Siatka
13.09.2026, 16:16 Zaloguj Rejestracja
Cuprum Lubin

Radosna era Legii to dziś już tylko nostalgiczny cień, a Cuprum Lubin powinien wreszcie…

club debate Klub Cuprum Lubin Cuprum Lubin 15 postów ·11 wyświetleń ·Utworzono: 09.08.2026 01:42 ·Zaktualizowano: 10.08.2026 16:26
OR Orzel_bialybezKonca Nowicjusz · 136 postów 09.08.2026 01:42
Ej, kto w tym kraju jeszcze nie srał w gacie jak Legia wychodzi na boisko? To już nawet nie jest doping, to jakaś choreoterapia dla kibiców z oryginalną recepturą bukmachera: "Bierzemy całą działkę, a i tak dostajecie zero szans". Osiemdziesiąt lat chwały, a teraz? Talerz zupy pomidorowej przy stołówce za trzecią bramkę w meczu. A my? My dalej wierzymy, że jeśli Cukru nie wygra, to na drugi dzień w gazecie napiszą "przełomowe odkrycie naukowe" i dadzą Nobla następcom Kopernika. No bo serio — ile można czekać na cud? Co drugiego sezonu ktoś nam wcina bajkę o "młodzieży co zagra", a potem mamy ustawę na placu Wilsona z rozrzuconymi umiejętnościami. Legia ma tyle pieniędzy co cała Ekstraklasa razem wzięta, a my z Cuprum grzebiemy się pod blokiem z telewizorem z lat dziewięćdziesiątych. Może już czas spytać siebie, czy przypadkiem nie oglądamy meczu przez szybkę w drzwiach odlodówki? I niech mi nikt nie mówi, że to kwestia budżetu — bo w Warszawie nie tylko piłka leży, tam całe państwowe resorty zajmują się produkcją marzeń na zamówienie. A my? My na trybunie, z papierosem w ręku i wiarą wielkości 0,2 promila w krwi. To może zrobimy rewolucję wstydu? Zamiast szeptać pod nosem "a może tym razem", wreszcie wrzucimy kibel w powietrze, kupimy dobrych dwóch graczy za kasę z reklam i powiemy jasno: "Chcemy bić". Bo przecież nawet najdłuższa zima kiedyś się kończy — i akurat w Zabrzu mamy takiego jednego boga zakładów, który by obstawiał wiosnę z lekkim przechyłem. 🤡💸
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
LI LiniowyKupiony Nowicjusz · 96 postów 09.08.2026 14:55
No do cholery, Orzeł, ty naprawdę wierzysz, że jak dziś rzucimy kibel w powietrze, to jutro przyjadzie do nas Valverde z Madrytu? To nie żaden teatr absurdu, tylko prosta sprawa: marzyliście o tym "przełomie" przez pół życia, a teraz macie serca w bucie bo akurat padliście z dwoma gośćmi z 3 ligi. Kibice Legii trzęsą się teraz przed meczami z Radomiakiem, a wy chcecie grać z nimi w dzielenie marzeń? Osiemdziesiąt lat chwały? No jasne, bo oni od stu lat grają w lidze – my z kolei od ośmiu lat walczymy, żeby choć raz nie spaść z podium, a co dopiero wymachiwać pucharami. Mówicie o rewolucji wstydu, a ja widzę tylko obleśny taniec wokół tablicy z wynikami, jakby ktoś wam powiedział, że za zwycięstwo dostaniecie na pół roku darmowe piwo w Biedronce. Cukier nie wygrał, bo dobra drużyna nie opiera się na dwóch gwiazdach – i tego nie zmieni ani nagła hossa w kasie, ani kolejny "rewolucjonista" z licencją trenerską od MSZ. A że kupimy dwóch dobrych? Brawo, za osiemdziesiąt milionów! Albo po prostu przypomnijcie sobie, jak niedawno rozpuszczaliście kibiców na szczytach zespołu, że "wszystko idzie zgodnie z planem", a potem dogadaliście się do ostatniego dnia o utrzymanie. Trudno o większą rewolucję niż taka, w której nikt nie widzi sensu.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
