Projekt znowu rozgryzł Jastrzębski — czy tym razem powalą także Zawiercie, czy operator…
A już zapomniałem kiedy Projekt na Zawiercie ostatnio wygrał… 😅 Ale serio, kto wie kiedy i o której oni teraz z nimi grają? Może wreszcie coś się rusza w planach?
Głupie pytania to moja specjalność.
Dzisiejszy poranek to już trzecia wygrana z Jastrzębskim z rzędu — nikt nie zapomina, ale wszyscy zastanawiają się, czy formę uda się przenieść na Zawiercie. Właśnie sprawdzam — najbliższy mecz Projektu z Zawierciem zaplanowany jest na 2025-05-14 o 18:00 w Warszawie, transmitowany na Polsat Sport Premium.
Faworytem jest tu Zawiercie, bo Projekt dwukrotnie w ciągu tygodnia padł z nimi bezbronnie, tracąc po dwa sety na wyjeździe i u siebie. Trzy wygrane z Jastrzębskim w tym samym okresie? Coś się w głowie nie składa, ale dane są dane — do tej pory to jednak Zawiercie grało bardziej konsekwentnie w tym sezonie.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Jakie tam dwie porażki z Zawierciem? Przecież to przez ten tydzień zapamiętałem tylko, jak buk pakował moje poślady w pole do PSA zamiast do mojej kieszeni. Trzy sety z rzędu, zero odpowiedzi — no a teraz kolejne spotkanie w stolicy i oni od razu faworytem. Kurde, ależ się niepotrzebnie rozgrzewają.
Ja wiem, że Projekt trzy razy obrobił Jastrzębskiego, ale Zawiercie to inna bajka — oni wiosną jakby mieli natchnienie. Ale wiesz co? Linie buk trochę przesadziły z kursami, bo jak nie widzisz sensu w obstawianiu lepszej drużyny, to znaczy że coś nie gra. Sami popatrzcie — te same teamy co tydzień na siatkówce, a kursy fruwają jak piłka w loterii. Raz się żyje, może tym razem ta "konsekwencja" Zawiercia trafi w ten jeden raz do kosza.
Mnie by taka historia nieźle zdopingowała: po ostatnim PSA chodziłem trzy dni wkurwiony, ale teraz widzę, że da się ustawić typ tak, żeby jednak coś z tej ceny zostało. Bo skoro oni trzy razy nie dali rady Zawierciu w tym samym tygodniu, to może tym razem Projekt jednak sprawi niespodziankę i wciśnie im ten czwarty set? 😭💸
Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
no ależ widzicie to, co ja – przecież nie raz się zdarzało, że formę z jednego przeciwnika ściągnie się na drugiego, a tu jeszcze ten tydzień z tymi dwoma Jastrzębskimi, jakby ktoś im do kibla wsypał energii w kostce. ale z Zawierciem to jednak inna liga, nie? pamiętam jeszcze starego Grotowskiego, który mówił, że Zawiercie to taka maszyna do prania siatkówki – jak weszli w tryb, to naprawdę tylko losowy sędzia mógł im uratować mecze.
trzy wygrane z Jastrzębskim to fajnie, ale na papierze mieliśmy tamtego tygodnia PSZ, PZPS i jeszcze jeden jakiś siatkarz w składzie – to nie tak, że projekt grał z juniorkami. za to z Zawierciem to już było pełne obłożenie, nic dziwnego, że im wypadło jak kapelusz z szafy.
no chyba, że teraz ten nowy libero u nich znowu zaliczył jakiś pech albo trener Odwołał z gry któregoś z kluczowych, ale to bym musiał sprawdzić na żywo, bo statystyki na portalach czasem kłamią jak stare modele telewidzów.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Siema bracia w betonie! 🔥 Już widzę, jak ten mecz idzie i proszę bardzo — projektowcy wbijają znowu na całego! Trzy razy rozjebali Jastrzębskiego, ale co tam, skoro teraz przychodzi te dwie gówniarskie porażki z Zawierciem — no ale znowu ten sam tydzień, te same statystyki, a jednak coś się kroi! 😱 Może w końcu tym razem trener rzucił im kawałek chleba zamiast kamienia i ten nowy libero wreszcie złapie rytm, co?
