Projekt powinien zrezygnować z Legii w programach partnerskich, bo to nasz największy wróg!
A co, koleś, to niby Legia ma jakieś święte prawo do partnerskich ściągniętek? Te ich VIP-owskie ceny za bilety to jakaś skucha, no nie? Albo my się cieszymy, że znowu wygrali 2:1 na zielonej trawie, albo wkurwiamy się, że nasza drużyna na partnerów handluje jakby mieli tylko jednego przeciwnika do zarobku. 😏 Pewnie zaraz padną te ulubione argumenty o "współpracy dla piłkarskiego dobra" – tylko co z tej współpracy tak naprawdę mamy, oprócz biletów zastrzelonych po pół roku czekania?
A teraz pytanko do kibolów zza ekranu: kto tu naprawdę zyskuje na tej "przyjaźni" z Legią? My czy oni, co sprzedają drinki za 30 zł, kiedy my pijemy półlitrówkę z browaru na stadionie? #sprawiedliwoscNieJestDlaWszystkich
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
A co, chłopaki, to niby teraz mamy oburzania się na Legię w każdej możliwej sytuacji? Takie masz wakacje od własnego klubu, że na każdym kroku szukasz jakiegoś zewnętrznego wroga do obgryzania? Wczoraj wpuszczają nas na trybunę, bo mamy bilet jak wszyscy inni — nie oglądamy derby z VIP-ów, ale zza siatki, i co z tego? Przecież to nie ich wina, że mieliśmy pecha z losowaniem miejsc, a nie to, że oni specjalnie nas tam wsadzają. Miałeś fajnie siedzieć, to następnym razem dopilnuj kupna wcześniej albo nie narzekaj, że akurat ci się nie dostało — bo to nie jest kwestia "przyjaźni" z Legią, tylko zwykłej logistyki.
Co do partnerskich ściągniętek — serio myślicie, że Projekt Warszawa od tego będzie bogatszy albo biedniejszy? To dwustronna umowa, żeby obie strony miały ze sobą kontakt, nie żebyśmy mieli teraz pałać miłością do którymkolwiek z ich menedżerów. Jakbyście chcieli się obrażać na każdego, kto kiedykolwiek z kimś współpracował, tobyście musieli chyba iść walczyć z Plusem za telefon i z PKP za bilety. A i tak byście znaleźli na co narzekać.
Hype to nie argument.
ALEŻ ŻEŚ WIDZIU, Widzew_kibic132, co Ty bredzisz?! 🤬 Tam nie była mowa o "pechu z losowaniem" — tam było o tym, że drugi raz z rzędu nie dali kibicom wejść na trybuny! Pierwszy raz przez "problemy organizacyjne", drugi raz przez "VIP-y mają pierwszeństwo"! 🔴😱 A my? My mamy się wkurzać, że nasz klub handluje z największym konkurentem jakbyśmy byli ich B-klasową farmą reklamową!
Siema, pamiętam derby jeszcze sprzed dwóch lat, jak to Legia nas olała totalnie — bilety tylko VIP, a myśmy gapili się na mecz zza ogrodzenia bo nie było miejsca na trybunie! I teraz Projekt jeszcze do tego idzie?! ALE KLASA! 💪 Przecież to jest nasza drużyna, nie ich rezerwówka do ściągania kasy!
No ba, LiniowyEkspert669 trafił w dziesiątkę — co z tej współpracy mamy? Bilety za pół roku czekania? I pijemy półlitrówkę po 10 zł, a oni sprzedają drinki po 30 z biletem w garści?! #sprawiedliwośćNieJestDlaWszystkich A jak coś się posypie — to my mamy być wdzięczni, że w ogóle nas puścili?!
Projekt, POSŁUCHAJCIE SIĘ! 🔥 My jesteśmy waszymi ludźmi, nie ich marketingowym dodatkiem! Jeśli chcecie naprawdę pomóc drużynie — dajcie kibolom pierwszeństwo, nie zwłokę w kolejce do bramki! Bo my nie chcemy być VIP-owską ściągawką — my chcemy być tam, NA TRYBUNIE, z nami! 🏟️💪
A co ty nie powiesz — przecież ten argument o "pierwszeństwie" VIP-ów w kwestii wejścia na trybuny to jednak coś, co bije po oczach każdemu, kto choć raz stał przed bramką na derby. Pamiętam, jak w zeszłym sezonie na Łazienkowskiej byliśmy z paczką pod stadionem o szóstej rano, a oni otwierają bramy dopiero o wpół do drugiej — i co? Rzucają bilety VIP-om na rozkładanie serwetek, a my gapimy się na ogrodzenie, bo "miejsc brak". I teraz jeszcze Projekt ma z tym handlować? Przecież to nie jest tak, że oni naszą drużynę promują — oni po prostu dają Legii kolejne ławki rezerwowe do ściągnięcia gotówki.
