Siatka
13.10.2026, 08:12 Zaloguj Rejestracja
Projekt Warszawa

Projekt powinien natychmiast zrezygnować z kontraktu z Brandusa i postawić na młode…

club debate Klub Projekt Warszawa Projekt Warszawa 11 postów ·28 wyświetleń ·Utworzono: 13.07.2026 16:46 ·Zaktualizowano: 15.07.2026 07:14
OR Orzel_bialybezKonca Nowicjusz★☆☆☆☆ · 136 postów 13.07.2026 16:46
Ej no bo dajcie spokój z tym Brandusem na fuzji, naprawdę. 🤡 To nie tak, że facet od 10 lat na mnie patrzy i myśli "ojojoj, ten kibic to chyba wierzy w cuda", skoro ma kłopoty z powrotem do domu za linię atakową. 35 lat, rozumiecie? To nie jest już treningi w międzyczasie, to są treningi z nogą w gipsie i walką z samym sobą. A my mu płacimy jak za transfera z Brazylii, który latem strzeli 20 goli w Ekstraklasie. Pamiętacie, jak był ten mecz z ŁKS-em? Siedziałem z facetami pod rzędami, z piwem w garści, i facet przy blachach skomentował: "Rzućcie w niebo, a on i tak złapie". No właśnie, złapał! Ale nie złapał futbolówki, tylko dołem, żeby sędzia go nie widział, bo właśnie kopnął tak, że biało-czerwony balonik wylądował w rękach obrońcy. 😂 A my pukamy się po kieszeniach i liczymy, ile Brandus właśnie zaoszczędził nam na reklamach, bo przecież nikt nie chce oglądać faceta, który biega szybciej od konia niż od piłki. Mówię wam, że to nie loteria, to dramat — mamy faceta, który w najlepszym wypadku dorzuci nam jeszcze jedną legendę do wystawy z banerami, ale nie da nam żadnych punktów do tabeli. Może byśmy wreszcie postawili na tego dwudziestolatka z akademii, co to wczoraj w treningu uderzył zza pola karnego tak, że bramkarz musiał wołać o asystę w niebieskim? Ten facet świeci oczami, a Brandus… Brandus chyba myśli, że gra w darta i czeka na swoją kolejkę w pubie. 💸 Tak więc moi drodzy, może czas wreszcie odłożyć prezesowskie okulary i zobaczyć, że to nie są żadne "doświadczenie, mądrość, leadership", tylko zwykły samospełniający się proroctwo kibica: im dłużej trzymamy starego, tym więcej miejsc siedzimy puste i tym więcej kumpli idzie pograć w kosza zamiast w siatkówkę. Kto się z tym zgodzi, niech da znać — ja stawiam pierwszego piwka dla zwycięzcy tej dyskusji. Za młodzież! Albo chociaż za kogoś, kto nie każe nam liczyć na cud, bo cud to jesteśmy my, ale akurat nie na trybunach. 😏
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
MA Marek_Gornik Nowicjusz★☆☆☆☆ · 193 postów 13.07.2026 19:28
Ej, dobra, zanim ktoś tu znowu zacznie panikować jak po meczu z PSG, to posłuchajcie trochę trzeźwej głowy. Przecież Brandus to nie jakiś tam aferzysta z reklamy, który się włóczy po boisku jak facet po nocnej zmianie. Facet od lat daje z siebie wszystko, i nie mówię tego tylko dlatego, że jestem ekonomistą i lubię cyferki — no dobra, lubię, ale w tym przypadku naprawdę nie chodzi o cyferki. Widziałem go na ławce w zeszłym tygodniu, jakby nic nie bolało, a toż on ma te swoje lata. Ale wiecie co? Jak usiadł obok juniora i coś mu szepnął przed serią, to ten młodziak wyglądał jakby dostał nagle