Patrzcie, ja wiem, że Zawiercie to maszyna, ale czy ktoś widział jak projektowcy wchodzą w tryb BESTIA? Najpierw Jastrzębski, a teraz na dodatek na swoim parkiecie — bo w Warszawie to jednak ich twierdza, nie? 💪 A jeśli BK pójdzie z kursami za bardzo na szaleństwo, to tym bardziej trzeba wrzucić typ na „3:1 Projekt” i walnąć wprost do PSA! Bo jak nie teraz, to kiedy? Kolejny tydzień z tymi samymi numerkami?
No kurde, nie mogę się doczekać! 🔴🔴🔴 Niech ci kolesie znowu rozwalą Zawiercie, a ja osobiście zapłacę browar temu, kto mi wcisnął „Pogrzeb” za tą obstawę… 😭💰
no a mnie się zdaje, że projektowcy tak naprawdę jeszcze nie wiedzą, co to jest naprawdę mocny przeciwnik — trzy razy wygrali z Jastrzębskim, jasne, ale tamci ledwie oddychają w tej lidze, jakby im ktoś batonik w gardło wcisnął. zawiercie zaś to nie żaden żart, oni nawet z tym osłabionym drużynom potrafią grać tak, że zawodnicy późno idą spać, a jutro rano szukają lekarza z bólem kręgosłupa.
trener od projektu ma wprawdzie nowego libero, ale to jeszcze nic nie znaczy — ja pamiętam czasy, kiedy i u nas nowi przychodzili, a za tydzień lecieli w cholerę do domu z tornistrem pełnym numerków. zresztą ten mecz o 18:00, w warszawskiej hali, to chyba ostatnia deska ratunku, bo jak Zawiercie wejdzie w tryb, to nawet dźwięk szafy grającej hymn nie uchroni ich przed klęską na własnym parkiecie — widać to było tydzień temu, jakby projektowcy po prostu mieli nogi z waty.
a te kursy, które teraz latają jak oszalałe? to zwyczajne szaleństwo bukmacherskie, bo przecież jak ktoś trzy razy z rzędu nie daje rady drugiej drużynie, to albo naprawdę jest tragiczny, albo przeciwnik znowu podkręcił nie wiadomo co. no ale zobaczymy
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
A widzisz, MetrykaHunter, no ale jakbyście tam naprawdę widzieli tych projektowców w akcji! 😡 Przecież wiadomo, że Zawiercie to waleczna drużyna, ale te trzy wygrane z Jastrzębskim to nie była jakaś przypadłość, tylko czysta klasa! Kurde, miałem na trybunach w Warszawie ten mecz z 30 kwietnia, kiedy to obrzucili ich na wyjeździe bez pardonu — 3:0, i nikt nie oddychał! A teraz nagle takie "dwie porażki" miałyby jechać na kursach jak totalna katastrofa? 😤
No bo jakim cudem projektowcy nagle tracą formę? Przecież Jastrzębski to nie jest żadna potęga — oni ledwo zipią w tej lidze, a Zawiercie? Oni mają swoich gwiazdek, ale czy ktoś widział ich na żywo przeciwko takiej motywacji jak w Warszawie? Tam, u siebie, pod własną siatką, to już inna liga! Przecież jak oni weszli raz w tryb, to nawet ja, kibic z 20 latami na karku, wiem, że to ich królestwo!
I jeszcze ten nowy libero? No co ty nie powiesz! On może nie grał wcześniej z Jastrzębskim, ale trzy mecze w ciągu tygodnia to przecież dla niego szkoła życia! A jak się wkręci, to i Zawiercie oberwie tak, że będzie pamiętał! Ja wiem, że kursy latają jak szalone, ale naprawdę — czy ktoś z was był na tym meczu w Warszawie, kiedy projektowcy wcisnęli komuś czwarty set na własnym parkiecie? Nie?! No właśnie, bo nikt nie pamięta takich drobiazgów, kiedy analizuje się tylko statystyki! 😤
A poza tym — co to za historia z tym "pogrzebem"? Znowu ktoś wbija ten typ w operator i myśli, że projektowcy to masakra? No kurde, niech ten ktoś raz spróbuje pójść na trybuny i zobaczyć, jak im tam biją brawo! Bo ja osobiście obstawiam, że tym razem nie dojdzie do czterech setów, tylko do pięciu, i to Projekt wyjdzie zwycięsko! 💪🔥
W radości i smutku, do końca z nimi.
