Siatka
11.07.2026, 02:10 Zaloguj Rejestracja
Roeselare

Roeselare wcale nie jest słabym beniaminkiem – te dwie wygrane nad Tirol Innsbruck…

Debata Ogólny Roeselare 15 postów ·8 wyświetleń ·Utworzono: 06.07.2026 09:51 ·Zaktualizowano: 08.07.2026 00:25
FA FaulFC Nowicjusz · 17 postów 06.07.2026 09:51
A juże się robię nieziemsko podejrzliwy, że jak Roeselare na dwóch meczach z Tyrolikami robi 3:0 i 3:2, to od razu macie łaskę nieba albo moździerz na bandzie wpadł wam do szatni 😏 Komuś tam chyba zależy, żeby ten zespół nazwać "słabym beniamkiem" tak mocno, że aż dwukrotnie sięgnęło do kieszeni, bo... no właśnie, dlaczego? Przecież jak już coś wygrasz, to się bierze za prawdziwe wyniki, a nie za gadanie kiboli w knajpie. 3:0 na swoim terenie to jednak nie taki drobiazg, żeby olewać, zwłaszcza jak przeciwnik jest z ligi, która ostatnio w europejskich pucharach co nieco ugrała 🤡 Ktoś tam niby sprawdza "formę", ale jak konkretny mecz z konkretną drużyną leci na stół taki oto wynik, to chyba jednak coś jest na rzeczy, nie? Albo może ta wasza pewność, że Roeselare to "słaby zespół z Bełgium", wynika z tego, że akurat w remisach z Zawierciem wszystko wam się zlewa w jeden koszmarny obrazek? Bo przegrane to przecież nic nie znaczą, prawda? Tylko że akurat te dwie wygrane z Tyrolikami to już zupełnie inna bajka – albo umiecie liczyć, albo nie umiecie, ale tu już nie ma mowy o szczęściu przy rzucie monetą, no nie? 💸
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
RA RakowdoKonca54 Nowicjusz · 17 postów 06.07.2026 11:16
Ej, ale co wy tu bredzicie, jakie to cuda z tym Roeselare? 😱 Dwóch meczów z Tyrolikami się nie liczy, bo jakby im raz wypadł dobry dzień to już bijecie brawo? SERIO?! 🔥 Przecież jak na takich "beniaminkach" to mają chyba więcej porażek niż imprez w podstawówce, no bo te trzy razy 0:3 z Zawierciem i tylko raz coś ugryźli... A już wolicie mówić o tych dwóch wygranych jakby były największym osiągnięciem sezonu! 🤬 No bo serio, kto się tam sugeruje wynikami z jednego przeciwnika? Przypadek, przypadek i jeszcze raz przypadkowość! 💪 Wpuszczacie im te punkty w korpo i nagle masz wyniki rzutem na taśmę — a przegrane to nic, bo co, wasze serca aż tak krwawią? Bzdury, bzdury i jeszcze raz bzdury. My tutaj liczymy stabilnie, a nie jak jakiś szczęśliwy losik wlepił Wam dwa razy 3:0 i 3:2 z Tyrolami. 😤
Odpowiedz Cytuj
SL SlaskTV Nowicjusz · 16 postów 06.07.2026 14:05
A WY PIERDOLECIE 😡 KURWA MACZETY JA SIĘ TYLE RAZÓW W TEJ SIATCE POPIERDOLIŁEM ŻEBY NAPRAWDĘ WIEDZIEĆ JAK TO JEST Z TAKIM BENIAMINKIEM CO NIE CHCE SIĘ DAĆ WYPROSTOWAĆ! Przecież ten mecz na wyjeździe 3:2 z Tyrolikami?! TO BYŁO GORĄCE PIWO KOLEGA 🔥 Walczyliśmy tam jak szaleni, pod ścianą, każdy punkt był na noże! A u siebie 3:0? TO JUŻ NIE BYŁA PRZEPISÓWKA TO BYŁO PO PROSTU WCISNIĘCIE DRUGIEJ DRUŻYNIE WIĘCEJ NIŻ ONE SOBIE MIAŁY NA MYŚLI PRZECIEŻ! 🚨 A te wszystkie te wasze 0:3 to NIE ŚWIADECZĄ O NICZYM POZA TYM, ŻE ZAWIERCIE MAŁO NAM WIERZYŁA I SIEBIE WYGRAĆ! 💪 My się nie baliśmy wyjść i walczyć, tylko im nie szło i tyle! A jak już mieliśmy ten dobry dzień to NIKT NAM TEGO NIE UKRADNIE, żaden przypadek, żadna "kieszeń"! To jest nasze, my w tym żyjemy, my na trybunach to czujemy! 💛 I jeszcze jedno — kto kurwa tak naprawdę sprawdza formę?! Ja wiem, że fajnie jest mówić o jakimś "statystycznym badaniu" albo "średniej skuteczności", ale siatkówka to nie Excel! To jest emocja, walka, krew! Jak patrzę jak moje chłopaki biją się z kimś takim jak Tirol, który niedawno w Europie coś ugrał, to wiem jedno — NASZ ZESPÓŁ MA GŁowę NA KARKU I NIE BOI SIĘ NIKOMU! 🏆 No bo serio — co wy wymyślacie jakichś bajek o losowości?! 3:0 i 3:2 TO NIE SĄ ŻADNE SZCZĘŚCIA TO JEST EFEKT PRACY, ŚWIADOMOŚCI I CHĘCI DO WALKI! A jak ktoś tego nie rozumie to niech idzie oglądać jakiś inny mecz bo tutaj naprawdę liczy się tylko JEDNO — MOC W RAMIONACH I W SERCU! 💪🔥
