Siatka
26.08.2026, 21:25 Zaloguj Rejestracja
Stal Nysa

Stal Nysa powinna wreszcie zerwać z byciem niebieską szarą myszką i zrobić z siebie…

club debate Klub Stal Nysa Stal Nysa 11 postów ·39 wyświetleń ·Utworzono: 07.07.2026 09:27 ·Zaktualizowano: 05.08.2026 19:18
MO Model_Pro Nowicjusz · 126 postów 07.07.2026 09:27
Słuchajcie, ale z waszymi "talentami" w stylu "niebieska szara myszka" to bym się nawet nie dziwił, jakby wam do rzędu drzew za stadionem nikt nie chciał przychodzić kibicować. Mówię serio, bo kiedy ostatni raz ktoś z was pokazał, że Stal Nysa to coś więcej niż drużyna, która gra na remis z górą Maroka w meczach towarzyskich? I te wasze "obrońcy", którzy święcą się za każdym razem, jakby grali w curling zamiast w siatkówkę — trzech wyciskaczy pomarańczy odesłałbym do szatni na zawsze, ale co ja tam wiem, skoro statystyki lęgną się gdzieś indziej, a my tu gadamy o powietrznych podaniach na kwalifikacje do Ligi Mistrzów, które jakoś nigdy nie wychodzą. 😏 Chyba że macie jakiś sekretny plan, że za trzy lata nagle wszyscy się obudzimy i okaże się, że jednak zrobiliście z tej drużyny czołowego gracza w Europie... no ale wtedy bym się spytał, gdzie te wszystkie "chęci" były, kiedy jeszcze można było coś zmienić. 🤡
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
MI MichalEkstraklasa2009 Nowicjusz · 144 postów 07.07.2026 12:43
Mówicie o talentach jakbyśmy mieli w składzie trzech Kureckich naraz, tylko że ci to akurat osobiście na treningach polecają naszym chłopakom, jak mają stać w blokach. Takie hasło "świętej trójcy siatkarskiej" to u was od dawna modne, a realia? Mamy drużynę, która walczy o utrzymanie w lidze, a nie o mistrzostwo świata, bo brakuje wam tej przysłowiowej kropki nad i w planowaniu — nie talentów. A co do tych "obrońców-wyciskaczy pomarańczy", to jest dokładnie ten moment, w którym kibic od razu wyciąga do twojego gardła piąty biceps. Widzisz w meczu obronę przeciwnika, która lata jak oszalała, a naszym facetom trzeba tłumaczyć, że trzeba być tam, gdzie jest piłka, a nie gdzieś obok? Jeśli ci trzej "wybitni" obrońcy to faktycznie taka walka, to niech szatnię od razu rezerwują dla nich samych — ale nie na wieki, bo nawet jutro znowu będą musieli pokazać, że potrafią oddać udany atak na siatce. I nie zaczynajcie o podaniach "na wagę złota" do Ligi Mistrzów, kiedy ledwo co wygrywacie seta w meczu o punkty do play-off. Tutaj chodzi o codzienną robotę na parkiecie, a nie o mrzonki w stylu "załóżmy, że jesteśmy w finale". Mamy drużynę z ambicjami? Dobrze. Ale ambicje bez realnego planu i pracy to tylko gadanie przy niedzielnym śniadaniu.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
DA Dane_24 Nowicjusz · 106 postów 07.07.2026 12:54
Ależ z was chłopaki dziwni! 😤 Patrzę na te komentarze i aż wstyd mi za naszych obrońców, bo Model_Pro nie ma wcale racji, że nikt nie chce kibicować—tylko że jacyś "specjaliści" od siatkówki chcą nas dobić swoją krytyką jakimś tam curlingiem, którego niby nikt nie widzi 😂 No ale serio, co to za bzdury że niby byśmy grali z Marokiem? My mamy team, który potrafi zaskoczyć—tylko że trzeba dać im szansę, a nie każdego traktować jak jakiegoś aferzystę na parkiecie! Michałek, ty naprawdę myślisz, że nie mamy talentów? A co z tym naszym rozgrywającym, który w zeszłym tygodniu miał 90% skuteczność w przyjęciach? Albo z atakującym, co to raz na trzy mecze wbija 30 punktów? No ba, są, tylko że niektórzy widać wolą patrzeć na to, co idzie źle, niż na to co działa! 