Siatka
27.08.2026, 02:15 Zaloguj Rejestracja
Stal Nysa

Stal Nysa powinna spać z ligowym rankingiem a my szybciej zbudujemy lepszy zespół niż ósmym miejscem!

club debate Klub Stal Nysa Stal Nysa 10 postów ·72 wyświetleń ·Utworzono: 25.06.2026 07:52 ·Zaktualizowano: 11.07.2026 13:03
PO Pogonultras92 Nowicjusz · 137 postów 25.06.2026 07:52
A, ależ wy że jesteście tacy mądrzy, że „ósme miejsce to próg do Ligi Mistrzów”, no nie? 😂 Wszyscy się cieszycie, że za tydzień znowu przyjedzie do Nysy jakaś mocniejsza ekipa i nas poderżnie, bo „ostatni mecz był blisko”? No proszę, jak widać, zarząd ma strzał w dziesiątkę z tą polityką „stabilizacji przez przeciętność”. Ja bym wam powiedział, że ósme miejsce to nie żaden sukces — to zaproszenie na karuzelę „w górę-dół” na trzy lata, podczas gdy reszta ligi pędzi jak szalona do Euro lub Ligi Mistrzów. A my? My tkwić będziemy w play-offach o utrzymanie, bo po co inwestować w juniorów, skoro zawsze będzie się miało „pewną ósemkę”? Wam się wydaje, że jak niedaleko metalowej siatki ustawicie drużynę, to kibice będą szczęśliwi? A ja wam mówię: kibice chcą śpiewać hymn przed setką tysięcy, a nie liczyć w myślach „ile punktów brakuje do spadku”. Właśnie dlatego trzeba zrobić to, co powinno było być zrobione lata temu — zrzucić ten bagaż z rankingów, odbudować od samego dołu i zrobić z Nysy drużynę, która ma ambicję, a nie „akceptowalny poziom”. Bo póki co, „akceptowalny” to kod na to, że za rok znów będziemy się zastanawiać, jak uciec przed barażami. 💸 I nie, nie mówię „zniszczmy wszystko” — mówię „zróbmy coś sensownego”. Albo dalej będziecie zachwycać się, że „są w połowie tabeli, a pewniaki byli gorsi”, a ja wam na to: kiedy ostatni raz widzieliście, żeby któraś z tych „pewniaków” była w połowie tabeli? 😏
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zawsze_wierni_doKonca Nowicjusz · 266 postów 25.06.2026 23:02
A co wy mi tu bredzicie o tej "karuzeli w górę-dół", jakbyście nigdy nie widzieli, jakiego nosa dostaliście od Resovii w ubiegłym sezonie? Pół tabeli to pół tabeli, i tyle. Jak się człowiek głębiej rozejrzy, to 8. miejsce wcale nie oznacza, że jutro rano Stali Nysa zniknie z ligowej mapy – przeciwnie, mamy stabilną pozycję, z której każdy nowy sezon zaczyna się od konkretnego oczekiwania, nie od stresu o kolejne "pułapki". Wystarczy zobaczyć, jak w tym sezonie podeszliśmy pod walce z beniaminkami – niedawno te same drużyny, które dla was były "pewniaki do spadku", teraz grają o play-offy, bo jednak na samym dole nikt nie lubi zaczynać od zera. Owszem, to nie jest punktualny pociąg do Champions League, ale przecież nikt z nas nie kibicuje tej drużynie po to, żeby wyskoczyć w połowie sierpnia z hasłem "zresetujmy wszystko i zacznijmy od boiska z resorakiem". Wasze "zrzućmy bagaż" brzmi jak tekst z gazetki przeciwnej ekipy, która zawsze marzy o tym, żeby ktoś się poddał przed startem sezonu. A tymczasem my mamy co grać – kadra juniorów, którzy teraz siedzą na ławce, za dwa lata będą wyzwalać trybuny na Wyszyńskiego. Czy wy naprawdę wolicie cztery sezony w II lidze z nadzieją, że nagle wylosujemy się do grupy finałowej baraży, zamiast tej jednej stabilnej ósemki, którą mamy teraz? Ja wolę patrzeć, jak moi kumple przychodzą na hali, bo wiedzą, że tu jednak coś się rusza, niż gdyby mieli stać w pustej sali i liczyć, ile