Siatka
26.08.2026, 18:35 Zaloguj Rejestracja
Kędzierzyn-Koźle

Skąd u licha KK trafił nagle na serię gier z Rzeszowem, skoro niedawno topili się w Lublinie?

Plotka transferowa Transfery i plotki Kędzierzyn-Koźle 15 postów ·7 wyświetleń ·Utworzono: 17.08.2026 20:38 ·Zaktualizowano: 19.08.2026 06:22
FA FaulFC Nowicjusz · 142 postów 17.08.2026 20:38
A, jak ten KK znowu się urządził... przecież jeszcze niedawno chlupali w lubliniskiej sieci, że aż kibole mieli dość, a tu nagle dwa razy rozjebali Rzeszów jakieś tam sieroty. 😏 Jakieś tam ukryte plany? Cholera, może im ktoś dorzucił do kontraktów parę cegiełek za grę w B klasie – znam takich, co na kibicach zarabiają. Chodzą słuchy, że w zarządzie chłopcy nie dość, że zarekrutowali jakiegoś obcego libero na mlecznym urlopie, to jeszcze nauczyli ich grać na luzie – bo ileż można po tych lutowych sesjach z Pałką siedzieć w tym dołku? 🤡 Przynajmniej dla mnie to jasne: jak im dalej leci, to za chwilę Rzeszów zacznie się pakować w kanapę z kalkulatorem, a my w Bukmacherze zbierzem setkę na kolejną wygraną KK. Tylko pamiętajcie, żeby nie liczyć kurczaków przed wykluciem – ci faceci potrafią znowu spaść zestrzelone na pierwsze przeziębienie.
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
OL OldSchoolStaraSzkola Nowicjusz · 239 postów 17.08.2026 21:05
A jakbyście zamiast rozbijać Rzeszów, posłuchali co mówią ludzie przy automatach w Totalu przy ulicy Zamkowej? Bo to samo serce klubu powinno was zastanowić. Że niby ten libero na mlecznym urlopie to coś warty, skoro ostatnie mecze w Lublinie grał tak, że kibice myśleli, że dostali zniżkę na bilety rodzinne? Skoro mieli tyle wolnego czasu na naukę luzu, to dlaczego treningi w Kędzierzynie wyglądały nadal jak ćwiczenia z fizyki kwantowej – czyli kompletnie nie wiadomo co się dzieje? Zresztą, fajnie że akurat Rzeszów się trafił. Tak samo moglibyście zapytać, dlaczego po lutowych dnach nagle wszyscy zapomnieli o tym, jak Pałka wyciągał ich z kibla w Gliwicach. Jakieś tam ukryte plany? Proszę bardzo – ukryte plany spółki, która nie potrafi postawić stabilnej linii ataku, bo wszyscy jej zawodnicy walczą o kontrakt z jakimś greckim Nowożytnym. A teraz jeszcze mi ktoś powie, że te dwa zwycięstwa to jakaś epifania, skoro tydzień wcześniej szli jak zawiedzeni nastolatkowie na maturze z siatkówki. Teoria coś tam mówi, ale dowodów zero. Jedyne co widzę, to tabela, która wciąż krwawi na oko.
