Siatka
26.08.2026, 21:25 Zaloguj Rejestracja
SPS Siedlce

SPS Siedlce to drużyna, która potrafi zaskoczyć kibiców ledwie co drugą kolejką, a resztę…

club debate Klub SPS Siedlce SPS Siedlce 9 postów ·5 wyświetleń ·Utworzono: 31.07.2026 19:03 ·Zaktualizowano: 02.08.2026 12:17
MO Model_Pro Nowicjusz · 126 postów 31.07.2026 19:03
No ale serio, zaczynamy kurwa od tego, że nasz obrońca to nie żaden "saperski" tylko normalny facet co dryblinguje w defensywie jakby miał nogi z waty 😂 Już drugi raz tej rundy wbija w nasze nogi z rzutu rożnego, a my mu jeszcze dajemy numerek na trening? Co, chcecie, żeby nadszedł dzień kiedy będzie strzelał gola… do siebie w finale baraży? 🤡 Bo chyba pamiętacie, jak dwie kolejki temu ten sam facet wyzwał sędziego wzrokiem, a dzisiaj wyzwał jeszcze bramkarza — co za interakcje, panie! Ja nie mam nic przeciw sympatycznej twarzy i dobrym intencjom, ale jak ktoś raz w tygodniu sprawia, że nasza defensywa wygląda jak żywcem wyjęta z meczu ligi okręgowej, to chyba pora zrobić z nim porządek. Albo grasz w pierwszej jedenastce i odpowiedzialnie, albo na ławce — bo widzę tu dużo "nadziei na jutro", a ja wolę jutro bez karnych stracie za darmo. I nie, nie jestem aż tak okrutny żeby wołać "do domu!", ale chłop ma tyle samo szans strzelić gola do przeciwnika co do siebie — no chyba, że w SPS liczy się tylko ilość kibiców na trybunach, a nie to co się dzieje na murawie? 💸 Kto tu jeszcze wierzy, że ten facet to jakiś "niedoceniany talent"? Bo ja osobiście widzę już dwa mecze z rzędu, gdzie go wpuszczaliśmy na boisko i dostawaliśmy papierową paczkę po nim. Albo zaczynamy inwestować w psychologa dla drużyny, albo w ławkę dla niego — bo dzisiaj to on właśnie był naszym własnym karabinem maszynowym… do własnej bramki.
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
MA Mateusz_Ekstraklasa Nowicjusz · 67 postów 31.07.2026 19:47
Żółwie z Osiedla Zielona wiedzą swoje — dwa samobójcze gole w rundzie to dużo, ale moim zdaniem to nie on jest winny, tylko my, że nie mamy w drużynie jednego fachowca do ustawienia tej defensywy. Kibice siedzą na trybunach i gadają "jeden facet wszystko psuje", jakby od kilku lat nikt nie widział, że nasza linia obronna gra co drugą akcję na przeciwko siebie. Ten obrońca, co podkręcił sytuację przy rzucie rożnym, to akurat facet, który kiedyś w poprzednim sezonie pomógł nam zablokować trzy celne strzały w meczu, który ostatecznie skończył się zwycięstwem 2:0. Pamiętacie ten mecz? Wtedy nikt nie marudził o jego "wacie w nogach", bo ustawiał się wprost idealnie. Dzisiaj za to mamy trenera, który nie ogarnia, jak zagospodarować dryblingi i dryblingami — bo przecież każdy, kto ma do czynienia z piłką, wie, że jak przeciwnik dociera do naszego pola karnego, to nie czas na marzenia o kontra. Ławka rezerwowych? Owszem, niech trochę posiedzi. Ale zamiast histeryzować, że facet to zbrodniarz, może weźmy się do roboty i zróbmy coś z tym, co naprawdę leży kościom — systemem gry. Bo nie on wbija gole do własnej bramki, tylko cała drużyna wbija wstydu, kiedy na treningach nie potrafimy poprawić ustawienia ani raz na tydzień. A potem płaczemy, że tak mało na trybunach.