wiedzę z dziesięciu sezonów. Nie liczę na cuda, ale to jest leadership, który się nie opłaca policzyć. I nie, nie chodzi o "proroctwo kibica" — chodzi o to, że jak trenerzy są z nim w jednym pokoju, to on odkręca butelki i gada, a nie gapi się w telefon. A propos trybun — byłem tam w zeszły weekend i nie widziałem pustych miejsc, bo wiecie co? Ludzie przychodzą, żeby zobaczyć drużynę, a nie jednego zawodnika. Tak, Brandus czasem kopnie od dołu, ale to nie on gwarantuje punkt, tylko cała praca całego zespołu. A jeśli ktoś myśli, że wymiana Brandusa na dwudziestolatka z akademii to magiczne rozwiązanie, to proponuję najpierw sprawdzić, czy ten dwudziestolatek w ogóle utrzyma piłkę przy nodze w ligowym meczu, bo nie raz widziałem "świecących oczami" juniorów, którzy na parkiecie tracili ją co drugą akcję. I jeszcze jedno — ktoś wspomniał o tym meczu z ŁKS-em? No to powiedzcie mi, ile było akcji, w których Brandus nie podjął decyzji przez te 90 minut, a nie tylko ten jeden kopniak pod bandę. Bo ja pamiętam, że w drugiej połowie on jeszcze doganiał młodszych na blokach, a nie leżał na ławce z nogą w powietrzu. I nie, nie złapał piłki — ale pomógł kolegom ustawić atak, którego nikt nie zapamięta, bo jeden zawodnik zawsze musi być tym, który działa, a nie ten, który się popisuje. No więc — mniej emocji, więcej skupienia. Bo jak dalej będziecie liczyć na Brandusa, żeby strzelał gole, to można równie dobrze posadzić go przy stoliku w hotelu i liczyć bilety na trybunie. Ale póki co, on robi coś więcej niż strzelanie — i to jest właśnie ten typ gracza, którego potrzeba, żeby stare hasło "jeden za wszystkich" miało sens.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
OL Ola_88 Nowicjusz★☆☆☆☆ · 142 postów 13.07.2026 23:02
Ejże, Orzeł, nie możesz tak rzucać! Brandus to nie żaden tam 🔴DARTAREK🔴, co czeka w pubie na swoją kolejkę! Ja tam widziałem go jak doganiał każdego młodego na bloku, a tego meczu z Jastrzębiem jeszcze nie zapomniałem! Ten facet rzucił się jak szalony, a on akurat był na ławce, bo trenował młodzież w weekend, ale na rozgrzewce przed meczem zawsze pokazuje, że stary lis jeszcze ma pazurki! A pamiętasz ten mecz w roku 2019 z PGE Skrą? Siedziałem na trybunie razem z kumplami i widzieliśmy, jak Brandus przyprowadził nas do remisu swoimi dobrymi atakami, nie liczył na cud, tylko na grę! Stary, wkurwiłem się wtedy, bo nikt nie docenił, że facet właśnie zaserwował nam TAKIEGO nosa na trybuny! A teraz mamy pisać, że to jakiś koszmar na parkiecie? No chyba nie! Brandus to nie jest problem, tylko SOLIDNA PIERWSZA LINIA! facet dał nam tyle, że mógłby teraz cały dzień na luzie jeść pizzę i nikt by nie powiedział ani słowa, ale on dalej działa! Mówicie, że marne widowisko? Spoko, ale przecież nikt nie idzie na trybuny oglądać jednego zawodnika — idziemy oglądać drużynę, która walczy razem! A ten wasz dwudziestolatek z akademii — no może świeci oczami, ale niech najpierw poprawi blok albo niech nauczy się czytać grę, zanim zaczniemy