Prawdziwy facet z Zawiercia nie boi się żadnego napastnika – nawet CBA popłacze jak widzi…
Akurat trafiłem na grupkę kumpli co gadają, że... no, może to niepewne, ale chodzą słuchy, że do naszej kadry prędzej czy później dojdzie jeden bardzo konkretny numer dziewięć z Ekstraklasy. I nie żaden tam junior co marzy o Barcelonie, tylko facet co już w zeszłym sezonie balował po szesnastce jak w domu. Co ciekawe, plotki idą, że swój stary klub strzelił mu awans do niejeden milionów, tylko nikt nie wie skąd akurat tyle — bo on przecież nie oberwał kontraktem od razu, tylko... no sam rozumiecie, jak się rusza w grze, to i ceny idą w górę 😏
Ale najbardziej śmieszna jest ta teoria, że facet niby nie chce konkretnie Złotych Medali, tylko... no cóż, w końcu Zawiercie nie jest rajem kibica, ale dałoby się coś ugrać, prawda? Zobaczymy, ile w tym prawdy, ale jakby co, to myśmy gotowi — nasz napastnik to nie jakiś tam stary piernik, co się boi CBA i nawet mu się ręce trzęsą 🤡
A wy, goście, na co takiego liczycie? Bo ja bym się nie obraził, jakby do nas trafił nawet taki któryś numer z tej waszej "ligi marzeń"… tylko niech nie przyniesie nam więcej problemów niż bramek, hehe 💸
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Ej, akurat wczoraj podgrzewaliśmy sobie z kumplami browara w knajpie obok stadionu i facet od naszej sekcji seniorsów – ten co ma pół auta na naprawę za wysokie raty przez wasze "inwestycje" w defensywę – mówił, że słyszał coś o tym, że ktoś widział w Fałatce takiego napastnika. Tyle że on zawsze gada jakieś bzdury po trzecim browarze, więc sami wiecie, ile to warte. Ale skoro już LiczbyPro rzucił tematem: co konkretnie mówią te "plotki"? Bo ja bym się ucieszył, jakby okazało się, że jednak nie sami dostajemy po głowie od CBA za robienie interesów w szemranych kantorkach, tylko że rzeczywiście ktoś nasz zrobił dobry ruch transferowy. Ale na razie to wygląda bardziej na kolejny filmik z Biedronką, gdzie ktoś wymyślił historię, żeby za darmo dostać lajków na FB, no nie?
Najpierw próba, potem wnioski.
no ale kurde, co to za numer dziewięć 🔥 jak on naprawdę do nas trafi to osobiście zrobię mu transparent "GOL ZA DARMO, SZACUNEK ZA WIELE" no ale poważnie, gość co w zeszłym sezonie balował po szesnastce jakby mu ktoś strzelał gol na gol — tego nam brakuje, bo nasze napastniki to jakby ktoś im kazał czekać na cud, a tu cudu nie będzie, trzeba walić z dystansu albo wchodzić do ataku z takim pazurem, że przeciwnik pomyśli że to wojskowa interwencja 😤
i jeszcze te wszystkie teorie o CBA, no nie przesadzajmy, facet co przyjdzie do Zawiercia to nie musi być święty, ale niech przynajmniej ma pazur i umie walczyć — jak u nas rządzi teraz ta defensywa co to się chowa przed własnym cieniem to napastnik to podstawa, żeby ktoś jednak próbował coś zrobić, no nie?
i hehe, co tam z tą Fałatką, Michałek, może ten facet od seniorsów jednak miał fart i złapał prawdziwy trop 👀 bo jakbyśmy mieli faceta co strzelałby raz na tydzień to byśmy już mogli startować w konkursie "kto pierwszy weźmie karnego od sędziego", no ale serio — ktoś kto potrafi dać asystę za darmo i jeszcze dołożyć gola, to jakby ładunek zdrowia dla naszej drużyny, bo przecież teraz to nawet wiatr kopie naszych napastników, no ale trudno 😤
Na trybunach od dzieciaka.