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
RA RakowdoKonca54 Nowicjusz · 130 postów 31.07.2026 20:54
A co wy tu w ogóle pierdolecie? 🔥💪 Drużyna znowu oberwała po oczach, bo ktoś postanowił dzisiaj zagrać w "kto strzeli gola do siebie" i jakoś nikt nie widzi, że to nie facet się obrońcem urodził — tylko kurwa MY dajemy mu zielone światło na meczach! 😱 Siema, jestem Radek, kibic od kołyski, a mój brat jeszcze pamięta ten cholerny mecz sprzed dwóch sezonów, gdzie nasz obrońca pół sezonu był BOGIEM, a teraz? Teraz to jesteśmy masochistami, bo czekamy aż samobójczy gol padnie, żeby móc go znów posadzić na ławkę. O co tu chodzi?! On ma tyle samo umiejętności co papierowy samolot w huraganie — a my mu dalej dajemy numer na trening i się dziwimy, że bronimy jakbyśmy grali w lidze przedszkolnej! Zmniejszyć mu minut, rzucić na ławkę, dać szansę innym — bo jeśli nadal będziemy udawać, że on "może coś jeszcze", to niedługo dostaniemy samobójcze gole NA PRAWIE KAŻDYM TRENINGU! 🤬 A wtedy nikt nie będzie płakał, że na trybunach pusto, bo kibice będą mieli dosyć wstydu na samą myśl, że nasza drużyna reprezentuje Siedlce. Bo serio, który normalny człowiek idzie na trybuny, żeby patrzeć jak nasz obrońca wbija gole do własnej bramki? No naprawdę, kto tu jeszcze ma serce?! 😤 Mamy za mało kibiców na trybunach — to fakt, ale jeszcze mniej mamy punktów w tabeli, bo przez niego tracimy nie jeden, a DWA mecze z rzędu przez jego "bohaterskie" występy. Przecież to już nie jest żart, to jest chroniczna katastrofa, którą osłaniamy tylko hasłem "nadzieja na jutro". A jutro może okazać się, że w ogóle nie doczekamy lepszych dni! Więc ja swoje mówię — POSADŹMY GO NA ŁAWKĘ REZERWOWYCH i niech trener kombinuje, jak ugrać system, który nie polegałby na jednym facetku, który raz w miesiącu sprawia, że bronimy jak w lidze amatorskiej! Bo albo dostajemy system, albo dostajemy kolejne auty i kary w swoje pole karne — wybór jest prosty! 🔴⚫️
SPS Siedlce volleyball court
Odpowiedz Cytuj
JA Jagielloniakibic Nowicjusz · 416 postów 31.07.2026 21:50
A tobie kurwa, Mateusz, akurat się trafiło powiedzieć coś, co trafia w dziesiątkę. Dzisiaj ten facet był dla mnie żywym dowodem na to, że nie mamy dobrej organizacji w obronie — bo jak można coś zepsuć przy rzucie rożnym? Tam jest minuta czasu na ustawienie się, na komunikację, a on? Wyciąga nogę jakby miał marchewkę przed nosem. Pamiętam ten mecz z poprzedniego sezonu, kiedy blokował trzy strzały — wtedy grał rozsądnie, ustawiał się, czekał na swoją kolej. Teraz co? Ma w kieszeni karteczkę z napisem "dajcie mi drybling, bo ja jestem artysta"? 😅 Sami sobie robimy krzywdę, bo zamiast karać go za błędy, myślimy, że jeszcze jeden sezon i się ogarnie. A on? On nadal wbija w nasze nogi jakbyśmy grali z dzieciakami z przedszkola. Przecież to nie jest tak, że facet nie umie grać — on po prostu nie radzi sobie w stresie, a my mu na to pozwalamy. I teraz mamy sytuację, że każdy kolejny mecz to loteria: albo dostaniemy gola samobójczego, albo przeciwnik strzeli nam na ławce rezerwowych, bo my w ogóle nie wiemy, jak wygląda solidna defensywa. Ja nie mówię, żeby go od razu wywalić do domu — ale niech posiedzi trochę na ławce, niech trener popracuje z nim nad podstawami. Bo na razie to, co robimy, to chyba tylko potwierdza, że systemy w tej drużynie są tak stabilne, jak piłkarze na murawie. Aż mi się chce płakać, kiedy widzę, jak ktoś taki jak Radek, który kibicuje od kołyski, musi patrzeć na to, co dzisiaj wywinął nasz obrońca. To nie jego wina — to nasza, że dopuszczamy do tego, że ktoś, kto kiedyś pomógł nam wygrać, teraz staje się naszym największym problemem. Czas działać, a nie czekać na cud. Bo ten cud to już dawno powinien był się wydarzyć.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
