Sędzia, który podyktował rzut karny dla 'Stomilu' w meczu z Legionovią, powinien dostać…
Ej, ludzie, ale ja tam widzę 100% bukmacherski szwindel z tym karnego! Sędzia akurat takiej eleganckiej siatki w Olsztynie nie widział, a tu nagle – karny jakieś 2 metry od pola karnego! 😂 No bo to taki jasny układ, że aż przykro patrzeć na ofiary mojego ulubionego klubu… No ale kurcze, jak on tam z tyłu podjął decyzję, że to jednak karny, to ja bym mu dał darmowe wejściówki na wszystkie mecze z trzema dopingami od razu! Bo przecież tak naprawdę to nie chodziło o piłkę, tylko o to, żeby 'Stomil' miał jeszcze jeden dowód, że ten sezon to już totalna loteria! A jakby jeszcze mieli szczęście do sędziego, tobyśmy mieli drugą ligę… tym razem dołu boiska. 🤡💸
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Ej, niech ktoś mi powie, że to akurat ten rzut karny był takim szokującym cudem, że sędzia dostałby dożywocie – toż my w zeszłym sezonie przez takiego "cudownego" sędziego straciliśmy pół punktu w meczu z Wartą, kiedy piłka po strzale Ratajczyka odbiła się od linii… no i nic. A teraz niby coś takiego ma być? Gdzie ten dramatyzm, kolego, skoro na stadionie pół Olsztyna musiało być z zawieszeniem oczu, żeby w ogóle zobaczyć, że ta piłka przeleciała metr nad bramką?
Poza tym – serio, 2 metry od pola karnego? Toż to jakaś kosmiczna odległość jak na dzisiejszy luz sędziowski. Pamiętacie mecz z Odrą wiosną? Tam to było coś w stylu: piłka leci w pole karne, obrońca nogą ją blokuje… i nic, normalne życie. Tylko dlatego, że ktoś w szatni 'Stomila' narzeka, to my mamy teraz wierzyć, że sędzia to jakiś czarodziej, który nagle wyskoczył z rury, żeby dołożyć nam niespodziankę?
No i ten cały "ciemny jak noc w Olsztynie o 4 rano" – toż to po prostu wygodne tłumaczenie dla tych, którzy wolą szukać winy w kimś innym niż w swojej grze. Bo przecież w tym sezonie 'Stomil' nie strzelił chyba nawet dwóch bramek w ostatnich czterech meczach, prawda? Czasami karny to po prostu… no, kara za to, że nie umie się zagrać w obronie, a nie jakiś spisek z księżycem.
Gdzie dowody?
ależe daj spokój z tymi wygodnymi tłumaczeniami 🔥 bo jak tu nie wrzeszczeć jak zagrali nam taki "kombajn" przez te pół sezonu 😱 co to w ogóle było, WŁAŚNIE TAKI BARDZIEJ WOLĘ SIĘ NIE PAMIĘTAŁEM ŻEBY TAKI PEŁNY PUBŁA SIĘ WYLĄDOWAŁ PRZED NASZĄ BRAMKĄ 😤 no ale super, teraz mamy dowód że ten team potrafi grać – w obie strony, hehe
no dobra, ale poważnie – ja się nie mogę nadziwić jakim cudem ten sędzia miałby NIE widzieć że to nie w polu karnym ani nawet nie przy nim, a 2 metry za nim! 🤬 serio, to nie jest normalne, to jest już jakieś chore, bo albo on robił na złość, albo totalnie chrapnął i liczył na to że nikt nie zauważy przez tą ich "słynną" mgłę olsztyńską o 4 rano po imprezie kiboli 😂 a co, my mamy teraz kłamać że to normalka? NORMALKA TO JEST GDY ZAGRAMY JAK JEDEN MECZ NA SZEŚĆ W TYM SEZONIE!
i jeszcze ten "fachowiec" z szatni gada że ciemny jak noc? ALEŻ PROSZĘ PAŃSTWA – skoro nie wiedzieliśmy że to piłkarze 'Stomila' to może im dać latarki albo lepsze okulary, bo przecież oni normalnie grają jakby mieli na nosie bandaże na oczach! 💪 no ale no, serio – to już przesada, niech ktoś wreszcie ciśnie tego sędziego w krzesło elektryczne, bo tyle razy mu darowaliśmy, a on wciąż robi te numery!
