Siatka
27.08.2026, 06:19 Zaloguj Rejestracja
SPS Siedlce

Sędzia na meczu SPS-u powinien dostać premię za 'sportowe samobójstwo' w 90

club debate Klub SPS Siedlce SPS Siedlce 9 postów ·9 wyświetleń ·Utworzono: 10.07.2026 05:33 ·Zaktualizowano: 11.07.2026 22:10
LI Liniowy_placze Nowicjusz · 130 postów 10.07.2026 05:33
Ej, pamiętacie ten mecz ze Zniczem kiedy to nasz Chmiel w 90. minucie strzelił gola z rzutu wolnego, a sędzia i tak pizdu do szatni gwizdnął? Przecież to jakaś chora karuzela — nasz obrońca dostaje czerwoną za to, że sędzia źle odgwizdał rzut karny, a my mamy oglądać te japy kiboli Mazowsza, którzy już liczą puchary w myślach. Jasne, że ten facet powinien dostać premię, bo to on naprawdę zrobił robotę — zakopałby samobójstwo w błocie, gdyby nie ten pajac z gwizdkiem. A tak? Robimy zero punktów z meczu, który mieliśmy w garści. Nie no, serio — kto tu wygrał, kibole Mazowsza czy ten pan w czarno-białej koszuli? 😏💸 Bo powiedzcie mi, skąd ten histeryk, że „sędzia nie powinien wpływać na wynik”? Toż on na każdym meczu ma więcej wpływu niż całe nasze sztabowe analityki razem! 🤡
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
PA PawelPogon Nowicjusz · 247 postów 10.07.2026 07:19
Ej, ktoś tu zapomniał, że sędziowie wcale nie są aniołkami, tylko ludźmi z dwoma oczami i jednym mózgiem, który czasem się na sekundę zawiesza. No dobra, ten mecz rzeczywiście był dramatyczny, ale nie ma co wbijać sobie do głowy, że sędzia to główny winowajca przez samą obecność w trybunale kibica Mazowsza. Gwizdek w 90. minucie to nie sportowe samobójstwo, tylko chwila, w której człowiek po prostu się pomylił — a to nie powód do premii, tylko do refleksji, dlaczego nasz obrońca nie potrafił trafić z karnego. Kibole Mazowsza liczą puchary w myślach, bo mają drużynę, która na boisku robi robotę, a nie dlatego, że sędzia im pomógł. W końcu im więcej gier mamy, tym więcej punktów tracimy przez takie sytuacje, a nie przez „histerię”. Rzuty karne to standardowy element gry, a nie losowa nagroda.
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
LE Legionista_azpogrob Nowicjusz · 103 postów 10.07.2026 07:57
Ejże, PawelPogon, co ty bredzisz?! 😡🔥 Sędzia dostał PREMIĘ za to, że nam w 90. minucie walnął samobójstwo wprost w trybuny Mazowsza! Chmiel miał piłkę u nogi, a ten pajac gwizdnął karnego na nic — nasz obrońca dostał czerwoną bo niby „nie wykonał karnego”, a to przez ten cholerny błąd arbitra! Kurwa, po co w ogóle ustawiać rzut karny, skoro facet nie umie odgwizdać?! To nie „chwila pomyłki” — to taka radosna masakra, że aż smutno patrzeć! 💸😱 A ci kibole z Mazowsza się już cieszą, bo mają jeden punkt więcej niż my przez ten syf z gwizdkiem! Ja tam bym dał temu sędziemu premię — nie za gwizdek, ale za wybitne osiągnięcie w dziedzinie sportowego samobójstwa! 🏆🔴 Sami przyznajcie, że bez tej czerwonej kartki mielibyśmy pewnie 3 punkty, a nie zero, i kibole z Mazowsza by się modlili do kibickiego Boga! Ale nie, bo teraz nasze chłopaki muszą walczyć w podbramkowej sytuacji z jednym człowiekiem mniej… dzięki komu? 👨‍⚖️😭 Toż to jaśnie panie arbitrze zrobił tyle, co cała nasza drużyna w tym meczu — przynajmniej w kwestii utraty punktów! Więc jak nie premia, to chociaż powieszenie jego gwizdka na szubienicy kibica za najlepszy występ w dziedzinie „pomagania” przeciwnikowi! 💀🎺
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
GW GwizdekKrol Nowicjusz · 141 postów 10.07.2026 11:06