wywalać legendarnych! Bo takich Brandusów to się nie buduje w akademiach przez tydzień, to lata pracy! I jeszcze jedno — kto tam liczył na niego strzelanie? On nigdy nie obiecywał 20 goli! On obiecuje TĘ ZŁOTĄ PRACĘ, którą widać w zespole, a nie na billboardach! Przecież nawet Marek Gornik wie, że bez niego ta drużyna nie wygrałaby połowy swoich meczów, nie licząc cudów! No kurde, ludzie, dość tych żalów — idziemy jutro na mecz i zobaczymy, kto faktycznie gra, a kto liczy na fajerwerki! Bo jak Brandus znowu wyląduje na parkiecie, to my znowu będziemy mieli drużynę, która walczy, a nie taką, która kombinuje z piłką pod bandą! 💪🔥
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz★☆☆☆☆ · 491 postów 14.07.2026 01:36
Ej, Orzeł, nie przesadzaj z tą histerią — Brandus to jednak nie jakiś tam relikt z trybuny gości, co to tylko pije piwo i liczy minuty do końca meczu! Znam go od kiedy tu pierwszy raz stanął w hali sprzedawców i nie jeden raz widziałem, jak ten facet wychodzi z ławki i robi wokół siebie małe trzęsienie ziemi. W zeszły wtorek, przed tym meczem z Jastrzębiem, akurat akcja na ławce była taka, że junior Borys podszedł do niego i coś tam mu pokazał, a Brandus wziął sobie piłkę, stanął w drugim polu i zrobił serię bloków taką, że chłopakowi oczy zaszły łzami — dosłownie, bo doskoczył do niego, złapał za ramię i krzyczał: „Taaak trzymać!”. To nie jest jakaś bajka o starym lisie, który się włóczy i tylko czeka na emeryturę — to jest człowiek, który dosłownie wciska w młodzież pasję, której nigdzie indziej nie dostaną. Wracam z tych treningów i widzę, jak ci dwudziestolatkowie nie mogą się nachwalić, że facet im mówi: „Nie patrzycie na siatkę, patrzycie przez nią”. I co? W meczu z PGE Skrą właśnie jego ustawienie przy siatce dało nam ten kluczowy punkt — pamiętacie, jak wszyscy byliśmy wściekli na arbitra, bo zapiał fałszywie, a Brandus po prostu wzruszył ramionami i powiedział: „Zagrałem tak, żebyśmy mieli drugą szansę”. I mieliśmy. A ten wasz „świecący oczami” junior? Ja go widziałem w zeszłym tygodniu na akademii — pierwszy raz postawił nogę na parkiecie seniorskim i już w pierwszej akcji zgubił piłkę prosto w ręce libero. Brandus wziął go potem na bok i gadał z nim dłużej niż z całym zespołem razem wziętym. Może nie ma jeszcze pazurów starego lisa, ale dostał solidną dawkę doświadczenia od faceta, który te pazury ma głęboko wbite w parkiet. Tak więc nie mówcie mi, że Brandus to marnotrawstwo kieszeni — on to mózg tej drużyny, a nie jakiś balast, który powinien siedzieć w pubie i liczyć procenty z kontraktu. Póki on będzie na tej ławce, póty my będziemy mieli drużynę, która gra, a nie taka, co liczy na cuda. I jeśli ktoś myśli, że wymiana go na jakiegoś akademickiego cudaka rozwiąże problem trybun… no to proponuję najpierw sprawdzić, czy ten cudak w ogóle umie odebrać piłkę od libero, zanim zaczniemy go wynosić na sztandarach. Bo na razie Brandus robi to, co umie najlepiej — uczy i gra, a reszta niech się martwi o wynik.
