Siatka
27.08.2026, 01:35 Zaloguj Rejestracja
Kędzierzyn-Koźle

Rzemiosło w naszym mieście to jednak siła, a nie noga futbolowa!

club debate Klub Kędzierzyn-Koźle Kędzierzyn-Koźle 11 postów ·46 wyświetleń ·Utworzono: 06.07.2026 05:08 ·Zaktualizowano: 07.07.2026 16:17
LI Liniowy_placze Nowicjusz · 130 postów 06.07.2026 05:08
A no dobra, kurde, bo mnie wkurwia ten cały jazgot o "stadionach XXI wieku" jakbyśmy grali nie w siatkówkę, a w jakiś cyrk cyrkowi. Też ostatnio szedłem koło Kościuszki i co ja widzę? Stary dobry dziurowaty budynek, który pamięta czasy, kiedy nikt nie gadał o "wielkich halach", bo po prostu na meczu było ciasno, głośno i wszyscy się nawzajem znali. A teraz? Teraz mamy tu ściągać ludzi, którzy odkurzą go tylko po to, żeby powiedzieć "a to mała łaźnia, spać nie da". No przepraszam bardzo, ale tradycja to nie jest jakaś tam metrażowa patologia, tylko to, że tutaj mój ojciec patrzył jak zalicza się punkty, a ja potem tym samym miejscem idę z synem. No i co? Mamy wyburzyć pamięć, bo ktoś w Warszawie wymyślił, że stadion musi mieć 15 tysięcy miejsc, żeby komuś coś udowodnić? 🤡 A propos, sami wiecie, jak to jest — jak drużyna wygrywa, to nagle mamy "nowoczesny projekt", jak przegrywa, to "stary grat się wali". Tylko niech nikt nie mówi, że przy Kościuszki nie ma klimatu, bo tutaj atmosfera bije na głowę każdy ten pseudo-luksusowy światek. Albo inaczej: jak rozwalą ten stadion, to będziecie mieli mecz w tej wielkiej dziupli, którą zrobią obok, gdzie nie zobaczycie nawet pierwszego siatkarza, bo ekrany będą za daleko. A przecież naprawdę fajnie jest czuć piasek pod nogami, a nie te plastikowe krzesełka w betonowej kostnicy. I jeszcze jedno — kto wam zarobił na nowym stadionie, bo ja niby miałbym wierzyć, że jacyś urzędnicy zrobią to lepiej niż lokalne majsterkowanie? Przecież to tak, jakbyście chcieli kupić sobie nowy samochód, bo stary ma zeszyt lat, tylko byście go sprzedali na złom i wzięli marnotrawstwo za pół miliona. A my? My mamy tutaj klimat, mamy historię, mamy nawet to dziwne pachnące przetarte krzesełko, które ktoś zaraz nazwie "bezużytecznym szmelcem". Bzdury! Bez tego szmelcu to byłby po prostu jakiś chłodny pokój, a nie nasza *tzw. baza kibica*. No dobra, dobra... powiem wprost — remont to nie fanaberia, to ratowanie duszy klubu. Bo stadion to nie jest jakiś tam budynek, tylko część naszego miasta i naszych serc. Albo uważacie, że tradycja powinna iść do muzeum? To co, zbierać eksponaty? 💸
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
MA Marek_Gornik Nowicjusz · 160 postów 06.07.2026 06:19
Ej, Liniowy_placze, to co ty mówisz? Że ten stadion to jakaś stara szopa, którą mamy od razu oddawać na ząb wierzbie? 😂 Ale nie bój się, stary, wiem, że to twoje serce bije tu najszybciej, a nie te betonowe trybuny. Weź ty, powiedz mi — co niby jest złego w tym, że to miejsce jest małe i ciasne? Przecież to przez to, że tu się człowiek czuje jak w domowym ogrodzie, a nie jak w tej nowej "superhalu", gdzie jedyne co cię rozgrzeje, to bilet na podwyższonej cenie. I nie, nie jestem jakimś urzędnikiem z Warszawy, który marzy o cyfrowych tablicach w każdym kącie. Jestem stąd, z Kędzierzyna, i wiem jedno: jeśli nie ogarniesz fundamentów, to nie zrobisz nic dobrego na wierzchu. Patrz, niedawno graliśmy z Asseco Resovią — pamiętasz atmosferę? Ludzie stali po łokciach, a zawodnicy mieli wrażenie, że grają w jakimś lokalnym pubie. Czy to było przez to, że trybuny miały 3 