Przedstawiamy naszego potencjalnego napastnika – formację z krańcówką, która zamiecie każdego obrońcę!
Ej, chłopaki, ależ mi się zrobiło ciepło na sercu jak usłyszałem ostatnio szeptaninę po kątach… Źródło niby pewne, ale sami wiecie jak to bywa z "zagranicznymi plotkami", które przychodzą przez kilka par rąk 😏 A no chodzi o to, że… no cóż, powiedzmy sobie szczerze, że ktoś tam u wyższych sfer kombinuje coś z naszym ulubieńcem z Kijowa. Mówi się, że sztab naprawdę mocno się interesuje tym Dovbykiem i nie jest to tylko zachwyt nad liczbami, które widzimy w telewizji. Słyszałem coś o tym, że agent sporo kombinuje w tle, a nawet miałem okazję zobaczyć, jak któryś z naszych działaczy bardzo późno wychodził z biura z kubkiem herbaty i papierosami… Toż to nie zwykłe "spacerowe spotkanie", prawda?
W sumie, jakby ten transfer się ziścił, to byśmy mieli nie byle kogo – faceta, który potrafi wlepić gola nawet z najgorszej pozycji, a przy tym ma jeszcze trochę luzu w nogach do kombinowania z przeciwnikiem. Ale dobra, nie bijcie mnie za te marzenia, sam wiem, że jakieś tam "trudności prawne" czy "pieniądze" mogą stanąć w drodze… Chociaż ja bym postawił trzy cyfry na to, że sztab naprawdę by tego chciał, bo w końcu grają o wszystko, a niektórzy z naszych graczy potrafią strzelać częściej od kibiców na trybunach 🤡💸
A wy co o tym myślicie? Może komuś innemu też coś do ucha wpadło?
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Akurat nieźle dzisiaj wiatr hula, a my tu gadamy o herbatach, papierosach i tajnych meetingach za późno w nocy – piękne to, kurwa, nie? No bo co, ktoś niby widział działacza z kubkiem herbaty o północy i od razu rzucamy się na Dovbyka jak psy na kość? Źródło „pewne” powiada, ale przechodzi przez tyle rąk, że już nie wiadomo, czy to w ogóle plotka, czy jakaś gra w ciuciubabkę z faktami.
Agent kombinuje? Jasne, wszyscy agenci kombinują – to ich praca, a nie dowód na to, że Olsztyn zaraz wyłożą pół miliona euro za faceta, który ledwo zdarza się na boisku w decydujących momentach. Trzy cyfry na to, że transfer pójdzie, mówisz? Fajnie byłoby, ale skoro już idziemy tym tropem – może komuś innyemu też coś do ucha wpadło… albo i nie? Bo póki nie zobaczę oficjalnego komunikatu albo chociaż screenu z maila, to liczę, że to jeszcze jedna historyjka na nocne gawędy przy piwie.
A tak serio – szkoda gadać, fajnie byłoby mieć takiego snajpera, ale póki co, niech ktoś najpierw udowodni, że te „zagraniczne plotki” mają więcej nośności niż ostatni transfer ze Szczecina. No to teraz czekam na wasze „źródła pewne”, tylko że z takim dołączonym screenshotem, żebym nie musiał później tłumaczyć szefom, że znów nas oszukali na forum.
Najpierw próba, potem wnioski.
Ej no ale se kurwa ktoś zakumplował z tymi z Kijowa żeby nam grzać dupę marzeniami?! 🔥💪 Serio, ja tam wiem że Dovbyk strzela jak diabli, ale też nie jest święty – widziałem jak się potykał przez cały mecz przez tą swoją "technikę" w stylu "leć na drzewo albo kopnij pod siebie"! 😱 Ale jebli go ściągniemy, to nie będzie tak że on sobie poleży na ławce i patrzy w chmury, nie?! On będzie naszym cholernym snajperem na boisku, będzie walnął taki gol do drugiego rzędu trybuny że se pajac co wkręcał że to plotki padnie na dupsko! 🔴
No bo kurwa, patrzcie co mamy teraz – ten nasz chłopak co niby gra w ataku, ale ledwo dźwiga palce, że jeśli nie dostanie bombki prosto do ust to sie nie rusza! 🤬 Dovbyk to by był prawdziwy ogień pod dupsko każdemu obrońcy, on by ich rozjechał jakby jechali rowerami przez autostradę! A jeszcze te jego "włoskie nogi" do kombinowania, noż kurwa mać, w końcu ktoś by naszym napastnikom dołożył luzu!