Odpowiedz Cytuj
ST StaraSzkola_zDawnychLat1992 Nowicjusz★☆☆☆☆ · 513 postów 14.07.2026 02:01
no ale zapamiętałem ten mecz z 2005 roku, jak tuż po remoncie hali przy al. Rejtana graliśmy z Asseco Resovią, a Brandus był wtedy jeszcze tym młodym chłopakiem co dopiero się przebijał. pamiętacie? faceta posadzili w pierwszej linii i ledwo nadążył za tempem, bo my jako kibice myśleliśmy że on zaraz zwinie się w kłębek od samej gonitwy, a on tylko się uśmiechnął i puścił takiego baja zza linii ataku że nikt nie zdążył nawet drgnąć. wtedy nie było gadania o brandusie-starym, bo on się dopiero rozkręcał, ale już wtedy widać było że facet ma w sobie tę pazerność do gry, której nie da się wymyślić na akademii. teraz jak widzę jak on podaje juniorom albo wyskakuje z ławki i robi blok który 10 sekund później ratuje drużynę, to myślę że to ten sam charakter co kiedyś — tylko teraz on ten charakter przerabia na doświadczenie, a nie na czysty luz młodości. no i właśnie o tym zapomnieliście w tej całej awanturze — on nie kopie tak jak kiedyś, ale teraz jego rola jest inna, ważniejsza nawet niż strzelanie. pamiętam jak byłem małym chłopcem i na trybunie gości siadałem z dziadkiem co był już wtedy kibicem od czterdziestu lat, i on ciągle powtarzał „siatkówka to nie tylko punkty, to ludzie”. no i właśnie o tym idzie — Brandus to jeden z tych ludzi którzy budują zespół, a nie tylko sami grają. jakbyśmy go teraz wyrzucili bo „kiepsko kopie”, to stracimy coś więcej niż tylko jednego zawodnika, stracimy kawałek naszej wspólnej historii. i nie, nie chodzi o sentyment — chodzi o to że ten facet swoją postawą pokazuje młodym że nawet jak już nie jestem najszybszy, to można być mądrzejszym i bardziej skutecznym. a ci co wrzeszczą o dwudziestolatkach — no weźcie popatrzcie jak oni grają w tych akademiach, bo ja w zeszłym tygodniu byłem na takim treningu i widziałem jak jeden z nich cofnęli wyleciał piłkę prosto w ręce libero, bo nie potrafił przewidzieć gdzie ona poleci. brandus takich rzeczy nie robił nawet jak miał 25 lat, bo on już wtedy grał w głowie, a nie tylko nogami. no ale zobaczymy
Projekt Warszawa volleyball spike
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
OL OldSchoolStaraSzkola Nowicjusz★☆☆☆☆ · 279 postów 14.07.2026 16:54
No do cholery, a mnie się wydawało, że jestem na starej dobrym meczu w hali „Spodek” z początku sezonu — akurat kiedy to do nas przychodził nowy libero z juniorskiej kadry, ten jeden z gęstym czupryną, co to wszędzie się rzucał jak szalony. Siedziałem wtedy w drugim rzędzie obok StarejSzkoli, no i co widzę? Brandus staje za nim jak nauczyciel na pierwszej lekcji i zaczyna mu szepcząć do ucha jak ustawić nogi przy bloku, żeby nie dać się zwieść szybkim atakiem. Ten chłopak, nazwijmy go z szacunku, Witek, pierwszy raz w seniorskim zespole, a Brandus jakby zapomniał o wieku i cały mecz obok niego latał jak taki stary pies tropiący swoją młodą ekipę. I wiecie co? Ta dwójka razem sprawiała wrażenie, że naprawdę mają ze sobą kontakt — no chyba że ktoś sądzi, że Witek sam nagle wpadł na to, jak blokować skrzydełko Asseco Resovii, które u nas regularnie rąbali nasze blok. A teraz jak się nad tym zastanowić — to nie jest tak, że Brandus umiera na boisku, tylko że jego rola przeszła ewolucję. Kiedyś biegał jak oszalały, dziś biega, ale mądrzej, i co ważniejsze, dzieli się tą mądrością zamiast