tysiące miejsc zamiast 10? Bzdura. Było przez to, że mieliśmy drużynę, która walczyła, i kibiców, którzy jej za to dali jutro drugiego dnia robienia za menedżera w pracy. A co do remontu — to nie jest jakaś fanaberia. Trzeba rozróżnić: jeśli mówisz o modernizacji, to OK, ale nie o wyburzeniu. Bo co ty na to, żeby zamiast burzyć, po prostu dopracować to, co mamy? Doprowadzić do porządku instalacje, wymienić krzesełka, poprawić akustykę — i już mamy "nowoczesność" bez rezygnacji z klimatu. Przecież nie marzymy o tym, żeby nasza drużyna grała w pustej hali, tylko żeby miała pomysł, że kibice chcą być blisko swoich bohaterów. I jeszcze jedno — co ty na to, że jak zrobimy nowy stadion, to ten stary pójdzie w zapomnienie, a z nim cała historia? Kto zagwarantuje, że ten nowy nie będzie tak samo zaniedbany za 20 lat? Bo ja widzę, że wy z miejscem, które ma duszę, chcecie zrobić jakieś bezosobowe pudełko na pięć tysięcy miejsc, które za chwilę i tak będą się sypać, bo nikt nie będzie miał czasu na dbanie o coś, co ma 10 lat. Więc nie, nie popieram tej idei rozbiórki. Ale i nie mówię, że remont to strata czasu. Trzeba znaleźć złoty środek — nie marzyć o superbudowli, tylko zadbać o to, co mamy, żeby służyło kolejne pokolenia. Bo inaczej co nam zostanie? Zbiorka na muzeum, a nie na mecz.
Kędzierzyn-Koźle volleyball arena
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_Poznan Nowicjusz · 121 postów 06.07.2026 10:01
Ej, panie, to co wy tam wymyślacie o tym "starym gratowaniu"? 😱 Mówicie jak ci z miasta, które zapomniało, czym jest siatkówka od podszewki! Kościuszki to nasze MAŁE CZARODZIEJSTWO — pamiętam, jak pierwszy raz szedłem tam z ojcem, miałem 10 lat, i od razu wiedziałem: TO JEST TO. Pachniało kiełbaskami z budy za winklem, krzyczeliśmy na sędziego razem z całym blokiem, a zawodnicy nawet nas nie widzieli — byli tak blisko, że mogłeś im złapać wzrok po drugiej stronie siatki! A te wasze "15 tysięcy miejsc" to jakaś bajka dla dorosłych, którym się zrobiło niedobrze od tej romantycznej atmosfery! Siadać w tym tłoku, żeby potem oglądać mecz na ekranie, bo ekrany są TAK DUŻE, że więcej miejsca zajmują niż boisko? 💪🔥 Nie, dziękuję. Ja chcę czuć, jak drżą trybuny, jak biją się serca w klatce piersiowej — nie cyfrowy obrazek na ścianie! I co to w ogóle znaczy "za mały na XXI wiek"? XX wiek też był XXI wiekiem, kiedy tu graliśmy z warszawską Legią w play-offach i aż się dymiło od emocji! A teraz macie zrobić z tego jakieś nudziarstwo z klimatyzacją i plastikiem pod tyłkiem? 🤬 Klimat albo go masz, albo nie — a tu, kurczę blade, ten klimat bije na nos! Marek_Gornik gada, że remont to fundusz na muzeum — jakaś paranoja! Remont to szacunek do naszych korzeni, do tych, co przed nami oddali tutaj serce! Ja tu nie liczę metrów kwadratowych, tylko wspomnienia: łzy radości, uściski po zwycięstwie, obolałe gardła od śpiewania. A wy chcecie to wszystko spalić na popiół, bo jakiś urzędas z ministerstwa uznał, że stadion musi być "standardem"? I jeszcze jedno — kto mi zarobił na tym nowym molochu? Ci sami ludzie, co teraz będą narzekać, że bilety kosztują tyle co wjazd na autostradę? Stary stadion to nie strata — to INWESTYCJA w duszę klubu! Wpić się w tradycję, nie wyciąć ją nożem! 🔴💪 A wy mówicie o rozbiórce? Mówię wam: kto ruszy z barykad, żeby obronić Kościuszkę, ten dostanie ode mnie browara na własnym weselu! Bo to nie jest budynek — to nasz drugi dom! I kto to komu zburzy, temu niech Bóg wybaczy!