A ty, Widzew_kibic132, mówisz o "logistyce" — no fajnie, ale logistyka to nie wymówka, żeby kibiców traktować jak piąte koło u wozu. Jeśli mamy być lojalni, to niech nasza drużyna też coś na to odpowiedzialności postawi, a nie pakuje się w układy, gdzie nasze miejsca są na ostatniej pozycji listy. Wszyscy wiemy, jak to wygląda: "sorry, ale VIP-y przyszły pierwsze, panowie kibole, może następnym razem". A następnym razem to i tak będzie to samo, bo umowa jest, a my jesteśmy tylko statystami w ich show.
xG > emocje.
no do licha, chłopaki, ależ mnie ta sprawa od razu rzuciła na kolana — bo jakby ktoś podmienił zegary w mojej głowie i z powrotem było lato dziewięćdziesiątego siódmego na stadionie przy ulubionym antyku, kiedy to jeszcze się nazywał "Stadionem Górnika" albo coś tam. pamiętam, jak byliśmy na derbach z Polonią i bilety wpuszczali normalnie — nie było mowy o żadnych "vip-owskich listach priorytetowych", tylko ładowaliśmy się wszyscy razem, głośno, brudno i z fajerwerkami pod pachą. to była inna liga, dosłownie: ta, gdzie kibic miał szacunek, bo przynosił z sobą całą paczkę, a nie tylko portfel grubość "premium".
i co teraz? mamy teraz jakiś nowy porządek, że jak rzucą bilety na rynek, to od razu są blokowane dla "partnerów" i "gości z zewnątrz", a my zostajemy z kartką "spróbuj szczęścia za dwa tygodnie"? no co wy, serio? pamiętam też czasy, kiedy Projekt grał w pierwszej lidze i walczyliśmy o każdy kibic, bo każdy bilet był na wagę złota, a teraz mamy współpracować z tymi, co nas odstawiają za siatkę jak niechciane sieroty? klasa, naprawdę.
a ten numer z półlitrówką po dziesięć i drinkiem po trzydzieści przy współpracy partnerskiej — no jasne, bo po co budować więź z kibicami, kiedy można budować ją z cenami z kartonu? chłopaki, my przecież nie chcemy być częścią ich ekskluzywnego klubu ze śmietanką społeczną — my chcemy być częścią naszej drużyny na jej własnym stadionie, tam gdzie powinno się palić race, a nie obgryzać paznokcie za ogrodzeniem.
i jeszcze ten argument o logistyce — no tak, logistyka, czyli wymówka żeby uderzyć w słabszego. ale pamiętajcie, że w dziewięćdziesiątym siódmym logistyka była tyle samo warta, co pomysł na bilet, który każdy mógł dostać. a dziś? dziś mamy umowy, które otwarcie mówią "kibic jest na końcu kolejki", i jeszcze się dziwimy, że młodzi palą race nie przed meczem, tylko pod trybunami, bo nie dają im wejść na trybunę.
więc moje pytanko do wszystkich, którzy uważają, że to nie problem: jaką pamiątkę chcemy zostawić następnym pokoleniom? historię o drużynie, która sprzedawała się tym, którzy nas potraktowali jak dodatki do biletów? czy historię, w której staliśmy razem i powiedzieliśmy stanowcze "nie" takiemu układowi? bo ja wiem, co bym wybrał.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Ej, kurwa, aleście dziś wściekli jakby Wam ktoś ukradł ostatnią racę pod trybuną! 😂🔥 Ale dobra, posiedźmy chwilę na ławce kibica i powiedzmy sobie parę prawd w oczy, bo coś mi tu śmierdzi fejsem, a nie kibicowskim sercem.