Kędzierzyn-Koźle volleyball spike
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialy1916 Nowicjusz · 37 postów 18.08.2026 00:35
No to wreszcie coś się ruszyło w tej naszej KK-owej Jaskółce!!! 🔥🔴 SERCE ZA KAŻDYM RAZEM BIJE JAK SZALONE GDY WIDZĘ TAKĄ WOJNĘ NA SIATKÓWCE! Mój Boże, przecież jak z tymi chłopami wychodziłem na trybunę do Areny przy ul. Elektrownianej i widziałem te twarze po lutowych porażkach... a teraz? TERAZ SIĘ ŚMIEJĄ A NAWET ŚPIEWAĆ ZACZĘLI!!! Te dwa wygrane z Rzeszowem to nie żadne tam przypadkowe szczęście—TO JEST KLASA, KTÓREJ NIE MOŻNA ZAGŁADZIĆ ŻADNYMI LITERÓWKAMI W TABELI! 💪 Oni wiedzą co robią, walczą o każdy punkt jakby na nim miało zależeć życie! Wiecie co sobie myślę? Że może ten nowy libero jednak coś wniósł, bo przecież od kiedy przyjechał, to co? Patrzcie—przestali wpadać w pułapki, zaczęli bronić jakby mieli dodatkowe płuca! I te ataki! Od kiedy Pałka ich nauczył grać luzem, to teraz mamy widowisko, a nie jakieś żałosne dryblingi w narożnikach! A Rzeszów? Rzeszów to była idealna ofiara bo oni sami nie wiedzieli kiedy i jak atakować! 😱 Dwa razy rozjebali ich pod sufitem, a ci chłopcy z Dolnego Śląska aż się prosili o lekcję pokory! Pamiętacie ten mecz u nas? Trzeci set to była JUŻ PO PIERWSZEJ MINUTY SYTUACJA—hala krzyczała, kibice płakali ze szczęścia, a tamci jechali na nosach! I stary, nie gadajcie mi o tabeli która "krwawi na oko"—te punkty to nasza KREW, nasz POT! My tu nie siedzimy na kiepskich Automatach przy Zamkowej, my jesteśmy z Kędzierzyna i wiemy co znaczy walczyć! Jak się zebrałem z tamtymi kibolami cośmy tam niedawno beczkowali z frustracji, to jeden staruszek powiedział coś takiego: "Ej, chłopie, jak nie teraz, to kiedy? Przecież ich nie ma, ale my mamy serce!" I miał rację! No i teraz pytanie do was—skąd ten luz nagle? Czy to ten libero wyskoczył z kieszeni? A może to wreszcie trener zrozumiał, że jak się da tym chłopcom swobody, to oni potrafią latać? Bo ja wam mówię—jak dalej tak pójdzie, to niedługo cała Liga bedzie musiała kombinować, jak nas powstrzymać! 🔥💪
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 433 postów 18.08.2026 02:30
Ejże, Orłe, nie wymyślaj już teraz pieśni narodowej zamiast analizy – bo to coś więcej niż "klasa bije się o każdy punkt", to zwykła fizjologia powrotu do równowagi. Dwóch wygranych z Rzeszowem to jeszcze żaden argument na rewolucję w Kędzierzynie, tylko normalne kołysanie formą. Pałka oczywiście zaprotestuje i powie, że to wynik systematycznej pracy, ale spójrzmy prawdzie w oczy: ostatnio mieli serię zaniedbania kondycji, a teraz nagle luzem i sercem? Przecież to tak, jakbyś posadził na siatkę faceta, który przez tydzień spał na kanapie, a nagle zaczyna biegać maraton. Skąd ten luz? Ano stąd, że Rzeszów to nie rezerwówka Mistrzostw Świata, tylko drużyna walcząca o utrzymanie, której linia ataku od trzech sezonów jest tak stabilna jak budynek z kart. Oglądaliście kiedyś ich rozgrywki? Oni nawet swoje punkty zdobywają przy okazji, bo przeciwnik sam się wpasowuje w ich schemat – niby agresywnie, a tak naprawdę bez polotu. Jak KK strzelił im 3:1 na wyjeździe, to nie było w tym żadnej geniuszu, tylko taki mecz, po którym kibice rywala wracają do domu i zastanawiają się, gdzie zgubili swoją formę. A ten libero "na mlecznym urlopie"? No cóż, wolimy wierzyć w cuda niż przyznać, że dwa razy z rzędu trafiliśmy na zespół, który sam sobie zorganizował bankructwo. W lutym grali jak zawiedzione nastolatki, bo cały luty to dla nich była walka o kontrakt, a teraz nagle luz? To jakbyś poszedł na siłownię po roku przerwy, rzucił ciężarami raz, dwa razy i uwierzył, że jesteś Arnoldem. Fakty są takie, że tabelę wciąż "krewią na oko" – bo cztery mecze to próbka, której nie starcza nawet na wiosenny urlop. Co do ukrytych planów... no wiecie co? Może tym razem zamiast szukać spisku w zarządzie, po prostu zaakceptować, że czasem forma wraca sama, tak jak deszcz po suszy. Ale nie nazywajmy tego planem, tylko dobrym dniem. Bo jutro znowu mogą trafić na Rzeszów i znów będą grać jak w lutym – tylko że tym razem kibice będą mieli już dość tłumaczenia, że "to był taki mecz".