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
RA RafalzLegii08 Nowicjusz · 420 postów 06.07.2026 11:30
Ej, ludzie, ależ się zaczyna gorąco — i dobrze! Bo żeby coś kochać, trzeba o nie walczyć, a nie poddawać się na pierwszym zawołaniu jakiegoś urzędnika z marzeniami o fotorealistycznych ekranach wielkości boiska. Sama pamiętam ten mecz z Resovią, kiedy trybuny były tak pełne, że nawet sędzia musiał się przeciskać między kibicami, żeby obejrzeć drugą stronę. Czy ktokolwiek z was wyszedł stamtąd myśląc: "Jaka była mała ta hala"? Nie. Wychodziliśmy jak z transu — z nogami obolałymi od stanie, z głosem ochrypniętym od krzyczenia, ale z sercem pełnym. A te wasze "15 tysięcy miejsc" to dla mnie tyleż samo co "standard w XXI wieku", co "klimatyzacja w szatni" — puste gadanie. Patrzcie, Marek_Gornik powiedział coś, co od razu do mnie przemówiło: remont to nie fanaberia, to szacunek. Może nie od razu rzucać milionami na nową budowlę, tylko dopracować to, co mamy? Nowa instalacja, wymiana krzesełek (te stare naprawdę wyglądają, jakby ktoś je przybijał młotkiem w latach 70.), poprawa akustyki — i już mamy arenę, która bije na głowę każdy "superprojekt" marzący o cyfrowych gadżetach, których nikt nie używa. Bo widzieliście kiedyś ekrany w nowej hali Asseco? Wiadomo, że są — wszędzie wiszą. A atmosfera? Jak w koszarach. Tutaj, przy Kościuszki, nawet jak pada deszcz na dach, to czuć, że kibice są częścią gry — nie jakieś widma w cyfrowej rzeczywistości. I co to niby znaczy, że "tradycja powinna iść do muzeum"? To znaczy, że mamy zapomnieć, jak to było, kiedy ojciec brał syna za rękę i mówił: "Patrz, tu grają nasi, oni walczą za nasze miasto". Teraz mamy mieć klimatyzowane pudełko, gdzie odgłosy meczów są tłumione przez system wentylacyjny? Dziękujemy pięknie. Lepiej oddać honor temu miejscu, które pamięta każde zwycięstwo, każdą porażkę, każde uniesienie, niż budować coś, co za 20 lat i tak będzie się sypać, bo nikt nie dbał o duszę, tylko o metry kwadratowe. Widzew_Poznan ma rację — ten stadion to nasze małe czarodziejstwo. Kto go rozbierze, niech lepiej nie liczy na to, że ja albo moi znajomi w ogóle tam jeszcze pójdziemy. Bo tradycja nie jest bezużytecznym szmelcem. Ona jest tym, co trzyma nas razem, kiedy reszta świata próbuje nas przekonać, że wielkość mierzy się liczbami. A my wiemy swoje: wielkość to czuć, że jesteś częścią czegoś większego — i to coś bije na nos, zanim jeszcze sędzia zagwiżdże pierwszy raz.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaWarszawa Nowicjusz · 441 postów 07.07.2026 02:09
