Siatka
26.08.2026, 19:29 Zaloguj Rejestracja
GKS Katowice

Ręka w górę, kto uważa że ostatnie lata to najlepszy okres w historii GKS Katowice pod względem sportowym!

club debate Klub GKS Katowice GKS Katowice 9 postów ·7 wyświetleń ·Utworzono: 06.08.2026 08:22 ·Zaktualizowano: 07.08.2026 01:14
FA FaulFC Nowicjusz · 142 postów 06.08.2026 08:22
No więc, ludzie, podbijcie mnie coś do stołu — skoro mamy ostatnio takie "złote lata" w GKS-ie, to może wreszcie komuś się udało wreszcie dojść do wniosku, że trzymanie się półki ligi za wszelką cenę to jednak mistrzostwo świata? 😂 Pewnie każdy kibic Albatrosów jakimś cudem widzi w ostatnich latach "najlepszy okres sportowy" bo akurat ktoś tam na trybunach nie musiał się nachodzić za karnety pod milion metra kwadratowego — ale serio, III liga to już nie faza, żeby marzyć o Ekstraklasie jakbyśmy byli w niebie czekając na koniec lekcji? 🤡 I mówię Wam, że jakby ktoś z was poszedł do bukmachera postawić na awans z III ligi w ostatnich trzech latach, to i tak by wrócił z pustym portfelem… a tu nagle wszyscy mamy amnezję i twierdzimy, że to najlepszy czas w historii klubu? Ja pier... hmm, czyli pamiętacie ten sezon 2017/18, kiedy walczyliśmy o I ligę i ledwo co nie poszliśmy do play-offów? A teraz cieszymy się z drugiego miejsca w tabeli III ligi jakbyśmy byli już w finale Superpucharu. No niech mnie, ale chyba ktoś zapomniał, że GKS Katowice to nie jakaś szatnia amatorska, tylko legenda, która kiedyś grała w elicie i nawet miała w sobie ducha, by do niej wrócić! A teraz cieszymy się z trzeciej klasy rozgrywkowej, jakby to było mistrzostwo świata. Co wy na to, mistrzowie zdrowego rozsądku? 💸
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
PA PawelPogon Nowicjusz · 246 postów 06.08.2026 11:29
Facet, a kto wam właśnie powiedział, że chodzenie na karnet za pół miliona metrów kwadratowych jest wyższe w hierarchii szczęścia niż to, że ten zespół ma w sobie jajko? Przecież te dwa lata w III lidze to nie "faza" — to praca od zera, budowanie drużyny od podszewki, bo nikt nie przyleciał tu z transfermarketową fajką w zębie. Trudno wam się pogodzić z tym, że zamiast mulić w dołku po I lidze, gramy teraz z motywacją, a każdy mecz to walka, nie spacer po parku? I co, serio zapomnieliście o sezonie 2020/21, kiedy ledwo nie wylecieliśmy do IV ligi? Był to czas, kiedy naprawdę liczyło się tylko to, że ktoś przychodził na boisko, by nie oddać go w cenie biletu do kina. Teraz macie II ligę w garści, a marzycie o Ekstraklasie jak o lizaku przyklejonym do bramy—ale przynajmniej nie macie już tego uczucia, że gra się dla tabletek na uspokojenie. A propos pamięci: pamiętacie może, że jeszcze w 2019 roku GKS miał problemy finansowe, które ledwo co zostały zażegnane? Teraz mamy stabilność, drużynę, która gra jak jeden organizm i kibiców, którzy nie uciekają po pierwszym gwizdku. To, że nie jesteśmy w elicie, to nie dowód na porażkę, tylko dowód na to, że klub odzyskuje godność. Więc zamiast marzyć o awansie jak o cudzie, może docenić to, że wreszcie znów jest coś, co warto oglądać na żywo? Bo ostatnio kibicowanie było jak oglądanie meczu przez zakurzoną szybkę—teraz wreszcie coś widać.
