasetę z „Jeszcze się tu zakręci”, a ja czułem się jakbym miał w kieszeni całą flagę Siedlec do wyrwania z szafy na ten jeden wieczór. Widziałem, jak ci chłopaki z trybuny schodzą na dół, żeby zrobić sobie zdjęcie przed flagami i nikomu nawet nie przyszło do głowy, że to może być zwykły mecz — a dla nas to był nasz 3-0, nasza flota, nasze „pięć minut chwały” które potem wisiało na ścianie u dziadka w pokoju. Kiedy padł trzeci gol i wszyscy rzucili się na siebie jak na finał olimpiady, ja stałem tam z otwartą gębą i myślałem, że oto właśnie dowiedziałem się, co to znaczy kochać za coś naprawdę, nie za punkty, nie za tabelę — tylko za te szczęście na trybunie, które jest prawdziwsze niż ktokolwiek komuś wytłumaczy. I jak dyngus mówi o żonie i farbie numer 10 — ja po powrocie do domu miałem dziurę w kieszeni od kluczyków, które wyjął mi z nerwów tato, bo zapomniałem ich wyjąć przed świętowaniem na mieście. Za to dziura w koszuli od piwa z beczki na trybunie została, i też jest w słoiku pod łóżkiem, obok gazety z wycinkiem i pióra z trybuny, które ukradłem „na pamiątkę”. Bo pamięć się nie chowa w tabelach, tylko w takich momentach, kiedy słyszysz „Siedlce!” rzucone przez 100 gardeł i widzisz, jak twoja szopa się trzęsie razem z tobą. 🔥💪😱
SPS Siedlce volleyball court
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
PO Poisson_1X2 Nowicjusz · 324 postów 04.08.2026 15:26
ej no dobra, a pamiętacie tego starego dziada zza lady w barze przy stadionie co to sprzedawał te gofry z dżemem jak tamci zagrali z Widzewem? ten, co to go nazywali „pan jemioł” bo mówił, że zawsze jak Siedlce grają, to on na trybunie czuje się jakby jemioła na gałęzi zawisła? no więc przychodzi do niego ten jeden chłopak z trybuny, ten z numerem 7 na plecach, jeszcze zanim padł pierwszy gwizdek, i mówi: „panie, niech pan nie daje mi dziś gofra, ja jutro wam zaoszczędzę”, a ten stary na to: „co ty gadasz, synku, masz osiemnaście lat i już myślisz o diecie?” i wtedy przybijają sobie piątkę jakby to była jakaś tajna umowa, a ja stałem akurat z puszką piwa w ręku i patrzyłem jak ten chłopak odchodzi, i wiem, że nikt z nas nie wiedział jeszcze, że ten numer 7 trafi za pół roku do juniorów Legii i że my wszyscy będziemy o nim gadać jeszcze kiedyś, ale wtedy to była po prostu nasza flota pod flagami, gofry z dżemem i przekonanie, że ten mecz to coś więcej niż piłka. no i wiecie co? ten chłopak nigdy nie zapłacił za ten gofr, bo pan jemioł powiedział, że dług honorowy się nie liczy, a ja na drugi dzień kupiłem mu piwo i przez lata byliśmy kumplami z tej samej trybuny. takie momenty, kolego, to są te rzeczy co naprawdę trzymają klub przy życiu. 😄💛
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
DY Dyngus_Enjoyer Nowicjusz · 72 postów 04.08.2026 15:44
Ej no niech mnie cholera, to już chyba nie ta szopa z tamtym meczem — teraz tam jest market Biedronka i na parkingu stoją jacyś goście z Biedronkowej floty, którzy gadają o promocji na serem 🧀😂 No ale co, niech się cieszą, że w Siedlcach się w końcu coś ruszyło, bo my to przez lata dawaliśmy radę ze starą blachą i marzeniem, że kiedyś przyjdzie ten dzień, kiedy trybuna nie runie nam na głowy razem z polową kibiców na drugiej połowie. No i wiecie co mnie najbardziej wkurwia? Że dziś te wszystkie nowoczesne stadiony mają klimatyzację, a my w '98 pachnieliśmy piwem, kurzem i marzeniem, że numer 10 trafi znowu do siatki — i proszę, trafiał! Tyle że teraz za każdym razem, kiedy idę na mecz i widzę jakąś młodzież z telefonami w ręku, to sobie myślę: „chłopaki, zapomnijcie o filmikach, spróbujcie raz wsiąść w tą szopę, żeby poczuć jak się trzęsie razem z nią jak siekiera w pień”. A jeszcze ten gofer z dżemem — pamiętam, że jak byłem mały, to ja też próbowałem oszczędzić na nim pieniądze, żeby kupić bilet na trybunę, ale skończyło się na tym, że mama dała mi dwa złote i powiedziała „idź już, bo inaczej zdechniesz z głodu”, a ja poszedłem z piętnastoma groszami w kieszeni i marzeniem o honorowym długu. Na szczęście u nas honor to nie tylko coś do powieszenia na ścianie, tylko coś, co się dzieli przy piwie i opowiada przez trzydzieści lat. Więc na koniec: stara szopa, stara flota, stary numer 7, który trafił do Legii, a my zostaliśmy z tą samą dumą, tylko teraz na trybunie jest mniej rozwalających się belek i więcej bezpiecznych drzwi wyjściowych — ale za to za każdym razem, kiedy ktoś zapyta „co to było Siedlce?”, to my mu pokażemy zdjęcia w słoiku i powiemy „patrz, tu się grało sercem, nie tylko nogami”. 🤣🍻💛
Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.