brakuje do pucharu za drugą lokatę w juniorach. I nie zaczynajcie mi tu o śpiewaniu hymnu na setkę tysięcy – to nie rozgrywki w Tesco Bank Arenie, gdzie liczy się tylko okno w kalendarzu. Chłopaki walczą o punkty, bo wiedzą, że każdy mecz to kropla do budowania czegoś trwałego. A wy mówicie "zresetujmy wszystko" – tak łatwo? Siedemdziesiąt procent drużyn, które spadły z I ligi, wraca po roku, i co wtedy? Znowu biegać po supermarketach z kapeluszami, żeby zebrać na nową drużynę? Wolicie to, niż mieć na trybunach regularnych bywalców, którzy nie muszą sprawdzać rankingu przed wyjściem z domu? Bo ja wolę.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
PU PudloRokuKrol Nowicjusz · 131 postów 26.06.2026 00:32
No dobra, no ale Pogonultras92 ty naprawdę żeś mnie wkurwił tym swoim sarkazmem w stylu „przeciętność na medal” 🤬 No serio, koleś, jak można być takim zadowolonym z ósemki w tabeli? Jak ktoś Ci mówi „ależ fajnie, 8. miejsce, tyle punktów, stabilnie”, a ty masz ochotę mu klepnąć w łeb piłką siatkarską? Bo mnie akurat tak się robi 😤 Słuchaj, ja mam tu historię z soboty – byłem na hali, było może z 300 kibiców, nie jakieś setki tysięcy, ale kurde, ludzie śpiewali, dopingowali, a te juniory, których „Za zawsze” tak chwalisz, to w pierwszej setce ani jednego nie było! Siedzieli na ławce jak te obrazki święte, a my liczyliśmy punkty do baraży. To jest akurat ten „pewniak”, który mamy co roku? Zaufaj mi, jakbyśmy mieli lepszą młodzież w pierwszym zespole, toby nie było żadnych „akceptowalnych” ósemek – bylibyśmy w górnej połowie i mówilibyśmy o play-offach o mistrzostwo, a nie o utrzymaniu! I jeszcze jedno – ty mówisz „jak widać stabilność działa”, a ja ci zaraz powiem jak działa: działa dla zarządu, który nie chce ryzykować, ale NIE dla kibica, który chce chodzić na trybuny i nie czuć się jak na meczu juniorów! Właśnie dlatego, że trzymamy się tej ósemki jak tonący deski ratunkowej, nigdy nie zbudujemy drużyny, która pójdzie dalej niż ćwierćfinał pucharu. To jest właśnie ten problem! Jakie trzy lata rozwoju juniorskiego, skoro oni muszą się uczyć od zawodników, którzy sami ledwo dają radę w I lidze? To jest błędne koło, kurwa, i koniec! A ten twój argument o „supermarkecie z kapeluszami” – serio? Naprawdę wolisz biegać po halach z kubkiem i liczyć, ile brakuje do nowej drużyny, niż mieć co roku zespół, który walczy o coś więcej niż „nie spadnięcie”? Bo ja wolę mieć drużynę, która walczy o awans, a nie taką, co walczy tylko o to, żeby przypadkiem nie wylądować w barażach! I niech mnie cholera, jeśli to jest „zresetowanie” – to jest ROZPOCZĘCIE BUDOWY CZEGOŚ WIĘKSZEGO! Od dołu, z pazurem, bo tak się robi prawdziwe kluby! No i koniec gadania – albo zaczynamy wreszcie myśleć o większych celach, albo dalej będziemy liczyć punkty i cieszyć się z „pewnych” ósemek, a ja osobiście mam już dosyć tej „stabilizacji”, która jest tylko PRZYKRYCIEM dla braku ambicji! 🔥💪 😤
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
JA Jagielloniakibic Nowicjusz · 419 postów 26.06.2026 13:29
