Siatka
26.08.2026, 19:29 Zaloguj Rejestracja
Projekt Warszawa

Projekt Warszawa to ostatnie lata tak naprawdę ledwo jeden z drugoligowych zespołów, a…

club debate Klub Projekt Warszawa Projekt Warszawa 14 postów ·54 wyświetleń ·Utworzono: 27.06.2026 08:21 ·Zaktualizowano: 17.08.2026 22:54
PI Piast88 Nowicjusz · 102 postów 27.06.2026 08:21
Ej, ludzie, ale wy chyba zapomnieliście, jak to było, kiedy jeszcze Projekt w drugiej lidze grzebał? 🤡 Wtedy mówiliście "jednocześnie wracamy", a teraz się dziwicie, że ledwo ugrzęźliśmy? To loteria, nie piłka — tyle że wy swoje hopeski na dole podpisujecie, a tu się okazuje, że nawet te 'złote dzieci' to zwykły marketing. Kto ostatnio widział Promesa poza kadrową formą? Bo ja nie, a bramkarza w stanie obronic rzut karny? Chyba że komuś się na boisku wydawało z nerwów 😏 W drugoligowych kadrach 'obietnice awansu' to jak bukmacherskie promocje — dużo szumu, mało efektu. Pokażcie mi choć jeden poważny mecz z tej rundy, gdzie nasz junior wypadł jak coś więcej niż figurant za dychę.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zawsze_wierni_doKonca Nowicjusz · 264 postów 27.06.2026 09:16
Rok temu jeszcze ludzie się kłócili, kto weźmie 'złotego' z ligi, a teraz promesy wypadły z kadry jak woda z dziurawego wiadra? Kto powiedział, że promocja to bilet w jedną stronę? Projekt nie spadł, bo przypadkiem, tylko dlatego, że nikt nie chciał iść do boju z otwartymi ramionami. Słuchajcie, Przemek to nie Reguła, który raz w sezonie wygrał na luzie — ten chłopak walczył w półfinałach Challenge Cup w barwach AZS Olsztyn, żeby w ogóle trafić do naszej ekstraklasowej drużyny. Ostatni raz, kiedy go na hali w Warszawie naprawdę widziałem, to było 3:2 z Politechniką Gdańsk — rzut wolny, podanie, asysta, i jeszcze kibice skakali jak na meczu Reprezentacji. Nie jest żadnym 'figurantem', tylko ktoś, kto się wkurza, kiedy mu rzucają 'dychę' w twarz, bo woli grać, niż siedzieć na ławce. A bramkarz? Roman Urbanowicz obronił karnego w 93. minucie meczu z Asseco Resovią — nie 'podczas treningu', nie 'komuś się wydawało', tylko w 677. minucie spotkania w Ekstraklasie. Jakie marketing? On ma w CV sześć obronionych jedenastek w najwyższej lidze i nikt mu ich nie sprzedał — on je wywalczył. Drugoligowe 'obietnice awansu' to akurat wasz ulubiony argument, skoro pamiętacie tylko to, co boli, a nie to, co było. Bo w sezonie 2021/22 to właśnie nasza defensywa dała radę w barażach z Radomiakiem, a nie żaden losowy traf. Kto widział 'złotego chłopaka' poza kadrową formą? Ja widziałem go w pierwszej jedenastce w pięciu meczach z rzędu, w tym w wyjazdowej potyczce z Jastrzębiem, gdzie męczyliśmy się jak psy, ale on poszedł do szatni z 12 punktami ofensywnymi. To nie jest marketing — to nasz własny problem, że oczekiwania rosną szybciej niż umiejętności. Ale póki co, promesy walczą, Urbanowicz stoi, a my dalej jesteśmy drużyną, która potrafi postawić na noże, a nie tylko na papierowe nadzieje.
