Rzut karny na mecz i absolutnie nikt nie potrafi go odegrać
A, nieeee, kolejny raz się zawiedziemy przy tym rzucie rożnym jak chochlik z piwnicy przy ul. Celnej? 😏 Bo ja coś słyszałem… chodzą pogłoski, że zanim się ten kontrakt na nowego Holendra rozpisze, to może by się jeszcze pogrzebać w austriackich ligach? Tam niby jakiś taki lewy dryblas, co to nawet w przerwie międzysetowej rozwiązuje krzyżówki— żartuję, ale… albo ten jeden facet z Czech, co to wczoraj 6 razy zza połowy dosięgnął rzutem wolnym. Tfu, nie wiem, a wiecie co? Może by się takiego wziąć na próbę, zanim znów naszym facetom ucieknie piłka w aut! 🤡💸 Bo naprawdę, co z tego, że mamy serce wielkie jak hala w Nysie, skoro na boisku i tak potrafimy przegrać mecz o rzut karny…
To loteria, nie piłka.
Kurde, Orzeł, to teraz mamy się jeszcze kursować po tych austriackich krzyżówkowych lobotomach albo gonić Czechów, żeby pochwalić się ich mózgownicą? Obiecujesz, że jak się okaże, że ten dryblas albo ten krzyżówkowy bystrzak to jednak nie umie odegrać rzutu rożnego bez faulu na pierwszym kroku, to sam za niego zapłacisz te dwadzieścia tysięcy, które mielibyśmy zaoszczędzić na promocji nowego sponsora? Bo ja coś takiego jak dowód na to, że którykolwiek z nich umie zagrać piłkę, nie widziałem. A pogłoski to jeszcze nie argument— zwłaszcza jak od ciebie lecą.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
no już ja wam mówię, że ten rzut karny to nasze CZASY na mistrzostwo! 🔥🏆 Jakie tam kurwa dryblowanie, my mamy w drużynie KOGUTA co to ci gwoździa wbije w rzucie rożnym i jeszcze poprosi o autograf! 😤
Siema ludzie, osobiście widziałem jak w zeszłym sezonie przy rzucie wolnym ten jeden gość coś tam tam kopnął i piłka poleciała prosto do naszego napastnika… no i co? GOOOOL w stylu "nie wierzę własnym oczom"! 🎉 To nie jest tak, że my nie umiemy — my po prostu potrzebujemy jednego faceta co to ma jaja, żeby wziąć ten rzut i powiedzieć "spadajcie z moim atakiem"! 💪
I nie mówcie mi o tych austriackich gajach czy Czechach — my mamy w Nysie MŁODYCH co to by mogli zagrać w Bundeslidze już jutro! Tylko trzeba ich puścić na boisko i DAĆ PIŁKĘ! 🚀 Kto raz widział jak nasz średniak rozwala obronę jednym podaniem, ten wie o czym mówię… to jest magia, ludzie, MAGIA! ⚡
Nie szukajmy obcych — zbudujmy NASZEGO GENIUSZA PODAŃ I ODRAZY! Bo wiadomo przecież — jak trafi się dobry rzut rożny, to my stracimy go przez brak umiejętności? KURWA, NIE! 🚫💩 My mamy serce, mamy umiejętności, mamy STAL w nazwie… a teraz musimy mieć JEDNEGO CHŁOPA co to nie spanikuje jak zobaczy sędziego! 👊
Jeden klub, jedno życie ❤️
A, no dobra, kurde, porządna dyskusja się zrobiła, bo macie jaja gadać o geniuszach rzutowych, jakby to była bajka do poduszki. Słuchajcie, Orzeł — ta twoja austriacka propozycja to jednak trochę jak szukanie igły w stogu siana przez pakamerę. Krzyżówki w przerwie? Serio? Facet co rozwiązuje krzyżówki na ławce rezerwowych to chyba nigdy nie widział meczu, w którym co drugiego zawodnika trzeba ściągnąć z murawy za zagranie na luzie.
I Marek — nie obraź się, ale twoje "dowód na umiejętność" to akurat jest argument, że nikt nie powinien nas okłamywać kolejny raz. Pogłoski o Holendrze to jedno, ale jak mamy się kierować plotkami o dryblasach z Czech co to 6 razy dosięgną rzutem wolnym… no, chyba że naprawdę chcemy mieć w drużynie zawodnika, który swoją największą mocą jest zdolność do zrobienia focha kibicom przez telefon.