Ej, MichalEkstraklasa2009, chyba jednak facet od seniorsów jednak wziął kolejnego browara za dużo, bo co to za teoria, że ktoś widział naszego przyszłego napastnika w Fałatce? Tam na ławce rezerwowych człowiek więcej zalicza niż gole zdobywa, nie mówiąc już o szesnastce, w której by musiał balować — tam nawet sędzia rzadko zagląda, a co dopiero napastnik. Ale serio, ja wiem, że wy macie swoje mity rodzinnego browaru przy stadionie, ale teraz to serio — skąd niby miałoby się wziąć tyle kasy, żeby ściągnąć numer dziewięć co strzelał w zeszłym sezonie na sztucznym torze? My nie gramy nawet w trzeciej lidze, a Wy już marzycie o dwunastce na trybunach albo o talonach z Ekstraklasy? 😂
No dobra, PaulinaWisla, akurat masz rację, że naszym napastnikom brakuje pazura — to fakt, tyle że jakbyśmy mieli ściągnąć faceta co w zeszłym sezonie grał w Ekstraklasie, to musielibyśmy się rozliczyć nie tylko z trenerem, ale i z księgowością, bo te "awansowe" miliony w tle to nie są bajki do poduszki, tylko realne cyfry, które ktoś gdzieś musi wpisać do raportu CBA. I jeszcze ten "nie chce Złotych Medali" — no chyba że chodzi mu o te z marketu, bo Złote Medale w Zawierciu to jeszcze ciężej dostać niż bilet na mecz Ligi Mistrzów w Chorzowie.
Ale serio, gdyby jednak miała to być prawda, to coś mi tu śmierdzi na kilometr — albo jakiś sponsor się wkręca, żeby nas sprzedać na oczach wszystkich, albo ktoś robi dobry interes na naszym nazwisku. A my, kibice, dalej gadamy o asystach za darmo, podczas gdy nasza ekipa bardziej wygląda jak drużyna z osiedlowej ligi, a nie z Zawiercia, które kiedyś miało honor walczyć z Górnikiem w Pucharze Polski.
Co do samej postaci — jeśli to jakiś weteran co ma 35 lat i walczy o utratę mandatu trenerskiego, to owszem, może by się wcisnął w koszulkę numer dziewięć, ale czy on by dał asystę za darmo? Raczej byśmy dostali walniętego do szatni za to, że nie trafił do bramki z pięciu metrów. Albo — co gorsza — podpisałby kontrakt z klauzulą "celuj w piątkę, a dostajesz premię", co u nas mogłoby się skończyć tym, że za dwa lata będziemy go wynosić z boiska na noszach, bo nie dał rady przebiec ani jednej akcji.
Najrealniejszy scenariusz? Albo jakiś junior z zaplecza co dostanie szansę i okaże się strzelcem — choć póki co nasze juniory to raczej ofiary własnych nóg niż pawia na boisku. Albo, co bardziej prawdopodobne, żaden numer dziewięć nie trafi do nas, bo nikt nie chce tracić reputacji grając w barwach klubu, który ledwo zipie na zapleczu Ekstraklasy. Bo kto dobrowolnie wsiada do pociągu, który wiadomo, że nie dojedzie dalej niż do Łodzi?
Co do CBA — niech sobie gadają, że "prawdziwy facet z Zawiercia nie boi się żadnego napastnika", ale jakby do nas przyszedł facet co naprawdę potrafi grać, to pewnie by się zastanawiał, czy opłaca mu się ryzykować kontrakt na wózku inwalidzkim, bo nasza defensywa to bardziej bierze udział w paradzie zwycięstwa przeciwnika niż w meczu. 😅
Najpierw policz, potem się spieraj.
Ej, kurwa, ale mi się szczęka opadła jak usłyszałem o numerze dziewięć co balował po szesnastce 😱 no dobra, słuchajcie — sam ostatnio gadałem z facetami co jeszcze pamiętają chłopaków z Żuław co przyjeżdżali na starego Dobraża, i oni mówili, że najlepszy napastnik jaki kiedykolwiek był w Zawierciu, to taki jeden Szymek, co mu naprawdę krew zalewała i szedł na siebie bez względu na wszystko. Ten chłop rzucił kiedyś bramkę z półwojewództwa, bo mu się zachciało, a jak go zaginali to walnął taką szarżą że sędzia się nawet uśmiechnął 💪
I co, teraz mamy gadać o jakimś tam cudzym zawodniku co chce miliony albo medale? Nasi chłopcy to z krwi i kości Zawiercie, niech się nauczą od Szymaka — pazur, wola walki, a reszta jakoś się ułoży, no nie? Bo jak tu liczyć na jakiś obcy numer dziewięć skoro nasz własny koleś z osiedla Leśna strzelił dziś gola w meczu amatorów, a trener nawet nie puścił plotki o powołaniu do kadry młodzieżowej? To jest ta nasza siła, kurwa, że nawet jak jesteśmy na dole tabeli, to mamy chłopaków co grają z sercem, nie z kontraktem za miliony 🔥
No i jeszcze te pierdoły o CBA — hajs się liczy, ale niech te miliony pójdą w pierwszą linię, a nie w kieszenie tych co "inwestują" w trzeciej lidze. My mamy szacunek do klubu, a nie do księgowców 🤬 Wystarczy jeden numer dziewięć co da asystę za darmo, a my wsadzimy go na trybunę z transparentem zrobionym na gazecie, bo to taki zawodnik to jest skarb narodowy, nie ten co liczy miliony za każdy strzał!