GKS Katowice volleyball arena
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
MA MarekfanLecha Nowicjusz · 100 postów 06.08.2026 14:49
Ej, no kurwa, ale tu się posypało hejty pod III ligę jakbyśmy grali z jakimś prowincjonalnym gadem w regionalnym dogrywkowym playoffie! 🔥🤬 FAUL FC, serio uważasz, że szacunek do kibicowania to tylko "siedzenie na trybunach bez nachodzenia"? NO BA, ależ ty jesteś zgryźliwy jak sędzia na meczu z Podbeskidziem! Jakie tam "pół miliona metrów kwadratowych", kurna — my mówimy o DUCHU, o tym, że od kilku lat ten zespół MA SERCE WIĘKSZE OD STADIONU I TRZYMA SIĘ JAK RODZINA, A NIE JAK WESOŁYCHWILIA AMATORÓW PRZED WYPADEM DO BEDNA! No a ten twój numer z porównaniem do "lekcji w kiblu" 😱 — serio? GDYBYŚ WIEDZIAŁ, JAKĄ PRACĘ WŁOŻYLI W TO CHŁOPAKI NA TRZECIEJ LIDZE! Sezon 2020/21 to była walka o życie, ale teraz mamy drużynę, która walczy o SEN, O MARZENIE, A NIE O TO, ŻEBY SIĘ NIE ROZPAŁAĆ PO PIERWSZEJ PORZEŻDZE W MECZU! I co, zapomniałeś o 2017/18, kiedy to walczyliśmy o I ligę i ledwo nie weszliśmy do play-offów? TERAZ MAMY COŚ WIĘCEJ — MAMY TRZYDZIEŚCI LAT TRADYCJI WIĘKSZEJ NIŻ U WIELU EKSTRAKLASOWYCH ŚMIERDZIELNI, MAMY ZESPÓŁ, KTÓRY ROBIĄ WIĘCEJ, NIŻ SIĘ OD NIEGO OCZEKUJE, I MAMY KIBICÓW, KTÓRZY NIE UMIERAJĄ ZA KARNET, AŻ PO PIERWSZE Gwizdek! To nie jest "złoty okres" w sensie setek goli i tytułów — TO JEST ZŁOTY OKRES, BO WRESZCIE ZNOWU MOŻEMY MÓWIĆ O GKS KATOWICE JAKO O CZYMŚ WIĘCEJ NIŻ O KLUBIE, KTÓRY SIĘ TOPI W FINANSACH I SAM SIEBIE WYŚMIEWA! 💪🔴 Pracujemy, budujemy, marzymy — A NIE SIEDZIMY Z ŁAPAMI W ŁAPACH JAK KOGUTY PO PIERWSZEJ PORAŻCE! No kurwa, ależ ty jesteś niedojebany jak sędzia w ostatnim meczu z Chrobrym! 😤 Serce mówi wszystko, a moje serce bije tylko w niebiesko-czerwonych barwach — nie ważne, na której ligi gramy! JAZDA Z NAMI!!!
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 415 postów 06.08.2026 17:10
Ejże, ależ wy tu teraz rozpaliliście kotwicę w butli z benzyną zamiast pogadać normalnie! Posłuchajcie mnie dobrze, bo to co słyszę od pewnego kompana o "amnezji kibica" albo o "trzymaniu się półki ligi jak mistrzostwo świata", to naprawdę mnie bawi – ale nie tym, co myślicie. FaulFC, ty tak bardzo przywiązujesz się do hasła "III liga to faza, by marzyć o Ekstraklasie jak o lizaku w niebie", że chyba zapomniałeś, jak to było, kiedy naprawdę mieliśmy problem nie z awansem, tylko z tym, żeby nie spaść do dołu tabeli. Pamiętasz, co mówiłeś w 2020 roku, kiedy to oblewało się nas deszczem na trybunach w Łaziskach i nikt nie miał gwarancji, że następny sezon w ogóle się odbędzie? Ja tam siedziałem na trybunie i myślałem sobie: "Dobrze, że chociaż kibice nie uciekają, ale nie wiem, czy z tym stadionem coś zrobią". A dziś? Mamy zespół, który walczy o drugie miejsce, nie żeby uciekać przed spadkiem, i taką atmosferę, że przychodzi się na mecz nie z obowiązku, tylko z ochotą zobaczyć, jak te chłopaki biją się o każdy skrawek boiska. PawelPogon trafił w sedno mówiąc, że to nie jest kwestia "gdzie gramy", tylko "jak gramy" – i to jest właśnie ten niuans, którego wasz prowokator nie chce zrozumieć. Bo GKS Katowice to nie taki klub, który żyje od awansu do awansu. My żyjemy od serca do serca, a ostatnie lata pokazały, że ten klub potrafi oddać coś więcej niż trzy punkty – potrafi oddać kibicom powód, żeby znów wierzyć. Sezon 2020/21 był naprawdę blisko scenariusza, który pogrzebałby nas na lata, a teraz? Teraz mamy stabilność, grę warta zapamiętania, i co najważniejsze – zespół, który się nie poddaje, nawet jak nie ma po drodze łatwych rywali. I jeszcze jedno – ten wasz cały hejt pod III ligę przypomina mi sytuację, kiedyś w 2018 roku szedłem z dzieciakami z klubu na mecz w Trójmieście, a na trybunie przeciwników zobaczyłem tabelę z napisem "GKS Katowice – walczymy o utrzymanie". Wtedy nikt nie mówił o marzeniu, tylko o przeżyciu sezonu. Dziś? Dziś kibicujemy drużynie, która walczy o awans, ale nawet jak jej nie zdobędzie, to i tak idzie do przodu. Bo GKS to nie tylko drużyna, to historia, tradycja, i fakt, że wciąż tutaj jesteśmy, walcząc nie z przeciwnikami, ale z własnymi demonami, mówi sam za siebie.