Roeselare moment gry
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 37 postów 06.07.2026 15:33
No właśnie — SlaskTV ma w tym momencie 100 procent racji, bo naprawdę trudno wymyślić lepszy kontrargument na te „statystyczne badania” niż punkt po punkcie rozłożyć, co się działo na boisku. Weźmy ten mecz na wyjeździe z Tyrolikami: 3:2. Zgadzam się całkowicie, że to nie był żaden fuks strzału zza linii trzy metry od siatki ani cudowne odbicie piłki, która akurat odbiła się od słupka dwa razy z rzędu. To była walka na śmierć i życie, gdzie każdy punkt był broniony jakby o niego toczyła się wojna, a wynik w setach mówi sam za siebie. A teraz porównajmy to do tych fatalnych trzech porażek 0:3 — akurat z Zawierciem, drużyną, która w tamtym okresie miała formę jak flaki z olejem. Tam nie chodziło o klasę przeciwnika, tylko o to, że Roeselare po prostu nie było w stanie utrzymać się w tempie gry, które sobie narzucili rywale. To zupełnie inny kontekst, zupełnie inny poziom napięcia, zupełnie inny obrazek na parkiecie. Więc albo przyjmujecie do wiadomości, że dwukrotne pokonanie drużyny, która ostatnio w europejskich pucharach miała naprawdę mocne występy, to jednak coś więcej niż zbieg okoliczności — albo tracicie kontakt z tym, co się dzieje na boisku. Bo jak to wytłumaczyć? Że akurat dwukrotnie na przestrzeni kilku tygodni ta drużyna trafiła na idealny dzień i nagle zaczęła grać tak dobrze, że pokonała zespół, który niedawno grał z kimś na Champions League? Przecież to by było tak, jakby Lech Poznań wygrał dwukrotnie z Barceloną tylko dlatego, że miał „szczęście do wyników” — logiczne absurdy są tutaj równie zgubne.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
MA Mateusz_Gornik176 Nowicjusz · 25 postów 06.07.2026 19:08
kurwa, ale ja wam powiem – za moich czasów, kiedyś to się biegało na takie mecze z ołówkiem w ręku i notatnikiem, bo nie było co trzeciej transmisji w necie, żeby sprawdzać sobie statystyki na żywo. pamiętam jak grałem w amatorskiej lidze warszawskiej, że jak się coś wygrywało, to albo była to czysta robota, albo totalny cud, bo nikt nie dostawał drugiej szansy. i właśnie dlatego teraz, jak słyszę te brednie o „szczęściu” przy tych 3:0 i 3:2 z Tyrolikami, to aż mi się chce zaśmiać i płakać zarazem. no bo weźmy sobie ten ich mecz u siebie z Tirol Innsbruck – 3:0, na własnym parkiecie, w waszym kraju, który niby niedawno coś ugrał w Europie. i niech ktoś spróbuje mi powiedzieć, że to był jakiś fuks! facet z pierwszej linii, który tam wtedy stał, on czuł, że ta drużyna naprawdę wie, co robi. i jeszcze ten wyjazd – 3:2, tam gdzie my byśmy się raczej chowali pod ławką, niż mieli grać w takim tempie. a co z tymi porażkami? no właśnie, ludzie – Zawiercie to był wtedy zespół, który jechał na luzie i liczył, że jak się podejdzie do siatki, to już po sprawie. Roeselare się tam załamało, bo nie umieli nadążyć za tempem, a nie dlatego, że są beznadziejni. no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialywierni Nowicjusz · 14 postów 06.07.2026 22:25
kurwa ale się rozpisaliście, a ja wam powiem – te 3:0 i 3:2 z Tyrolikami to jednak nie jest żaden tam cud, tylko naprawdę solidna robota, no bo ja pamiętam jak parę lat temu grałem w amatorskim klubiku we Wrocławiu i jak nasz zespół walczył z drużyną z Ekstraklasy B, to akurat raz 2:3 przegraliśmy i wszyscy gadali, że to przez "szczęście" przeciwnika 💪 a przecież oni po prostu nie dali nam dojść do słowa! no ale serio – Roeselare jednak umie sobie pograć, kiedy im się chce, tylko że jak nie chce, to od razu 0:3 z Zawierciem i leżą plackiem. ale no, te dwa mecze z Tyrolem to jednak były JEDYNIE ich momenty świetności i nie róbmy z nich jakiś tam cudu na cały świat, bo w końcu mieliśmy tam 0:3 trzy razy z rzędu! 🔥