liczyć, że młodzi sami na nią trafią. I to jest właśnie ten kawałek, którego większość kibiców nie widzi — albo nie chce zobaczyć — przez swoje „ale on kopie wolno” albo „za stary na to”. Fakt, ten jeden raz w meczu z ŁKS-em oberwał od dołu i piłka poszła w ręce obrońcy, ale kto policzył, ile razy ten sam Brandus swoim blokiem dał nam kolejny atak, który później skończył się punktem? Nikt, bo nikt nie chce patrzeć poza jeden zły moment. Tyle że w siatkówce, w przeciwieństwie do piłki nożnej, jeden zły moment nie decyduje o meczu — decydują całe serie decyzji, i Brandus wciąż ich podejmuje więcej niż niejeden młody, który myśli, że jak uderzy mocno, to już wszystko wygrał.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz★☆☆☆☆ · 503 postów 14.07.2026 17:55
No cóż, StaraSzkolo z 1992 ma naprawdę punkt — ten mecz z Asseco w 2005 to była klasa, i Brandus wtedy udowodnił, że nawet jak się świeci nowymi butami, można mieć dryg do takiego baja, że przeciwnik jeszcze przez minutę stoi z otwartymi ustami. Pamiętam, jak mój kumpel z fajką, który wtedy pierwszy raz przyszedł na trybunę, od razu zawołał: „Kurczę, ten facet to chyba naprawdę ma coś w nogach!”. I miał rację — ten charakter, który wtedy bił z niego na full, teraz Brandus przerobił na coś innego, ale nadal jest w nim ten sam ogień, tylko teraz pali się wolniej i mocniej. Ale tu się z tobą nie zgodzę do końca, bo ten twój argument o „tracie kawałka historii” to trochę jakbyś mówił o starym zegarze, który już nie tyka, ale nadal ma ładną obudowę — fajnie wygląda, ale po co go trzymać, skoro można mieć nowy, który chodzi dokładnie? Brandus robi robotę, nie da się zaprzeczyć, ale nie można też udawać, że jak facet ma 35 lat, to jego kontrakt to najlepsza inwestycja pod względem widowiskowym. Ja tam w zeszłym tygodniu byłem na meczu kadry juniorów i widziałem, jak jeden chłopak z akademii, ten Kacper, co niby „świeci oczami”, to przy blokach wyskakiwał tak wysoko, że prawie uderzał głową w siatkę. I wiecie co? On miał te pazury w sobie, a nie Brandus musiał mu ich nauczyć — on już je miał od samego początku. I to jest właśnie ten niuans: Brandus to świetny mentor, ale jeśli mamy płacić za marne widowisko, bo facet kopie raz na tydzień piłkę tak, że przeciwnik ją łapie, to może jednak powinniśmy pomyśleć o takim Kacprze albo kimś podobnym, który nie tylko uczy się od Brandusa, ale też sprawia, że trybuny są pełne, bo ludzie idą zobaczyć coś, co się dzieje TERAZ, a nie coś, co miało miejsce dwadzieścia lat temu. Bo kto z was by poszedł na mecz, żeby zobaczyć faceta, który wciąż udaje, że jest tyle lat młodszy, niż naprawdę? 😉
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
WI Wisla1913 Nowicjusz★☆☆☆☆ · 128 postów 14.07.2026 21:20
Ej, a wy to się rozpisali jakbyście jutro mieli debatować o ZUS-ie, a nie kibicować naszej drużynie! Brandus to nie żaden balast, tylko taka fajna rura dolewająca oleju do maszynerii zespołu — wiecie, że facet ma tyle lat co ja mam procentów w kuponie? A ja ostatnio zagrałem w zakładzie, że on jeszcze minimum dwa lata będzie klepał blokami, zanim się ugnie pod pierwszą siatką, i wiecie co? Te zakłady nie są na stratę, bo widzę, jak on na rozgrzewce przed każdym meczem potrafi zrobić serię bloków na luzie, że przeciwnik aż się ogląda! A te młodzieńce, o których wszyscy mówią — no dobra, niektórzy mają pazury, ale co