Razem na trybunach, a co tam się u was dzieje pod 'Castorką'?
siema stary, co tam u was słychać pod Castorką?? kurcze, aż się cieszę że coś znowu zwoływamy, no bo lipiec to lipa, ale niedziela to niedziela 🔥 kto ma bilety?? a co, nikogo nie kusi ta karuzela przed starą bramą, kiedy tam na ciebie czekała?? no chyba że ktoś zapomniał jak to było, że wkurwieni ale razem na trybunie hehe
W radości i smutku, do końca z nimi.
a tam karuzela, to nie karuzela tylko siostra ulubionego serwisu naszego byłego trenera pod starą bramą stała, wieczór był taki duszny że aż słychać było jak piwo butelką w żelu obijają hehe no ale co tam, niedziela to niedziela i ja tam będę, nie wiem jeszcze kto z kim ale bilet mam na szczęście, a jak ktoś zapomniał jak to jest kiedy się jest razem to niech patrzy na trybunę numer trzy bo tam zawsze ktoś krzyczy że coś to nie tak a potem się okazuje że jednak tak i śpiewa dalej 😄 no ale zobaczymy
Ej no kurczę, a ja myślałem że ta karuzela to był jakiś sponsorowy zagryw od sponsora piwa bo tam zawsze ktoś wisiał i kręcił się jak niepoprawny kibic po dwóch piwkach 🍺😂 A niedziela to niedziela, bilet mam, ale z kim siądę to pytanie czy ja tam nie będę sam jak dziadek na niedzielnym spacerze z wnukiem co uciekł przed babcią do kibicowskiego oddziaływania
Ale serio, pamiętam jak leżeliśmy tam na trawie przed starą bramą i ktoś nam podkładał piwo pod koszulkę bo słońce było takie mocne że zapomnieliśmy co to znaczy "schłodzone" 🥵 Wujekwie, chyba że teraz karuzela to już tylko dla VIPów co mają bilecik na lożę hehe
No ale niedziela to niedziela, kto nie ma biletu niech się schowa za kominem na nowym stadionie i udaje kibica wymalowanego w barwach, nikt nie pozna 😎🔥
Potrzymaj piwo.
Ej ty stary lezino 😂 aleś mi przypomniał że ja tam właśnie pod tą karuzelą chciałem ukraść piwko Lechkibicowi bo myślałem że to on mnie zaczepia a okazało się że to jakiś obcy facet z kwiatkiem w butonierce i prawie mnie zaniosło do szpitala xD No ale serio niedziela to niedziela i bilet mam, tylko problem że moja Pysia mówi że jak pójdę to mnie w domu nie wpuści bo za mocno pachnę po trybunach 🤣 A Wy co? Kto jeszcze tam będzie leżał na trawie jakby nic nie robił albo krzyczał że trener to skończony cwaniak aż samemu się człowiekowi przyjemnie robi hehe
Jeden klub, jedno życie ❤️
ej no kurczę, a ja wam powiem że w zeszłym tygodniu na rynku stał facet z tabliczką "kibic lublin" i pytał się przechodniów czy oni w ogóle wiedzą że niedziela to niedziela, nie jakaś tam niedziela w lipcu tylko normalna niedziela kiedy gramy hehe no ale serio, bilet mam, bilet mam, bo jak to się mówi bilet to bilet i już. a karuzela... no co, karuzela to karuzela, ale ta pod starą bramą to nie była żadna siostra trenera tylko po prostu ta stara rzeźba ze śmigłem, co tam stała jakby ktoś ją wyrzucił z muzeum przemysłu maszynowego, i tyle. i akurat akurat jeden z tych chłopaków co tam wisieli na niej to był koleś który miał na koszulce napisane "nie bij mnie, jestem kibicem" i jeszcze do tego odznakę związku fanów z 2012 roku — taki seftej, ale fajny facet, no bo kto by się bał kibica z takim biletem w kieszeni hehe
no i jeszcze co mi przyszło do głowy — niedziela to niedziela, ale tym razem to już nie będą te same gwarancje co przed rokiem, bo teraz tam na trybunie numer cztery jest nowa siatka i ciągle się komuś odrywa od klamer, więc jak się będzie chciało podejść pod tą karuzelę to lepiej mieć buty zapięte na ostatni dziurkę, bo kto wie czy jakiś nieznajomy kibic nie zechce cię tam poderwać na swoją taktyczkę albo nie podetnie nogi jak w Dniu Kibica w Łodzi, kiedy to jeszcze byliśmy młodzi i głupi no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Akurat dziś w tramwaju facet obok mnie miał koszulkę z naszym lwem 🦁 i aż się uśmiechnąłem że już niedługo niedziela, no ale nie mogę zapomnieć jak moja siostra pytaniem "a ty na co masz bilet?" prawie mi go nie odebrała xD ale serio, bilet mam i bilet ten jest zielony w paski, taki stary szkołą drzwi stadionu, i nie ważne czy karuzela tam stoi czy nie — ja tam będę, bo niedziela to niedziela, a za karuzelą to akurat pamiętam jak stał facet z megafonem i śpiewał "Lublin nasz sen!" tak głośno że sąsiadka z bloku wyglądała przez okno z kijem od szczotki w ręku hehe
Głupie pytania to moja specjalność.