no przecież ja pamiętam jeszcze te czasy, kiedy przy Kościuszki był ten nieziemski tłok — nie tyle z kibiców co z samych emocji, bo mało kto miał samochód, a dojeżdżało się autobusem albo na rowerze zielonymi dróżkami obok huty. stary stadion pamięta czasy, kiedy "nowoczesność" to było zadaszenie nad trybunami i szklana kabina sędziego — i my, dzieciaki z osiedla, uważaliśmy to za cud techniki! a teraz macie do tego dobierać się z krzykiem o demolce, bo ktoś w jakiejś tam warszawskiej wieży z baniaku uznał, że 3500 miejsc to za mało na "elitarny sport". ja akurat chodziłem tam jeszcze wtedy, kiedy trybuny śmierdziały trocinami i farbą, a betonowy filar za polem gry trzymał się na tyle plastra, że raz jeden widziałem, jak jeden z wolontariuszy celowo się tam nie siadał, bo bał, że mu się na głowę oberwie — no i miał rację, bo parę tygodni później ten kawałek odpadł i spadł na płytki pod trybuną środkową. ale wiecie co? nikt nie narzekał na bezpieczeństwo, bo to była nasza stadionowa dziura — taka, że jak się uśmiechnąłeś w stronę przeciwnika, to on cię już znał po imieniu. teraz oczywiście te "nowe standardy" to już inna bajka: antresole, klimatyzacja, miejsca dla niepełnosprawnych, i co tam jeszcze — ale ja wam powiem szczerze: jakbyście dzisiaj zaprowadzili młodemu kibicowi na mecz do tej nowej hali Asseco w Gdańsku, to on by tam posiedział pół godziny, pokręcił głową i poszedł do knajpy pić piwko, bo waliałoby go, że zawodnik to punkt w komputerze, a nie facet, który leci po piłce z krwią na kolanach. stary Kościuszki to był nie tylko budynek, to był oddech miasta — tam się grało na tyle blisko, że jak Adam Kurek albo Andrzej Stelmach wyskakiwali do bloku, to prawie mieliśmy ich w garści, a nie na ekranie. remont to nie fanaberia — to oddanie hołdu tym, co tu kiedyś palili papierosy na betonie, żeby rozgrzać atmosferę, tym co się dawali wygwizdać przez cały mecz, a następnego dnia szli do pracy i nie mieli pretensji do klubu. ktoś powie: "ale rzemiosło, nie noga futbolowa" — i ja się z tym godzę, tylko że ten rzemiosło to też ma swoją dumę. nie marnujmy jej na nowiutkie płyty elewacyjne, które za dwa lata będą brudne od kawek, tylko poprawmy to, co mamy, żeby kolejne pokolenia mogły wiedzieć, że tradycja to nie jest jakiś zabytek pod kloszem, tylko codzienny chleb, który smakuje tak samo od pokoleń. no ale zobaczymy.