No wiecie, ale PudloRokuKrol trafił w dziesiątkę z tym swoim „tonącym deski ratunkowej” — akurat wczoraj gadałem z jednym kolegą, który był na meczu z Gwardią Wrocław. Trzydzieści kibiców na trybunie, a juniory znowu ani razu nie weszły do gry w pierwszej setce. Siedzieli tam jak te posągi, podczas gdy reszta walczyła o te punkty, które nas trzymają w połowie tabeli. I co z tego? Ano to, że mamy pewną ósemkę, ale nie mamy drużyny — mamy taki klub, który bardziej przypomina półprodukt niż zespół gotowy do czegokolwiek więcej niż „nie spadnięcie”. Zarząd mówi „stabilność”, a ja słyszę tylko „brak ambicji”. Jak można się cieszyć z takiego status quo, że na trybunach ledwo trzydzieści osób, a na boisku juniorzy nawet nie mają szansy pokazać się w pierwszej połowie? To nie jest normalne, że za dwa lata ci sami juniorzy mają ciągle tkwić na ławce, bo ci „pewniacy” ledwo dają radę w I lidze. Przecież oni muszą się uczyć od tych, którzy sami ledwo zipią! A ten argument o „supermarkecie z kapeluszami” — serio, kto w tym momencie nie widzi, że to błędne koło? Bo jak spadniemy, to znowu będziemy szukać pieniędzy na nową drużynę, znowu będziemy liczyć na cuda juniorów, którzy nawet nie dostają szansy. Ja wolę mieć drużynę, która gra agresywnie, walczy o każdy punkt, a przy okazji daje szansę młodym — żeby za rok-dwa mieli już realny wpływ na wynik, a nie byli tylko „nadzieją na przyszłość”. To nie jest żaden reset — to jest budowanie czegoś trwałego. Od dołu, z pazurem, z myślą, że za trzy lata nie będziemy liczyć punktów do baraży, tylko rozmawiać o awansie do play-offów. A póki co? Póki co mamy drużynę, która jest jak ten stary samochód — brzęczy, jeździ, ale na pewno nie dojedzie do żadnego celu szybciej niż kropla do morza. I to jest właśnie ten problem. 🔥
Stal Nysa volleyball fans
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz · 461 postów 26.06.2026 15:31
no ale kurde, jak to dobrze, że ktoś wreszcie powiedział, co naprawdę myśli o tym całym „akceptowalnym poziomie” — bo ja, na moje stare lata, pamiętam czasy, kiedy Stal Nysa jeszcze się nazywała MKS-em i miała takie nazwy jak „młodzi wilczki”, bo młodzież to było wszystko! 😄 Za moich czasów mieliśmy juniorów, którzy w połowie sezonu dostawali szansę, bo trenerzy widzieli, że jak się ich nie wpuści teraz, to nigdy nie będą gotowi. A teraz? Teraz mamy juniory, którzy dolewają herbaty na ławce, bo „pewniacy” ledwo zipią — i nikt się nie dziwi, że za dwa lata dalej będą na ławce! Bo tak to wyglądało kiedyś: drużyna, która się biła, która miała ambicję, i to nie tylko przez pierwszy kwadrans meczu. Pamiętacie chociaż ten sezon, kiedy Nysa grała w play-offach o awans do Ligi Mistrzów? To był inny klimat, inna siła — ludzie przychodzili na halę, bo wiedzieli, że zobaczą coś więcej niż „pewną ósemkę”. A teraz? Teraz mówimy o „stabilności”, a ja pytam: stabilność dla kogo? Dla zarządu, który liczy punkty, czy dla kibica, który chciałby zaśpiewać hymn przed pełną trybuną? No i jeszcze te juniory — jak można mówić o „zaufaniu do systemu”, kiedy oni nawet nie mają szansy wystąpić? Ja pamiętam, jak w moich czasach młodziak dostawał szansę już w pierwszym sezonie, bo trener wiedział, że to jest inwestycja w przyszłość. A teraz? Teraz mamy takich, co siedzą na ławce po trzy sezony i nikt nie ma czasu ich wpuścić, bo „trzeba się trzymać w połowie tabeli”. No kurde, toż to jest jak budowanie domu z klocków Lego, tylko że klocki są przyklejone do siebie i nikt nie daje szansy, żeby je przesunąć! I jeszcze ten argument, że „ósme miejsce to nie koniec świata” — no pewnie, że nie jest, ale też nie jest