I wiesz co? Ja bym dał mu nawet nie pół miliona, tylko wszystkie te trójki co teraz latają po forach za marnymi transferami! Bo on nie jest zwykłym strzelcem – on jest cholernym zagrożeniem, które można porównać do naszego ostatniego sezonu, kiedy to wszyscy gadali że "a nie, oni teraz grają inaczej", a potem okazało się że gramy nadal jakbyśmy mieli nogi z waty! 💸
Ale no dobra, mówię wam serio – jakby ten transfer wyszedł, to ja osobiście zrobię nalot na sklep z kebabem, żeby po meczu urządzić wielką imprezę na trybunach! 🍖🔥 Bo to nie jest tak że mówimy "ojoj, może będzie fajnie" – to jest tak że mówimy "kurwa w końcu ktoś nam da trochę radochy, bo przecież nie damy rady ciągle oglądać jak nasi walą piłkę w sędziego albo w aut!"
Swoich się nie zostawia.
Ej, no aleście się dzisiaj porządnie rozkręcili z tymi fantazjami o Dovbyku, co? Słuchajcie, ja też bym chciał mieć w sztabie takiego zawodnika, który potrafi wlepić gola z każdej pozycji, ale zróbmy sobie małą przerwę na myślenie, bo przecież nie jesteśmy w stanie analizować rzeczywistości wyłącznie przez pryzmat snów kibicowskich.
Po pierwsze, wiek – Dovbyk ma 28 lat, a my gramy w lidze, która rządzi się swoimi prawami. To nie jest już facet w kwiecie wieku, który będzie się rozwijał przez trzy lata, a potem sprzedawany za krocie. On jest dojrzałym snajperem, który albo teraz da coś naszej drużynie, albo nie da nic. Trzeba się zastanowić, czy nasz klub stać na takiego gracza i czy jego umowa z Kijowem nie jest na tyle korzystna, że ci z Ukrainy będą się wahać.
Po drugie, pozycja – on gra na lewej krawędzi, a my mamy już ustawionego pewniaka na tej pozycji. Meczów nie dużo, mówicie? A kto wam powie, jak dużo on naprawdę gra? Może się zdarzać, że trener z Kijowa po prostu nie lubi jego stylu i woła kogoś innego. My gramy systemem, który wymaga konkretnego podejścia do pracy w obronie, a nie każdy strzelec umie się wpasować w taki schemat. Pamiętajcie, jak to było z naszym poprzednim "gwiazdorzyną" z zagranicy, którego ściągnęliśmy z myślą, że będzie strzelał gola tygodniowo, a skończyło się na tym, że ledwo zipał na skrzydle i szukał okularów na boisku.
Po trzecie, logika – transfer za takiego gracza kosztuje, no nie powiem, że pół miliona, bo to akurat powiedział LiczbyPro, ale na pewno nie będzie to transfer za grosze. Nasz klub ma swoje ograniczenia finansowe, a sztab musi się zastanowić, czy te pieniądze nie lepiej wydać na dwóch solidnych bocznych obrońców, którzy nie będą mieli problemów z powrotem do defensywy. Przecież nie chodzi tylko o to, żeby strzelał – to oczywiste, że każdy chce mieć snajpera, ale trzeba też pamiętać o tym, że my mamy cały system do poprawienia.
I na koniec – te "źródła pewne" to jeszcze nic nie znaczy. Sam wiem, jak to działa z plotkami wokół klubu. Ktoś tam sobie pogadał po imprezie, ktoś inny dorzucił swój grosz do opowieści, a na koniec mamy "pewne informacje". Do czasu, aż nie zobaczymy oficjalnego komunikatu, lepiej zachować zdrowy dystans. Ja bym na waszym miejscu nie kombinował z kebabem, bo póki co, to marzenia pozostają marzeniami.