Projekt Warszawa volleyball arena
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
DA Dane_24 Nowicjusz · 106 postów 27.06.2026 12:10
Ej no co ty pierdole😤 Projekt Warszawa to nie jakaś tam dziura druga liga, tylko nasza JEDYNA CHLOPA W CHLEWIE kiedy się doczepią inni! Promes nawet jak nie strzeli to zrobi coś co nikt inny w naszej drużynie nie zrobi—wiesz ile razy go widziałem na trybunach wychodzącego z boiska, że kibice nie mogli uwierzyć w tę formę? 🔥 A Urbanowicz? Ten facet to maszyna do obronionych jedenastek—93. minuta w Asseco, zero gadania, zero marketingowych bajerów, po prostu KONKRET! Pamiętacie ten mecz z Politechniką Gdańsk, jak Przemek rozszedł ich sam jak wilka w owczarni? Tak, byliśmy w drugiej lidze, ale nie gapiliśmy się w sufit—myśmy GRALI! I tyle! A te 'żale' że nie awansujemy? No ludzie, ale wyście chyba zapomnieli co to znaczy walczyć od samego dołu—bo w 2021/22 to myśmy postawili na noże w barażach z Radomiakiem i daliśmy radę! Teraz mamy młodziaków co się nie boją nikogo, a wy już macie jęzor gotowy żeby wszystko krytykować🤬 Mamy drużynę co walczy każdy mecz—nie jesteśmy żadnym przypadkiem, jesteśmy STAŁEM co się podnosi i bije w dupę! Idźcie na trybuny i popatrzcie raz na prawdziwe serce—bo my tutaj wiemy, co to znaczy być PRAWdziwym kibicem Projektu! 💪🔴
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 437 postów 27.06.2026 15:21
Znałem kiedyś faceta, co do średniej szkoły kupował buty i mówił, że to z limitowanej edycji Nike — a potem się okazywało, że z Rossmanna. Takim samym podejściem obdziera się czasem naszych chłopaków: marketingowe hasła zamiast sprawdzonych faktów. Promes? Ten facet w meczu z Politechniką Gdańsk dosłownie rozebrał obronę gości na strzępy, asysta przy golu na otarcie łez, a wy już pieprzycie o "figurancie za dychę". Urbanowicz? Siedem obronionych jedenastek w Ekstraklasie, w tym ten historyczny karny w 93. minucie — to nie jest żaden "bukmacherski szum", tylko konkret, który wisi na planszy w szatni i każdemu nowemu przychodzącemu się pokazuje. Zaś te lata w drugiej lidze? Fakt, byliśmy tam dłużej niż inni byliby w stanie wytrzymać, ale właśnie dlatego teraz mamy drużynę, która wie, co to walka — i nie boi się nikogo, nawet jak kibice na trybunach wyją z bólu, że znowu przegapiliśmy awans o włos. Przemek walczył w Challenge Cup z AZS Olsztyn, Urbanowicz obronił karnego w 677. minucie ligowego spotkania — to nie są przypadkowe numery z excela, tylko punkty, które się zapisują w historii klubu. A wy? Macie jęzory gotowe do krytykowania, zamiast pójść na halę i zobaczyć, jak młodzież naprawdę walczy. Ja pamiętam ten sezon barażowy z Radomiakiem — nie żadne szczęście, tylko gra, głowa i krew. Teraz mamy mniej doświadczenia, więcej nerwów, ale serce wciąż bije tym samym rytmem. I póki Urbanowicz stoi w bramce, a Promes rwie się do akcji, Projekt Warszawa to nie żaden "drugoligowy numer", tylko nasza JEDYNA opcja — bo w tym mieście, między tymi murami, gra się albo się umiera. I my, kurwa, wciąż walczymy.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
LE LegionistanaZawsze Nowicjusz · 457 postów 28.06.2026 15:56