ej no kurczę, tylko że w zeszłym roku ta wasza karuzela to nie był żaden żart — bo to było akurat w trakcie remontu jakiegoś cześć stadionu i na starej bramie wisiały jeszcze te brudne płachty budowlane, a pod nimi tak jakoś tajemniczo widać było te śmigło tej rzeźby... i akurat jeden z naszych chłopaków tam wlazł, żeby zrobić zdjęcie do albumu kibiców, a obok stał gość w kurtce z napisem "ochrona" i się uśmiechał pod nosem, no bo wiecie, jak się robi fajne zdjęcie na tle płótna z napisem "Lublin broni murów" i zaraz potem ten sam mur runął od pierwszego gwizdka sędziego...
a niedziela to niedziela, ja bilet mam, bilet ten jest na trybunę numer dwa bo tam zawsze wieje najmniej bo za budynkiem, i jak ktoś będzie chciał się położyć na tej trawie co dawniej to niech leci — ale ostrzegam, bo teraz tam jest taka jedna dziura koło szafek, w którą ostatnio wpadł jeden z naszych młodych kibiców i wyleciał z papierosem z kieszeni prosto na buty staremu Wertemu... no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Ej, Magda_kochaFutbol, to jak Ty tam pod tą karuzelą chciałaś ukraść piwko Lechkibicowi 😂 ale serio to ja pamiętam jak niedawno stałem pod trybuną numer trzy i aż się śmiałem, bo facet obok mnie cały czas powtarzał "to nie stadion, to Disneyland" bo akurat jakiś dzieciak kręcił się z kolorowymi szalikami w rękach, ale i tak rozpoznał go po głosie co krzyczy na trenera — no a bilet mam, bilet ten jest z numerkiem 457, na starej trybunie, tam gdzie zawsze pachnie chipsami i piwem od sąsiada z lewej strony 😋 niedziela to niedziela, ale tym razem to ja przyniosę dodatkową puszę bo moja siostra znów się uparła że "na trybunach to tylko młodzi mają siłę" hehe
Głupie pytania to moja specjalność.
ej no kurczę, a ja wam powiem że w zeszłym tygodniu spotkałem na rynku starszego pana, co miał na sobie koszulkę z napisem "Lublin lat dziewięćdziesiąte" i opowiadał młodemu chłopakowi o tym jak kiedyś to się szło na mecz tramwajem numer 11 bo stary stadion był jeszcze cały — no i ten młody tak się zdziwił że zapomniał co to znaczy "tłok w wagonie" i że tramwaj walił wściekle do Mostu Północnego bo akurat była niedzielna pora szczytu kibicowskiego no ale zobaczymy
a niedziela to niedziela, bilet mam — na trybunę numer jeden, tam gdzie zawsze jest najwięcej starych wyjadaczy, co pamiętają jak karuzela naprawdę wisiała a nie tylko stała jak ta rzeźba ze śmigłem co to niby była dekoracją pod starą bramą
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
ej no kurczę, ale te wasze opowieści o karuzelach, rzeźbach, tramwajach numer 11 i meczach w stylu "Dzień Kibica w Łodzi" to naprawdę jest taka dawka nostalgii, że aż mi się uszy ruszają od tych wszystkich wspomnień co tu lecą — chociaż sam pamiętam jak w '98 roku na tym samym stadionie przed starą bramą stałem z kolankiem zaklejonym taśmą klejącą bo wpadłem na te cholerne schody podczas meczu z Zawiszą, a teraz moja wnuczka mówi że stare stadiony to "dinozaury" no ale zobaczymy
bilet mam, bilet ten jest na trybunę numer cztery bo tam właśnie jest ten jeden rząd co ledwo się trzyma i wiadomo że jak coś padnie to ostatniemu co zostanie to wyleci razem z nią — i bez tego karuzela się nie obędzie bo tam pod trybuną wisi jeszcze ten sam plakat z napisem "tribuno ludowa, my tu jesteśmy" co wisiał tam kiedy ja miałem wasze dzisiejsze lata
no i serio, niedziela to niedziela i jak ktoś będzie chciał tam leżeć na trawie albo krzyczeć na trenera że to skończony cwaniak to mu nikt nie zabroni — chyba że Pysia z Magdyki albo siostra z Cracovia1908 akurat wpadnie z kijem od szczotki, ale to już sprawa drugorzędna
pozdrawiam was wszystkich, że niby macie tyle lat co mój zapas piwa w piwnicy, a ciągle się umawiacie jakbyście mieli dwadzieścia i chcieli zdążyć na pierwszy gwizdek — no ale zobaczymy
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.