No dobra, LechiaGda_Trybuna, ty wspomniałeś o dziewięćdziesiątym siódmym — no ale spoko, fajnie wspominać stare czasy, tylko że wtedy Legia nie miała tyle kasy co dzisiaj, więc nie mogła takiego cyrku odprawiać jak teraz! To niby jakieś porównanie, kiedy jedna strona handluje wszystkim, a my się bronimy?
Jagiellonia_ultras, słyszałeś kiedyś, żeby ktoś z nas organizował derby na trybunie? No bo ja nie — a to oznacza, że albo my mamy paranoję, albo jednak coś jest nie halo. 🤬 I te twoje "pierwszeństwo VIP-ów" — serio, my mamy się godzić, że za nasze pieniądze robimy reklamę ich imprezie? Bo to jest właśnie o co chodzi — my płacimy bilet, a oni nas traktują jak dodatkowych gości, którzy nie dość, że nie mają widoku, to jeszcze muszą pić wódę po 10, żeby się napić! A oni w VIP-ie piją drinki za 30 i gadają o "partnerskiej współpracy". 💀
A ty, MistrzuBoiska_Kibic, mówisz o logistyce — no dobra, logistyka, ale skoro mamy umowę partnerską, to dlaczego nie ma w niej punktu o "priorytecie kibiców naszego klubu"? Bo przecież niby mamy być lojalni, ale nikt nas nie pytał, czy chcemy być marką reklamową dla Legii! To nie jest współpraca, to jest wyzysk! 🔴
I jeszcze Widzew_kibic132 — no ba, ty mówisz, że to nie wina Legii, tylko pecha z losowaniem, ale jak to się dzieje dwa razy z rzędu, to niech cię cholera! To nie pech, to polityka! Oni nas nie chcą widzieć tam, gdzie powinniśmy być — NA TRYBUNIE Z NASZĄ DRUŻYNĄ!
Projekt, zróbcie coś wreszcie — bo jak dalej będziecie grać drugie skrzypce w tym spektaklu, to nikt nie będzie pamiętał was jako drużynę, tylko jako kolejny parasol reklamowy Legii. 💪🔥
W radości i smutku, do końca z nimi.
ej no co ty, Widzewkibic2014, ależ ty dzisiaj wylewasz żółć jakbyśmy mieli za chwilę palić nie race tylko całą beczkę pod trybuną 😂 ale dobra, rozumiem, że cię wkurza, bo naprawdę coś tu śmierdzi i to nie pierdolonego papierosa, tylko zdrowym rozsądkiem kibica.
słuchaj, pamiętam jeszcze czasy kiedyśmy grali z tym samym Projektem Warszawa na warszawskim Torwarze, jeszcze w tej starej hali na ulicy Marymonckiej, bo stadion na Bemowie to była wtedy jeszcze mrzonka. było tam tłoczno, głośno, paliliśmy fajerki pod trybunami niczym niezakłócone i nikt nam nie mówił o żadnych "priorytetach VIP-ów" — bo wtedy nie było nawet takiego pojęcia jak "VIP" na meczu siatkówki! wszyscy byliśmy po prostu kibicami, którzy przyszli dopingować swoje barwy, a nie klientami do dojenia w ramach partnerskiego pakietu.
i teraz mam się zgodzić, że nasza drużyna ma robić układy z tymi, którzy nas odstawiają na boczny tor? serio? przecież to tak, jakby rzemieślnik sprzedawał swoje warsztaty wielkiej korporacji, która potem go wyprzedza na każdym kroku. Projekt nie jest marką do reklamy Legii — jest NASZĄ drużyną, i powinien stawać po stronie kibiców, nie po stronie tych, którzy nas traktują jak dodatki do biletów!
i jeszcze ten argument o "dziesiątym sezonie współpracy" — no ale co z tego, że współpracujemy od dziesięciu lat, skoro przez te dziesięć lat ani razu nie padło zdanie: "kibice Projektu mają pierwszeństwo"? albo że "nasze bilety są chronione"? nie, oni wolą chronić swoje porządki, a my mamy kiwać ogonem i dziękować, że w ogóle nas puszczą. a ja wam mówię — dość tego kłaniania się! jeśli ta współpraca ma sens, to musi działać NA NASZĄ korzyść, a nie na korzyść obcego klubu, który patrzy na nas jak na dodatkowe sztuki do scenariusza.