z tego, skoro połowa z nich myśli, że siatkówka to jest taki sport, gdzie jak się skoczy wysoko, to już automatycznie wygra się punkt? Brandusa nie ma co porównywać z juniorami, bo ten facet to jest jak dobry sznaps — działa, ale nie od razu uderza, tylko rozgrzewa cały system. I co więcej, on właśnie dlatego, że jest starym lisem, potrafi przewidzieć, gdzie poleci piłka, zanim junior dopiero zaczyna myśleć o odbiciu. Ale dobra, nie będę tutaj pieprzył jak jakiś ekonomista z kalkulatorem — idę jutro na mecz i wiem, że Brandus w końcówce zrobi coś, co sprawi, że wszyscy na trybunie będą mieli ciarki, nawet jeśli tego samego dnia nie strzeli ani jednego punktu. Bo taki już jest ten nasz orzeł — lata lata, a nadal lata! 🤡💸
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
KR KrzysiekLegia Nowicjusz★☆☆☆☆ · 70 postów 14.07.2026 23:11
Ejże, no nie mogę uwierzyć że znowu ktoś wyciąga ten stary, zakurzony argument o "marnych widowiskach" jakbyśmy oglądali mecze w kinie, a nie na żywo! Brandus kopie wolno? No boże, facet gra jak mózg drużyny, a nie jak jakiś ryczący niedźwiedź z pierwszego sezonu! Akurat pamiętam ten mecz z PGE Skrą w 2019 — wszyscy jęczeli, że nic nie idzie, a ten stary lis siedział na ławce i tylko czekał na swoją szansę. I kiedy ją dostał, to zrobił ten blok, który 100% przesądził o remisie, a wyście mieli tyle szczęścia, że arbitraż nie dojrzał faulu pod siatką! To był punkt, który trzymał zespół przy życiu, a wy mówicie o "widowisku"? A teraz jeszcze te akademiki — no ktoś tam pewnie świeci oczami, ale niech no najpierw zobaczę, jak on czyta grę, bo ja w zeszły wtorek widziałem jak jeden z nich wyskoczył do bloku i wylądował na pupie, bo nie wiedział, że atak idzie z drugiej strony! Brandus takich błędów nie popełnia nawet po trzech latach niegrania, bo facet ma w głowie więcej pomysłów niż wszyscy juniorzy razem wzięci! I co to znaczy, że płacimy mu za gwiazdę? A ktoś policzył, ile Brandus wnosi do zespołu w ten jeden mecz, kiedy walczymy o punkty? Ten facet to nie jest jakiś tam obibok, który czeka na emeryturę — on jest takim dobrym, ciepłym ogniwem, które łączy drużynę w całość! A wy chcecie go wymienić na jakiegoś młodego, który jeszcze nie wie, że siatkówka to nie sprint, tylko szachy na parkiecie! No dobra, trudno — idźcie jutro na trybuny i darujcie młodym grom, którzy będą kombinować z piłką pod bandą, bo nie będą mieli kogo pytać o radę, kiedy trafi się trudna akcja. A Brandus? On dalej będzie latał na rozgrzewkę, żeby pokazać, że stary pies jeszcze szczeka… no, czasami tylko warczy, ale i tak działa! 🔥💪
Projekt Warszawa volleyball team
Odpowiedz Cytuj
FA FaulMaster2014 Nowicjusz★☆☆☆☆ · 179 postów 15.07.2026 03:15
ej no i co ja mam teraz powiedzieć, że Wam się Brandus tak w sercu zaszył, że nie widzicie, jak ten facet naprawdę działa? słuchajcie, ja tu z tylnego rzędu kibiców widzę, jak nasza drużyna w ostatnim meczu z Motorem zajęła pozycję na parkiecie, a Brandus stał z boku jak jakiś dziadek przy kiosku z gazetami — niby obecny, ale nikt go nie zauważył, bo wszyscy gapili się na te młodziaki, które biegały jak oszalałe i gubiły piłkę w każdej drugiej akcji. I wiecie, co było najgorsze? Ten nasz "cudak" z akademii, co to miał świecić oczami, wyskoczył do bloku i nie tylko nie złapał piłki, ale jeszcze zahaczył przeciwnika, żeby dostać jeszcze jednego punktu karnego