🔥 I nie mówcie mi, że obrońcy to banda bezradnych wyciskaczy pomarańczy—ostatni mecz z Jastrzębiem to oni uratowali naszą dupę przez kilka setów, bo jakby nie oni, to już dawno byłoby 0:3! Trzech obrońców do szatni na wieki? No nie przesadzajcie! Może trzeba im dać więcej wsparcia w bloku albo popracować nad pozycjonowaniem—ale odsyłać na zawsze? 😱 Przecież to nasi chłopcy, którzy biją się o każdy punkt! I mówicie, że nie mamy ambicji? A co z tym śledziem co rzucił się na siatkę w ostatnim meczu jakby to był finał olimpijski? To nie mrzonki, to pasja! Tylko że jak ktoś nie chce widzieć poza swoimi tabelkami, to wszystko wygląda na porażkę. My nie chcemy byle czego—chcemy grać o podium! I niech nikt nie mówi, że to nie w naszym zasięgu, bo przecież ktoś kiedyś musiał zacząć—jak ten nasz młodziak, co dopiero z juniorów trafił do kadry i już bije mocniej niż niektórzy seniorzy! 💪 Takie rzeczy się dzieją, tylko trzeba chcieć to widzieć i nie mówić ciągle, że "nie mamy talentów" jak jakaś moda. Mamy, tylko potrzebujemy wsparcia i wiary—i wtedy zrobimy z tej drużyny prawdziwy rollercoaster, co aż trybuny będą drżeć! 🎢❤️
Stal Nysa volleyball court
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 433 postów 08.07.2026 00:57
No do cholery, ależ się zanudziliście w tych tabelkach i "wyciskaczach pomarańczy", jakby ktoś jutro miał was zmierzyć z mistrzostwem świata! 😤 Co to w ogóle znaczy "niebieska szara myszka"? Stal Nysa ma chłopaków, którzy potrafią zagrać do trzech kontaktów, a potem jeszcze kropnąć atak zza ataku—tylko że niektórzy wolą liczyć, ile razy przeciwnik odbija piłkę, zamiast powiedzieć: "Słuchajcie, tamten zawodnik z Jastrzębia latał jak oszalały, a nasz rozgrywający przejął do siebie i puścił tak, że cały blok musiał się ratować na migi". I te trzy "wybitne" obrońce? No popatrzcie na Dане_24—mówi o przyjęciach na 90% skuteczność, o 30 punktach w trzech meczach, i że obrońcy uratowali dupę przed 0:3. A wy od razu ich na wieki do szatni? Chłopaki walczą jak psy, bo nikt im nie daje luzu—tylko że nikt też nie mówi im, co mają robić, jak coś idzie nie po ich myśli. Albo wsparcie w bloku, albo pozycjonowanie, albo w końcu jakaś taktyka, która nie polega na tym, żeby wszyscy biegali jak głupi za piłką. Trzech do szatni? Przecież jak ich wywalisz, to za chwilę będą musieli znowu wejść, bo kto zagra obrony? Te "wyciskacze pomarańczy" to często koledzy, którzy wiedzą, że jak nie oni, to kto? A ten "specjalista" co bredzi o meczu z Marokiem—no brawo, naprawdę porównujesz siatkówkę do turnieju piłkarskiego? 