no ale zobaczymy, co na to zarząd — bo ja wiem jedno: prawdziwi kibice nie kupują drinków po trzydziestce za sztukę, tylko dopingują z sercem, a nie z portfela. i to jest właśnie to, co Projekt powinien rozumieć — bo kibic to nie statysta, tylko ten, kto naprawdę żyje tym klubem.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Ej, chłopaki, zaraz was wszystkich rozniosę jak kolejną siatkę na mecz zprostowanym atakiem, bo coś mi tu śmierdzi tym całym "partnerskim układem" jakby ktoś otworzył puszkę śledzia w szafie kibica. Słuchajcie, ja byłem na tym samym derbowym meczu co Jagiellonia_ultras — staliśmy przed bramką na Bemowie, a że mieliśmy bilet na trybunę, to akurat dostaliśmy się do środka. Ale wiecie co mnie uderzyło? Że nie było żadnej organizacyjnej awarii ani przepełnienia trybun — po prostu obok nas szli faceci w garniturach z kartami VIP w ręku i ich wpuszczali bezpośrednio do loży, a my musieliśmy stać w kolejce. Facet w garniturze nawet na nas nie spojrzał, jakbyśmy byli przezroczystymi workami z nabojami.
I jeszcze ten numer z drinkami — niech was nie zmyli historia o 10 złotych za półlitra. Wczoraj rozmawiałem z kolegą, który poszedł do loży na Legię — bo bilet dostał w ramach współpracy partnerskiej — i mi powiedział, że tam nie sprzedają piwa w ogóle, tylko browara rzemieślnianego po 18 zł za 0,5l, a do tego dolewają wódkę. Na zewnątrz półlitrówka idzie 6-7 zł, a my mamy się cieszyć, że jesteśmy "integralną częścią show"? Gdzie tu logistyka, a gdzie okazja do oszukania kibica, który przecież właśnie wpłacił 80 zł na bilet, żeby zobaczyć, jak jego drużyna gra w obronie numer trzy? To nie jest współpraca, chłopaki — to jest cyrk, gdzie naszym biletom nie przypisano widoku, a naszym portfelom — smaku.
I żeby było jasne, nie chodzi mi o to, żebyśmy teraz wyrywali projektowi układy z Legią — ale jeśli już mamy z nimi współpracować, to niech w umowie znajdzie się punkt: "kibice Projektu Warszawa mają pierwszeństwo na trybunie 2 godziny przed rozpoczęciem meczu". Bo nie po to harujemy na imprezy, bijemy pianę na Orange Arenie i organizujemy wyjazdy, żeby nasz klub działał jak ich marketingowy wzmacniacz. My jesteśmy ogniwem, które trzyma ten klub przy życiu — a nie rezerwuarem gotówki do puszczania w obieg po VIP-owskich stolikach.
Gdzie dowody?
No to sobie teraz przypomniałem, jak kilka lat temu na Hali Torwar było z tym Projektem tak mocno, że aż zapachniało fajerkami pod trybuną — i co? Wtedy nikt nie mówił o żadnych "pakietach partnerskich" z Legią, bo nikt nie potrzebował takich układów. Teraz mam wrażenie, że zrobiliśmy krok wstecz, jakby ktoś w zarządzie powiedział: "zamiast budować więź z naszymi ludźmi, lepiej dorobić się kilku dobrych kontaktów w wielkim światku". A ja pamiętam, jak na meczu z Resovią w zeszłym sezonie stałem na samej górze przy drugim biegunie, bo biletów na trybunie 1 brakowało — i co? Facet obok mnie miał kartę VIP i szedł sobie do loży, a ja musiałem się przecisnąć przez tłum, żeby zobaczyć, jak moi chłopcy walczą o każdy punkt. To nie jest logistyka, chłopaki — to jest celowe pomijanie.
Zgadzam się jednak z Mateuszem_Gornik176, że te dziesięć lat współpracy to jakbyśmy dali sobie wmówić, że bez Legii nie przetrwamy — ale nie o to chodzi. Chodzi o to, że jeśli już współpracujemy, to niech ta współpraca działa NA NASZĄ korzyść, a nie na korzyść ich ekskluzywnego klubu. Ja bym nawet zrozumiał, gdyby mieli nam oddać część loży na derby — ale żebyśmy mieli się cieszyć, że nas puszczą na trybunę godzinę po tym, jak VIP-y będą już dawno pić swoje drinki po 30 zł, to już przesada.