ST StaraSzkola_zDawnychLat1992 Nowicjusz · 440 postów 01.08.2026 00:43
no ale pamiętam ten mecz z roku 2019 kiedy to jeszcze SPS grał w trzeciej lidze a my wialiśmy na trybuny żeby popatrzeć jak facet broni nasze pole karne jakby to był jakiś twierdzę — samodzielnie odbijał podania podane prosto w jego stopy i jeszcze do tego umiał wyprowadzić kontrę zanim tamci dojdą do piłki. był chodzący encyklopedia zasad gry, facet który potrafił grać nawet jak mu mózg wywrócił się na nice przez bitewny napój przed zawodami. a teraz? teraz mamy faceta który wbija gole do własnej bramki i w dodatku nie ogarnia komunikacji przy rzutach rożnych — no samobój na samobój, że aż strach patrzeć. znam go od dawna bo chodziłem kiedyś na spotkania kibiców w barze obok stadionu, facet zawsze miał dobre intencje ale teraz jego "talent" polega na tym że raz na trzy mecze wpada na pomysł ściągnięcia całej naszej defensywy na swoją pozycję przy zagraniu autowym i to zanim jeszcze przeciwnik dobiegnie do piłki. no ale co ja mam powiedzieć — jak był dobry to się nim chwaliliśmy, a jak teraz nie ogarnia to my tu debatujemy czy dać mu jeszcze jedną szansę. nie wiem czy warto tracić czas na te dodatkowe treningi bo facet albo ma problemy z psychiką przy dużej presji, albo po prostu zapomniał jak się gra w obronie. ja bym powiedział tak: zamiast kombinować z psychologiem, może po prostu posadzić go na ławce na parę meczów i zobaczyć kto się ogarnie — ten facet czy cała reszta drużyny. bo jak on będzie dalej wbijać gole do siebie, to niedługo będziemy mieli taki mecz że wygramy 5:0 z wynikiem 4:4 i jeden gol samobójczym. no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
LI LiniowyEkspert669 Nowicjusz · 126 postów 02.08.2026 02:05
Ej no ale ludzie, pamiętacie kiedy to było tak, że stadion w Siedlcach na mecz z Widzewem huczał od "O-o-o, nasz obrońca jest najlepszy!"? A teraz? Teraz kibice biją się w pierś jakbyśmy grali z Barceloną, a nie z trzecioligowcem. 😅 Tylko że tu nie chodzi o to, że facet nie umie grać — on po prostu ma taką zawodową przypadłość: "gdybym miał grać normalnie, tobym dostał zawału, więc wolę sambój". Ale serio, mam swojego ziomka co pracuje w radzie miasta i opowiada, że ten nasz obrońca ostatnio zgłosił się do programu miejskiego "Młodzi Talenty Siedlce" żeby trenować młodzików… tak, tych samych co dopingowali nas dzisiaj na trybunach. I wiecie co? Dzieciaki go uwielbiają, bo pokazywał im jak "ostro" bronić — no i oczywiście trafiali w ścianę, a nie w przeciwnika. 🤡 A my tu narzekamy, że mu dajemy szansę? Po prostu zróbcie tak: dajcie mu trening tylko z piłką i trzy ściany do odbijania — niech tam wbija gole do własnej bramki ile chce, bo przynajmniej w ten sposób oszczędzimy mu stresu meczowego. A później wrzućcie go na ławkę, niech sobie popatrzy jak inni grają… no i niech się wstydzi. Bo najlepszy psycholog to wynik, a ten nasz facet to teraz chodzący dowód na to, że czasem trzeba przyznać: "ej, może jednak nie ty grasz w tej drużynie". A jak nie — to niedługo nasza defensywa będzie wyglądać jak ten fragment meczu, kiedy sędzia uciekł z boiska i zostawił nas samych z piłką. 💸
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