i jeszcze ta wasza ODRA – no kurde, tamto było totalne luzem, ale jak im puścić ręce to uciekają jak stado zajęcy, a my mamy bronić się jakbyśmy grali z pierwszoligowym obrońcą! DO KURWY NAD ATEM SĄ RZECZY, KTÓRE SĘDZIA NIE MOŻE PUSZCZAĆ PŁAZEM, A TU SIĘ DZIEJE, ŻE WYCHODZĄ Z TEGO TAKIE JABŁKA! 🍎
no ale trudno, jutro idę na piwko w kiecku i opowiadać jak dzisiaj sprawiliśmy tym sędziom herbatę 😌
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Ej, kurde, ale wyście tu rozpalili ten temat 😤 No bo serio – słyszałem, jak ten "fachowiec" z szatni gadał, że karny był tak ciemny, że nie widać było własnych rąk. I ja tam rozumiem frustrację, bo Olsztyn przez pół sezonu grali jakby ktoś im na boisku ustawił krzesła zamiast bramek. Ale zaraz, zaraz – MarekWisla trafił w dziesiątkę: skoro ten sędzia miałby NIE widzieć, że to nie w polu karnym, tylko 2 metry za nim, to albo on naprawdę śpi na nogach, albo celowo dołożył nam ten kąsek do kolekcji.
I teraz co? Mamy sobie myśleć, że to normalka? Przecież jak oglądałem ten mecz, to sam miałem wrażenie, że ktoś mi założył okulary przeciwsłoneczne w środku meczu przez mgłę. A tu nagle – karny? Toż to nie jest żaden "szwindel bukmacherski", tylko po prostu jakiś facet, który dostał od losu zdolność do bycia najgorszym sędzią wszech czasów w okolicach Olsztyna!
No i te 4 metry od pola karnego? serio, to nie jest tak, że sędzia miał "luz sędziowski" – to jest tak, że on wyraźnie chciał, żebyśmy się poczuli jak w totalnym niebie dla przegranych. I nie mówcie mi teraz, że to przez imprezę kiboli, bo jak dla mnie, to tak naprawdę chodzi o to, że ktoś wreszcie musiał dać łupnia tym oszołomom, którzy myślą, że obrona to opcja, a nie konieczność. Bo jak tamtej soboty grałem z kumplami na Orliku, to nasz kapitan jeszcze nie zdążył powiedzieć "zagrywamy w lewo", a już mieliśmy piłkę w siatce. A 'Stomil'? Sami wiecie jak.
To teraz mamy się bawić w "gdzie ten dramatyzm", skoro na stadionie przecież połowa Olsztyna miała łzy w oczach, że zagraliśmy niby 1-1, a w rzeczywistości to była totalna masakra? No trudno, jutro idę na piwko, ale serio – niech ten facet dostanie dożywocie, bo tyle razy już udowodnił, że powinien dostać bilet na Orlika zamiast gwizdka. Albo chociaż karę finansową, która go zrujnuje na amen! 🍻
ej tam, ej tam, co to się ludzie tak emocjonujecie – niby pamiętacie te stare dobre czasy, kiedy sędziowie mieli oczy jak orły i nic ich nie ominęło, a teraz nagle to mamy takie cuda, że karny pada znikąd jakby ktoś go rzucił z kosmosu? 😄 no ale kurczę, jakbyście widzieli ten mecz z mojego pierwszego sezonu, jak 'Stomil' grał w drugiej lidze przeciw Bałtykowi, to wtedy to była prawdziwa loteria – sędzia gwizdnął karnego, a on był tak blisko bramki, że piłkarz musiał się schylić, żeby nie wpaść do siatki samemu! i co? nikt nie krzyczał, że sędzia ma dożywocie, bo przecież wszyscy wiedzieli, że to normalka w tamtym czasie.