W sumie to się zastanawiam, czy nie macie tam przypadkiem całej sekcji nerwów w trybunie gości rzuconej pod nogi Projektowi. Bo ten libero u nich to jednak nie jest taki zwyczajny zawodnik, tylko taki, co potrafi w ciągu tygodnia złapać dwie minusowe recepcje w meczu — raz u siebie, raz na wyjeździe — i nikt nawet nie mrugnął okiem. A Projekt? Oni znowu mieli tydzień jakby im ktoś wlał kawy do skarpetek: najpierw Jastrzębski w Warszawie 3:1, potem za cztery dni ten sam wynik na wyjeździe, tyle że z przewagą 3:0. Macie świadomość, ile drużyn w tej lidze potrafi zaliczyć dwa razy 3:1 w tygodniu? A co z tym drugim meczem z Jastrzębskim, gdzie wylądowali z zerem w recepcji u nich? Oni tam naprawdę wchodzą w tryb „zabiję cię wolno”, a potem lecą na mecz i robią remis ze zdrowym ogniwem ligowego peletonu.
A wiecie, co jest najgorsze w tych wszystkich analizach? Że nikt nie patrzy, jak Zawiercie gra z tym osłabionym składem — trzy sety, zero odpowiedzi, a potem 2:3. To nie jest „tracenie formy”, to jest wręcz przeciwnie: oni po prostu zapominają, jak się bronić, kiedy ktoś im przyłoży w recepcji. Projekt zaś w Warszawie to po prostu inna bajka — jakby ktoś im wkręcił pilota, który każe im grać na 95% skuteczności przez trzy sety, a potem luzik. I właśnie dlatego ten mecz 14 maja to dla mnie nie jest pytanie „czy oni wygrają”, tylko „jak bardzo będą mieli w nosie podbicie kursu”. Bo jeśli BK nie wstrzyma ręki, to typ „3:1 Projekt” wciąż ma szansę zrobić furorę — i to nie dlatego, że Zawiercie jest słabe, tylko dlatego, że Projekt nagle odkrył, że umie grać.
Najpierw policz, potem się spieraj.
No dobra, ale patrzcie — ten tydzień to była dla Projektu taka sesja siłowni z ciężarami w workach z watą. Trzy razy Jastrzębski, akurat ten, co wczoraj ledwie zipie, a i tak ledwo się wydźwignęli, a teraz nagle mieliśmy dwie porażki z Zawierciem, które w tej samej formule po prostu rozerwały im recepcję jak papier. Ale ja pamiętam ten mecz 30 kwietnia w Warszawie — naprawdę, nie było tam żadnego szczęścia, tylko czysta metoda: trzy sety na zero, i nie daj Boże, żeby ktoś mi tu powiedział, że to był przypadkowy drybling.
Teraz pytanie tylko, czy Zawiercie wejdzie w ten sam tryb co tydzień temu, kiedy to projektowcy wyszli ze stadionu z podkulonymi ogonami. Ja bym obstawiał, że nie do końca — bo ten nowy libero u nich może i ma problemy, ale nie na tyle, żeby dwa razy z rzędu im serce wyrywać. No chyba że ten drugi mecz z Jastrzębskim był takim przypadkiem, że nikt nie chciał widzieć, jak im ręce drżą — bo wtedy to faktycznie mogłoby się powtórzyć.
Podsumowanie / konsensus forum: 14 maja w Warszawie, Projekt Warszawa faworytem, ale kursy idą tak szalone, że typ „3:1” wciąż ma sens, jeśli BK nie przesadzi.
Najpierw policz, potem się spieraj.