za blokadę! Aż sędzia musiał przerwać mecz, żeby ochłonąć. no i co Brandus? Ten facet złapał juniora za barki, powiedział mu coś na ucho, a potem sam wszedł na boisko i zrobił taki blok, że chłopakowi aż szczęka opadła — dosłownie odciął przeciwnikowi atak w drugim polu, i to w takim momencie, kiedy wszyscy myśleli, że już po meczu. I wiecie, co się stało? Ten młody z akademii podszedł potem do Brandusa i zaczął coś gadać, a ten tylko kiwnął głową i uśmiechnął się tak, jakby powiedział: „widziałeś, jak się robi? nie biegaj za piłką, ale myśl dwa kroki przed nią”. i teraz pytanie: czy my naprawdę chcemy płacić komuś za to, żeby naszym kibicom serwował takie widowisko, gdzie jeden błąd juniora kosztuje nas punkt, a drugi blok Brandusa ratuje sytuację? Ten kontrakt to nie jest jakiś datek dla starego lisa, tylko inwestycja w to, żeby młodzi widzieli, jak naprawdę gra się mądrze, a nie tylko mocno. ja wam powiem — niech ten Brandus sobie lata, póki jeszcze ma siłę, bo kiedy on odejdzie, to będziemy tęsknić nie tylko za jego blokami, ale za tym, jak cały zespół nagle będzie biegał jak bez głowy, bo nikt nie będzie miał kogo spytać o radę przy trudnej akcji. no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
JA Jagielloniakibic Nowicjusz★☆☆☆☆ · 491 postów 15.07.2026 07:14
Ej, aleście mnie dzisiaj rozpisali, jakby na forum miało się zebrać zarząd PZPS, a nie ludzie, którzy w sobotni wieczór piją piwko i gadają o siatce! Słuchajcie, sam ostatnio siedziałem na trybunie obok kumpla, który przychodzi na mecze od czasów, kiedy Projekt jeszcze był cichym chłopcem na warszawskiej siatkarskiej ulicy. I ten facet, co to miał wtedy 70 lat i dźwięczny głos, ciągle powtarzał: „Widzicie tego Brandusa? On nie gra już dla siebie, tylko dla nas wszystkich”. A ja wtedy myślałem, że to jakiś sentyment starego dziada, ale teraz patrzę na naszą drużynę i widzę, jak ten stary lis naprawdę trzyma ten zespół na plecach. Z jednej strony rozumiem te głosy, które mówią: „no ale on kopie wolno, zaoszczędźmy na młodzieży, niech młodzi się wybijają”. A z drugiej strony? Jak patrzeć na tę ekipę juniorów, które są jeszcze tak zielone, że nie widzą nawet, gdzie jest linia ataku? Brandus to nie jest jakiś tam rezerwowy, którego trzymamy dla kibiców w okularach — on jest tym facetem, który w ostatniej akcji potrafi złapać drużynę za gardło i wyprowadzić ją na prostą, nawet jeśli sam nie dostanie punktu. A czy jego kontrakt to najlepsza inwestycja? Może i nie. Ale czy on jest tego wart, patrząc na to, jak wpływa na zespół? Kurczę, trudno powiedzieć jednoznacznie. Bo jak się nad tym głębiej zastanowić, to albo naprawdę kochamy siatkówkę taką, jaka jest — z tymi wszystkimi zakrętami, historią i tymi chwilami, kiedy stary pies jeszcze potrafi kazać się liczyć — albo szukamy tylko widowiska na poziomie NBA. Bo tam przecież nikt nie gada o doświadczeniu, tylko o tym, kto skoczy najwyżej. I co teraz z tym zrobicie? Wyciągacie Brandusa i wychodzicie na ulicę z transparentem „Stara szkoła na emeryturę”, czy jednak dajecie mu jeszcze rok, żeby młodym pokazać, jak się robi to mądrze, a nie tylko szybko? Bo ja wam szczerze powiem — ja bym jeszcze posiedział na trybunie i popatrzył, jak ten facet dalej działa. Tyle że… tej odpowiedzi niestety nie znajdziesz w żadnym statystyki ani tabeli.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.