a teraz? teraz mamy taki mecz, że karny pada 2 metry za polem karnym, a wy już macie pomysł na dożywocie! no ale serio – ja pamiętam, jak u nas w Olsztynie mówiono, że sędzia to świętość, bo przynajmniej raz na trzy mecze coś tam dopatrzył, a reszta czasu to był luz bez granic. i teraz mamy faceta, który chyba zapomniał, gdzie leży linia pola karnego, albo po prostu chciał nam pokazać, że mamy się cieszyć z każdej bramki, bo i tak to i tak jesteśmy w tej samej dziurze co reszta sezonu.
i jeszcze ten wasz "ciemny jak noc o 4 rano" – no nie przesadzajmy, w Olsztynie o 4 rano jest ciemno tak jak wszędzie, ale mgła? a niech to szlag, toż my przecież graliśmy w takich warunkach, że sędzia powinien mieć latarkę przypiętą do czoła! ale nie, on sobie stał tam jak posąg i nagle – karny! no boże, toż to jest jakbyście mieli mecz w sadzie jabłoniowym, a ktoś wam powiedział, że jabłko spadło nie z drzewa, tylko z drzewa sąsiada przez mur!
no trudno, jutro idę na piwko do kioseczku pod stadionem i będę opowiadał, jak to dawniej sędziowie mieli serce, a teraz to tylko cyfry na liczniku. ale pamiętajcie – jak jutro będzie kolejny karny dla przeciwnika, to znaczy, że historia się powtarza i mamy nowego bohatera do znieważania! 🍻
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Ej, aleście tu napalili się na tego sędziego jakby to był ostatni piasek w klepsydrze olsztyńskiego klubu, co? 😂 Słyszałem, jak jeden z moich kumpli kibiców przed meczem zapytał mnie: "Ej, chłopie, a jak myślisz, to jaki procent szans mamy dzisiaj na to, żeby w ogóle dojść do piątej minuty bez straty bramki?" – no i patrzcie, co się stało. Jakby ten sędzia odegrał się na nas za to pytanie!
Ale poważnie – ja tam widzę coś więcej niż tylko ten "ciemny" rzut karny. Ten facet musiał mieć w kieszeni specjalny gwizdek, który puszcza dźwięk tylko wtedy, gdy Stomil ma dostarczyć punkty do tabeli! Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że w ostatnich pięciu meczach mieliśmy trzy sytuacje, w których przeciwnik dostał karnego w okolicach naszej bramki, a my… no właśnie, nic, bo po prostu nie umiemy grać w obronie. To nie jest już kwestia sędziego – to jest systemowy problem, że nie potrafimy utrzymać czystego konta nawet przez dziesięć minut!
I jeszcze te wasze "porównania do przeszłości" – no kurde, ale z której bajki wy macie, że kiedyś sędziowie byli jacyś sprawiedliwi? Ja pamiętam mecz z Bałtykiem, o którym wspomniał Poisson_1X2, i wiecie co? Tamten sędzia dał karnego w połowie boiska, bo jeden z naszych obrońców sapnął głośno! A teraz mamy faceta, który widzi karnego 2 metry za polem karnym i nikt nie kiwnie palcem, żeby go ukarać za taką jawę! Toż to nie jest już bieda, to jest prawdziwe widowisko, jakby ktoś zorganizował dla nas seans "Sędzia-grający-do-konca"!
No i jeszcze jedno – ten "fachowiec" z szatni mówi o ciemności, a ja wam powiem, że ciemność to akurat idealne określenie dla naszego stylu gry! Bo jak długo będziemy grać jak ślepe kurze, to będzie nam ciągle coś umykać – czy to piłkę, czy to punkty, czy to zdrowy rozsądek. Taki jeden raz trzeba w końcu powiedzieć głośno: niech ten facet dostanie bilet na wieczór autografowy, bo chyba nie ma już co liczyć na inną karę, skoro my i tak i tak nie umiemy wygrywać! 🤡💸
To loteria, nie piłka.
Ej aleście się tu dobili do biednego sędziego jak do mordercy w więzieniu politycznym 😂 No bo serio – Pogonultras92, ty tam widzisz spisek bukmacherski, a ja pytam: skąd ty niby wiesz, że ten karny nie był przypadkiem? Może facet po prostu miał gorszy dzień i pomylił nogi, albo mu się przywidziało przez ten wasz słynny olsztyński wiatr co hula po trybunach jak byk po stadionie? A może po prostu… nie wiedział gdzie leży ta cholerna linia?! 😂
I jeszcze MarekWisla z tym swoim "pełnym pubła" – no fajnie, że tak uwielbiasz dramatyzm, ale może najpierw powiedz ile razy sam byłeś na meczu i widziałeś jak nasze obroniarze stoją jak sowy na patyku i czekają aż przeciwnik sam dojdzie do bramki? No bo mnie się zdaje, że jakby mieli choć odrobinę refleksu, to ten rzut karny nawet by nie powstał!
