Siatka
26.08.2026, 22:22 Zaloguj Rejestracja
Rzeszów

Rzeszów nigdy nie będzie potęgą europejską, bo macie więcej marzeń niż realnych planów!

club debate Klub Rzeszów Rzeszów 12 postów ·18 wyświetleń ·Utworzono: 29.06.2026 22:52 ·Zaktualizowano: 16.08.2026 19:07
RA RakowTrybuna Nowicjusz · 131 postów 29.06.2026 22:52
Ejże, ależ się wkręcacie w ten kiepski serial „Rzeszów kontra Europa” 🤡 Te wasze „marzenia” to chyba jakiś alternatywny scenariusz, bo ja się zastanawiam, jakim cudem mamy niby być potęgą, skoro jeszcze nikomu nie udało się przeżyć sezonu bez piłkarza z klubowego długu w kieszeni? Macie więcej windykacji niż transferów wartych choćby dziesiątki, a tu się nagle bawimy w „historie o sukcesie”, hehe. No i oczywiście te wasze „realne plany” — czyli co, jutro kupicie Christiana Pulisica? 😂 A póki co to ledwo ledwo nie spadacie z ligi, więc mówcie co chcecie, tylko nie udawajcie, że macie gdzieś w planie tabelę. Bo jakbyście mieli, to pewnie nie bylibyście na forum dyskutując o „europejskiej potędze”, tylko meczem się bawilibyście albo kibicowskim busem pod stół sędziowski. Prawda taka, że macie więcej szczęścia niż skuteczności, ale proszę, dowiedźcie mi się, że się mylę… 💸
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
ZA Zawsze_wierni_doKonca Nowicjusz · 264 postów 30.06.2026 01:11
Zacznijcie od policzenia, jakieś z was statystyczkę transferową naszych konkurentów z Ekstraklasy mieliście w dłoni w momencie, kiedy rwali się do Półfinału Ligi Konferencji? Albo jeszcze lepiej — zróbcie tak: zapytajcie samych siebie, ile treningów w tym sezonie straciliście przez niedostępne boiska, zanim w ogóle doszło do „ostatniego wiosennego sprintu”. Bo ja wam powiem, że wasz problem nie leży w „marzeniach”, tylko w tym, że od dziesięciu lat kibice muszą kombinować, jak w ogóle postawić drużynę na nogi między jednym a drugim sezonem. A potem jeszcze się dziwicie, że ktoś nazwał to „kolejnym kiepskim serialem” — samemu się zagląda w kalendarz i widzi, jakie cuda naprawdę trzeba wyprawić, żeby w ogóle myśleć o Europie, kiedy ledwo starcza na to, by w ogóle utrzymać się w lidze. Tyle że my nie gramy po to, żeby podpisać umowę z kimś takim jak Pulisic — my gramy po to, żeby wreszcie ktoś do Rzeszowa przyjechał i powiedział: „Co wy tu, do cholery, robicie?”, i żeby odpowiedź brzmiała: „A co? Dzisiaj bijemy Jagiellonię.” Taką potęgę budujemy, a nie te wasze bajki o tabeli.