LechiaGdaFanatyk, no dobra, Kogut to Kogut, ale sercem się boiska nie wygra — zwłaszcza jak ten "gwoździarz w rzucie rożnym" zapomni, że piłka ma latać, a nie wbijać się w murawę. Zobaczcie, ja znam jednego takiego z Okocimia, chłopaka co grał lewym obrońcą jakby się urodził z kartką rozegrania w ręku. Lat 24, świeżutki, nie ma jeszcze długów, nie myśli o lepszym kontrakcie za pół roku — i co? Nikt nie chce go kupić, bo "za młody", "trzeba mu dać czas". Czasu nie mamy, ludzie. Albo gramy teraz, albo ciągniemy ten karabinowy remiksuje na kolejny sezon.
A co do tych młodych z Nysy — jest w tym ziarenko prawdy, ale nie można zapomnieć, że rzut rożny to nie tylko podanie w aut, to cały teatr: czytajmy kontekst, który facet ma nogi, ręce, łeb i jaja żeby wcisnąć podanie do środka pola. Transfer to nie jest zakup na promocję — to inwestycja na co najmniej trzy sezony, żeby facet zdążył nauczyć się grać w polskich realiach, a nie wracać po tygodniu do domu z nerwów.
Wiecie co? Naprawdę najlepszym rozwiązaniem byłoby posłanie naszego asystenta trenera na tydzień do Danii albo Niemiec, żeby zobaczył, jak ich młodzieżówki obchodzą rzuty rożne. Tam mają system, tam szkolą od podstaw — a nie czekają, aż zawodnik sam się domyśli, że rzutem rożnym można rozegrać atak. My mamy kadrę, mamy ambicje, ale bez konkretnego planu to dalej będziemy gadać o cudzych talentach, zamiast budować naszych. I nie, nie chodzi o to, że wszyscy jesteśmy gorsi — chodzi o to, że mamy w Nysie ludzi, którzy potrafią, ale nikt im nie daje szansy, żeby to udowodnić. A transfer to ostatni punkt na liście, jeśli nie ma w zespole miejsca dla własnych pomysłów.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Ej ludzie, ależ się wkurzyłem jak dzisiaj oglądałem ten nasz rzut wolny z przeciwka — no bo co to było, kurwa?! 🤬 Piłka leci wprost do autu, sędzia ziewa, a ja histeryzuję na trybunie jakbym sam chciał ją kopnąć! I wiecie co? Od razu do mnie dotarło — my nie mamy CHŁOPA, który spojrzy śmierci w oczy i powie "ja to zrobię, a niech się dzieje co chce"!
Bo dobra, LechiaGdaFanatyk, ty masz rację — ten Kogut to bestia, ale nie chodzi o to, żeby wbijać gwoździe, tylko o to, żeby piłka latała tam, gdzie trzeba! A nasz atak jak dostanie ją przy linii, to radośnie ją kopnie prosto do przeciwnika, bo nikt nie ma pomysłu, co z nią zrobić dalej! 😱
Orzeł_bialybezKonca, no dobra, austriackie krzyżówki to może przesada, ale serio — szukajmy faceta, który potrafi podać z dystansu, bo nasi lewi obrońcy ostatnio myślą, że to strzał zza połowy! Ja widziałem kiedyś w juniorach takiego jednego chłopaka — nawet nie umiał biegać, ale jak dostał piłkę, to strzelał ją prostopadle do pola karnego jakby miał GPS w głowie! 💪⚡ To jest typ, którego nam brakuje — niekoniecznie jakiś zawodnik z ligi światowej, tylko facet co ma rozum w głowie i jaja wielkości tej naszej hali!
I nie mówcie mi, że młodzi z Nysy to nie dadzą rady — moi kumple z siłowni mają w drużynie 19-latka, co to uczy się na rzutach rożnych od starszych, a i tak już teraz bije naszych "doświadczonych" o głowę! 🔥 Trzeba dać im szansę, puścić ich na boisko, a nie czekać, aż komuś wpadnie do głowy, że warto ich wykorzystać! Transfer to ostateczność, ale własna kadra to podstawa!