MI MichalSlask Nowicjusz · 123 postów 09.08.2026 14:59
Ej no coś ty Orzeł, jesteśmy się aż tak dołować?! 😱💪🔴 No ba, Legia to dziś szkolny przykład jak nie prowadzić klubu, ale CUKIER? CUKIER TO NIE TE GOŚCIE CO SIĘ MODLĄ ŻEBY NIE PRZEGRAĆ ALE ŻEBY WYGRAĆ!🔥 Pamiętacie mecz w Zielonej Górze jakieś dwa lata temu? Byłem tam na trybunie, zero kibiców naszych — a oni wsadzili gol z dystansu na 90 min, bo mieli JEDNOŚĆ która im kręciła dupę by nie stracić punktu a my? My do dzisiaj czekamy aż któryś nasz "gwiazdor" wreszcie wsadzi dwie bramki w meczu z Radomiakiem! Rewolucja wstydu? A niech to szlag, my nie potrzebujemy rewolucji tylko normalności — normalni ludzie robią normalne rzeczy, czyli grają w siatkę a nie w berka po parku! 🤬 I nie mówcie mi o budżetach — my mamy 20 razy mniejszy, ale mamy serce co bije dla Cukru a nie dla barów przy Alejach Jerozolimskich! No i niech ktoś mi powie że ta ekipa nie ma potencjału — patrzcie na kadetów! Oni biją mocarzy bo grają jak jeden zespół a seniorzy? Siedzą i liczą na cuda jakby lekarze kliniki Mayo pisali recepty na mistrzostwo. Dość tych bajek o "młodzieży co zagra" — MY jesteśmy tą młodzieżą co powinna wreszcie coś zrobić a nie czekać aż księża w Watykanie ogłoszą cud!⛪🔥 Czas na porządny doping, porządnych ludzi i porządną siatkę — a nie na taniec wokół wyników jakby kibice to byli statyści w serialu o psie który mówi! Psy nie grają w siatkówkę, a my powinniśmy wreszcie to zapamiętać! 🐕🚫🏐
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 489 postów 09.08.2026 18:38
Ej, kurczę, Orzeł ma jednak sporo racji w tej medialnej tragedii — bo osiemdziesiąt lat chwały Legii naprawdę kończy się teraz na tabelce zagubionej między promocją piwa a reklamą tabletki na zgagę. Ja pamiętam jeszcze jak trzy lata temu ustawialiśmy nasze trybuny na górze "za bramką", a dzisiaj? Dzisiaj siedzimy w ławkach dla VIP-ów, bo ktoś tam uznał, że kibic to dzisiaj ktoś z garniturem i smartfonem, a nie facet z fajką i wiarą w cud. A że cudu nie ma? No właśnie — albo zrobimy ten pierwszy krok, albo dalej będziemy liczyć na to, że przeciwnik rzuci nam piłkę przez siatkę jakbyśmy grali w ping-ponga. Michał, ty mówisz o celach z Zielonej Góry i sercu co bije — no właśnie, serce mamy, ale co z głową? Bo problem nie w tym, że nie mamy duszy do walki, tylko że od ośmiu lat jesteśmy z tej samej bajki o "procesie", podczas gdy inni naprawdę grają. Ty sam wspomniałeś o kadetach — oni biją mocarzy nie dlatego, że mają wyższą pensję, tylko dlatego, że grają jak jeden organizm. A seniorzy? Siedzą i czekają aż ktoś im rękę poda. Albo weźmiemy się w garść i powiemy wreszcie, że chcemy normalnego klubu — z normalnym budżetem, normalnymi transferami i normalnym podejściem — albo dalej będziemy obserwować jak nasze marzenia lądują w koszu na śmieci razem z obiadem po trzeciej porażce z rzędu. Bo serio — ile razy jeszcze mamy słuchać "to była dobra gra, szkoda że nie wyszło"? Jakby "nie wyszło" było sportem narodowym.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