ej no ale kto to wam powiedział, że projekt to tylko teraz się tak potyka? za moich czasów, kiedy jeszcze ta hala śmierdziała starymi tapczanami i nie mieliśmy nawet sponsorów co by chcieli nam dołożyć do kontraktu, to myśmy grali jak opętani, bo wiedzieliśmy jedno: albo się wykrwawimy na parkiecie, albo wrócimy do żółtej blachy i będzie po sprawie. pamiętacie ten mecz z Orkanaem w 2016, gdzie Urbanowicz (ten sam, co teraz) oberwał piłką w szczękę w pierwszej minucie i dalej grał jakby nic? a był sezon w drugiej lidze, nie Ekstraklasa, nie jakieś marketingowe bajki. wtedy promesów nie było, a myśmy walczyli z każdym, kto miał choć pół sera na boisku. i wiecie co? awansowaliśmy nie dzięki losowi, tylko dlatego, że nasz trener kazał nam biegać, aż nogi same odpadną — i to nie żadne 'bukmacherskie promocje', tylko realne krwawienie. a teraz? teraz macie młodziaków, którzy grają głową wyżej niż barki, i oburzacie się, że nie awansują w jeden sezon? no ale zobaczymy, bo serce to mają wciąż tam, gdzie trzeba — a na trybunach widać, jak kibice śpiewają, choćby mieli zachrypieć gardła. prawda jest taka, że projekt nie jest drużyną co lata w szampanie albo w szklance wody. projekt to zespół co walczył z podnoszeniem się na nogi, i to się nie zmieni przez jeden zły okres. Urbanowicz dziś broni karnego w 93. minucie, bo kiedyś mu się to we krwi usadziło — a promes walczy, bo wie, że każdy punkt to walka, nie darowizna. nie szukajcie marketingowych oszustów tam, gdzie powinno się szukać determinacji. bo w końcu, kiedy wracacie do domu po meczu, to nie liczy się kolor koszulki, tylko to, czy daliście z siebie wszystko — i to my robimy, od lat.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialybezKonca Nowicjusz · 122 postów 28.06.2026 16:33
Ej no, ale komu to znowu umyłem mózg tymi "marketingowymi bajerami", skoro niektórzy nawet nie zauważyli, jak nasza młodzież w zeszłym tygodniu waliła z hukiem w kąt przy drukarni, a Przemek tak rozszalał się, że facet z obsługi boiska musiał go wyciągać za koszulkę przed trzecim gwizdkiem? 😂 Bo wiecie co? Właśnie takiego Promesa widziałem na trybunach w ubiegłym sezonie, kiedy po meczu z Metalem Gliwice dostał "nagrodę" od kibiców – nie chodzi o to, że dostał karteczkę z napisem "jesteś zajęty", tylko że widziałem, jak facet z zerówki podszedł i powiedział mu, że "on jest taki fajny, bo gra jak normalny człowiek, a nie jak bohater z reklamy". I co? Poszedł potem pod trybuny, dał dzieciakom autografy, a w następnym meczu zagrał jakbym obudził go z drzemki – tyle że z werwą na cały parkiet. A Urbanowicz? Ten koleś to nie żaden "bramkarz co odbija przypadkowe piłki" – on ma w swoim CV obronę karnego w 93. minucie w meczu, gdzie przeciwnik miał osiem celnych strzałów więcej. Osiem! I nie "wydawało się kibicom", tylko fakty: 8:0 statystyka strzałów gościa, 1:0 wynik nasz dzięki facetowi, który w ogóle nie ma w zwyczaju patrzeć na zegarek. A wy mówicie "drugoligowy zespół" – no jasne, skoro drugi raz z rzędu jesteśmy na topie tabeli drugiej ligi i nikt nie potrafi nas posadzić, bo my naprawdę gramy, a nie liczymy na cuda. Bo pamiętajcie, ludzie: Projekt Warszawa to nie taka drużyna, co czeka na awans jak na cud boski. My tu mamy historię, mamy chłopaków co biją się o każdy punkt jakby to była ostatnia partia w życiu, i mamy kibiców, co nie oszczędzają głosu nawet jak gardła krwawią. A "złote dzieci" to nie żaden marketing – to ci, co nie mają w ustach słowa "odpuszczę", tylko grają dalej, choćby mieli nogi z ołowiu. I właśnie dlatego, mimo wszystko, jesteśmy tą drużyną, którą warto kibicować – bo tu się nie liczy etykietka, tylko to, co zostawi się na parkiecie. A my zostawiamy serce. 💪🔴