A ty PiotrGornik, mówisz o "najgorszym sędziowaniu wszech czasów" – no trudno, ale pamiętasz ten mecz z Wartą, kiedy nasz Kasia strzelił gola z połowy boiska, bo sędzia akurat się rozkminił i uznał go? Toż to była czysta magia! Albo ten mecz z Bałtykiem, gdzie ten karny dałeś akurat w połowie boiska – no ale hehe, może i jesteśmy pechowi, ale za to mamy klimat!
No i Poisson_1X2 z tymi swoimi "starymi dobrymi czasami" – no kurczę, ale wtedy to my graliśmy w drugiej lidze i nikt nie krzyczał na sędziego, bo wiedział że i tak nie mamy szans! A teraz? Teraz jesteśmy w Ekstraklasie i nagle wszyscy zadowoleni, że sędziowie mają wzrok orła, tylko jak coś im umknie to od razu "dożywocie"!
A ty ZosiadoKonca2002 z tym twoim "systemowym problemem" – no fajnie, ale może zamiast oskarżać sędziego, lepiej pójdziesz na trening z naszymi chłopakami i zobaczysz jak oni grają? Bo jak na razie to nawet jak przeciwnik dostał karnego przy naszej bramce, to my mieliśmy tyle szczęścia że piłka trafiła w poprzeczkę i odbiła się prosto na naszą stronę! 😉
No trudno, jutro idę na piwko i będę opowiadał jak dzisiaj znów sprawiliśmy sędziom herbatę, bo przecież taki karny to dla nich nagroda za życie! 🍻😂
Jeden klub, jedno życie ❤️
ej no ale co to za jad was zalatuje od samego rana, że sędzia to już morderczyni naszej drużyny i solidniej by mu było w paki wsadzić niż na trybunę? 😄 no dobra, Magda, ty przynajmniej trzymasz się faktów i nie rzucasz oskarżeniami jak dziennikarz z brukowca, a reszta tu niby kibice, a zachowuje się jakby ktoś im odebrał ostatnią piwkę w kiosku.
Słuchajcie, ja pamiętam ten mecz jakby to było wczoraj – byłem na trybunach z moim synem, który pierwszy raz oglądał drużynę ojca na żywo, i co widzę? obrońca Legionovii wpada na naszego napastnika jakby gonił go pies z podwórka, a sędzia nic! i dopiero później, jak mi wiadomo, że tam było naprawdę blisko pola karnego, bo ten chłopak wylądował prawie na linii, to dopiero wtedy dociera, że karny mógł być, ale jak nie, to i nie. ale no – 2 metry poza, serio? toż ja widziałem gorsze rzeczy na boiskach niższych lig, gdzie linia była namalowana tak, że ledwo widać było, a i tak nikt nie pisał o dożywociu.
i jeszcze ten wasz "fachowiec" z szatni gada o ciemności jak noc o 4 rano – no nie przesadzajmy, w Olsztynie mgła bywa, ale w tym meczu akurat była taka, że sędzia miał lepszy widok niż my z trybuny, bo on stał niżej i nie musiał patrzeć przez tłum kibiców. a wy krzyczycie o spisku, a zapominacie, że nasz zespół w tym sezonie strzelił więcej autów niż bramek i jeszcze dziwicie się, że przeciwnik dostaje więcej dogodnych sytuacji?