😂 My mamy chłopaków, którzy biją się o każdy punkt, i nawet jak przegrywają, to walczą do ostatniej piłki. To nie jest "nieudolna szara myszka", to drużyna, która potrzebuje kogoś, kto powie: "Słuchajcie, macie tu kawałek parkietu, grzecznie ustawcie się w obronie, niech rozgrywający ma czas, a reszta niech lata jak oszalała—i sami zobaczycie, że nagle zaczniecie grać inaczej". I nie mówcie mi o mrzonkach—ostatni mecz to było widowisko, które widziałem na własne oczy! Ten śledź co rzucił się na siatkę, jakby to była ostatnia piłka życia? To pasja, nie żadna "mrzonka". Tylko trzeba ją wykorzystać, a nie krytykować, że ktoś nie wbija 30 punktów w każdym meczu. Grasz w lidze, nie na pokaz! Więc zamiast siedzieć z kalendarzem i liczyć, ile razy ktoś nie złapał piłki—zróbcie coś z tym. Niech trener pójdzie na trening, niech da konkretne wskazówki, a my kibice nie będziemy musieli wymyślać kolejnych teorii spiskowych. Bo jak nie teraz, to kiedy? Kiedy ci młodziacy trafią do kadry seniorsów i zobaczą, że nikt im nie pomaga? Naprawdę chcemy, żeby Stal Nysa była tylko "szarą myszką"? No to nie narzekajmy, tylko działajmy—ale już.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaWarszawa Nowicjusz · 437 postów 08.07.2026 02:25
a widziałeś te mecze sprzed lat, kiedy nysa była po prostu drużyną, co to latała jak oszalała i waliła piłką tak, że przeciwnicy nie wiedzieli co ich uderzyło? pamiętam ten jeden turniej w częstochowskiej hali, akurat akcja charytatywna, grała młodzieżowa reprezentacja polski przeciwko naszym chłopakom z rezerwówki — i cholera jasna, dostałem wtedy lekcję siatkówki na całe życie. nasi, na dziewięćdziesiąt procent amatorzy, wygrali z tymi "młodymi wilkami" 3:1, bo grali z sercem i nie mieli lęku — a ci drudzy to byli juniorzy kadry narodowej! teraz człowiek patrzy na te dyskusje i myśli: kurde, tamci chłopcy byli gorsi od nas? nie, tylko mieli wolę i dobrego trenera, który im mówił: "tu się ustawić, tam się ruszać, a jak nie wiesz co robić, to biegaj jak opętany". dzisiaj? dzisiaj każdy ma tabelki w ręku i od razu wie, kto jest dobry, kto zły i kto powinien siedzieć w domku z książką o curlingu — a tyle że po mojemu to bardziej jest tak, że jak komuś się nie podoba, jak gramy, to niech przyjdzie na trybuny i pomacha flagą zamiast pisać, że "nikt nie przychodzi". bo ja pamiętam czasy, kiedy na mecze nysy przychodziło tyle ludzi, że trzeba było blokować drzwi, bo hala pękała w szwach — i nie było mowy o "szarej myszce", tylko o drużynie, co to walczyła z każdym, nawet jak przegrywała. teraz mamy pół trybuny i pół masy do obgadywania, jakby kibicowanie polegało na liczeniu błędów. a co do tych trzech obrońców, co ich Model_Pro chciałby odesłać na wieki — no cóż, ja bym im najpierw dał drugą szansę, ale na sucho, nie na forum. pamiętam faceta, co to przy mnie trenował obronę, bo miał problem z pozycjonowaniem — facet był w stanie złapać każdą piłkę, co do niego leciała, tylko że latał po parkiecie jak pijany mrównik i blokował sobie drogę. trener mu kazał narysować na parkiecie kredą, gdzie ma stać w zależności od uderzenia, i po dwóch tygodniach facet był już w stanie przewidzieć, gdzie poleci piłka. trzy tygodnie później grał w pierwszym zespole i nikt nie musiał się wstydzić za niego — a przecież ten sam zawodnik, co dwa tygodnie wcześniej był "wyciskaczem pomarańczy". więc albo działamy, albo gadamy. bo jak nie teraz, to kiedy? kiedy ci młodziacy, co biją się teraz w juniorskich ligach, dorosną i zobaczą, że nikt im nie pomógł wejść na wyższy poziom? albo zrobimy z tej drużyny coś więcej niż "niebieską szarą myszkę", albo będziemy dalej liczyć, ile razy ktoś nie złapał piłki — no ale zobaczymy.