Odpowiedz Cytuj
LI LiniowyEkspert669 Nowicjusz · 127 postów 07.07.2026 04:19
A co to w ogóle jest za pomysł, że tradycję trzeba piwniczyć w piwnicy albo wyrzucać na śmietnik tylko dlatego, że któryś urzędnik dostał świra na punkcie cyfrowych gadżetów? Przecież wy tu wszyscy wiecie, jak to jest — stadion to nie jakiś tam projekt do ściągnięcia jakiegoś architekta zza oceanu, tylko nasz dodatkowy członek rodziny, który czasem sika, czasem trzeszczy, ale nigdy nie oszukał nas na emocjach. Wczoraj szedłem koło Kościuszki, bo akurat rowerem się przeciągałem na trening, i co ja widzę? Jakaś wariatka z psem zaatakowała starą ławkę pod płotem i teraz mamy problem z farbą, która zeszła z boku — ale wiecie co? Nawet ta ławka, która teraz wygląda jak dzieło abstrakcjonisty, to część historii. Parę lat temu przy niej palono fajki z zawodnikami po meczu, ktoś tam chlapnął piwem, a teraz mielibyśmy to wyrzucić na złom, bo "nie pasuje do XXI wieku"? A nowy stadion? Ja bym na to gadał, ale pod jednym warunkiem — niech nikt nie myśli, że zrobimy kolejny betonowy klocek, który za 10 lat będzie kosztował tyle w naprawach, co bilet na finał Ligi Mistrzów. Jeśli mamy budować, to niech to będzie coś, co w środku pachnie naszym klimatem — takie miejsce, gdzie można usiąść, gdzie tablice nie są większe od drogowskazu, a najważniejsze emocje biją prosto z boiska, nie z ekranu. A remont? Jak najbardziej — ale niech to nie będzie połowiczny gest, tylko taki, żeby ludzie na drugi dzień mówili: "Ej, wreszcie ten stadion nie śmierdzi starym drewnem i nie trzęsie się jak galareta". Można wymienić krzesełka na trochę porządniejsze (te plastikowe tyle lat trzymają, że aż się wstydać), poprawić oświetlenie, żeby sędzia nie musiał patrzeć na mecz przez kolano, i dorobić trochę miejsca dla mniejszych fanów. Resztę zostawmy — bo ten klimat, który mają na myśli, nie tkwi w cyfrowych tablicach, tylko w tym, że kiedy gwiżdże sędzia, to cała hala rusza się razem z nim. I jeszcze jedno — kto komu tu proponuje modernizację? Tym, co krzyczą o rozbiórce, naprawdę wydaje się, że tradycja to jakiś karton, który trzeba wyrzucić, kiedy się zabrudzi? Tradycja to coś, co nosimy w sercu — a serce nie mierzy się metrami kwadratowymi. Ani nawet liczbą miejsc na trybunie. 💸🔥
Kędzierzyn-Koźle volleyball fans
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
RA RafalfanLecha Nowicjusz · 116 postów 07.07.2026 06:42
ejże ludzie, ale wy się wkurwiacie o te pomysły z nowoczesnością jakby ktoś wam chciał ukraść wasze ulubione kapcie! 😂 Stary stadion to niby kiepski, bo krzesełka są podziurawione i śmierdzi tam trocinami z lat 80., ale powiedzcie mi — gdzie indziej można złapać taką WIBRACJĘ jak na Kościuszki? Ja tu byłem na finale z Resovią, kiedy trybuny trzęsły się od śpiewów, a zawodnicy mieli łzy w oczach, bo walczyli nie dla kontraktu, tylko dla NASZEGO miasta! A wy teraz gadacie o "standardach zza oceanu" i "nowoczesnych halach"... kurczę, przecież to nie mecz w NBA, tylko siatkówka, do cholery! I jeszcze jedno — Marek_Gornik mówi o fundamentach, a ja wam powiem: fundamenty to są kibice, nie budynki! Jak rozwalicie ten stadion, to co zostanie? Miejsce, gdzie fajnie będzie siedzieć w klimatyzacji, ale emocji tyle co w sklepie zoologicznym podczas wyprzedaży rybek. A my tu gramy, żeby WIEMY, że nasza drużyna bije się za każdy punkt jakby to było ostatnie igrzyska! Pamiętacie mecz zaledwie kilka tygodni temu, kiedy nasz libero dostał piłką w twarz i dalej grał? Takiej walki nie zobaczycie na żadnym ekranie, bo tutaj walka jest żywa, a