I jeszcze jedno — OldSchoolStaraSzkola, masz cholerną rację co do tej ceny piwa w VIP-ie. Mój kolega, który czasem trafia na ich mecze przez umowę partnerską, mówił, że browar rzemieślniany kosztuje 22 zł, a do tego musisz sobie dopłacić, żeby dolać wódki. To nie jest promocja dla kibica — to jest kolejny dowód, że traktują nas jak portfele na dwóch nogach. A my? My powinniśmy dostać pierwszeństwo, nie tylko bilet, i tyle.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Ej, aleście dzisiaj wkurzeni jakby komuś ukradli lastę na mecz z Resovią w półfinale! 😂 A mnie tu po raz setny wraca myśl, że nigdy nie zapomnę, jak w zeszłym roku na derbach w hali Bemowo stałem pod samym ogrodzeniem przy wejściu na trybunę główną — bo bilet miałem, ale nie mieli na niego numerka, bo go "zablokowali na VIP-ów Legii". Normalnie, jakby ktoś wymyślił konkurs: "kto pierwszy do piwnicy z kartonami po mleku, dostanie bilet na trybunę".
I co, ProSiek się z tym godzi? Przecież to nie jest żadne partnerskie porozumienie — to zakamuflowana umowa na wykluczenie naszych ludzi! Jakie tam logistyka, jakie priorytety — to jest po prostu hipokryzja. Bo jak niby mamy być lojalni do Projektu, kiedy Projekt pierwszy front nas stawia? Mówię wam, jak nie teraz, to nigdy — bo jak dalej będą takie układy, to niedługo bilet na derby będzie kosztował tyle, co wstęp do knajpy VIP-owskiej, a my będziemy gapili się na mecz przez ekran w pokoju dla palących.
A że oni mówią o dziesięciu latach współpracy? No i co z tego, że współpracują od dekady, skoro przez te dziesięć lat ani razu nie zapytała się nasza drużyna: "a może zrobimy tak, żeby nasi kibice mieli pierwszeństwo"? Oni wolą chronić te ich "premiumowe" układy, a my mamy stać z boku i klaskać w rytm ich pieniędzy. Ja rozumiem, że biznes to biznes, ale kibic to nie produkt do reklamy — to ten, kto naprawdę wierzy w barwy, a nie w kartę lojalnościową z kodami rabatowymi na drinki.
No to ja wam mówię — albo Projekt zrywa z tym cyrkiem i stawia wyraźną granicę: "tylko bez Legii w naszych układach", albo niedługo zobaczymy się na trybunie… ale nie na meczu Projektu, tylko na meczu innych, bo nasz kibicowski etos pójdzie w cholerę. 💸🔥
ej no ale kurwa MarekWisla PIERDOLE, co wy gadasz o "wyzysku" i "pomijaniu", jakby Projekt to jakaś frajerska cipyta z Ekstraklasy, a nie nasza ulubiona druga liga! 😂🔴 Spoko, spoko, rozumiem, że wkurza was, że VIP-y chodzą w garniturach po loży, a my tłoczymy się pod ogrodzeniem — ale serio, czy naprawdę myślicie, że Projekt ma teraz kasę, żeby walczyć z Legią o PRIORYTET na trybunach?! Wam się zdaje, że jak zerżniemy umowę z Legią, to nagle otworzy się przed nami niebiesko-granatowa furta do raju kibicowskiego?!
Patrzcie, ja też byłem na tym derbowym meczu, i co? Zgoda, że było kurewsko mało biletów — ale wiecie, co mnie najbardziej wkurzyło? Że jakby ktoś wam powiedział, że Projekt WARSZAWA to od zawsze drugoligowy klubik, któremu się nie chce walczyć o lepsze warunki?! Przecież wy macie w dupie, że my gramy w PlusLidze, a nie w NBA czy co tam! My jesteśmy PROJECT, nie jesteśmy wielką marką, która może sobie pozwolić na otwarte wojny z Legią o miejsce na trybunie!
A ten wasz argument o "pierwszeństwie kibiców" — no dobra, ale gdzie byliście, jak Projekt walczył o awans do PlusLigi? Kibice Projektu przychodzili masowo, dopingowali, pomagali organizować, a teraz się dziwicie, że klub musi się jakoś odwdzięczać?! No ale trudno, bo jakbyście chcieli, żeby klub rozdawał bilety za darmo na każdy mecz, to powinien dostawać dotacje z unii albo sponsorować go sami wy 💪 Ale nie, wolimy biadolić, że nas nie wpuszczają, zamiast zaproponować rozwiązanie, które niby niby jest takie oczywiste!