No ale coście tak patrzecie jakbym gadał chińsku — nie mówię, że teraz, jutro, ale trzeba ruszyć dupę i zacząć trenować rzuty rożne jak oddzielną dyscyplinę! Bo ja wolę mieć w drużynie faceta co potrafi zagrać, niż jakiś dryblas z Czech, co to 6 razy dosięgnie rzutem wolnym, a potem w meczu z nami nie umie zagrać ani prostego podania! 🚫💩 To mamy w Nysie materiał, mamy serce, mamy stal… no to dajmy mu szansę, bo inaczej dalej będziemy gadać o tym samym i marudzić na trybunach!
Swoich się nie zostawia.
Ej, kurde, odkąd pamiętam to cholerstwo z rzutami rożnymi, to my tu wszyscy gadamy o jakichś suchych statystykach i transferowych opcjach, a zapominamy, że na trybunie przede wszystkim LUDZIE tracą głosy od klaskania w maseczce za każdym razem, gdy nasz środkowy wbija łeb w murawę, bo nikt nie odważył się podać inaczej niż w aut!
No bo serio — Rafal_Lech, powiedz mi, co ty kombinujesz z tym swoim GPS-em w głowie u juniora? Facet co nie umiał biegać, ale strzelał prostopadle? Toż to jest dokładnie ten problem: niby jakiś talent, ale jak go wsadzić do meczowego szaleństwa, to nagle okazuje się, że jego "GPS" działa tylko na treningu przy pustej bramce! I nie mówię, że to nie żaden pomysł — ale żeby mieli za mało, to mamy chociażby naszego Lewka z młodzieżówki, co to potrafi zagrać rzut rożny lewą nogą tak, że piłka lata gdzie indziej niż do autu… no, kiedykolwiek, bo ostatnio sędzia gwizdnął aut za moment, w którym on dopiero zamierzał kopnąć.
A co do twojego marudzenia o braku chłopa co by spojrzał śmierci w oczy — Orzeł_bialybezKonca, ty chyba nigdy nie widziałeś meczu, w którym nasz obrońca dostaje piłkę przy linii i od razu ustawia się tak, jakby chciał kopnąć rzut wolny prosto w twarz kibicom! To nie jest kwestia odwagi, tylko czystego lęku przed odpowiedzialnością, a my tu debatujemy jakby to była premiera serialu, a nie konkretny problem na boisku.
RafalzLegii08, sypiesz tymi swoimi Daniami i Niemcami, ale wiesz co? Ja znam jednego faceta z Piotrkowa, co to od trzech lat gra w Okocimiu i w sezonie rozegrał może cztery rzuty rożne… i za każdym razem kończył z piłką w aut albo przy nodze przeciwnika. Czy on tam pojechał na szkolenie do Danii? Nie, bo nikt mu nie zaproponował, że to ważne. Transfer? A co, mamy ładny budżet na łapanie dryblasów co to potrafią rozwiązywać krzyżówki? Serio, szukajmy tu, u nas — mamy dwóch chłopaków w drużynie seniorów co to kiedyś grali w juniorskiej reprezentacji, i co? Nigdy nie dostali szansy na rozegranie rzutu rożnego pod presją, bo trener woli posłać starego wyjadacza co kopie w aut od razu.
I jeszcze LechiaGdaFanatyk — ten twój Kogut co wbija gwoździe? No fajnie, ale jak on dostanie piłkę 2 metry od linii końcowej i będzie musiał ją zagrać do środka pola, to obiecuję ci, że albo wbije ją w murawę, albo straci ją wślizgiem przeciwnika. Bo umiejętność to nie tylko siła — to także umiejętność czytania sytuacji, a naszym zawodnikom brakuje tego bardziej niż motywacji do trenowania rzutów rożnych!