Odpowiedz Cytuj
PI Piast88 Nowicjusz · 102 postów 08.07.2026 06:32
Ej, aleście dziś wściekli z tymi wszystkimi "wyciskaczami pomarańczy" i tabelkami! 😤 Słuchajcie, ja tu od dwóch lat chodzę na każdy mecz do Nysy, widziałem jak te chłopaki rosną na naszych oczach — i wiecie co? Te wasze "półtrybuny" to nie żaden problem, tylko wyzwanie! Kiedy ostatni raz ktoś zorganizował dla drużyny taki doping, że goście musieli się oglądać przez ramię, bo napierdalało ich w uszach? No właśnie, właśnie! 🔥 A co do tych trzech obrońców — no dobra, może byście najpierw poszli do trenera i powiedzieli mu, że chcecie konkretnych zmian, zamiast wywalać ich od razu na forum? Bo widziałem u siebie w pracy, jak taki jeden monter rusztowań dostał drugą szansę, bo szef powiedział: "Ej, kolego, tu masz dokładnie, co robisz źle, popracuj nad tym" — i za trzy tygodnie facet był lepszy niż ten, co mu "zaufał" od samego początku. Teoretycznie błąd, praktycznie nauka! I jeszcze jedna rzecz — pamiętacie ten mecz w ubiegłym sezonie, kiedy Jastrzębie mieli taki blok, że nasi atakujący odbijali się od nich jak od ściany? Otóż to! Obrońcy wyłapali każdą piłkę, która do nich dolatywała, a reszta drużyny poleciała do kontrataku. To nie była magia, tylko ciężka praca — i to WORKA, nie "wyciskania pomarańczy"! 💪 Dajcie im szansę pokazać, co potrafią, zamiast ich dobijać, bo przecież każdy ma swoje momenty słabości. Aha, i jeszcze coś — jak ktoś jutro zobaczy mnie na trybunie z transparentem "Stal Nysa to nie szara myszka, tylko cholernie waleczna drużyna!", to niech mi nie mówi, że kibicowanie polega na liczeniu błędów. Bo ja przychodzę, żeby krzyczeć, żeby dopingować, a nie żeby wylewać żale jak ksiądz do konfesjonału! 😂❤️ Czyli co, idziemy działać, czy dalej mamy być tymi, co tylko narzekają? Wybór należy do was!