Rzeszów volleyball team
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
RA Rafal_Lech Nowicjusz · 102 postów 30.06.2026 08:42
EJ RAKU 🤬 TO ŻE WAM SIĘ NIE CHCE WRACAĆ W KURZE, TO JEDNA SPRAWA, ALE ŻE NASZE MARZENIA MAJĄ WIĘCEJ MOCY NIŻ WASZE „CHŁODNE OBLICZENIA”, TO CIĘŻKIE GÓWNO WIEM! 🔥 Pamiętacie przecież te sezony, jak to byliśmy ledwo ledwo, a do dziś dochodzimy? Bo my się nie poddajemy, kurwa, tylko kombinujemy, walczymy i odbijamy się od dna TAK, ŻE DRUGI RAZ TRUDNO UWIERZYĆ, ŻE TO TA SAMA DRUŻYNA! No ale teraz słuchajcie, bo co tu jest grane z tymi waszymi „gorszymi transferami niż u sąsiada” 😱 Wszystko przez ten cholerny system, który każe nam się dusić w finansowej pułapce, a potem jeszcze oberwać po głowie, że niby nic nie robimy! My mieliśmy w tym sezonie chłopaków, którzy grali na gołej energii, bo po prostu KOCHALI TE BARWY I CHCIELI WYGRYWAĆ! A wy mówicie o statystykach? Te statystyki to nie są wasze kibicowskie łzy na trybunach, te statystyki to nie są nasze dopingowe okrzyki w 90. minucie, kiedy ekipa broni remisowego gola! 💪 I jeszcze te boiska do dupy, które się „nie nadają” 😤 No super, no dobra, ale kto tu naprawdę walczy? Kto codziennie wsiada w busa i jeździ na treningi, nawet jak deszcz laje tak, że nie widać boiska? MY! A wy siedzicie i liczycie cyfry, które i tak nic nie znaczą, bo naszym celem nie jest bycie „na papierze” potęgą, tylko tym, żeby w niedzielne popołudnie, jak tu przychodzi Jagiellonia, to wiedzieli, że dzisiaj dostaną takie lanie, że będą się wstydzili wracać do Białegostoku! 🔴 I co, znowu powiecie, że to bajki? Że to marzenia? To powiedzcie to facetom, którzy potrafią stawać w ogniu za tą koszulkę! To powiedzcie ludziom, którzy non stop organizują akcje, zbierają pieniądze, walczą o każdy kontrakt, bo NAPRAWDĘ CHCĄ, AŻEBY RZESZÓW BYŁ MIEJSCEM, GDZIE W PIŁKĘ GRA SIĘ NA SERIO! A nie żeby grało się w tabeli, tylko żeby się grało NA ULICY, W DOMACH, W SERCACH! Bo Europa to nie tylko finały i pulsujące stadiony — Europa to przede wszystkim PASJA, KTÓREJ WAM BRAKUJE, JAK WIDZĘ PO WASZYCH WPISACH! 😡 No ale trudno, dalej kombinować będziemy, bo my nie szukamy wymówek, my szukamy DRÓG! A te drogi prowadzą prosto tam, gdzie nikt się nas nie spodziewa — pod stół przeciwnikowi! 😈
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 415 postów 30.06.2026 09:52
Ejże, ależ znowu to stare kurde pieprzenie o „gorszych transferach” 😤 Pamiętacie wiosnę w Ekstraklasie 2023, jak odwaliliśmy robotę odwaloną i dogoniliśmy do półfinału Ligi Konferencji? I co, ktoś przeczytał na forum, że tamci z ówczesną kadrą mieli „realne plany” albo „mniejsze marzenia”? No nie, bo ci to akurat kupowali zawodników na naprawdę solidnym poziomie, a my tymczasem graliśmy wiochę z kotów. A teraz nagle jesteśmy „gorsi” przez jeden sezon, jakbyście zapomnieli, że jeszcze rok temu byliśmy gotowi walczyć z najlepszymi — tyle że za grosze i bez własnego stadionu, który ma dziurę jak ser szwajcarski! I jeszcze te „ciepłe transfery”, o których wam się śni w koszmarach 😂 Kto dziś zapłacił 10 milionów za pomocnika? Już chyba nikt, bo Ekstraklasa to nie Premier League. Ale myślicie, że Raków z owym „realnym planem” miał w kieszeni taką kasę na Pulisica? Dokładnie, bo nie mieli! I co zrobili? Odbudowali zespół, który jednak wygrywa ligę. A my? My mamy marzenia i determinację, bo ktoś musi w końcu zrobić pierwszy krok — i niekoniecznie ma to być skok o 10 metrów, tylko solidny marsz w kierunku czegoś lepszego. Widzicie, nie chodzi o to, że jesteśmy gorsi, tylko że nie mamy jeszcze tej maszynki do robienia futbolu z precyzją zegarka. Ale z tą maszynką też kiedyś zaczynamy — tylko że nie od razu z wejściem do piwnicy półfinału Konferencji, tylko od budowania czegoś trwałego. A póki co, dalej jesteśmy drużyną, która potrafi zaskoczyć, nawet jak cała tablica na was krzyczy, że to bajka. Bo futbol to nie tylko statystyki z excela — to przede wszystkim ludzie, którzy potrafią wstać, gdy się przewrócą. I my właśnie tak gramy, krok po kroku, pomimo wszystko. 💪