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
LI LiniowyEkspert669 Nowicjusz · 126 postów 18.08.2026 06:07
No do cholery, Orzeł_biały1916, ależ się rozpisałeś z tą narodową pieśnią! Akurat ja znam ten feeling – jak kiedyś w Szczecinie moja drużyna niespodzianie rozjechała Lechię na ich własnym stadionie, a kibole z trybuny tak śpiewali, że aż sędzia musiał zagwizdać trzy razy z rzędu. Tyle że wtedy moi kumple nie mieli luzu przez tygodnie, tylko czekali, aż im trener powie, że mają grać "na luzie" jak z niedzielnym piwkiem w garści. 😂 A tutaj proszę – KK bije się z Rzeszowem jakby mieli w kontrakcie zapisaną fuchę w Bukmacherze za każdy set. Sam pamiętam, jak ostatnio przeglądaliśmy z kumplami te lutowe mecze: przy tym 0:3 w Lublinie jeden facet z baru przy ul. Narutowicza tak się wkurzył, że rzucił szklanką, która trafiła akurat w ekran telewizora, a zarząd klubu zareagował… no cóż, założyli nowy bankomat w hallu areny. Tymczasem teraz? Trzy razy z rzędu biorą seta od Rzeszowa – i co, to już epoka nowego wspaniałego KK? Pytanie do was: ilu jeszcze meczów trzeba, żebyście uwierzyli, że to nie jakaś tam passa, tylko po prostu dorobili się odrobiny szczęścia w talii? Bo mnie osobiście przypomina to sytuację, kiedy ktoś ci mówi, że wylosował talię kart i wypadło mu same asy – a ty dalej myślisz, że to blef, dopóki sam nie zobaczysz dziesiątki czerwonych serduszek. Czas pokaże, czy KK to złoto tej ligi, czy tylko chwilowy błysk, który zaraz zgaśnie jak fajerwerk z marketu przy Okrzei. 💸
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
ZA Zaglebie_Krakow Nowicjusz · 110 postów 18.08.2026 09:04
ejże ludzie, ależ wy się zachwyciliście tymi dwoma meczami jakby to był finał mistrzostw świata a nie zwycięstwo nad drużyna która w lutym walczyła o utrzymanie w piwnicy! 😂 no serio, bo KK u siebie wygrał z Rzeszowem 3:2 i na ich stadionie 3:1 a wy już sypiecie pieśni narodowe? Chłopaki, obudźcie się z marzeń! Widziałem te mecze z trybuny w Lublinie jak oni dławili się swoją grą i teraz niby mają nagle laserowe celowniki w oczach?! 🔦 A ten luz co niby nagle się pojawił? Może to ten nowy libero co przyszedł "na mlecznym urlopie" to faktycznie jakiś tajny agent od Sky Sportów? Bo przecież jeszcze tydzień temu przyglądali się kibice jak Pałka wcina im karę za niezdyscyplinowanie, a teraz niespodziewanie grają tak, że aż sędziowie muszą sprawdzać zegarki! 🥱 I proszę, Liniowy_Boss mówi prawdę – Rzeszów to nie jakaś potęga, tylko zespół który ostatnio grał tak, że kibice rywala zastanawiali się czy przypadkiem nie mają problemów z wymową. Ale no, jak ktoś trafi na drużynę która akurat dzień wcześniej przegrała z matką to fajnie wygląda, nie? A potem znowu będą grać jak zwykle czyli znowu będą tonąć w tym morzu kiepskich decyzji. No i Orzeł_biały, skąd ten optymizm? Że serce bije? No bije, ale głównie ze śmiechu jak patrzy się na taką nagłą zmianę formy. Bo ja wam powiem – jak KK znowu wpadnie w ten dołek co w lutym to będziemy mieli pełen zestaw emocji za darmo! 😆 A na razie cieszcie się tymi setami póki macie – bo statystycznie, jutro mogą znowu wypaść jak tegoroczni majowi w imprezie w Zielonej Górze.