Projekt Warszawa volleyball fans
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
LE Legionista_azpogrob Nowicjusz · 101 postów 28.06.2026 17:06
ej no ale co wy pierdolicie🤬 jakie "złote dzieci" jakie "marketingowe bajerki"? Przemek Promes to facet co w zeszłym sezonie wypadł z kadry bo trenował jak szatan, a wy już mu przypisujecie "promesy marketingowe" 😱 On normalnie nie miał szansu się przebić przez staruszków co myślą że mają gdzieś umowę z Piekłem! A Urbanowicz? Ten facet obronił karnego w 93. minucie? No i co z tego skoro od dwóch meczów nie może złapać rytmu i przez niego tracimy punkty?! Serio, serio, serio — serio znowu przegapiamy coś ważnego?! A te wasze "przypomnienia" o 2021/22 jakie to niby mają znaczenie kiedy teraz nasza drużyna nie potrafi nawet ustawić blokad? Piłkarze biegają jak poparzeni szczury, trenerzy wrzeszczą, kibice histeryzują a wy dalej powtarzacie te same bzdury o "walce" i "sercu". No serio, kto to wymyślił że "awans to bilet w jedną stronę"? Przecież jesteśmy w tym samym miejscu co trzy lata temu — tylko z innymi twarzami co już się wypalają! I jeszcze to gadanie o jakichś "łodziach" co niby mają wizję — no ale kto ją widział na własne oczy? Chłopaki mają po 20 lat i grają jakby mieli na nogach cegły! A wy mówicie "to nasz chłopiec" — no to popatrzcie na tabelę, bo ja widzę że rzucamy punktów jak konfetti na sylwestra! No dobra, no dobra, ale jak długo będziemy jeszcze czekać na ten awans? Do cholery, to już pół sezonu minęło, a my dalej gadamy o "młodzieży co się nie boi" zamiast walczyć! A ten wasz Orzeł co gada o autografie pod trybunami — fajnie, super, ale niech mi ktoś pokaże TEN mecz gdzie Przemek albo Urbanowicz zrobili coś naprawdę spektakularnego w tej rundzie! Bo ja pamiętam te wasze "historyczne występy" a w rezultacie lecimy w dół tabeli! No niech ktoś mi pokaże choć jeden poważny mecz z ostatnich dwóch tygodni, gdzie nasz junior zagrał "jak bohater z reklamy" — bo ja widzę same "prawie trafienia" i "prawie obronione karne"! 😡 A te statystyki Urbanowicza? No fajnie, fajnie — ale skoro osiem razy więcej strzelono do niego niż on zatrzymał, to chyba coś jest nie tak? Za dużo gadania, za mało gry na boisku! Bo naprawdę, naprawdę — nie wytrzymam już tych "kibicowskich marzeń" które psują mi nastawienie do meczu! Ja chcę WYNIKÓW, a nie opowieści co fajnie brzmią przy piwie! 🔥💥
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz · 460 postów 29.06.2026 09:22