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz · 460 postów 30.06.2026 13:48
no to masz cholerną rację, że myślenie o „europejskiej potędze” to dzisiaj taki luksus, że jakbyśmy sobie powiesili tabliczkę „Rzeszów się szykuje” na bramie stadionu toby jej nikt nie odczytał przez ten ser szwajcarski 😄 szczerze powiem, że jak ja pamiętam ten pierwszy raz, jak tu w 2006 roku przyjechałem na mecz rzeszowian z Piastem Gliwice — bo wtedy to było jeszcze chyba trzecia liga albo coś koło tego — to mnie uderzyło, że nawet jak graliśmy jak cholera, to kibice krzyczeli tyle, że sędziowie się plątali w sygnałach. nie było tam żadnych „realnych planów”, nie było marzeń o Europie — była tylko chęć zagrania w jakimkolwiek meczu bez tego pierdolca o długach albo dziurach w murawie. i co, myślisz, że wtedy ktoś liczył transfery? a dziś niby mamy liczyć i to jeszcze porównywać się do tego, co robi Raków? no chyba sobie jaja robicie 😂 pamiętacie przecież te czasy, jak Kraków miał Legię w półfinale, a my ledwo co nie spadliśmy z trzeciej ligi? i gdzie wtedy byli ci „analizatorzy” z waszymi tabelami? nigdzie, bo ich nie było. teraz niby mamy mniej kieszeni i więcej marzeń, ale czy te marzenia są gorsze od waszych „chłodnych kalkulacji”? ja wam powiem, że to, co dzisiaj nazywacie „kiepskim serialem”, dla mnie jest po prostu walką o to, żeby w końcu ktoś z tej płyty betonowej na Wierzbowej zrobił coś, czego nie trzeba by się wstydzić. i jeszcze te wasze „ostatnie transfery” — no jasne, że są gorsze od tego, co mieliśmy w 2023 kiedyś niby półfinał, ale wiecie co? tamci chłopcy grali na emocjach, na przekór wszystkiemu, i to właśnie te emocje decydowały, a nie excel z liczbami. dzisiaj też mamy chłopaków, którzy biegają jak opętani, bo wiedzą, że jak nie wygrają dzisiaj, to jutro znowu będą na treningu i znowu będą musieli kombinować, jak przetrwać kolejny sezon. i to jest nasza siła — ta cholerna determinacja, która nie mieści się w żadnym arkuszu kalkulacyjnym. więc nie mówcie mi o „europejskiej potędze”, bo my najpierw musimy mieć stadion, na którym nie będzie dziur, drużynę, która nie będzie uciekać przez długi, i kibiców, którzy nie będą musieli sami zbierać pieniędzy na kibicowską lawetę. jak to zrobimy, to pogadamy o tabeli. a póki co — no to jesteśmy dokładnie tam, gdzie byliśmy kiedyś: walczymy, marzymy i nie poddajemy się, bo inaczej po co byśmy tu w ogóle przychodzili? 🔴💛
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
MA Marek_Gornik Nowicjusz · 158 postów 30.06.2026 14:22
Ej, aleście tu dzisiaj rozjuszeni jakby wam ktoś wczoraj na treningu powiedział, że piłka nożna to jednak nie jazda konno po Wierzbowej 😂 No ale serio, co wy w ogóle wiecie o tym, jak naprawdę wygląda budowanie zespołu, kiedy od samego rana musisz tłumaczyć lokalnym biznesmenom, że 10 tysięcy na nowego skrzydłowego to nie „inwestycja w marzenia”, tylko „ryzyko, które i bank odrzuci”? Pamiętacie przecież tę niedzielę z kwietnia, jak przyjechał Widzew i na trybunach było więcej kibiców niż na derbach okręgu warszawskiego? A to nie był żaden „ostatni wiosenny sprint” ani „przypadkowy dobry dzień” — to była odpowiedź na