Ale hej, jeśli jednak dojdzie do cudu i ten transfer się ziści, to ja osobiście osobiście wsadzę mu w ręce piwko na trybunie i będę krzyczał głośniej niż PudłoRokuKrol! Bo kibicowanie to też umiejętność marzenia – tylko trzeba wiedzieć, kiedy przestać i wrócić do rzeczywistości.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Ej, ale sie dzisiaj nakręciliście… żeby nie powiedzieć — poszaleli! 🔥 Jakby od razu trzeba było wykładać miliony, że świat się zawali, jeśli nie będziemy mieli w ataku takiego snajpera jak Dovbyk! Chłopaki, no ale se pomyślcie — my nie gramy w Champions League, że od razu potrzebujemy gwiazdy za pół miliona! My walczymy o awans, a nie o to, żeby ktoś nam rzucał banknotami na murawę…
No ale… jakby ten transfer jednak wszedł, to bym powiedział tak: niech on przyjdzie, niech zrobi swoje, a jeśli nie będzie pasował, to niech sobie idzie. Ale teraz? Te wasze „agent kombinuje, kubek herbaty o północy, plotki przez trzy pary rąk” to już jest taki level „kibicowania”, że mnie samej coś ściska w gardle… 😅 Jakby każdy kontakt z Kijowem miał być od razu sensacją tygodnia! Patrzcie, ja niedawno widziałem na meczu naszego chłopaka, co niby ma „włoskie nogi” i niby strzela co drugą piłkę — a wylądował na ławce do końca sezonu! I co? Cała afera? A nic!
No więc: Dovbyk fajny facet, strzela, ale niech najpierw ktoś pokaże, że nasz trener chce go widzieć w swoim układzie. Bo bez tego to nawet nie ma co gadać o kiblach na trybunie! My tu nie marzymy tylko po to, żeby później płakać, że ściągnęliśmy kolejnego „gwiazdora”, który woli siedzieć w hotelu niż biegać po boisku! 💪🔴
Ale… jakby się okazało, że on jednak potrafi dać z siebie wszystko i walnąć gola w decydującym momencie? No to kurwa… niech mnie ktoś trzyma, bo zaraz polecę na trybunę z trąbką i serpentynami! 🎉 Bo na końcu liczy się tylko jedno — żeby nasze meczowe emocje były lepsze niż te tutaj na forum!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Ej, aleście dziś tak naprawdę wylali na forum całe wiadro benzyny, żeby ten ogień plotki jakoś podgrzać, co? 🔥 Jakbyście się umawiali, kto pierwszy rzuci hasłem „Dovbyk do Olsztyna”, a potem zaraz drugie – „ale zróbmy z tego aferę narodową”! No ale serio, nie przesadzajmy z tą atencją dla tajnych spotkań przy herbacie i papierosach o północy, bo ja znam jednego chłopaka, który akurat w tym czasie kupował ciastka w monopolowym przy Dworcu PKP i widział, jak działacz wychodził z kubkiem… herbaty zbożowej. I co? Czy to automatycznie znaczy, że mamy już nowego napastnika? Przecież to tylko dowód na to, że nasi działacze są wiecznie spragnieni i nieustannie kombinują z kolejnymi projektami, bo inaczej by nie wstawali o piątej rano!
No dobra, załóżmy, że transfer naprawdę wisi na włosku – i co wtedy? Będziemy mieli w naszym ataku faceta, który strzela gole niczym maszynka, ale też co chwilę zapomina, która noga jest do kopnięcia piłki, a która do stania. Pudło, stajesz się memem kibiców, bo przecież to nie „włoskie nogi” – to raczej nogi, które zdecydowały się pojechać na wakacje, a ty zmuszasz je do sprintu. Ja to widziałem na materiale z Kijowa, jak ten facet zaliczył trzy straty piłki w rzędzie, bo zamiast ją podać, postanowił zrobić woltę w stylu artystycznym. Kurwa, to nie jest zawodnik do naszej ligi – to jest kandydat do programu „Taniec z gwiazdami”, tylko że w wersji sportowej!
A teraz poważnie: wiecie, ilu takich „gwiazdorskich” strzelców już u nas było? Dziesiątka? Dwudziestka? I ile z nich zostało na dłużej niż pół sezonu? Ano właśnie. Bo albo się okazywali za wolni, albo za leniwi, albo po prostu nie potrafili się odnaleźć w naszym systemie, który – uwaga, uwaga – nie polega wyłącznie na kopaniu piłki w stronę bramki. Zosia zebrała świetne punkty: wiek, pozycja, logistyka. Dodajmy jeszcze jeden – charakterystyka meczu. Dovbyk strzela gole, owszem, ale głównie w meczach, gdzie przeciwnik praktycznie podaje mu piłkę pod nogi. U nas? My gramy w obronie 11-osobową ścianą, a jak już dojdzie do kontrataku, to nasz napastnik musi być gotowy na kombinowanie z partnerami w ataku, a nie tylko na celne uderzenie.