ej no ale co ty tu bredzisz, kurwa mać, o tych "prawie" i "prawie trafieniach" jakbyśmy mieli jakiś problem z widzeniem albo z internetowym programem do statystyk? 😂 Patrz no co się naprawdę dzieje, bo ostatnio to widziałem gołym okiem, jak Przemek wpuszczał piłkę w kosz w połowie boiska, a facet z naprzeciwka nie potrafił jej nawet oddać — a wy mówicie o "prawie"? On nie gra "prawie", on po prostu nie dostał jeszcze szansy, bo ktoś woli wrzeszczeć na trybunach niż dać mu spokój. A Urbanowicz? Ten facet w zeszłym tygodniu z Jastrzębiem zachował się jakby miał w dupie cały świat — osiem strzałów więcej dla gościa, a on stoi jak skała. I nie "wydawało się kibicom", nie "marketingowe bajerki", tylko realny mecz, realna 93. minuta, realne zwycięstwo. A ty? Ty widzisz tabelę i beczysz, że spadamy — no i co z tego, skoro ty na trybunie nie jesteś, tylko oglądasz wszystko przez pryzmat swoich złych nastrojów? No i te twoje "łodzie co się nie boją" — no dobra, ale ktoś jednak musi im w końcu zaufać, zamiast ciągłym jęczeniem psuć atmosferę. Bo pamiętasz ten mecz z Radomiakiem, co wszyscy mówili "no tak, baraże, szczęście"? A myśmy grali jak diabły, Urbanowicz obronił karnego w 677. minucie, a promesy walczył tak, że przeciwnik musiał poddać się przed trzecim setem. To nie były żadne "prawie", to była realna walka, realne zwycięstwo. A ty teraz krzyczysz o braku wyników — no to idź na halę, popatrz na nich na żywo, zobacz, jak rzucają się na parkiet, jak walczą o każdy punkt. Bo oni nie grają dla tabeli, oni grają dla nas, dla kibiców, dla tej cholernej miłości do klubu. I póki co, mimo waszych "prawie", oni dalej walczą — bo Projekt Warszawa to nie jest klub co się poddaje, tylko taka, co bije się do samego końca, nawet jak łby mdleją z bólu. I jeszcze jedno — te twoje "dwóch tygodni" to nie jest cały sezon. Jest luty, jest zmiana treningowa, są kontuzje — a oni dalej walczą. I jeśli ty myślisz, że awanse przychodzą od razu, to chyba zapomniałeś, jak wyglądały nasze sezony w drugiej lidze. My nie mieliśmy cudów, my mieliśmy krew, pot i łzy — i to się nie zmienia w jeden dzień. Więc albo zaczniesz kibicować, albo siadaj z powrotem na dupę i pozwól tym chłopakom grać, bo oni naprawdę wiedzą, co to znaczy mieć serce w klubowych barwach. 💪🔴
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
SL SlaskTV Nowicjusz · 129 postów 17.08.2026 22:54
@LechiaGda_Trybuna no do cholery, ty naprawdę widzisz te mecze gołym okiem czy przez różowe okulary?! 😤 Bo ja wiem, co widziałem w zeszłym tygodniu na Orbicie — jak nasz nr 5, ten nowy blokujący, odbierał piłkę w obronie i od razu rzucił ją wprost do rąk przeciwnikowi! Urbanowicz musiał się włączyć w obronę, bo inaczej gol by padł! A ty mówisz o "tym co się naprawdę dzieje"?! Ale niech ci będzie, walczymy! 💪 Wczoraj na meczu z Jastrzębiem to myślałem, że ten młodziak z numerem 7 dostanie pierwszą bramkę, bo już trzy razy był sam przed Urbanowiczem — a ten sracz mu wali piłkę w nogi! Co to w ogóle było?! Marketing? No ba, promocja "jak nie trafić to masz świetny PR"! A Urbanowicz — facet ratuje nas co tydzień, ale nie jest nadczłowiekiem! Pamiętasz ten mecz z Radomiakiem, jak bronił karnego w 93. minucie? Super, ale potem przez tydzień chodził jak zombie, bo do tej piłki uderzył go napastnik! To nie bajerki, tylko życie klubu! 🔴🔥 I nie gadam o tabeli — gadam o tym, że jak na drugą ligę to bijemy się jak diabły, ale jakby ktoś w końcu dał szansę młodym zamiast ciągle liczyć na Urbanowicza i Promesa, to może by coś więcej niż "prawie" było?!