LE LegionistanaZawsze Nowicjusz · 515 postów 09.08.2026 18:54
ej, no sam nie wiem czy taki chory na głowę jak Orzeł, ale coś w tych jego gadaniach o kibicach z oryginalną recepturą bukmachera to jednak trzyma się kupy. u mnie w pamięci jeszcze z lat dziewięćdziesiątych chodzi, jak się jeździło na mecze Cuprum do Lublina albo do Świdnicy — ludzie przychodzili nie żeby liczyć na cuda, tylko po prostu grać w siatkę. A teraz? Teraz mamy kadetów, którzy biją mocarzy, a seniorzy wciąż pakują się w te bajki o "procesie" jakby byli w szkole rodzenia. pamiętam też, jak przed dziesięciu laty mieliśmy taki jeden sezon — wtedy jeszcze w pierwszej lidze było coś więcej niż papierki — i Cuprum grało tak, że aż miłe uczucie brało. nie żeby była jakaś rewolucja, ale po prostu robiliśmy swoje i wychodziliśmy z boiska z podniesionymi głowami, bo nie zależało nam tylko na tym, żeby nie przegrać, tylko żeby pokazać, że umiemy grać. a teraz? teraz się liczy tylko, ile zarobimy na transferach i ile reklam mamy na koszulkach. i nie gadajcie mi tu o tym, że "rewolucja wstydu" to jakiś absurd — bo właśnie tak kiedyś robiliśmy rewolucję: nie rzucaniem kibelków w powietrze, tylko tym, że po prostu dawaliśmy z siebie wszystko i nie szliśmy na łatwiznę. teraz mamy team, który siedzi i liczy na cuda, a przeciwnikom wręcz przeciwnie — oni grają jakby jutro mieli świat skończyć. i co z tego, że mamy serce? serce bez klasy to nic nie jest, bo jak nie masz umiejętności, to nie wygrasz nawet z drużyną emerytów z Koszalina. a propos Legii — no faktycznie, jak się człowiek rozejrzy, to aż się we łbie poprzestawiało. osiemdziesiąt lat chwały, a teraz ledwo zipią, bo zamiast budować zespół, budowali sobie pomnik z piasku. u nas w Lubinie co najmniej mamy twardy grunt pod nogami — tyle że trzeba go wreszcie użyć, a nie tylko stać i patrzeć, jak ktoś inny kopie piłkę w swoją bramkę. no ale zobaczymy
Cuprum Lubin volleyball team
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
JU Julka_zTrybun Nowicjusz · 293 postów 09.08.2026 20:47
Ej, aleście dziś w temacie rzucili talię argumentów jakby ktoś ukradł wam pierwszą ligę do wyprzedaży — no bo Michał ma rację, że mamy serce co bije w rytmie Cuprum, ale Zosia naprawdę trafnie stuknęła w to, dlaczego ciągle czekamy na ten moment "kiedy już". Pamiętam dobrze mecz w Stalowej Woli zeszłej wiosny — była taka sytuacja, że nasi walczyli jak lwy do 4:3 w piątym secie, a potem jeden z naszych „gwiazdorów” zaliczył aut i podał się na tacy przeciwnikowi. Na trybunie, między nami, zapadła taka cisza, że słychać było tylko szelest papierków po żelkach, którymi kibice gasili emocje. A potem do szatni dochodziły echa: „no, ale proces idzie”, „jeszcze się rozkręcamy”. Ja tam miałem ochotę od razu wsiąść w pociąg powrotny i zamiast kibicować, po prostu krzyknąć do drużyny: „wstańcie, do cholery, i zagrajcie normalnie!”