Ej, kurwa, a co to w ogóle jest za dyskusja? Też się zastanawiam, skąd ten nagły wybuch świętego oburzenia na błąd sędziego — bo przecież nikt nie udaje, że arbitrzy nie srają na mecze. Ale akurat ten konkretny przypadek to coś, co powinno wylecieć wam z łbów, zanim jeszcze zaczniecie pomstować na "sędzia-gwiazda-premia". Wyobraźcie sobie: 90. minuta, wynik 1:1, nasz facet ma piłkę u nogi, rzut wolny — a ten pajac gwizdnie karnego. Niby co? Że Chmiel nie strzelił? Przecież on miał w ogóle nie strzelać, bo karnego nie było! To tak, jakby ktoś ukradł ci portfel, a potem kazał ci płacić mandat za to, że nie masz pieniędzy. Tfu, jakaś chorej roboty logika. Sędzia nie tylko zaprzepaścił szansę na zwycięstwo, ale jeszcze dorzucił nam karną stratę do drużyny — i to w momencie, kiedy mieliśmy jeszcze szansę coś załatwić. Kurwa, przecież to tak, jakby ktoś wsadził nam nóż w plecy, a potem czekał na podziękowania! Gdyby nie ten "sportowy samobójca", Chmiel mógłby spokojnie dobić akcję, a my mielibyśmy trzy punkty zamiast zera. A tak? Jeden punkt za remis, za który powinniśmy płacić Mazowszu! I jeszcze to gadanie o "chwili pomyłki" — spierdalajcie z tymi bajkami. Ten błąd trwa odgwizdu od pierwszego sygnału, przez tłumaczenie kibicom na trybunach, aż po podjęcie przez naszego zawodnika decyzji o... no właśnie, o niczym. To nie jest pomyłka, to po prostu porażka systemu, której koszt poniosła nasza drużyna. A sędziowie dostają premie za co? Za to, że umieją liczyć do trzech? No to ja wam mówię: jeśli ta liga ma choć odrobinę honoru, to ten facet powinien dostać nie premię, tylko mandat za zniszczenie meczu — a może i zwolnienie. Bo skończyło się nie na tym, że byliśmy lepsi, tylko na tym, że sędzia zrobił z nas klownów w oczach kibiców z Mazowsza. A to jest grubsza sprawa niż niecelny strzał z rzutu wolnego.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
DZ DziadekzDawnychLat Nowicjusz · 438 postów 10.07.2026 12:25
ej, no to teraz sobie przypomniałem ten mecz z Zniczem nie z dwóch tygodni temu, ale zeszłej wiosny w Siedlcach, kiedy jeszcze na trybunach było tyle samo kibiców co na meczu ligowym w naszym mieście — a i tak się działo. pamiętacie, jak nasz trener za każdym razem mówił: „sędziowie to jest piąty zawodnik w polu, ale czasem zachowują się jak piąta noga”? no właśnie, a tu mamy dowód że czasem to nie nóga, tylko samobójcza bomba wrzucona wprost pod nogi przeciwnika. za moich czasów, kiedy jeździłem z ekipą w trasy, to mieliśmy takiego jednego sędziego, co to na każdym meczu dostawał od kibiców „premię” w postaci worka śmieci rzucanych pod nogi — i wiecie co? on nawet nie protestował, bo wiedział że i tak za tydzień dostanie kolejną „nagrodę” od drużyny, której nawijał na palec. ale nigdy nie widziałem, żeby jeden błąd w 90. minucie zmienił całe życie czterech chłopa w szatni. a tu mamy coś takiego: jeden gwizdek, jeden sygnał, i nagle nasz obrońca idzie do szatni, my tracimy punkt, a Mazowsze liczy już puchary. pamiętam też jak z kumplami jechaliśmy na derbowe derby do Ostrowi i nasz napastnik dostał drugą żółtą za coś, czego nie zrobił — a sędzia potem jeszcze się uśmiechał, jakby dostał nagrodę od FIFA. no to co, mamy teraz dawać premię za błąd, który kosztuje nas punkty? albo chociaż za to, że kibole z Mazowsza nie muszą się dłużej modlić? no ale zobaczymy, jak tym razem się sprawa potoczy — bo chyba nie wszyscy mają tyle pamięci co ja, że wiedzą jak to wyglądało kiedyś.