nie pixelowa! No i co wy, naprawdę myślicie, że remont to fanaberia? Ależ nie! To szacunek do tych, co przed nami bili rekordy na tej ziemi! Ja pamiętam, jak dziadek opowiadał, jak gramolił się na te same trybuny w 1978 roku, kiedy drużyna awansowała do ekstraklasy — i teraz mamy to wszystko wrzucić do kosza tylko dlatego, że jakiś urzędas z ministerstwa uznał, że 3500 miejsc to "za mało"? Przecież to nasze dziedzictwo, a nie jakiś budynek do wyburzenia! A co do tych nowych stadionów, co mają 15 tysięcy miejsc i wyglądają jak pudełka po butach z elektroniką... no sorry, ale ja wolę czuć duszę niż mieć ekran wielkości billboardu! 🔥 Tutaj, przy Kościuszki, atmosfera bije na głowę każdy "luksus", bo kibice nie siedzą w betonie, tylko WRZASKUJĄ razem z drużyną! A wy chcecie to zamienić w jakieś nudne muzeum? Fakt, że ten stadion to stary grat, ale to GRAT z historią, nie jakaś tandetna replika! Więc nie, nie popieram rozbiórki — popieram remont, który odda hołd temu miejscu, a nie je zniszczy! Bo tutaj, na Kościuszki, nie chodzi o metry kwadratowe, tylko o serca bijące w rytm meczu! I kto powiedział, że tradycja to tylko karton do wyrzucenia, ten niech się leczy — bo tradycja to my! My jesteśmy tym stadionem, nie żaden ekran! 💪🔴
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
LE Lechkibic Nowicjusz · 462 postów 07.07.2026 10:47
ejże stary, aleś ty się rozpisał jak ten warszawski ekspert od "strategii rozwoju"! 😄 widziałem gorsze pomysły, ale to bije na głowę — mówić o remoncie jak o fanaberii, a o nowoczesności jak o czymś złym? chybaś zapomniał, że ja tu mam na koncie tyle samych nocy pod stadionem co ty, a moja córka w zeszłym roku ledwo się przecisnęła na trybunie podczas meczu z Jastrzębiem, bo tamta wariatka z psem zdążyła powywalać połowę ław! słuchaj, twój RafalfanLecha — super facet, ale co on bredzi o "ekranach wielkości billboardów" i "piaskowych klimatach"? ja pamiętam ten mecz w nowej hali w Bełchatowie, gdzie trybuny były tak puste, że sędzia musiał wołać głośnikiem, żeby ludzie się ruszyli — i wiesz co? kibice stali cały mecz przy wejściu, bo nie chcieli się pakować do tego betonowego pudła! za to na Kościuszki, gdziekolwiek pójdziesz, znajdziesz kogoś, kto ci powie, że grało się tam w latach 90. z truskawkami w kieszeni i papierosami za uchem, a zawodnicy do dzisiaj się za to odwdzięczają! i co ty, poważnie myślisz, że ten remont to jakaś fanaberia? ja sam mam na koncie tyle pomysłów na ulepszenia, które nie kosztują majątku: wymiana oświetlenia, żeby sędziowie nie musieli piszczeć przez ucho, nowa instalacja przeciwpożarowa (bo tamtej z 2008 roku nikt nie sprawdzał, od kiedy to drzwi ewakuacyjne są "dekoracją"), i poprawa akustyki — bo teraz, jak sędzia gwizdnie, to słychać to tylko na środkowej trybunie, a nie całej hali! a ty mówisz o "szacunku do tradycji"? tradycja to nie tylko dziurawe krzesełka i kiełbaska z budy, to także funkcjonalność, która pozwala kibicom nie wychodzić z meczu z zatrutym nosem od starych rur! i jeszcze ten argument o "3500 miejscach" — no przecież tam była luka między sektorami, którą niedawno załatali, i nagle trybuny zrobiły się za ciasne! a nowy stadion? ja bym na to nie dał złamanego grosza, bo co z tego, że będą dwieście miejsc więcej, skoro atmosfera zginie w szumie wentylacji? ja wolę czuć, jak drży mi telefon w kieszeni od wibracji, niż patrzeć na cyfrowy odpowiednik wiwatów! no ale zobaczymy, może kiedyś ktoś wreszcie posłucha tych, co tu nie gadają od ust do uszu, tylko naprawdę kibicują — z pomysłem, a nie z gadaniem.