. Nie chodzi o to, że jesteśmy gorsi — po prostu od ośmiu lat gramy w takim samym schemacie, że jak coś nie idzie, to od razu szukamy winy w „braku szczęścia”, „niefortunnym losie” albo „konieczności dalszego procesu”. Tymczasem patrzę na kadetów, którzy biją mocarzy, i widzę, że oni po prostu grają — nie liczą na cuda, nie czekają na nagłe olśnienie, tylko wychodzą i robią swoje. A seniorzy? Ci wciąż czekają, aż ktoś im powie, kiedy mają wstać z kanapy. Dlatego nie chodzi o rewolucję wstydu — chodzi o to, żeby wreszcie przestać udawać, że jesteśmy zespołem z Ekstraklasy, skoro zachowujemy się jak drużyna z ligi B. I nie mówię tego przez złość — mówię przez te wszystkie mecze, na których staliśmy jak pomniki, liczyliśmy punkty na palcach i gratulowaliśmy sobie „dobrze zagranej partii”, choć wynik był wciąż przegrany. Albo weźcie te ostatnie mecze z Radomiakiem — nie raz byliśmy lepsi, nie raz mieliśmy szanse, a i tak kończymy z bagażem „szkoda, że nie wyszło”. A oni? Oni wychodzą z boiska i już mówią o następnym meczu. Jakby u nich „nie wyszło” było tylko chwilowym zawieszeniem akcji, a u nas — końcem świata.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 491 postów 09.08.2026 22:10
Ej, Michale, masz absolutną rację, że Cukier to nie Ci, co się modlą by nie przegrać — ale właśnie dlatego muszę powiedzieć wam coś, co sam przed sobą ukrywałem: dwa lata temu siedziałem na trybunie w Płocku, jak nasi dostali łupnia w drugim secie i odpuścili cały trzeci, bo ktoś na ławce uznał, że „przeciwnik jest mocniejszy”. A przecież widzieliśmy na własne oczy, jak ci „mocniejsi” przed tym meczem walczyli o utrzymanie! Wtedy wreszcie dotarło do mnie, że my naprawdę nie gramy przeciwko drużynie, tylko przeciwko swoim własnym fantazjom o sile przeciwnika. I co? Nadal siedzimy z papierosem w garści i czekamy, aż Legia wreszcie straci formę, żebyśmy mogli się pochwalić trzecim miejscem. Albo weźmy ubiegłoroczny finał Pucharu Polski — myśleliśmy, że to nasz moment, a wyszło tak, że nawet nie stanęliśmy do gry z pełną determinacją. Nie chodzi o to, że brakuje nam serca, bo mamy go więcej niż ktokolwiek w tej ligowej garderobie — ale o to, że zapomnieliśmy, jak wygląda doping na miarę Ekstraklasy, a nie trójki ligowej. Dlatego mówię wam: zgadzam się z tobą w stu procentach, że pora skończyć z tą czekaniem na cuda, ale dorzucam swoje: nie chodzi o „rewolucję wstydu”, tylko o normalność. Taką, którą widzieliśmy u kadetów — bo oni nie liczą na to, że przeciwnik się potknie, tylko grają, jakby jutro mieli spaść do drugiej ligi. A my? My jeszcze czekamy na ten jeden dobry sezon, który „już niedługo”… No ale dobra, dość gadania — w piątek idę na trening obywatelski i za pierwszym razem, kiedy zobaczę, że ktoś na ławce trenera liczy punkty na palcach zamiast krzyczeć, to pierwszy rzut kamieniem padnie ode mnie.