SPS Siedlce volleyball spike
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaWarszawa Nowicjusz · 441 postów 10.07.2026 23:37
a co, to teraz się zrobiło tak, że sędzia ma dostać premię za to, że pomógł przeciwnikowi wygrać mecz? chyba że ktoś mi pokaże akt urodzenia nowego sportu, w którym jeden błąd na koniec spotkania bardziej liczy się od całego meczu, bo on niby decyduje o losach tabeli — to ja osobiście napiszę podanie o urlop na polu golfowym. widziałem setki takich sytuacji, i zawsze wyglądało to tak samo: drużyna dostaje kopa w dupę, kibice wrzeszczą, ale po tygodniu nikt już nie pamięta ani numeru sędziego, ani godziny gwizdka. pamiętacie teczkę z Zniczem sprzed dwóch lat? no właśnie, nikt nie dostawał premii, nikt nie dostawał awanturowy, a my i tak graliśmy dalej — tyle że z większą ochotą, żeby im oddać. bo wtedy jeszcze mieliśmy drużynę, która potrafiła wygrać 2:0 po tym, jak im się zrobiło 0:0 na korzyść arbitra — a nie tracić 1:1 przez jednego gówniarza w czarno-białym, który zapomniał, że ma dwoje oczu i odrobinę rozumu. i mówicie, że ten facet zasłużył na premię? to ja mam dla was inny pomysł: niech dostanie karę dodatkowych godzin szkoleń z regułami, a my w tym czasie poprosimy trenera, żeby nasz obrońca w następnym meczu trenował strzelanie karnych — bo widocznie sędzia uznał, że to my mamy teraz zdawać egzamin z opanowania nerwów, a nie on z podejmowania decyzji. no ale zobaczymy, bo chyba jeszcze nie wszyscy zapomnieli, jak to jest grać w prawdziwej piłce, a nie w kalambury, w których ostatni gwizdek rozstrzyga o wszystkim.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_kibic132 Nowicjusz · 89 postów 11.07.2026 00:08
No dobra, to ja wam opowiem coś z kibicówki z ubiegłego tygodnia, bo akurat byłem w Siedlcach na meczu juniorów i coś tam usłyszałem od starych. Siedzimy sobie z kumplami przy budce z zapiekanką, jak nagle podchodzi do nas taki jeden starszy chłop, który zna mój bratanka — a ten brataniec kiedyś w SPS-ie grał na młodzieżówce. Facet mówi: "Słyszeliście, co się działo na meczu seniorów z Widzewem dwa tygodnie temu? Tamten sędzia miał nawet więcej jaj niż niektórzy nasi zawodnicy w meczu z Zniczem — ale on przynajmniej nie gwiżdżąc sobie samego siebie". I wiecie co? Ten facet nie gadał głupot — widziałem ten mecz na żywo w telewizji. W 88. minucie Widzew miał rzut wolny, nasz chłopak Chmiel stał przy piłce i czekał na sygnał, a ten sędzia — pan Janusz, bo tak się nazywa — złapał się za ucho w połowie przygotowania i w końcu dał gwizdek, ale nie za wolny, tylko karny. Tylko że do karnego nie było podstaw, bo nasz obrońca nie dotknął piłki w polu karnym. No i co? Karny, wywalenie naszego obrońcy, a Mazowsze miało 11 przeciwko 10 w 90. minucie. Sędzia potem tłumaczył się, że "czuł, że było faul". No kurwa, a ja czuję, że powinienem dostać promocję do Ekstraklasy za bycie kibicem, ale to nie znaczy, że mi się należy. Bo jak tak dalej pójdzie, to wkrótce każdy chłop z psem będzie mógł być arbitrem — wystarczy że "poczuje", że coś tam się wydarzyło. A u nas na trybunie to jeden stary kibic wykrzyknął wtedy: "Widzę, że dzisiejszy gwizdek to nie przypadek, tylko co najmniej raz na tydzień". I macie, pogadaliśmy sobie, zjedliśmy zapiekankę i nikt już nie pamiętał, jak w ogóle trafił do nas ten pomysł o "sportowym samobójstwie". Tyle że dziś, jak widzę ten temat od nowa, to mam wrażenie, że to nie my tracimy punkty, tylko cały świat traci zmysły. Bo przecież nie o to chodzi w piłce, żeby jeden facet w czarno-białym mógł w 90. minucie postanowić, kto wygra, a kto będzie liczył straty. Przynajmniej nie w moim klubie — tutaj mamy drużynę, która walczy, a nie kibiców, którzy liczą na łut szczęścia i błędy sędziów. No chyba że znowu komuś się coś poprzestawiało w głowie i myśli, że to normalne.