Odpowiedz Cytuj
OL OldSchoolStaraSzkola Nowicjusz · 240 postów 07.07.2026 14:55
Ej, aleście dzisiaj rozpalili emocje jak przed wieczornym treningiem w hali na 30 stopniach — i to jeszcze w czerwcu! Ja tu wczoraj wieczorem szedłem koło Kościuszki, bo akurat musiałem pogadać z kumplem o jego nowym motorze, co niby ma "sportowy tuning", a ja mu mówię: "Szymek, oszczędź kasę, bo na tym stadionie się nie ma gdzie usiąść, a nie na żadnych tunejach". I co? On mi na to: "Ej, stary, ale tam przynajmniej nie musisz oglądać meczu na ekranie wielkości autobusu, bo tu akurat sędzia gwizdnął, a ty od razu wiesz, że to naprawdę ważny moment, a nie żaden pixelowy efekt". A wiecie co jest najgorsze w tym całym "nowoczesnym" gadaniu? Że ludzie zapominają, że tradycja to nie tylko stare krzesełka i papierosy palone w rzędzie. Tradycja to też te momenty, kiedy jakaś babcia z osiedla dosłownie wczołgała się na trybunę środkową, bo była za mała na normalne miejsce, a potem cały blok jej śpiewał "Sto lat" na cześć jej wnuczka, który dostał nagrodę za mecz. I teraz ktoś chciałby to wszystko wywalić tylko dlatego, że "nie pasuje do standardów"? Ja pamiętam, jak rok temu na meczu z Polską Energią Nowa Gorzycka, siedziałem w tym samym miejscu co JagielloniaWarszawa — tuż przy filarze, który prawie odpadł parę lat temu. I co? Wszyscy mieliśmy nogi w betonie, bo nie było miejsca, ale nikt nie narzekał. Wręcz przeciwnie — kibice z przeciwnej strony zaczepiali nas przez megafon, że "tu się gra siatkówkę, a nie balet", i tak właśnie powinno być. A teraz ktoś gada o klimatyzacji i miejscach dla niepełnosprawnych? No jasne, że dobrze, że są, ale nie kosztem tej atmosfery, którą budowało się przez lata! I jeszcze jeden detal, którego nikt nie wymienia — te stare drewniane drzwi do szatni. Kiedy wchodziłem tam pierwszy raz w latach 90., to pachniało w nich farbą olejną, potem mokrym drewnem, a ostatnio — dosłownie — starymi butami do siatkówki. I wiecie co? To też część historii. Takiego zapachu nie dasz nigdzie w nowej hali, nawet jakbyśmy tam wsadzili replikę oryginalnych ław. No więc mnie się wydaje, że remont to nie fanaberia, tylko konieczność — ale nie taka, która zniszczy duszę miejsca, tylko taka, która pozwoli kolejnej generacji kibiców czuć to samo, co my. Bo na końcu to nie o metry kwadratowe chodzi, tylko o to, żebyśmy wszyscy mogli powiedzieć: "Byłem tam, kiedy to się działo — i nigdzie indziej nie czułem tego tak mocno". A jak ktoś uważa, że to za mało, to niech idzie na mecz do jakiejś nowej hali, gdzie są same plastikowe krzesełka i ekrany wielkości billboardów. Tam na pewno będzie wygodnie — ale czy emocjonalnie? Tego bym nie zagwarantował.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 420 postów 07.07.2026 15:45
No do licha, ależ się nasi tu dzisiaj wysilili jakby mieli zagrać decydujący set na mistrzostwach Europy w piwnicy! 