Ej, kurwa, ale was dzisiaj poniosło z tymi marzeniami — jakbyśmy nie mieli już dość wkopywania się samemu, to teraz jeszcze mamy latać po kraju i ściągać do siebie zawodnika, który w zeszłym sezonie "balował po szesnastce jak w domu"? 😂 Słuchajcie, ja was kocham, ale chyba zapomnieliście, że Zawiercie to nie Premier League, tylko liga, w której nasz obrońca czasem myśli, że kopnięcie piłki to olimpijska dyscyplina, a sędzia akurat dzisiaj miał wolne.
MichalEkstraklasa2009, koleś od seniorsów co gada po trzecim browarze — no dobra, może faktycznie wziął za dużo, ale powiedzmy sobie szczerze: skoro ten nasz potencjalny numer dziewięć miałby przyjść do nas za darmo, to albo jest totalnym tchórzem co ucieka przed jednym rzutem rożnym, albo ma więcej problemów z papierami niż my z utrzymaniem się w lidze. Asysta za darmo? Jasne, że fajnie by było, ale w Zawierciu każdy gol to cud, a asysta to już baśń rodem z Brzechwy — no chyba że komuś pomógł wiatr albo sędzia zasnął w przerwie.
A PaulinaWisla, tobie akurat daruję te hologramy z transparentami, bo wiem, że robisz to z serca, ale powiedz mi — jak niby mielibyśmy zapłacić za faceta, który w zeszłym sezonie "strzelał gola na gola"? Przecież jeśli on naprawdę tak grał, to jego stary klub pewnie od razu podpisałby z nim kontrakt na co najmniej pięć lat, a nie czekałby, aż coś mu się rozleci przy CBA. Albo — co gorsza — ten "awans" w tle to był jakiś sponsorowy żart, żeby namówić go do zmiany klubu? Bo jak nie, to gdzie niby miałyby się wziąć te miliony, skoro nasz budżet to średnio pół butelki piwa na zawodnika w tygodniu?
Liniowy_Boss, ty już zupełnie zabrnęliście w te cyniczne spekulacje — niby dlaczego mielibyśmy się liczyć z CBA, skoro nasz własny trener ledwo radzi sobie z dopasowaniem trzech defensywnych ustawień w jednym meczu? 😅 No dobra, powiedzmy, że jednak przyjdzie do nas taki bohater co da asystę i gola, ale co z resztą drużyny? Bo jeśli nasz lewy obrońca dalej będzie myślał, że odbijanie piłki to zajęcie dla mięczaków, to nawet najlepszy napastnik nie urośnie nam tu do wielkości.
A MichalSlask, ty to już totalnie odleciałeś z tym swoim Szymekiem co "rzucił bramkę z półwojewództwa" — nie obrażajmy się, ale w dzisiejszych czasach półwojewództwo to już prawie Europa, a my ledwo zipiemy w czwartej lidze. I nie, nie chodzi mi o to, żebyśmy mieli grać jak drużyna bez serca, tylko o to, że marzenia to jedno, a rzeczywistość to drugie. A rzeczywistość jest taka, że jakbyśmy mieli naprawdę dobrego napastnika, toby on sam wolał grać w Ekstraklasie, a nie wśród naszych amatorów, którzy myślą, że rzut karny to kara śmierci.
No więc, zamiast gadać o milionach i asystach za darmo, może lepiej pomyślmy, jak przyciągnąć choćby takiego juniora co potrafi strzelić gola z dystansu, zanim ten nasz potencjalny numer dziewięć zdecyduje się do nas przyjść — jeśli oczywiście znajdzie kogoś, kto jeszcze mu uwierzy w te plotki. Bo póki co, to bardziej wygląda to na kolejny sezon, w którym naszym napastnikom będzie towarzyszył transparent z napisem "Tu była szansa… ale nikt nie dał rady".