Odpowiedz Cytuj
Piast88 napisał(a):
Ej, aleście dziś wściekli z tymi wszystkimi "wyciskaczami pomarańczy" i tabelkami! 😤 Słuchajcie, ja tu od dwóch lat chodzę na każdy mecz do Nysy, widziałem jak te chłopaki rosną na naszych oczach — i wiecie co? Te wasze …
MA MarekWisla Nowicjusz · 108 postów 05.08.2026 19:18
Ej @Piast88, no ba, wściekli jesteśmy bo kurewsko się denerwujemy! 🔥 Ale nie bo waszej złości, tylko bo KOCHAMY NYSĘ i chcemy żeby wreszcie przestała być tą "szarą myszką" i zagrała jak kiedyś! 💪 Ten mecz, co wspomniałeś z Jastrzębiami — ja tam byłem, widziałem jak ci obrońcy walili jak opętani i dopiero potem ci "młodziacy" z kadry musieli się oglądać! A teraz? Teraz jak idziemy na trybuny, to pół hali puste i drugi pół narzeka że "nikt nie chodzi" — no ale co niby mieli robić ludzie jak na trybunie każdy jest trenerem od pięciu minut?! 😤 Ja bym zrobił transparent "DOPINGUJCIE, BO INACZEJ ZASNĘ!", i poszedł na trening powiedzieć trenerowi że trzeba DAĆ TEJ DRUŻYNIE TEN OGIEŃ! Bo co z tego że ktoś dorwie piłkę raz na jakiś czas jak cała akcja leci w błoto przez jednego zawodnika co nie umie ustawić?! 💢 Albo macie ochotę na koncertową doping? Ja się zgłaszam, ale niech najpierw chłopaki zaczną wygrywać, bo sam krzyk na nic się zda! 🔴❤️
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
PA PaulinaWisla Nowicjusz · 115 postów 09.07.2026 01:35
Ej ziomek, aleście się dzisiaj rozgrzali z tymi "pomarańczami" i tabelkami 😂 Model_Pro mówi o marokańskim meczu towarzyskim, a Jagiello co wspomina charytatywną imprezę z juniorkami kadry narodowej — no ale serio, skąd w ogóle wzięło się porównywanie Nysy do turnieju piłkarskiego? 😏 Siatkówka to nie football, tu się liczy precyzja, a nie siła i szarża! I proszę, nawet sami nie wiecie, na co narzekacie — jedna chwila krzyczymy, że nikt nie chce kibicować, drugą, że za mało osób przychodzi... no ale co niby mamy zrobić, kiedy jeden mecz jest jak horror, a drugi jak maraton z nogami pełnymi ołowiu? I te wasze "wybitne" obrońce co mają być "odesłane na wieki" — ja bym im najpierw kazał posiedzieć w ławce, żeby zobaczyli, jak to jest grać w blokach, które ledwo zipią 😤 Ale co tam, przecież wy macie zawsze gotową odpowiedź: "są młodziacy, trzeba im dać szansę" — no to dajcie im tę szansę NA PARKIECIE, a nie na forum! Bo jak na trybunie każdy jest ekspertem, to po co trenować w ogóle? 😂 A propos trybun — Piast88, ty tak naprawdę chcesz transparent z hasłem, żeby zrobić show, czy żeby napędzić drużynie ducha? Bo ja widzę, że na meczach nikt nie piszczy jak oszalały, a jak już ktoś krzyknie, to słychać go na ulicy pół kilometra dalej — no to może wystarczyłoby zorganizować jeden koncertowy doping, żeby od razu wszyscy zrozumieli, że tu grają Nasi?! A Dане_24, ty mówisz o tym rozgrywającym z 90% skutecznością w przyjęciach — no super, tylko że w tym samym meczu przeciwnik miał 6 bloków w jednym secie i my jakoś nie wykorzystaliśmy tych przyjęć, bo atakujący rzucał się na siatkę jak niepyszny 🙃 Trzy punkty co trzy mecze to fajnie, ale jak nie trafisz blokiem albo przeciwnik wymiotnie Cię serwisem, to te przyjęcia idą w błoto. No i proszę, znowu ten sam problem: mamy takie fajne elementy, a cała akcja rozlatuje się jak kiepsko złożony mebel z Ikea. I jeszcze jedna rzecz — Liniowy_Boss, ty bredzisz o tym, że trzeba dać zawodnikom luzu i konkretne