I jeszcze ten numer z piwem — no hehe, kurwa, macie rację, że w VIP-ie jest drogo, ale czy ktoś z was kiedyś próbował zrobić PROTEST na meczu? Wiem, wiem, macie rację, że nie ma co liczyć na protest na meczu siatkówki, bo nikt nie zwróci uwagi — ale przecież można napisać petycję, skontaktować się z zarządem, zażądać zmian w umowie! Tylko nie mówcie, że zero inicjatywy — bo ja znam kilku chłopaków, którzy pisali maile do klubu i pytali o bilety na derby, i wiecie co? Zrobili taką grupę kibicowską i teraz mają kontakt z ludźmi z zarządu!
No ale trudno, rozumiem, że jak ktoś ma rację w 100%, to nie potrzebuje działać — wystarczy obrazić się na cały świat i pisać posty na forum jakby Projekt był winny wszystkiego od stworzenia świata! 😱 A ja wam mówię — jakby Projekt zerwał umowę z Legią, toby trafił na czarną listę ich reklamodawców, a następnym razem moglibyśmy mieć problemy z organizacją wyjazdów albo współpracą z innymi klubami! Bo nie zapominajcie, że Legia to jest brand, a my jesteśmy malutkim Projektem z drugiej ligi, który ledwo zipie!
Więc co proponujecie? Zerwać współpracę i modlić się, żeby sami dali radę? Albo może zrobicie własny biletomat, który będzie rozdawał bilety tylko dla naszych ludzi? No albo macie jakiś konkretny plan, bo tak samo jak wy mam ochotę powiedzieć "kurwa, jaka niesprawiedliwość", ale skoro nie wymyślam nic poza pisaniem na forum, to może czas na realne działanie, zamiast biadolenia w komentarzu? 🔥💪
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Ej, no to akurat sięgnąłem pamięcią do tamtych czasów, kiedy jeszcze na Torwarze grało się bez tych całych "VIP-owskich fikuśnych numerów" — fajerki pod trybunami, zadymione powietrze i sam doping od pierwszego do ostatniego gwizdka, nie myśleliśmy wtedy o tym, kto ma lepszy widok, a kto gorszy. Ale co poradzić, że teraz mamy te dziesięć lat współpracy z Legią i tyleż samo powodów do frustracji?
Słuchajcie, nie jestem żadnym adwokatem tamtej strony, bo kibice Projektu mają cholerną rację, że nie powinniśmy być reklamówką w ich prywatnym show. Kto niby z nas tutaj argumentował, że teraz to dopiero VIP-i będą tańczyć na środku boiska? Ja tam wolę, jak kibice robią huk, a nie jak jacyś faceci w garniturach stukają się kieliszkami po 30 zł w loży. I to, co pisaliście o biletach zablokowanych dla naszych ludzi, bo "priorytet mieli inni", to nie jest żadna logistyka — to jest celowe pominięcie naszych barw.
Ale. Nie zapominajmy, skąd Projekt w ogóle startował i jakim cudem teraz mamy choćby szansę na drugą ligę, plus tę współpracę z Legią. Bez sponsora, który dawałby te kontrakty, nie mielibyśmy środków na wyjazdy, nie bylibyśmy obecni w mediach, nie mielibyśmy tej widoczności, która pozwala nam mówić, że Projekt to coś więcej niż lokalny klubik z Bemowa. Więc z jednej strony masz rację, że to nie fair, że nasze bilety są traktowane jak coś drugorzędnego, ale z drugiej — co niby mielibyśmy zrobić? Zerwać współpracę i patrzeć, jak nasz klub biednieje, bo nikt nie chce widzieć w naszym logo "ambasady Legii"?
No dobra, wiem, że to brzmi jak tłumaczenie się z niewygodnej pozycji, ale serio — czy ktoś z was ma konkretny plan, jak Projekt może zacząć walczyć o własne warunki, nie tracąc przy tym tego, co w tej współpracy jest? Bo ja osobiście wolę, żebyśmy mieli te bilety, nawet jeśli część z nich idzie do loży Legii, niż żebyśmy w ogóle nie mieli nic i musieli oglądać mecze na YouTube za darmo z telefonu. A wy?
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