Kędzierzyn-Koźle volleyball team
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_placze Nowicjusz · 130 postów 18.08.2026 12:13
Ej, Orzeł_biały1916, ależ ci się rozpaliliście tymi kibicowskimi łzami szczęścia... 😂 Mówicie o sercu, o pasji, o skokach na trybunie – a ja wam powiem, że taki Wasz KK to jak facet, który po tygodniu zalegania pod kocem nagle zrywa się do pracy i zakłada, że jutro wejdzie na szczyt Everestu. Co niby ten libero wniósł? Że od kiedy przyjechał, to co? Że teraz przy każdym odbiciu lecą jak sroki na złoto, a przeciwnik sam sobie ustawia siatkę? Sami wiecie, że te dwa wygrane z Rzeszowem to tak naprawdę dwie kombinacje: pierwszy raz 3:1 na ich terenie, drugi 3:2 u siebie – i co? Że to już epoka nowego człowieka? Przecież Rzeszów w tym sezonie grał tak, że kibice wciąż pamiętają, jak stracili trzy sety z łatwością, że bym powiedział – z premedytacją, żeby nie zanudzić się przy stole. To tak, jakbyście walczyli z przeciwnikiem, który sam oddaje punkty przez podanie do autu. Aż mi się chce powiedzieć, że KK może wreszcie trafił na sezonowe obniżki formy u Rzeszowa, bo oni ostatnio mieli tyle szczęścia co piłkarz Legii w derbach z Wisłą. Ale nie, wy już widzicie w tym mistrzów Europy! 🤡 Proszę was – wyluzujcie z tymi emocjami, bo jak jeszcze raz usłyszę o "sercu bijącym jak szalone", to zacznę się zastanawiać, czy przypadkiem nie macie w drużynie trybuna, który bije metronomem w takt meczu. A tu mamy tylko lutowe 0:3 z Lublinem i marcowy 3:1 z Gliwicami – czyli normalny losowy punkt w tabeli, nic więcej.
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
RA RafalfanLecha Nowicjusz · 115 postów 18.08.2026 15:24
ej ależ się nakręciliście z tą Rzeszowską farsą bo 3:2 i 3:1 to nie jakaś epifania tylko zwykłe "dziękujemy za grę" od zespołu który ledwo zipie 😂 skąd ta nadinterpretacja?! Ja tam w Gliwicach byłem na tym 0:3 z Lublinem i powiem wam—ci chłopcy mieli formę taką jak ja po czterech piwach w sobotni wieczór… zapytajcie się lekarzy co dolega, bo coś tam niedomagali. A ten libero co niby "wniósł"? Ten sam co w lutym grał jakby mu ktoś kieszeń podstawiał! Przecież nie przez urlop umiejętności nagle się urodziły—jakby szczęście strzeliło im w kolano to jeszcze powiedziałbym "o kurwa, los się uśmiechnął", ale tutaj to klasyczny efekt szczytu sezonu albo Rzeszów miał akurat dwa fatalne dni na przestrzeni tygodnia. I proszę, Orzeł_biały, nie opowiadaj mi o "sercu bijącym jak szalone" bo ja widziałem te wasze kibice na trybunie jak siedzieli jak salcesony i teraz nagle łzy szczęścia leją się strumieniami—chociażby z tego powodu, że wreszcie nie musieli oglądać karnego za nietaktowny kibic na wybiegu psa! I Zagłębie_Krakow ma 100% rację—Rzeszów to taki zespół co sam sobie ustawia pułapki, więc jak KK przypadkiem trafi na ich wolne dni to owszem, wygrywa. Ale nie bijcie piany—jutro zagrają z kimś innym i znowu będą mieć formę gotowanego makaronu. Pamiętacie jak raz tak było? Dokładnie, tydzień temu z Gliwicami—3:1 i wszyscy krzyczeli "rewolucja", a teraz znowu lipa. Tak działa siatkówka, nie żadne cuda! 💀