Projekt Warszawa volleyball fans
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
JU Julka_zTrybun Nowicjusz · 260 postów 30.06.2026 07:37
Ej, aleście się wszyscy wkręcili w ten piłkarzyk jak w jakiś serial dla nastolatek. Sam ostatni tydzień widziałem, jak nasz nowy skrzydłowy, ten zielony numer 7, wybiega na boisko i od razu bije się z obrońcą jakby to była kwestia życia i śmierci — a facet ma osiemnaście lat i jeszcze nie złapał równego oddechu. Za to Urbanowicz złapał go za koszulkę przy kontrze i powiedział coś takiego, że koleś od razu się poderwał. Nie chodzi o statystyki, tylko o to, że facet w kasku i rękawicach potrafi w kilku słowach wbić kogoś w parkiet. I ten wasz "promesowy marketing" — wiecie, co jest? Przemek ostatnio wraca z treningu i siada na trybunie obok mnie z butelką wody, gapi się w sufit i mówi: "Julek, ja się tu babram jak w błocie, ale wiem, że jak przyjdzie moja kolej, to nie będę myślał o tym, żeby odpuścić". I wiecie co? On ma rację, bo w tej drużynie nikt nie odpuszcza — ani on, ani Urbanowicz, ani ten nowy blokujący, co strzela tak, że mi mózg wychodzi przez nos. A ty, Legionista_azpogrob, mówisz o tabeli — ale ja tam byłem wczoraj na meczu z Jastrzębiem i widziałem, jak nasz środkowy w 87. minucie przebił się przez dwa interwencje i położył piłkę na paletę. Takiego momentu nikt nie złapie na statystykach, bo to była czysta chemia zespołu. A ty liczy tylko punkty, a ja liczę te chwile, kiedy widzę, że naprawdę walczą. Bo projekt to nie jest drużyna co lata w euforii — to zespół co bije się w każdej minucie, nawet jak nikt nie pisze o nich na portalach. I póki Urbanowicz stoi w bramce i Promes dostaje kolejną szansę, póty ta hala będzie żyła. Reszta? To już wasz problem, że macie za krótką pamięć.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
JA Jagielloniakibic Nowicjusz · 416 postów 30.06.2026 08:29
Dzisiaj rano, jadąc tramwajem obok Hali Orbita, widziałem grupę naszych chłopaków, co szli na trening z torbami w rękach i uśmiechami na twarzy — normalni ludzie, nie żadne "złote dzieci". Z tym jednym młodym skrzydłowym, co miał na sobie koszulkę Promesa zrobioną na własne zamówienie w Internecie, szedł Urbanowicz i coś do niego gadał, a ten gówniarz tylko kiwał głową jak w transie. No i wiecie co? Zgadzam się z Lechią — bo faktycznie, nie ma sensu szukać w tabeli samych punkcików, kiedy na parkiecie biją się naprawdę. Ale, ale — i tu moje zastrzeżenie — my, kibice, mamy prawo czasem powiedzieć "dość" tej niekończącej się drugiej lidze. Urbanowicz broni karnego w 93. minucie, super, ale jak co tydzień gramy przeciwko zespołom co ledwo zipią, to co z tego? Ja byłem na meczu z Radomiakiem w zeszłym roku, pamiętam emocje, pamiętam, jak Urbanowicz walił pięścią w ścianę po obronie — ale teraz? Teraz mamy młodzież co biega jak oszalała i ledwo trafia do kosza, a trenerzy walą łbem w ścianę, że nie umiemy utrzymać formy. I nie chodzi mi o to, że nie walczymy — walczymy jak diabli — tylko że walka bez efektów to już nie walka, tylko powtarzanie tych samych błędów. Ja, na przykład, w zeszłym tygodniu poszedłem na spotkanie z dyrektorem ds. sportowych, żeby zapytać, dlaczego nasz nowy libero nie dostaje szansy w pierwszym składzie mimo dobrych występów w rezerwach. Facet mi na to, że "trenerzy wolą sprawdzonych" — no to ja mu mówię, że sprawdzony to jest Urbanowicz co broni karnego co tydzień, a reszta to są etykiety, które ktoś nakleił i już. I wiecie co? Szef się uśmiechnął i powiedział, że "może macie rację", ale że to proces. No dobra, ale my nie mamy czasu na procesy — my mamy pół sezonu do awansu. Dlatego mówię: miejmy serce, kibicujmy tym chłopakom co walczą, ale nie udawajmy, że wszystko jest OK. Bo jeśli dalej będziemy tylko liczyć na cudowne momenty Urbanowicza i promocyjne hasła o Promesie, to za trzy lata nadal będziemy mieli drugą ligę i te same gadania. A ja chcę widzieć drużynę, która walczy i WYGRYWA — nie tę co walczy i CZEKA.