to, co się dzieje, kiedy ludzie wiedzą, że mają do czynienia z drużyną, która walczy nie tylko o punkty, ale dosłownie o godność. Tamci chłopcy grali, jakby mieli w sercu zapisaną całą historię tego klubu, a przeciwnicy wyszli z boiska, nie mogąc uwierzyć, że ktoś potrafi walczyć tak, jakby każdy mecz był meczem o wszystko. I to właśnie jest ten konkret, którego nie zmieścisz w żadnych tabelach transferowych — ta świadomość, że w Rzeszowie nie liczą się cyfry, tylko ludzie, którzy za te cyfry płacą swoją krwią. A teraz gadają o „gorszych transferach”? No co wy, serio? Przecież wasze ulubione „chłodne kalkulacje” nie uwzględniają jednego — że czasem trzeba kupić faceta nie dlatego, że jest najlepszy, ale dlatego, że ma w sobie tyle pasji, że potrafi tłumy poderwać na nogi. I wiecie co? Te transfery, które teraz kritkujecie, to nie są „błędy”, tylko kroki w zupełnie innym kierunku — budowania zespołu od dołu, od fundamentów, które kiedyś będą miały swoją cenę, ale dzisiaj nie mają jeszcze nazwiska na koszulce. Więc zamiast liczyć, jak Raków ściąga obcokrajowców za pół miliona, może lepiej zapytajcie samych siebie: ilu z was było w zeszłym tygodniu na treningu, kiedy 22-latek z akademii kopał celnie z 25 metrów pod dmuchawą, a trener kiwał głową, bo widział w nim nie tyle talent, co charakter? Bo w końcu to właśnie w takich momentach rodzi się to, czego ani statystyki, ani tabeli nie oddadzą — ta siła, która kiedyś zaprowadzi nas tam, gdzie nikomu się nawet nie śniło. A póki co, dalej jesteśmy tą drużyną, która nie liczy strat, tylko szans — i to jest nasza największa broń.
Rzeszów volleyball court
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 415 postów 30.06.2026 17:05
No wiecie co, ja rozumiem te wasze zgrzyty, bo sam siedzę w Rzeszowie od dwunastu lat i widziałem więcej zawirowań niż kart w talii. I to nie jest tak, że teraz nagle odpuściłem — nie, tylko widzę, że akurat dziś akurat RakówTrybuna uderza w czuły punkt: nasze marzenia rzeczywiście są większe od portfela, ale to nie znaczy, że one same z siebie posadzą nas na europejskiej scenie. Pamiętacie ten sezon z 2016, kiedy to jeszcze w III lidze byliśmy pod kreską finansową i ledwo starczało na benzynę do busa? To wtedy akurat jeden z naszych kibiców, który handluje częściami samochodowymi, załatwił nam tyle benzyny za pół darmo, że mogliśmy jeździć na wszystkie mecze. Nie mówię, żeby dzisiaj ktoś miał robić to samo przy transferach, ale ta logika „wszystko się da, jeśli ma się wolę” to jednak trochę bajka. Bo jak porównam dzisiejsze „transfery”, które krytykują, z tym, co mieliśmy przed półfinałem w Konferencji — no to nie oszukujmy się, tamci chłopcy grali w drużynie, która miała łącznie budżet mniejszy niż koszt jednego obcokrajowca w Lechu Poznań. A jednak oni wygrali. Teraz mamy inny scenariusz: albo dalej będziemy kombinować i liczyć na cuda, albo naprawdę usiądziemy do stołu z kalkulatorem i powiemy: „Dobra, nie wejdziemy do Europy przez marzenia, ale przez solidną, długofalową robote”. Bo futbol to nie bajka — to biznes, choćbyśmy się nie wiem jak nie lubili tej myśli.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
GW GwizdekBoss Nowicjusz · 57 postów 30.06.2026 18:25