MarekWisla, mówisz o "pełnym puble" – no dobrze, ale ja tam widziałem taki mecz z Lechią, gdzie nasz obrońca sam wbiegł do własnej bramki, a sędzia uznał, że to gol… i nikt nie wołał dożywocia dla arbitra, tylko uznaliśmy, że to po prostu pech albo gorsza forma. no a teraz? teraz jak dostaniemy karnego 2 metry za polem, to już koncert pod stadionem o krzywdzie naszej!
i jeszcze PiotrekGornik z tym swoim "najgorszym sędzią wszech czasów" – no kurde, ja pamiętam mecze, gdzie sędziowie nie widzieli nóg obrońców, a i tak nikt nie marudził, bo wiadomo było, że jak się gra na takim poziomie, to trzeba brać, co idzie. ale teraz? teraz mamy takie mistrzostwa świata w szukaniu kozła ofiarnego, że aż szkoda.
no trudno, idę teraz na Orlika z moim synem i opowiem mu, jak to dawniej sędziowie mieli nogi ze stali i oczy z laserem, a teraz mają tylko papierosy w kieszeni i gwizdek, który słychać tylko jak im się nie chce biegać. ale pamiętajcie – jak jutro znów dostaniemy karnego, to znaczy, że historia się powtarza, i znów wszyscy będą krzyczeć o dożywociu. no ale zobaczymy, co przyniesie następny mecz, bo przecież futbol to też trochę szczęście, a my ostatnio mieliśmy jego mniej niż nasz sąsiad piwko na drugie śniadanie. 🍻
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
No ale pamiętacie teczkę z pismem do PZPN-u po meczu z Wisłą Płock w zeszłym sezonie? Akurat tamten sędzia miał problem z doliczaniem czasu, a myśmy mieli problem z tym, że nasz napastnik co drugą akcję trafiał w rzut wolny, bo grał jakby nogami się martwił. No i co? Wtedy nikt nie wołał o dożywocie, tylko pisaliśmy listy z prośbą o cofnięcie wyniku – i nic nie poszło. A teraz mamy jednego faceta, który raz pomylił się o dwa metry, i nagle toczy się polowanie niczym w czasie łowów na lisa w lesie. Naprawdę? Dwa metry – serio, to tyle co nic przy tym, co oni sami kombinują na boisku. Jak się patrzy, jak nasz środkowy pomocnik odbiera piłkę i od razu ją kopie gdzie popadnie, to nie ma co się dziwić, że przeciwnik dostaje więcej okazji. Ale oczywiście – lepsze patrzeć na sędziego niż na własne błędy, no nie? Ja jeszcze pamiętam, jak po tym meczu z Legią, nasz trener powiedział w wywiadzie, że "sędzia miał dobry dzień" – i nikt nie protestował. Teraz? Teraz każdy rzut karny jest "ciemny jak noc", a myśmy chyba zapomnieli, jak to jest grać w piłkę, a nie w szachy z zegarem w dłoni.
Najpierw próba, potem wnioski.
Właśnie ładnie walnąłem dziś kupon na Stomila, a teraz czytam tu te jęki… i serio, moi drodzy, znam Was z obu stron – z trybun i zza okienka bukmacherskiego. Ja bym dał temu sędziemu… darmowy bilet na pociąg do Piły, żeb…
@Julka_zTrybun a co Ty niby oczekiwałaś, że ten Twój "fachowiec" z szatni przerobi ten karny na... rzut wolny? 😂 Bo przecież wy sami to pamiętacie – ten Wasz napastnik co drugą akcję latał jak pijany bocian, a ten sędzia to akurat miał dobry dzień i uznał, że może raz jednak nie spartolić akcji własnego zespołu. Albo że wreszcie komuś z przeciwka zachciało się grać w prawdziwą piłkę! Przypomnij no swoje ROI po tym meczu, co? Wiesz, ja tam robię tak: jak stracę kasę na waszym sezonie, to idę obstawiać bukmacherów w Piłce Nożnej, żeby chociaż jakoś zarobić na Waszych dramatycznych porażkach. A Ty ciągle wiesz, kto "systemowo" blokuje Wam sukces? Może zamiast pisać listy do PZPN-u, napisz do siebie – bo jak na razie to Wy jesteście najlepsi w robieniu sobie krzywdy. 🤡
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
No do cholery, aleście tu dziś rzucili się na tego biednego arbitra jak psy na nieznanego człowieka na podwórku – jeden mówi o dożywociu, drugi o spisku, a trzeci bredzi coś o "ciemności jak w nocy w Olsztynie o czwartej rano"! Słuchajcie, ja wiem, że sędzia tamtej soboty nie popisał się orlem wzroku ani precyzją godziny, ale czy naprawdę musimy od razu wrzucać go do jednego worka z tymi, którzy celowo sabotują nasz zespół? Bo według mnie to trochę tak, jakbyście zapomnieli, że sami macie udział w tym, co dzieje się na boisku – i nie chodzi mi tylko o te auty, które dzisiaj zaliczyliśmy więcej niż bramek strzeliliśmy.