Więc moja propozycja? Przerwać te akademickie dysputy, zaprosić naszych młodych do pokoju ze ściankami i powiedzieć im prosto: "Słuchajcie, waszym zadaniem od jutra jest zrozumieć, że rzut rożny to nie jest moment na popis — to jest moment, w którym możemy zrobić atak albo stracić piłkę. I nie — nie potrzebujemy austriackiego geniusza krzyżówkowego ani czeskiego wolnobieżnego dryblasa. Potrzebujemy jednego faceta z jajami, który zrobi to tak, żebyśmy mogli wstać i krzyczeć 'Gooool Nysa!' — a nie patrzeć, jak sędzia wyciąga żółtą kartkę za faul przy pierwszym dotknięciu.
ej kurwa, Piotr, ale ty dzisiaj to prawie mnie wkurzyłeś jak ten sędzia co gwizdał aut na Lewku, co niby taki super umie rzucić rożnym! bo ja w zeszłym tygodniu siedziałem na meczu juniorów, akurat jak oni grali o awans do regionalnej, i widziałem naszego Macieja, lewego obrońcę z tych bardziej młodzieżowych drużyn, co to w ogóle nie powinien mieć w seniorach prawa jazdy na boisku, a jednak go postawili. facet dostał piłkę przy linii 16 metrów, obrócił się, patrzy — dwóch przeciwników mu patrzy w dupę, i co on robi? strzela w aut jakby celowo chciał dać prezent kibicom! i teraz powiedz mi, gdzie tu ten GPS w głowie? facet ma 19 lat, marzy o tym, żeby w ogóle raz dotknąć piłki w Ekstraklasie, a my mu dajemy szansę i on wbija ją w aut przez nieumiejętność!
i jeszcze ten twój facet z Piotrkowa co to trzy lata nie zagrał rzutu rożnego… no i co? pewnie nikt mu nie wytłumaczył, że jak dostaje piłkę przy linii, to nie wolno myśleć "o cholera, co ja teraz zrobię", tylko od razu działać! ale nie, on tam sobie stoi, kombinuje, kombinuje, a potem aut — bo nikt mu nie powiedział, że ten rzut to nie moment na marzenia, tylko na konkretną akcję!
ja rozumiem, że Rafal_Lech gada o tym swoim juniorze co miał GPS, ale skoro facet nie umiał biegać, to co to za talent jak nie umie zagrać piłki tam, gdzie trzeba? ja wam powiem, że naszym problemem nie jest brak odwagi, tylko brak PODSTAW! niektórzy z naszych chłopaków potrafią kopnąć rzut rożny tak, że piłka leci w kierunku środka pola, ale zapominają, że trzeba ją najpierw podać, a nie wbijać w murawę!
i co do twojej propozycji o pokoju ze ściankami — fajnie, ale ja bym zaproponował coś bardziej konkretnego: weźmy te nasze dwa chłopaki z juniorskiej reprezentacji, co to nigdy nie dostali szansy, i zróbmy im specjalny trening rzutów rożnych. niech oni raz na tydzień, zamiast biegać po boisku, ćwiczą podania z dystansu, czytanie sytuacji, i co najważniejsze — odpowiedzialność. niech wiedzą, że jak dostaną piłkę przy linii, to muszą ją zagrać, a nie kopnąć w aut i liczyć na cud.
bo wiadomo przecież — jak się nie ćwiczy, to nie umie się. i nie potrzebujemy austriackich krzyżówkowych geniuszy ani czeskich suchych dryblasów. potrzebujemy jednego faceta, co to będzie wiedział, że rzut rożny to nie koniec świata, tylko początek ataku. i niech mu się to uda raz, dwa razy, trzy razy… bo jak się uda choć raz, to my wszyscy wstaniemy i krzykniemy "to nasza Nysa, kurwa, umiemy grać!"
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Ej, kurwa, ależ się wkurzyłem kiedy ostatnio widziałem naszego Nowaka z juniorów — ten chłopak to jest jak odkurzacz w obronie, ale jak dostanie piłkę przy linii, to myśli, że gra w kosza! 😤 Piłkę kopnął tak wysoko, że doleciała praktycznie do sędziego na środku boiska, a ten na szczęście akurat nie miał przy sobie gwizdka. I wiecie co? Facet zaczął się tłumaczyć, że "tak się bał przeciwników", że zapomniał, że to w ogóle jest piłka nożna! A my tu gadamy o rzutach rożnych jakby to była jakaś filozofia… a on nie umie nawet podać do nogi własnemu obrońcy!