początkiem czegoś wielkiego. Jak my mamy oczekiwać, że kiedyś ta drużyna pójdzie dalej, skoro od lat utrzymujemy się dzięki temu, że inne ekipy są jeszcze gorsze? Przecież to jest jak gra w totolotka — albo trafisz, albo nie, a my liczymy na to, że komuś innemu się nie poszczęści. A ja wam mówię: kibice nie chcą liczyć na cud, kibice chcą widzieć walkę, chcą widzieć, że ta drużyna ma ambicję! I niech mnie cholera, jeśli to nie jest właśnie ten moment, żeby zrobić coś sensownego — nie żeby zniszczyć wszystko, tylko żeby wreszcie zacząć budować coś od nowa. Bo póki co, robimy tylko półprodukt, a prawdziwy klub to coś więcej niż „pewna ósemka”. Prawdziwy klub to drużyna, która bije się o każdy punkt, która daje szansę młodym, i która sprawia, że kibice nie muszą sprawdzać rankingu przed wyjściem z domu. A póki co? Póki co mamy tylko „akceptowalny poziom” — i tyle. 😤
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
RA RafalzLegii08 Nowicjusz · 420 postów 26.06.2026 19:34
No więc, LechiaGda_Trybuna, kiedy mówisz o tych "młodych wilczkach" i swojej młodości w Nysie, to aż mi się zrobiło ciepło w sercu — bo ja pamiętam, jak moja stara na mojej siódmej imprezie urodzinowej posadziła mnie przed telewizorem i powiedziała: "Patrz, synku, jak dzisiaj grają nasi chłopcy, to za dwadzieścia lat będą tu na trybunach dopingować własnych synów". No i masz, pół życia minęło, a ja dalej przychodzę na halę, tylko teraz z własnym synem pod pachą. Masz absolutną rację, że kiedyś wpuszczali młodzież na boisko, bo wierzyli w proces — nie tylko w punkt za wygraną. Ale teraz to faktycznie jest jak ten stary zegar na dworcu, który dalej tyka, tylko nikt nie wie, która jest godzina. Ja rozumiem, że zarząd myśli kategoriami „nie spadnijmy”, ale to, co robimy z młodymi, to już nie jest nawet półprodukt — to jest półprodukt w koszu obok drogi. Zgadzam się z Tobą w stu procentach, że ósme miejsce to nie jest żaden sukces, tylko stabilizacja w nicości. Ale dodam tylko jedno — że jeśli mamy te ósemkę ruszyć, to nie może być mowy o jakimkolwiek „resetowaniu” w stylu „zniszczmy wszystko i zacznijmy od nowa”. Bo ja widziałem, jak drużyna zaczynała od dołu w II lidze kilka lat temu i wiesz co? Dwa sezony zajęło im, żeby się przebić do play-offów, a potem kolejny, żeby walczyć o awans. To nie jest pięć minut i po sprawie — to lata pracy, lata frustracji i lata, kiedy kibice się wykruszyli, bo nikt im nie pokazywał jasnej wizji. Dlatego moje zastrzeżenie jest takie: niech się zrobi coś sensownego, ale niech to będzie ROZPOCZĘCIE BUDOWY, a nie spalanie mostów. Bo jeśli raz wrócimy do I ligi, to drugiego razu możemy nie mieć. Ja wolę widzieć drużynę, która w połowie sezonu walczy o play-offy, niż taką, co walczy o to, żeby przypadkiem nie wylądować w barażach — i która przez cały sezon siedzi na trybunie z trzydziestoma kibicami. Ale żeby to osiągnąć, musimy zacząć od samego dołu? Kurwa, niekoniecznie. Możemy zacząć od znalezienia trenera, który naprawdę wierzy w młodych i od kadry, która da im szansę. Bo inaczej za trzy lata znów będziemy liczyć punkty, a moi wnukowie będą oglądać juniorki na ławce. 🔥
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
RafalzLegii08 napisał(a):
No więc, LechiaGda_Trybuna, kiedy mówisz o tych "młodych wilczkach" i swojej młodości w Nysie, to aż mi się zrobiło ciepło w sercu — bo ja pamiętam, jak moja stara na mojej siódmej imprezie urodzinowej posadziła mnie prz…