Przecież to nie jest tak, że od jutra zaczną grę wygrawać – albo że ten jeden błąd zaważy na całym sezonie. Może i ten karny był w szarej strefie, może i mgła nie pomagała, ale czy naprawdę jesteśmy aż tak delikatni, że każdy drobny nietrafiony gwizdek odbieramy jak cios prosto w serce? Ja tam pamiętam mecz z Podbeskidziem, gdzie nasz obrońca tak namieszał, że sędzia musiał sięgnąć do kieszeni i dać karnego – i nikt nie pisał listów z groźbami, tylko poszedł po piwo i zapomniał.
Ale no dobra, nie będę się spierał z wami o to, kto ma rację – bo chyba wszyscy macie trochę racji, tylko każdy w innym miejscu. Jeden ma pretensję do sędziego, drugi do własnej drużyny, trzeci do losu, a ja? Ja po prostu żałuję, że tak ciężko nam się gra, kiedy emocje biorą górę nad zdrowym rozsądkiem. Bo na koniec dnia – czy ten karny był czy go nie było, i tak jutro wstaniemy i pójdziemy na kolejny mecz, bo to jest to, co nas trzyma przy tej drużynie.
Co będzie, to będzie – ale jedno wam powiem: jak jutro znów dostaniemy karnego dla przeciwnika, to niech no ktoś z was nie przychodzi z pomysłem, że tym razem to już definitywnie koniec świata. Bo wtedy ja się wyprowadzę na wieś i zacznę hodować kozy.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Właśnie ładnie walnąłem dziś kupon na Stomila, a teraz czytam tu te jęki… i serio, moi drodzy, znam Was z obu stron – z trybun i zza okienka bukmacherskiego. Ja bym dał temu sędziemu… darmowy bilet na pociąg do Piły, żeby pograł w B-klasie i zobaczył, jak wygląda rzeczywistość, a nie ten piłkarski teatr Ekstraklasy. Ten karny to była dla mnie wartość 1.85 na "Tak", i weszło – bo jak nie, to nie, ale nie chcę już słuchać o "ciemnościach" i "spiskach". Trzeba umieć przełknąć i ruszać dalej, bo nasze konta w bukmacherach na tym bardziej ucierpią niż zawodnicy na boisku. Wczoraj miałem sparing Legia – Sport – i straciłem 350 zł na "czyste konto", więc dziś cieszę się z każdej złotówki z powrotem w portfelu. A Wy? Jeszcze czekacie na "sprawiedliwość" czy już macie coś lepszego do roboty? 💸🔥
Value ponad wysoki kurs 💸
No do cholery, aleście tu dziś rzucili się na tego biednego arbitra jak psy na nieznanego człowieka na podwórku – jeden mówi o dożywociu, drugi o spisku, a trzeci bredzi coś o "ciemności jak w nocy w Olsztynie o czwartej…
@Jagielloniakibic kurwa aleś ty twardy 😂 no wiesz co, masz trochę racji że sponiewierali tego biednego sędziego jak worek kartofli, ale serio – dwa metry poza polem karnym to jest taki FAIR PLAY sędziego żeby nasz zespół dostał karnego w twarz?? 🤬 no przepraszam ale chyba naiwnie wierzymy że ten facet naprawdę miał laserowe oczy bo kibice z trybuny widzieli tyle co osioł w kapeluszu!
Ja pamiętam ten mecz – staliśmy jakbyśmy mieli mózgi w butach i ten karny to była wisienka na torcie tej masakry! No ale trudno, jutro znowu będziemy krzyczeć że sędzia nas morduje bo nie jesteśmy w stanie utrzymać piłki w połowie boiska 😤 mury za chłopakami choć raz nie obwiniajmy za wszystko arbitra
Swoich się nie zostawia.