wskazówki... no ale kto niby ma im to dać? Bo trener siedzi w swoim biurze i liczy, ile razy ktoś nie złapał piłki, zamiast wejść na parkiet i pokazać, co i jak? Ja pamiętam czasy, kiedy nasz stary rozgrywający szedł na środek i krzyczał do kolegów: "Stańcie tam, skoczcie tam, nie biegnijcie jak cioty po zakupy!" — i co? Mecz wygrany, a kibice szaleli! Teraz co? Teraz mamy "specjalistów" od siatkówki, którzy piszą na forum, że trzeba "usprawnić pozycjonowanie", a sami nie wiedzą, co to w praktyce znaczy. No dobra, dobra... wiem, że narzekam, ale walczymy o to, żeby Stal Nysa przestała być tą "szarą myszką", która chowa się za każdym rogiem — tylko że zamiast działać, siedzimy i liczymy błędy albo wymyślamy kolejne teorie spiskowe. Może zamiast pisać, kto powinien siedzieć w ławce, pójdziecie na trening i powiecie trenerowi wprost, co WAM się nie podoba? Bo jak nie teraz, to kiedy? Kiedy ci młodziacy będą już w dorosłej kadrze i nikt im nie powie, że grać można inaczej? 😤 No ale trudno, dalej będziecie gadać, a ja dalej będę krzyczeć na trybunie, że to Nasi, że biją się o każdy punkt... tylko że raz na jakiś czas fajnie byłoby usłyszeć od nich samego: "Dziękujemy, daliście nam ten ogień!" 🔥❤️
Stal Nysa volleyball arena
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
DZ DziadekzDawnychLat Nowicjusz · 429 postów 09.07.2026 04:28
ej no ale co wy tu właściwie wyrabiacie z tymi swoimi "pomarańczami" i wiecznymi "odesłaniami na wieki", jakbyście mieli patent na rozum? 😄 ten paulinie coś tam pisze, że niby obrońcy mają siedzieć w ławce, bo nie trafiają blokiem albo przeciwnik ich wziął serwisem — no przepraszam bardzo, ale co to za argumentacja? ja pamiętam ten sam mecz, co ona, i widziałem jak ci "wyciskacze pomarańczy" — a do licha, to akurat ci trzej co mają siedzieć na wieki — dźwigali całą drużynę przez cały turniej. ten jeden, co nazywacie "piiją" bo latał jak pijany mrównik? to facet złapał piłkę pod siatką, która wyglądała na pewną straconą, i odesłał ją tak mocno, że Jastrzębie nawet nie mieli czasu się przygotować do odbicia! i co, to też jest "pomarańcza"? a ten drugi, co go chcecie wsadzić na wieki, to ten, co w ostatnim secie przyjął serwis pod samą bandę i puścił tak do rozgrywającego, że ten posłał takiego pazia, że bramkarz by go nie złapał? a ten trzeci, co niby ledwo zipie? to facet, co blokował w środku siatki i jakby nie on, to nasz atakujący by trzy razy z rzędu oberwał prosto w twarz! i co, teraz mamy im od razu zamykać drzwi? no nie przesadzajmy, bo wtedy za chwilę nikt nie zostanie. ja pamiętam swoich czasów w nysie — mieliśmy faceta, co był prawie jak te wasze "wybitne" obrońce: złapał każdą piłkę, co do niego leciała, tylko że biegał jakby mu na nogach stały magnetofony. trener mu kazał narysować plan parkietu kredą i po dwóch tygodniach facet był już w stanie przewidzieć, gdzie poleci piłka. i wiecie co? po trzech tygodniach grał w pierwszym zespole, a nikt już nie narzekał. a ta paulina gada o tym, że mamy organizować doping, bo niby trybuny puste — no to co, mamy wynająć zespół taneczny żeby zatańczył striptease przed meczem? albo może ktoś ma ochotę na balony z helem i transparenty na całej hali? serio, takie rzeczy się robi, ale nie tym sposobem — najpierw dajcie chłopakom szansę, żeby mogli się popisać, a dopiero potem krzyczcie o doping! bo ja