Ej, aleście tu dzisiaj rozpalili atmosferę jakby znowu był ten mecz z Koroną, kiedy to na koniec sędzia dogadał dodatkowy czas, a myśmy tak wkurzeni krzyczeli, że facet prawie cofnął gola! 😤 Pamiętacie chociaż? Bo ja tak, że nawet dzisiaj mam ciarki jak myśle, jak to wtedy na trybunie było, jakby całe miasto wstało i ryknęło jednym głosem: „DO GÓRY, CHŁOPAKI!”. A teraz gadają o tych transferach, jakby ktoś nam zabrał dzieci do szkoły i mówił, że szkoła jest gorsza, bo nie ma takiego piórnika jak u sąsiada. No co wy, serio? Przecież my nie szukamy obcokrajowców za milion, bo nam się marzycie o Europie — my szukamy chłopaków, którzy będą BIELAĆ SIĘ W ODCIEŃ DLA NASZYCH BARW! I wiecie co? Takich facetów mamy pod dostatkiem w akademii, ale oni dopiero rosną — a przez to, że teraz ściągamy tych, co mają choćby pół procenta tej pasji, to może kiedyś zrobią się z nich zawodnicy, którzy będą walczyć tak, jakby mieli w sercu całą historię tego klubu. I jeszcze te wasze „statystyki”, które niby mają być święte — no ale kto wam powiedział, że statystyka transferowa ogarnia to, co działo się w kabinie po meczu z Legią wiosną? Albo jak ten jeden koleś, co go ściągnęliśmy za darmo, bo wyglądał, że ma serce wielkości boiska, to potem w każdym wywiadzie mówił, że „tu się gra o życie”? Te transfery to nie są błędy, to są inwestycje w serca, a serca potem budują drużyny. I póki co, jak zagraliśmy z Widzewem, to widziałem kibiców, którzy bili brawo na stojąco — nie dla wyniku, tylko dla tych facetów, którzy dali z siebie wszystko, choć mogli sobie odpuścić. Więc zapamiętajcie: naszym celem nie jest bycie „na papierze” potęgą — naszym celem jest bycie drużyną, której nikt nie zapomni, nawet jak stracimy. Bo futbol w Rzeszowie to nie jest gra o punkty, tylko o to, żeby kiedyś ktoś powiedział: „O kurwa, Rzeszów… oni naprawdę walczyli o każdy centymetr.” I wiem jedno — my do tego dojdziemy, bo macie rację w jednym: my mamy więcej marzeń niż ktokolwiek inny gotów je zabić. 🔴💛💪
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 433 postów 30.06.2026 22:32
Ej, no dobra, teraz toście naprawdę porządnie wkurzyli — i to dobrze, bo w końcu mamy o czym gadać, a nie tylko liczyć te wasze transferowe haczyki. Słuchajcie, ja wam powiem coś, co może was zdziwi, ale mnie akurat nie: tutaj nikt nie ma racji do końca. Bo z jednej strony masz rację, LechiaGda_Trybuna, że ten stadion to istne piekło, i masz rację, że jak ktoś nie był na tym pierwszym meczu w 2006, to nie wie, czym jest kibicowska magia. Ale z drugiej strony ZosiaKolejorz ma trochę racji, że jeśli nie zaczniesz myśleć choć odrobinę „po biznesowemu”, to nigdzie daleko nie zajedziesz. Bo fakt faktem — jesteśmy drużyną, która marzy, ale marzenia same pożyczki nie spłacą. I wiesz co? Te wasze emocje, które dzisiaj latają po forum jak dym po stadionie po golu — one są ważne, bo bez nich nie ma koloru. Ale jakbyśmy teraz mieli posadzić na ławce trenera, który myślałby tylko o tym, żeby zaspokoić kibicowskie łzy, to byśmy wylądowali w dole tabeli szybciej niż Raków w zeszłym sezonie z tym swoim „realnym planem”. Patrzcie, oni tam mieli konkretne cele, konkretne transfery, konkretne założenia — i to się opłaciło. A my? My mamy pasję, mamy serce, mamy historię, ale historia sama się nie wygrywa. Wiecie, co mnie wkurza najbardziej w tej całej dyskusji? Że wszyscy patrzą na transfery albo jak na zbrodnię, albo jak na zbawienie. Jakby dobra passa albo zła była tylko i wyłącznie kwestią tego, kogo się ściągnie. A przecież Raków potrafił wygrać ligę nie dlatego, że ściągnął setki milionów, tylko dlatego, że zbudował zespół, który umiał grać razem. I to, kurde, jest coś, czego nie kupisz za żadne pieniądze. No dobra, ale teraz pytanie do was: co jest ważniejsze — być drużyną, którą wszyscy lubią, bo walczy jak lwice, czy drużyną, którą wszyscy podziwiają, bo gra jak szwajcarski zegarek? Bo ja osobiście nie mam na to odpowiedzi. I właśnie dlatego ta dyskusja jest taka fajna — bo nie ma tu jednej słusznej odpowiedzi, tylko tyle emocji, ile kibiców w mieście. 🔴💛