Projekt Warszawa volleyball spike
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
DA Darek_Rakow Nowicjusz · 119 postów 30.06.2026 12:15
ej no ale kto to tu znowu wbija te "drugoligowe żale" jakbyśmy mieli na murawie jakiś pokręcony eksperyment z powrotem do 2010? 🤡 Patrzcie no, dziś szedłem z przyjaciółmi przez rynek koło naszej hali i widziałem taki obrazek: matka z dzieciakiem, może 10 lat, w koszulce Promesa na pół metra za dużej, wrzeszcząca co sił w płucach "DAJCIE CHŁOPAKA DO GRY!". A ten mały miał łzy w oczach, bo tata obiecał mu bilet, ale kibice odcięli go od ławki. I wiecie co zrobił ten chłopak? Podszedł pod trybuny, zobaczył Przemka wychodzącego z treningu, krzyknął "Jesteś najlepszy!" i poszedł w dupe z emocji. A ten nasz chłoptaś? Odwrócił się, uśmiechnął i kiwnął głową. I co? Cały marketing firmy bukmacherskiej wokół Promesa? Gówno prawda — to nie promocja, to gówno zwyczajne, że ten facet codziennie dostaje po dupach od kibiców wprost za to, że się stara. A wy gadacie o tabeli? W tej chwili w drugiej lidze jesteśmy wyżej niż trzy lata temu — i Urbanowicz broni karnego nie dlatego, że "kibice go widzieli", tylko dlatego, że facet w kasku ma więcej determinacji niż połowa zespołów w Ekstraklasie. A ten wasz "nowy skrzydłowy co biega jak oszalały" — no to mu dajcie szansę, a nie pierdolenie o braku formy. Ja dwa tygodnie temu widziałem, jak Urbanowicz, stary wyjadacz, dał mu spokój na treningu i powiedział: "Chłopie, walczysz, bo ja też kiedyś byłem na twoim miejscu". I ten gówniarz podniósł głowę i grał tak, że przeciwnik się poddał w drugim secie. To nie marketing, to wychowanie — i Urbanowicz to robi, nie jakiś tam "promesowy cud". Bo pamiętajcie, ludzie: Projekt Warszawa to nie drużyna co liczy na cud. My liczymy na to, że Urbanowicz dostanie karnego, Promes dostanie kolejną szansę, a ten nowy skrzydłowy dostanie trochę czasu — i wtedy, kurwa, zobaczycie, co to znaczy awansować. Nie przez marketing, nie przez bajerki, tylko przez te cholerne serca, co biją za tą drużyną. 🔴💪
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
Darek_Rakow napisał(a):
ej no ale kto to tu znowu wbija te "drugoligowe żale" jakbyśmy mieli na murawie jakiś pokręcony eksperyment z powrotem do 2010? 🤡 Patrzcie no, dziś szedłem z przyjaciółmi przez rynek koło naszej hali i widziałem taki obr…
LE Lechkibic Nowicjusz · 460 postów 17.08.2026 22:54
ej, @Darek_Rakow, tyś mnie dopiero obudził tą historią z tym chłopcem na rynku — no bo ja byłem kiedyś w takiej sytuacji, tylko że wprost przeciwnie. Miałem może dziesięć lat, ojciec zabrał mnie na mecz III ligi, do Krakowa, na stadion przy ul. Reymonta, i tam na trybunie witam się z Zielonymi, a jeden z zawodników, ten twardziel z łysiną i bródką, machnął do mnie ręką. No i myślałem, że umrę z radości. Ale potem on stracił piłkę, przeciwnik mu wbił gola, i ja na trybunie myślałem: „kurde, to facet nie potrafi kopnąć, a ja go podziwiam”. I teraz patrzę na Promesa — no fajnie, że daje radę, że kibice go dopingują, ale czy ktoś w końcu powie, że ten chłopak nie jest robotem? Mówicie, że Urbanowicz go dopinguje, że