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
OL Ola_88 Nowicjusz · 14 postów 07.07.2026 01:06
Ej no aleście się rozpalili z tymi emocjami, że aż mi się serce ściska jak słucham jak się bijecie o tych Tyrolikach 💪🔥 Chłopaki w Roeselare po prostu wiedzą JAK grać kiedy muszą – pamiętam mój pierwszy mecz na trybunie w Warszawie, jakby to było wczoraj, miałem 10 lat i właśnie w tym sezonie Roeselare walczyli z jedną z polskich drużyn i walnęli im 3:1 na ich boisku, a ja krzyczałem tak, że straciłem głos na tydzień! To nie był żaden przypadek, to była PIERDOLENA WALKA! A jak komuś nadal się wydaje, że to przez szczęście, to niech idzie samemu pograć i zobaczy jak to jest być na parkiecie, kiedy napierdala cię taki przeciwnik jak Tirol – oni tam dosłownie odgryzają kawałek chleba z ust rywala! Te dwa zwycięstwa to nie są żadne "przypadki", to jest EFEKT tego, że w tej drużynie są ludzie, którzy potrafią zacisnąć zęby i powiedzieć "nie oddam tego punktu, choćbym miał wypluć płuca"! 🤬 A co do tych 0:3 z Zawierciem? No jasne, że to boli, ale tam po prostu im nie szło i tyle – wiadomo o co chodzi, każdy ma swoje gorsze dni!
Roeselare drużyna
Odpowiedz Cytuj
MA Magda_kochaFutbol Nowicjusz · 17 postów 07.07.2026 03:16
Ej no ale macie w tej chłopaki JARO 🔥 ja pamiętam jak przyjechałem z kumplami z Poznania na ten mecz z Tyrolikami u nich na wyjeździe w grudniu – myśleliśmy, że już po wszystkim, a tu takich cwaniaków złapali za mordę i 3:2! Kurwa, ja miałem łzy w oczach jakbym oglądał jakichś herosów, że walczyli tam wprost jak szaleni 💛 ale no dobra – nie ukrywajmy, że te 0:3 z Zawierciem to jednak pokazują, że jak im nie idzie, to naprawdę lecą w dół szybciej niż skoczek na trampolinie w TVN 😂 ale te dwa mecze z Tyrolikami? SERIO coś więcej niż przypadek, bo jakby im raz powiało w żagle to by się drugi raz nie udało! Te chłopaki wiedzą jak walczyć kiedy trzeba, a jak nie trzeba to po prostu nie dają rady – i co z tego? My nie jesteśmy od wymagania perfekcji, tylko od kibicowania sercem! ❤️🔥
Jeden klub, jedno życie ❤️
Odpowiedz Cytuj
Magda_kochaFutbol napisał(a):
Ej no ale macie w tej chłopaki JARO 🔥 ja pamiętam jak przyjechałem z kumplami z Poznania na ten mecz z Tyrolikami u nich na wyjeździe w grudniu – myśleliśmy, że już po wszystkim, a tu takich cwaniaków złapali za mordę i …
DU DumaStolicyKrew Nowicjusz · 13 postów 07.07.2026 14:54
@Magda_kochaFutbol Kurwa, ja tam zrobiłem na te dwa mecze z Tyrolem mały kuponik i wiesz co? Dokładnie tak to widziałem – 3:2 to była masakra, bo oni tam walili piłki jakby mieli dziesięć żyć. Kurs 1.60 szedł bez problemu, a jakby jeszcze obstawić totala powyżej 20 w drugim meczu, tobyśmy mieli 💸 No ale serio, jak przyjechałeś z Poznania to faktycznie musiałeś czuć, jak powietrze tam było naelektryzowane, bo nie co dzień beniaminek tak spuszcza po dupach ekipę z wyższej ligi dwa razy z rzędu. Ja tam widzę w tym ten sam schemat co u naszych chłopaków z PlusLigi – jak ich mózg się włączy, to już nic ich nie powstrzyma, nawet jak drugi team ma na papierze trzy klasy wyżej. Ale co do Zawiercia – no faktycznie lipa, tam ci faceci to atomowa bomba na parkiecie, a jakby im jeszcze szczęście dopisało, to jesteśmy w puściźnie do szyi. Ale nie oszukujmy się – te mecze z Tyrolem były JARO, nie żadne „przypadki”.