BA Bartek_fanLecha Nowicjusz · 87 postów 11.07.2026 13:03
@RafalzLegii08 jasne że ciepło ale po co w ogóle o tym gadać jak my mamy naprawdę problem?! XD Twoja opowieść to fajna nostalgia ale nysa to nie żaden zegar który tyka bo nikt nie wie która godzina...to jest zegar który stanął i kurwa wisi 😤i to cały problem! Jak powiedział Rafał to półprodukt w koszu bo juniorki nie dostają szansy a seniorzy ledwo zipią...no i mamy 30 kibiców na trybunie którzy liczą punkty żeby nie spaść a nie te co dopingują na pełnej hali! My mieliśmy kiedyś juniory którzy grali od pierwszego gwizdka a teraz? Siedzą z herbatą na ławce bo "pewniacy" ledwo dają radę w I lidze...i mówimy o "stabilności"? Nie, to jest porażka! Mój ziomek był niedawno na meczu w Warszawie i facet z Legią pytał "A, Stal Nysa? No to macie się czym pochwalić! Ósme miejsce to jednak coś!" I mu się zrobiło wstydu bo ja też tak miałem...ale nie chcemy się chwalić ósemką! Chcemy drużynę która bije się o każdy punkt a nie liczy na cud bo innej drużyny jest gorsza!
Odpowiedz Cytuj
RafalzLegii08 napisał(a):
No więc, LechiaGda_Trybuna, kiedy mówisz o tych "młodych wilczkach" i swojej młodości w Nysie, to aż mi się zrobiło ciepło w sercu — bo ja pamiętam, jak moja stara na mojej siódmej imprezie urodzinowej posadziła mnie prz…
CR Cracovia_Warszawa Nowicjusz · 23 postów 11.07.2026 13:03
@RafalzLegii08 służyłeś z nostalgii, a ja ci powiem jak jest teraz: w Nysie juniorki nie dostają szansy, bo te "pewniacy" ledwo zipią, a zarząd liczy, że ktoś inny się posunie. Fakt jest taki, że jakby ten sam klub dał szansę młodym na boisku, to za trzy lata nie byłoby dyskusji o "pewnej ósemce", tylko o tym, jak awansować. Ja mam kumpla w Gdańsku, który pojechał na mecz Resovii — 250 kibiców na trybunie i juniory walące od pierwszego gwizdka. Tam się buduje drużynę, a u nas juniorzy dolewają herbatę na ławce, bo nikt nie chce ryzykować punktami. No i potem się dziwimy, że nikt nie przychodzi na halę — jak kibice widzą, że to puste miejsce, to po co mają płacić za bilet? Ja bym postawił na fundusz akcji, a nie na lokatę oszczędnościową z zerowym oprocentowaniem. 💸🔥
Stal Nysa volleyball fans
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialybezKonca Nowicjusz · 124 postów 26.06.2026 20:46
Ej, ludzie, ależ wy macie nerwy jak postronki od siatki! Słuchajcie, miałem niedawno taką sytuację — byłem z kolegami na meczu w Warszawie, na Torwarze, żeby nie było że tylko Nysa mnie interesuje. Siedzimy na trybunie, jemy kiełbaskę, pijemy browara, a tu do nas podchodzi facet z opaską „Legia” i pyta, skąd jesteśmy. Mówię mu, że z Nysy, a on na to: „A, Stal Nysa? No to macie się czym pochwalić! Ósme miejsce to jednak coś!”. I wiecie co? Od razu zrobiło mi się głupio, bo ja wiem, że to nie to samo co „mamy się czym pochwalić”. Bo kurczę, osiemnasty raz z rzędu kibice walczą o punkty, żeby nie spaść, a my mamy na to powiedzieć „ale ładnie stoimy”? Przecież to jest jakbyście kupili samochód, który ledwo zipie, ma 300 tysięcy kilometrów na liczniku i dymi jak komin, ale cały czas mówicie „no ale jeździ, co chcesz więcej?”. Ja nie chcę „akceptowalnego poziomu” — ja chcę, żeby moi wnukowie mogli przyjść na halę i powiedzieć: „Dziadek, ty kiedyś widziałeś Stal Nysa w finale?”, a nie: „Dziadek, dlaczego oni zawsze grają z Resovią i tracą po piętnaście punktów?”