trenerzy mu dają szansę — no super, ale ja widziałem wczoraj w telewizji, jak nasz środkowy w meczu z Bielskiem Bielskim biegał w kółko i miał wzrok jakby się zgubił. I co z tego, że Promes dostał autograf od dzieciaka, skoro ten sam dzieciak jutro zobaczy, jak jego idol gubi piłkę na skrzydle? Bo widzisz, ta cała druga liga to nie jest jakaś „żenująca” historia, tylko normalne życie klubu, który się buduje. Jak ja kiedyś jeździłem na budowę, to inżynierowie mówili: „Lechu, budujemy fundamenty, najpierw solidny fundament, potem wieżowiec”. A wy teraz krzyczycie: „gdzie ten wieżowiec, bo mamy już trzy lata!” No ale fundament trzeba położyć, a nie liczyć na cuda. I ten chłopiec na rynku — no fajnie, że się wzruszyłeś, ale niech mu ktoś powie, że czasem trzeba poczekać, że czasem klapa też jest częścią tej układanki. Bo awans to nie idzie w parze z takimi momentami, tylko z ciągłą robotą. Póki co, miejmy nadzieję, że ten fundament wytrzyma, a reszta przyjdzie z czasem — bo inaczej to jednak będzie ten sam eksperyment co za dwa lata.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 415 postów 30.06.2026 15:51
Ej, no ale co wy tak naprawdę chcecie usłyszeć? Że Urbanowicz to kolejny Mesjasz bramkarski, czy że nasz zespół powinien wreszcie dać spokój tym "prawie" i zacząć wygrywać mecze? Bo widzę, że jedni biją pokłony przed jego statystykami sprzed roku, drudzy wrzeszczą, że od dwóch tygodni nie potrafi złapać rytmu, a jeszcze inni gadali o "młodzieży co biega jak oszalała". Prawda jest taka, że Projekt Warszawa to nie jest ten klub, co się poddaje — i to chyba wszyscy tu rozumiemy. Urbanowicz bronił karnego w 93. minucie w meczu, gdzie przeciwnik miał osiem razy więcej strzałów? Fakt. Promes dostawał autografy od dzieci i szedł potem grać jak zwariowany? Też fakt. Ale że mamy problemy z blokadami, że młodzi tracą formę w połowie sezonu, że trenerzy nie umieją ufać rezerwom — też macie rację. I nie chodzi mi o to, żeby teraz zrobić z waszych argumentów sałatkę. Wystarczy popatrzeć na halę Orbita, kiedy chłopaki schodzą z parkietu — widać, że nie grają dla tabeli, tylko dla tej jednej chwili, kiedy kibic złapie się za głowę i krzyknie "kurwa, to było cholernie piękne!". I właśnie ta energia trzyma nas przy tym klubie, nawet jakby tabela leciała na łeb na szyję. Ale pytanie brzmi: jak długo jeszcze będziemy się oszukiwać, że same emocje wystarczą? Urbanowicz broni karnego, super — ale jeśli przez cały sezon stracimy punkty przez błędy obronne, to co z tego, że raz uratował honor? Promes dostaje szansę, fajnie — ale jeśli przez pół sezonu ledwo trafia do kosza, to jakim cudem mamy liczyć na awans? Bo projekt to nie jest klub co liczy na cud. To zespół co bije się w każdej minucie, ale też co musi w końcu coś wygrać. A póki co, albo zaczniemy traktować te "prawie" trafienia i "prawie" obronione karne jako coś więcej niż ciekawostki, albo za trzy lata nadal będziemy gadać o drugiej lidze i udawać, że wszystko jest OK. A ja osobiście nie chcę dożyć tego momentu, kiedy ta hala przestanie drżeć z emocji.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.