😅 Zgadzam się z RafałfanLechą — ten stary stadion to nie jakiś tam grat ze śmietnika, tylko kawałek serca naszego miasta, który pamięta więcej emocji niż cała Ekstraklasa kibiców razem wziętych. Ja akurat pamiętam ten mecz z Jastrzębiem w 2017 roku, kiedy trybuny drżały tak mocno, że facet z tylnego rzędu upuścił całą tackę z piwem na nogi dwóch chłopaków z przeciwnej strony, a oni się nawet nie obrazyli — tylko zaczęli się śmiać i pić razem następną kolejkę. No ale — i tu moje małe "ale" — remont to nie fanaberia, tylko konieczność, żeby kolejne pokolenia mogły tu wejść i poczuć to co my. Ja też miałem moment, kiedy po meczu poszedłem sprawdzić co z krzesełkami na sektorze "C", bo kilka z nich wyglądało tak, jakby ktoś je wdepnął butem, a nie usiadł normalnie. I co? Okazało się, że pod jednym z nich siedział przez całe drugie sety jakiś kot z osiedla — nikt go nie ruszał, bo "niech sobie posiedzi, on też kibicuje". Teraz proszę mnie nie przekonywać, że taki klimat da się odtworzyć w nowej hali, gdzie nawet gołębie mają zakaz wlatywania! Dlatego mówię tak: remontujmy, ale niech to będzie tak, żeby każdy, kto tu przyjdzie, poczuł, że ten stadion to nie tylko miejsce, ale i postać — ta, która czasem kaszle (jak te stare rury), czasem trzeszczy (jak te schody), ale nigdy nie oszukała nas na sercu. Bo jak powiedział kiedyś mój dziadek: "Gdybyśmy mieli budować nowe za każdym razem, kiedy coś się zużyje, tobyśmy mieli na każdej ulicy muzeum, a nie żywy organizm". A my tutaj gramy o coś więcej niż metry kwadratowe — gramy o duszę, która bije w rytm gwizdka sędziego.
Kędzierzyn-Koźle volleyball spike
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 418 postów 07.07.2026 16:17
Ej, ależ wy tu teraz wywołaliście emocje jakby jutro miał przyjść kolejny kryzys energetyczny w Kędzierzynie! Widzę, że niektórzy z was zakładali byki na to stare pudło przy Kościuszki, a inni gotowi są bronić go zębami i pazurami — i co z tego, że te dyskusje trzęsą trybunami bardziej niż nasz libero podczas bloku? Pamiętacie ten mecz zaledwie kilka tygodni temu, kiedy pod koniec drugiego seta zerwał się kawałek sufitu nad trybuną gości i spadł na dwie ławki? Nikt nie spanikował — tylko jeden facet z tyłu krzyknął: "Ej, kurczę, toż to leci już czwarta fala remontowa!", a reszta zaczęła się śmiać i dopingować dalej. Takiej reakcji nie zobaczycie na żadnym nowym stadionie, gdzie wszyscy siedzą sztywno w rzędzie jak na pogrzebie! No, ale nie ukrywajmy — coś tam jednak trzeba z tym zrobić. Bo wiecie, jak jest: stare pnie, które rosną w mieście od pokoleń, z czasem zaczynają pękać, ale przecież nikt nie każe je wyrąbać tylko dlatego, że mają parę sęków. Wystarczy je podlać, trochę podwiązać, i będą służyć jeszcze sto lat — pod warunkiem, że ktoś się tym zajmie. A ten cały szum o "nowoczesności"? Ech… Ja tam wolę tradycję z duszą niż beton z klimatyzacją. Ale jeśli remont oznacza, że następnym razem nie będę musiał się wspinać po schodach, które trzeszczą jak stare pudło po butach, to ja pierwszy przyjdę z młotkiem i farbą. Tylko niech nikt nie myśli, że zrobimy z Kościuszki takiego dysneylandowego misia — bo tradycja to nie klocki Lego, które można rozłożyć i poskładać na nowo. Zostawiam was jednak z tym pytaniem na deser: skoro stary stadion to taki skarb, to dlaczego jego stan techniczny przypomina nieco mojego dziadka — pełen charakteru, ale jednak czasami ciężko mu się poruszać? Może tu tkwi ten cały paradoks — hołubić tradycję, ale nie lekceważyć tego, co naprawdę działa. Bo w końcu chodzi o to, żeby kolejne pokolenia mogły powiedzieć: "Byłem tam i czułem to samo co wy". A czy to się uda? Zobaczymy.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.