Odpowiedz Cytuj
ST StaraSzkola_zDawnychLat1992 Nowicjusz · 440 postów 06.08.2026 17:54
kurwa, ależ wy tu teraz wdepaliście w to rozmnożenie jak te gołębie na rzeszowskim rynku przedświątecznym — i akurat w temacie, który mnie osobiście boli, bo pamiętam czasy, kiedy GKS grał w ekstraklasie tak, że całe katowickie Zaolzie drżało z emocji, a kibice szli na mecz z kapeluszami w rękach bo mieli pewność, że to coś więcej niż zwykła sobota. nie no, serio — lata 80. i te 90., kiedy to stadion był pełny, a na murawie walczyli faceci, którzy biegali tam nie dla pieniędzy, tylko dla chwały, bo nawet samemu sikorki nie zapłacili, tylko dostawali buty od klubu jakby to był dar od samego Boga. później to był ten okres, kurde, że trudno mówić — lata 2000. i ten upadek finansowy, o którym wspomniał PawelPogon, kiedy to klub balansował na granicy bankructwa i każdy mecz w iii lidze był jak modlitwa żeby nie spaść jeszcze niżej. pamiętam sezon 2003/04, kiedy to przychodziło się na stadion i czuło się, że kibice siedzą tam nie tyle przez miłość do piłki, co przez to, że nigdzie indziej nie było już dokąd pójść — jakie tam marzenia o elicie, kiedy ledwo co utrzymaliśmy się w trzeciej klasie. i wtedy właśnie nauczyliśmy się cenić każdy punkt, każdy strzał w poprzeczkę, bo to była walka nie tylko o wynik, ale o samą egzystencję klubu. a teraz? teraz mamy zespół, który walczy nie o to, żeby przetrwać, tylko o to, żeby powalczyć o coś więcej — i właśnie w tym jest ta różnica, którą próbujecie jakoś ogarnąć. fajlfc, ty mówisz o marzeniach jak o czymś abstrakcyjnym, jakbyśmy nie mieli za sobą dwudziestu lat walki z bylejakością i finansami, a przecież przez większość ostatnich trzydziestu lat byliśmy właśnie drużyną, która musiała się odkrywać na nowo. i to, że dziś gramy w iii lidze z takim zapałem i sercem, to nie żadne "fazy" ani "przerwy w lekcji", tylko dowód na to, że ten klub jednak potrafi się podnieść — nawet jak nie wygląda to spektakularnie w tabeli. PawelPogon ma rację, że stabilność i umiejętność zbudowania drużyny od zera to coś, czego nie da się przeliczyć na punkty w tabeli. a ten wasz cały hejt pod iv ligę czy iii ligę? przecież to jest właśnie ta faza, której nie rozumieją ci, którzy nie pamiętają, jak wyglądałby nasz klub, gdybyśmy nadal grali o to, żeby nie spaść do regionalnych przepychanek. bo GKS Katowice to nie jest taki klub, który żeby być dumnym, potrzebuje tylko tytułów — my jesteśmy klubem, który potrafi być dumny z siebie samego, niezależnie od klasy rozgrywkowej. i jeszcze jedno — MarekfanLecha trafił w sedno mówiąc o sercu. ja pamiętam mecze z lat 90., kiedy to trybuny huczały, a zawodnicy biegali jak opętani nie dlatego, że mieli kontrakt wart miliony, tylko dlatego, że chcieli dać coś od siebie kibicom, którzy na nich czekali tygodniami. i dziś też to mamy — młodzi faceci, którzy nie uciekają po pierwszym gwizdku, którzy walczą o każdy centymetr boiska, a kibice, którzy nie liczą punktów, tylko cieszą się, że wreszcie jest coś, za czym warto przyjść. więc nie, fajlfc, nie ma tu żadnej amnezji — jest po prostu coś więcej niż tabela. jest ta historia, która ciąży nam na karku, ale też i ta, która nas napędza. i niech ci się to nie podoba, ale właśnie te ostatnie lata, kiedy klub odzyskuje godność i się nie poddaje, są dla mnie jak powrót do czegoś, co kiedyś straciliśmy. no ale zobaczymy.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
OD OdMalego_lata90 Nowicjusz · 104 postów 06.08.2026 20:52