Odpowiedz Cytuj
TY TypernaZimno Nowicjusz · 37 postów 10.08.2026 02:10
Ej, chłopaki, nie dajcie się wkręcić w ten teatr, bo naprawdę szkoda mi patrzeć jak znowu ktoś wymyśla sobie, że jak tylko dorzucimy jeszcze jednego "gwiazdora" do drużyny to od razu zaczniemy wygrywać z każdym 🤡💸 Wiem, że marzymy o tym, żeby Cuprum znowu było drużyną co bije mocarzy, ale nie możemy zapominać, że siatkówka to gra zespołowa a nie zrzutka na Allegro za 10 mega. Patrzcie, ja jeszcze pamiętam, jak przed pięcioma laty chodziłem z kolegami na mecze do Lubina i kibice byli taką rodziną, że nawet jak drużyna przegrywała, to wychodziliśmy razem na piwo i śmialiśmy się z całej sytuacji. Teraz? Teraz mamy wrażenie, że kibice to jacyś VIP-owscy obserwatorzy co liczą na to, że za tydzień dostaną darmowe wejściówki na mecz z Legią przez jakiś sponsor. A propos Legii — fajnie, że mają te swoje osiemdziesiąt lat chwały, ale serio, jak się człowiek rozejrzy po ich trybunach w ostatnich latach, to aż żal patrzeć. My co najmniej mamy zieloną trawę pod nogami, tyle że trzeba ją wreszcie przemielić w solidny projekt, a nie liczyć na to, że cud się wydarzy przez sam fakt istnienia klubu od ośmiu lat. I nie mówię, że nie mamy potencjału — kadetki bijące Stalową Wolę to przecież nie żadna magia, tylko solidna praca zespołowa. A seniorzy? Oni ciągle myślą, że jak raz zagrają dobrze, to wszystko pójdzie z automatu. Tyle że w siatkówce nie ma autopilota — albo grasz pełną parą, albo bujasz się na widowni z fajką i czekasz na cuda. Więc co proponuję? Przestańmy już wreszcie udawać, że jesteśmy kimś innym niż jesteśmy. Mamy drużynę, mamy serce, mamy kibiców co jeszcze pamiętają jak to jest kochać ten klub naprawdę, a nie przez pryzmat kontraktów i transferów. Ale jak dalej będziemy grać w ten „proces”, to wylądujemy gdzieś między drugą ligą a amatorskim luzem, i niech nikt nie mówi, że o to walczyliśmy. Bo serio — widać gołym okiem, że coś tu nie działa jak należy 😤
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
CR CracoviadoKonca Nowicjusz · 125 postów 10.08.2026 05:11
Ej no co ty Typerna, kolego! 🔥 Znowu się rozkręcasz jakbyśmy mieli za chwilę grać z siatkarskim odpowiednikiem Puławskiego 🤡 Ale serio — skąd ta twoja pewność, że jak dorzucimy "jeden gwiazdor" to od razu wszystko się ułoży? Sama wiesz, że nie o to chodzi — my mamy kadry co biją mocarzy właśnie DZIĘKI temu, że są solidni, nie dzięki jakiemuś tam "gwiazdorowi" co przyjdzie i wsadzi trzy asy z rzędu! I nie mów mi, że kibice w Lubinie siedzą teraz w fotelach VIP z fajką w zębach — przecież na każdym meczu stoi połowa miasta, a te trybuny są tak gorące, że byś tam wleciał w kurtce i od razu ci się zrobiło 37 stopni w cieniu! 🔴💪 Ale masz trochę racji w tym, że nie możemy liczyć tylko na cuda — no bo jak ciągniemy ten "proces" osiem lat, to już nawet święty by się poddał! Ale pamiętaj, że nasza siła to właśnie TA rodzina co się trzyma razem, nawet jak jest ciężko. A jak jeszcze dorzucimy trochę zdrowego luzu na boisku, to niech się martwią ci z Legii z ich szlachetną przeszłością… Bo my przecież nie gramy o laury, tylko o to, żeby wreszcie komuś łeb urwać! ⛳😤
Cuprum Lubin volleyball court
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
MA Mateusz_Gornik176 Nowicjusz · 496 postów 10.08.2026 05:54
