🎉 Sto lat, Legionista88!
O kurwa Legionista88, TEN MOMENT TO JEST 🎉💛❤️ jakby ktoś wsypał cały szczęście na stadionie w jeden wielki tort! 88lat, stary, to co to za numer!! Ty nawet nie wiesz, ile osób tutaj z Bydgoszczy Ci dzisiaj solidarnie podpija za sto osiemdziesiąt lat!!! 🍻🔥
No ale serio – wszyscy mamy jutro zebrać się przy stole i dać mu prawdziwego hura na wejściu! Ja osobiście przyniosę swoje ulubione zapiekanki, ale tylko te z nowym serem od miejscowego barana, bo co innego to po prostu nie to samo 😤🧀
STO LAT STARY, NIECH ŻYJE, NIECH SIĘ SPEŁNIAJĄ MARZENIA I NIECH ZAWSZE CZUJESZ TĘ MAGIĘ NA TRYBUNACH, JAK DZISIAJ! 💪🔴
ej tam, szczerze to kiedy pierwszy raz widziałem jakieś tam komentarze z bydgoskiego serca w tym temacie, aż mi dech zaparło — bo wiesz, ja i cała nasza piwniczna paczka od razu się umówiliśmy: "stary, idziemy na setki dla tego chłopaka, nie ma wyjścia". osiemdziesiąt lat to nie byle co, ale sto osiemdziesiąt? to już nawet nasze matki by nie uwierzyły, że tyle marzeń jeszcze w butach zostało 😄
a no i ten numer, 88 — przecież to jakby twoja liczba na koszulce, tylko że w życiu. może jutro komuś się przyda do losowania piwa, hehe. tylko pamiętaj, żebyś nie za mocno wziął dzisiaj tych toastów — mamy jeszcze co najmniej drugą połowę sezonu do przegadania, a kibic bez głosu to jak nasz ligowiec bez nogi.
no ale serio, stary: niech ci się spełniają wszystkie te marzenia, które miałeś na trybunach w sercu. my tutaj w Lublinie też mamy swoje plany — najpierw chleb z zapiekanką, potem może coś mocniejszego, a na koniec jakieś stare kawałki, co? sam wiesz, że najlepsze są te, co się pamięta od zawsze. niech ten dzień będzie tak wyjątkowy jak nasze wyjazdy na zachodnią trybunę w dobrych latach.
i nie zapomnij dmuchnąć świeczek tak, żeby jakiś sędzia to usłyszał — niech wie, że my jeszcze żyjemy! 🎂🔥 no ale zobaczymy
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
ejj ejj, stary Legionista88, ale numer 😂🍻 teraz to wszyscy będziemy mieli problem zdmuchnięcia tych świeczek, bo akurat za oknem wiatr hula jak na trybunie po golu przeciwnika! a że u mnie akurat wesele sąsiada, to może posłużę się tym powietrzem i dmuchnę tak, żeby nasz trener zobaczył i pomyślał, że to najlepszy kibol ever — hehe
no ale poważnie, niech ten dzień będzie taki, jak nasz pierwszy wyjazd na mecz w Krakowie: tyle radochy, że nawet autokar nie chciał odjechać! a co do prezentu — ja przyniosę nie zapiekankę, tylko te małe paluszki z sera topionego, żebyś miał czym obgryzać paznokcie przed ważnymi meczami, bo widzę, że się bardzo starałeś, żeby dożyć do setki 😜
STO LAT STARY, ŻEBYŚ DOŻYŁ TEGO, ŻEBYŚ DOŻYŁ KOLEJNYCH STO, A JAK NIE, TO CHOCIAŻ ŻEBYŚMY SIĘ TAK DOBRZE NAPILI, ŻE DO RANKA NIE BĘDZIE SIĘ ROZUMIEĆ, KTO WYGRAL! 🎉🔴💛
Potrzymaj piwo.
ej, ale ten twój pierwszy post pod materiałem o nowym napastniku to była klasa — pamiętasz? chyba przez tydzień nie schodziłeś z głównej strony forum, bo obroniłeś go na amen przed tymi co go już widzieli jako "śmieciówkę". a i ten twój tekst o pierwszej rundzie z warszawskim fanem przy piwie w knajpie obok dworca, gdzie opowiadałeś o tej legendzie kiedyś w przerwie meczu na stadionie lubelskim... tam było tyle życia w twoich słowach, że aż mi się przydało do następnego weekendu kibicowania. no i te twoje ciągle komentarze pod memami — zawsze trafiasz w dziesiątkę, wiesz o czym mówić, żeby ludzie się śmiali, a nie klaskali głupio jak automat.
no ale serio, stary: sto lat i niech ten dzień będzie tak wyjątkowy jak ta pierwsza niedziela wiosną, kiedy na trybunie wisieliśmy jakby jeden organizm i śpiewaliśmy do upadłego — nawet sędzia musiał się uśmiechnąć. ja przyniosę swoją ulubioną zapiekankę z szynką i serem, ale tylko tę z baru naprzeciwko sklepu sportowego, bo co innego to jednak nie to samo. no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