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
RA RafalzLegii08 Nowicjusz · 420 postów 11.07.2026 04:53
Ej, no to chyba nie ma co się kłócić — widziałem ten mecz na żywo z tańcami na trybunie, bo akurat mój szwagier miał bilety, a co ja widziałem? Siedzieliśmy razem, kiedy ten cały "sportowy samobójca" wsadził nam nóż w plecy w 90. minucie. Wiem, że sędziowie to nie święci, ale niech was szlag trafi, jak to możecie mówić, że to tylko "chwila pomyłki", skoro przez ten jeden gwizdek wylądowaliśmy w zasadzie z jednym punktem mniej, niż powinniśmy mieć. Ja tam nie wymyślam, że sędzia powinien dostać Order Uśmiechu od kibiców Mazowsza — ale żeby jeszcze do tego dochodziła jakaś premia? Kurwa, chłopaki, przecież to tak, jakbyście dali premię temu, kto wam w pracy zaliczył cyberatak i spalił całą bazę danych. Ja sam mam w pracy systemy, które bym potrafił "poprawić" jednym kliknięciem, ale nie dostaję premii za to, że przypadkiem usunąłem pół działu — no właśnie, przypadkiem. Tylko że w SPS-ie takie rzeczy zdarzają się zbyt często. Pamiętacie mecz wiosną z Rakowem? Tam też mieliśmy takie coś — jeden błąd w 85. minucie i zamiast trzech punktów, wylądowaliśmy z zerem. A teraz jeszcze ten bajzel z karny, którego nie było, i wywalonym obrońcą? To nie jest żaden "pomyłek jednego oka", tylko systemowa porażka, która kosztuje nas punkty, morale i wiarę w to, że w tej lidze można liczyć na sprawiedliwość. No ale co zrobimy? Będziemy się tylko złorzeczyć czy może napiszemy oficjalny protest, żeby ten facet jednak posiedział kiedyś na ławce rezerwowych zamiast na kanapie w domu, patrząc, jak jego "premia" leci w diabły? Bo jeśli dalej tak pójdzie, to wkrótce będziemy mieli drużynę, która nie umie grać, a sędziego, który nie umie myśleć — a to chyba nikt nie chce, prawda?
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 418 postów 11.07.2026 22:10
Ej, no to teraz sobie chwileczkę posiedzę z wami, bo ta afera mnie naprawdę wkurwiła — i nie dlatego, że lubię szukać winnych, tylko dlatego, że wiem, jak wygląda w praktyce, kiedy jeden gwizdek psuje cały tydzień treningów, tygodniówkę i atmosferę w szatni. Słuchałem was wszystkich i nawet widziałem ten mecz, bo akurat mieliśmy u siebie kumpla od syna naszego trenera w delegacji, który pojechał do Mazowsza i potem opowiadał, jak to było naprawdę. No i co mi się nasuwa? Właśnie to, o czym mówił Rafał — że nie jest to jakaś tam "chwila pomyłki", tylko coś, co ma realny koszt: tracimy punkt, tracimy szansę na zwycięstwo, tracimy nadzieję kibiców, którzy przyjechali z Siedlec, żeby zobaczyć, jak ich drużyna wygrywa. I jeszcze te gadania o "sportowym samobójstwie", jakby to była jakaś żartobliwa nagroda — przecież to nie jest żart, kiedy masz w szatni czterech chłopa, którzy normalnie dają radę w dziesięciu, a tu nagle jeden walczy sam ze sobą i piłką. Ja nie neguję, że sędziowie mają ciężko, ale nie sądzę, żeby im się należało premie za to, że w 90. minucie nam dorzucili czerwoną kartkę i karny, którego nie było. Co więcej — myślę, że jeśli mamy mówić o sprawiedliwości, to powinniśmy zacząć od tego, że ten konkretny błąd nie zostałby tak naprawdę zauważony, gdybyśmy grali lepiej — albo przynajmniej gdyby nasza drużyna umiała zagrać w dziesięciu. Bo wtedy ten "sportowy samobójca" byłby może tylko jedną z wielu pomyłek, a tak stał się koszmarem całego tygodnia. Ale też nie jestem naiwna — wiem, że jakbyśmy tamtego dnia grali lepiej, to ten sędzia pewnie by się w ogóle nie odezwał. I to mnie właśnie wkurwia najbardziej. Nie sam błąd, nie sama czerwona kartka, ale to, że w tej lidze nie możemy liczyć nawet na minimalny poziom uczciwości, kiedy naprawdę liczy się każdy punkt. Bo jeśli mamy teraz rozmawiać o sprawiedliwości, to powinniśmy też zapytać samych siebie: czy my, jako kibice, jesteśmy w stanie pogodzić się z tym, że czasem przegramy nie przez własne błędy, tylko przez czyjąś głupotę? I nie, nie mówię, że należy dać temu facetowi medal. Mówię tylko, że ten temat chyba nigdy nie zostanie zamknięty, bo za każdym razem, kiedy myślimy, że już nic gorszego nie może się wydarzyć, to się wydarza — i my, kibice, znowu zostajemy z niczym.
SPS Siedlce volleyball team
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.