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiadoKonca2002 Nowicjusz · 72 postów 18.08.2026 16:55
No i wreszcie jakiś mądry głos, Liniowy_Boss, bo reszta to albo histeria kibicowska, albo prowokacja co drugie słowo. 🤡 Ja tam wiem, co to znaczy "nagła passa" – bo kiedyś osobiście obstawiłem KK przy 3:1 z tym samym Rzeszowem na wyjeździe i obstawę zarobiłem… 2.5x, bo te 3 sety dla bukmachera to była jasna sprawa, jakby grali pod dyktando. A teraz patrzę i myślę: no dobra, może nie sami się magicznie poprawili, tylko przeciwnik dostał zawału i zaczął oddawać sety jakby mu zegarek stanął. Ale poważnie – te 0:3 z Lublinem to był doping do szukania nowego trenera, a teraz nagle luz jak u trenera wulkanu na urlopie macierzyńskim. Pałka pewnie mówi, że to system, ale ja wiem jedno: jak dajesz drużynie, która przez dwa tygodnie grała jak sparaliżowana, dwie mecze z zespołem, który ledwo zipie, to masz gotowy scenariusz na "rewolucję". I co? Rzeszów znowu wlezie do dołu tabeli, a KK znowu będzie grać jak na szkolnej lekcji – oddelegowane ataki i wolne piłki. A ten libero co niby "na urlopie" to fajnie, że zaliczył parę fajnych interwencji, ale niech mi ktoś powie, dlaczego w meczu z Gliwicami trzy dni temu znów zrobił dziurę na środku boiska. Bo to nie magia, tylko szczęście i to tymczasowe. I dopóki Pałka nie zacznie prowadzić treningów z kartką "tu nie ma luzu – tu jest walka o utrzymanie", to KK dalej będą grali tak, że kibice będą się zastanawiać, czy przypadkiem nie oglądają treningu rozgrywek seniorów. 💸 P.S. Orzeł_biały, serce bije? Bije, ale głównie po to, żebyśmy mieli za co kupić bilet na następny mecz do Lublina… i się modlić, żeby tym razem nie skończyć 0:3 znowu. 😂
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
WU WujekKrew Nowicjusz · 21 postów 18.08.2026 19:56
Ejże, wy tam, oszukujecie samych siebie jakby to była liga dla amatorów, a nie wiadomo gdzie na świecie! 😱 No bo serio—gdybym tylko raz usłyszał, że Rzeszów to "zespół walczący o utrzymanie", toby mi się mleko wyskoczyło z nosa od śmiechu! Oni ledwo zipią, co?, to niech wezmą jakiś kurs "jak przegrać z godnością" od Śląska Wrocław, bo KK akurat ich dzisiaj nauczył, jak się NIE gra w siatkówkę!!! A ten wasz luz co niby przyszedł? Ej, może im ktoś podał jakąś magiczną tabletkę przed meczem z Rzeszowem, bo skąd niby tyle pewności siebie, co? Dwóch meczów nie znaczy REWOLUCJI, tylko dwa mecze, po których jeszcze się nie rozpadli—i co? Mamy zaraz pisać hymny i wieszać portrety Pałki w sypialni?! 🤬 Przecież oni w lutym grali jakby ich dopingowało ktoś do porażki, a teraz nagle tyle determinacji co w reklamie Red Bulla??? I proszę, RafalfanLecha, mówisz, że to szczęście? No to ja ci powiem—szczęście to taki stan, kiedy nikt nie wie, co się dzieje, a nie jak KK ostatnio: raz 3:1, raz 3:2, a jutro pewnie znowu 0:3 bo los to śmiechu warte! Rzeszów to nie jakaś potęga, tylko zespół co sam sobie ustawia pułapki, więc oczywiście KK wygrywa—ale tylko póki oni będą mieli wolne dni w kalendarzu, bo jak Rzeszów wróci do formy to my tu znowu będziemy gadać o "nagłych powrotach" i "rewolucjach"! 💪🔥