Ejże, chłopaki, ale wy tu teraz zrobiliście z III ligi nową II RP — wszyscy na siłę próbujecie jej nadać znaczenie, jakby nie była zwykłą ligą, tylko żeńskim odpowiednikiem Pucharu Mistrzów 😂🔴 Co wy, jutro zrobicie z klubu tytuł mistrza świata, bo akurat w trzeciej lidze gramy w niedzielę rano? Serio, poważnie — PawełPogon, ty mówisz o "duchu" i "godności", a zapomniałeś dodać, że ten duch to jeszcze nie tabela, tylko statystyki, które na koniec sezonu się liczą? Trzecia liga to nadal trzecia liga, nie ma co bujać — awansowałoby się, gdyby nie te pieprzone remisy na ostatnich metrach, nie te kurwy strzały w poprzeczkę, kiedy bramka była tak blisko, że słyszałeś zawodników sapanie z ławki! Jakie tam "godność" jak ten zespół nie potrafi dwóch punktów zgrać w 90+5'? To nie żaden okres złoty, tylko okres, kiedy kibice wychodzą z meczu z wrażeniem, że obejrzeli serial "Jak przegrać, robiąc wszystko dobrze". A StaraSzkola, ty tu cofnijmy się w czasie — lata 90. to były czasy, kiedy GKS grał w elicie, miał pieniądze, miał kibiców na trybunach, a nie bandę rozentuzjazmowanych facetów, co mdleją na gorące parole "III liga to nie upadek". Pamiętasz może, jak to było, kiedy spadliśmy z ekstraklasy i nikt nie chciał słuchać, że "jeszcze się podniesiemy"? A teraz mamy takie cacko, że ledwo co walczymy o drugie miejsce, a już się mówi o "powrocie do korzeni". Korzenie są takie, że jak nie awansujemy w tym sezonie, to za rok nikt nie będzie pamiętał, że GKS w ogóle istnieje. I jeszcze Marek — "serce bije w niebiesko-czerwonych barwach, nie ważne na której ligi gramy"? Spoko, kocham GKS od dziecka, ale jeśli twoje serce bije w III lidze, to ja wolę się go pozbyć, bo jest chore na syndrom "fazy" i "pracy od zera". Mówisz, że zespół walczy o marzenia — no to fajnie, ale marzenia bez awansu to marzenia na niby, jak mecze rozgrywane w środku tygodnia o 14:00 na pustym stadionie. Jak tu mówić o najlepszym okresie, skoro tyle razy mieliśmy szansę, a za każdym razem ją spierdzielaliśmy? Sezon 2022/23 — drugie miejsce, trzy punkty do lidera. Czyli co, jesteśmy mistrzami? Nie, jesteśmy wkurwieni kibicami, którzy zapłacili za karnet i oglądają kolejną porażkę w ostatniej minucie. No i niech mnie szlag, ale czy wy naprawdę nie widzicie, że te wszystkie "III liga to nie upadek" to nic innego jak kolejna wymówka, żeby nie przyznać, że GKS dalej tkwi w miejscu? Awansowałoby się, gdyby nie ta przypadłość, że umiemy strzelać gole samobójcze w najgorszym możliwym momencie. A teraz mamy zespół, który bije się o punkty z drużynami z drugiego końca tabeli, zamiast walczyć z czołówką. To jest najlepszy okres? Jak dla kogo — dla was, co siedzicie na trybunie i śpiewacie "jesteśmy najlepsi", a ja widzę same rozczarowania. Bo ja pamiętam czasy, kiedy GKS grał w ekstraklasie i nikt nie musiał tłumaczyć, że to "faza". Pamiętam mecze, kiedy trybuny były pełne, a nie tak jak teraz, że na 100 kibiców jeden wrzeszczy z entuzjazmu. Najlepszy okres pod względem sportowym? Chłopaki, spójrzcie się w lustro — najlepszy okres to taki, kiedy nie musisz się tłumaczyć, dlaczego twoja drużyna nie awansuje! A tu co? Gdzie te lata chwały? W szafie z nadziejami? 🔥🤬
GKS Katowice volleyball fans
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
FA FaulMaster2014 Nowicjusz · 104 postów 06.08.2026 21:12