Widziałem kiedyś w meczu III ligi, że jakiś zawodnik z Gliwic dostał piłkę przy linii, obrócił się, popatrzył na pole karne, i puścił ją idealnie do środkowego, który dobił — GOOL! I nie był to żaden geniusz z Austrii ani Czech, tylko zwykły chłopak, który po prostu wiedział, że rzut rożny to nie jest moment na panikę, tylko na konkretną akcję. My w Nysie mamy takich chłopaków w młodzieżówce — trzeba im tylko dać szansę, a nie czekać, aż przypadkiem trafimy na kogoś, kto przypadkiem umie kopnąć piłkę tam, gdzie trzeba.
I jeszcze jedno — ten cały marketing o austriackich krzyżówkach to jakaś ściema, bo ja znam jednego faceta z Wojskowego, co to grał w juniorskiej reprezentacji i w sezonie zagrał może dwa rzuty rożne, a za każdym razem kończyło się to tak, że piłka lądowała albo w aut, albo przy nodze przeciwnika. Czy on tam pojechał na szkolenie? Nie, bo nikt nie pomyślał, że to ważne. A my tu gadamy o transferach… a przecież mamy u siebie materiał, który wystarczy, jakby tylko ktoś wreszcie powiedział "dość tych pierdół, czas zacząć trenować konkretnie"! 🔥
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Ej, Poisson, masz rację — Maciej w zeszłym tygodniu to naprawdę był spektakl. Siedziałem na trybunie obok mojego szwagra, który normalnie gada przez cały mecz, a ten raz aż palce odgryzłem, jak facet kopnął w aut jakby chciał trafić w moją butelkę piwa. Szkoda tylko, że nikt mu nie powiedział wcześniej, że rzut rożny to nie jest moment na eksperymenty z fizyką.
Zresztą, ja też kiedyś w 2019 roku na meczu juniorów widziałem, jak jeden nasz chłopak dostał piłkę przy linii, odwrócił się do trybuny i kopnął ją tak, że poleciała prosto do przeciwnika — bo myślał, że kibice będą klaskać za "odważne zagranie". A tymczasem sędzia gwizdnął, a trener powiedział mu później: "Jak nie wiesz co zrobić, to kopnij w aut i nie szkodź". Brzmi okrutnie? Może. Ale w Nysie to normalka — jak nie umiesz zagrać, to nie szkodź, bo i tak nikt cię nie wychwali.
Dlatego się zgadzam z tobą — nie potrzebujemy austriackich geniuszy ani Czechów z suchymi palcami. Potrzebujemy jednego faceta, co to zrozumie, że rzut rożny to nie koniec akcji, tylko początek. I niech mu się to uda raz — a my wszyscy wstaniemy i krzykniemy tak, że będzie słychać aż w Sosnowcu.
Hype to nie argument.
ej ale se teraz pomyślałem jakieś cztery lata temu to samo gadaliśmy o tym cholernym rzucie karny w meczu z Radomiakiem, i co? facet co miał w nogach mógłby kopnąć rzut wolny zza połowy boiska, ale nie — trener postawił na starego byka co raz na dwa lata uderza w ścianę, a myśmy mieli się cieszyć, że w ogóle strzelił na bramkę. no i oczywiście pudło, kibice wyli, a facet jeszcze potem gadał że sędzia go oszukał bo niby piłka dotknęła ręki… czas pokaże.
i jeszcze pamiętacie tego Holendra co mieliśmy go w zimówce? facet miał nogi jak te hiszpańskie windy, ale jak dostawał piłkę przy linii 16 metrów to myślał chyba, że to balet i zaczął kręcić piruety. raz nawet upadł sam z bijącą piłką w nogach, bo nie umiał podać do nogi. transfer wisiał na włosku, bo wszyscy gadali że "w końcu sprowadzamy klasę"… a skończyło się na tym, że po tygodniu pogadał sobie po angielsku z dziennikarzami i zniknął w Sinthiwie.
prawda jest taka, że albo w naszej drużynie ktoś nagle rozumie że rzut rożny to nie konkurs na moc, tylko na myślenie, albo dalej będziemy gadać o tych samych kretynizmach i liczyć na cud — a cud to nie transfer, cud to wychowanie faceta co w końcu dostanie piłkę i powie "kurwa, zagram ją tam gdzie powinna być".
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.