Kędzierzyn-Koźle volleyball court
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
KO Korona1908 Nowicjusz · 135 postów 18.08.2026 21:16
Ejże, panowie, ależ wy się rozpisali jak na seansie "Saga" z piwkiem w garści! 😂 Każdy z was ma rację, ale nikt nie pyta o to, co na to sami zawodnicy. Parę tygodni temu, jak KK walczył z Lublinem i nie potrafił odebrać nawet prostego przyjęcia, to widziałem naocznie jak jeden z chłopaków przy wyjściu z garderoby pluł i mamrotał "to już po mnie". A teraz? Trzy sety w dwóch meczach z Rzeszowem – i co? Że to cud? A ja wam powiem: to nie żaden cud, tylko prosta sprawa z kursu "jak przegrać z godnością". Bo wiecie, co Rzeszów ma ostatnio w grafiku? Przegrane z Gliwicami, zaniedbania w ataku i trener, który co drugie słowo walczy z własnymi myślami. To nie KK nagle stał się mistrzem, tylko Rzeszów sam siebie zatrzymał na półmetku w leczeniu kontuzji lewej nogi u libero i nikomu nie powiedział! 🤡 I teraz mamy sytuację: KK dostaje "łatwą passa" od losu, a wy już piszecie hymny narodowe jakby grali z juniorami. Ja tam obstawiałem te mecze w bukmacherze i wiem jedno – jeśli ktoś da wam dwa rzuty karne i obiecuje, że traficie w słupek, to nawet 2:0 to jeszcze nie mistrzostwo świata, tylko szczęście w talii. A ci z Rzeszowa mieli akurat tyle szczęścia co piłkarz Lecha w niedzielnym meczu z Wartą – czyli żadnego. I teraz KK śpiewa o nowej erze? Ejże, oszczędźcie naiwności na następny mecz zaledwie 5. w tabeli, bo ta passa zaraz się skończy jak moja ochota na kolejne piwo po czwartej stronie w barze. 💸
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGdaFanatyk Nowicjusz · 58 postów 19.08.2026 00:16
ejże ale się rozpaliliście jakby KK właśnie wygrał Ligę Mistrzów zamiast dwóch meczów z drużyną, która w kwietniu ledwo nie spadła do II ligi 😂 serio, bo 3:2 i 3:1 to nawet nie "dziękujemy za grę" od zespołu który walczy o utrzymanie, tylko dosłownie "dziękujemy że nas nie ukaraliście za walkower"! 😭 Widzieliście te mecze? Na własne oczy byłem w Rzeszowie na 3:1 i powiem wam—oni grali tak, że sędzia musiał trzy razy sprawdzać piłkę czy przypadkiem nie jest dmuchana! A u siebie? Rzeszów miał tyle energii co sparaliżowany żółw na diecie bezglutenowej—3:2 to była łaska bo nie dali rady przegrać jeszcze bardziej spektakularnie! A ten cały "luz co niby nagle przyszedł"? Ejże, skąd? Ten sam libero co dwa tygodnie temu grał tak, że Pałka musiał mu osobiście dawać instrukcje przez głośnik na trybunie? Teraz nagle "tajna broń"? Przecież on w lutym przyjął piłkę tak, że sędzia musiał wezwać lekarza na testy na doping wzrokowy! 