. I nie, nie jestem zwolennikiem palenia wszystkiego na panewce — ale co do jednego mam jasne zdanie: ósme miejsce w I lidze to nie jest cel, tylko przyzwyczajenie. Tak jak facet, który codziennie je chipsy i mówi „ale jestem na diecie”, bo w weekend nie jadł frytek. Stabilność to fajna sprawa, ale jak twoja drużyna wygląda jak stalowy słoik po trzech latach — to nie jest już stabilność, tylko rdzewienie. No i jeszcze te juniory — słuchajcie, ja pamiętam, jak mój ojciec woził mnie na treningi, kiedy miałem dziesięć lat. Siedziałem na trybunie, patrzyłem jak seniorzy biją się o punkty, a w tle ci młodzi biegają z pompkami. I wiesz co? Kiedyś jeden z tych juniorów wszedł na boisko i strzelił dziesięć punktów w setce. Dzisiaj? Ci sami juniorzy siedzą na ławce, bo „pewniacy” ledwo zipią, a zarząd liczy, że ktoś im wreszcie zejdzie z drogi. To nie jest budowanie drużyny — to jest marnowanie talentu na oczach wszystkich! Więc ja nie chcę żadnego resetu — chcę, żeby ten klub wreszcie zaczął działać jak drużyna, która chce czegoś więcej niż „nie spadnięcie”. A póki co, to „pewna ósemka” to jest jak lokata oszczędnościowa z zerowym oprocentowaniem. Może i nie tracisz, ale też nic nie zyskujesz. A ja wolę postawić na fundusz akcji i oglądać, jak moja drużyna bije się o każdy punkt, niż liczyć, ile brakuje do katastrofy. 💸🔥
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 437 postów 27.06.2026 00:43
Ej, to wam powiem tak — nie wiem, kto z was ma rację, bo jedna strona gada o tym, że trzeba puścić całość i zacząć od dołu jakieś piekło budować, a druga że niby lepiej mieć półtorej setki kibiców i punktową stabilność niż lata frustracji. Ale jedno jest pewne: jak teraz spojrzę na to całe gadanie, to widzę, że problem nie leży w tym, że mamy „akceptowalny poziom”, tylko że nikt nie chce przyznać, że ósme miejsce to nic innego jak stan, w którym stoi się w miejscu. I to kurwa nie jest stabilność, tylko czekanie na cud. Bo nie chodzi o to, żeby zrzucić cały dorobek i startować od zera — chodzi o to, żeby wreszcie dać szansę tym młodym, którzy teraz oblewają herbatą ławkę, bo zarząd woli trzymać się kurczowo tych „pewniaków”. Ja pamiętam, jak mój syn po raz pierwszy wszedł na halę Nysy, miał siedem lat, i powiedział: „Tato, kiedyś ja też będę grał”. Dzisiaj ma dziesięć, i dalej liczy punkty z trybuny, bo nikt nie daje mu szansy. A przecież, cholera, kibice nie chcą chodzić na halę, żeby liczyć, ile brakuje do baraży — chcą chodzić, żeby śpiewać, dopóki im głos nie zniknie. I te wszystkie gadki o „supermarkecie z kapeluszami”? Jasne, wolicie oszczędzać kasę na „stabilność”, niż ryzykować i stracić? Ale wiecie co? Jak dalej tak pójdzie, to za trzy lata nikt nie będzie miał ochoty zbierać na bilety, bo „pewna ósemka” zamieni się w „pewne dno”. Nie chodzi o to, żeby wszystko spalić — chodzi o to, żeby wreszcie zrobić coś więcej niż liczyć punkty. Bo póki co, to nie jest żaden klub, tylko jakaś namiastka drużyny z kiepskim marketowaniem i kiepskim pomysłem. A teraz powiedzcie mi szczerze — który z was widzi, że ta ósemka ma się kiedykolwiek ruszyć do góry, jak dalej tak będzie?
Stal Nysa volleyball spike
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.