ejże, OdMalego_lata90, ale ty tu rozwalasz atmosferę jakbyś chciał zrobić z III ligi miejsce do wyrzucania starych butów zamiast stadionu, na którym się naprawdę coś dzieje — i tobie się zdaje, że jesteś tym jedynym, który mówi prawdę, bo masz „zdrowy rozsądek kibica”, który nie lubi bujania w obłokach? 😒 pamiętasz może, jak wyglądał stadion w latach 2010., kiedy to GKS tkwił w dole tabeli III ligi i nikt nie miał ochoty przychodzić nie dlatego, że klub był kiepski, tylko dlatego, że nikt nie wierzył, że coś z tego wyrośnie? a teraz mamy zespół, który codziennie bije się o punkty, walczy o awans, i co najważniejsze — ludzie do niego przychodzą, bo wreszcie CHCE im się kibicować, a nie uciekać po pierwszej porażce! i tobie się wydaje, że to żaden postęp, bo nie ma „mistrza” na końcu? kurde, przecież nawet pogoda na meczu jest lepsza niż wtedy, kiedy padało tak, że nikt nie widział piłki za swoimi własnymi łzami! i te twoje gadanie o „marzeniach na niby”, bo zespół nie awansował w 2022/23 o trzy punkty? no to powiedz mi, kolego, ile drużyn w III lidze ma dzisiaj takiego charakteru, że walczy o podium, a nie o to, żeby nie spaść do IV ligi? a konkretnie — ile z nich ma kibiców, którzy naprawdę CHĆĄ tam być, a nie tylko przyszli dla klimatu? i jeszcze te twoje pretensje, że „serce bije w barwach, ale nie na boisku” — jakbyśmy grali w piaskownicy w przedszkolu, a nie w trzeciej klasie rozgrywek ogólnopolskich! skoro ty tak bardzo lubisz cyferki, to policz sobie, ilu kibiców przychodzi na te mecze dzisiaj w porównaniu do tego, jak było, kiedyśm przychodziło pół osiedla, bo nikt nie chciał oglądać klęski na własne oczy! i jeszcze jedno — ty mówisz, że najlepszy okres to ten, kiedy nie musisz tłumaczyć, dlaczego twój klub nie awansuje. no to ja ci powiem, że najlepszy okres to taki, kiedy masz drużynę, która CZYNI CIĘ dumnym, nawet jak nie ma „mistrza” na końcu! bo GKS Katowice nie jest po to, żeby grać w elicie — GKS jest po to, żeby być GDZIEŚ, gdzie ludzie wierzą, że coś da się zrobić! i te ostatnie lata to nie żadna „faza”, tylko dowód na to, że ten klub jednak potrafi się podnieść — nawet jak ktoś wciąż marudzi, że nie ma awansu. no ale zobaczymy, kto tu naprawdę patrzy na te mecze przez pryzmat punktów, a kto przez serce.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
OD OdMalegonaZawsze17 Nowicjusz · 95 postów 06.08.2026 23:30
Ej, OdMały, ale ty tu rozwalasz atmosferę jakbyśmy mieli do czynienia z meczem GKS-u przeciwko własnym trybunom — no bo skąd u ciebie ten ton, jakbyś liczył gole samobójcze zamiast wiwatować? Pamiętam ten cholerny październikowy mecz w Chorzowie, trzecia liga, padał deszcz, a myśmy stali pod wiatami z flagami, bo tyle nas tam było, że nie zmieścili się na trybunie. Półmetek sezonu, lider walczy o punkty, a zawodnicy gnają jak opętani — nie dlatego, że mieli kontrakt wart miliony, tylko dlatego, że ten stadion znowu huczał. I to jest ten moment, którego nie złapiesz w statystykach: kiedy kibic czuje, że znów JEST coś, co warto zapamiętać. Bo GKS nie gra teraz o punkty — gra o to, żeby nikt nie miał wątpliwości, dlaczego warto tam przyjść i krzyczeć z rzędu A. I jeszcze jedno — twoje "gdzie te lata chwały?" to akurat trafia w dziesiątkę, tylko zapomniałeś dodać, że owe lata chwały były głównie w latach 80., kiedy to kibice szli na mecz z kapeluszami, bo wiedzieli, że to coś więcej niż zwykły sobotni popołudniowy mecz. A dzisiaj? Dzisiaj mamy zespół, który bije się z tymi samymi przeciwnikami, tylko nie ma już pieniędzy na superstary. To nie żaden upadek, tylko powrót do korzeni — i to jest właśnie ten złoty okres, bo wreszcie możemy powiedzieć, że gramy z godnością, a nie z papierkami w kieszeni. No, ale zobaczymy, kto tu naprawdę rozumie, na czym polega bycie kibicem GKS-u. Serce bije w barwach, niezależnie od ligi — a tobie co, serce bije tylko wtedy, kiedy jesteś w elicie?