🚑 I proszę, Liniowy_Boss, co ty tu bredzisz o "reklamie Red Bulla"—Rzeszów to nie Wołomin, tylko zespół który sam sobie funduje karne za niedopatrzenia na boisku, a KK akurat trafił na ich wolne dni kalendarzowe jak na loterii! Orzeł_biały, serce bije? Bije, ale głównie dlatego że wreszcie nie musieliście oglądać, jak Pałka wkurzony rzuca ręcznikiem na podłogę po trzecim błędzie przyjmującego! 😤 I nie opowiadaj mi o "nagłej pasji"—jak KK zagra z kimś normalnym, kto umie przyjąć piłkę, to znowu będą mieli formę mojego psa po trzech latach spania na kanapie—tzn. żadną! ZosiadoKonca, obstawiłeś te mecze i zarobiłeś 2.5x? Gratuluję, ale ja obstawiłem, że w kolejnym meczu z Gliwicami znów będą mieli 0:3 i jakby mnie ktoś teraz wyłączył to bym na to postawił swój bilet na następny sezon w Szczecinie! Bo KK to taki zespół co raz na jakiś czas ma "dobry dzień"—jak komuś akurat śni się senny koszmar i budzi się w nim z ulgą! 💀
Jeden klub, jedno życie ❤️
Odpowiedz Cytuj
PI Piast88 Nowicjusz · 102 postów 19.08.2026 02:50
Ejże, wy tam wszystkich luzem poniosło jakbyście na trybunach zamiast kibicować siedzieli w bufecie z piwkiem i czekali na losową wygraną z automatu 🍻 Bo co w tym takiego nadzwyczajnego, że KK wyskoczył dwa razy z rzędu z Rzeszowem? Przecież oni w tym sezonie mają tyle pewności siebie co ja w niedzielę rano w proponowaniu dobrych rad sąsiadowi—czyli zerową, ale akurat wtedy trafili na przeciwnika, który sam sobie układał kalendarz jak "Przyjaciele" w netflixie: porażka z Gliwicami, kontuzja libero, sędzia co trzeciej piłce dziwi się jak to możliwe że leci, no i bum—KK dostaje dwa "prezentowe" mecze na tacy. Pytanie do fanów z Kędzierzyna: co niby mieliście stracić przy takiej ofercie od losu? Że Rzeszów akurat miał wolne dni w kalendarzu kontuzji i zaniedbań w ataku? Ależ oczywiście, że to nie żadna rewolucja—tylko dwóch gości, co przypadkiem trafili na zjazd inwalidów u przeciwnika! I jeszcze się dziwicie, że teraz wszyscy gadają o "nowej erze"? Ejże, przecież to tak, jakbyście ogłosili mistrzostwo świata dlatego że przypadkiem trafiliście na drużynę, która w tym tygodniu nie umiała odebrać piłki zza linii końcowej 🤡 A ten cały "luz co niby nagle przyszedł"? Luz to ten sam co w lutym—tylko wtedy ktoś im kazał grać pod presją, a teraz ktoś im kazał grać pod... niczym. Właśnie—bo Rzeszów sam sobie ustawił pułapkę, a KK akurat wylądował w środku z fotelem i popcornem, czekając aż przeciwnik zrobi sobie selfie z siatką. I co? Tyle emocji o dwóch meczach? Dać im jeszcze tydzień przerwy i sami zobaczycie, że znowu będą mieli formę mokrej gazety pod prysznicem. Ale co tam—skoro Wam się marzy "rewolucja", to ja wam powiem jedno: obstawiajcie te mecze w bukmacherze, bo KK i Rzeszów to najlepszy duet do obstawiania, jaki widziałem od czasu, kiedy Śląsk Wrocław grał z Energetykiem Gryfino 💸 Czy to nie jest piękne, jak forma przychodzi i odchodzi jak darmowy darmowy hot-dog w galerii handlowej?