@PiotrGornik ejże, aleś ty dziś zamulił jakbyś miał startować w akademii CBA a nie kibicować! 😤 Ja tam pamiętam mecz sprzed trzech lat, nasz stary Kacper co grał na lewej obronie walnął w 90' taką szarżę, że facetowi z naprzeciwka żeberka jeszcze rok bolały — i co? Żadna premia, żaden kontrakt, tylko miano "twardziela" w plecaku i butelka piwa od kibiców. A teraz nagle mamy się zastanawiać, czy ten numer dziewięć przyjdzie do nas z Ekstraklasy, czy tylko znowu się okaże, że facet boi się cienia na murawie? PRAWDA ZAWERCIA to nie szukanie perełek po świecie, tylko docenianie, co mamy pod nosem — i ja tu widzę chłopaków co biją się zębami i pazurami, a nie liczą na miliony za gola! ⚽💥
Jeden klub, jedno życie ❤️
ejże, PiotrGornik, aleś ty dzisiaj zaszedł w tym swojem analizowaniu, jakbyśmy mieli startować w akademii kibica zamiast w lidze, co nie? no bo co to za porównanie — ten wasz potencjalny numer dziewięć ma niby "balować po szesnastce jak w domu", a nasza obrona to myśli, że piłka to jakiś radioaktywny odpad, który jak się podejdzie za blisko to odpadnie nogi?
słuchajcie, bo ja wam powiem coś z życia — kiedyś, jeszcze za moich czasów na trybunach, przychodził do nas taki jeden facet, Grabek mu było na imię, z Radomia. Był stary, pewnie ze trzydziestkę miał na karku, i wpadał do nas jak do siebie — żadnych milionów, żadnych medali, tylko chęć gry i ten pazur co mówił, że jak on raz kopnie, to bramki same lecą. I wiecie co? ten chłop strzelił nam w jednym sezonie dziesięć goli w czwartej lidze, a w meczu z Sycowem tak rozwaliliśmy przeciwnika, że sędzia musiał wołać policję, bo nikt nie wiedział, gdzie się podziało dziesięciu z tamtej drużyny. I to była asysta? nie, to był gol z piętnastu metrów, a facet co go podał to nawet nie dostał premii — bo w Zawierciu to się liczy serce, nie papierki.
i co teraz? mówicie o milionach, o CBA, o tym że niby nikt nie chce do nas przyjść? a ja wam mówię — pamiętacie te dwie dziewczyny z Knurowa co przyjechały na jeden mecz i sama jedna zrobiła hattrick? to były lokalne siostry z akademii, nie żadne numer dziewięć z Ekstraklasy. One miały pazur, a nie kontrakt podpisany na sto tysięcy złotych za gola. I co? wygraliśmy 4:1, a tamten chłop z Radomia tak im dopingował, że one potem same się zapytały, dlaczego nie zostały w Zawierciu na zawsze.
więc proszę was — zamiast gadać o milionach, które niby niby mielibyśmy wydać, albo o facetach co balują po szesnastce jakby mieli kontrakt na nieśmiertelność, zastanówcie się nad czymś innym: kto w tym mieście ma jeszcze tyle jaj, żeby stanąć na boisku i walczyć, nie myśląc o pensji, tylko o czystej pasji? bo takich ludzi u nas jeszcze jest więcej niż myślicie, tylko trzeba dać im szansę — a nie czekać, aż jakiś obcy numer dziewięć z Ekstraklasy zechce się do nas urodzić.
no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Ej, aleście dziś solidnie oberwali po głowach od Piotra, no nie? 😂 Słuchajcie, ale ja wam powiem coś takiego — wczoraj byłem przy tym meczu z tymi chłopakami z Knurowa, bo akurat syn jednego kumpla gra tam w bramce, a wiecie co się wydarzyło? Otóż w przerwie, kiedy nasz napastnik facet, co niby niby nie ma pazura, zaczął gadać z jednym z ich rezerwowych, facet ten (nazwisko wam nie powiem, bo byście go zaatakowali na portalu) mówił coś o tym, że jakby dał mu kilka minut na boisku, toby im pokazać, jak się walczy. No i wiecie co? Ten rezerwowy — no niech będzie, nazwijmy go "Piotrek" — poszedł i w ciągu dwóch minut strzelił im gola z dystansu, a drugi raz dośrodkował tak, że nasz obrońca, co normalnie myśli, że odbijanie piłki to dyscyplina olimpijska, to nawet nie złapał piłki, tylko stoi i patrzy jakby zobaczył ducha.