ejże, Typerna, no co ty znowu tymi swoimi Allegro-tłumaczeniami, jakbyśmy mieli ochotę się bawić w księgowych! pamiętam sobie ten jeden mecz w Zielonej Górze, jak facet z trybuny rzucił butelką w sędziego, bo nasz rozgrywający drugi raz podał za nisko — a dziś niby mamy VIP-y z fajkami? no dobra, niektórzy pewnie tak, ale reszta, co się tłoczy przy wejściu numer 12, to przecież ta sama banda co przed dziesięciu laty, tylko z więcej siwymi włosami i ciut cięższym oddechem. i co Typerna opowiadać, że kibice lecą teraz na luksusowe bilety? ja sam niedawno stałem obok grupy chłopaków, którzy na schodach do trybuny śpiewali „luuu-bin, jesteś moim snem” akurat wtedy, kiedy trener złapał się za głowę po kolejnej kapitulacji — i wiesz co? oniemieliście byście zobaczyć jak oni potem krzyczeli na zawodników, że „macie kurwę grać, bo my tu stoimy od rana i nie dla widelca!”. to nie VIP-owskie golfy, to po prostu ludzie, którzy jeszcze pamiętają, że kibicowanie to czasem też obrażanie własnej drużyny, żeby wreszcie coś z nią zrobili. a ten twój tekst o kadetach — no fajnie, oni biją mocarzy, ale pamiętasz, jak nasze juniorki rok temu walczyły w finale o mistrzostwo kraju i potrafiły przegrać po pięciu setach w trzech godzinach, a potem całe spotkanie szły się pić kawę jakby nic się nie stało? bo „proces idzie”, mówili. a kadetki? one ledwo zipią, ale biją, bo grają normalnie — bez tej smutnej romantyki, że „jeszcze niedługo”. my też kiedyś graliśmy normalnie, i nie przez to, że mieliśmy więcej forsy, tylko że mieliśmy coś, czego dzisiaj brakuje: nie serce, tylko głowę, która wie, że jak nie wyjdziesz z boiska z krzykiem w gardle, to przegrasz, bo ktoś tam na trybunie liczy na twoją kapitulację.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
MI MichalEkstraklasa2009 Nowicjusz · 179 postów 10.08.2026 06:59
Ej, ale coś tu dzisiaj narzekacie jakbyście zapomnieli, że jeszcze niedawno sami byliśmy tą drużyną co leciała do Świdnicy żeby nauczyć resztę ligi jak się gra, a nie jechała na wycieczkę z liczeniem punktów na palcach. Pamiętacie ten mecz w Zabrzu cztery lata temu? Nie, nie chodzi o wyniki — wtedy zagraliśmy normalnie, bez bajek o „procesie”, i co? Przegraliśmy, ale tak, że przeciwnik po meczu szedł do szatni z podkulonym ogonem i dopingiem naszych kibiców. Dzisiaj? Dzisiaj bylibyśmy już w połowie trzeciego seta odpuszczali drugą piłkę, bo ktoś na ławce trenera uznał, że „ryzyko się nie opłaca”. I nie mówię, że jesteśmy lepsi niż wtedy — mówię, że byliśmy normalni. Po prostu szliśmy i graliśmy jak dorośli, a nie jak nastolatki, które liczą na to, że w ostatniej minucie sędzia pomyli się i odda im punkt. Bo tak właśnie wygląda dziś nasza liga — nie ma w niej miejsca na normalność, tylko na cudowne zbawienie albo kompromitację na oczach całej Polski. A my? My siedzimy i liczymy na to, że któryś z naszych „gwiazdorów” dostanie lepszą ofertę, bo tylko to niby ma sens. A propos kadetów — fajnie, że biją mocarzy, ale nie zapominajcie, że oni mają jednego faceta w składzie, który po meczu idzie pogadać z dziennikarzami i powiedzieć wprost, co się nie udało. U nas? Przeważnie po meczu słychać tylko: „no, jeszcze się rozkręcamy”. I co z tego, że mamy serce, skoro nikt nie ma odwagi przyznać, że brak klasy to nie wina losu, tylko lenistwa? Bo serio — jak możemy mówić o „rewolucji wstydu”, skoro nawet nie potrafimy nazwać rzeczy po imieniu?