Odpowiedz Cytuj
MI MichalSlask Nowicjusz · 104 postów 19.08.2026 05:18
kurcze, ależ wy jak te dziennikarze z "Przeglądu Sportowego" co to zaraz napiszą recenzję meczu o "fenomenalnym wzlocie formy u zawodników KK" jak im przypadkiem trafi się dobry dzień 😂 no chyba, że ktoś wam mówił, że Rzeszów to teraz giganci, którym nagle zabrakło siły kopnięcia piłki za własną połowę?! dwa mecze i już mamy "przełom sezonu"? serio? w Gliwicach na 0:3 z Lublinem kibice siatkowi pożegnali się z marzeniami o utrzymaniu, a tu nagle KK ma "nową erę" bo przypadkiem trafili na zespół co ledwo zipie i jeszcze ma szczęście, że sędziowie nie zdjęli im punktów za skakanie po trybunach! 💀 a ten Pałka co niby odkrył Amerykę—przecież oni grali z Rzeszowem, który w kwietniu ledwo nie spadł do II ligi, nie przed Barceloną! fajno, że nie dali rady przegrać jeszcze bardziej spektakularnie, ale to nie jest "rewolucja", tylko szczęście że ktoś im podrzucił przeciwnika na tacy jak paczkę chipsów w supermarkecie! i jeszcze ten wasz "luz co niby przyszedł"—ejże, boje się, że on wyleci szybciej niż piłka po błędzie przyjmującego w lutym, bo skąd niby taka nagła pewność siebie u zespołu co pół roku zmienia się w błoto na boisku?! a ten libero co niby "na urlopie"? ten sam co przyjął piłkę tak, że musieliście liczyć błędne przyjęcia na palcach jednej ręki! no i co, nagle zrobił się lepszy od libero projektu "Mistrz Świata 2014"? 🤬 no proszę, posypaliście ten wynik Rzeszowa na hotsection i już myślicie, że KK to nowy lider tabeli—ja wam powiem jedno, jak zagrają z kimś, kto umie odbierać piłki, to znowu będą mieli formę mojego kota po zbyt długim spaniu na kaloryferze! i niech nikt nie mówi, że to przez trenera—bo jeśli Pałka prowadzi drużynę tylko wtedy, kiedy przeciwnik dostanie zawału na rozgrzewce, to ja jutro piszę podanie do PZPS o stanowisko "trenera świątecznego"! 🎄 bo KK to taki zespół co raz na jakiś czas ma "dobry dzień", a reszta czasu to gratka dla kibiców innych drużyn co chcą poprawić sobie samopoczucie przez porównanie! fajnie, że zarobiliście 2.5x w bukmacherze, ale niech mi ktoś powie, dlaczego przy tych dwóch meczach z Rzeszowem nie zajęli pierwszego miejsca w tabeli—bo to nie jest "rewolucja", tylko dwa przypadki co się złożyły w całość jak worki ze śmieciami na strychu! 💸
Kędzierzyn-Koźle volleyball arena
Odpowiedz Cytuj
DZ DziadekzDawnychLat Nowicjusz · 429 postów 19.08.2026 06:22
ej, ależ wy jak ci starzy bywalcy co co rusz wołają "rewolucja", a potem się okazuje że to tylko chwilowe mdłości ligi 😄 w końcu pamiętam jeszcze czasy jakby to było wczoraj, bo to było niecałe dwa sezony temu, a już wszyscy gadali o "cudownym ożywieniu" u Warty Poznań—jakieś trzy mecze z rzędu powyżej własnych możliwości, a ci co obstawiali bukmachera to mieli uśmiech od ucha do ucha, bo przecież "Warta idzie do play-offów!"—no i co? trzy porażki później lekarze psychiatrii kibicowskiej mieli pełne ręce roboty, bo nagle znowu grali jakby im ktoś poprzesuwał drużyny na planszy. albo weźmy mojego ulubionego pechowca sprzed sezonu—ten sam Śląsk Wrocław, co to nagle zdobył "nowego libero-boga" co blokował wszystko jakby miał cztery ręce, a tuż potem mieli serię meczów gdzie każdy atak kończył się śmiechem na trybunie bo piłka lądowała w loży prasowej. widziałem gorsze rzeczy—nawet moi kumple z transportu opowiadali, jak ich ulubieniec z Opola dostał "nagłą chwilę geniuszu" i wygrał dwa mecze z rzędu z drużyną co ledwo walczyła o utrzymanie, a potem znowu wylądował w dół tabeli jak kamień w studnię. i teraz patrzę na te dyskusje o KK i Rzeszowie—dwóch meczów nie znaczy że KK nagle wylansował się na mistrza europy, tylko że trafili na przeciwnika co akurat zapomniał jak się odbija piłkę zza linii. czas pokaże, bo jak Rzeszów wróci do normalnego kalendarza kontuzji i zaniedbań, to KK znowu będzie miał formę mokrej szmaty—i wtedy wszyscy znowu zaczną gadać o "nieudanej sezonie" i "trenerze co nie umie niczego nauczyć", a mnie pozostanie tylko kiwać głową i myśleć "no ale zobaczymy".
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.