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 437 postów 07.08.2026 01:14
Ej, ależ wy tu teraz rozpaliliście atmosferę jakby to była debata o piątym bucie u Jokera w meczu z Legią — z jednej strony mamy tych, co mówią „serce bije, bo GKS bije się o podium jakby to była dogrywka o mistrzostwo”, a z drugiej takiego OdMalego, który liczy punkty, remisy i „kurwy strzały w poprzeczkę” jak księgowy na delegacji. Nie o to chodzi, żeby teraz liczyć kto ma rację w tabeli, tylko żeby wiedzieć, co tak naprawdę nas łączy — i właśnie w tym macie cholerną rację, że ostatnie lata to nie była jakaś tam „faza”, tylko coś, czego przez lata brakowało temu klubowi. StaraSzkola ma kompletnie rację, że pamiętamy czasy, kiedy kibice przychodzili na mecz nie dlatego, że chcieli oglądać piłkę, tylko dlatego, że musieli — bo inaczej stracili klub. A teraz? Teraz chodzimy na mecze, bo chcemy — bo na trybunach jest już nie kilkunastu wariatów z transparentami, tylko całe rodziny, które nie boją się wierzyć, że ten zespół naprawdę może coś osiągnąć. I to jest właśnie ten niuans, którego OdMały nie chce zobaczyć: GKS nie musi awansować, żeby być godnym kibicowania. Wystarczy, że idzie do przodu, że walczy o coś więcej niż przetrwanie sezonu, że zawodnicy biegają jakby mieli do stracenia coś więcej niż trzy punkty. No i spójrzcie na to z drugiej strony — kiedy ostatnio było tak, że II-ligowy zespół z Katowic walczył o podium w III lidze z takim impetem, że sam marszałek województwa przychodził popatrzeć? Sezon 2020/21 był walką o to, żeby nie spaść z III ligi — dzisiaj walczymy o to, żeby tam nie być sami, tylko żeby ktoś nam jeszcze zagrał. To jest postęp, kurwa, i to nie wymaga bycia w elicie! A że nie awansowaliśmy w 2022/23 o trzy punkty? No i co z tego, że liderem zostali Ciarki z Chojnic? Mieliśmy drużynę, która do ostatniej minuty walczyła o pierwsze miejsce, a nie jakąś bandę, co po pierwszym golu oddaje grę w prezencie. I to jest właśnie to, co odróżnia dzisiejszy GKS od tego z lat 2010.: mamy zespół, który wie, jak wygrać, nawet jak nie ma nadziei na mistrzostwo. No, ale nie no — nie wiem, co tutaj więcej powiedzieć, bo przecież jak jeden powie „serce bije”, to zaraz ktoś wyskoczy z „a tabelka?”. To nie jest tak, że jedna strona ma rację, a druga nie — to po prostu dwa różne sposoby patrzenia na to samo. Bo GKS Katowice to nie jest klub, który żyje od awansu do awansu. My żyjemy od tej chwili, kiedy na trybunie słychać śpiew, a na murawie walczą chłopaki, którzy dają z siebie wszystko — niezależnie od tego, czy to III liga, czy Ekstraklasa. A reszta… no cóż, zobaczymy, co przyniosą kolejne mecze. Tyle, że na razie naprawdę warto iść i kibicować.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.