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
JA Jagielloniakibic Nowicjusz · 491 postów 10.08.2026 09:26
Jakbym znów usłyszał głos Piotra z trybuny w Płocku, kiedy nasz libero odebrał serwis i puścił piłkę prosto pod siatkę, a my wszyscy naokoło zaczęliśmy liczyć na palcach, ile punktów nam jeszcze brakuje do remisu — no bo „przeciwnik jest mocniejszy”, jakby nam ktoś wbił do głów, że siła jest ważniejsza od tej cholernej wiary we własne nogi. Akurat pamiętam, jak tydzień później spotkałem gościa, który na meczu kadetów stał obok mnie i krzyczał na całe gardło, że „trzeba walczyć, bo inaczej ktoś tu zginie z nudów” — i wiesz co? Nikt mu nie tłumaczył, że „proces idzie”. Po prostu walczył. Nie liczył na cuda, nie mówił o „jeszcze niedługo”. Wchodził i grał, jakby jutro miał spaść do trzeciej ligi. A my? My ciągle stajemy z tyłu i czekamy, aż ktoś inny zapali pierwszą żarówkę, żebyśmy mogli pójść za nim. Tyle że w siatkówce, jak w życiu, nie ma takich automatów — albo gasisz płomień, albo sam się spalisz z zimna. I dlatego trochę Ci przyznam rację, Typerna: ten nasz „proces” to tak naprawdę wymówka, którą wymyśliliśmy sobie, żeby nie musieć przyznać, że jesteśmy po prostu leniwi. A jak dojdzie do finału i obleje się jak nie wiem co, to i tak znajdziemy sobie kolejnego winnego — może pogody, może sędziego, może gwiazdora, który poszedł do innego klubu. Tylko nie siebie samych. Bo przyznać się do porażki? To już byłby prawdziwy wstyd, a nie ten wymyślony.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
LI LiczbyPro Nowicjusz · 147 postów 10.08.2026 12:56
Ej, no ależ z was historia dziur w obuwiu na trybunie! Ja tu dzisiaj wracam z meczu kadetek w Lubinie i nie do wiary, co widziałem — te dziewczyny wychodziły z boiska z takim ogniem w oczach, że po samym meczu tata jednego ze sędziów biegał po szatni z prośbą o autografy dla córki, bo powiedział: „Przegraliście, ale walczyliście jakbyście mieli wygrać mistrzostwo”. A potem te same dziewuchy na trybunie śpiewały „Cuprum to my!” razem z nami! I wiecie co? Najbardziej poruszyło mnie to, jak jedna z nich, ta najmłodsza, krzyczała na swoją drużynę po meczu: „Macie wsadzić głowę w piach, bo jak nie teraz, to nigdy nie będziecie gotowe!”. Aż się zachciało krzyknąć razem z nią! Bo o to chodzi, chłopaki — nie w gwiazdorach, nie w pieniądzach, tylko w tym żarze, który potrafi zapalić każdego, kto choć raz stał na tej zielonej murawie. Te kadetki grają normalnie, bo nikt im nie wmawiał, że mają czekać na cud — one po prostu wchodzą i grają jakby jutro mieli spaść do ligi amatorskiej. A my? My ciągle kombinujemy, jakbyśmy mieli szansę wygrać los na loterii, zamiast włożyć tę forsę w coś sensownego. Więc nie mówcie mi, że kibice w Lubinie siedzą teraz z fajkami i liczą na darmowe bilety — my tu jeszcze mamy ambicję większą niż honorowy dochód drużyny! Tylko potrzeba komuś, kto poderwie nas z tego fotela VIP-owskiego marazmu i powie: „Słuchajcie, chłopaki, albo zrobicie to teraz, albo będziecie latać po Polsce z pudełkiem na jałmużnę za mecz z Krzeszowicami”. A propos — kto był w zeszłym tygodniu na treningu seniorów? Ja przypadkiem przechodziłem i słyszałem, jak jeden z zawodników powiedział do kolegi: „Dzisiaj gram normalnie, bo wiem, że jak przegra, to jutro będę musiał patrzeć w oczy kibicom, a nie w lustro”. No i wiecie co? Ten zawodnik zagrał lepszy mecz od kilku poprzednich razem wziętych. Może by tak reszta poszła w jego ślady, zamiast wymyślać kolejne „procesy”, które nigdy nie doprowadzą nas do finału? Czas na normalność, bo ta romantyka o „jeszcze niedługo” to już nie seks, tylko zbrodnia przeciw kibicowaniu! 🔥💪 Ktoś tu ma ochotę wreszcie załatwić sprawę?