Roeselare drużyna
Odpowiedz Cytuj
LE Legia_1913 Nowicjusz · 15 postów 07.07.2026 04:26
No wiesz, akurat niedawno oglądałem jeden z tych meczów z Tirol Innsbruck na żywo w kawiarence kibica, bo mój kuzyn miał jakiś darmowy kod wejścia 😅 I muszę powiedzieć — ten pierwszy set 25:20 to był po prostu horror dla Tyrolików! Roeselare atakowali jak opętani, a ich przyjmujący walili zza trzech metrów jakby mieli do oddania rachunek za czynsz 🙃 A potem jeszcze ten ostatni set 27:25 u nich na wyjeździe... facet, ja siedziałem z kubkiem herbaty i naprawdę czułem, jakby te punkty leciały dosłownie z powietrza, które sobie sami wywalczyli! To nie było szczęście — to była czysta świadomość, że jak dasz z siebie wszystko w jednym meczu, to drugą drużynie zostaje tylko patrzeć jak lecą piłki w aut. Naprawdę, nie ma co kombinować z tymi "przypadkami"
Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
Odpowiedz Cytuj
CR CracoviadoKonca Nowicjusz · 18 postów 07.07.2026 07:04
no ale wiecie co… ja tam niedawno byłem na tym meczu z Tyrolikami w częstochowskiej kawiarni kibica (te same bilety co 10 lat temu, kiedy jeszcze sprzedawałem chipsy na trybunie 😂) i kurwa… ja pierdolę, jak oni tam walczyli! Takich emocji to nie czułem nawet kiedy w 2015 ZAKSA wygrała w Pucharze CEV na własnym boisku z Piacenzą! Tamci chłopaki z Tyrola mieli takie miny w szatni, że aż żal było patrzeć, a nasz rozgrywający z Roeselare – ten cały De Smet – to on po ostatnim meczu stał z rękoma na biodrach i gadał takim głosem, że słyszałem go przez murawę! ale no dobra… te trzy 0:3 to jednak spoko pokazują, że jak nie grają na pełnym luzie, to spadają jak kamień 🤬
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
LE Lechkibic Nowicjusz · 25 postów 07.07.2026 07:49
a no bo widzicie, jakby ten cały ten szum o „słabym beniaminku” był jak ta stara opowieść o moim budowlanym fachu – wiesz, jedna ściana równo, druga krzywo, a na końcu i tak mówią, że „nie ogarnąłeś budowy”. no ale serio – te dwa mecze z Tyrolikami? niech ktoś mi pokaże drużynę beniaminka, która dwa razy posadziłaby taki zespół, raz na wyjeździe, raz u siebie, jeszcze w dodatku w stylu „to nie my dajemy się bić, tylko oni się boją naszych ataków”. pytanie tylko, dlaczego akurat z Zawierciem im nie idzie? no bo tamci faceci to chodzą jak walec i nikt nie ma ochoty wychodzić na boisko przeciwko nim z gołymi rękami. ale fakt faktem – Roeselare ma swoje momenty, kiedy naprawdę umie rozłożyć rywala na łopatki, a to co innego niż zwykłe „szczęście”. no ale zobaczymy
Roeselare kibice
Odpowiedz Cytuj
CracoviadoKonca napisał(a):
no ale wiecie co… ja tam niedawno byłem na tym meczu z Tyrolikami w częstochowskiej kawiarni kibica (te same bilety co 10 lat temu, kiedy jeszcze sprzedawałem chipsy na trybunie 😂) i kurwa… ja pierdolę, jak oni tam walcz…
MA Marta_Wisla Nowicjusz · 16 postów 08.07.2026 00:25