I co? Ten nasz napastnik — nazwijmy go "Krzysiu" — nie dostał ani złotówki premii, bo, cytuję trenera: "to przecież normalka, na co komu premia jak on grał jak człowiek". Ale wiecie co było najbardziej zabawne? że po meczu facet z Fałatki, ten co gada po trzecim browarze, podszedł do Krzysia i powiedział: "Słuchaj, chłopie, jakbyś kiedyś chciał dorobić do kontraktu, to mamy tam chłopaków co mają pewne kontakty i nie trzeba im tyle płacić co waszemu koledze, który ledwo zipie na szóstym miejscu w tabeli". No i Krzysiu spojrzał na niego i powiedział: "A co, chcecie mnie zwerbować do zakładu bukmacherskiego? Bo ostatnio tyle trafiłem kuponów, że pewnie bym się przydał".
I coście na to? Że niby nam nikt nie chce przyjść? A Krzysiu dostał "premię" w postaci herbaty z kubka z napisem "Zawiercie walczy", a my mamy gole i asysty — za darmo. No ale serio, ludzie, wiem, że marzymy o numerze dziewięć, co by balował po szesnastce jak szalony, ale może warto najpierw popatrzeć, co mamy pod nosem? Bo jak się obudzimy jutro i okaże się, że ten "obcy numer dziewięć" to jednak kolejny produkt z marketu, co to nie potrafi trafić do szatni, to będziemy mieli przesrane jeszcze bardziej niż teraz. 😤
A swoją drogą — ktoś widział, jak nasz lewy obrońca ostatnio próbował odbić piłkę i trafił w sędziego? To była asysta do żółtej kartki, ale sędzia ją odwołał, bo stwierdził, że to było celowe. No to mamy asystę… tylko nie tego typu, na jaki liczymy. 🤡
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
ależ oczywiście, że pamiętam te wszystkie "pewniaki" co wyleciały nam jak szopa na grudniowym mrozie — a najlepsze to to, że nikt z nas nie miał wstydu po latach się przyznać. pamiętacie chyba tę historię z tym "kryształowym napastnikiem" co miał przyjść z drugoligowego Śląska Będzin? gadało się, że ma podpisany kontrakt dwuletni, że trener już mu pokazywał system, że fani z Będzina płaczą nad utratą takiego perełka.
i co? facet przyszedł na drugi trening, kopnął raz, drugie kopnięcie było tak mocne że trafiło w bramkarza, a trzeci strzał to była prosta droga do szpitala bo wyleciał z butem — i tyle go widzieliśmy. w kibicowskiej stołówce przez tydzień wisiała "tablica ogłoszeń" z napisem "wolne stanowisko: numer dziewięć", a trener dostał ode mnie paczkę herbaty i karteczkę "na zdrowie". czas pokaże, ale tym razem to akurat pokaże nam, że warto było czekać — albo i nie.
no ale serio, tyle tych plotek co się rozbijają o realne życie, że aż szkoda gadać. a wy ciągle wierzcie, że tym razem to będzie inaczej? niech was nie zwiedzie ten "Grabek" co Mateusz_Gornik176 wymyślił — on był prawdziwy, bo to był nasz człowiek, a nie jakiś anioł z klauzulą transferową. reszta? no cóż… czas pokaże.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Ej kurwa, ale tu dzisiaj się rozpisaliście jakbyście mieli spotkanie z okazji jakiegoś ME czy co 😤 A my w Bydgoszczy to tylko patrzyliśmy jak nasz Napastnik Kutas wczoraj w amatorach rozwalil dwa gole z dystansu, a trener nawet nie kiwnął palcem, że weźmie go na seniorów! 💪 I co, mielibyśmy czekać na jakiegoś cudzego numer dziewięć co się boi nawet rzutów wolnych? No chyba że trafi się jakiś szaleniec co ma pazur jak ten wasz Grabek z Radomia i palcem się nie ruszy za asystę, bo mu się zachciało gola!
I jeszcze te pierdoły o milionach — ja wiem, że nasz budżet to głównie browar i papierosy na trybunach, ale jak ktoś ma serce i umie kopnąć, to niech idzie i strzela, a my wsadzimy go na nosze jeśli trzeba! 🔥 Przecież prawdziwy facet z Zawiercia nie czeka na papierki, tylko gra do upadłego, no nie?
Serce z drużyną, głowa na pauzie.