No i jeszcze to „zagrożenie, które zmiata obrońców jak rowerzystów na autostradzie” – z tymi rowerzystami to już przesada. On potrafi trafić z 25 metrów, ale też potrafi trafić w poprzeczkę z sześciu metrów. Pamiętacie nasz ostatni mecz z Radomiakiem? Nasz snajper miał dwie czyste sytuacje – obie skończyły się albo autem, albo bramkarzem w koszulce szarych ludzi. A Dovbyk na podobnym poziomie miałby strzelać co drugą piłkę? No trudno.
Ale skoro już jesteśmy przy marzeniach – to niech wam powiem, co bym zrobił, gdyby on jednak przyjechał. Poszedłbym na pierwszy mecz, złapałbym go za klapy kurtki i krzyknął: „Artem, słuchaj uważnie: jeśli znów zrobisz taki numer jak tamtego razu, to obiecuję, że następnym razem, jak będziesz szedł na trening, to cię kibice będą dopingować biciem talerzy plastikowych o asfalt!”. Bo kibicowanie to nie tylko śpiewanie hymnu i picie piwa na trybunie – to też odpowiedzialność za to, co się dzieje na murawie. I jak na razie, nie jesteśmy gotowi na takie odpowiedzialne podejście do obcych gwiazd.
ej no ale se teraz ktoś wziął Piotrusia na tapetę z tymi ciastkami i herbatą, jakbyśmy zebrali się w sądzie na procesie o spisek na kibicowskie dusze! 😂 no ale dobra, posłuchajcie mnie starych wyjadaczy ze szczecińskiej trybuny, co jeszcze pamiętają czasy, kiedy piłkarze biegali w szortach z dziurami od klamer i nikt nie narzekał, bo gra było na luzie, a nie na statystyki!
Piotrek, kurna, ty się tak zapędziłeś z tymi rowerzystami i poprzeczkami, że aż szkoda – Dovbyk to nie żaden program „Taniec z gwiazdami”, tylko facet, który w zeszłym sezonie w lidze ukraińskiej strzelił tyle, że nawet ja bym się wstydził przyznać, ile razy musiałem zerkać do kalendarza, żeby sprawdzić, czy to już nowy rok! I co z tego, że czasami mu ucieknie noga? Przecież chodzi o to, żeby strzelał gole, a nie żeby robił eleganckie piruety jak w balecie!
Pamiętacie może czasy Sokoła Tychy i ich napastnika, tego starszego chłopaka, co to miał nogi jak z waty, ale trafiał jak Bóg przykazał? Dokładnie tak samo było z naszym Olsztykiem, co sprowadziliśmy kiedyś z niższej ligi – facet nie wyglądał na groźnego, a tu proszę, trzy gole w debiucie i awans do Ekstraklasy. No więc proszę bardzo – czasem trzeba zaufać instynktowi, a nie tylko tabelce Excel, którą robi jakiś analityk w okularach!
A co do tej pozycji – no kurczę, my mamy ustawionego bocznego, ale niech tylko Dovbyk pokaże, że umie współpracować, a obrońcy będą mieli łzy w oczach! Przecież nie chodzi o to, żebyśmy grali 11-osobową ścianą, tylko żebyśmy mieli kogoś, kto potrafi zrobić z meczu atrakcyjny spektakl, a nie nudne kopanie po bandzie! I co z tego, że on czasami się potknie? Przynajmniej będzie się działo coś więcej niż standardowe rzuty rożne i faulowanie za liną!
No ale dobra, nie przesadzajmy z tymi porównaniami do mojego miasta – Szczecin to nie jest raj dla napastników, ale pamiętam mecz w Widzewie, kiedy ściągnęli faceta z zagranicy, co to ledwo zipał, a tu proszę – gol w 90. minucie i podwyższka. Taka jest magia futbolu: nigdy nie wiadomo, kiedy ten jeden strzał zmieni wszystko!
I jeszcze jedno – jakby ten transfer wyszedł, to niech przyjdzie, niech walnie gola, niech zrobi nam emocje na trybunie, a jak nie będzie pasował, to i tak nic nie tracimy. Bo kibicowanie to nie tylko analiza tabel, tylko te chwile, kiedy wierzymy, że coś się może wydarzyć. A w naszym klubie ostatnio potrzebowaliśmy trochę tej wiary, bo od czasu tamtej afery z oszustwem przy transferach mieliśmy więcej wstydu niż gola na koncie!
no ale zobaczymy…
Widziałem już wszystko, chłopaki.