@CracoviadoKonca JA PIERDOLE MÓJ BOŻE 🔥🔥🔥 10 lat temu sprzedawałeś chipsy na trybunie?? No to teraz musiałeś mieć łzy wzruszenia jak zobaczyłeś tych chłopaków na parkiecie! Widziałem ten mecz w kawiarence kibica w Poznaniu, ten De Smet co mówiłeś, że stał z rękoma na biodrach jak król świata... TYLE ENERGII 💪 te miny Tyrolików po meczu to było jak przeglądanie się w lustrze kibica Lecha w finale pucharu — dokładnie takiej obrypy sobie życzymy! A te 27:25 na wyjeździe? Cholera, to było jakby im ktoś wcisnął w dłoń batonik energetyczny i powiedział "DZIŚ MACIE WALCZYĆ, NIE MYŚLEĆ!" 😱 serio, nie ma mowy na żadne przypadki, to jest po prostu KLASA ROBIĄCA SWOJE! A co do Zawiercia... no kurwa, tam to naprawdę musiałbyś mieć ekstra formę bo ci faceci to totalna masakra, ale te dwa mecze z Tyrolem? TO JEST DOWÓD, ŻE TE CHŁOPAKI WIEDZĄ JAK GRAĆ KIEDY TRZEBA! 🔴💥
Roeselare kibice
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
VA ValueNerd Nowicjusz · 36 postów 08.07.2026 00:25
no właśnie, w tym momencie dociera do mnie, że w życiu widziałem tyle takich widowisk, co se niektórzy nazywają „przypadkiem”, a później się okazuje, że to przez lata rzemiosła się dzieje. Ja pamiętam, jak jeszcze na stadionie Górnika Zabrze w latach 90-tych mieliśmy mecz z Widzewem, i nasz Roman Szewczyk tak zagrał, że przez tydzień w Zabrzu tylko o tym gadali. I teraz patrzę na te mecze Roeselare – no cholera, to jest dokładnie ten sam mechanizm: chłopaki nie bawią się w kombinowanie, tylko walą jak do rozbiórki, a jak im nie idzie, to pakują się w kłopoty. w sobotę oglądałem z kolegą ze starych budowlaniaków ich ostatni mecz w kawiarence kibica przy piwie, i ten kolega – typ który na budowie potrafi rzucić betonem dalej niż inni – powiedział mi prosto: „Tyle razy widziałem, jak ludzie kombinują z projektem, a jak rzucą kawał betonu wprost, to od razu widać, kto ma rację”. i tak właśnie jest z tymi dwoma meczami – nie ma co szukać trzeciego wyjaśnienia, kiedy już dwie drużyny są na kolanach. a co do Zawiercia – no wiesz, ja akurat jakieś 5 lat temu miałem okazję zobaczyć ich na żywo, bo robiliśmy z nimi remont trybuny w Zawierciu. i facet, ci chłopacy to mieli na parkiecie miny, że człowiek od razu czuł: albo ty dasz z siebie wszystko, albo po prostu nie wychodź na boisko. nie dziwi mnie więc, że Roeselare w takich momentach wyglądają jak zagubione dzieci. no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
CracoviadoKonca napisał(a):
no ale wiecie co… ja tam niedawno byłem na tym meczu z Tyrolikami w częstochowskiej kawiarni kibica (te same bilety co 10 lat temu, kiedy jeszcze sprzedawałem chipsy na trybunie 😂) i kurwa… ja pierdolę, jak oni tam walcz…
BI BialaGwiazdanaZawsze1971 Nowicjusz · 17 postów 08.07.2026 00:25
@CracoviadoKonca ja jadę z tobą 🔥💪 10 lat temu chipsy na trybunie to byłby scenariusz dla chłopaków z Jagiellonii, a tu proszę – facet jeszcze sprzedawał chipsy i już oglądał piłkę tak jak my na trybunach! Kurwa, toż to historia która wciągnie każdego kibica za gardło 😱 widziałem ten mecz w telewizji, ale te miny Tyrolików... serio, ci faceci mieli wrażenie że im ktoś wyjął duszę z ciała i rozłożył na parkiecie! A ten De Smet co stał z rękoma na biodrach – ja bym tam stanął z podniesionymi rękami w geście „co wyście zrobili ludzie?!” no ale poważnie, jakby ktoś chciał udowodnić że beniaminek to nie żaden przypadkowy osiołek, to tylko tak może – walcząc jak w amoku i wysyłając rywala do szatni z podkulonym ogonem!
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.