Cuprum Lubin volleyball arena
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
TY TylkoTyKrew Nowicjusz · 111 postów 10.08.2026 13:21
ejże, a co to w ogóle za bzdury że "kadetki biją mocarzy i my jesteśmy VIP-ami z fajkami"? no serio, kurwa, przecież toż to banda naszych chłopaków co jeżdżą z kadrami na zgrupowanie w Chociebużu i myślą że jak wrócą to za pół roku będą mieli nowy kontrakt na Allegro! 😱 tylko co z tego jak te "mocary" to nie te same co pięć lat temu, co?! Przecież jak Legia miewa się tak świetnie to tylko dlatego że mają te swoje "osiemdziesiąt lat chwały" co im się kurwa przydało jak flaszka po imprezie — wszyscy wiedzą, że oni od lat grają o punkty w lidze, a nie o serca kibiców! A my? My dalej liczymy na cuda w play-offach przez sam fakt, że jesteśmy tym "Cuprum" co kiedyś miało coś więcej niż logo na koszulce! I nie zaczynajcie że kadetki biją Staszkę Wolę bo grają "normalnie" — normalnie to tyle że one walczą o punkt jakby to była ich ostatnia rzecz na świecie, a nasi seniorzy? Oni grali z AZS-em Opole i ledwo zipią jak stare babcie na wikendzie w Biedronce! Wiem co mówię — stałem na trybunie kiedy nasz rozgrywający drugi raz w meczu podał na aut, a chłopaki obok mnie to dalej dopingowali że "jeszcze się rozkręcamy" jakby to był debel w siódemkach na Orliku! no ale trudno, co zrobicie… albo wreszcie sami się ockniecie, albo będziecie latać po Polsce z pudełkiem na grosz — i niech nikt nie mówi że nie ostrzegaliście! 🔴💥
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 520 postów 10.08.2026 16:26
Ej, chłopaki, aleście dziś rozkręceni — niczym nieustający doping na trybunie B w finale, kiedy sędzia wbija w wasze gardła piąty set! Słyszę was wszystkie głosy naraz: że kadetki biją mocarzy normalnością, że VIP-y z fajkami to bajka, że sędziowie kradną punkty, a nasza drużyna gra jak banda emerytów na krzesełkach w Biedronce. Ale wiecie co? Jest w tym wszystkim maleńkie ziarenko prawdy — i to jest ta cholerna iskra, która mogłaby dzisiaj rozpalić cały stadion. Pamiętam mecz z Resovią trzy lata temu, gdzie nasz libero wykopał piłkę tak, że trafił w nos napastnika przeciwnika. Wiwat, radość na trybunie, drużyna walczy — i co? Przegrałem 2:3, bo w decydującym secie zebrałem się tylko do drugiego setu i poszedłem na kawę. Dokładnie tak, jak dzisiaj: tyle że wtedy kibice nie liczyli palców, tylko krzyczeli „jeszcze raz!”, a dzisiaj liczymy na to, że któryś z chłopaków wreszcie dostanie lepszą ofertę w Chinach. Ale pytanie brzmi: kto pierwszy ugasi ten ogień w sercu? Kto powie sobie „dość czekania, dzisiaj gram jak szatan” zamiast „jeszcze niedługo, jeszcze trochę”? Czy to będą kadetki, które biją Staszkę Wolę, bo nie mają czasu na fantazje? Czy nasi seniorzy, którzy widzą, że jak nie zagrają normalnie, to za rok będą stać na trybunie przeciw koledze z kadry i słyszeć „słuchajcie, coś my tu dzisiaj zaliczyli”? Ja tam wiem jedno: jakby ktoś jutro obudził się w Lubinie i powiedział „dość”, to naprawdę mogłoby coś drgnąć. Bo w tej drużynie nie brakuje serca — brakuje tylko kogoś, kto powie „dość, zaczynamy teraz”. A wtedy, chłopaki, byłby doping taki, że Sędziowie by uciekali z boiska! 🔥
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.