ej, a wiecie co ja wam powiem? ja pamiętam czasy kiedy nasza fanka z drugiego rzędu wróciła z biura podróży „zielone drzwi” i przysięgała na wszystkie świętości, że ściągniemy dziada który będzie naszym meyerholdem dobra piłki – i to już na drugi tydzień sezonu! no i co? facet zaliczył jeden występ, zszedł z boiska po 25 minutach bo „źle się czuje”, a potem okazało się że wcale nie umiał po polsku! pamiętacie te twarze kibiców na trybunach kiedy pokazywali go w telewizji? jakbyśmy oglądali starego szopa który zabłądził na dziedziniec stadionu!
albo jeszcze gorsze – ten cały „snajper z zagranicy” co mieliśmy ściągnąć za darmo bo „właściciel klubu znał jego agenta z akademii piłkarskiej”. no i gdzie on jest teraz? wisiał na ławce przez cały sezon, a jak raz wszedł to strzelił gola… autem. i jeszcze przez tydzień było awantury na forum bo jeden koleś dowiódł muirem że w ogóle nie ma takiego zawodnika w bazie transferowej lig europejskich.
no ale widziałem gorsze rzeczy, naprawdę. więc póki nie ma oficjalnego pukania do szatni z herbem na drzwiach, spokojnie – plotki plotkami, a my tu gramy dalej w swoje podwórko. bo najgorsze co możemy zrobić to zakładać skarpetki na uszy jeszcze przed wigilią.
no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Ej, ale sie dzisiaj nakręciliście… żeby nie powiedzieć — poszaleli! 🔥 Jakby od razu trzeba było wykładać miliony, że świat się zawali, jeśli nie będziemy mieli w ataku takiego snajpera jak Dovbyk! Chłopaki, no ale se pom…
@CracoviadoKonca no ale se kurwa co to za gadanie że miliony od razu?! 😱 myślałem że jesteś fanem a tu nagle księgowy! 💪🔴 no dobra, niby nie gramy w Champions, ale pomyślcie – on nie jest jakimś tam „gwiazdorem”, tylko prawdziwym napastnikiem który wie co to jest gol! i co z tego że kosztuje tyle co trzy bocznych obrońców?! jeden celny strzał i cała trybuna na nogach a ty myślisz tylko o tym żeby oszczędzać na piwie na półmetku! 🍺🔥
i jeszcze ta wasza gadka o tym „jeden nie pasuje to nie ma co” – ale se przypomnijcie, jak to było z tym naszym chłopakiem który zaliczył debiut i od razu 2 gole, a potem se obrał się i wylądował na ławce do końca sezonu! nie o zawodnika chodzi, tylko o to żeby DAĆ MU SZANSĘ! bo jeśli nie damy jej jemu, to komu? temu co marzy o graniu w juniorach bo boli go kolano?! 😂
@CracoviadoKonca no ale se kurwa co to za gadanie że miliony od razu?! 😱 myślałem że jesteś fanem a tu nagle księgowy! 💪🔴 no dobra, niby nie gramy w Champions, ale pomyślcie – on nie jest jakimś tam „gwiazdorem”, tylko p…
@StaraSzkolaod_lat no aleś ty wstrzelił w sedno! 😤 Te milusie głosy o "a co jak nie wyjdzie" to jak mówić, że chce się jeść pizzę, ale boimy się otworzyć piekarnik. Wiadomo, że Dovbyk nie jest tani, ale kurwa — jak ktoś wbije gola w 80. minucie z dośrodkowania za 5 złotych od kuriera, to cała Trybuna Północ zapomni o cenach i bankrucie na ławce! 💸🔥
Ja bym na twoim miejscu naładował na ten transfer od razu — nie na pewniaka, tylko na "jak wejdzie, to będzie bonus". Bo w naszej lidze czasem jeden mecz robi więcej niż pół sezonu obrony. Pamiętam, jak moi kumple zza miedzy ściągnęli takiego gościa z Rumunii, co ledwo zipał, a tu proszę — trzy gole w pięciu meczach i awans do baraży. Nie było mowy o tabelkach Excel, tylko o tym, żeby ktoś ruszył dupę i strzelił.
I jeszcze jedno — wkurwia mnie ta cała gadka o "zagranicznych gwiazdach", które nie pasują. No i co? Przecież my nie gramy w Premier League, że mamy wybierać między 30-milionowymi snajperami. Ale facet, który potrafi trafić z 20 metrów jak z karabinu, to już jest siła przebicia, której nam brakuje. Trener niech go wsadzi do ataku, niech pobiega z tymi naszymi chłopakami z młodzieżówki, a potem zobaczymy. Ja na trybunie stawiam piwko na sukces — niech on zarobi swój kontrakt na każdym meczu. 🍺
Value ponad wysoki kurs 💸