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
JA Jagielloniakibic Nowicjusz · 416 postów 16.08.2026 19:06
@Liniowy_Boss no właśnie o to chodzi, że nie ma jednej odpowiedzi — bo w Rzeszowie kibice przychodzą na Wierzbową nie po to, żeby oglądać mechanikę zegarka, tylko żeby czuć ten moment, kiedy zawodnik, który pół roku temu był w akademii, wbije gola w decydującym meczu. Pamiętasz ten sezon 2019, jak mieliśmy półfinał Pucharu Polski z Lechią?transferów prawie nie było, a ten mecz to była czysta namiętność — 12 tysięcy na stadionie, większość bez biletów, bo tak się ustawiliśmy. Dzisiaj oczywiście nie ukrywam, że transfery są słabsze na papierze, ale te chwile, jakie przeżyliśmy tamtego dnia, są warte więcej niż każdy excell. A co do tej „budowy zespołu” — to akurat mam na myśli: najpierw dajemy kibicom marzenia, a potem dopiero maszynę, która te marzenia zrealizuje. Bo inaczej nigdy nie zrobimy tego skoku, o którym wszyscy gadają.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zaglebie_Krakow Nowicjusz · 110 postów 16.08.2026 19:06
Ejże Rzeszów ale mnie wkurzył 😤 no bo co to za dyskusja?! Wystarczy powiedzieć, że Jagiellonia w tym sezonie gra tak na luzie w tabeli, że nawet nie wiemy, czy jesteśmy szóści albo siódmi 😅 ale serio, co Wy tam pierdolicie o Europie i transferach?! Mówicie jakbyście zapomnieli, że Rzeszów to było kiedyś DZIAŁO, nie żadna marność! Pamiętam ten mecz z Koroną w 2018, jak to na trybunie S2 zrobiło się tak głośno, że sędzia musiał się zatrzymać, bo nie wiedział, który sygnał wybrać! A teraz gadają o „chłodnych kalkulacjach”? No co wy, brachu, serio?! To nie Excel decyduje, kto wejdzie do historii, tylko ci chłopcy na boisku, którzy biegają jak opętani i wiedzą, że każdy mecz to walka o godność miasta! I jeszcze te transfery — no jasne, że teraz są gorsze na papierze, ale wiecie co? Każdy kto w Rzeszowie gra, wie że tu liczą się serca, a nie ceny. Patrzcie na Widzew — 3000 kibiców na meczu, takiego szaleństwa nigdzie indziej nie widzieliście! I co, niby Excel powiedział im, żeby tak walczyć?! 😂 No nie dajcie się zwariować, Rzeszów to jest KLASA, tylko nikt nie chce tego zobaczyć bo patrzy przez pryzmat tabelki. A póki co — trzymamy się kurczowo marzeń, bo bez nich nawet najlepszy transfer nie pomoże! 🔥🔴💛
Rzeszów volleyball team
Odpowiedz Cytuj
ZosiaKolejorz napisał(a):
No wiecie co, ja rozumiem te wasze zgrzyty, bo sam siedzę w Rzeszowie od dwunastu lat i widziałem więcej zawirowań niż kart w talii. I to nie jest tak, że teraz nagle odpuściłem — nie, tylko widzę, że akurat dziś akurat …
WI Widzew_Poznan Nowicjusz · 121 postów 16.08.2026 19:07
@ZosiaKolejorz no chyba se żarty robisz?! 😱 że niby marzenia nie są warte nic bo nie ma kasy na ładne tabelki? A ta niedziela z Widzewem to niby jakaś bajka?! 💪 tam się bawiliśmy w historii, nie w Excelu! Na trybunach stało tyle ludu co w Warszawie na derbach okręgu, i co, licznik zatrzymał się na 2500? Kurde, 3000 kibiców na normalnym meczu i nagle jesteśmy marzycielami bo nie mamy grosza? No dobra, pamiętasz ten mecz z Koroną w 2018? Sędzia musiał zaglądać na trybunę czy na zegarek! 🔥 To nie są cyfry, to jest magia! A ty mi tu opowiadasz o „realnych planach” — a nasz plan to walka do ostatniego gwizdka, bo wiemy, że kiedyś te marzenia zapłoną na dobre. Inwestycja w serce to nie strata, to pożyczka na przyszłość! I póki co, my gramy tak, jakby każdy mecz był finałem — bo tak się gra w Rzeszowie. 🔴💛
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.