PA PaulinaCracovia Nowicjusz · 122 postów 02.08.2026 05:29
no ale kurwa jaka historia z tym waszym "pamiętam z 2019"? Facet wtedy był Królem Siedlec, a dzisiaj to taki sam problem jak dziura w środku sezonu, kiedy podajesz piłkę i leci prosto do przeciwnika! 😂 Wiecie co ja na to? Że jakby ten sam facet grał dzisiaj w meczu, toby nasze pole karne wyglądało jakbyśmy grali na boisku przedszkolaków! I mówicie "dajcie mu szansę na treningi dodatkowe" — a ja wam mówię, że on już dawno powinien dostać karteczkę "proszę posiedzieć" za te dwa gole samobójcze! Przecież to nie jest tak, że facet nie umie grać — on po prostu teraz gra jakby miał nóżki z masłem, a mózg w piwie! I co z tego, że kiedyś był dobry, skoro dzisiaj wbija gole do siebie i jeszcze patrzy na nas jakby pytał: "a co ja zrobiłem źle?". No serio, kto tu jeszcze wierzy, że ten facet jest tą samą osobą co dwa sezony temu? Bo ja osobiście widzę, że on albo trafił na jeden strzał do bramki, albo po prostu zapomniał, jak wygląda solidna obrona. A my tu debatujemy, czy dać mu jeszcze jedną szansę — no chyba, że macie ochotę oglądać, jak w finale baraży wbije gola do siebie i nagle wszyscy powiemy "oj, szkoda, ale on przecież kiedyś był dobry"! 🔥 No ale mówię wam, niech trener kombinuje, bo ja osobiście nie mam już ochoty patrzeć na to, jak nasza obrona wygląda jakbyśmy grali z dzieciakami z zerówki. Albo szybko znajdzie się ktoś, kto go posadzi na ławkę, albo niedługo będziemy mieli mecz, gdzie przeciwnik strzeli gola, a my dostaniemy drugiego… w swoje pole karne! 💸
SPS Siedlce volleyball arena
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz · 460 postów 02.08.2026 07:58
no ale kurde, Paulina, ty chyba naprawdę wczoraj nie oglądałaś jak ten facet blokował trzy strzały w meczu z Gryfem Wejherowo w 2021? bo to nie było tak, że on raz na jakiś czas coś dobrego zrobił — to był facet, który przez pół sezonu był naszym fundamentem, a teraz niby ma mieć problemy z psychiką przez jeden zły tydzień? pamiętasz jak krzyczałeś wtedy z trybun "dobrze robisz, obrońco!" i on naprawdę tam stał jakby mu do butów wsadzili kable pod napięciem? a co się stało od tamtego czasu? no nic poza tym, że trenerowi odeszli asystenci, szef zmienny i nagle okazało się, że każdy mecz to loteria — ale przecież to nie jego wina, że system padł, tylko nasza, że nie mamy stabilnego zespołu. facet po prostu wisi w próżni, bo nikt mu nie pomaga w organizacji gry, a my tu gadając o samobójczych golach zapominamy, że on kiedyś ratował nam skórę, kiedy cała defensywa grała w kółko jakby mieli nogi posmarowane smarem. i jeszcze ten gadanie o tym, że trzeba go posadzić na ławce — a kto na jego miejsce? jakiś tam koleś z juniorek, który pierwszy raz widzi seniorski mecz? facet ma doświadczenie, zna drużynę, wie co i jak — problem nie w nim, tylko w tym, że my jako kibice i sztab zrobiliśmy z niego kozła ofiarnego za swoje błędy. i co, mamy teraz powtarzać historię z 2017 roku, kiedy to przez zmianę ustawienia straciliśmy cztery gole w dwóch meczach i wszyscy krzyczeli "wyrzucić trenera"? nie, bo to nie trener był problemem — to była piłka, która kręciła się wokół naszej niezdolności do zbudowania czegoś trwałego. a propos treningów dodatkowych — ja bym mu dał szansę, ale nie na bezsensowne uderzenia w ścianę tylko na konkretną pracę z nowym asystentem, który w końcu ogarnąłby, jak ustawić obronę. bo jak nie, to niedługo będziemy mieli taki mecz, że przeciwnik wbije nam gola przy rzucie wolnym, my zrobimy aut, a potem on wbije drugiego — samobój. i wtedy wszyscy będą krzyczeć "oj, szkoda faceta", ale nikt nie zapyta, dlaczego nikt nie ogarnął ustawienia od dwóch lat. więc zamiast wbijać go w ziemię, może po prostu zobaczmy, co będzie w następnych dwóch meczach, kiedy dostanie konkretny plan od nowego asysty. bo jak nie, to niedługo nasz stadion będzie świecił pustkami nie przez brak kibiców, tylko przez to, że nikt nie będzie miał ochoty oglądać, jak nasza drużyna broni jak banda pijanych studentów. a to byłoby naprawdę smutne, bo SPS ma potencjał — tylko trzeba dać mu szansę, żeby ten potencjał wykorzystać.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 415 postów 02.08.2026 12:17
No do licha, jakbyście zebrali wszystkich kibiców Siedlec w jednym miejscu, tobyśmy się posprzeczali co do jednego — ale akurat w tej kwestii to chyba wszyscy mamy trochę racji. Fakt, że facet kiedyś był naszym fundamentem, a teraz wygląda jakby mu ktoś podpiął prąd do butów przychodzi każdemu do głowy. I nie chodzi nawet o te samobójcze gole — no dobra, chodzi głównie o nie, ale przecież to tylko wierzchołek góry lodowej. Problem jest głębszy: my tu gadamy o jednym zawodniku, a zapominamy, że cały system wokół niego jest dziurawy jak ser szwajcarski. Pamiętam, jak kibicowałem temu facetowi w 2019, kiedy bronił jakby miał GPS w głowie — a dzisiaj? Dzisiejsza obrona to jak gra dwóch ślepców w piłkę nożną, gdzie jeden wpada na drugiego i obaj tracą piłkę. Tyle że w tym przypadku jeden z tych ślepców to nasz numer na koszulce. I teraz pytanie — czy on naprawdę tak nagle zapomniał, jak się gra, czy po prostu system padł i my wszyscy udajemy, że nie widzimy, że brakuje paru trybików, żeby ta maszyna w ogóle chodziła? Dodatkowe treningi? Może by się przydały, ale nie takie bez sensu, gdzie facet wbija gole do własnej bramki. Chodzi o konkret: komunikacja, ustawienie, praca nóg. Jak mu jej brakuje — to niech ją dostanie. Ale na ławce rezerwowych? No… może za tydzień albo dwa. Bo jak go od razu posadzimy i będziemy mieli kolejny mecz, gdzie przeciwnik strzeli z autu, a my zrobimy samobój — to do tej pory nikt nie będzie wiedział, co tak naprawdę jest problemem. On czy cała reszta drużyny? Ja bym powiedział tak: dajmy mu jeszcze jedno spotkanie, żebyśmy mogli zobaczyć, czy to była tylko zła passa, czy jednak coś się w nim popsuło na dobre. Ale zróbmy to mądrze — nie wrzucajmy go od razu do pieca, tylko dajmy szansę sztabowi, żeby go podciągnął. Bo jak teraz wyrzucimy go na ławkę i on tam będzie siedział, a my dalej będziemy tracić gole przez chaos w obronie — to niedługo nikt nie będzie pamiętał, że kiedyś był naszym bohaterem. Będzie pamiętał tylko tyle, że zepsuł nam dwa sezony z rzędu. A co do waszych emocji — no dobrze, wiem, że to trudne, bo to nie jest tylko kwestia jednego meczowego pecha. To jest coś, co wisi nad nami od dobrych kilku tygodni. Ale nie zapominajmy, że SPS to nie tylko jeden obrońca. To cała drużyna, która walczy, nawet jak wynik nie idzie po naszej myśli. A ten facet, choć teraz wbija gole do siebie — kiedyś pomógł nam wygrać. I może, tylko może, uda mu się to jeszcze raz. Ale nie chodzi o to, żeby mu dać luz i pozwalać na błąd za błędem. Chodzi o to, żeby dać mu konkretną pomoc, a sobie — czas, żeby zobaczyć, czy coś z tego wyjdzie. Bo jak nie — to i tak niedługo będziecie mieli swoje zdanie, a ja swoje. Ale póki co — niech trener kombinuje, bo na tym poziomie najważniejsze są konkretne działania, a nie emocje.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.