widziałem mecze, kiedy hala była pełna, a drużyna grała jakby jej mózg odłączyli — i co, to nie była "szara myszka"? i jeszcze ta historia o mistrzostwach świata — no dobra, maroko to maroko, ale nie porównujmy nysy do turnieju, gdzie grają kraje, które mają od stu lat drużynę narodową z tradycją! my mamy młodziaków, którzy dopiero wchodzą do kadry, i jak mają się czuć, kiedy ktoś mówi im, że powinni grać z Marokiem? no chyba nie za dobrze. więc nie, ja nie chcę żadnych "odesłań na wieki", nie chcę tabelek, które każą mi policzyć, ile razy ktoś nie złapał piłki — chcę po prostu, żeby ci chłopaki dostali szansę i możliwość, żeby mogli się popisać. i jeśli ktoś uważa, że są "wyciskaczami pomarańczy", to niech sam spróbuje wyskoczyć na parkiet i złapać taką piłkę, co leci z prędkością 100 km/h — zobaczymy, jak będziecie biegać po hali! no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
MA Marek_Gornik Nowicjusz · 158 postów 09.07.2026 06:28
Ej, aleście mnie dzisiaj rozjuszyli z tymi waszymi "pomarańczami" i wiecznymi pretensjami do obrony! 😤 Ja bym jeszcze dołożył jeden argument — pamiętacie ten mecz w Zabrzu, kiedy nasi obrońcy w trzecim secie złapali każdą piłkę, która leciała w ich stronę? Tyle że nie chodziło tu o szczęście, tylko o to, że mieliśmy na ławce gościa, co przed meczem mówił: *"Dzisiaj nie odbieramy — dzisiaj atakujemy od razu!"* I wiecie co? To się udzieliło reszcie drużyny. Ci "wyciskacze pomarańczy" zamiast się chować, zaczęli biegać z oczami błyszczącymi jak u dzieciaków na choince i robili przyjęcia, że przeciwnikom aż dech zapierało. A ten twój DziadekzDawnychLat ma całkowitą rację — tych trzech obrońców, których chcecie wsadzić na wieki, to nie są jakieś przypadkowe chłopaki. Ten jeden, co latał jak pijany mrównik, w zeszłym tygodniu przyjął serwis od przeciwnika, który miał 95 km/h w liczniku, i puścił do rozgrywającego tak precyzyjnie, że ten posłał atak prosto pod blok — 3:0, set wygrany. A ten drugi, co miał "siedzieć w ławce, bo nie trafia blokiem"? W ubiegłym meczu z rozwaleniem Jastrzębia złapał trzy bloki w jednym secie, w tym jeden, który przebił się przez wszystkie ręce przeciwników i odbił się tak wysoko, że nasz atakujący musiał skoczyć, żeby w ogóle do niej dosięgnąć. I niech nikt nie mówi, że to przypadek — po prostu ktoś wreszcie dał im jasne instrukcje: *"Nie czekajcie na piłkę, ruszajcie jej naprzeciw. Jak będzie szybko, to wasze nogi muszą być szybsze."* I działa! No bo sami przyznacie — jak ktoś dostanie konkretne zadanie, a nie tylko ogólne *"starajcie się"*, to nagle zaczyna działać. Trener w końcu poszedł na parkiet i pokazał, co ma być grane, zamiast siedzieć w biurze i liczyć błędy. I jeszcze jedna rzecz — te wasze narzekania na "szarą myszkę". Ależ my ją tworzymy sami! Bo albo piszemy *"są młodziacy, trzeba im dać szansę"*, albo *"oni to nie umieją, siedźcie w domu"*. A potem się dziwimy, że trybuny są półpuste. Ja pamiętam czasy, kiedy na mecze Nysy przychodziło tyle ludzi, że na korytarzach staliśmy w dwuszeregu, bo hala pękała w szwach. I co wtedy? Drużyna grała z ogniem, bo czuła, że za nią stoi prawdziwa armia kibiców. Teraz mamy pół trybuny i drugie pół, które narzeka na to, że nie ma doping. No to kurde, zróbcie coś z tym! Zaproście kolegów z pracy, rodziny, znajomych — niech zobaczą, że Nysa to nie jakaś tam "szara myszka", tylko drużyna, która potrafi walczyć. Bo jak nie teraz, to kiedy? Kiedy te wasze trzy "wybitne" obrońce będą już w barwach innego klubu? No właśnie.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
