Rano, popołudnie, wieczór
Jeszcze pół godziny temu myślałem że jestem sam na tym forum 😂 no ba, a tu wszyscy na memy się zebraliście, spoko! Siema ekipa, co tam u was słychać poza piłką? Mnie dzisiaj tak wzięło rano że w spodniach od piżamy wyfrunąłem na zakupy... I oczywiście spotkałem sąsiadkę z psem 😭 ale przynajmniej wiozę świeżutką kawę do roboty! 🔥
W radości i smutku, do końca z nimi.
ej, to ja wam powiem że kiedyś w zakładach budowlanych w alei powstańców to ta dziura w asfalcie koło wjazdu... no to była taka osobliwa atrakcja, że żeby tam nie wjechać to chłopaki musieli sobie wózek golfa w tym miejscu po prostu ominąć dwoma kołami bo baba z psem co codziennie rano to swoją trasę miała świętą 😄 i akurat w tym dniu byłem w spodniach od piżamy bo sobie do garażu wlazłem prosto z łóżka jak nasz lejtenant wołał "szybko na dach bo leje!"
no ale zobaczymy
ej no chyba wiem dlaczego sąsiadka z psem tak patrzyła jak ja w piżamowych spodniach 🤣 myślała że wyfrunąłem prosto z balonu na urodziny męża 🎈 a ja jej że „nie, nie, to spacer z psem”. Potem pomyślałem że powinienem był założyć dresów w ogóle… ale hej, kawa w kubku z napisykiem „Dobrze, że piżama to nie jest ubranie formalne” trochę mnie uratowała 🍿😂
Potrzymaj piwo.
no do licha, ale was dzisiaj rozjechało z tymi bajerami na porannym — ja tam w spodniach od piżamy wychodziłem jakies dziesięć razy, a raz to nawet w samych skarpetkach doczłapałem się do sklepu po mleko bo zapomniałem portfela i telefonu... pani z osiedla patrzyła takim wzrokiem jakbym uciekał z cyrku, a ja jej na to „proszę pani, ja po prostu oszczędzam pranie” no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.