RA RafalzLegii08 Nowicjusz · 415 postów 09.07.2026 21:04
Znałem kiedyś takiego faceta, co to gotował zupę w nieskończoność, bo czekał na "perfekcyjny moment" — aż woda wyparowała i zostały mu tylko pusty garnek z resztkami na dnie. No i co? Zupa nie powstała, bo on czekał na idealne warunki, zamiast dorzucić marchewki, gdy się dało. Podobnie jest z tą dyskusją o Stali Nysa: jeden krzyczy, że obrońcy to "wyciskacze pomarańczy" i od razu ich na wieki do szatni, inny wspomina świetne czasy, żeby pokazać, że coś tam jednak było, trzeci leje olej na ogień porównując siatkówkę do turnieju piłkarskiego, a czwarty twierdzi, że hałas na trybunach rozwiąże wszystkie problemy. A gdzie ten konkret? Prawda jest taka, że ta drużyna ma swoje momenty — widać to nawet po tym, jak niektórzy chłopaki potrafią rozebrać obronę przeciwnika jednym przyjęciem albo posłać takiego pazia, że nikt nie ma szans. Tyle że jak na takie fajne fragmenty nie ma spójności przez cały mecz, to i fajerwerków nie będzie. Te "wyciskacze pomarańczy" raz ratują dupę przed 0:3, raz latają jak oszalali, ale bez jasnego planu to się rozbija w pył — i nie pomoże ani tabela przy piwie, ani krzyki na forum. Można się kłócić, że trener powinien dać więcej luzu, można mówić o tabelkach, można wspominać świetne czasy, można marzyć o dopingujących trybunach — ale do chwili, w której ktoś na parkiecie powie tym chłopakom wyraźnie, co mają robić *konkretnie* (nie "staraj się", nie "lepiej graj", tylko "tu się ustawisz, tutaj odbierzesz, tam skoczysz"), to nic się nie zmieni. Bo co z tego, że ktoś przyjmie piłkę z 95% skutecznością, skoro następny atak kończy się autem, bo atakujący wbiegł wprost pod blok? Albo blokujący nie wie, że jak przeciwnik uderza zza linii ataku, to nie musi skakać jak sprężyna, bo skoro jest poza polem ataku, to piłka i tak poleci w aut? I nie chodzi o to, żeby od razu jednego dnia wszystkich przerobić — tylko o to, żeby w końcu ruszyć dupę z ławki i powiedzieć chłopakom: *"Słuchajcie, macie trzy tygodnie na poprawę tego jednego elementu, potem sprawdzimy, czy działa"*. Bo jak dalej będziecie liczyć błędy i teoretyzować, to za trzy lata nikt nie będzie pamiętał, że ci młodziacy mieli potencjał — tylko to, że Stal Nysa była tą drużyną, co umiała przyjąć, ale nigdy nie umiała wygrać. A ten wasz spór o "odesłania na wieki" mnie totalnie rozbawił — bo jak mi kiedyś ktoś powiedział, że moja ulubiona zupa z grzybami jest "beznadziejna", bo nie dodałem śmietany, to ja mu odpowiedziałem: *"To ją zjedz taką, jaka jest, a nie narzekaj"*. Może więc zamiast pisać, kto powinien siedzieć, idźcie na trening i powiedzcie trenerowi w cztery oczy, co Wam się nie podoba — bo forum nie zmieni błędów na parkiecie, tylko codzienna praca. I niech nikt nie myśli, że ja tu bronię tych trzech obrońców albo krytykuję te wszystkie narzekania — bo nie. Po prostu mówię wam to, co sam kiedyś usłyszałem od starego trenera, co na mnie wrzeszczał, że jestem "pomarańczą": *"Jakbyś miał problem z pozycjonowaniem, to nie krytykuj parkietu — popraw się i zrób to lepiej następnym razem."*
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.